Po długim milczeniu pojawiam się. 17 czerwca trafiłam do szpitala ze
skurczami. Okazało się, że jest zagrożenie rozejściem się blizny po pierwszym
cc i tak po raz drugi trafiłam pod skalpel. Tomuś przyszedł na Swiat o 20.35,
3150gr, 55 cm, 10 pkt z bujną czupryną. Zresztą zobaczcie sami
img245.echo.cx/img245/7208/p62600858mp.jpg
po porodzie mój mąż musiał wracać do pracy "za wielką wodę" i tak zostałam
sama z dzieciaczkami na kolejne 3 miesiące i jest mi z tego powodu strasznie
smutno; będę jednak zaglądać na forum, pomimo braku czasu, choć na pewno
rzadziej, a póki co gratuluję wszystkim mamom i życzę samych cudownych chwil
z maluszkami u boku