Dodaj do ulubionych

Do mam czerwcowych!!!

14.01.04, 12:34
Cześć! W końcu zdecydowałam się do Was dołączyć. Jestem mamą Rysia, który
urodził się 28 czerwca 2003 (waga urodzeniowa 2800, długi na 50cm). Mój
Rysiaczek nie ma jeszcze zębów, ale ślini się tak obficie, że mam nadzieję,
że szybko mu wyrosną. Sam jeszcze też nie siedzi, tzn. posiedzi 3 sekundy i
pada do przodu, albo na bok. Mam jedno pytanie odnośnie rozszerzania diety.
Mój mały w dalszym ciągu ma kolki. Nie są to chyba takie typowe kolki bo nie
drze się w niebogłosy, ale widać, że coś mu tam po brzuszku chodzi, zwłaszcza
popołudniu i w nocy jest niespokojny (w nocy budzi się co 3 godziny, bez
piersi nie zaśnie, a jak go biorę na ręce to się pręży). Próbowałam
rozrzeszać dietę i wprowadzałam stopniowo słoiczki i soczki, ale nawet nie
jestem w stanie poznać czy na coś ma alergię bo właściwie codziennie coś mu
dolega, ja zresztą sama czasami słyszę jak coś mu się tam w brzuszku
przelewa. Czy to jest normalne, że te kolki jeszcze nie przeszły? Nie jest to
chyba alergia na mleko, bo kupki ma w porządku. Dodam, że raczej dbam o dietę
i nie jem tych wszystkich wzdymających rzeczy. Czy może mu szkodzić częste
picie herbaty? Bo ja już naprawdę nie wiem co mogłabym wyeliminować z diety.
Mam dalej poszerzać jego dietę, bo chyba już czas najwyższy.
Obserwuj wątek
    • mamakoko Re: Do mam czerwcowych!!! 14.01.04, 22:43
      Witaj,

      Twój mały ma boskie imię! Uwielbiam takie niepopularne! Sama mam Konstancje, co
      budzi wyraźną dezaprobatę u mojego pediatry, bo kojarzy mu się z jego babcią.
      Na szczęście nie o zadowolenie naszej słuzby zdrowia chodzi! Właściwie nie
      umiem Ci dokładnie odpowiedzieć na twoje dylematy, natomiast spróbuj podawać mu
      herbatkę Hipp wspomagającą trawienie. Na pewno nie zaszkodzi, a mojej małej
      bardzo służy. Pomagało jej jak miała kolki i teraz łagodzi ulewanie, które
      nadal ją męczy. Chyba powinnaś poradzić się pediatry, bo kolki już powinny
      minąć. Wiem jednak, że czasem dzieci źle reagują na pozornie bezpieczne rzeczy
      spożywane przez mamy. Na przykład mojej koleżanki malutkiej też coś bardzo nie
      służyło i dopiero jak odstawiła od piersi wyszło na jaw, że mała kompletnie nie
      toleruje jabłek, które ona spokojnie spożywała sądząc, że co jak co ale jabłka
      są w 100% ok. A jeśli chodzi o rozszerzanie diety to już jak najbardziej czas!
      Moja mała już pochłania całkiem różnorodny arsenał słoiczków, choć też jest na
      piersi! Testuj co mu smakuje i do dzieła! Koko nic na początku nie chciała i
      zaskoczyła na Gerbera jabłko z czarną jagodą. Potem już poszło gładko. Nie
      polecam mieszanek marchewkowych Hipp, bo są mało słodkie i nie smakują małym
      tak bardzo. Za to inne deserki są pyszne. Próbuj, próbuj i obsewuj małego!

      Kurczę ale się rozpisałam, sorry
      Mama Konstancji ur 12.06.2003. (2850g/50cm- filigranowe te nasze dzieci, co?)
      • mamarysia28 Re: Do mam czerwcowych!!! 16.01.04, 11:34
        Witam Mamę Konstancji! Niestety nie mam stałego łącza z internetem więc moje
        odpowiedzi będą nieregularne. Na razie z tymi kolkami od wczoraj jest spokój.
        Tzn. budzi się w nocy i popłakuje troszkę, ale jak przeczytałam gdzieś na innym
        forum czasami maluchy reagują różnymi dziwnymi wygibasami na zęby. Może więc to
        wcale nie były kolki tylko po prostu bolą go dziąsełka i nie może sobie z tym
        poradzić więc się wygina. W dodatku od dwóch dni stracił apetyt na zupki i
        deserki, które mu znowu zaczęłam dawać i które do tej pory zawsze pochłaniał,
        stał się za to znowu wielkim miłośnikiem mamusiowego mleczka więc te zęby są
        wielce prawdopodobne. Ciekawa jestem jak rozwija się twoja malutka i co już
        umie. Mój Rysio na razie super obraca się z plecków na brzuszek, przedwczoraj
        obrócił się po raz pierwszy z brzuszka na plecki i powtórzył to już
        kilkakrotnie, ale na razie wychodzi mu to raczej przez przypadek. Jeszcze sam
        nie siedzi-tzn. posiedzi ze 2 sekundy i się przewraca. Pełza za to na brzuszku
        i potrafi dobrnąć już do upatrzonej zabawki, a ostatnio przyuważyłam, że
        potrafi już podwinąć nogi tak jak do raczkowania. Jeszcze tylko podniesienie na
        rączkach i będę musiała za nim latać po całym domu, co trochę mnie przeraża. Na
        razie muszę zrobić przemeblowanie w domu i pochować wszystkie rzeczy, które
        nadawałyby się do ściągnięcia, połknięcia lub do zniszczenia. Pozdrawiam.
        • mamakoko Re: Do mam czerwcowych!!! 17.01.04, 19:39
          Hej hej,

          To rzeczywiście mogą być ząbki! Zwłaszcza ten brak apetytu! U nas na razie łyse
          dziąsła! Moja siedzi już bardzo stabilnie, turla się z brzucha na plecy i
          odwrotnie. Muszę bardzo uważać, bo jak wejdzie w fazę to nie przestaje i dobija
          krawędzi łóżka w 5 sek. Staje na nogach, podciągana z rączki i podskakuje na
          kolanach. Potrafi kręcić się na brzuchu wokół własnej osi, ale nie pełza. Ona
          też przygotowuje się do raczkowania, ale w przeciwieństwie do Rysia podnosi się
          na rączkach i czekamy na reakcję nóżek (choć dwa razy już była jakaś nieudolna
          próba). Też jesteśmy przerażeni, bo po tempie ruchów naszej małej możemy
          wnioskować, że jak zacznie chodzić, to nie będzie chodzic tylko biegać.
          Ratunku!!! Też powoli dostosowujemy dom.
          Dzięki temu forum widzę jak indywidualnie rozwijają się dzieci. Twój już pełza,
          choć mojej jeszcze daleko, za to moja stabilnie. Niektóre dzieci jeszcze nie
          siedzą, a już same wstają. Inne już raczkują. Czy to nie niesamowite?!
          całuj swojego kawalera i masuj dziąsełka!
          • bettirt Re: Do mam czerwcowych!!! 20.01.04, 10:15
            Witam mamy czerwcowe. Ja jestem podwojną czerwcową, bo mam już Andrzeja z
            czerwca 2000, a teraz Przemka z 11.06.2003 (3100/53 cm). Wiec mam juz troche
            doswiadczenia, choc na szczescie dzieci z roznym temperamentem.
            Na bolace dziasla polecam Calgel, to zel lagodzacy bol. Skoro Rysiowi nie
            dopisuje apetyt to moga byc to zabki, choc nie sadze zeby zeby mialy wplyw na
            to co slyszysz w jego brzuchu. Staraj sie aby jeszcze przynajmnie w czasie snu
            lezal na brzuchu, aby uchodzily mu gazy. Wiadomo ze jak nie spi to bedzie
            staral sie od tej pozycji uciec.
            Przemek je kaszki na moim mleku, zupki i deserki (3 posiłki w czasie kiedy
            jestem w pracy). Pije herbatke z rumianku, ale to jeszcze w polowie zabawa
            butelka. Z siedzeniem podobnie jak u was, z plecow na brzuch przeturlal sie 20
            grudnia, w druga strone 11 stycznia. Robi swietnie foczke i kolyske na
            brzyuchu. Zaczyna sie przesuwac na brzychu dookola. Ale najsmieszniej wyglada
            jak masuje sobie dziasla duzym palcem u nogi. Nie ma jeszcze zebow, z czego sie
            ciesze. (Andrzej dostal pierwszych w wieku 10 msc). Wczoraj lekarka zapisala mi
            Zymafluor ktory mozna podawac od 7 miesiaca, aby juz teraz wzmacniac mu zeby.
            Przepraszam za dlugosc wypowiedzi, ale musialam nadrobic zaleglosc z dwoch
            waszych listow.
            Co do imion, gratuluje pomyslow. Tez mam juz przesyt: Zuź, Julek, Kubusiow,
            nawet jesli sa ładne. Trzeba myslec jak beda sie czuly dzieci kiedy w
            przedszkolu panie beda musialy je numerować.
    • toolateforyou Re: Do mam czerwcowych!!! 27.01.04, 00:01
      hej! Ja mam Alexa z 16 czerwca 2003-zajrzyj na baaaardzo stary wątek "czerwiec
      2003 już tu jest". Pozdrawiam! monika
    • mamadawidka Re: Do mam czerwcowych!!! 30.01.04, 21:15
      Witaj Mamo Rysia!!!
      Mój synunia także urodził się 28 czerwca 2003r!!! (zobacz koniecznie jego
      zdjęcie!)
      Cieszę się, że będę mogła z kimś porównać rozwój mojego Dawidka (wiem, że tak
      się niby nie robi, ale wiesz jak jest... smile
      Mój mały ważył 3530g i miał 57cm, czyli kawał chłopa (to po tatusiu hihi).
      Teraz już wyrasta z numeru 80, ale wiadomo: są różne numeracje. Tylko, że jego
      rozwój idzie chyba tylko we wzrost, bo waży 7845g i ruchowo jest chyba nieco do
      tyłu. Obraca się ładnie na boczki, na brzuszek i plecki rzadko, bo niecierpi
      leżenia na brzuchu i muszę się nieźle natrudzić, aby pobył tak przez chwilę.
      Chyba dlatego ma słabe mięśnie pleców, bo ani myśli o siadaniu. Z leżenia
      podnosi się bardzo, ale gdy go chcę posadzić, od razu prostuje nóżki jakby do
      wstawania.
      Poza tym muszę się czymś pochwalić... w dniu skończenia 7 miesięcy przebił mu
      się pierwszy ząbek (dolna lewa jedynka) i to bez żadnych ceregieli. A dzisiaj
      zaczęła wyżynać się druga, no i trochę marudził. Ale i tak nieźle: dwa ząbki w
      jednym tygodniu!
      Aha, mały jest niestety na butli, bo ma nietolerancję laktozy i musiałam go
      odstawić. Karmiłam w sumie 6,5 miesiąca. Ponieważ miał bardzo niską wagę,
      zaczęłam dość szybko urozmaicać mu dietę. Niestety oprócz mleka zechciał się
      łaskawie uczulić na marchewkę, więc wyboru nie mam zbyt dużego. Poza tym daję
      mu kaszkę sinlac dla alergików. No i dostał też po jednym biszkopciku na każdy
      ząbek smile
      Napisz mi coś więcej o swoim szkrabie. Co lubi, czego nie. Jak śpi, gdzie i
      ile. A może masz zdjęcia? Jestem naprawdę bardzo ciekawa...
      Pozdrawiam gorąco i czekam ...
    • edziaczek Re: Do mam czerwcowych!!! 03.02.04, 13:35
      Ja też jestem czerwcową mamusią! Mój synek - Michałek urodził się 6 czerwca
      (3760g, 57 cm) o 21.52 i od razu się w nim zakochałam. Ma smyk temperamencik!
      Na chwilę nie można spuścić go z oka, tym bardziej, że już sam siada i
      raczkuje. Ząbków jeszcze nie ma ale to i lepiej, bo karmię jeszcze cycusiem.
      Jest strasznym głodomoremm ale nie jest gruby. Jeśli któraś z Was podpowie mi
      jak załączyć zdjęcie to chętnie to zrobię!!! Całujcie swoje pociechy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka