Dodaj do ulubionych

Co ja mam jeść?

23.08.05, 17:33
Dziewczyny! Znacie jakieś przepisy na dania, które można jeść gdy się karmi
piersią. Ogólniki dot. diety znam, ale zupełnie nie mam pojęcia jak zrobić z
tego jakieś sensowne pożywienie, w miarę proste, ale smaczne. Pomóżcie.
Pozdrawiamy
Obserwuj wątek
    • roska11 Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 17:40
      ja Tobie chyba duzo nie pomoge,bo sama sie nad tym zastanawiam co bede jesc gdy
      bedzie mi dane karmic piersia (termin za 2 tygodnie).Niby nie mozna nic
      smazonego,ani nic wzdymajacego (fasola,groch,kapust itd).Nie wolno tez pic nic
      gazowanego, ani czarnej herbaty.Wiec bede miala duzy problem co zjesc.I
      podejrzewam ze glowny skladnik moich obiadow to bedzie kurczak duszony z
      lekkimi sosikami i ryzem lub ziemniakami.No i ryba.Najwazniejsze, ze mozesz
      karmic piersia, a przepisy moze znajdziesz gdzies na stronie internetowej.Ja
      sie wzeme za szukanie,i jak cos znajde dam ci znac.
      • gosia152 Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 17:44
        dziewczyny pisały ze jedzą kanapki z dźemem albo chudą wędliną
    • murken Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 18:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27807&w=27092109&a=27092109
    • murken Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 18:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=25349199&a=25349199
      • murken Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 18:54
        Oczywiście gratulacje dla mamusi!
        A z dietą,to jest tak jak w wątkach przeze mnie poruszanych.
        Na pewno rosół,krupnik,warzywna gotowany kurczak,indyk,klopsy gotowane z
        mielonego,ziemniaki,ryż ,kasze,makarony,jabłka ,marchewka ,gotowane
        buraczki,kisiel,wędliny drobiowe.
        Myślę,że Ci troszeczkę pomogłam,ucałuj ode mnie maleństo!
    • murken Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 19:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25033&w=27585788&a=27595949
    • agadiaz Re: Co ja mam jeść? 23.08.05, 22:47
      Mi mowili, ze moge jesc wszystko. Jednak sama w sobie mam takie wyczucie czego
      nie powinnam jesc. Na pewno unikaj potraw smazonych i mocno przyprawionych,
      produktow wzdymajacych ( nie jedz bigosu, wczoraj kumpela mnie oswiecila, ze
      jej maly mial kolki po bigosie). A tak generalnie to jedz!!! ( najlepiej
      warzywka i owoce, ale rowniez i mieso bo proteinki sa potrzebne!!!! nie stosuj
      diety i pij duzo wody lub sokow. Powodzenia na pewno dasz sobie rade, nie jest
      tak zle jak myslisz.
    • aniapatryk Re: Co ja mam jeść? 24.08.05, 08:34
      Na samym poczatku radze unikac warzyw nadymających, fasola, groch itp,sosó
      gestych, majonezu, rzeczy z octem, nadmiaru czekolady no i nadmiaru mleka w
      czystej postaci(to tak gdyby nie daj Boze miała byc alergia u maluszka-ale to
      dopiero zaczyna sie od 6 tygodnia zycia).Z owowców pomaranczy, mandarynek,
      sliwek. Jednak jesli wszystko jest z dzidzią ok, nalezy wporwadzac do swojej
      diety jak najwiecej nowosci, przyzwyczajac małego człowieczka do wszystkich
      smaków, mysle ze z umiarem , a wszystko po trochu, no chyba ze wyjdzie ta
      cholerna alergiasad((((
    • isia_50 Re: Co ja mam jeść? 24.08.05, 18:47
      Obiady na początek:
      - gotowane mięsko, np. na udku z kurczaka ugotuj rosół, a mięsko do drugiego
      dania,
      - ugotowany klops z mięsa mielonego: taką kulkę z mięsa mielonego (bez bułki
      tartej) jakbyś normalnie smażyła wrzuć na rozgrzany tłuszcz, dosłownie przez
      chwilę obsmaż z dwóch stron, zalej wodą i niech sobie dochodzi (udusi się).
      - ugotowana ryba: połówkę np. pstrąga ugotuj w wywarze z warzyw (marchewka,
      pietruszka, seler). Pstrąg gotuje się krótko, ok. 10 minut.
      - ziemniaki, ryż, tarta marcherwka z jabłkiem, gotowane buraki

      Ze śniadaniami i kolacjami jest o wiele łatwiej: chuda wędlina, ser biały
      (chyba że maleństwo jest alergikiem na mleko krowie, ale większość dzieci nie
      jest), ser żółty, jajko,
      Co do picia? WSoda mineralna niegazowana, soki owocowe (uważaj na soki
      cytrusowe, dziecko może choć nie musi być na nie uczulone).

      Z doświadczenia to pamiętam, że najgorszy był początek, potem po 2-3 miesiącach
      rozszerzałam stopniowo swoją dzietę i dziecko nie było uczulone. Moja córa
      fatalnie reagowała nawet na śladowe ilości czekolady w moim pożywieniu
      (momentalnie kolki i pryszcze), więc zrezygnowałam ze wszystkiego co miało w
      sobie kakao, oraz na orzechy (też od razu pryszcze), ale bez tego da się żyć.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia w przygodzie z karmieniem.
      Iza
      • madelaine6 Re: Co ja mam jeść? 25.08.05, 13:02
        isia_50 napisała:

        > Obiady na początek:
        > - gotowane mięsko, np. na udku z kurczaka ugotuj rosół, a mięsko do drugiego
        > dania,
        > - ugotowany klops z mięsa mielonego: taką kulkę z mięsa mielonego (bez bułki
        > tartej) jakbyś normalnie smażyła wrzuć na rozgrzany tłuszcz, dosłownie przez
        > chwilę obsmaż z dwóch stron, zalej wodą i niech sobie dochodzi (udusi się).
        > - ugotowana ryba: połówkę np. pstrąga ugotuj w wywarze z warzyw (marchewka,
        > pietruszka, seler). Pstrąg gotuje się krótko, ok. 10 minut.
        > - ziemniaki, ryż, tarta marcherwka z jabłkiem, gotowane buraki
        >
        > Ze śniadaniami i kolacjami jest o wiele łatwiej: chuda wędlina, ser biały
        > (chyba że maleństwo jest alergikiem na mleko krowie, ale większość dzieci nie
        > jest), ser żółty, jajko,
        > Co do picia? WSoda mineralna niegazowana, soki owocowe (uważaj na soki
        > cytrusowe, dziecko może choć nie musi być na nie uczulone)


        Ja dokladnie takiej diety sie trzymalam,pozniej bylo
        juz coraz lepiej.Pamietam,ze synek na poczatku sie meczyl po
        nawet kilku kesach czegos zakazanego(np.smazone mieso),wiec
        naprawde pilnowalam diety.Zaleta:chudnie sie ekspresowo.
    • kulusia Re: Co ja mam jeść? 25.08.05, 12:17
      nie nalezy dac sie zwariowac!!jesc po prostu zdrowo-czyli wszystko z umiarem. jezeli dziecko jest zdrowe, to bardziej mu szkodzi wkurzenie mamy na widok schabowego, ktorego sobie odmawia, niz to, ze go troche zje. To tak jak w ciazy-nie wolno niby pic kawy i herbaty a ja sobie nie wyobrazam bez obu zycia wiec ilam tylko mniej i slabsze niz zwykle. Moze nie McDonald codziennie,ale jeden hamburger w miesiacu nikogo nie zabil....
      karmienie ma byc przyjemnoscia a nie kara, bo inaczej latwiej stracic pokarm...

      A swoja droga serdecznie gratuluje i z zazdroscia czytalam relacji z porodu...
      trzymam kciuki za Was, a Ty trzymaj za nas wszystkie jeszcze "przed"smile))
      kulka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka