Dodaj do ulubionych

Zmieniacie pieluchy przy...

31.07.09, 22:18
znajomych, rodzinie w tym samym pokoju co siedzicie? Ostatnio mąż
był z dzieckiem u teściów było jeszcze parę obcych osób, mówiłam
żeby przebierał zawsze w innym pokoju ale oczywiście tego nie
zrobił. Ja za każdym razem wychodzę z dzieckiem. Uważam że nie
każdemu musi się to podobać i wygląda mało estetycznie. Jak robicie?
Czy może ja się za bardzo tym przejmuję.
Obserwuj wątek
    • agazagie Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 22:26
      Zmieniałam pieluchy na masce samochodu w lesie, na przystanku autobusowym, na
      kawałku trawnika przy stacji benzynowej, przy rodzinie, przy znajomych...
      wielkie mi rzeczy. Akurat bardziej w danej chwili zależy mi na komforcie dziecka
      niż na komforcie psychicznym i estetycznym innych osobników. Przecież nie robię
      tego na stole między domowym ciastem a kompotem.
    • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 22:32
      Myślę, że za bardzo się przejmujesz. Może faktycznie jak w pieluszce megakupa,
      to może być komuś bardziej wrażliwemu niefajnie. Ale czy warto zabiegać o
      względy ludzi, którym przeszkadza przebieranie niemowlęcia w ich obecności? Nie
      wiem.

      Ja przebieram dziecko tam gdzie mi i jemu wygodnie a jeśli nie mam wyjścia to
      tam gdzie mnie zastanie sytuacja (w parku, w metrze, na przystanku) i chromolę
      co inni na to smile
    • 3-mamuska Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 22:41
      poczytaj:forum.gazeta.pl/forum/w,566,98313126,98313126,przewijanie_w_miejscu_publicznym.html
    • magoska1984 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 23:04
      w domu zawsze przewijam przy kimś, czy to gość czy domownik, u kogoś
      w sumie też.
    • semi-dolce Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 23:07
      Jak mam możliwość to wychodzę. Jak nie mam to się nie przejmuję. Przy czym w
      przeciwieństwie do poprzednicznki nie zdazyło mi się na masce samochodu
      przewijać. Z jednej przyczyny - mam kombi, bardzo wygodnie przewija się w
      otwartym bagazniku.
      • atena12345 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 21:34
        semi-dolce napisała:

        nie zdazyło mi się na masce samochodu
        > przewijać. Z jednej przyczyny - mam kombi, bardzo wygodnie
        przewija się w
        > otwartym bagazniku.

        to prawda smile
        • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 02.08.09, 00:34
          Kurde. Mam wrażenie, że nawet jak bym miała kombi to bym nie dała rady. Mamy
          zadziwiający dar wykorzystywania bagażnika do maksimum smile
          • emissy Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 10:27
            ale tylną kanapę chyba macie??

            Jeżeli jest taka mozliwość zawsze przewijam dziecko w odosobnieniu.
            Jeżeli nie ma , robię to jak najdyskretniej.
            uważam, że dla otoczenia nie ma nic fascynującego w brudnej pupie
            mojego syna.
            • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 11:45
              Tylną kanapę mamy, ale cholernie niewygodna. Musiałam ze dwa razy tam przebierać
              malucha i masakra była. Jest tak wyprofilowana, że nie da się normalnie dziecka
              położyć. Poza tym obok fotelika zostaje naprawdę mało miejsca i jak dziecko leży
              to ja się już nie mieszczę smile

              No cóż, ani ja ani dziecko ekshibicjonistami nie jesteśmy, ale czasem jest mus
              więc się nie przejmuję zbytnio.
    • aniasa1 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 23:16
      Zawsze w innym pokoju. To ze ja mam dziecko i jestem gotowa oglądAC i wąchac
      kupki mojego dziecka, nie znaczy ze powinnam zmuszac do tego innych. Ale gdyby
      to byla kawalerka z maciupenka łazienką przeprosilabym wszytkich i zrobila to w
      ich obecnosci, szybciutko zeby nie zasmrodzic pomieszczenia. Ja jak zawsze w
      poprezk od innych, ale wkurza mnie takie podejscie: w nosie mam co inni
      pomyslą... Sa jakies granice. Jesli jest inne miejsce w ktorym mozna przewinac
      malucha to po kiego grzyba robic to przy innych? Zeby podziwiali tłuściutkie
      pośladeczki mojego malucha? Czy zeby pochwalic sie jak to ja blyskawicznie
      potrafie zmienic pieluche???? Po co?
      Na masce tez nie zmieniam ........ mi nie szkoda siedzenia w srodku auta
      • agazagie Re: Zmieniacie pieluchy przy... 31.07.09, 23:34
        Mi tez nie szkoda - po prostu na masce wygodniej, bo połowę siedzenia z tyłu
        zajmuje fotelik, z przodu na miejscu dla pasażera tez mało komfortowo. Kombi
        niestety nie posiadam, żeby robić to w bagażniku wink
      • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 00:06
        aniasa1 napisała:

        > Na masce tez nie zmieniam ........ mi nie szkoda siedzenia w srodku auta

        Widać masz wygodne szerokie i płaskie siedzenia. Nie wszystkich stać na takie
        limuzyny wink
      • franczii Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:08
        dopoki bylo jedno dziecko, to tez przewijalam na tylnym siedzeniu, teraz na
        tylnym siedzeniu teraz w samochodzie mam dwa foteliki, wiec to nie kwestia ze
        kanapy szkodasmile Poza tym na kanape chociaz wlasna zawsze recznik kladlam do
        przewijania.
    • 18_lipcowa1 ze jak? 31.07.09, 23:39
      Moze mi zapach i wyglada gowna wlasnego dziecka bedzie pasowal i
      pachnial jak roze ale to nie znaczy ze inni musza to ogladac i
      wdychac.W zyciu bym nie przewiajala przy ludziach- z szacunku dla
      nich i dla dziecka-ja sie nie podcieram publicznie wiec moze dziecko
      tez nie chce.
      Buractwo to dla mnie jest, tak samo jak wywalanie oblesnego
      wyciagnietego cycka publicznie, ale to pewnie wiecie.
      • aniasa1 Re: ze jak? 01.08.09, 00:03
        ej nie przesadzaj.... Ja mam całkiem niezle cycki. hihihihi
      • joshima Re: ze jak? 01.08.09, 00:07
        Pieluszka niemowlęcia nie zawsze zawiera gó.... Przeważnie jednak go nie zawiera smile
        • 18_lipcowa1 Re: ze jak? 01.08.09, 00:24
          joshima napisała:

          > Pieluszka niemowlęcia nie zawsze zawiera gó.... Przeważnie jednak
          go nie zawier
          > a smile
          >

          tak ,pieluszka niemowlecia nie zawiera gowna, zawiera cudnie
          pachnace roze i slodkie czekoladki po prostu
          • ciociacesia lipcowa 01.08.09, 00:26
            kupa jest po okrsie noworodkowym jedna dziennie w porywach do jedenej tygodniowo
            - mielismy tak przez 3 cudne miesiace. pozostałe x pieluch na dobe to 'tylko' siki
            • koza_w_rajtuzach Re: lipcowa 01.08.09, 16:01
              > kupa jest po okrsie noworodkowym jedna dziennie w porywach do jedenej tygodniow
              > o
              > - mielismy tak przez 3 cudne miesiace. pozostałe x pieluch na dobe to 'tylko' s
              > iki

              Są różne dzieci.
              Mój syn akurat sadzi tylko 1-2 kupy dziennie, ale córka przez cały okres
              niemowlęcy wypróżniała się ok 5-8 razy dziennie i w jej przypadku rzeczywiście
              każda zmiana pieluszki równała się z kupą wink.
              • bweiher Re: lipcowa 01.08.09, 20:48
                Mój syn ma 1,5 roku i robi kupy 3-4 razy dziennie.A więc co druga
                pielucha to zasranie.
          • joshima Re: ze jak? 01.08.09, 00:29
            18_lipcowa1 napisała:

            > tak ,pieluszka niemowlecia nie zawiera gowna, zawiera cudnie
            > pachnace roze i slodkie czekoladki po prostu

            A i owszem. Przeważnie zawiera bezbarwny i bezwonny mocz skutecznie związany
            przez bezwonny żel smile
            • 18_lipcowa1 Re: ze jak? 01.08.09, 00:32

              > A i owszem. Przeważnie zawiera bezbarwny i bezwonny mocz
              skutecznie związany
              > przez bezwonny żel smile
              >

              Aha i dlatego wszyscy MUSZA to widziec..
              Rozumiem.
              • joshima Re: ze jak? 01.08.09, 00:42
                18_lipcowa1 napisała:

                > Aha i dlatego wszyscy MUSZA to widziec..
                > Rozumiem.

                Nie. Dlatego nie rozumiem co to komu przeszkadza.
                • lukrecja34 Re: ze jak? 01.08.09, 07:24
                  ale przecież nikt nie napisał czy chodzi o kupę czy tylko zasikaną
                  pieluchę-chodzi po prostu o KULTURĘ.mnie odchody własnego dziecka nie
                  przeszkadzają ale nie wyobrażam sobie myć tyłek z kupy przy gościach bo nie chce
                  mi się szukać bardziej ustronnego miejsca.i bez przesady-z kupą w pieluszce
                  można kilka minut poczekać,naprawdę nie wierzę w te magiczne pół godziny
                  poszukiwań godnego miejsca..
                  moje dziecko to pępek świata-ale tylko dla mnie.kogoś innego przewijanie dziecka
                  może najnormalniej obrzydzić.miejcie to na uwadze.
                  • joshima Re: ze jak? 01.08.09, 11:53
                    Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka, a kultury na pewno nie będę się uczyć
                    od 18_lipcowa1 bo niewiele ma w tym temacie do zaoferowania smile
                    • 18_lipcowa1 Re: ze jak? 01.08.09, 12:34
                      joshima napisała:

                      > Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka, a kultury na pewno nie
                      będę się uczy
                      > ć
                      > od 18_lipcowa1 bo niewiele ma w tym temacie do zaoferowania smile


                      Ty tez nie za bardzo.Mam nadzieje ze masz tego swiadomosc.
                      >
            • agulle Re: ze jak? 01.08.09, 20:00
              kłuciłabym się, czy bezbarwny i bezwonny smile
              • joshima Re: ze jak? 02.08.09, 00:36
                agulle napisała:

                > kłuciłabym się, czy bezbarwny i bezwonny smile

                No w przypadku małego niemowlęcia, jeśli jest inaczej to dobrze by było się udac
                do lekarza.

                PS. ó smile
          • 3-mamuska lipcowa w3acz 06zg 01.08.09, 10:52

            18_lipcowa1 napisała:

            > joshima napisała:
            >
            > > Pieluszka niemowlęcia nie zawsze zawiera gó.... Przeważnie jednak
            > go nie zawier
            > > a smile
            > >
            >
            > tak ,pieluszka niemowlecia nie zawiera gowna, zawiera cudnie
            > pachnace roze i slodkie czekoladki
            Chodzi o to ze dziecko robi kupe 1 dziennie a ple chuche trzeba zmienic co 4
            godziny,jesli dziecko duzo pije to czesciej,aiec nie zawsze jest kupa i nie
            smierdzi kupa.ZROZUMIALAS ale tobie mozna wybaczyc bo nie maz
            doswiadczenia(wyjatek to noworodek robi kupe czesto,ale tu chodzi o strasze dzieci)
    • joshima Re: brawo mamusie... 01.08.09, 00:02
      Nie obchodzi mnie, że ktoś po mnie jedzie ani nawet, że uważa, że mam kupę w
      mózgu. Jeśli w kimś nie ma dość empatii, żeby zrozumieć że nie będę ganiać pół
      godziny w poszukiwaniu miejsca w którym mogę przewinąć malucha nie rzucając się
      w oczy to ja nie widzę powodu, żeby się kimś takim przejmować. Howg...
      • 18_lipcowa1 Re: brawo mamusie... 01.08.09, 00:20
        Jeśli w kimś nie ma dość empatii, żeby zrozumieć że nie będę ganiać
        pół
        > godziny w poszukiwaniu miejsca w którym mogę przewinąć malucha nie
        rzucając się
        > w oczy to ja nie widzę powodu, żeby się kimś takim przejmować.


        Zartujesz sobie? Mozna wyjsc do drugiego pokoju, chociazby innego
        pomieszczenia, toalety, odwrocic sie. Jezu, cokolwiek.
        Twoje dziecko i jego kupa to pepek swiata tylko dla Ciebie, daj zyc
        innym.
        Rozumiem ze sie wyprozniasz i podcierasz tez przy ludziach bo
        przeciez nie ganiasz przez pol godziny w poszukiwaniu toalety?
        • joshima Re: brawo mamusie... 01.08.09, 00:28
          18_lipcowa1 napisała:

          > Zartujesz sobie? Mozna wyjsc do drugiego pokoju, chociazby innego
          > pomieszczenia, toalety, odwrocic sie.
          Oooo. Można odwrócić się. Czyli jednak nie trzeba koniecznie wychodzić co?
          Owszem można to zrobić jeśli się da i jeśli to dla mnie i dziecka jest
          wygodniejsze. Jeśli nie to wybacz ale wychodzić nie będę smile


          > Twoje dziecko i jego kupa
          Jeśli według ciebie zmiana pielucy = kupa, to chyba nie wiesz za bardzo o czym
          mówisz.

          > Rozumiem ze sie wyprozniasz i podcierasz tez przy ludziach bo
          > przeciez nie ganiasz przez pol godziny w poszukiwaniu toalety?
          Wiesz. Jednak jest różnica w poszukiwaniu toalety jak się chce i można potrzymać
          a przewijaniu dziecka, które się zmoczyło/zakupkało i trzymanie go w tym jest
          dla niego co najmniej niekomfortowe.

          Masz niemowlę, czy teoretyzujesz?
          • izazdo Re: brawo mamusie... 01.08.09, 17:41
            teoretyzuje. Jeszcze nie urodziła big_grin
            • 18_lipcowa1 Re: brawo mamusie... 01.08.09, 18:30
              izazdo napisała:

              > teoretyzuje. Jeszcze nie urodziła big_grin
              >

              i co z tego?
              sadzisz ze kazda ktora urodzila lubi podtykac dziecieca du...
              gosciom pod nos?
          • agulle nie rozumiem co znaczy szybko trzeba zmienić 01.08.09, 20:10
            Wiesz. Jednak jest różnica w poszukiwaniu toalety jak się chce i
            można potrzyma
            > ć
            > a przewijaniu dziecka, które się zmoczyło/zakupkało i trzymanie go
            w tym jest
            > dla niego co najmniej niekomfortowe.

            tak na gwałt trzeba przewinąć, jeżeli używasz pieluch tetrowych i
            wtedy myślę, ze maluch wytrzyma te trzy minuty, zanim mama wypatrzy
            ustronne miejsce.
            Nie rozumiem: to ile Twoje dziecko sika, ze po jednym zsikaniu się
            zalał całą pieluszkę, że trzeba NATYCHMIAST zmienić??
            No chyba, że trzymasz dzieciaka w pampersiaku tak długo, aż przecieka
            to wtedy, rzeczywiście pośpiech ma sens.
            • joshima Re: nie rozumiem co znaczy szybko trzeba zmienić 02.08.09, 00:33
              agulle napisała:

              > tak na gwałt trzeba przewinąć
              Bywa. Nawet jeśli nie mówimy o tetrze. Następna teoretyczka?

              > Nie rozumiem: to ile Twoje dziecko sika
              A Twoje ile? I kto mówi, że zamierzam przewijać dziecko po pierwszym wysiusianiu
              do świeżej pieluchy? Przewijam dziecko, kiedy przeszkadza mu mokra pielucha smile

              Czytanie ze zrozumieniem to bardzo, jak widac trudna sztuka.
              • agulle Re: nie rozumiem co znaczy szybko trzeba zmienić 02.08.09, 08:04
                Czytam ze zrozumieniem, ale dalej nie pojmuję, dlaczego trzeba natychmiast, że nie ma nawet tyle czasu ile dorosła potrzebuje na
                znalezienie toalety w razie potrzeby.
                Mi się jeszcze nigdy coś takiego nie zdarzyło, że nagle w tej
                sekundzie muszę zmienić pieluchę i nie ma czasu na szukanie...
                może dlatego, ze mamą jestem dopiero od 5ciu m-cy
                a może dlatego, ze działam zapobiegliwie:
                - bezpośrednio przed wyjściem z domu obowiązkowa zmiana pieluchy, bez
                względu na to ile tam już jest (no chyba, ze jest całkiem sucha)
                - pilnuję, żeby dzieciak miał na sobie pieluszkę max trzy godziny,
                więc jak wiem, ze zbliża się pora zmiany to szukam gdie by można było
                ...

                • 18_lipcowa1 ja ci napisze o co chodzi... 02.08.09, 09:13
                  dlatego ze ONA JEST MAMA DZIDZI I KONIEC
                  ma prawo zrobic wszystko BO DZIDZIA NIE BEDZIE CZEKALA i MA GDZIES
                  INNYCH


                  to niepojete jak sie mlodym matkom we lbach przewraca
                  a potem sie dziwia ze taka a nie inna opinia krazy o nich
                  to krzywdzace dla normalnych matek
                  • joshima Re: ja ci napisze o co chodzi... 02.08.09, 17:39
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > to niepojete jak sie mlodym matkom we lbach przewraca

                    Poczekam i popatrze jak się Tobie przewróci. A jeśli o mnie chodzi ja się nie
                    dziwię ludzkim opiniom, bo mi niewiele na nich zależy. Szczególnie jeśli chodzi
                    o obcych a najbardziej o teoretyków. Taka już jestem.
                    • 18_lipcowa1 Re: ja ci napisze o co chodzi... 03.08.09, 09:21

                      > Poczekam i popatrze jak się Tobie przewróci. A jeśli o mnie chodzi
                      ja się nie
                      > dziwię ludzkim opiniom, bo mi niewiele na nich zależy. Szczególnie
                      jeśli chodzi
                      > o obcych a najbardziej o teoretyków. Taka już jestem.
                      >


                      Nudzisz.
                      • joshima Re: ja ci napisze o co chodzi... 03.08.09, 11:45
                        Jako i Ty.
                        • 18_lipcowa1 Re: ja ci napisze o co chodzi... 03.08.09, 14:23
                          joshima napisała:

                          > Jako i Ty.


                          Wiesz czemu? Bo brak Ci argumentow. Bo wiecznie w kolko tylko
                          jedno ''jestes teoretykiem ,zobaczysz jak urodzisz, wszystko ci sie
                          pozmienia''. To jedyne co piszesz, pomimo iz wypowiedzialy sie tu
                          matki czyli nie tylko osoby z teoriami ale i praktyka ze nie robia
                          tego, tak jak i ja pisalam. Ze tego robic nie chce. Czyli mozna.
                          Wiec przestan juz na kazdym kroku podkreslac ze mi sie zmieni.
                          >
                          • joshima Re: ja ci napisze o co chodzi... 03.08.09, 22:50
                            smile Nudzisz...
                            • 18_lipcowa1 Re: ja ci napisze o co chodzi... 03.08.09, 23:36
                              joshima napisała:

                              > smile Nudzisz...
                              >
                              napisz ze mi sie odmieni jak urodze
                              plisss
                • joshima Re: nie rozumiem co znaczy szybko trzeba zmienić 02.08.09, 17:37
                  agulle napisała:

                  > Czytam ze zrozumieniem, ale dalej nie pojmuję, dlaczego trzeba natychmiast, że
                  > nie ma nawet tyle czasu ile dorosła potrzebuje na
                  > znalezienie toalety w razie potrzeby.
                  Bo znalezienie w mieście ustronnego miejsca odpowiedniego do przebrania dziecka
                  graniczy niemal z cudem (o toaletach z przewijakiem w ogóle nie marzę) i zajmuje
                  znacznie więcej czasu niż znalezienie toalety wystarczającej dla dorosłego.
                  Paniała?


                  > Mi się jeszcze nigdy coś takiego nie zdarzyło, że nagle w tej
                  > sekundzie muszę zmienić pieluchę i nie ma czasu na szukanie...
                  Może to zależy gdzie człowiek mieszka i bywa wink

                  > - bezpośrednio przed wyjściem z domu obowiązkowa zmiana pieluchy,
                  No to masz farta, że to wystarcza. Ja muszę czasem (kilka razy w tygodniu) wyjść
                  z domu z czteromiesięcznym dzieckiem na 6-7 godzin (nie będę się tłumaczyć
                  dlaczego). W tym czasie jadę pociągiem, komunikacją miejską, jestem u klinice,
                  na ulicy. I co mi radzisz? Jedna pieluszka i ma wystarczyć? Jak widzisz nie
                  wiesz wszystkiego i wygląda na to, że nie wszystko jesteś w stanie sobie
                  wyobrazić. No ale tak to jest jak się z dzieckiem tylko na spacer i z powrotem
                  chodzi.

                  > - pilnuję, żeby dzieciak miał na sobie pieluszkę max trzy godziny,
                  > więc jak wiem, ze zbliża się pora zmiany to szukam gdie by można było
                  No to się ciesz, że możesz przewidzieć kiedy trzeba będzie zmieniać tongue_out Nie
                  wszyscy mają tak idealnie.
    • buszynska Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 08:30
      Choc z pewnoscia nikogo to nie obchodzi to mianuje TEN watek jednym
      z bardziej idiotycznych i nie potrzebnych, bo nic nie wnoszacym na
      tym forum.
      Choc z drugiej strony musze sie przyznac, ze zazdroszcze autorce
      tego watku problemu lepiej zajmowac sie takimi dylematami niz
      ciezszym kalibrem.............
    • ala.81 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 09:31
      jeśli nie mam innej możliwości przewijam przy świadkach wink

      mnie też wkurza, że niektóre mamuśki się nie przejmują

      mam znajomą która przychodząc do mnie, nigdy nie kładzie syna (3-4miesiące) w wózku - chociaż wjeżdza nim do pokoju, ani w łóżeczku mojego dziecka, które specjalnie dla niej przygotowuje. Mały zawsze leży między nami na sofie, bez żadnej pieluszki/kocyka itp. Przynoszę więc coś aby podłożyła pod dziecko, a ona na to "nic mu się nie stanie" i dopóki dziecko leży jest ok, ale ona nawet przewija małego nie dając nic pod jego pupę uncertain

      pamiętam jeszcze jak kilka lat temu do mojego męża przyszły znajome - jedna z dzieckiem. Mały się skupkał a znajoma umyła dziecko w zlewie w kuchni, bo " musiałaby się schylać do wanny" (nie mamy w łazience umywalki, a umywalka w wc jest zbyt mała aby umyć dziecko swobodnie)
      • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 11:57
        To co opowiadasz jest po prostu straszne. Zlew kuchenny jak wiadomo jest na ogół
        sterylny, że nawet nie trzeba go myć, a tu taka flondra dziecko w nim umyła.

        Jeśli zaś chodzi o kładzenie dziecka bez "zabezpieczenia" na cudzych sofach to
        nawet rozumiem Twoje zaniepokojenie. Ja bym się do czegoś takiego nie posunęłam.
        Mam dostatecznie dużo szacunku do cudzej własności zwanej potocznie dorobkiem.
      • embeel Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 11:58
        Lipcowa, ty urodź wreszcie to przestaniesz teoretyzować i zobaczysz jak to jest
        realu i jak Ci się szybko światopogląd na wiele rzeczy zmieni.
        • tijgertje Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 12:54
          A co wy sietej lipcowej tak czepiacie. Moj mlody byl zapieluchowany
          prawe 4 lata, a w tym czasie zawsze udawalo mi sie go przewijac w
          taki sposob, zeby nie wystawiac jego klejnotow í wytworow na widok
          publiczny. Podobnie nie zalatwiam wlasnychpotrzeb na widoku i nie
          podoba mi sie, jak inni to robai nie liczac sie z tym, ze
          zalatwianie potrzeb fizjologicznych niezaleznie od wieku to
          czynnosc ktora chca ogladac tylko zboczency (no coz,
          niektorych to podnieca i nawet specjalny rodzaj porno sobie
          wymyslili). Jezeli ktos uwaza swoje dziecko za pepek swiata i
          absolutnie nie liczy sie z tym, co otoczenie mysli, to zupelny brak
          kultury, a przewijanie publicznie jest zachowaniem aspolecznym i
          posiadanie dziecka nie jest zadnym usprawiedliwieniem!
        • bweiher embeel 01.08.09, 20:44
          embeel napisała:

          > Lipcowa, ty urodź wreszcie to przestaniesz teoretyzować i
          zobaczysz jak to jest
          > realu i jak Ci się szybko światopogląd na wiele rzeczy zmieni.


          Mam nadzieję ze lipcowa nie zmieni pogladów co do tego.
          Zanim zaszłam w pierwsza ciaze strasznie wkurzało mnie takie
          podejście niektórych mam.Dlaczego ja mam ogladać czyjeś dziecko z
          goła dupa i zawartość jego pieluchy? Po urodzeniu dziecka też nie
          zmieniłam zdania i nawet mając własne pamietałam ze skoro mi się to
          nie podobało to pewnie innym ludziom też nie.
          • 18_lipcowa1 Re: embeel 02.08.09, 00:09
            dokladnie
            nie rozumiem dlaczego ma mi sie wszystko zmienic....BO CO?
            • joshima Re: embeel 02.08.09, 00:39
              Pożyjemy zobaczymy.
              • 18_lipcowa1 Re: embeel 02.08.09, 09:15
                joshima napisała:

                > Pożyjemy zobaczymy.
                >


                przestan prosze
                nie tlumacz sharibienia swojego mozgu dzidzia
    • kaskahh Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 12:10
      staram sie nie obciazac innych zapachami mojego dziecka
      jesli jest mozliwosc - odchodze, wychodze
      • slonko1335 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 13:01
        Nie przewijam dziecka między stolikami w lokalu, w autobusie czy w sklepie.
        Wychodzę do innego pomieszczenia jak jestem w gościach o ile jest oczywiście
        taka możliwość. Nie miałabym natomiast najmniejszych skrupułów żeby przewinąć
        dziecko w przedziale w pociągu, gdybym była w długiej podróży bo niby gdzie
        miałabym to zrobić? Oczywiście tylko teoretyzuję, bo póki co nigdy z dziećmi
        pociągiem nie jechałam. Jak mam możliwość to staram się unikać tego aby inni
        ludzie patrzyli jak przewijam dziecko, bez względu na to co jest w pieluszce.
        Wczoraj byliśmy nad morzem, obok nas byli rozłożeni ludzie z około dwulatkiem,
        dziecko oczywiście latało z gołym tyłkiem, kupę zrobiło na piasek, do dołka
        który wykopał tatuś, niby nic ale ja wolałam iść z córką do toalety po prostu,
        tym bardziej, że rozłożeni byliśmy przy zejściu na plażę a toaleta bardzo blisko
        była. Złośliwie życzę im aby ich dziecko bawiąc się w piasku natknęło się na
        takie znalezisko przy następnej okazji, może wtedy trochę pomyślą....
        • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 02.08.09, 00:39
          No wiesz. Sytuacja, którą o pisałaś to jednak co innego, prawda?
    • balsamina-niecierpek Kto ma pszczoły, ten ma miód... 01.08.09, 15:38
      To zależy. Jak mówiło sie u nas w szkole, są ludzie, klamki i całe
      zamki smile Generalnie staram się przewijać dziecko w miejscu do tego
      przeznaczonym, łazienka o ile jest w niej jakaś płaska powierzchnia
      nadaje się znakomicie. Zdarzyło mi się rozkładać flanelową pieluchę
      na podłodze łazienki w knajpie i tam przewijać, o przewijaniu w
      samochodzie, na wózku w parku i w innych podobnych okolicznościach
      nie wspomnę.
      Uważam, że w sytuacjach podbramkowych małą potrzebę można przewinąć
      szybko i zręcznie nie oddalając się zbytnio od ludzi. Z dużą jadnak
      poszukałabym ustronnego miejsca, bo to i smród, i konieczność
      większego mycia, i być może przebierania, i cała operacja dłużej
      trwa...
      "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród" - mawiali
      nasi przodkowie. No więc skoro MAM dziecko, to zaszczyt wąchania
      jego różnych odorków przypada mnie, reszta świata nic tu nie
      zawiniła.
      • balsamina-niecierpek P.S. 01.08.09, 15:42
        A co do znajomych, to są różni. Inaczej jest u przyjaciółki - matki
        dwojga maluchów, która sama woła "daj spokój, po co będziesz
        wychodzić, dam ci pieluchę, podłóż sobie, a pampersy masz?", inaczej
        u nobliwej cioci.
    • koza_w_rajtuzach Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 15:56
      To zależy.
      Tzn. przy osobach, które wiem, że to nie zbrzydzi (mama, teściowa) zmienię
      pieluchę Przy innych osobach nie.
      Zresztą powiem szczerze, że nie lubię jak ktoś ogląda intymne części ciała moich
      dzieci.
    • agatracz1978 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 18:08
      Zależy przy kim. Przy najbliższej rodzinie tak, bo wiem że im to nie
      przeszkadza. Jak Mała zrobi kupkę wychodzę. Nie uważam, że przewinięcie Małego
      dziecka przy kimś to coś strasznego i nie uważam tego za brak kultury. Czasem
      kiedy jestem u rodziców pozwalam Małej leże bez pieluchy i też nikogo to nie
      szokuje. Jak sobie siusiu zrobi tak leżąc to też nie ma problemu. I jak któreś z
      rodziców albo rodzeństwo wyniesie pieluchę Małej to też tego nadmiernie nie
      przeżywają. Jak muszę Małą nakarmic w parku to też to robię - nie afiszuję się z
      tym ale nie robię też większego problemu. To normalne czynności wykonywane przy
      dziecku KAŻDYM.
    • agulle staram się to robić w ustronnym miejscu 01.08.09, 19:56
      Jeżeli jestem u kogoś w domu to wychodzę do innego pokoju, żeby
      zmienić pieluszkę. Chodzi mi o intymną atmosferę dla maluchów. Mam
      koleżankę, która do dzisiaj nie potrafi swojej mamie wybaczyć, ze
      puściła ją (jako kilkunastomiesięczną) bez majtek po działce w upalny
      dzień (na dowód ma foto).
      Zresztą karmię też w ustronnym miejscu (dla uzupełnienia: karmię
      butelką) i nie chodzi mi o chowanie się, ale o samopoczucie moich
      dzieci. Chociaż mogłoby się wydawać, że za bardzo ich nie wzrusza to
      czy ktoś ich ogląda nago.
      Jeżeli ktoś za nami pójdzie do pokoju, gdzie zamierzam przebrać
      dzieci nie czuję się skrępowana i nie wyganiam.
      W terenie w samochodzie w środku.
      • bweiher Re: staram się to robić w ustronnym miejscu 01.08.09, 20:20
        ja też jezeli jest taka mozliwośc wolę wyjść do innego pokoju lub
        przewinąć dziecko w jakimś ustronnym miejscu.Jeśli nie ma takiej
        mozliwości odwracam się tak żeby dziecko i zawartośc pieluchy
        zasłonić.Po pierwsze sama nie lubię widoku kup innych dzieci i
        sądzę ze inni też nie mają takiej potrzeby żeby ogladać zawartość
        pieluchy mojego dziecka.Nawet jeśli jest tylko siku,to po co mam
        wystawiać na widok publiczny tyłek i inne narządy dziecka?
        Przewijanie w miejscun gdzie wszyscy to widza jest po prostu
        niesmaczne i jest to niekulturalne.Tak samo nie smarczę przy
        ludziach,bo jest to obrzydliwe.Wolę wyjść lub chociaż się odwrócić.
        Kupa dziecka jest śmierdząca a już w ogóle gdy zaczyna spożywać
        inne pokarmy niż tylko mleko.Pamiętajcie o tym zanim przewiniecie
        dzieciaka w tym samym pomieszczeniu gdzie inni jedzą np obiad,albo
        chociaż piją kawę.
    • dordulka Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 20:52
      Jezeli tylko moge, wychodze do drugiego pomieszczenia, ide do toalety, itp. Nie znosze epatowac brudna pielucha przed oczami innych, a juz na pewno nie w czasie rodzinnego obiadusmile

      Ale wiem, ze jestem w mniejszosci. Ostatnio na imprezie rodzinnej w knajpie ja przewijalam mojego 5-mies niemowlaka w toalecie (bylo dosc miejsca), a kuzyni rozlozyli sie z kupa u swojego dwulatka w hallu ogolnodostepnym na przeciwko sali restauracyjnej na laweczce i raczyli zmysly obecnych odchodami swego synka.

      Rozumiem sytuacje kryzysowe, wowczas dobro dziecka liczy sie najbardziej. Ale postawa "Mam dziecko i g...o mozesz mi zrobic i tylko sprobuj mi zwrocic uwage" jest dla mnei nei do przyjecia. Tyczy sie to nie tylko przewijania, ale i pozwalania na rozne zachowania u starzych dzieci. Nie dotyczy karmienia piersiasmile, zeby nie bylo.
    • mamaorzeszka Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 21:14
      A ja zawsze staram się patrzeć z perspektywy dziecka. Sama bym nie
      chciała żeby ktoś mnie obnażał publicznie więc i ja staram się tego
      nie robić z moim dzieckiem. Każdemu należy się intymność. Są jednak
      sytuacje, że nie mam wyjścia i muszę zmienić pieluchę na widoku.
      Staram się wtedy zrobić to jak najdyskretniej, ale raczej przez
      wzgląd na dziecko.
    • atena12345 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 21:30
      ja wychodzę do innego pokoju no chyba, że mamy posiadówke matek, to
      wszystkie przebieramy dalej babląc.
    • monikaa13 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 01.08.09, 21:32
      Nie mam żadnego problemu, by przebrać dziecko w obecności innych, w
      przeciwieństwie do mojego męża. Ona zawsze idzie gdzieś w kąt.
      • anulla1 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 02.08.09, 23:46
        Przebieram w miejsach ustronnych, lub takich w których nikomu to
        nie przeszkadza. Co wiecej gdy jestem w gosciach staram się nie
        obdarzać ich pieluchami z z zawartością zwłaszcza z kupą,
        najczęsciej pakuje szczelnie do worka i wywalam później, jeśli
        planuje dłuższy pobyt w danym miejscu, wyrzucam pieluche właśnie
        szczlenie zapakowanyą co oszczędzić domownikom miłego zapachu,
        kupeczki mojego najdroższego i najsłodszego dzieciaczka.

        A tak na marginesie nie wiem czemu czepiacie sie Lipcowej,
        dziewczyna ma racje, liczycie na to że jak urodzi zweryfikuje swoje
        teorie, no nie wiem w tej kwestii mam nadzieje ze nie. To są
        podstawowe zasady egzystowania w społeczeństwie.
        Zaczyna się przewijania w miejsach publicznych, a kończy na robieniu
        siusiu i kupki pod krzaczkiem na placu zabaw...
        • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 00:23
          anulla1 napisała:

          > Zaczyna się przewijania w miejsach publicznych, a kończy na robieniu
          > siusiu i kupki pod krzaczkiem na placu zabaw...

          Bardzo daleko idące i głupie uogólnienie.
          • anulla1 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 09:52
            No nie wiem dla mnie to wielce zbiliżona sytuacja, w jednym i drugim
            przypadku nie szanujesz innych, nie pozatawiajac im wyboru muszą
            wąchać ogladać, cudze kupy...
            • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 11:47
              A dla mnie wcale nie jest zbliżona. Ja przecież nie zostawiam pieluchy w parku
              pod drzewem ani na ławce, anie nie zakopuję w piaskownicy. Dlaczego więc
              miałabym w naturalny sposób przejść do sytuacji w której nakłaniam dziecko do
              pozostawienia swoich ekskrementów w miejscu publicznym? Zastanów się zanim komuś
              coś takiego zasugerujesz.
              • leneczkaz Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:16
                Ale ja wogóle nie rozumiem dyskusji.
                Jeśli są w domu 2 pokoje, w jednym goście a drugi pusty to będziesz g*wno
                zmieniać przy ludziach (a niech patrzą, co mają mieć lepiej!)?
                Rozumiem, jak nie ma wyjścia, jesteście w bunkrze, w okopach i nie da się
                wydostać a dzieć się drze, to zmeiniasz.
                Ale każdy normalny człowiek, z odrobiną smaku (może nawet wstydu), kultury i
                szacunku dla ludzi przeniesie się w ustronne meijsce, bo czym się tu afiszować i
                obnosić? Szczynkami i kupą?
              • anulla1 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:28
                Zastanowiałam się i nadal uważam że przewijanie dziecka publicznie
                jest niekulturalne. Teraz nie mozesz , zaczekać kilka minut aby
                przewinąc dziecko (czas na zanlaezienie ustronego miejsca) A później
                jak 2-3latek w trakcie zabawy powie że chce kupe albo siku, każesz
                mu trzymać i bedziesz biegła do ubikacji.... moze tak ale czemu traz
                nie szanujesz innych. Zapewniam cie, że wiele mam nie widzi problemu
                w obsikaniu krzaczka, wielokrotnie zwracałam uwage takim mamusią,
                były oburzone, mnie to nie psuje tak jak przewijanie przy mnie
                dziecka.
                Pomijam sytuacje, kolezanek które spedzają ze mna dłuższy czas,
                wtedy sama proponuje skorzystanie z naszego przwijaka.
                • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:41
                  anulla1 napisała:

                  > Zapewniam cie, że wiele mam nie widzi problemu
                  > w obsikaniu krzaczka
                  Ja widzę, ale to też zależy od krzaczka smile
    • zazou1980 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 07:31
      zależy od znajomych i rodziny. są tacy, którym wręczam pieluchę i sami
      zmieniają, w tym samym pokoju, co siedzi reszta, ale są tacy kiedy wolę wyjść i
      zrobić to gdzieś indziej...
    • leneczkaz Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 09:22
      Nawet by mi do głowy nie przyszło żeby przewijać przy ludziach. Nigdy też nie
      widziałam nikogo kto by się tak zachowywał.

      Wczoraj dzieć się zes*ał na plaży. Odeszliśmy na odległą część pomostu gdzie nie
      było ludzi i przewinęliśmy młodego. I tak szły 2 pary - jedna mało co nie
      puściła haft, a druga była z dzieckiem więc się zachwycali big_grin i tłumaczyli
      córci, że tu leży dzieć i się mu pieluche zmienia.

      Ale proszę was to obrzydliwe dla rodziców czasem jak kupa śmierdzi tak, że
      omdlewasz... Po co się tym 'dzielić' z otoczeniem? O_o
      • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 11:48
        Ach leneczkaz, Ty nasz forumowy ideale...
        • leneczkaz Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:11
          taaaaaaaadaaaaaaaaaaaaaa big_grin
    • nati.82 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:16
      Czy wy upadłyście na głowę? Miałabym rozłożyć się ze śmierdzącą pieluchą między
      wódką a zakąską gości, bo ja jestem matką i mój dzieciak jest najważniejszy???
      Trochę kultury
      • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:42
        ło matko. Następna ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
    • magdalenasz77 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:48
      Dziewczęta, przecież to nie tak , że jest tylko białe i czarne,
      przecież zależy gdzie, jak i przy kim.Jeśli odwiedzam znajomych w
      kawalerce to nie mam możliwości ruchu i wtedy tak, zmieniam
      pieluszkę przy wszystkich, ale nie macham nią nikomu pod nosem.Jeśli
      mogę wyjśc to wychodzę, jeśli jestem wśród przyjaciół i wiem, że im
      nie przeszkadza to śmiało,jesli jestem w miejscu publicznym, a muszę
      zmianę wykonać szybko to zmieniam, ale staram się to również robić
      dyskretnie i rownież pieluchą nie wymachuję.
      To samo dotyczy karmienia, karmiłam w różnych miejscach i
      sytuacjach , ale zasłaniałam sie pieluszką i nikt nie miał pretensji.
      Wydaje mi się , że nie ma co się zarzekać, że ja to zawsze, a ja to
      nigdy, bo to wszystko zależy od sytuacjismile
      • joshima Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 12:54
        No nareszcie ktoś normalny a nie ą i ę przez bibułkę smile
      • nati.82 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 15:23
        A skąd wiesz, że znajomym to nie przeszkadza? Bo ci tak powiedzieli? Trzeba mieć
        naprawdę tupet, żeby zapytać, czy możesz wystawić śmierdzącą dupę dziecka przy
        stole. A jak odwiedzasz znajomych w kawalerce, to jest jeszcze łazienka. Nie ma
        jak to się usprawiedliwiać z braku kultury.
        • franczii Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 15:50
          Nie trzeba pytac zeby sie dowiedziec. Na haslo:"Maly zrobil kupe musze
          przewinac" znajomi od razu mi proponuja gdzie przewinac. Jesli w lazience sa
          warunki, zeby dziecko bezpiecznie polozyc to jak najbardziej, tym bardziej ze
          mojemu dziecku trzeba tylek wymyc woda ale zwykle w domach niedzieciatych
          takiego miejsca w lazience nie ma. Nikt mi lazienki, w ktorej dziecko moznaby
          polozyc tylko na podlodze nie zaproponuje. Najczesciej proponuja lozko w
          sypialni lub wlasnie kanape w salonie.
          • franczii Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 15:58
            Zreszta ja moim znajomym tez staram sie zapewnic jak najwieksza wygode kiedy u
            mnie przebywaja. to chyba normalne nie? Zawsze proponuje gdzie mozna wygodnie
            nakarmic lub przewinac dziecko i mjac do dyspozycji nawet lozko w sypialni nigdy
            nikt nie kladl dzieciaka na stole w salonie. Gdybym mieszkala w kawalerce i
            zaprosila kolezanke z malym dzieckiem to liczylabym sie z tym, ze dziecko trzeba
            bedzie nakarmic i przewinac i nie dysponujac innym pomieszczeniem staralabym sie
            zapewnic jak najwiekszy komfort w tym jednym pomieszcniu a nie wysylalabym do
            ciasnej lazienki.
    • agag.2 Re: Zmieniacie pieluchy przy... 03.08.09, 13:12
      zmieniam tylko wsrod swoich ale jesli wiem ze to nie kupkasmile jak
      cos grubszego to wychodze a napewno nie zmieniam w restauracji czy
      tym podobne ide do toalety na przewijak a jak jestem blisko
      samochodu to w samochodzie przewijam , wydaje mi sie ze nie musza
      ludzie ogladac tego co Mała zrobi w pieluche , nigdy wczesniej tego
      tez nie lubiłam zanim zaszlam w ciaze wiec szanuje innych zdanie i
      ide tam gdzie powinno sie zmienic pieluche .
      • niezwykladziewczyna Re: Zmieniacie pieluchy przy... 04.08.09, 20:56
        Dziewczyny mi chodziło tylko o warunki domowe teściów,
        rodziców,znajomych żadne lasy, pola, kina, itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka