asia8537
26.07.09, 13:22
Witajcie
jak mój synek był mały czytałam i słyszałam o drgawkach
gorączkowych, tak "na wszelki wypadek" żebym w razie czego wiedziała
co i jak... A więc wiedzialam, że u niektórych dzieci drgawki
występują przy bardzo wysokiej temreraturze, u innych przy niższej,
ale ogólnie nie ma co się martwić na zapas, że występują bardzo
rzadko, że jak dziecko raz czy dwa miało wysoką gorączkę i nie
dostało drgawek, to już ich nie dostanie... myliłam się.
Synek koleżanki (2 latka) niedawno przy temp. 38,2 st.C dostał
łagodnych drgawek (w ciągu swojego życia miał o wiele wyższą temp.,
ale wtedy drgawki nie wystąpiły). I tu dowiedziałam się od lekarza,
że tak naprawdę nie ma konkretnej reguły, kiedy mogą wystąpić
drgawki. Jak wtedy postępować? (Jak się okazało moja wiedza na ten
temat okazała się... zerowa). Przede wszystkim należy zachować
spokój, położyć dziecko w pozycji bezpiecznej na boczku (aby się nie
zachłysnęło, ponieważ dziecko może wtedy zwymiotować), odchylić
główkę lekko do tyłu, aby ułatwić oddychanie, zapewnić dostęp
świeżego powietrza (otworzyć okno, rozpiąć kołnierzyk), jeżeli
zajdzie taka potrzeba - przytrzymać dziecko, aby w czasie drgawek
nie zrobiło sobie krzywdy (nie spadło, nie uderzyło się), oczywiście
zadzwonić po pogotowie, lekarz po przyjeździe powinien podać lek
przeciwdrgawkowy/ lub podać samemu - Relsed, w postaci wlewki
doodbytniczej. Zgodnie z tym, co powiedział lekarz - atak drgawek
trwa maksymalnie 4 minuty, po czym sam ustępuje. Wtedy dziecko jest
senne, i można pozwolić mu spać, jednak trzeba obserwować oddech -
jeśli dziecko jest różowe, (tzn. ma normalny kolor skóry), oddech
równy i miarowy - wszystko w porządku.
Zatem czego nie należy robić w przypadku drgawek?
Lekarz powiedział, ze pierwszy atak drgawek to szok dla rodziców (i
wcale się nie dziwię), i robią wszystko (także to, czego nie
powinni) aby ratować dziecko. Nie wolno robić sztucznego oddychania
(dziecko może w trakcie drgawek sinieć), ani polewać twarzy dziecka
wodą. W trakcie trwania drgawek może wystąpić szczękościsk,
absolutnie nie wolno wtedy próbować otworzyć dziecku ust na siłę,
poprzez np. wpychanie do buzi palców, podwadzanie ich łyżką (lub
innymi twardymi rzeczami - jak twierdził lekarz, w swojej praktyce
widział dzieci z połamanymi ząbkami lub złamaną szczęką, czyli po
prostu takie próby nic nie dają, skurcz, który wtedy łapie jest zbyt
silny i sam musi ustąpić).
Ale ogólnie drgawki takie nie są niebezpieczne dla życia dziecka i
występują rzadko...
Nie piszę tego postu, aby panikować lub Was straszyć. Gdyby nie
przypadek koleżanki, nigdy bym tyle nie wiedziała na temat drgawek,
i - gdyby zdarzyły sie mojemu dziecku - naprawdę nie wiedziałabym co
robić, a prawdopodobnie robiłabym to czego nie wolno robić w takich
przypadkach. Drogie Mamy - jeśli zapomniałam o czymś tu jeszcze
napisać, albo Wy macie już w tym jakieś doświadczenie - dopiszcie
się, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ta wiedza może okazać się przydatna.
Pozdrawiam.