Dodaj do ulubionych

Lojotokowe zapalenie skory

27.12.03, 19:13
Drogie Mamy,

Juz trace nadzieje - moj 2-miesieczny synek juz od prawie miesiaca meczy sie
(a raczej my sie meczymy, patrzac na niego) wlasnie z ta dolegliwoscia.
Smarujemy go robiona na recepte mascia (baza- cynk), ktora wprawdzie usuwa
krostki, ale jednoczesnie bardzo wysusza mu skorke na buzi. Kazdorazowe
zastosowanie drugiej przepisanej masci (z wit. A) powoduje natychmiastowy
powrot wypryskow... A poniewaz minal juz miesiac tej naszej kuracji, a efekty
mizerniutkie, to - pomocy! Na dodatek obawiam sie, jak bedziemy wychodzic na
spacer w chlodniejsze dni - bez zadnej ochrony tej delikatnej buzi nie
wyobrazam sobie naszych spacerkow...

Dzieki z gory za pomoc -

Zalamana Kasia
Obserwuj wątek
    • mama_majki Re: Lojotokowe zapalenie skory 28.12.03, 08:13
      Niewiele wiem o lojotokowym zapaleniu skory, ale Maja by;a alergiczna jak byla
      malutka i uzywalismy do smarowania buzi 2 kremow - Cold Crem La Roche Possay
      dla alergikow oraz krem z serii Laboratoires SVR tez dla alergicznych malych
      dzieci. Oba do kupienia w aptece. Slyszalam tez, ze rewelacyjne wyniki daje
      krem-emulsja do twarzy Oilatum. Zapytaj lekarza czy przy twoim zapaleniu skory
      mozecie tego uzywac.
      pozdrawiam
      kasia
      • kocik_76 Re: Lojotokowe zapalenie skory 28.12.03, 19:01
        No wlasnie, chodzi o to, ze masci i kremy zatykaja malemu pory, co jest
        przyczyna pojawiania sie krostek na buzi, a Oilatum, zdaje sie, natluszcza (ale
        moze sie myle...?)? W kazdym razie dzieki za odzew smile
        • magdaw30 Re: Lojotokowe zapalenie skory 28.12.03, 21:02
          Moja mała też to przechodziła. Lekarka powiedziała, że jak mi sie nie podoba to
          mogę smarować maścią z hydrokortyzonem. Pomogło momentalnie - 2 dni ( w sumie 4
          smarowania) i koniec. Ale mówią, że sterydy nie są niestety dobre dla dziecka.
          Ja się zdecydowałam, bo taka mała dawka chyba nie zaszkodzi, a malutka
          przynajmniej się nie męczy (jej to nie przeszkadzało, ale mi jej było szkoda i
          aż żal patrzeć)
          • magiszon Re: Lojotokowe zapalenie skory 29.12.03, 10:34
            Witaj Kasieńko, nasz Antek też to przechodził i byliśmy u pani dermatolog,
            która przepisała maść na bazie cynku, która rzeczywiście wysuszała, ale
            dodatkowo była też maść cholesterolowa, ale bez witaminy A. Powiedziała, że
            wit. A bardzo podrażnia i trzy tygodnie i świństewko zniknęło. W domciu mam
            receptę na tę maść, jak chcesz to jutro napiszę jej skład. Niestety takie stany
            skórne mogą powracać... mój już ma nowe pod szyjką, ale nie tak wielkie jak
            poprzednio.
            Trzymaj się dzielnie.
            Magda
            Magda
            • kocik_76 Re: Lojotokowe zapalenie skory 29.12.03, 23:55
              Hej,Magda!

              Otoz to - zgadza sie, ta masc z wit. A zdecydowanie podraznia syneczkowi
              skorke, wiec poszla definitywnie w odstawke i odpukac, ale jest poprawa. To
              znaczy na buzi, bo krosteczki faktycznie przesunely sie na szyje i ramionko...
              ech... sad

              Dziekuje pozostalym Mamom za informacje nt. hydrokortyzonu - jesli okaze sie,
              ze problem powraca, zasugeruje to rozwiazanie naszej dermatolog. Skoro mozna
              wroga zalatwic w dwa dni smile, to jestem za!

              Pozdrawiam i zycze super Nowego Roku! smile

              Kasia
    • jasik2 Re: Lojotokowe zapalenie skory 29.12.03, 10:39
      Witam!
      Moja mała też to przechodziłą chociaż u nas wyglądało to jak ropne strupki na głowie, brwiach i uszach, a na policzkach krostki. Pomogła nam robiona maść z hydrokortyzonem - bardzo delikatna, można ją stosować bez obawy u niemowlaków. Smarowałam przez kilka dni i po problemie nie było śladu. Polecam.
      Pozdrowienia.
      Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka