Dodaj do ulubionych

dzieci z września 2004

    • ewa.kozia Re: dzieci 22.10.04, 20:41
      Witam wieczorkiem.
      Muszę się pochwalić, że wczoraj byłam na aerobicu! Super sprawa. Prowadzi go
      moja koleżanka z pracy (szkoła) i bardzo się dziwiła,że mogę ćwiczyć, ale p.
      doktor mi pozwolił i naprawdę mnie nie bolało. Może dlatego, że po cesarce.
      Fajnie tak się odprężyć, ale jeszcze lepiej przyjść i widzieć jak te małe oczka
      się cieszą, że jest mama!!! Kamilek zrobił wielkie oczy i posłał mi
      najcudowniejszy uśmiech na świecie.
      Starszy ( Konrad) bez przerwy go obcałowuje, przyznam, że nie myślałam, że go
      tak szybko polubi. Ale to lepiej.
      Maaszka-gratulacje. A smaruj najlepiej parafinką, bo najlepsz i nigdy nie
      uczula.
      U nas unormowała się kupka. Było to więc po zmianie mleka.
      Muszę wam jeszcze coś napisać-mój Kamilek jak sobie giga to czasem ma taki
      okrzyk co brzmi jak "AWA". Wygląda to tak jakby mnie wołał-(Ewa).Zawsze się z
      tego śmiejemy.
      Pozdrawiam i życzę miłej nocki.
    • bery7 PYTANIE O KREM DO BUZI!!! 22.10.04, 20:48
      Witam,
      wybiórczo czytam posty, ale żeby coś napisać - czasu brakuje smile Obiecuję jednak
      poprawę.

      Dziewczyny, mam pytanie o krem. Czy wszystkie wychodząc na spacer smarujecie
      buźki swoim pociechom? Jeśli tak, to jakim kremem? Ja od kilku dni smarowałam
      Małemu buźkę Nivea Baby Krem na każdą pogodę, ale prawdopodobnie to stało się
      przyczyną krostek (z białymi łepkami, nie przypominają potówek), które pojawiły
      się u nasady noska, przy skroniach i w większych ilościach na czole. Adaś
      wygląda jakby miał trądzik. Niby krem hipoalergiczny, ale ...
      Może ktoś miał podobne doświadczenia?

      Z góry bardzo dziekuję za wszelkie odpowiedzi.

      Berry
      • adomi oj czasu mało..... 23.10.04, 09:26
        hej!Nadrobiłam w końcu zaległości w czytaniu smile
        Piszę jedna ręką, bo mały znów przy cycu... dalej się nie najada a ja nie
        nadażam. Sorry. że tak rzadko pisze ale naprawdę Mati ostatnio jest tak
        absorbujący, że czasu nie mam na nic... nadal dokarmiam w razie potrzeby, choć
        małemu Nutramigen nie smakuje i tu jest problem. Herbatką też gardzi - tylko
        cyc, a tu pusto, bo co chwilę chce jeść. Mam nadzieję, ze to chwilowe.
        Generalnie mało też śpi ten mój synek ostatnio smile A jeszcze w dodatku mąż
        chory i mało pomaga, żeby małego nie zarazić i śpi osobno sad
        Aha - u gina byłam - wszystko OK pogojone.

        Bery ja na razie nie smarowałam żadnym kremem, a jak będzie chłodno to
        mam "Lipobase".

        To tyle na razie - cycek się kończy i zaraz będzie wrzask hi,hi smile
        PA!Miłego weekendu!
      • bebewawa Re: PYTANIE O KREM DO BUZI!!! 23.10.04, 13:20
        Hej,
        Witam w sobotę, znowu bardzo ładna pogoda, dzisiaj w nocy pierwszy raz Ignaś
        sam zasnął w łóżeczku bez bujania itp., ale za to od 8.00 do 12.00 było
        straszne marudzenie, trochę cycuś, trochę płacz, zasypianie na rękach a w
        łóżeczku pobudka, w końcu o 12.00 padł w wózku, także mama ma w końcu czas smile
        Bery co do kremu to ja też smarowałam tym Nivea na każdą pogodę ale nie
        zauważyłam żadnych krostek po nim. Widziałam ostatnio krem do twarzy i ciała
        Penaten może jest tak dobry jak ten do pupy, spróbuj może tego kremu. Za to
        mały dziwnie zareagował na Sudocrem, zaczeła mu się łuszczyć skórka w
        pachwinach, tak więc kupiliśmy znowu Penaten, ma po nim bardzo ładną skórkę.
        Co do lekarzy to ja dostałam w końcu namiary na dobrego lekarza, takiego który
        w razie jakby co to przyjedzie do domu, w poniedziałek do niego zadzwonię i się
        umówię na wizytę, tak na wszelki wypadek niech obejrzy Ignasia.
        Pozdrowionka i Udanego Weekendu
        Magda i Ignaś
        • bery7 Re: PYTANIE O KREM DO BUZI!!! 23.10.04, 19:58
          Dzięki Adomi i Bebewawa. Chyba (tak mi się wydaje) znalazłam przyczynę krostek -
          to najprawdopodobniej trądzik noworodków (a taką miał śliczniutką cerę). Dla
          potwierdzenia udam się po niedzieli do lekarza. Ten trądzik, jak wyczytałam,
          może wynikać ze zmian hormonalnych, ale również powodem mogą być preparaty
          natłuszczające.

          A Bebewawa, mój Adaś dostał na drugie Ignaś smile)
          • bebewawa Re: do Bery 24.10.04, 12:58
            Bery no no to bardzo fajnie, że Adaś ma na drugie Ignaś Bardzo mi miło smile)
            Czekam na zdjęcia twojego Adasia, ciekawe czy chłopaki wykazują jakieś
            podobieństwo wink Może kiedyś się chłopaki spotkają?smile U rodziców tyle
            podobieństw wystąpiło, że coś w tym musi być smile

            Pozdrowionka i Miłej niedzieli
            Magda i Ignaś
            • kolmi niedziela 24.10.04, 13:46
              Witam mamuski!

              mój kochany synek zrobił mi dzis niespodziankę i pospał baardzo dlugo, od 20.30
              do 12.40 a potem sie budzil co 2 godziny, ale wstał na dobre dopiero o 11!!!
              Jestm bardszo mile zaskoczona hihi, oby tak częściej. I nie płakał wczoraj
              wieczorem, chyba wyczuł że mama jest sama i nie da rady wink Nuie miał kolki, a
              ja wyeliminowałam ostatnia rzecz która mogła powodowac bóle - czekoladę...
              buuu! szkoda, bo ciągle chce mis ie cis słodkiego, ale jak mam mieć spokój i
              maluszek dobry nastrój to nie będę jej jeśc. Trudno... Wczoraj miałam całkiem
              miły dzien, umówiłam sie z koleżanką na kawkę i poszłyśmy sobie na spacer i do
              cuklierni, Mateusz grzecznie spał w wózeczku i dał posiedziec i pogadac.
              dopiero jak wracałam to rozpłakał sie na makas bo był już głodny, więc pare
              przecznic od domu już musiałąm biec żeby doleciec do domu i nakarmić. Jak na
              złośc nie było po drodze żadnej łąwki gdzie mogłabym usiąśc i go podkarmić...
              Musieliśmy super wyglądać - biegnąca mama w wyjącym wózkiem hihi wink Jak
              doleciałam do domu to byłąm mokra jak szczur, a mały sie przyssał jak pijawka
              do piersi... W tym czasie Marcin posprzątał cały domek więc jak wróciłam to był
              błysk hihi - chciał sie zrehabilitować chyba po ostatnich kłótniach wink Ale było
              milutko, oby takich dni było jak najwięcej. Moja córcia tylko popłakała
              oczywiście na wieśc że ma posprzatać pokój, wcale nie miała ochoty hihi, ale
              jakoś też dała rade i pojechał do babci, więc niedziela tez upływa pod znakiem
              Maluszka i spokojnego leżenia pod kocykiem hihi. Pogoda denna więc spacer
              niestety nie wchodzi w gre - szkoda, bo tak żadko możemy iśc wszyscy razem...
              Życzę Wam miłej niedzielki i do napisania
              Kasia
              • adomi Re: niedziela 24.10.04, 14:49
                Hej! A we Wrocku pogoda śliczna! Wczoraj i przedwczoraj byłam sprzątać nowy
                domek a mały, co prawda z przerwami, ale spał w ogródku. A dzisiaj też jest
                ładnie i ciepło, ale mama pada na pyszczek po nieprzespanej nocy i strajkuje -
                nie wzięła synka na spacer tylko postawiła w foteliku przy otwartym balkonie :-
                ))) Oby takich dni więcej było, bo jeszcze trochę roboty nam zostało no i
                niedługo czeka nas przeprowadzka, głupio by było przeprowadzać się w śniegu
                hi,hi smile

                No synek się budzi pomału - chyba też pójdę z nim spać (jak się go uda uśpić po
                karmieniu). Ostatnio żeby usnął wyczyniamy cuda, już stare sposoby zawodzą i co
                rusz trzeba wymyślać coś nowego, a im bardziej małym trzęsie tym lepiej smile))

                No to lecę. Pozdrawiam Was cieplutko.
                • menadka DEBRIDAT ZADZIAŁAŁ !!!!!!!! 24.10.04, 16:54
                  Cześć

                  Słuchajcie, Honia już 3 dzień robi bez problemu po 2 kupki dziennie Kolki też
                  prawie zupełnie zniknęły Wychodzi na to, że DEBRIDAT naprawdę działa (z tym,
                  że efekty pojawiły się po ok 9 dniach)

                  Honia miała już 5 godzinną nocną przerwę w jedzeniu od 23 do 4 rano smile)

                  Wczoraj byłam z mężem na widowisko operowym: "Walkiria" Wagnera. Trwało to
                  bardzo długo, bo od 17 do 23 (z 2 przerwami po 40 minut), ale było warto
                  posiedzieć smile)
                  No a poza tym miałam pretekst żeby kupić sobie nowy elegancki sweterek

                  Pozdrawiam
                • ar30wroclaw Re: niedziela 24.10.04, 18:39
                  Jak miło ze to niedziela i koniec tygodnia.Mam nadzieje że nadchodzacy tydzień
                  bedzie mniej stresujacy.My niemal codziennie bylismy u lekarza to okulista,to
                  neurolog,pediatra i ginekolog(mamusia).Na szczescie wszystko dobrze z synkiem i
                  mamusia szczesliwa ,bo zabezpieczona.
                  Jedynie to co myslałam ,że jest potówka okazało sie alergia.Musze ograniczyć
                  nabiał i dokarmiac dziecko bebilonem pepti.Tak tez zrobiłam ale odkąd
                  zmienilismy mleczko Dominik 4 dni nie robił kupki.Tak wiec to chyba wina
                  mleczka.Będę się jednak starała ograniczyc dokarmianie do minimum i jechac na
                  cycusiu mam nadzieje ze małemu wystarczy.Czy któras mamusia moze tez miała
                  takie perypetie z bebilonem?
                  Mój klopsik juz waży5300 w 7tyg.(3400ważył przy narodzinach).

                  Berymi połozna doradziłakrem masc z nagietka do smarowani.polecam ponoc nie
                  uczulauczula.
                  pozdrawiaM BO MAŁY WŁASNIE ZGŁODNIAŁ.
                  ANIA
                  • bery7 poniedziałek 25.10.04, 11:07
                    Witam,
                    we Wrocławiu rzeczywiście wczoraj była piękna ZŁOTA JESIEŃ. Mały skończył 3
                    tygodnie. Poszliśmy na ponad 2-godzinny spacer. Dzisiaj już umiarkowanie się
                    zachmurzyło, ale miejmy nadzieję, że się przejaśni.
                    Po poludniu mamy umówioną kontrolną wizytę u pediatry.
                    Bebewawa, zdjęcie Adasia już wysłałam. Powinno się pojawić w najbliższym czasie.

                    Pozdrawiam
                    Berry
    • bebewawa Re: dzieci z września 2004 25.10.04, 12:05
      Hej Dziewczyny,
      Nam wczorajszy wieczorek też upłynął spokojnie, mały najadł się około 20.00 i
      spał aż do 1.00 pierwszy raz tak długo pospał, no ale potem to już były
      standardowe pobudki co 2-3 godziny, a rano to był straszny płacz zupełnie nie
      wiem dlaczego.
      Wczoraj musiałam odwiedzić moją pracę no i mieliśmy małą stłuczkę, na całe
      szczęście była na tyle delikatna, że fotelikiem nawet nie wstrząsnęło. Ale
      zamieszanie tym spowodowane było bardzo duże, policja itp., a Ignaś bardzo nie
      lubi jak samochód stoi a nie jedzie wink
      Dziewczyny czy Wasze maluchy też tak płaczą po wyjęciu z kąpieli?
      Dzisiaj dzwonię do lekarza i umawiamy się na wizytę. Obejrzy maluszka i
      zobaczymy co powie, wydawało mi się, że Ignaś ma katarek. A i było zdjęcie
      Ignasia w sobotniej wyborczej smile
      Pozdrawiamy i Miłego poniedziałku
      Magda i Ignaś
      • k_awka Zaczęły się problemy :( 25.10.04, 12:13
        Było tak pieknie, Malutka śliczna, zdrowa i grzeczniutka. A teraz...
        Pod koniec tygodnia Emilkę wysypało na buzi, nie mam pojęcia od czego, bo ani
        ja, ani mąż nie jesteśmy alergikami i bardzo uważam na to, co jem. I wygląda
        niestety na to, ze córeczka ma dysplazję stawu biodrowego.
        Dzisiaj idziemy do lekarza, żeby ja obejżał, a mi tak szkoda mojej Kruszynki,
        ze ciągle chce mi się płakać... sad
        Oby się okazało, że to wzystko jakieś głupotki i Emilce nic nie będzie.

        Pozdrawiam Was i Wasze Maluszki, zyczę Wam duuuuuuuuuuuuużo zdrówka.

        Kinga i Emilka ur.7.10.2004
        • menadka Re: Zaczęły się problemy :( 25.10.04, 12:38
          Kinga, ja też idę dziś z Honią na usg bioderek i do ortopedy, bo podobno
          kiepsko odwodzi bioderka sad No cóż, bądźmy dobrej myśli.

          Magdz, moja córka też nie znosi kiedy samochód staje smile Zaczyna wtedy strasznie
          płakać, ale wystarczy, że rozpedzimy sie do 40 km i już jest spokój smile Niestety
          we Wrocławiu co i rusz stoimy w korkach czy na światłach sad

          Pozdrawiam
    • veronia Re: dzieci z września 2004 25.10.04, 12:52
      Hej dziewczyny, witam po weekendzie. W Warszawie była cudna, prawdziwa złota jesień. Zrobiliśmy z malutką dwie wyprawy. W sobotę byliśmy w lesie i ogrodzie botanicznym, a w niedzielę na działce. Malutka była bardzo dzielna i grzeczniutka.
      Po raz pierwszy doceniłam jak super sprawą jest karmienie piersią. Prawie całą sobotę i niedzielę byliśmy z malutką poza domem a ja nie denerwowałam się że będzie głodna, wiedziałam że w każdym momencie mogą ją nakarmić.

      Menadka- ja też daję małej debridat. U nas pomógł praktycznie od razu. Wcześniej próbowałam esputicon, viburcol, masaże, koperek i nie wiem co jeszcze ale nic nie pomagało. Na początku trochę denerwowałam się bo to dość mocny lek, ale jak zobaczyłam jak super pomógł malutkiej to nie żałuję że go stosujemy. Mam nadzieję że na zawsze zapomnimy co to kolki smile

      K_awka- tymi krosteczkami to się zanadto nie przejmuj. Takie maluchy bardzo często tak mają, niekoniecznie musi to być alergia. Natalcia też dostała takich krosteczek na buźce kilka dni temu, ja wystraszona poleciałam z nią do lekarki, ale kazała się nie przejmować. U nas samo zeszło samo po 3 dniach.

      Strasznie nas tu ostatnio mało. Wygląda na to że mamy nie mają czasu na siedzenie przy kompie. Ale robi się trochę nuudno. Dziewczyny, piszcie więcej!!! Ciekawa jestem jak tam cała reszta wrześniowch dzieciaczków...smile))
      • menadka Re: dzieci z września 2004 25.10.04, 16:37
        Cześć

        Byłam z Honią w przychodni, badanie usg bardzo jej się podobało, bez problemu
        pozwoliła też się zbadać ortopedzie. Z usg wyszło, że ma bioderka w jak
        najlepszym porządku, ale ortopeda stwierdził, że mamy ją szeroko pieluchować bo
        jest zbyt sztywna. Za 3 tygodnie mamy przyjść do kontroli.
        Dlatego HELP ME
        Czy Wam też lekarze kazali szeroko pieluchować mimo dobrego usg ?
        Mam jej zakładać aż 2 pieluchy na pampersa, no ale jak się to robi, tzn jak
        mam składać pieluchy ? . Ciekawe w co ja ją ubiorę jak to zrobię.

        Pozdrawiam
        • silvana_s Re: dzieci z września 2004 25.10.04, 17:50
          Ula - mozesz spokojnie sie nastawic na ubranka rozmiar - dwa wieksze.
          My pieluchujemy jedną - profilaktycznie,jak powiedział lekarz.
          Pieluche składa się na osiem i dłuzsza częśc od plecków do pępucha wzdłuż (ale
          dwie pieluchy to sporo) - ciężko z ubraniem. Daj znać jak sobie poradziłaś>

          A Maks dalej ma katarsad(((.
        • bebewawa Re: Jak wasze hormony, dieta i takie tam 25.10.04, 17:53
          Mam takie pytanko czy zauważyłyście u siebie jakieś zmiany hormonalne typu:
          przetłuszczające się włosy czy pryszcze. Ja niestety mam takie problemy i
          zastanawiam się czy to minie czy trzeba z tym coś robić a może spokojnie
          czekać.
          Czy bierzecie witaminki a jeśli tak to jakie?
          Dieta-czy któraś z mam, której zdarzyło się przytyć stosuje jakąś dietkę? Ja
          mam do zrzucenia parę kilo i zastanawiam się co z tym fantem zrobić, bo czekać
          kilka miesiecy nie bardzo bym chciała (zmusiło by mnie to do kupienia większej
          rozmiarówki ciuchów czego bardzo chciałabym uniknąć). A podobno w czasie
          karmienia nie powinno stosować sie diet odchudzających. Z kolei co do ćwiczeń
          to czekam do zakończenia okresu połogu i zapytam lekarza, a może któraś z Was
          już ćwiczy?
          Pozdrawiam
          Magda i Ignaś
          • kajaa27 Jak rozpoznać kolkę? 25.10.04, 18:52
            Witam, no własnie dziewczyny jak rozpoznac ,ze to kolka. Mam takie podejrzenia,
            jezeli chodzi o mojego Bartoszka, ale nie jestem pewna. Strasznie się napina
            momentami, aż bordowy sie robi, płacze przy tym, bąki puszcza i strasznie sie
            denerwuje, zazwyczaj wieczorem przez godzinę - dwie.
            Ale z drugiej strony ładnie robi kupkę,(nawet kilka na dobę) ładnie zjada.
            Tylko mam wrażenie że płacze bo ma zaparcia i nie może sie załatwić, a bąki
            puszcza takie , że zanim zajrze w pieluszkę to myślę ze juz kupa poszła a tu
            figa, dopiero po paru godzinach jest ta kupka. I teraz nie wiem jak to
            traktować kolka czy nie?
            Ach, martwię sie strasznie jutro idziemy pokazac buzię - na kontrol, smaruje
            mu tą maścią ale jakoś marnie te krostki z buzi znikają. Zobaczymy co powie
            pani doktor.
            Cały czas coś , a to krostki, a to kolka i już chyba zawsze tak będzie ze
            będziemy drżec o własne dzieciaczki, taki los matek.
            Pozdrawiam wszystkie mamusie
            Kaja i Bartosz
            • bery7 dobry wieczór 25.10.04, 21:23
              K_awka - mój Adaś też dostał krostki i lekarka powiedziała dziś żeby się nimi
              nie przejmować.

              Menadka - szerokie pieluchowanie to chyba standard, bez względu na wyniki badań.

              Bebewawa - mi położna polecała Prenatal, albo Materne. Wybrałam to drugie
              (chyba tylko dlatego, że ma więcej składników). Zastanawiam się natomiast, czy
              nie pić dodatkowo wapna skoro ograniczam nabiał. W okresie karmienia
              rzeczywiście lepiej się nie odchudzać bo może to spowodować uwolnienie z
              organizmu szkodliwych składników, które przenikają do mleka. Ja osobiście nie
              mam problemów z podwyższoną wagą (raczej w drugą stronę smile), ale
              czytając "dzieciowe" gazetki widziałam artykuły w tym temacie np. w
              listopadowym numerze "Mamo to ja" (jest przykładowy jadłospis na cały dzień)

              Berry
    • maaszka Re: dzieci z września 2004 26.10.04, 00:00
      Mam mały problem. Zaczynam się martwic o bioderka Adusi. Możecie mi powiedzieć
      jak domowym sposobem sprawdzić czy jes ok?
      No i jeszcze jeden. Adusia jest strrrrasznym śpiochem, np. dzisiaj spała od 1 w
      nocy do 10 rana, a potem jeszcze 4 godz. popołudniu. Nie mam serca jej budzić,
      myślę że jak się nie domaga jedzenia to znaczy że nie jest głodna.W końcu mam
      karmić na życzenie. A moze źle robię?

      Pozdrawiam. Nad morzem pochmurno i deszczowo, a ja chcę wreszcie na spacer. Nic
      tylko lejeje i leje sad((((((
      • carolline1 Re: dzieci z września 2004 26.10.04, 10:20
        z tymi bioderkami,to lepiej wybierz sie do lekarza.. ja nie wiem jak domowym
        sposobem sprawdzic czy jest wszystko ok. u nas usg wyszlo dobrze, a tez lekarz
        zalecil pieluchowanie!
        my dzis idziemy na usg prez ciemiaczkowe!
        a z tym spaniem, to moj maly w nocy spi,najpierw 7 godzin i potem po
        papu,jszcze okolo 2 godzinek. zazwyczaj do jakies 13.00 jest aktywny, potem spi
        i od jakies 17.00 do 20.00 znow jest aktywny! a kapiemy go kolo 23.00!
        milego dnia, paaa
        • ddorcia Re: dzieci z września 2004 26.10.04, 11:01
          Witajcie mamuski...

          U nas tez caly czas cos sie dzieje..
          w czwartek w nocy mały strasznie płakał (jak poparzony!!!), wczesniej przez
          cały dzien nie spał, byl niespokojny, marudny, pręzyl się, robil zielone
          smierdzące kupy ze sluzem - i w nocy w koncu pojechalismy na izbe przyjec do
          szpitala (bo nie wiedzialam gdzie). Myslalam ze to przez uszy - zapalenie czy
          coś, a wiem ze to powazna sprawa. Okazało sie ze nie uszy i zostawili go w
          szpitalu - oczywiscie ze mna. Okazalo sie ze byl bardzo zagazaowany, mial
          robione wyniki czy cos nie powaznego sie dzieje. Dostal cos rozkurczowego
          (czopek o nazwie scopolan - słyszałyscie cos o nim??) i lakcid. Spał po tym 7
          godzin bez przerwy a poznije po karmieniu drugie tyle. Biedaczek - wyszlismy na
          drugi dzien na przepustke bo nie bylo potrzeby go trzymac.Caly czas ma te
          koleczki (straszny jets ten płacz) pręzy się.
          Musze caly nabiał odrzucić, odbijac po kazdym karmieniu, daje lakcid, infakol,
          esputikon, pije herbatki - a on dalje ma problemy z brzuszkiem, zileone kupy i
          w ogole. Juz nie wiem co robić. Kazdy mowi ze to normalne i przejdzie.
          Czy ten debridat to na receptę? I czy komus przydal sie ten niemiecki lek na
          kolki???

          Pytałyscie o:
          krem do buzi - ja mam taki robiony w a ptece z witaminami i tym smaruje.
          cwiczenia- cwicze juz jak bylo 2 tyg od porodu, na leżąco - brzuszki rozne na
          nogi i biodra . Po skonczeniu 4 tyg po porodzie "z Cindy- powrót do formy" -
          kaseta jest niezła.

          Wczoraj bylam na kontroli u ginekologa - wziełam juz tabletki anty Cerazette,
          musze jutro wykupic i biore od razu.

          Maszkaa - a propos bioderek - sprawdza sie po fałdkach na nózkach czy sa rozwne
          i jednakowe, i jak połzozysz na brzuszku na zabke fałdki na biderkach czy sa
          rowne.

          Bebawawa - a nie wystarczy ze jesz tylko chude, gotowane mięsko, bez smazonego,
          i tustego, bez słodyczy??? Powinnas chudnąć, tylko nie od razu. To jest taka
          dieta karmiącycych i po niej sie chudnie, zobacyzsz. Ja tez mam do zrzucenia
          jescze 5 kilo ale wiem ze stopniowo bedzie mi schodizc w dół. No i cwiczenia.
          Bo na brzuchu mam taka bułeczkę - i to tylko ćwiczeniami. Ja mam problem z
          celulitem. Ale od poczatku porodu smaruje kremami i juz widze poprawe, ale do
          smukłych i jedrnych ładnych nózek jescze mi dalleko - dobrze ze zima idzie.
          Zrobilam sobie plan i na sylwestra musze wygladac jak sprzed ciazy. Takz edwa
          miesiace jesezc. Zobaczymy..

          Pozdrawiam..
        • adomi o tym i owym :-) 26.10.04, 11:52
          Hej dziewczyny! No nareszcie mam trochę czasu uffff...
          Rzeczywiście Veronia coś mało piszemy ostatnio, ale ja mam wrażenie, że im
          nasze dzieciaczki starsze tym mamusie mają mniej czasu smile)) Mój syneczek
          kończy jutro 8 tygodni!!!! No to już prawie 2 miesięczny szkrab. Ale urósł
          niesamowicie - w tamtym tygodniu ważył 5200, więc teraz pewnie około 5400 -
          ciężki już się robi klocuszek. Coraz częściej lubi sobie nieśmiało pogaworzyć,
          uśmiecha się szczerze, a nawet potrafi spokojnie (bez płaczu) posiedzieć sam
          np. w foteliku przez dłuższy czas. Odpukać w nocy śpi ładnie, bo nawet 6-7
          godzin się zdarza. Ja go nie budzę na jedzenie - jak będzie głodny na pewno da
          mi głośno znać smile
          Z alergią małego jest jakby lepiej, ale jeszcze trochę krosteczek mu zostało, w
          każdym razie próbuję już po troszkę "nowości" i zobaczymy. W sobotę z wielkim
          smakiem zjadłam pieczonego pstrąga, a wczoraj zjadłam kozi ser. Po rybie chyba
          troszkę było gorzej, a po serze na razie nie widzę pogorszenia. No cóż - będę
          probować dalej smile

          Co do USG stawów to powiedzcie, czy to się robi każdemu maluszkowi, czy tylko
          jak coś jest nie tak? Mąż zapyta dziś pediatry, bo ja sama nie wiem... Czy
          jeszcze jakieś dodatkowe wizyty są wskazane? Ja poza laryngologiem (przez katar
          alergiczny małego) nie byłam u żadnego specjalisty.

          Aha - ja pieluchuję dodatkowo, ale tylko jedną pieluszką tetrową.

          Zdjęcia maluszków na Zobaczcie są super - tylko mało!!!! Wysyłajcie więcej
          (sama też muszę nadrobićsmile)))

          Pozdrawiam cieplutko!
          • menadka Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 12:06
            Ddorcia,
            Debridat jest na receptę, ale lekarz bez problemu powinien Ci wypisać,
            zwłaszcza, że Maluszek wylądował w szpitalu z powodu gazów. U nas to rewelacja.
            Sab Simplex i Lefaxin raczej nie pomogą jeżeli Infacol nie skutkuje, bo
            wszystkie te 3 leki są na bazie simethiconu.

            Adomi, poproś pediatrę o skierowanie na usg bioderek, bo wiesz w tych czasach
            to oszczędzają jak mogą. Lekarz, który robił Honi usg powiedział, że wszystkie
            dzieci powinny mieć robione takie badanie w pierwszym tygodniu życia, a potem
            po 3 miesiącach.

            Muszę się pochwalić, wczoraj nakarmiłam małą o 20, położyłam spać o 21 i
            obudziła się dopiero o 3 smile) Potem karmienie i natychmiast zasnęła znowu,
            obudziła się o 6.30 - karmienie, przewijanie i widziałam, że już nie ma ochoty
            spać, więc wzięłam ją do siebie do sypialni i o 7.20 usnęłysmy do 9 smile)
            Kurczę, nie chcę zapeszać, ale może niedługo będzie przesypiać całe noce !!

            Pozdrawiam
          • bebewawa Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 12:12
            Witam
            U nas noc minęła trochę niespokojnie, co 2 godziny pobudka, ciekawe kiedy Ignaś
            zacznie spać dłużej.Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiać 5-6 godzin w ciągu
            nocy? Dzisiaj przychodzi do nas pediatra obejrzeć Ignasia no i zobaczymy co
            powie, spytam o to pieluchowanie czy należy to robić i jak.
            Ddorcia dzięki za info o ćwiczeniach, muszę obejrzeć tę kasetę Cindy. Ja do tej
            pory ćwiczyłam z Jane Fonda, jakieś te cwiczenia ma bardzo energiczne no i 30
            minutowe dzięki czemu zawsze znalazłam czas. Ciekawe jak to jest w przypadku
            Cindy? Ddorcia czy coś więcej powiedzieli ci w szpitalu na te bóle brzuszka u
            małego? Dziewczyny tu polecały Debridat jako najskuteczniejszy lek na kolki,
            ale jest on na receptę. Co do dietki to ja nawet nie mam apetytu na słodycze,
            zupełnie odwrotnie niż w ciąży smile jem też gotowaną rybkę i warzywka. No
            zobaczymy jak pójdzie mi odchudzanie, dzisiaj kupię gazetkę Mamo to ja i
            przećwiczymy to co tam jest napisane.

            Pozdrowionka
            Magda i Ignaś


            • ddorcia Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 13:02
              Bebewawa:
              Ta kaseta z cindy: ma dwa zestawy cwiczen 10 min i 20 min sumie pol godziny-
              lekka łatwa i przyjemna.
              Brzuszek: w szpitalu powiedzieli ze przyczyn mogło byc duzo:
              1. brałam antybiotyki (zapalenie piersi) i takie mogly byc skutki uboczne -
              problemy jelitowe u dziziusia, skonczylam tydzien temu brac a kupy zielone
              dalej i boli dalje brzuszek..sad((
              2. alergia na mleczne produkty - bo te zielone kupy ze sluzem, generalnie
              unikam, ale np. actimel sobie popijałam, plasterek zółetgo sera
              3. jadlam dwa dni pod rząd łososia pieczonego z cukinią (??)(bo tylko to z
              nowosci )
              4. przestałam pic herbatki (bo mi z brzydły)

              Od soboty przeszłam na bułki i chleb z indykiem, ew. krupnik lub rosół z
              kurczaka (moze kurczak???) i marchewka i buraczki ...---->>>> i dalje problemy.

              Pojde jutro do pediatry do przychodni i poprosze o ten debridat.

              Koncze bo maly chyba wstał (spi na balkonie)

              No widzisz.... moja moja wina...
              • kolmi Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 15:58
                Witacje mamuski!
                Oj, nie miałam ostatnio wogóle czasu zeby coś napisa, dopiero dziś przeczytałam
                Wasze posty. Mateusz od niedzieli jes tstraasznie marudny, ma chrypke i katar,
                jak nieśpi to ciągle płacze... Masakra sad( Najpierw kolka, potem płącze tak
                zawodząc że wiem że coś mu jest, żali sie trasznie , do tego ta chrypka i
                pewnie od płączu robi sie jeszcze mocniej i boli go gardło i tak w kółko...
                Byłam z nim dziś u lekarza, dostał inhalacje i troche pomogło. Osłuchowo nic mu
                nie jst, gardło tez niby czyste, l;ekarak podejrzewa zapalenie ucha. Dała na
                wszelki wypadek skierowanie do szpitala do laryngologa gdyby nic nie było
                lepiej. Na razie mały zasnął, zobaczmy jak będzie dalej. Zaczynam sie bać
                wieczorów bo od tygodnia co najmniej płacze po ok. 2 godziny wieczorem i trzeba
                go w kółko nosić. ech.. zmeczona jestem już troche tym płaczem, mój mąż też
                hihi. Teraz mamy przychodzić na inhalacje codziennie i może sie polepszy,
                dostal wapno i wit. c i tyle. Mam nadzieje ze mu przejdzie i to nie będzei
                ucho bo aż żal serce ściska jak on sie tak skarży sad(

                Co do ćwiczeń to ja jeszcze nie zaczełam, chudne na pewno ale nie wiem ile -
                zważe sie u gina za 2 tygodnie jak będę na kontroli. Ale czje po ubraniach że
                waga leci smile) Ruszam sie dużo w ciągu dnia chodząc z Mati, tańczę z nim i chyba
                na razie na tym poprzestane bo nie chce mi sie więcej... MAm stepper i
                zamierzam na nim chodzić jak skończy sie połóg - będę spokojniejsza że nic sie
                nie stanie i nie zaczne np. krwawić mocniej. Brzuch mi prawie doszedł do normy
                tylko jest taki ciut wypukły na dole i tu niestey tylko brzuszki pomogą, wię
                ctrzeba by zacząc wink Ale ogólnie nie jest źle.
                Witaminki biorę i też słyszałam że wapno powinno sie pić codziennie dodatkowo
                żeby nie zagbrakło w organizmie. Tez powinnam stosowac, ale jakoś zapominam wink

                Dziewczyny karmiące piersią, dajecie smoczek>? Ja chciałam Mateusza uspokoić
                smoczkiem ale za nic nie chce go ssać. PAtrzy tylko jak na głupią - co ty mi
                wkładasz??!! I z butelki tez nie che pić... MAm nadzieje ze sie troche
                przyzwyczi a ja będę mogła ściągnąć mleko i wyjśc sama chociaż na 3 godziny...
                No i drugie pytanie - jak wasze dzieci śpią tyle w nocy to pieri nie biolą?
                Mati śpi jak go położe 4 godziny, dziś nawet 4,5 ale cycki mam wtedy takie że
                mało nie eksplodują - a wcale nie mam nadmiaru pokarmu. Daltego zastanawiam sie
                jak to będzie jak pośpi dłużej...
                Ok, to tyle i ide poodpoczywać w ciszy co sie żadko u nas ostatnio zdadrza hihi.
                Pozdrawiam cieplutko
                Kasia i MAteusz (wczoraj skończył miesiąc@!!!!!)
                • adomi Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 16:31
                  Witam ponownie! Nadrabiam zaległości, bo dzisiaj synuś nawet w miarę grzeczny :-
                  )

                  Oj dziewczyny - ja też powinnam zacząć ćwiczyć, bo waga wróciła do tej sprzed
                  ciąży, ale brzusio też wypukły... No a poza tym chciałabym zrzucić parę
                  dodatkowych kilogramów, bo przed ciążą się nie oszczędzałam hi,hi smileMam kasetę
                  Cindy, ale na razie jestem leniwasmile

                  Kolmi - mam nadzieję, że z Twoim maluszkiem wszystko będzie OK! A co do
                  zmęczenia płaczem to znam ten ból, choć u nas od dwóch dwóch dni jest trochę
                  lepiej i mały jest pogodniejszy. Mój Mateuszek też bardzo rzadko chce ssać
                  smoka - musi mieć wyjątkowy humor, ale czasem udaje mi się mu go wcisnąć smile
                  Ale z butelki (Aventu) pije chętnie i zamiennie z piersią bez problemu. Jak
                  wychodzę za zajęcia (albo mam popękane brodawki) to ściągam pokarm laktatorem i
                  maluch jest karmiony butlą. A co do bolących piersi to owszem - trochę bolą,
                  ale nic to w porównaniu do 6-cio godzinnego snu smile))) A poza tym to się chyba
                  unormuje za jakiś czas i piersi lepiej będą "znosić" te przerwy.

                  Pogoda nam się zepsuła i spać mi się chce... Ale jeszcze powklejam trochę zdjęć
                  na forum, bo dzisiaj zrobiłam Mateuszkowi małą sesję smile))
                  Pozdrowionka!
          • myszorek3 Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 18:55
            Witam.
            Karmię piersią i dawaliśmy Guciowi smoczek - ale tylko kilka razy udało mu się
            trochę dłużej possać (to było parę tygodni temu), teraz ssie jak mu się smoczek
            trzyma przy buzi inaczej wypluwa, natomiast herbatki dajemy mu z buteli ze
            smoczkiem niekapkiem i to po mału wypija.

            No właśnie piersi w nocy i przerwa w karmieniu dłuższa niż 2-3 godziny - Gucio
            pospał dziś 4 godz. w nocy, ale ja budziłam się ze względu na jego kwękanie no i
            właśnie piersi - bardzo pełne, bolące i lejące się na koszule i łóżko - też nie
            wiem co będzie jak pośpi w nocy np. 6 godzin - jednej nocy odciągałam
            laktatorem, ale po jakimś krótkim czasie synek się obudził, więc teraz nie
            odciągam, zresztą jedną pierś mam większą a daję je na zmianę i nie wiem jak to
            wyrównać.

            Co do pieluchowania tetrą to czytałam na jakimś forum, że już niektórzy lekarze
            od tego odchodzą - jest to podobno stara metoda i nie za bardzo pomaga ale też i
            nie szkodzi. U ortopedy jeszcze nie byliśmy, czekamy na wizytę do końca listopada.

            U Gucia same kłopoty:
            * już 3-ci tydzień walczę z pleśniawkami - robiłam aftinem, sacholem i gencjaną
            i nadal są (najpierw miał na języczku - byliśmy u pediatry - stwierdziła, że
            jeśli nie ma na policzkach i dziąsłach to to jest nalot od mleka - no ale na
            drugi dzień po wizycie dostał na policzkach);
            * oczywiście przyplątało się jeszcze przeziębienie - kichanie, katar itd;
            * jeszcze, żeby było mało to za uszkami pojawiła się taka łuszcząca się sucha
            skóra, która schodzi malutkimi kawałeczkami - i dalej zaczerwienienie na prawie
            całej szyi z krostkami, schodząca skóra też jest na główce (takie placki w
            róznych miejscach)- myślałam, że to ciemieniucha, ale była dziś pilęgniarka i
            uznała, że to coś innego bo jest to białe jak łupież - mam tylko nadzieję, że
            nie jest to żadna alergia - a jeśli że nie na moje jedzonko - mleko i produkty
            bo to jest moje najczęstsze jedzonko (Gucio w brzuszku właśnie urósł na kaszkach
            dla niemowląt).
            W każdym bądź razie na jutro jesteśmy zapisani do pediatry.

            Gucio w dzień jest cały marudny tzreba go trzymać przy cyclu lub nosić - po
            noszeniu pośpi od 3 - do 15 minut, ale w poprzednim tygodniu ze 3 razy udało mu
            się pospać w dzień po południu po około 2 godziny (tylko w pozycji na brzuszku),
            oby tak dalej - teraz też śpi juz pół godziny.

            Pozdrawiam,
            • menadka Re: o tym i owym :-) 26.10.04, 19:24
              Spróbuj Guciowi pędzlować buzię Nystatyną - do kupienia w aptece, tylko powiedz
              że na pleśniawki smile

              Honia już przyzwyczaiła się do smoczka. Dajemy jej kiedy jest niespokojna i
              zazwyczaj działa.

              Pozdrawiam
    • veronia Re: dzieci z września 2004 26.10.04, 20:23
      Hej dziewczyny, no wreszcie trochę więcej postów, można sobie poczytać dla relaksu smile
      Ja zaczęłam już chodzić na uczelnię mam więc trochę mniej czasu, ale i tak codziennie tu zaglądam. Strasznie lubię czytać o waszych szkrabach. I pomyśleć że niedawno twierdziłam że nie lubię dzieci... A teraz jestem zakochana w mojej córeczce ponad wszystko, a cały wolny czas poświęcam na czytanie o innych królikach smile
      Kolmi- ja też chciałam moją malutką przyzwyczaić do smoka, kupiłam aventu silikonowe uspakajające a moja mała pluje nimi na kilometr. A zamiast się uspokajać wścieka się jeszcze bardziej- że mama taki kit jej wciska smile No ale każde dziecko jest inne- niektórym pomaga.
      Ddorcia- jeszcze raz polecam debridat. Natalci pomógł rewelacyjnie- praktycznie zapomniałam co to kolki i mam nadzieję że tak już zostanie. Pogadaj z lekarzem,
      napewno ci przepisze.
      Adomi- mi w szpitalu po porodzie powiedzieli że wszystkie dzieci powinny być po 4 tygodniu skierowane do ortopedy- do poradni preluksacyjnej w celu kontroli bioderek. Wiem jednak że nie wszyscy lekarze dają skierowanie- trochę to dziwne, może jednak ten ortopeda nie jest konieczny? Ja skierowanie mam ale w Warszawie nie ma terminów do państowych ortopedów- pójdę więc z małą prywatnie ok. 6 tygodnia.
      Oj jak ja zazdroszcze mamom co przesypią pod rząd 5-6 godzin. Mnie ostatnio córeczka budzi co 1,5- 2 godziny. Może powietrze jest za suche i jej się pić chce? Dziś rozwiesze na noc mokre pieluchy w pokoju, może zadziała.
      Lecę na kolacyjkę póki mała śpi. Spokojnej nocy życzę.
      • utka Do Menadki w sprawie Debridatu i takie tam 26.10.04, 21:17
        Menadka, prosze napisz ile tego podajesz Honi ?????
        Nam lekarka kazala 2 razy dziennie po 2 ml - podawalismy przez 2,5 dnia i nie
        widzac efektow - mala dalej sie prezyla i stekala, odstawilismy. Teraz czytam,
        ze uWas zadzialalo dopiero po 9 dniach, wiec chyba od jutra znow zaczne jej to
        podawac. Powiedz mi prosze, co to Honi uregulowalo ?????????

        Dziewczyny czy Wasze dzieci tez potrafia jesc co pol godziny - moja mala nijak
        nie chce sobie uregulowac jedzenia - raz potrafi wytrzymac i 4 godz a za chwile
        jest glodna non stop. Najczesciej tez placze dlatego, ze jest glodna. Strasznie
        wtedy ssie sobie raczki - czy Wasze dzieciaczki tez tak robia ?????????
        Niestety nie daje sie niczym oszukac. Po tygodniu bezproblemowego ciagniecia
        herbatek hippa Busia nagle zapomniala, jak sie je z butelki i herbatki tez jej
        przestaly smakowac.

        pozdrawiam Was serdecznie i Wasze malenstwa

        gratulacje dla wszystkich nowych mamus !!!!!!!!!!

        goska
        • menadka Re: Do Menadki w sprawie Debridatu i takie tam 26.10.04, 21:31
          Utka, ja daję jej 3 razy dziennie po 2,5 ml. Wcześniej mała miała problem z
          gazami, płakała i prężyła się. Potem doszło zatwardzenie - 1 kupka na 40 godzin
          a i to po czopku, bo nie mogłam patrzeć jak potwornie się męczy.
          Efekty były po ok 7 dniach, tj Honia zaczęła coraz więcej popierdywać,
          zwłaszcza w trakcie jedzenia i dlatego brzuszek bolał ją coraz mniej. Potem
          sama zaczęła robić kupkę, potem 2 dziennie, a dziś po 2 tygodniach zrobiła 3
          kupki smile)) Wszystkie zresztą w trakcie jedzenia. Ja jej daję butelkę, a ona
          momentalnie zaczyna pierdzieć lub robić kupkę. Czasem jeszcze sobie przy tym
          troszeczkę popłacze, ale bardzo rzadko - jak jakiś wyjąttkowy pierdek nie chce
          wyjść smile

          Honia jak jest głodna też ssie piąsteczkę smile) I też nagle przestała lubić
          herbatki sad

          Pozdrawiam
    • veronia W sprawie debridatu 26.10.04, 23:25
      Utka- jeszcze ja się wtrące w sprawie debridatu. Ja daje tak jak menadka 3 razy dziennie po 2,5 ml. Na 15 min przed jedzeniem. U nas pomogło prawie od razu- to chyba rzeczywiście reguluje oddawanie gazów i odbijanie. W każdym razie działa- przynajmniej w naszym przypadku. Ale lekarka powiedział że trzeba to podawać regularnie a nie doraźnie, efekty niekoniecznie muszą być od razu.
      • bebewawa Re: Smoczek 27.10.04, 10:12
        Hej Dziewczyny,
        U nas jeśli chodzi o smoczek to Ignaś czasem go wypluwa, a czasem bardzo nam
        pomaga przy zaśnięciu, jak jest marudny, nie chce już ssać piersi a po
        położeniu do łózeczka cały czas mlaska, wtedy smoczek wywołuje głeboki sen.
        Czasem trzeba smoka przytrzymac.
        Wczoraj pediatra nam polecił herbatke Plantex zeby małemu podawać zminimalizuje
        kolki ewentualne. Co do pieluchowania to nam nie kazał pieluchować, tylko iść
        na wizytę do ortopedy w okresie do końca 2 miesiąca.
        Kupiłam gazetkę mamo to ja no i pocieszyło mnie że ćwiczyć można w okresie
        karmienia bez problemu, co pozwoli mi schudnąć. Tak więc w tym tygodniu
        wybieram się po zakup kasety Cindy i zaczynam ćwiczyć.
        Dziewczyny, które podajecie ściągnięte mleczko maluchom czy zamrażacie to mleko
        czy tylko do lodówki wkładacie i jak podgrzewacie w podgrzewaczach czy w garnku
        z gorąca wodą?
        Pozdrawiamy
        Magda i Ignaś (który dziś kończy 1 miesiąc)
        • menadka Przeziębienie :(( 27.10.04, 10:34
          Honia od kilku dni dostaje w nocy kataru, co ciekawe z biegiem dnia jej
          przechodzi. Od 2 dni próbowałam poić ją herbatką Hipp na przeziębienie, ale
          nie chciała jej pić i dopiero dziś rano wciągnęła 50 ml. Zmierzyłam jej
          temperaturę: termometr w smoczku: 37, termometr do ucha i elektroniczny (w
          pupie) pokazały: 37,4
          Troszkę się zestresowałam, więc kazałam mężowi kupić osławioną Fridę na
          katarek, a na gorączkę podałam jej 2,5 ml Panadolu Baby. Osłuchałam ją i na
          szczęście nie słychać żadnego rzężenia w piersiach. Mam nadzieję, że jej
          szybciutko przejdzie. Wieczorem ma przyjechać moja teściowa i przywieźć jeszcze
          witaminę C oraz jakiś lek w razie gdyby się pogarszało.
          No i oczywiście nie pojedziemy jutro na szczepienie sad

          Pozdrawiam
          • adomi Re: Przeziębienie :(( 27.10.04, 11:03
            Utka napisała: <Dziewczyny czy Wasze dzieci tez potrafia jesc co pol godziny -
            moja mala nijak nie chce sobie uregulowac jedzenia - raz potrafi wytrzymac i 4
            godz a za chwile jest glodna non stop. Najczesciej tez placze dlatego, ze jest
            glodna. Strasznie wtedy ssie sobie raczki - czy Wasze dzieciaczki tez tak
            robia ?????????>

            Utka - mój Mateuszek robi DOKŁADNIE tak samo!!!! Też nie mam za bardzo na to
            sposobu, czasem oszukuję herbatką, ale nie zawsze się da, a w najgorszym razie
            jak piersi już wyssane, a mały płacze długo - podaję butlę z "Nutamigenem". Z
            tym, że potem jak za dużo zje to też się męczy więc nie wiem co lepsze...

            Menadka - życzę Honi zdrówka. Mój syneczek też coś od wczoraj więcej kicha i
            pokasłuje, ale temperatury nie ma więc na razie nie panikuję. A cóż to
            za "Frida" ???

            Bebewawa - ja butlę z pokarmem trzymam w lodówce (do 48 godzin), a pogrzewam w
            kubeczku z gorącą wodą, bo tak najszybciej (gdy mały głodomorek krzyczy każda
            chwila drogasmile

            Pozdrawiam z paskudnego dziś Wrocka. PA!
            • menadka Frida 27.10.04, 11:20
              Polecają to bardzo na forum. Mam nadzieję, że mężowi uda się to kupić. W liście
              dystrybutorów jest Askot z Wrocawia. Jak wypróbuję to napiszę czy i jak działa.
              A to link do producenta
              www.skandprojekt.pl/frida/frida_info.htm
              • kolmi Re: Frida i inne 27.10.04, 12:19
                Hej!
                słuchajcie, MAteusz chyba jednak nie ma choergo uszka! ufff... wczorajsza
                inhalacje pomogła mu troche, cały dzień był spokojny i dopiero jak tata wrócił
                z pracy to płakał wieczorem ok. półtorej godziny. ale za to jak zasnął to na
                4,5 godzinki!! smile) Chyba zaczyna sie etap coraz dłuższego snu co bardzo mnie
                cieszy. Dziś tez własnie byliśmy na inhalacji, maluszek był nadzwyczaj
                grzeczny - aż pielegniarka sie zdziwiła że daje sobie spokojnie przyłożyc
                maseczkę i oddycha. Ale najwyraźniej było mu dobrze i lekko sie oddychało w
                końcu więc zasnął hihihi. Mam nadzieję że sie wykuruje i będzie ok, bo katar
                tez chyba troche mniej mu dokoucza.
                Tą Fride tez mi polecała pediatra, podobno rodzice są z niej zadowoleni i nie
                ma obawy że dziecku cos sie uszkodzi jak np. gruszką. Jeszcze nie kupiliśmy,
                jak wypróbujecie to dajcie znać czy faktycznie taka rewelacyjna smile

                Magda, Mateusz tak jak Ignaś zacząl od pareu dni sać rżczki jak jest głodny,
                wygląda to komicznie wink chwile je ssie spokojnie ale potem już sie domaga
                głośno jeśc hihi. I tez potrafi w dzień jesć co godzine ...
                Zamierzam jutro wyjść po raz pierwszy z domu sama na mniej więcej 3 godzinki,
                ściągnę mlekoi ciekawe czy MAti da sie oszukac butlą - herbatki niechce za nic
                tknąc. Oby, bo kolezanka wyprawia urodziny i chciałabym posiedziec chociaz
                troche w towarzystwie dorosłych a nie niemowlaków hihi.
                Spróbuje Wam przesłac dziś zdjęcia MAtiego, ostatnie robiłąm jak maiał 3
                tygodnie, zmienił sie bardzo.
                Aha! i Waży 4900 - a w poniedziałek skońćzył miesiąc...
                Pozdrawiam z lejącego deszczem Gdańska
                Kasia
    • maaszka Re: dzieci z września 2004 27.10.04, 13:47
      Ddorcia- dzięki za informacje o bioderkach. Właśnie o to mi chodziło. Coś mi
      światało, że chodzi właśnie o fałdksmile))

      Adusia znowu przespała całą noc. Problem tylko w tym, ze zasypia ok. 24 – 1 w
      nocy, czyli mamy około trzech – czterech godzin zabawiania jej po kąpieli. Czy
      wasze dzieci też nie zasypiają po kąpieli i jedzonku?
      Moja mama zawsze mówiła, że jak dziecko jest wykąpane i najedzone to od razu
      zasypia. A u mnie to się jakoś nie sprawdza...


      • bebewawa Re: dzieci z września 2004 27.10.04, 16:16
        Maaszka mój Ignaś po kąpieli zasypia bez problemu, wtedy też ma najdłuższy sen.
        Teraz to już się nawet sam rozbudza do kąpieli ok. 18-19.00. U nas najgorszy
        czas to godz. 6-8.00 rano , mnie się wydaje że to jest zwiazane z moim
        wstawaniem do pracy w czasie ciąży. W tych godzinach młody się wybudza i za nic
        nie chce spac dłużej niż 30 minut.
        Czy wasze dzieci też mają na górnej wardze taką "przyssawkę" która co jakiś
        czas się odrywa?
        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś
        • silvana_s Re: dzieci z września 2004 27.10.04, 17:45
          Czesc moje drogie,
          Nie pisze, bo autentycznie nie mam jak. Maksi cały czas ma ten wstretny katar,
          i bardzo mało spi, bo bidulek co zasnie to przez ten zatkany nosek za chwilke
          sie wybudza. Tak wiec, albo go nosze, albo bujam albo karmie. A jak przychodzi
          niania, to tak sobie zaplanowałam czas, ze korzystam z tego i zalatwiam
          wszystko co moge np.: zakupy, dzis np. fryzjer itp.
          Magda moj synus tez ma na ustkach taki bąbelek.
          Maaszka - czy Ty karmisz piersia? ze malutka tak sie najada ze jej starczy na
          cała noc?

          Moj to duzy żarłoczek jest - wczoraj mielismy wyznaczoną szczepionke, ale ze
          wzgledu na katar termin sie przesunał.
          Maksi za to bardzo ładnie przybiera na wadze (6 tyg. - 5700g) - ti juz ponad
          dwa kilo od najniższej wagi pourodzeniowej.
          Zainteresowała mnie ta Frida - dajcie koniecznie znać jak zakupicie, jaka jest
          Wasza ocena. Jak bede w Gdańsku to pewnie to kupię.

          do napisaniasmile
          S.
      • elve Re: dzieci z września 2004 27.10.04, 16:38
        ale z tymi fałdkami to też nie jest do końca miarodajne: mój siostrzeniec miał
        potwornie nierówne fałdki na udkach, bardzo się martwilismy przed badaniem, a
        bioderka okazały się być w jak najlepszym porządku.
        • utka Menadka i Veronia 27.10.04, 20:55
          Menadka i Veronia dzieki wielkie za info o debridacie - znow zaczelismy eje
          podawac i mam nadzieje, ze zadziala. Menadka, te zatwardzenia Twojej Honi, to
          nic w prównaniu z tym co ma moja Buśka - ona robi kupke np. w poniedzialek i
          potem w sobote, po czopku. Ja co dnia budze sie w stresie i ciagle tylko sie
          zastanawiam czy kupka bedzie czy nie - czasem mam wrazenie, ze ona po prostu
          wszystkom zjada i prawie nie ma zadnych 'produktow ubocznych'
          Menadka ta temperatura sie nie stresuj, bo male dzieci moga miec do 37 stopni i
          jest to temperatura normalna. a tak poza tym jak mierzysz temperature, to
          pamietaj o tym, zeby odjac 5 kreseczek - tak sie u niemowlakow robi - tak mi
          mowila polozna. Wiec jesli honia miala 37, 4 to w rzeczywistosci ma 36,9.
          Jesli jeszcze ma zimne czolko, to wszystko naprawde jest w porzadku.

          Co sie stalo z Gosia od Wojtusia i Michasia ????????

          dobrej nocki Kochane
          • k_awka Wyjaśnione-niewyjasnione dolegliwości 28.10.04, 09:35
            Cześć Kochane!
            Bylismy wczoraj u pediatry z Emilką, w poniedziałek nie było juz wolnego
            terminu. Córcia waży 4050g, czyli przybrała 500g od wyjścia ze szpitala.

            Wysypką lekarz kazał się nie przejmować, tak jak mówiłyście, tylko powiedział,
            żeby dalej to smarować spirytusem 70% (smarowałam od poniedziałku i wysypka
            rzeczywiście schodzi). Powiedział, że to nie jest alergia pokarmowa, tylko
            prawdopodobnie reakcja skóry na nasze ubrania (faktura, proszek dla dorosłych),
            po prostu biorąc ja na ręce musimy pilnować, zeby pod główką miałazawsze jakąś
            pieluszkę.
            Katarku raczej Malutka nie ma, tylko lekką sapkę. Lekarz kazał wpuszczać 3-4
            krople soli fizjologicznej i potem czyścić gruszką z szeroka końcówka, każdą
            dziurkę zatykając drugą.

            A co do kostki/guzka w pośladku...
            Pediatra powiedział, że Mała nie ma raczej dysplazji, bo nóżki układa
            prawidłowo, a z takim gózkiem to on się nigdy jeszcze nie spotkał...
            Powiedział, że mogli jej w szpitalu zrobić zastrzyk w pupę przeciwko zapaleniu
            wątroby i to jest reakcja zapalna, albo że może miec jakąś dodatkową kostkę,
            albo jeszcze coś innego. Także jak niewiedzieliśmy co to jest, tak nadal nie
            wiemy. Mamy zrobić w 5-6 tygodniu usg (i tak by trzeba było ze wzgledu na
            profilaktyke bioderek) i może sie wyjaśni, co też ta moja córcia ma.

            Zaszczepiłam się też od razu z mężem na grype, bo Malutka generalnie jest
            zdrowa i my na razie też, także na wszelki wypadek, bo nawet jeżeli zachoruje,
            to po tej szczepionce przebieg choroby jest dużo łagodniejszy.

            ADOMI, czy Twój Mateuszek nadal ma tą wysypkę na buzi, bo może to jest to, co
            miała Emilka, bo z tego co kojażę, to wykluczyłaś z diety wszystko, co mogłoby
            Go uczulać?

            Także z jednej strony po tej wizycie jestem spokojniejsza, a z drugiej wcale
            nie.. smile
            Lekarz generalnie super, odpowiedział na wszystkie pytania i siedzieliśmy u
            niego w gabinecie, dopóki nie zadaliśmy wszystkich pytań (ponad godzinę). Ma
            fajne podejście do dzieci i co też ważne do rodziców. big_grin

            Pozdrawiam Was i Wasze Maleństwa. Ale się rozpisałam big_grin (od razu wiadomo, że
            córeczka śpi hi hi hi big_grin )

            Kinga i Emilka, która dzisiaj kończy 3 tygodnie
    • k_awka P.S. 28.10.04, 10:13
      Dzisiaj wysłałam na wątek wrześniowy na zobaczcie nowe zdjęcia Emilki, niedługo
      powinny być big_grin

      Pozdrawiam
      KInga
      • k_awka Re: P.S. 28.10.04, 10:22
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=17113723
        tu sa nowe zdjęcia Emilki big_grin
        • menadka Frida działa !!!! 28.10.04, 10:37
          Kurczę, nastukałam posta i skasowałam. A więc jeszcze raz:

          Dobraliśmy się Fridą do noska Honi i najpierw prawie nic nie udało nam się
          wyciągnąć, ale faktem jest, że Honia nie ma kartaru w nosku, tylko gdzieć
          daleeeeko - prawie w gardle. Byłam zawiedziona, ale pomyślałam troszkę i
          ruszyłam to katarzysko zatykając jedną dziurkę noska kiedy odciągałam z
          drugiej Mówię Wam wyciągnęłam taaaakiego gluta (za przeproszeniem), że chyba z
          5 cm miał smile
          Myślę, że na zwykły rzadki katarek to dopiero jest rewelacja.

          Ach i dawałam jej do powąchania sztyft mentholowy do noska i zdaje się, że jej
          troszeczkę pomogło.

          Pozdrawiam

          • bebewawa Re: Podgrzewanie butelek 28.10.04, 10:51
            Hej Dziewczyny
            Zaczynam powoli myśleć o ściąganiu pokarmu no i właśnie tu mnie zastanawia
            jedna rzecz, jak to jest ze sterylizacją butelek do karmienia. Ile wcześniej
            muszą być wygotowane? i czy przelewacie pokarm z jednej butelki do drugiej czy
            tak można?
            Czy podgrzewacze do butelek wam się sprawdzają czy też nie?
            Pozdrowionka z pochmurnej dziś Wawy
            Magda i Ignaś
        • kajaa27 czwartek 28.10.04, 10:55
          Cześć, a ja cały czas nie mogę sie zebrac zeby zdjęcia Bartosza umiescić.
          K_awka dziś mój Bartosz tez kończy trzy tygodnie i wazy juz 4630g. Mały
          głodomorek, zaraz sie pewnie obudzi na jedzonko, wiec piszę szybciutko.
          Jutro idziemy znowu do lekarza pokazać buziaka, krostki troche przysychaja po
          tej maści, ale rewelacji nie widzę. Pewnie dostaniemy inną maśc , taką robioną
          z witaminą A, tak mowiła ostatnio pani doktor. Przy niej juz pewnie zostaniemy,
          jest kompetentna, rzeczowa i milsza w odróżnieniu od ostatniej pani doktor.
          A co do tych krostek to twierdzi, że to trądzik noworodkowy.
          Zastanawiam się tylko czytając wasze posty czy nie przetrzec tego spirytusem
          70%, ale się boję bo to na buźi.
          Oj tez bym chciała, żeby Bartosz przesypiał już wiecej niz 3 godziny, ale
          narazie nic z tego.
          Mam nadzieję, że wyjdziemy dziś na spacerek i nie zacznie padać, bo wprawdzie
          zapowiadali ładną pogodę w Wa-wie, ale za oknem jakoś nie ciekawie.
          Pozdrawiam
          Kaja i Bartosz (głodomorek,strasznie już ciężki)
          • adomi Re: czwartek o fridzie, wysypce itp. 28.10.04, 13:24
            Hej, hej!
            Mam malutko czasu, więc piszę szybciutko smile

            Menadka - zapytam w aptece o tę Fridę, bo ja mam straszny problem ze ściąganiem
            katarku - mały nie cierpi gruszki, a w nosku coś furczy ciągle i nie mam jak
            tych gilosków wyciągnąć smile

            Kaja - u mojego Mateusia to raczej alergia, bo teraz prawie buziaczek
            się "wyczyścił". Ma tam jeszcze parę kroteczek, ale to nic w porównaniu do tego
            co było - cała buźka w czerwone, niektóre ropne krostki i rumiane policzki. Tak
            więc dieta, choć w to nie wierzyłam, w końcu dała jakieś efekty. Teraz będę
            pomału wprowadzać "nowości" i zobaczymy. Tylko obrzek noska nie schodzi, więc
            skonsultujemy to z pediatrą w przyszłym tygodniu jak pójdziemy na szczepienie.

            Bebewawa - ja butelki, smoczki i laktator wcześniej wygotowywałam (ok.10 min),
            a teraz juz tylko wyparzam wrzątkiem. Przelewam z butelki do butelki jeśli jest
            konieczność. O podgrzewaczu nic Ci nie powiem, bo na razie nie używam smile

            Zajrzę jeszcze na nowe fotki na Zobaczcie i lecę karmić małego i na specerek....
            Pozdrowionka!


            Oj mój kolosek też już ciężki się robi (waży teraz pewnie około 5500)- juz mnie
            ręce bolą jak go dłużej ponoszę, a co będzie dalej ???? Muszę zacząć ćwiczyć
            bicepsy hi,hi smile))
            • menadka Re: czwartek o fridzie, wysypce itp. 28.10.04, 14:19
              Adomi, we Wrocławiu tylko supher-pharm na Oławskiej i hurtownie Askotu mają
              Fridę. Poczytaj tu:
              www.skandprojekt.pl/frida/frida_info.htm

              Mi odsysanie idzie coraz lepiej i Honia nawet już tak nioe płacze. zdaje się
              zauważyła, że jej to pomaga smile

              Pozdrawiam
          • ddorcia Re: czwartek 28.10.04, 13:26
            Witajcie...
            Wczora bylam u pediatry, mam ten debridat. Podobno efekty maja byc ok. po 7
            dniach. Dalej maly sie prezy i steka, czasami mocno płacze. Dostalismy takze
            scopolan w czopkach - ale to juz ostatecznie , jest to rozkurczowy lek. Wczoraj
            dałam poł i mały spał po tym cały czas i nie miala apetytu. To chyba nie bede
            tego dawac juz.
            Utka , a moze sprobuj końcówka o zwyklego termometra troche poruszać. Ja tak
            robie od czasu do czasu - kiedy widze ze sam sobie nie moze poradzić - i
            wychodza pierdki i kupa.

            Słuchajcie pediatra przepisal mi takze odpowidzeniki homeopatyczne na kolke.
            Jescze nie wykupiłam bo u mnie w okolicy w dwóch aptekach nie było. Musze
            gdzies do centrum wyskoczyć.
            Podaje nazwy jak chcecie: Chamomilla 9cl i Spescuprell w czopkach.
            pozdrawiam
    • maaszka Re: dzieci z września 2004 28.10.04, 20:40
      Bebewawa – Adusia też ma taki pęcherzyk. Miałyśmy już jedną wymianę skórki,
      przyznam ze troszkę się zdenerwowałam jak to zobaczyłam, bo myślałam że ją
      zerwałam paznokciem. Ale to najzupełniej normalne, w mądrej książce napisano,
      że pęcherzyk mają dzieci łapczywie ssące...obalamy teorię bo Dusia wcale nie
      ssie łapczywie – normalniewink

      Silvana – teraz to mnie zaniepokoiłaś. Karmie piersią i wcale nie zajmuje mi to
      dużo czasu, a Adusia nie dopomina się często cycusia. Nie wiem jak to się
      dzieje ze ona tyle potrafi wytrzymać, ale przecież nie głodzę jej celowo (bo mi
      się nie chce karmić), ona się nie domaga i nawet czasem w czasie snu podsuwam
      jej pierś a ona zaciska usteczka i nic(!).

      Może wiecie gdzie znajdę informacje ile powinno przybrac na wadze dziecko w
      danym okresie???

      Gorąco pozdrawiam z paskudnego, jeśli chodzi o pogodę Trójmiasta
      • silvana_s Do maaszki 29.10.04, 16:40
        Maaszko - przepraszam, jesli Cię zaniepokoiłam, nie to miałam na celu, pytałam
        tylko po to, bo jeżeli faktycznie jesteście na cycusiu i malutka przesypia
        nockę to tylko Ci pozazdrościćsmile Nie jestem zwolenniczką wybudzania dziecka i
        tez uważam, ze jak malutka byłaby głodna to na pewno dałaby Ci o tym znać, albo
        głód by ją przynajmniej wybudził.
        Ktoś u nas już pisał jaka jest norma przybierania dzieci w pierwszym m-cu, ale
        nie pamiętam dokładnie ile to było. Z tego tyko co mi świta to wiem że widełki
        było dość szerokie. Maaszko - w książeczce zdrowia córuni masz siatke centylową
        dzieciaszków, można tam sprawdzić (jak centyle wzrostu mają się do centyli
        wagi).
        pozdrawiam cieplutko, mimo że pogoda u nas też paskudnasmile
        • maaszka Re: Do Silvany i Adomi 29.10.04, 17:24
          Silvana - już jestem spokojna, bo Adomi kilka postów wyżej podała mi link do
          artykułu na temat masy ciała i według tego wszystko jest w normie. Adusia
          przybrała już ponad 500g, a dopiero w niedzielę skonczy trzy tygodnie. Mam
          tylko nadzieję, że moja waga (zwykła kuchenna) nie oszukujesmile. Za to łazienkowa
          mogłaby trochę pooszukiwaćsmile))))))
          Z tymi centylami to dobrze ze mi przypomniałaś ale jeszcze nie wiem jak
          odczytywać wartości z tej siatki. Muszę postudiowaćwink

          Adomi - dziekuję za artykuł. Wiele wyjaśnił. Właśnie oglądałam twojego
          Mateuszka. Malutkie cudo!
          • maaszka Jeszcze o Adusi 29.10.04, 17:36
            Za szybko się klikneło. Adusia dzisiaj przebudziła sie w nocy na zmianę
            pieluszki i jedzonko, wiec robi się coraz normalniejsmile)))))

            Silvana - nie obawiaj sie, że mnie zmartwiłaśsmile, wiem ze nie chciałaś.
            Pozdrawiam Ciebie i Twoich Chłopaków.Pa

            Udało mi się wreszcie zamieścić zdjęcie córuni!!!
            Moja Adrianka:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&wv.x=1&a=17145214
    • agata.23 Re: długo mnie nie było... 29.10.04, 10:24
      Oj ciężko jest znaleźć odrobinę czasu aby poczytać nasz wątek.
      Aż trudno mi uwierzyć, że dziewczyny z wrzesień-październik mają ponad 1500
      postów w swoim wątku!

      Mój Kamilek ma już 6 tygodni i 5 dni i dziś byliśmy na szczepieniu. Myslałam,
      że będzie gorzej ale synek był bardzo grzeczny - ładnie daj się zbadać i
      osłuchać, oczywiście ukłucia bolały i płakał troszkę ale i tak jestem z niego
      dumna. Naszczęście nie ma już niedowagi, przytył 1,5 kilo i waży teraz 5kg.A za
      tydzień idziemy do ortopedy.

      Kamil jest bardzo absorbujący, stale by tylko przy cycu leżał. W ciągu dnia
      daje mi ostro popalić - nie mogę się od niego ruszyć, bo zaraz jest wrzask.
      Obiad dla męża robię czasami po kilka godzin, nie wspomnę o moim sniadaniu lub
      myciu się. Natomiast w nocy śpi jak aniołek w swoim łóżeczku i jest tak
      nieprzytomny, że można byłoby go ukraść a on by dalej spał.

      No a ja mam w dalszym ciągu problemy żołądkowe, męczą mnie kolki okrutnie i to
      po gotowanym jedzeniu - ciekawe czemu. Lekarz powiedział, że może to być okres
      adaptacyjny le jak się to będzie długo utrzymymywało to mam się zgłosić do
      internisty.
      We wtorek założyłam sobie wkładę wewnątrzmaciczną na 5 lat (planuje ją wyjąć
      już po 2/3latach). Narazie jeszcze nie moge figlować z mężem ale tak już za
      tydzień zakończymy abstynęcję - o ile siły nam na to pozwoląwink
      Dziwi mnie tylko to że już trzeci dzień utrzymuje mi się krwawienie po tym
      założeniu i lekkie bóle w podbrzuszu.

      Nie wiem jak Wy ale ja strasznie tęsknie za brzuszkiem i cholernie zazdroszczę
      dziewczyną w ciąży ale tylko ciąży im zazdroszczę, bo jak myślę o połogu to już
      mniej mi się chce.

      Rozpisałam się troszkę.
      Niedługo zamieszczę zdjęcia mojego synka na zobaczcie - nie umiałam wcześniej
      mam za duży format ale teaz już wiem jak sobie z tym poradzić.

      Pozdrawiam Agata i Kamil(12.09)
      • adomi Re: długo mnie nie było... 29.10.04, 10:46
        Hej dziewczyny! Ja dziś troch nieprzytomna, ale korzystam z chwili snu syneczka
        i pisze do Was smile

        Agata - rozumiemy, że trudno znaleźć Ci czas - ja też kradnę krótkie chwile
        spokoju żeby tu zajrzeć, ale nie moge się oprzeć i zawsze jakąś chwilę znajdę
        hi,hi smile))Mam nadzieję, że twoje problemy żołądkowe przejdą, swoją drogą to
        dziwne, że tak długo Ci to dokucza. Co do antykoncepcji, to ja jednak zacznę
        brać tabletki (jak tylko wykupię).

        Maaszka i K_awka - Emilka i Adrianka są śliczne. Piękne te nasze dzieciaczki -
        naprawdę. Dziewczyny zamieszczajcie więcej zdjęć - ja się nie mogę napatrzeć!
        A co do wagi maluchów to znalazłam jakiś taki artykuł:
        www.lmm.pl/porady/karmienie/waga.html , ale pewnie jest ich więcej w
        necie. PA!
        • menadka Re: długo mnie nie było... 29.10.04, 12:41
          Cześć,

          Wkurzyłam się wczoraj, bo pojechałam odebrać zdjęcia od fotografa. Dodatkowo
          zapłaciłam za zeskanowanie wszystkich zdjęć na pytkę. Przyjeżdżam do domu i
          co .... na płycie nic nie ma
          Teoretycznie mogłabym sama zeskanować, ale muszę najpierw zainstalować program
          bo kilka dni temu przeinstalowaliśmy system. No i po prostu nie mam na to
          czasu.

          Honia dziś rano znów miała 37,4, katarek odciągam Fridą, więc jakoś szczególnie
          się nie męczy. Za to zamęczyła swoją karuzelkę w łóżeczku, bo już jej padają
          baterie

          Jedziemy dziś znów na weekend do moich rodziców i znów słodkie lenistwo, bo
          babcia nie wypuści wnusi z rąk do poniedziałku


          Pozdrawiam
          • agata.23 Re: Są już zdjęcia mojego Kamila 29.10.04, 14:01
            Dziewczyny Aneta umieściła dziś zdjęcia Kamila na Zobaczcie - co prawda
            pomyliła mój login ale najważniejsze, że w końcu udało mi się go Wam pokazać.

            Pozdrawiam!
            • bebewawa Re: Hej Hej 29.10.04, 15:49
              Witam,
              Odzywam się dopiero teraz, bo byliśmy dzisiaj na baardzo długim spacerku,
              pogoda w Wawie jest po prostu przepiękna smile Dzisiaj miałam też wyjmowane szwy,
              bo niestety nie rozpuściły się jeszcze a to już minął miesiąc (nic przyjemnego,
              całe szczęście że malutko tego było).
              Agata ja też podziwiam mamusie wrześniowo-październikowe za tą ilość postów. Ja
              podobnie jak Adomi, zawsze staram się zajrzeć i coś napisać to chyba takie
              nasze uzależnienie smile Ciekawe co u Gosi bo dawno się nie odzywała.
              Agata a jak tam Kamilek z kolkami dokuczają mu czy też nie?
              Pozdrowionka
              Magda i Ignaś (zacząłem już 2 miesiąc)
              • mamu75 Re: Hej Hej 29.10.04, 17:04
                Witam, baaaaaardzo dawno tu do Was nie zaglądałam, ale przy dwóch moich
                szkrabach strasznie mało wolnego czasu. Dziś troszkę nadrobiłam zaległości i
                widzę, że dzieciaczki nękają jak nie katarki, koleczki, alergie to inne
                dolegliwości.

                A u mnie też nie jest różowo. Mały znów miał zakażenie układu moczowego i przez
                10 dni dojeżdżałam z nim do szpitala na antybiotyk. Wyjaśniła się też przyczyna
                tych zakażeń- niestety mały ma refluks tzn. cofanie moczu z pęcherza w kierunku
                nerek. Mamy podawać furagin non-stop, często kontrolować mocz, robić kontrolne
                usg nerek i czekać aż wyrośnie z tego. Najwazniejsze zeby zakazenia nie wracały.

                Jeśli chodzi o krosteczki to Bartoszek też ma troszeczkę takich ledwo
                widocznych, cielistych krostek. W szpitalu powiedzieli, że to najprawdopodobniej
                skaza białkowa więc też musze wyeliminować nabiał.

                Poza tym ok. Mały waży już 6,5 kg. 26.X skończył 2 m-ce. Bardzo dużo sie
                usmiecha i uwielbia konwersować w swoim języku gdy tylko znajdzie rozmówcę smile

                Zastanawia mnie to profilaktyczne pieluchowanie, o którym piszecie. My byliśmy
                na usg i lekarz stwierdził, ze wszystko w porządku na tyle ze nie trzeba już
                powtarzac badania w przyszłości, ale ortopeda go nie oglądał więc sama nie wiem.
                Mam nadzieję, źże skoro na usg wyszło ze stawy biodrowe sa w porządku to nic już
                nie muszę z tym fantem robić.

                Ktoś pytał o sterylizację butelek. Ja myje w płynie do naczyń i 2x dziennie
                wrzucam do garczka z niewielka ilościa wody i gotuje kilka minut pod
                przykryciem. Laktatora też nie sterylizuję po każdym ściagnieciu mleka tj. co
                3-4 godz, ale przechowuje w lodówce i wygotowywuję 2x dziennie -jak na razie to
                sie sprawdza.

                Kończę bo co prawda Bartoszek śpi grzecznie na moich rękach (stad czasem brak
                polskich liter-przepraszam), ale starsza córcia domaga sie mleczka.

                Zdrówka dla dzieciaczków i pa.
                • bery7 Dobry wieczór 29.10.04, 18:31
                  Witam,
                  dawno nie pisałam bo trochę się sprawy pokomplikowały z dzieciątkiem. Czy ktoś
                  miał problem z żółtaczką fizjologiczną? Mój Mały dostał ją w drugiej dobie, ale
                  poziom bilirubiny nie przekroczył dopuszczalnej normy. Teraz bilirubina spadła,
                  ale za mało. Norma przewiduje, że po 2 tyg. powinno być do 1,5 a Mały ma ponad
                  5, a to już 3,5 tyg. W ramach leczenia chcą mi go na 2-3 dni odstawić od
                  piersi. B. się tego boję bo słyszałam, że dzieci potem często nie chcą wrócić
                  do niej. Czy słyszałyście coś na ten temat? Na razie podaję Małemu preparaty,
                  które może wychwycą bilirubinę. Po tygodniu, jak nie będzie poprawy trzeba
                  odstawić.

                  K_awka, Adomi - jak wyglądały te Wasze krostki? Mój Mały początkowo miał na
                  buźce, a teraz już na całej główce - czerone krosteczki, niektóre ropne. Lekarz
                  polecił przemywać spirytusem 70%. Ale skąd się pojawiły nie powiedział. Czy to
                  może być alergiczne?

                  Berry
                  • silvana_s Re: Dobry wieczór 29.10.04, 18:46
                    Bery - myślę ze mam dobrą dla Ciebie wiadomość. Otóż mój starszy synek miał
                    bardzo długo żółtaczke fizjologicznę (śliczy był, taki opalony,
                    brzoskiwinkowy), ale ja się martwiłam. Właśnie sprawdziłam i jak miał 3 tyg.
                    poziom bilurbiny miał 8,40. Nasza pediatra kazała czekać i nie odstawiać od
                    cyca. Przeszło samo po tygodniu czy nawet dwóch. Pamietam że żółtaczke miał
                    ponad m-c na pewno. Myślę żebyś skonsultowała z innym pediatrą, czy to
                    odstawianie jest konieczne. Szkoda zaburzć rytmu i dzidzi i cycuchom.

                    A mi serce pęka, bo mój Maks ma naprawde okropny katar. Menadka - ile
                    zapłaciliście za Fride w sklepie? Ja ją właśnie zamówiłam przez internet, bo
                    już nie mam siły. Malutek wczoraj znów dostał antybiotyk,ale dziś wcale nie
                    jest lepiej. Jak dziecko chore to mnie aż boli.
                    pozdrawiam Was serdecznie i do napisania
                    • silvana_s Fotki- mój Maksio ma już 6,5 tygodnia 29.10.04, 22:51
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=17165971
                      całkiem słodki już pączuszeksmile

                      Maksiulinek spał dziś prawie cały dzień, a teraz właśnie siedzi ze mną przy
                      kompie i ani myśli iść lulu. Dzis go nie kąpaliśmy - przez ten katar. zaraz mu
                      umyję buźę i rączki wacikami, i spróbuję uśpić.
                      Dobrej nocy mamusiom ibobasom, życzymy mysmile
                  • adomi Do Bery o wysypce 29.10.04, 20:24
                    Bery u mojego Mateuszka było podobnie, a teraz dzięki mojej diecie zostało mu
                    już tylko trochę krostek na policzkach (taka tarka pod palcami). No ale wcale
                    nie jest powiedziane, że to alergia - może to rzeczwyiście potówki, albo
                    trądzik. A jesz nabiał albo jakieś inne silne alergeny? Jeśli to alergia to
                    pewnie nie zejdzie po spirytusie.

                    Pozdrawiam Ciebie i Adasia i daj znać co z tą wysypką. PA!
              • myszorek3 Re: Hej Hej 29.10.04, 18:55
                Wiatm.

                Ja sterylizuje butelki i smoczki (do herbatek jak na razie) w sterylizatorze
                aventu do mikrofalówek (mam od siostry)- wystarczy 5 minut na 900W, kupiłam
                natomiast podgrzewacz do butelek conpolu ale coś za ciełe są te butelki i
                podrzewamy na oko w kubeczku z goracą wodą.

                Gucio także ma prawie od urodzenia taki pęcherzyk na górnej wardze - co jakiś
                czas się pojawia - faktem jest, że łapczywie ssa.

                Byliśmy u pediatry w środę - lekarka za bardzo nie była rozmowna, natomiast
                przepisała Guciowi spora listę leków: na przeziębieni i pewnie ma coś z uszkami
                sądząc po lekach: syrop Eurespal, kropelki Deflegmin, paracetamol w czopkach
                (choć gorączki nie ma do 37 st) i dicortineff - /antybiotyk/ zawiesina do
                wkraplania do uszek.
                Na uporczywe pleśniawki dostał nystatynę i juz nie ma śladu, ale jeszcze pare
                dni popedzluję.
                Natomiast na wysypkę, zaczerwienienie i schodzenie skóry na szyi, ramionkach i
                na głowie we włosach - nic - stwierdziła, że jak ja bym 9 miesięcy przeleżała w
                wodzie to też by mi skóra schodziła - tyle, że na moje to nie jest zwykłe
                schodzenie skóry płatkami (na początku to miał) - muszę się zastanowic chyba nad
                zmiana lekarki.

                I znowu się martwię wagą - po 8 tygodniach Gutek waży 5 kilo, czyli przybrał od
                najniższej wartości jedynie 1100g.

                Pozdrawiam
                • bery7 Do Adomi 30.10.04, 11:36
                  Adomi, a na czym polegala Twoja dieta? Czy tylko na wyłączeniu nabiału (poza
                  tymi żelaznymi punktami typu: czekolada, orzechy, wzdymające)? Czy jadłaś np.
                  jaja, ryby?

                  Dziękuję dziewczyny za rady dot. żółtaczki.
                  Berry
                  • menadka Re: Do Silvany 30.10.04, 13:40
                    Silvana, my zapłacilismy za Fridę ok 25 zł w hurtowni we Wrocławiu. Osobno
                    kupuje się dodatkowe filtry, bo w komplecie z Fridą jest chyba 10.
                    Wczoraj odciągałam jej rano, a potem dopiero dzis w nocy.

                    Pozdrawiam
                  • adomi Re: Do Bery 31.10.04, 10:44
                    Bery - najpierw odstawiłam nabiał, ale nie było poprawy, więc odstawiłam drób i
                    jajka, ryby, a potem chleb i wyroby z mąką, a nawet soki z kartonów i wędliny
                    ze sklepu (piekłam sama). Czekoladę, orzechy i wszystkie silne alergeny też
                    odstawiłam. Dopiero wtedy była poprawa. Jadłam chrupki chleb kukurydziany,
                    margarynę bezmleczną, gotowane warzywa (ziemniaki, brokuły, buraki, marchew)i
                    gotowane lub duszone mięso wieprzowe, piłam wodę, kompoty domowe, słabą herbatę
                    i kawę. Teraz już z powrotem jem chleb i nie ma pogorszenia i stopniowo próbuję
                    różne nowości. Niestety wczoraj dałam się skusić na kawałek chałwy (ma w
                    składzie mleko w proszku) i bułkę z prawdziwym masłem i wędliną ze sklepu i
                    mały ma trochę więcej krostek, ale to już nie to co było. Muszę po prostu
                    bardzo uważać na to co jem i trzymać się bardziej tej diety, która się
                    sprawdziła.
                    Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości (u mnie poprawa była po 2-3
                    tygodniach).
                • bebewawa Re: Hej Hej 30.10.04, 20:27
                  Witam
                  My dzisiaj zrobiliśmy rundkę po sklepach, mały dzielnie to zniósł chociaż
                  musiałam go dokarmiać w trakcie smile
                  Myszorek3 jeśli chodzi o schodzenie skórki z główki, to mojemu Ignasiowi też
                  schodzi ja zmieniłam oliwkę, dziś kupiłam oliwkę Johnsona no i zobaczymy,
                  smarowałam też dzisiaj główkę linomagiem.
                  Pozdrowionka no i miłego (spokojnego) wieczorku
                  Magda i Ignaś
                  • myszorek3 Re: Hej Hej 31.10.04, 13:48
                    Już u Gucia jest lepiej z tą skórką - od samego początku oliwilismy parafiną,
                    potem przeszliśmy na oliwkę Bambino i właśnie w tym czesie sie pogorszyło, teraz
                    znowu parafina.
    • maaszka Adusi odpadł pępek:) 30.10.04, 22:19
      Odpadł kikut i co teraz? Czy nadal przemywać roztworem spirytusu, czy już można
      sobie darować i pielęgowac jak resztę skórki?
      Mąż dzisiaj grzecznie poprosił swoją mamę, żeby nie całowała Adusi w buźkę a
      ona się obraziła. Powiedziła coś o zakupie maseczki, że może jej wcale nie
      dotykać jak chcemy i tak zakończyła się nasza wizytasad((
      Czy wy pozwalacie na całowanie dzieciaczków? A jeśli nie, to jak reagują wasi
      bliscy?
      Szkoda, że tak wyszło bo teraz nam wszystkim jest źle...

      Życzę Nam pięknej pogody na jutro. Nie wiem jak u Was ale nad morzem było
      dzisiaj paskudnie - choć dość ciepło.
      • veronia Re: Adusi odpadł pępek:) 31.10.04, 08:07
        Maszka, no to gratuluję odpadnięcia pępusia smile My też mamy to za sobą. Jeszcze kilka dni, nawet tydzień przemywaj pępek w środku spirytusem 70 % na patyczku do uszu. Tak dokładnie w środku wymywaj, sama zobaczysz że jeszcze tam nie wszystko jest pozasychane. Pozdrawiam wszystkich.
    • bery7 niedziela - do adomi, Bebewawy 31.10.04, 12:59
      Dzięki Adomi za informacje. Jej, ta Twoja dieta brzmi przerażająco. Najpierw
      spróbuję z nabiałem i zobaczymy. Ostatnio widzę nawet lekką poprawę pomimo, że
      nic jeszcze z diety nie wykluczałam.

      Bebewawa, jeśli można Ci coś poradzić to lepiej nie zaczynaj z oliwką Johnsona.
      Największy procent dzieci ma uczulenie właśnie na ten produkt.
      W naszych rejonach panuje przekonanie, że wszelkie oliwki zatykają pory i przez
      to skóra maluszka gorzej oddycha. My stosujemy środek natłuszczający do kąpieli
      (nie kąpiemy mydłem). Te środki do kąpieli bardzo fajnie łagodzą wszelkie
      podrażnienia np. Oilatum czy Balneum Hermal.

      Pozdrawiam
      Berry
      • bebewawa Re: niedziela - do adomi, Bebewawy 31.10.04, 17:25
        Hej Dziewczyny,

        Dopiero teraz mam chwilkę, żeby coś napisać bo mały dał nam w kość pół nocy
        płakał i pół dnia spał tylko na spacerze (z tatą) w tym czasie ja odsypiałam
        troszkę, a teraz znowu walczy (tata go usypia w wózku)aż boję się myśleć co to
        będzie w nocy.Temperaturkę zmierzyłam-w porządku, brzuszek go nie boli więc
        zupełnie nie wiem o co chodzi. Mam nadzieję że w nocy mu przejdzie i będzie
        spał spokojnie.
        Bery kupiłam wczoraj tą oliwkę Johnsona i nasmarowałam małego żadnej reakcji
        alergicznej nie zaobserwowałam. A co do tych środków natłuszczających do
        kąpieli, czy po wykąpaniu w nich smarujesz jeszcze maluszka czymś nawilżającym?
        Co do pępuszka to my też wymywaliśmy resztki pępka jeszcze z 2 tygodnie właśnie
        patyczkiem do uszka zamoczonym w spirytusie.

        Pozdrowionka
        Spokojnej nocki
        Magda i Ignaś
        • utka Re: niedzielnie i jeszcze o debridacie 31.10.04, 18:40
          Witajcie,
          w Krakowie pada, ale mimo to udalo sie nam byc z mala na dwugodzinnym spacerku,
          oczywiscie, jak jeszcze tak nie lalo. Nie wiem, co to bedzie, bo mala
          praktycznie w ciagu dnia spi jedynie na tych spacerach. Czasami usiluje ja
          wyciagnac na balkon, jak juz mi porzadnie zasnie na rekach, ale oszukac sie nie
          daje i jak tylko ja ubiore, wyjade na ten balkon zaczyna sie strasznie wiercic,
          stekac no i wrzeszczec.
          Fajnie, ze jest juz coraz bardziej kumata i mozemy juz sobie "pogadac" na
          przeijaku. Oststnio to miejsce, gdzie spedza najwiecej czasu, bo tak czesto
          robi kupki, ze nie nadazam z przebieraniem i myciem jej.
          I tu znow mam pytanie do MENADKI i VERONI - od 4 dni podaje malej debridat 2
          razy dziennie, i jak nie robila kupek tak nie robila, nawet przez 5-6 dni; od
          wczoraj jednak robi je praktycznie po kazdym jedzeniu - wczoraj wielkie 4
          kupska, dzis tez juz 4 mniejsze i niezbyt ladne - niektore troszke zielonkawe,
          z woda i sluzem. Napiszcie, jak to wygladalo u Was - jakie byly te kupki po
          debridacie. Zastanawiam sie czy go nie odstawic albo podawac tylko raz
          dziennie. Tez wydaje mi sie, ze mala jaby lepiej po nim funkcjonowala.
          Na dokladke w czwartek byl u nas narzeczony Buski (urodzil sie przez cesarke 4
          godz. po naszej malej), ktory w poniedzialek wyszedl z mama ze szpitala, gdzie
          trafil z powodu biegunek. Zastanawiam sie, czy nie zarazil malej jakims
          wirusem. Busia wyglada normalnie, je, smieje sie, tylko tych kupek tyle robi i
          takich dziwnych, ze mnie to martwi - co za zycie, w jednym tygodniu martwie
          sie, ze dziecko kupy nie robi, zeby w nastepnym rwac wlosy z glowy, bo dziecko
          kup robi za duzo. Paranoja !!!!!!!!!!

          Dziewczyny, czyje dzieci budza sie w nocy 4-5 razy na jedzenie - czy tylko moja
          zarloczna cora ????????????

          sciskam niedzielnie i wieczorowo
          • veronia Re: niedzielnie i jeszcze o debridacie 31.10.04, 20:52
            Jeszcze całkiem niedawno zarzekałam sie że nie dam się wciągnąć w dyskusję o dziecięcych kupkach.....
            Dla Ciebie Utka robię wyjątek smile))
            U Natalci kupki są co 2 dni, takie duże że pampers nie jest w stanie tego wytrzymać. Najczęściej śpiochy, kocyk, prześcieradełko lądują w praniu. Tak myślę że napewno byłoby lepiej jakby robiła je częściej, muszę pogadać o tym z lekarzem. Jeśli chodzi o kolor to jest bardzo ładny, musztardowy.
            Podobnie było przed debridatem, nie zauważałam większej zmiany po tym jak zaczęłam go stosować.
            Tak to wygląda u nas, nie jestem natomiast w stanie nic ci doradzić. Nie wiem czy debridat może być przyczyną zielonych i częstych kupek. Ja bym chyba pogadała z lekarzem. Upewnij się jak coś cię niepokoi.

            Aha, jeśli chodzi o nocne jedzenie to jak narazie moja córeczka jest nieprzewidywalna- raz je 2 razy, innym razem 5. I zupełnie nie wiem od czego to zależy. Mam nadzieję że dziś wybierze wersję dwa karmienia i da mamusi pospać. Uciekam na kolacyjkę bo malutka jeszcze śpi. Dobranoc.
            • bery7 Re: do Bebewawy 01.11.04, 11:21
              Pisze jednym palcem bo Maly usypia na kolanach. Tez w nocy byl niespokojny. Co
              do pielegnacji po kapieli to smaruje tylko zaczerwienione miejsca kremem
              Oilatum (b. lagodny i do wrazliwej skorki)

              Pozdrawiam Berry
              • k_awka Re: do BERY7 01.11.04, 12:59
                Pytałaś kilka postów wcześniej o krostki. Niestety dopiero dzisiaj mogę Ci
                odpisać. Jeżeli lekarz kazał Ci je smarować spirytusem 70%, to zupełnie tak
                samo jak u mnie. Ja smaruję 3 razy dziennie i buzia Emilki wygląda o niebo
                lepiej.
                A jeżeli chodzi o przyczynę, to lekarz powiedział, że to na pewno nie jest od
                mojego jedzenia(także ja nie wykluczałam nabiału), ale prawdopodobnie od
                kontaktu z naszymi ubraniami(chodzi o ich fakturę i proszek dla dorosłych),
                także zanim weźmiemy Malutką na ręce, to owijamy ją w kocyk, albo pieluszkę.
                Spróbuj, może podziała, a nabiał zawsze możesz wyeliminować.

                Czy któreś z Waszych dzieci miało uczulenie na pieluszki i jak to wygląda? Bo
                po zmianie pampersów na rozm8iar większy Emilka ma jakąś wysypkę z boku ud..

                Pozdrawiam Was serdecznie i Wasze Maluszki oczywiście też big_grin

                Kinga i Emilka ur.7.10.2004
    • bebewawa Re: 1 listopad 01.11.04, 12:49
      Witam
      Jak tam wczorajsza nocka minęła u nas spokojnie do godz.4.00 a potem to już
      było spanie na tacie smile aż do 7.30
      Chyba muszę zamówić Fridę, bo wydaje mi się że Ignaś ma katarek. Poza tym mam
      probowałam wczoraj podać mu butelkę z herbatką koperkową no i za nic nie chciał
      chwycić smoka z butelki. Jak przyzwyczajałyście maluchy do butli? Ja myślałam
      żeby najpierw dawać mu samego smoka z butelki (żeby zassał) a potem podłączyć
      butlę, ale nie wiem czy to dobry pomysł
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś
      • elve butla 01.11.04, 13:46
        ja Tymiego do butli w ogóle nie musiałam przyzwyczajać - zrobił sie głodny,
        ułożyłam go wygodnie, włożyłam mu smoka do buzi i popchnęłam głębiej (używam
        aventu i tak było narysowane, żeby jak najbardziej imitować pierś), zassał
        momentalnie i był zadowolony, że tak lekko leci. dał się oszukac tak
        skutecznie, że jeśli musiałam przerwać karmienie, to po ponownym przytuleniu
        (ale jeszcze zanim podałam butlę) odwracał główkę w stronę piersi - myślał, że
        smoczek to sutek!
        może spróbuj posmarować smoczek swoim mlekiem? może mały wtedy chętniej zassie?
        • bebewawa Re: butla 01.11.04, 19:13
          Dzięki dziewczyny za rady, spróbuję jutro tak zrobić jak pisała Elve. Zobaczymy
          co z tego wyjdzie.
          Pozdrawiam
          Magda i Ignaś
      • aga.2.3 Re:Do Bebewawy 01.11.04, 15:57
        Nie dawaj Małemu samego smoka od butli bo się biedak nassie powietrza i będzie
        Go bolał brzuszek,lepiej zrobić tak jak radzi Elve.
        Pozdrowienia
        Aga i Majka
        • aga.2.3 Re:Do Bebewawy 01.11.04, 22:02
          Magda w tym miejscu gdzie Ignaś dostał szczepionkę musi się zrobic taki
          ropień,więc nie martw się bo wszystko jest ok.Uważaj tylko aby tego nie
          zamaczać przy kąpieli to szybciej zrobi się strupek i ładnie potem odpadnie.
          Miłej i spokojnej nocki.
          Aga i Majka.
          • ddorcia heja.. 02.11.04, 10:45
            heja...
            Utka ,... ja tez podaje debridat swojemu Małemu - nie wiem czy to po nim czy po
            mojej diecie wlasnie zrobily sie w koncu zółte. Nie ma tez kolek, problemw z
            prukaniem (odpukać..!!!). Wczesnie wlasnie byly zielone, bardzo czesto, i ze
            sluzem. Wtedy lekarka poeidzialam ze to alergia pokarmowa - najczesniej na
            nabial tak sie objawia ale nie koniecznie. Sprobuj podawac tez lakcid - to
            przywroci dobra flore bakteryjna.

            Moj mały tez jej bardzo czesto, bywaja noce ze sie budzi co 2 godziny a czasami
            co 4 (tylko taka jedna noc byal sad ). Wydaje mi sie ze sie nienajada na noc. Ja
            na złosc mam najmniej pokarmu na noc. Musze chyba zaczac reglanie popijac
            herbatke laktacyjna.

            Odkryłam fajna rzecz - usypiam od czasu do czasu małego w hustawce , Super
            sprawa smile) A moje rece odpoczywają. Chociaz bardzo czesto usypia sam odłozony
            na kanapę.

            Bebewawa - moj maly tez niechetnie pija herbatke z butli. Ale mleko ciagnie!!
            Moze im te herbatki po prostu nie smakują. Spróbuj w mleczkiem. Albo zmien
            herbatke. Moze ta ułatwiajaca trawenie. Tam oprocz kopra jest rumianek i anyż.

            Moj malutki zaczyna sie bawic - czyli sam usmiechac o zabawek, coraz wiecej
            czuwa, usmiecha sie do nas, idzie wzrokiem za mama smile, robi podkowke jak
            starsza siostra krzyknie (boi sie malutki ), ale super - robi sie coraz bardzie
            kumaty..On juz skonczyl 2 miesiace!!!
            Pozdrawiam.
    • bebewawa Bąbel po szczepieniu BCG 01.11.04, 19:15
      Jeszcze raz ja, zauważyłam dziś że ten bąbelek po szczepieniu zaczyna ropieć,
      no i zastanawiam się co z tym fantem zrobić czy przemyć spirytusem, czy dzwonić
      do lekarza czy zostawić i czekać.
      Jak tam bąbelki po szczepieniu na gruźlicę u Waszych bobasów wyglądają?
      Magda i Ignaś
      • kolmi Re: 1 listopad 01.11.04, 20:52
        Witam!
        trochę czasu mnie tu nie było, zupełnie nie miałam kiedy siąść, poczytac i
        napisac cos, dopiero dzis nadrabisam troche zaległości. Cały poprzedni tydzień
        minął nam pod znakiem lekarzy, u Mateuszka podejrzewali zapalenie ucha - chyba
        coś wczesniej pisałam Wam na ten temat, więc jezdzilismy po lekarzach,
        inhalacjach itd... Na szczęście okazało sie że małemu nic nie jest poważnego,
        tylko płakał coziennie wieczorem. Przeszło mu na dwa dni i teraz jest juz w
        miare spokojnie, zasypia wieczorem bez większych sensacji - odpukać! Natomiast
        w piatek przyjechał na weekend do nas mój tata, który mieszka w Warszawie, więc
        spędzaliśmy razem cały czas. W osbote jeszcze zahaczając o urodziny
        teściowej smile było bardzo sympatycznie, wróciliśmy do domu po 12 w nocy... No i
        korzystaliśmy z pogody bo w Gdańsku było całkiemcieplo przez te wolne dni. To
        tymczasem tyle, napisze jutro więcej bo Maluszek sie budzi właśnie niestety
        Spokojnej nocki i do napisania
        Kasia
      • menadka Do Utki 01.11.04, 20:54
        Utka, u nas tez najpierw były 3 czy 4 kupki dziennie, a teraz jest 1 a czasem
        2. Poczekaj jeszcze ze 2 dni, a potem njwyzej zmniejsz dawkę.

        Pozdrawiam
      • myszorek3 Re: Bąbel po szczepieniu BCG 01.11.04, 21:18
        U Gucia też jest - na razie w środku mała biała plamka, ale jak nie przekracza 1
        cm - to jest OK.

        serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51262,59719.html
        www.rodzicpoludzku.pl/po_porodzie/problemy.html
    • bebewawa Re: Hejka 02.11.04, 11:27
      Witam listopadową porą smile
      Dziewczyny co do butli i mleka, jak zwykle mam pytanie do mam które czasem
      ściągają swoje mleczko, kiedy to robicie tzn., w porze kiedy wypada karmienie
      czy pomiędzy karmieniami, przymierzam się do tego eksperymentu ale nie do końca
      jestem pewna kiedy ściągnąć pokarm i czy potem nie ma jeszcze większej
      produkcji?
      Ddorcia a jaka to jest herbatka ta z anyżem?
      Menadka o ile pamiętam kupowałaś zabawy fundamentalne-jestem ciekawa czy już z
      nich korzystasz a jeśli tak to czy warto kupić?
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś
      • ddorcia Re: Hejka 02.11.04, 12:01
        ja siagam:
        * rano - wtedy mam najwiecej (godz.6-7 ), po nakarmieniu jednym cycem - drugi
        sciagam
        * kiedy wychodze a jest pora karmienia a mały spi, - tak najczesciej
        * wczesniej w nocy wstawalam i odciagalam bo maly nie nadążał jesc , ale juz
        nie mam tego problemu bo mam za mało ostatnio i sciagam najczesciej tuż przed
        wyjsciem.

        Czyli am mleczko na bieżąco, chcailabym robic zapasy ale mam go za mało.

        Ta herbatka to "Hipp - ułatwiajaca trawienie".
    • adomi kolejny dzionek... :-) 02.11.04, 11:56
      Cześć dziewczyny!
      Ja dziś znów jestem lekko nieprzytomna, bo synuś nie dał pospać w nocy.
      Ddorcia, ja też zauważyłam, że mój Mateuszek się nie najada na noc i czasem
      muszę go dokarmić butlą z Nutramigenem żeby zasnął. A w dzień często nie chce
      tyle jeść i najada się bez problemu (aż za dużo, bo mu się sporo potem ulewa).
      Sama nie wiem jak te piersi dostosować, bo raz zjada tylko z jednej piersi, a
      innym razem z dwóch, a odstępy czasowe od 1 do 6 godzin w nocy. Tak więc czasem
      piersi wręcz pękają, a innym razem jak synuś chce to tam nie zdąży się
      jeszcze "naprodukować". No i jak to unormować??? smile

      My w sobotę spędziliśmy cały prawie dzień na powietrzu, bo robiliśmy porządki w
      ogródku i mały spał 5 godzin w wózeczku !!! Aż byłam zdziwiona, bo w dzień
      nigdy tyle nie śpi. Widocznie dobrze mu się spało na dworze. A w niedzielę i
      wczoraj poza odwiedzaniem bliskich na cmentarzach spędziliśmy trochę czasu
      w "gościach" no i stwierdzam, że jednak mój synek za mały i nie bardzo umie
      się "zachować" hi,hismile)) Sporo marudził, więc musieliśmy na zmianę z mężem go
      bujać w foteliku, albo nosić. Zasnął oczywiśnie na dobre dopiero w samochodzie.

      Ja się muszę w końcu wziąć na jakąś naukę - tylko jakoś ani czasu ani głowy to
      tego nie mamsmile No nie wiem jak ja zaliczę ten semestr, bo na wykłady
      praktycznie nie chodzę smile A jeszcze znowu jestem sama, bo mąż znów wyjechał na
      3 dni sad
      No dobra pomarudziłam Wam trochę smile
      Idę coś porobić, może uda mi się spakować kolejny kartonik do przeprowadzki, bo
      synuś zasnął na huśtawce. PA!!!!!
      • ddorcia Do adomi.. o pakarmie 02.11.04, 12:08
        No wlasnie... ja tez nie moge tego unormwac. Mały złosci sie wieczorem
        strasznie ze moje cycki puste.Tez myslalam o dokarmianiu. U ciebie bez
        problemu? Mały chetnie je? Smakuje mu Nutram.?
        • gosia.mama.wojtusia Re: Do adomi.. o pakarmie 02.11.04, 12:21
          ddorcia,jak maly dobrze przybiera to nie myśl o dokarmianiu,postymuluj troszke
          brodawki ,dostawiaj częsciej malca a laktacja się zwiększy,ja póki co nie mam
          problemu z pokarmem,mały też sie czasem wierci przy cycu ale na bank sie najada
          bo pieluchy cięzkie a przybiera super wiec nie mam sie czym martwic ,a piersi
          czasem tez mam miekkie ale mleko jest,buziaczki,teraz juz postaram się czesciej
          zagladac i byc na biezaco
        • adomi Re: Do ddorci i Bebewawy.. o pokarmie 02.11.04, 12:21
          Ddorcia - z buli mały je bez problemu (Avent), a Nutramigen je jak jest
          naprawdę głodny nawet całkiem chętnie (tylko czasem się trochę krzywi i złości:-
          ). Ja już nie wiem czy uda mi się uniknąć dokarmiania wieczorem, bo nie chcę z
          kolei zwiększać laktacji, bo co ja w dzień i w nocy zrobię smile

          Bebewawa - ja podobnie jak Ddrocia ściągam nad ranem jak mały zje jedną pierś,
          a druga bardzo pełna, wtedy jest nawet 125 ml. Także w dzień w porze karmienia
          jak synek śpi (a jak muszę dużo zapasu zrobić jak idę do szkoły to ściągam
          nawet wszystkie resztki, które mały zostawi w piersiach po każdym karmieniu :-
          )))))

          PA!
    • gosia.mama.wojtusia Re: dzieci z września 2004 02.11.04, 12:18
      hej,długo mnie nie było,uczylam się do egzaminu,iszę pracę mgr i nie mam na nic
      czasu.mały jutro skończy dwa miesiace,wielki z Niego chopczyk,waży już 7
      kg,długaśny też jest,z Hm ubranka kupuję już na 68 a niektóre dresiki z Hm ma
      już na 74smilekarmię go wciążtylko piersia,ma skonnosci do wysypki wiec nabial
      ograniczylam do zera,bardzo pilnuje diety i Michas am piękne ciałko.Za Zadne
      skarby nie chce ssać smoczka ami by to troszkę ułatwiło zycie bow ieczorkiem to
      nie chce jesc a jedynie poprzytulac się do cyca i tak potrafi dwie godzinki
      smileuff,pozmienial sobie w ogóle godziny i do północy szaleje,potem śpi do
      6rano,karmię go i spi prawie do południa wiec spoko,w ciągu dnia jest aniołę
      gorzej włąsnie po kapieli do północy,ale w sumie nie narzekam.Ja czuje się
      dobrze,doszłam do swojej wagi,dobrze wygladam jesem zadowolona,wrzucilam nowe
      fotki michasiasmilezmykam bo marudzi
      • kornelcia75 Do Kolmi 02.11.04, 17:23
        hej Kasiu!
        Martwiłam sie juz o Ciebie bo długo Cię nie było,no ale czytałam ze miałas
        intensywny tydzień.
        U nas ok,Maks pobił rekord w nocy i spał 7,5h ale to dlatego ze wczoraj bolał
        go brzuszek i nie spal od 14.30 do 21.30.Biedaczek.
        Niedługo bedę miała zdjęcia małego to zobaczysz jaki z niego chłopak,choc wiesz
        co dzis sie zmartwiłam bo kolezanka urodziła córę 4850,60cm i niewiem czy Maks
        juz tyle wazy,hihihi
        pozdrawiamy Ciebie i Michasia
        a jak cycuszki?Kornelcia i Maks
        • kornelcia75 Re: Do Kolmi-ups 02.11.04, 17:29
          ups mała wazy 4980,hihi
      • kolmi Re: dzieci z września 2004 02.11.04, 19:43
        Hej!
        Gosiu fajnie że sie odezwałaś, martwiłyśmy sie juz o Ciebie co sie dzieje smile
        Trzymam kciuki za szybkie skończenie pracy mgr i obrone. Ja skończyłam w
        zeszłym roku i tez jak pisałam to nie mogłam na niczym innym sie skupić - Tobie
        pewnie trudniej jeszcze z MAluszkami.
        Mój Mateuszek waży prawie 5 kilo, za tydzień idziemy na szczepienie to zobacze
        dokładnie. Też je nierówno, raz co godzine, raz co więcej - w nocy śpi
        przeważnie 4 godziny po kąpieli a potem sie budzi co 2. Ale zje i śpi dalej na
        szczęście. Od 2 dni jest spokojny i nie płacze wieczorem, co mnie baardzo
        cieszy bo juz byłam zmęczona tym codziennym wieczornym rykiem. A w końcu
        dzicko sie zrobi ło pogodne i uśmiechnięte smile Zaczął sie świadomie uśmiechac do
        nas, jak mu śpiewam albo mówie do niego - kapitalny widok smile) Robi super minki
        hihihi. No i w dzień spi extra, nawet jak go położe samego do łózweczka zdaży
        mu sie zasnąc. Tylko apetyt mu się zwiększył, bo na spacerze muszę go karmić -
        pierwsza lepsza ławka jest koniedczna bo inaczej ryk w niebogłosy - nawet po
        godzinie od ostatniego karmienia wink Jak tak dalej będzie to zeobi sie szerszy
        niż dłuższy ten mój skarbek smile
        Byliśmy dzis znów nad morzem, w Gdańsku jest śliczna pogoda ostatnio - a dziś
        szczególnie bo wyszło słońce, więc od razu sie zyć chce.
        Zrobiłam MAteuszowi znowu troche zdjęć , wyśle dziś na zoboczcie smile
        pozdrawiamy cieplutko
        Kasia i MAti
    • martad73 Re: dzieci z września 2004 02.11.04, 20:37
      Witam emamy
      chciałam was zaprosić na zakupy
      onet.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2165619Pozdrawiam
      Marta
      • kolmi Re: dzieci z września 2004 03.11.04, 09:25
        Hej Dziewczyny!
        ale sie ładnie dzień zaczyna, świeci pięknie słoneczko i jakoś po raz pierwszy
        od wielu dni mam rano dobry humor smile Mateusz spał spokojnie, wieczorem miał
        kolkę ale po pół godzinie przeszła (zrobiłam mu ciepły okład na brzuszek i
        pomogło) i spał już potem spokojnie. Wieczorem nie było kłótni o lekcje z
        KArolinką - miała wyjątkowo wszystko zrobione hihii mój mąz nie musiał z nią
        siedzieć i poprawiac, co tez wprawiło mnie w dobry nastrój. Ogólnie jakoś
        fajnie się zrobiło... Mam nadzieję że Wy tez sie dobrze czujecie i dzieciaczki
        dały pospac hihi. Gdyby jeszcze tylko mnie piersi nie bolały to byłoby super smile
        Mati śpi po zjedzeniu dwóch piersi i oby pospał troche bo musze naprodukowac
        znowu mleko wink A potem chyba pójdziemy na spacer wystawić buźkę na słoneczko.
        Pozdrawiamy słonecznie!
        K+M
        • menadka Re: dzieci z września 2004 03.11.04, 09:48
          Cześć

          Honia dała nam wczoraj popalić, bo od 8 rano do 21 spała w sumie ok 2 godzin !!
          Robiła sobie drzemki po 10 - 15 minut. Za to jak zasnęła, to nakarmiłam ją
          prawie na śpiąco o 22.30 i obudziła się o 4.30 - zjadła i dalej spała do 7.30.

          We Wrocławiu nie ma słoneczka sad Jest dość wietrznie i nie wiem czy iść z małą
          na spacer, bo ma jeszcze trochę kataru.

          Byłam wczoraj u nowego gina. Okazało się, że to bardzo przystojny i sympatyczny
          pan ok czterdziestki smile
          Od dzisiaj biorę Luteinę, żeby wywołać okres i zacząć brać Diane 35.

          Pozdrawiam
          • bebewawa Re: dzieci z września 2004 03.11.04, 11:50
            Witam
            W Wawie też piękny dzień, ale ja trochę niewyspana bo młody dzisiaj od 4.30
            walczył ze snem, poza tym dzisiaj zwymiotował jedzonko, a potem treść
            żołądkową, mam nadzieję że to nie refluks żołądkowo-przełykowo, oby to był
            incydent.
            Pozdrawiam bardzo dziś niewyspana
            Magda i Ignaś
        • silvana_s Maksiu pobił rekord...:) 03.11.04, 15:47
          swojego starszego braciszka, w długości bycia posiadaczem pępka pępowinowego.
          Otóż ogłaszam wszem i wobec, ze w dniu dzisiejszym, w prezencie imieninowym dla
          mamuni odpadł mu wrezcie pępulek (53 dni!!!), Mati miał "tylko" 44 dni(!)
          Rekordziści, nie ma co!, po prostu taka natura, ale wreszcie będziemy mogli
          poszaleć w kąpieli!
          Tak wiec u nas jest ok. Oczko juz nie łzawi od 2 tyg, tak wiec kanalik pewnie
          sie przetkał, pęucho odpadł nareszcie!, tak wiec został nam do pozbycia sie
          jeszcze tylko katarek -juz i tak o niebo mniejszy. Czekam na tą osławioną Fridę
          i mam nadzieje ze pozegnamy wszelkie niemiłe dolegliwosc - przynajmniej na czas
          jakissmile)))
          zdrówka dla Waszych berbeci!!!!!!!!
          S.
          • ddorcia Re: Maksiu pobił rekord...:) 03.11.04, 15:54
            Silvana - wszytskiego naja naj z okazji Imienin smile)) Duzo zdrówka dla ciebie i
            Twoich Skarbów smile))), duzo usmiechu na codzień i spełnienia marzeń...

            No to faktycznie długo miał pepuszek... smile)

            Mój skolei ma jescze ropiejące oczka, i ostatnio mu sie ciemieniucha robi na
            gówce. Czym to sie namaczało? Oliwką??

            A ja juz z diete nie moge...praktycznie nic nie jem... sad((, ale przynjamniej
            małemu kolki przechodza...

            podrawiam

            adomi masz jakies przepisy na obiadki dla siebie?
            • silvana_s Re: Maksiu pobił rekord...:) 03.11.04, 16:14
              Ddorciu droga, dziękuję Ci bardzo!

              Główkę Michasiowi oliwkuj i z tego co słyszałam pomaga jak będziesz mu
              szczoteczką (tą dla bejbików mięciutką) czesała włoski, to za jednym razem
              masaż i powietrze dla główeczki.
              Jejku, biedne jesteście z tymi dietami - ale jest! jeden plus, szybciutko
              bedziecie zgrabniuchysmile
              Ja jem "niestety" wszystko (bez przesady oczywiscie, bigosu nie wciągnesmile, choć
              nie powiem że bym nie chciała), z jednej strony fajnie, ale z drugiej się na
              siebie złoszczę, bo waga spada, ale powoli oj powoli.
              U mnie na topie są teraz biszkopciki, takie dla dzieci, maczane w kawie ince z
              mlekiem, to gdzieś od tygodnia moje śniadanie jest.

              pozdrowionkasmile



              • adomi Re: Maksiu pobił rekord...:) 03.11.04, 17:02
                Silvana - rzeczywiście rekordzista z tego Twojego Maksia smile)))
                Oj zazdroszczę Ci tej kawy z mlekiem... mniammmmm

                Ddorcia - ja na obiadki jem gotowane lub duszone mięsko wieprzowe, ziemniaczki
                i raz brokuły, raz buraczki, czy marchewkę gotowaną. Czasem pozwalam sobie tez
                na sałate zieloną, ogórka czy pomidorka z oliwą z oliwek i przyprawami. Też mi
                się przykrzy, ale jakiekolwiek eksperymenty na razie ujawniają się nową
                wysypką. Jak zejdzie to ponownie spróbuję rybę i indyka. Powiem Ci jednak, że
                duszony schabik czy szynka całkiem mi smakuje smile

                A mnie znów dopadło zapalenie piersi sad Wczoraj miałam gorączkę i zdychałam, a
                cycek bolał okropnie! Dzisiaj juz jest troche lepiej, ale jeszcze boli. Kurczę
                ja to ciągle cos mam z tymi cyckami smile A Ty Kolmi jakie masz problemy z
                piersiami?

                Lecę, bo wróciliśmy z 2-godzinnego spacerku i wystawiłam jeszcze małego na
                balkon, bo słodko śpi, ale juz zimno zaczyna się robić i muszę go zabrać.


                Całuski dla Was i maluszków. PA!
    • bebewawa Re: Szczepienia w 6 tygodniu-jakie? 03.11.04, 17:18
      Dziewczyny na jakie szczepionki się zdecydowałyście w 6 tygodniu życia naszych
      maluszków, ja w przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza no i czeka nas
      szczepienie a ja nie wiem co robić czy wybrać szczepionkę skojarzoną czy też
      bazować na tych starych szczepionkach (lekarz Ignasia mówi, żeby wybrać nowe
      szczepionki i to najlepiej skojarzone, ale co lekarz to opinia, a ja nie
      chciałabym przeciążyć ukł.odpornościowego takiego maluszka).
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 03.11.04, 18:07
      witam wszystkie mamy
      Ja równiez dawno sie nieodzywałam bo jakos wiecznie mało czasu .Pogoda we
      Wrocławiu ostanio była tak piekna ,że duzo spacerowalismy i sie
      dotlenialismy.Jednak na rezultaty tak wysokiej temperatury październikowej
      długo nie czekalismy.Cała nasza trójke dopadło przeziebienie oczywiscie
      najbardziej szkoda mi synka bo ma katarek i kaszelek przez co ciezko mu
      oddychac i nie ma apetytu je bardzo malutko.Jedyne co mnie dziwi to to,ze
      pomimo iz dominis tak malutko je ja nie mam nawału pokarmu a piersi o dziwo sa
      mieciutkie.Czy według was to jest normalne żeby przy karmieniu piersi były tak
      miekkie, bo mnie to martwi czy aby pokarm mi niezanika.Chociaz jak Dominik je
      to pokarm mu wylewa sie niekiedy bokami.Sama juz nie wiem co o tym myslec.
      ja ostatnio synka dokarmiałam Bebilonem pepti gdyz pojawiły mu sie
      krosteczki ,które wskazywały na alergie.Ja ograniczyłam spozycie nabiału i
      wszystko ładnie zeszło.Od dzisiaj przeszlismy juz na zwykły bebilon i mam
      nadzieje ,ze uczulenie juz nie wróci i unormuja sie kupki dominisia gdyz jak
      karmiłam synka Bebilon Pepti bardzo rzadko sie wyprózniał tj.raz na 4dni i to
      po czopku.
      Póki co synek ostatnio przez ta chorobe jest nadzwyczaj grzeczny i duzo
      spi.Bardzo mi szkoda tego mojego synka na szczescie w płucach i oskrzelach nie
      ma rzadnych zmian a i goraczka sie nie pojawiła.Musze go wykurowac do niedzieli
      bo w niedziele czaka go duza impreza mianowicie jego chrzciny.Mam nadzieje że
      misiu bedzie juz zdrowiutki a ja podołam obowiazka mamy i gospodyni.
      Na poniedziałek mamy skierowanie do szpitala na przeczyszczenie kanaliku łzowego
      i jestem ciekawa czy da nam sie to ominac bo na dzień dzisiejszy oczko nie
      ropieje,czyli masaż oczka pomógł.Jednak ja wole pojechac do szpitala ,by lekarz
      potwierdził ,że kanalik jedak sie przepchał i wszystko jest ok.

      Adomi bardzo ci współczuje z tymi piersiami i podziwiam ,że ty ciagle jeszcze
      silnie walczysz i sie nie zniechecasz do karmienia piersia.I dobrze trzymaj tak
      dalej.
      Pozdrawiam Ania
    • k_awka Dziewczyny-poratujcie!!! 03.11.04, 18:42
      Nie wiem,co Emilce dolega... sad
      Dostała jakiejś wysypki na klatce piersiowej, takie małe krosteczki czerwone i
      małymi białymi łepkami. Co to może byc? To jakas alergia? Ostatnio piłam kefir,
      więc może od tego?
      Macie jakis pomysł jak temu zaradzić? (Kupki robi normalne-musztardowe, nie
      miewa kolek)

      Pozdrawiam Was i Wasze Dzieciaczki. Czemu tym Maluszkom stale cos musi
      dolegać? sad

      Kinga i Emilka ur.7.10.2004
      • k_awka Re: Dziewczyny-poratujcie!!! P.S. 03.11.04, 18:48
        Wkleiłam dzisiaj nowe zdjęcia Emilki na zobaczcie, także niedługo powinny być smile

        Jeszcze raz buziaki

        Kinga i Emilka
        • adomi szczepienia, krosteczki itp. 03.11.04, 19:36
          Hejka!
          Bebewawa - my idziemy dopiero jutro na skojarzoną szczepionkę 5-składnikową
          (mały ma już 9 tygodni, ale taką skojarzoną daje się po 2 miesiącach). Za
          poradą pediatrów i też moim zdaniem taka jest lepsza, a poza tym dziecko jest
          dodatkowo zaszczepione. Kosztuje to około 100 zł.

          K_awka - te krosteczki to mogą być potówki, albo jakaś reakcja np. na proszek.
          W czym pierzesz ciuszki? - ponoć najlepszy jest "Jelp", choć ja piorę w Loveli
          i też jest OK. Raczej to nie jest alergia pokarmowa jak tylko na klatce
          piersiowej. Spróbuj wykąpać małą w krochmalu albo w Balneum Hermal i
          ewentualnie zmień proszek. No ciekwawe jakie będą nowe zdjęcia Emilki smile

          Aniu - ja ciągle walczę z moimi cyckami, choć jak muszę to i ja na wieczór
          dokarmiam butlą, jak mały wyssie co się da i dalej głodny. Problem polega na
          tym, że mały nie umie się przysysać prawidłowo i stąd pewnie ciagle popękane
          brodawki i zastoje miejscowe, a potem zapalenie piersi. Nie wiem ile jeszcze
          powalczę, ale ponieważ to dla zdrowia mojego synka na pewno tak łatwo się nie
          poddam smile) A Ty ile razy dziennie karmisz piersią, a ile butlą i jak Ci się
          dostosowała laktacja?

          Pozdrowionka!
          • silvana_s Re: szczepienia, krosteczki itp. 03.11.04, 22:16
            My na szczepionkę idziemy dopiero w przyszłym tyg. (Maksi będzie miał - 8,5
            tyg. - przesunięcie miedzy innymi ze wzgledu na katar). Ja tez zamówiłam mu
            skojarzoną, z tymże nasza kosztuje aż 160 pln, jest m-dzy innymi z HIb-em.
            Mielismy wybór, ale ulotka tej brzmiała całkiem nieźle, tak więce zobaczymy.

            Adomi, jak dokarmiasz Mateuszka - to jakim mleczkiem? Czy z aventu? Kiedy? I
            czy nie ma po tym żadnych sensacji mbrzuszkowo-trawiennych?
            Ja już kiedyś pisałam, ze chciałabym sie zdecydowac na dokarmianie, ale sie
            boje, że może malego rozleguluję, bo póki co nie mam żadnych problemów.

            dobrej nocki mamom i maluszkomsmile
            S.
            • adomi Re: szczepienia, krosteczki itp. do Silvany 04.11.04, 10:33
              Silvana ja dokarmiam Mateusia Nutramigenem, bo jest alergikiem (mam go na
              receptę od pediatry). Tak - karmię z Aventu i ewentualnie tylko raz dziennie -
              wieczorem kiedy mały ewidentnie się nie najada z cycuchów. DOdam, że dokarmiam
              jak naprawdę muszę, ale ostatnio rzadko udaje mi się tego uniknąć wieczorami.
              Mateuszek ma wielki apetyt wieczorem - potrafi ssać co 1-1,5 godz. Jest aktywny
              przez kilka godzin wieczorem, w między czasie wszystko wypije z piersi i nie
              zaśnie, bo dalej jest głodny. Czasem nawet wypije jeszcze 120-150 ml z butli!
              A w piersiach z tego co zauważyłam po 3 godzinach jest około 90-100 ml i
              normalnie mu to spokojnie wystarcza, a często nawet nie wypija wszystkiego (w
              nocy zwykle najada się jedną piersią). Co do sensacji brzuszkowych to niewiele
              mogę powiedziec, bo mój synek ma je bez względu na to czy je z piersi czy z
              butli - baaaardzo dużo ulewa i wymiotuje i specjalnie nie widzę różnicy - taki
              urok mojego alergika. Może ciut mniej wymiotuje po Nutramigenie.

              A czemu chcesz dokarmiać Silvana jak starcza Ci pokarmu i nie masz problemów z
              piersiami?

              No właśnie te moje prolemy z bolącymi piersiami... zaczynam się zastanawiać nad
              karmieniem z butli (sciągane mleczko) i dokarmianie, bo szczerze mówiąc mam już
              dość cierpień i te bóle i wiecznie krwawiące popękane brodawki doprowadzają
              mnie do szału. Porozmawiam z pediatrą i ewentualnie z jakąś poradnią
              laktacyjną, bo naprawdę jestem na skraju i ostatnio karmienie zamiast
              przyjemnością jest dla mnie bolesnym obowiązkiem.

              Pozdrawiam mamuski! Odezwę się po szczepieniu. PA!
              • silvana_s Re: szczepienia, krosteczki itp. do Adomi 04.11.04, 10:52
                Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.
                Adomi, ja nie tyle mysle o dokarmianiu, co o podaniu butli w przypadkach
                awaryjnych, np. gdy bede musiala gdzies wyjsc na dłuzej. Jakos nie widze, zeby
                udało mi sie wiele sciagnac, bo pokarmu mam tak w sam raz.
                Moj Maksi tez najwieksza aktywnosc wykazuje wieczorem. Caly dzien potrafi
                przespac, z przerwami na karmienie i przewiniecie, a wieczorem nie spi od 20 ,
                na dobre zasypiajac koło północy. Na szczescie jest spokjniutki i potrafi
                ładnie sobie lezec, choc najlepiej mu na brzuszku u mamunismile))

                Z tym ulewaniem i wymiotami, to wiem jak to jest, bo moja chrzesniaczka ma
                skaze białkowa i praktycznie do roczku to nie rozstawała sie ze sliniaczkiem,
                bo nie było razu zeby nie ulała. Ale jak juz kiedys pisałam, zaraz bedzie miała
                dwa latka i jest duuuuzo lepiej.

                Z tymi piersiakami to faktycznie bardzo Ci współczuje. Mój Mati był takim
                cycuchm, ze potrafił ponad 2 godz. cyca dziamgac i tez wtedy cierpiałam,
                pomagał mi troche bepanthen.

                Daj znac po szczepieniu, Aida sprawdz prosze jak nazywała sie wasza szczepionka.

                Maksi pozdrawia Matiegosmile))- powodzenia na szczepionce.
                S.
                • kajaa27 tym razem o nas 04.11.04, 12:13
                  Witam, własnie złapałam chwilke jak Bartosz zasnął i klikam. Widzę ze większość
                  walczy z krostkami, ja własnie smaruje małemy taką mascią robioną z wit. A.
                  Dziś tez przemyłam buziaka spirytusem 70%. Zobaczymy czy to coś da. Co do kupek
                  to pytałam panią doktor i powiedziała, że jezeli dziecko ładnie zjada, nie
                  gorączkuje, to kupki mogą miec zielony kolor.
                  Ale do rzeczy napisałam o nas - bo mam pytanie związane z przebiegiem połogu
                  po cesarce. Ile czasu trwałao u was krwawienie, bo ja zaczynam sie już martwić,
                  dzis mija 4 tyg. od porodu a ja ciągle krwawie. Wprawdzie 3 dni temu myslałam
                  że to już koniec -nic już nie leciało, potem miałam ciężką noc z Bartoszem
                  (kolka, prawie nie spałam, cały czas go nosiłam) i na drugi dzień zaczęło
                  leciec znowu i tak do dzis czyli już 3 dzień i to tak konkretnie jak podczas 1
                  dnia okresu. Zapisałam sie na wizytę do gin., ale to dopiero po 6 tyg.od porodu
                  czyli jeszcze 2 tyg.Jak to jest u was bo zaczynam sie martwić czy ze mną
                  wszystko ok.?
                  Pozdrawiam
                  Kaja i Bartosz dzis skończył 4 tyg.
                • bebewawa Re: szczepienia, krosteczki itp. do Adomi 04.11.04, 12:17
                  Hej Hej
                  Dziewczyny dzięki za info o szczepionkach dajcie znać jakie szczepionki będą
                  miały wasze maluchy.
                  U nas jest inaczej niż u Was, Ignaś kiepsko śpi w ciągu dnia a w nocy nie
                  najgorzej tylko te pobudki o 6.00 rano sad
                  Pozdrowionka i duzo zdrowka dla maluchow
                  Magda i Ignas
                  • myszorek3 Re: szczepienia 04.11.04, 16:26
                    Gucio miał juz szczepienie dokładnie w 6tygodniu - kupiliśmy mu szczepionkę
                    skojarzoną 4 skadnikowa Infanrix DTPa + HIBerix, niestety osobne szczepienie
                    musiało być na WZW B - ale tutaj też kupiliśmy inną (EngerixB) niż bezpłatna
                    koreańska szczepionka - wszystko razem kosztowało ok 180zł. Nie można było
                    jeszcze IPV - ale pewnie jak pisze Adomi daje się to po 2 miesiącach dopiero,
                    czyli przy kolejnej dawce DTP (za 3 tygodnie) będzie i polio. A-ha jak już się
                    zacznie szczepić tą płatną szczepionką to wszystkie dawki, czyli jeszcze trochę
                    wydatków będzie na szczepionki.

                    Ja też cały czas mam problemy z piersiami - bolące popękane brodawki ale jescze
                    na szczęście nie krwawią - ciekawe kiedy to się skończy?

                    Gucio dziś skończył 9 tygodni.
                    Cały czas walczę z pleśniawkami w buźce - Nystatyna jednak nie pomaga, pediatra
                    mówiła, że jest jeszcze jakiś antybiotyk ale to daje się po ukończeniu 1 roku
                    (dałaby gdyby chociaż skończył 6 miesięcy), więc musimy dalej robić aftinem.
                    Dziewczyny, może znacie jakieś inne, może domowe sposoby na pozbycie się tego
                    świństwa?

                    Pozdrawiam,
    • ar30wroclaw Do adomi 04.11.04, 12:28
      Ja mojego Dominisia staram sie dokarmiać raz dziennie to jest w nocy i musze
      sie przyznać ,że robie to troche z własnej wygody,gdyz był okres czasu kiedy
      byłam tak padnieta ,że marzyłam by choć troszke wyspać sie w nocy a ze maz
      zaoferował ,że w nocy moze mu podac butle to skorzystałam z okazji i tak juz
      zostało.Dodatkowo jak wychodze na dłuzej a nie zdąze sciagnać zbyt wiele to
      równiez zostawiam butle z bebilonem.Dzisiaj jednak nigdzie nie wychodzimy ze
      wzgledu na przeziębienie dominisia tak więc bedziemy jechać tylko na cycu.Mam
      nadzieje ze się naje tym co bedzie chociaż naprawde jest z tym bardzo
      róznie.Niekiedy po 5 minutach spacerku biegne z nim na sygnale do domu bo nie
      najadł sie tym co było w cycusiach.Tak wiec wszystko zalezy od dnia i apetytu
      mojego synka.Teraz ze wzgledu na przeziebienie je bardzo mało tak wiec bedzie
      bez dokarmiania.Mam nadzieje że jednak szybko wyzdrowieje i apetyt wróci.

      Jedynym problemem ,który pojawił sie odkąd zaczełam dokarmiać Dominisia jest to
      ze bardzo zadko sie wypróznia ,niekiedy raz na 4dni.Bardzo mnie to martwi i
      jestem ciekawa jak wyglada to u pozostałych mam ,które kozystają z miesznek a w
      szczegulnosci z Bebilonu pepti .Czy jest szansa że organizm sie przyzwyczaji i
      kupki beda raz dziennie.

      Pozdrawiam Ania
      • kolmi Re: Do adomi 04.11.04, 15:12
        Hej!
        Bolą mnie te cycuchy po karmieniu strasznie - jak sie pokarm zbiera, okropnie
        kłują sad No i mam pogryzioną cały czas prawą brodawkę, jakoś tak upodobał ją
        sovie MAteusz i ciągnie na maksa. Dziś w nocy zrobił sobie z niej smoczek i
        tylko tak chciał spac z piersą w buzi, potem aż mi krew leciała sad( Smaruję je
        bepanthenem, troche pomaga ale rewelacji nie ma. Podobno bardzo dobra jest maść
        purelan, ale ja jeszcze nie próbowałam - ale opinie połoznych i znajowmych są
        bardzo pozytywne, więc moze spróbuj? Cieszę sie chociaż ze jeszcze odpukać
        zastoju nie miałam bo tego sie najbardziej boję. Ale MAti zjada tak dużo że
        chyba to nie grozi. Potrafi tez jesć w xciągu dnia co fodzinę, półtorej i
        piersi też mam mięciutkie. Ale pokarmu chyba jest w sam raz, myślę że głodny
        nie jest bo nie płącze. Chciałabym go trpchę do smoczka przywyczaić i móc wyjść
        sama na trochę z domu, ale on pluje smoczkiem i nie ma najmniejszej ochoty na
        mleko z butelki... Może powinnam zmienić smoczek? Mam Avetnu, ale chyba
        spróbuję Nuk, moja córka je bardzo lubiłą - i chyba są bardziej miękkie.
        Życzę Ci szybkiego unormowania piersi Adomi, więcej będzie przyjemności z
        karmienia chyba...
        pozdrówka
      • kolmi krosteczki cd. 04.11.04, 15:13
      • kolmi Re: krosteczki cd. 04.11.04, 15:15
        słuchajcie, a czy potówki są takie czerwone i drobne bez białych łebków? Mati
        ma od tygodnia taką wysypkę na buzi, głowie, karku i klatce piersiowej, troche
        mu schodzi ale nie bardzo wiem co z tym robić.Dziś przemyłam pierwszy raz
        spirytusem i wydaje mi sie że troche zbladły. Powiedzcie jak to u Was z tym
        jest proszę
        KAsia
        • silvana_s Re: krosteczki cd. 04.11.04, 16:18
          Kasia, mysle, ze to moga byc potówki. Maksi tez takie miewa. Spirytusem raczej
          bym tego nie robiła, spróbuj lepiej własnym mleczkiem. Janie robie z nimi nic i
          znikaja.
    • silvana_s Frida działa!!! 04.11.04, 22:16
      Hej babeczki - co nic nie piszecie?
      Zaglądam tu co pół godzinki, a tu cisza głuchawink

      Mój Maks dał nam dzisiaj popalić, tzn. w jego wykonaniu to, że nie chciał spać
      całe popołudnie i właśnie dopiero zasnął. Przyczyną był m-dzy innymi katar.
      Dzis otrzymałam wreszcie Fridę i mimo, że w necie i na zdjęciach wygląda mało
      zachęcająco i nie specjalnie śpieszyłam się z jej użyciem, to w rzeczywistości
      nie jest taka straszna i naprawde działa. Oczyściłam Maksiowi noseczek i
      wreszcie spokojnie zasnął. Moze w końcu skończymy z tym okropnym katarkiem, oby!

      Ide kończyć sprzątać kuchnię, bo rano zachciało mi się sprzątać szafki-
      wykiprowałam z nich wszystko, a tu masz! Maksi nie spał cały dzień ( a
      zazwyczaj duużo śpi) i stanęłam w miejscu gdzieś ok. 14. Ale sobie narobiłam!
      Teraz do północy spokojnie mi zejdzie.
      No nic - jutro przychodzi niania, jak nie dziś to jutro. Ale trochę musze
      posprzatac żeby chociaż śniadanie było gdzie zrobićsmile

      Dobrej nocki i piszcie częściej, choć dwa słówkasmile
      S.
    • veronia Re: dzieci z września 2004 04.11.04, 23:23
      No to piszemy smile
      Ja jestem chora, od wczoraj jakiegoś przeziębienia się nabawiłam i strasznie się denerwuję żeby nie zarazić dzidziusia. Narazie leczę się wapnem, wit C i herbatką z lipy- zobaczymy czy pomoże.
      Jutro rano jestem zapisana z małą na szczepienia i nie wiem czy iść czy nie. Może jakoś sie dowleczemy. Byle malutka była zdrowa. Bardzo jestem ciekawa ile malutka już waży- ale czuję że sporo już podrosła smile
      Ostatnio moja Natalka zasypia i śpi tylko w wózku. Już dawno nie spała w łóżeczku. Teraz na noc przystawiam sobie ją przy łóżku i w każdej chwili mogę ją pobujać, zajrzeć czy się nie rozkryła.
      W dzień też zasypia tylko jeżdżąc na pasku przez cały pokój- ja siedzę w fotelu, popycham lekko wózek nogą, i na pasku ciągnę z powrotem. Mała uwielbia tak zasypiać.
      Czy wasze dzieci też śpia kołysane w wózkach? Mała tylko tak umie zasypiać a ja się zastanawiam czy to jest dobra metoda? Czy mała nie przyzwyczai się za bardzo? Bo w końcu kiedyś będzie musiała spać w łóżeczku. Co o tym myslicie?
      Dobrej, spokojnej nocki życzę wszystkim mamom i dzieciątkom.
      • bebewawa Re: dzieci z września 2004 05.11.04, 08:36
        Witam
        Veronia mój Ignaś też przez jakiś czas spał tylko w wózku i to zarówno w ciągu
        dnia jak i w nocy, ale już mu "przeszło" teraz śpi w łóżeczku czasem nawet sam
        zasypia. A wózeczek używamy czasem w ciągu dnia (ostatnio przeczytałam, że
        dzieci przyzwyczajają się do rytuałów od 6 tygodnia życia). Mnie się wydaje, że
        jak twoja Natalka się uspokaja w wózeczku to ją tak usypiaj dlaczego nie, może
        czasem tylko próbuj pobujać ją na rękach i odłożyć do łóżeczka, u nas daje to
        dobre efekty.
        Silvana ja to ostatnio mam lenia i nie chce mi się nic robić w domu więcej niż
        trzeba, ale muszę się chyba zmobilizować smile
        ps.ostatnio wrzuciłam nowe zdjęcia Ignasia
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=17251314Pozdrawiamy
        Magda i Ignaś
        • carolline1 Re: dzieci z września 2004 05.11.04, 10:22
          hey! dawno mnie tu nie bylo!wczoraj napisalam cala epopeje,ale mi sie skasowalo
          i nie mialam sily pisac od nowa smile u nas wszystko super, maly spi cudnie po 6-7
          godzin w nocy, w dzien do jakiejs 18.00 spi po 3 godzinki,potem papu i znow
          spi, ale wieczorami jest aktywny juz do kolo 23.00,wtedy go kapiemy i lula
          slodko do 6.00! wysypki i katarki nas poki co nie mecza. hurra! tak wiec na
          razie nasz aniolek nie sprawia zadnych problemow! coraz wiecej sie usmiecha i
          gada sobie. taie slodkie odglosy z siebie wydaje. sama radosc! czasem nawet z
          30 minut tak soebie z nim siedze i gadam smile wczoraj mialam imieninki i byli u
          nas goscie,troche sie naszykowalam,ale bylo ok, no i Franek byl taki grzeczny!
          on uwielbia jak jest duzo ludzi, a najbardziej upodobal sobie ludzi w
          okularach! smile no i kolki nam juz na dobre minely a i ja zaczelam prawie
          wszystko juz jesc(no oczywiscie poza jakimis ciezkostrawnymi dankami i
          cytrusami i czekolada-ale biala juz wcinam), no ale przez to,ze moge juz
          normalnie jesc, to waga mi stanela i mam caly czas na plusie 4 kilo sprzed
          ciazy! ale niedlugo zapisze sie na jakis sport to moze uda mi sie to zgubic!
          OBY!!! wink na szczepieniu bylismy jak maly mial 6 tyg,mial taka 6-o skladnikowa
          szczepioneke za 195zl!(jakas najnowsza bo i z zoltaczka razem).Moja mama
          szczepi bobaski i wynalazla mi jakas taka najnowsza no i dzieki temu maly mial
          jedno malutkie uklucie,przy ktorym tylko seundke zajeknal! byl bardzo dzielny!
          a ja sie wczoraj zaszczepilam na grype! moj maz taki odwazny smile ze nie chce sie
          dac mojej mamie szczepic.. hi,hi i ciagle mowi: jutro,jutro! ehh,ci faceci!
          pozdrawiam was cieplo,bo dzis pogoda jakas smetna,szaro i pada(w wawie)!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka