mamalgosia 01.07.05, 12:13 Jak tam chrzciny? Już po? Bo my planujemy na przyszłą niedzielę. Nie cierię tego typu imprez i najchętniej ochrzciłąbym dziecko w tajemnicy przed wszytskimi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdalenka77 Re: mamy katoliczki 01.07.05, 12:22 Ja zupełnie nie wiem, CZY i jak się do tego zabrać. Z mężem mamy tylko ślub cywilny, a w kościele bywamy głównie z powodu uroczystości znajomych, np. ślub. Ale teoretycznie jesteśmy katolikami i tak się zastanawiam, czy dziecku jednak w naszym kraju nie będzie łatwiej, jak je teraz ochrzcimy nie czekając, aż będzie na tyle duże, żeby samo zdecydować. Już sama nie wiem... Podpowiedzcie, jak to jest u Was. A takich imprez też nie lubię, też bym wolała w tajemnicy przed wszystkimi )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 01.07.05, 12:34 U mnie jest inaczej, jestem wierząca , bardzo chcę mieć dziecko ochrzczone. Tylko przeraża mnie ta cała otoczka z tym związana, Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: mamy katoliczki 01.07.05, 12:53 My chrzciliśmy córcię w piątek po Mszy w południe.Było cudownie-prawie pusty kościół(uwielbiam kościoły w tygodniu),kameralnie-tylko chrzestni i nasi rodzice.A po Chrzcie poszliśmy do restauracji na obiad.I tyle.I nikt z rodziny nie miał pretensji(przynajmniej do mnie nie dotarły)). Żadnych koszmarnych przygotowań,zadnego stresu,pośpiechu-bo dziecko było tylko nasze-Msza niedługa i SUPER! Jak sobie przypomnę za to chrzciny u mojej szwagierki która hołduje zasadzie- postaw a zastaw się -to mi się płakać chce nad jej trudem.Wiadomo,rodziny zawsze się nazbiera na te 20 osób.Faktem jest ,że finansowo się jej wszystko zwróciło z nawiązką.Ale ja mam to w nosie.Ważne,żeby dziecko było ochrzczone. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 01.07.05, 13:23 renste napisała: > My chrzciliśmy córcię w piątek po Mszy w południe. nam się też udało załatwić, że po Mszy św. , ale w niedzielę - ze względu na to, że ludzie pracują i w zwykłym dniu tygodnia nie mogliby się stawić. Było cudownie-prawie pusty > kościół(uwielbiam kościoły w tygodniu) Oj, ja też. jedyna i niepowtarzalna atmosfera ,kameralnie-tylko chrzestni i nasi > rodzice. U nas też tak będzie. jeszcze do tego rodzeństwo z rodzinami. > Jak sobie przypomnę za to chrzciny u mojej szwagierki która hołduje zasadzie- > postaw a zastaw się -to mi się płakać chce nad jej trudem. NO więc właśnie. Też im żal takich ludzi, bo się urobią po pahy. Ale z drugiej strony : jest tak na ich własne zyczenie Faktem jest ,że finansowo się jej wszystko > zwróciło z nawiązką. To też jest nie bez znaczenia, ale ostatnio bardziej sobie cenię czas i odpoczynek niż pieniądze Ważne,żeby dziecko było ochrzczone. Tak samo uważam. dlatego chciałam, żeby było to jak najszybciej i niektórzy mieli lekkie pretensje, że nie po wakacjach, jak już wszyscy będą mogli byc. Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: mamy katoliczki 01.07.05, 14:04 Renste, jesteś z Krakowa prawda? Jeśli mozesz, to napisz w jakim kościele udało ci się ochrzcić dzidzię po mszy? -my nie jestesmy praktytukjącymi katolikami, mamy ślub cywilny, i nie "uczeszczamy" na msze (problemem jest u nas również spowiedź..!) - ale uznaliśmy ze dobrze dla naszego synka byłoby gdyby został ochrzczony i właśnie szukamy kościoła, gdzie po prostu moglibyśmy ochrzcić Rocha. Bez mszy, bez zaświadczeń o spowiedzi itp., - my, Roszek, chrzestni i ksiądz. Pewnie dużo wymagam, ale dziwną mamy sytuacje (mąż po rozwodzie) a jednak chcielibyśmy ochrzcić maluszka. Będę wdzięczna za odpowiedź! Olga Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: mamy katoliczki 01.07.05, 21:33 moga byc problemy, bo przy chrzcie zawsze wymagaja tych wszystkichg zaswiadczen, bo chodzi o wychowanie w wierze potem... ale zawsz emozna ochrzcic malucha jesli na przyklad bardzo chce tego wierzac ai praktykujaca babcia... sa roznie mozliwosci, z tym rozwodem meza moga wam problemy robic... ale w sumie tez chyba zalezy na jaka sie parafie trafi... Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 04.07.05, 14:06 NO co Ty! nie można ochrzcić dziecka, bo tak chce jego babcia! Konieczna jest zgoda rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: mamy katoliczki 09.07.05, 13:51 nie chodzi mi o to ze babcia chce, ale w ten sposob mozna ominac ten przepis jesli w parafii robia problemy bo na przyklad rodzice nie maja slubu koscielnego, to wtedy o to zeby ochrzcili dziecko moze wystapic na przyklad jego wierzaca babcia, bo inaczej moga sie nie zgodzic na chrzest, moja kumpelka tak miala stad pisze, nie chodzilo o to ze babcia ma bez zgody rodzicow cos robic Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda Re: mamy katoliczki 01.07.05, 12:48 Mamalgosia czy to nie za wcześnie.To znaczy kiedyś chrzczono tak szybciutko,ale my chyba ochrzcimy tak 15.08(akurat święto Maryjne,więc pewnie bedą chrzciny).jestem tez praktykująca katoliczka,ale boję się troche isć do ksiedza, którego bardzo lubie i który dawał nam ślub,a to dlatego,że slub brałam dokładnie pół roku temu) Co do otoczki to tez chciałabym zrobic takie małe przyjęcie dla rodziców,dziadków i chrzestnych.No własnie nie mamy pomysłu z mężem na chrzestnego.Powazna decyzja,moi rodzice np.zupełnie nie trafili z chrzestnymi dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 01.07.05, 13:26 guleranda napisała: > Mamalgosia czy to nie za wcześnie. Własnie tak nie uważam. Mojego pierwszego synka chrzciłam gdy miał 1,5 miesiąca i już był bardziej aktywny niż noworodek, chyba łatwiej wytzrymać z takim dzieciaczkiem, który jeszcze dużo śpi. A poza tym zależy mi, żeby dziecko było ochrzczone jak najszybciej .jestem tez praktykująca katoliczka,ale boję się troche isć do > ksiedza, którego bardzo lubie i który dawał nam ślub,a to dlatego,że slub > brałam dokładnie pół roku temu) A jakie to ma znaczenie? Bez przesady!! > Co do otoczki to tez chciałabym zrobic takie małe przyjęcie dla > rodziców,dziadków i chrzestnych Ale w domu czy w jakimś lokalu? .No własnie nie mamy pomysłu z mężem na > chrzestnego.Powazna decyzja,moi rodzice np.zupełnie nie trafili z chrzestnymi > dla mnie. MOi tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda Re: mamy katoliczki 01.07.05, 13:43 Własnie tak nie uważam. Mojego pierwszego synka chrzciłam gdy miał 1,5 miesiąca > i już był bardziej aktywny niż noworodek, chyba łatwiej wytzrymać z takim > dzieciaczkiem, który jeszcze dużo śpi. A poza tym zależy mi, żeby dziecko było > ochrzczone jak najszybciej > Może masz rację,ale juz tak sobie załorzyłam,że do 15.08 byłby super datą > .jestem tez praktykująca katoliczka,ale boję się troche isć do > > ksiedza, którego bardzo lubie i który dawał nam ślub,a to dlatego,że slub > > > brałam dokładnie pół roku temu) > A jakie to ma znaczenie? Bez przesady!! No niby bez przesady,ale on tak w nas wierzył i nic nie podejrzewał (bo rok wczesniej chodzilismy na kursy przedmałżeńskie,zreszta do niego,więc nie było żadnego pospiechu itp. Po prostu troche głupio... > > > > Co do otoczki to tez chciałabym zrobic takie małe przyjęcie dla > > rodziców,dziadków i chrzestnych > Ale w domu czy w jakimś lokalu? w domu,trochę roboty bedzie,ale może dam radę > > .No własnie nie mamy pomysłu z mężem na > > chrzestnego.Powazna decyzja,moi rodzice np.zupełnie nie trafili z chrzest > nymi > > dla mnie. > MOi tak samo Częste przypadki Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 01.07.05, 18:54 To powodzenia w rozmowie z księdzem! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: mamy katoliczki 01.07.05, 21:34 my chcemy ochrzcic naszego miska 14 sierpnia - to niedziela i dokladnie rocznica naszego slubu Odpowiedz Link Zgłoś
koleandra Re: mamy katoliczki 01.07.05, 14:08 Jeszcze nie myslę o chrzcie. Chciałabym to zrobic jak dziecko będzie ciut starsze - 6-8 miesięczne. Na razie sama ledwo zyję i Natan jeszcze płaczliwy jest bardzo. Też chciałabym go ochrzcic bez żadnych imprez, no... może jakis obiad dla chrzestnych i dziadków, nic więcej. Nie cierpię przyjęc, tego gotowania a potem usmiechania się przez cały dzień choć dziecko marudzi i ja padam na pysk... a potem jeszcze sprzątanie... koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
rosanna Re: mamy katoliczki 01.07.05, 14:58 My jestesmy wierzacy i chyba ochrzcimy Jasia we wrzesniu. Bedzie mial 3 m-ce i bedzie jeszcze ladnie i cieplo. Zastanawiam sie nad chrzestnymi. Co myslicie o tym, aby wziac na chrzestnych mlodych ludzi, 19-latkow? Mamy juz takich w rodzinie, bo reszta to ok. 40 i wiecej. Jasiek mialby mlodych, na czsaie chrzestnych. Oczywiscie robimy tylko obiad dla najblizszych. Odpowiedz Link Zgłoś
renste do OLGI 01.07.05, 18:34 Chrzciliśmy Julkę w Bożym Ciele na Kazimierzu,bo to mój ukochany kościół.(zakon Kanoników Laterańskich).To nie jest nasza parafia,ale nie było żadnych problemów.Ksiądz ,który obsługiwał(i chyba dalej obsługuje)kancelarię udzielał chrztu.Był całkowicie bezkonfliktowy i dużo żartował.Powiedzieliśmy,że chcemy w piątek,bo w niedzielę chrzestny nie mógł być i już.O ile pamiętam żadnych kartek do spowiedzi chyba nie było.Formalnośi załatwiliśmy na jednej wizycie. Opłata co łaska.W ogóle tam zawsze jest na poziomie.Księża-zakonnicy nie są rozpuszczeni. No i te piękne barokowe wnętrza-teraz po remoncie!!! Kancelaria z tegop co pamiętam czynna jest we wtorek i czwartek chyba od 11 do 12 .30 i po południu.Ale zawsze te godziny mi się mylą.Może mają stronę w necie.Sprawdx. Pozdrawiam renata src="lilypie.com/days/050626/0/0/1/+10" Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: do OLGI 05.07.05, 14:39 Dzięki bardzo! Będę musiała tam po prostu podjechać (lub podeślę męża) zeby się wszystkiego dowiedział! Jeszcze raz dzięki wielkie!!! Olga Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 01.07.05, 18:57 koleandra napisała: > Jeszcze nie myslę o chrzcie. Chciałabym to zrobic jak dziecko będzie ciut > starsze - 6-8 miesięczne. Na razie sama ledwo zyję i Natan jeszcze płaczliwy > jest bardzo. Oby u Ciebie było inaczej, ale mój pierwszy synek to im był starszy, tym bardziej płaczliwy... > Też chciałabym go ochrzcic bez żadnych imprez, no... może jakis obiad dla > chrzestnych i dziadków, nic więcej. No tak, ale właśnie ten obiad plus potem jakaś kawa to już dla mnie za dużo. ( Nie cierpię przyjęc, tego gotowania a potem > > usmiechania się przez cały dzień choć dziecko marudzi i ja padam na pysk... NO więc właśnie, robota czeka, człowiek zmęczony, a goście siedzą i siedzą Odpowiedz Link Zgłoś
koleandra Re: mamy katoliczki 04.07.05, 14:45 Mamałgosiu, dla mnie taki obiad to jest niedużo bo jakby mi przyszło przyjęcie tylko dla najbliższej rodziny zrobić (moje rodzeństwo, męża rodzeństwo ze swoimi drugimi połówkami i dziećmi) to wychodzi 50 osób!! To ja dziękuję Zobaczymy czy i mnie rodzinka nie zakrzyczy, że mi się nie chce tej całej pompy urządzać Odpowiedz Link Zgłoś
rene41 Re: mamy katoliczki 01.07.05, 18:51 Majeczke planujemy ochrzcic tak w polowie lipca. Jeszcze niejestesmy zdecydowani co do chrzesnych, z braku funduszy bedzie tylko obiad w naszym mieszkaniu dla rodzicow i chrzesnych. Renata Mateuszek(05.11.2001r)Majeczka(18.06.2005r) Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: mamy katoliczki 01.07.05, 22:06 my planujemy jak z damianem wrzesien/pazdziernik. potem jakis obiad w knajpie (przynajmniej zero roboty i goscie szybko pojda - mamy duza rodzine), a chrzestni - nasi przyjaciele wdepna do nas juz po na jakies piwko ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 02.07.05, 10:27 A dlaczego sądzisz, że z knajpy goście szybko sobie pójdą? Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: mamy katoliczki 04.07.05, 17:03 bo u nas nie bylo alkoholu i stwierdzili ze dluzej nie beda mlodego meczyc i po 4 godzinach byl koniec )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 04.07.05, 21:17 U nas też nie będzie alkoholu. No to zrobiłaś mi nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia77 Re: mamy katoliczki 04.07.05, 12:22 Ja jeszcze nie wiem kiedy, ale już jestem przerażona. Myślimy żeby jak najwcześniej i chcieliśmy tylko w kościele a potem wszyscy do swoich domów, jak po normalnej mszy. O mało mnie rodzina nie zatłukła, jak im to powiedziałam, nawet ci mniej praktykujący. Dla nich impreza po jest najważniejsza, bo przecież wypada ją zrobić. I nic dla nich nie znaczy, że nie śpię prawie wcale od 3 tygodni i padam na pysk. I jeszcze my mamy załatwiać, a to kupa latania, znaleźć lokal tani, zamówić ciasto i jakieś napoje. Najbliższej rodziny jest 14 osó, większość paląca, ble. Marne pocieszenie, że nie jedyna mam takie dylematy . Mam nadzieję, że mała będzie wtedy niespokojna i będzie trzeba jechać szybko do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamy katoliczki 04.07.05, 14:05 Też mam przykre wrażenie, że niektórym to tylko zależy na tym, żeby się najeść(( Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 A ja zrobię imprezę. 05.07.05, 15:36 Hmm to chyba ja jedyna zrobię imprezę Pierwsze dziecko, trzeba to jakoś uczcić. Faktem jest, że rodzinkę tylko najbliższą mam bardzo dużą, wyjdzie jakieś 30 osób z dziećmi. Chrzciny zrobimy 7 sierpnia, bo wtedy u mnie na wsi jest odpust)!! (a w odpust prawdziwa zabawa wiejska w remizie!) No i z alkoholem oczywiście. A czym wznosić toast za zdrowie i pomyślność dziecka? Herbatą? Nie mówię, żeby się zwalić pod stół, ale wszystko dla ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: A ja zrobię imprezę. 05.07.05, 16:11 Ja uważam, strzało, że owinno być tak, jak ktoś lubi. jeśli lubisz imprezy, to fajnie i robisz. A jak ktos nie lubi, to nie powinien być do tego zmuszany konwenansami Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: A ja zrobię imprezę. 23.07.05, 04:44 my planujemy na pazdziernik - ze wzgledow rodzinnych ze tak powiem i bedzie obiad dla blizszej i dalszej rodziny - w restauracji, bo sie nam w domu nie pomieszcza! co do chrzczenia dzieci przez rodzicow niepraktykujacych - ksiadz ma pelne prawo sie nie zgodzic i nie ma co sie na niego wkurzac - po prostu w czasie chrztu jest mowa o wychowywaniu dziecka w wierze katolickiej... no jesli rodzice nie praktykuja to jak wychowaja po katolicku??? Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: A ja zrobię imprezę. 23.07.05, 09:37 tu jestesmy: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30336 Odpowiedz Link Zgłoś