08.12.05, 23:18
jaka metodą będzie rehabilitowana Natalka?
ćwiczę z Filipem wg Vojty, pod okiem licencjonowanego fizjoterapeuty, staram
podchodzic sie do tego zadaniowo, ale nieraz serce mało mi nie pęknie,gdy
maly tak strasznie protestuje!
wiem,że jest to metoda konkretna, efektywna,ale dosyc brutalna...
boję się o psychikę małego, ale jescze bardziej,ze odchodząc od Vojty nie
pomoge mu skutecznie.
konsultowalam sie z kilkoma znawcami tematu,wszyscy sa za Vojta.
Skądinąd wiem,ze w wielu krajach nie rehabilituje sie juz ta metoda ze
wzgledu własnie na jej drastycznosc....
serce mam rozdarte- ale cwiczymy regularnie,po niespelna tygodniu Filip
zaczal obracac głowke na lewo- wczeniej tego prawie nie robił, zainteresował
sie swa lewa raczka.Mam nadzieje,ze pasymetrie pokonamy szybko,więcej pracy
bedzie wymagalo pewnie zbudowanie odpowiedniego napiecia w brzuniu i
rozluznienie karkusad(
pozdrawiamy- i prosimy o relacje z postepow waszej rehabilitacji.
Obserwuj wątek
    • alciafedo Re: ninjo! 09.12.05, 09:35
      Wiesz co
      ja rehabilituje Karola metoda Bobath
      i on wgole nie placze i se smieje
      dodatkowo masaz Szantala

      bylam w poradni i u prywatnej pani
      naprawde jestem zadowolona
      dziecko lubi te cwiczenia rozluznia sie
      i nie jest to katorga
      cwiczymy dwa razy w tygodniu w przychodni
      a reszte sami

      cwiczenia na walku i na pilce sa super

      wiec nie wiem moze jak tak strasznie placze to sie zastanowo wiem ze Vojta to
      metoda bolowa -a to nie jest konieczne
    • ninjo Re: ninjo! 09.12.05, 10:59
      niestety na razie jeszcze nic nie wiem. Dopiero zaczynamy rehabilitacje w
      przyszlym tygodniu.

      Wczoraj wieczorem bylismy na usg przezciemiaczkowym i miesni szyjnych. Na
      szczescie okazalo sie, ze nie ma zadnych zmian neurologicznych. USG miesni
      szyjnych potwierdzilo kurcz szyi, ktory jest przyczyna asymetrii (albo
      odwrotnie?).
      Wiec dopiero w przyszlym tygodniu bede wiedziala, jaka metoda mala bedzie
      rehabilitowana. Boje soie bardzo metody Vojty sad
      Nie wyobrazam sobie, tak jak Ty, patrzec na cierpienie mojej malej sad(((
      Porozmawiam z osoba, ktora bedzie mala rehabilitowac, jaka metoda wg niej jest
      najbardziej odpowiednia i dam Wam znac.
      Pozdrawiam!
      Asia
      • miodzio_k Re: ninjo! 09.12.05, 11:10
        Nasza Julia też ćwiczy metodą NDT-Bobath. Mamy przyjaciela wykwalifikowanego
        jako fizjoterapeute w tej dziedzinie i on jak zobaczył synka mojej cioci (2
        miesiące i bardzo widoczna asymetria) zalecił w jej mieście rehabilitację 2 x w
        tygodniu metodą Bobath bo wg niego Vojty jest właśnie zbyt drastyczna. Julia też
        uśmiecha sie podczas ćwiczeń i gada do niego. Ogólnie jest zadowolona.
        • sasza71 Re: ninjo! 09.12.05, 15:00
          nasz fizjoterapeuta posiada certyfikat i z NDT , i z Vojty,i poleca dla Filipa
          ta druga metode.Oprócz tego korzystamy ze spotkan z rehabilitantka w osrodku
          wczesnej interwencj- ta pani stosuje elementy NDT, SI i masazu,wyjasnia tez
          zasady własciwej dla małego pielęgnacji- ale to wszystko zdaje sie byc takie
          bardzo mało konkretne- 2 razy w tygodniu po 20minutsmile
          cwiczę zatem Vojte,Filipek w czasiw cwiczen protestuje bardzo....ale później
          zdecydowanie lepiej spi,z reguły spokojniej ssie..
          trudno jednak vojte polubic...

          pozdrawiamy-ola z filipkiem!
          • ninjo juz po spotkaniu z rehabilitantka 13.12.05, 17:29
            wiec juz jestesmy po smile
            godzine temu wyszla p. Iwona. Nie bylo latwo, mala sie darla, ze hej, ja
            plakalam... wink

            Ale zaczne od poczatku:
            USG zrobione w czwartek wykazalo, ze nie ma zmian neurologicznych w mozgu, ale,
            ze jest krecz w szyi (taki jakby miesien skurczony)
            Dzisiaj p. Iwona to potwierdzila. Prawdopodobnie to z powodu krecza jest
            niewielka asymetria. Trzeba go rozmasowac, co niestety maluszka boli (od razu
            mi stanely lzy w oczach). Prawdopodobnie bedzie to wygladalo tak: codziennie
            masaz przez 10 dni, a pozniej USG sprawdzajace - maze juz zniknie.
            Jest tez lekkie wzmozone napiecie miesniowe, ale laczej bardzo lekkie, pewnie
            wynikajace z asymetrii, a tak naprawde to wciaz nie wiem, co z czego wynika
            (czy asymetria z kurczu, czy napiecie, z asymetrii...)
            NA to napiecie i asymetrie mam z mala cwiczyc ok. 10 minut dziennie kilka razy.
            Nawet sie nie zapytalam czy to jakas specjalna metoda, zapomnialam. Ale chyba
            nie Vojty, bo Iwona mowila, ze to nie jest bolesne.
            W poniedzialek ide jeszcze na wizyte do ortopedy i wtedy pewnie, jezeli
            ortopeda potwierdzi, bedziemy rehabilitowac (masowac) kręcz.
            Mala tak sie zmeczyla cwiczeniami i swoim placzem, ze sama zasnela w wozeczku
            po chwili zabawy (co jest prawdziwym ewenementem!)
            Bede zdawac relacje z kolejnych cwiczen smile
            • kaliaa Re: juz po spotkaniu z rehabilitantka 13.12.05, 18:22
              asiu wspolczuje Wam, biedna natalka, ja pewnie tez bym w takiej sytuacji
              plakala ...
              Ale najwazniejsze to to, ze w pore sie za to zabralyscie, i na pewno wszystko
              bedzie juz po cwiczeniach w porzadku a z czasem pewnie mala sie przyzwyczai
              do cwiczen i nie bedziecie tak mocno przezywaly.
              Trzymamy za Was kciuki smile
              • ninjo Re: juz po spotkaniu z rehabilitantka 13.12.05, 18:48
                bardzo Ci dziekuje, juz jakos optymistyczniej na to patrze
                bo po pierwszych slowach, ze bedzie bolalo, to nie bylo fajnie sad((

                a dzisiaj tak naprawde te cwiczenia nie byly bolesne, a Natalka krzyczala
                bardzo i bylo widac taka rozpacz w oczach... oj jest charakterna
                Juz sie boje, co bedzie jak bedzie rozmasowywany kręcz. Pocieszam, sie tylko,
                ze po 10 masazach moze sie okazac, ze juz jest ok.
                a moze mala tak krzyczala glosno, bo byla tez glodna smile
                • sasza71 Re: juz po spotkaniu z rehabilitantka 13.12.05, 19:45
                  Ninjo, nasz rehabilitant twierdzi,że rehabilitacja,by była skuteczna,z reguły
                  musi byc okupiona łzami...Dzis Filipek płakał na swoich,dotąd ulubionych
                  zajęciach w duchu NDT(dwa razy w tygodniu jezdzmy do osrodka wczesnej
                  interwecji na 20 minutowe spotkania- az tyle,i to ponoc wyjatkowo!!!- moze
                  zrobic NFZ dla malucha,który potrzebuje szybkiej pomocy, by nieprawidłowosci w
                  funkcjonowaniu układu nerwowego nie utrwalily sie zaburzając przy okazji cały
                  rozwój). Pani Jola traktuje go naprawde baaardzo delikatnie,po prostu- w czasie
                  cwiczen był trochę rozciągany,musiał przyjmowac prawidłowa,ale niewygodna dla
                  niego pozycje- i stąd ten krzyk!
                  Staram się jak najbardziej racjonalnie podchodzic do tej sprawy,inaczej mozna
                  by oszalec...
                  W domciu juz 4 razy dziennie cwiczymy Vojte.Ja widze efekty,ale dlatego
                  chyba,ze bardzo chce je widziec.Rehabilitant daleki jest od zachwytu, czesciej
                  mnie krytykuje za kiepska technikesada to wcale nie jest takie łatwe...
                  Najbardziej boje sie o to,by sprawa nie okazała sie powazniejsza...
                  Ale to tylko czas pokaze...
                  A co do asymetrii ulozeniowej,jest ona chyba przyczyna kreczu szyi po krotszej
                  stronie ciała, natomiast sprawa nieprawidłowego -czy to wzmozonego ,czy
                  obnizonego napiecia miesniowego to inny problem.
                  Zycze Wam, by Wasza przygoda z rehabilitacja trwala jak najkrócej, a tych kilka
                  masazy Natalcia zniosla dzielnie!
                  Sobie z kolei zycze wytrwałosci,siły.I koniecznie-szczęśliwego zakończenia.
                  W czwartek neurolog,odraczamy szczepienia...
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • alciafedo Re: juz po spotkaniu z rehabilitantka 13.12.05, 20:12
                    my dzis bylismy rano na drugich cwiczeniach
                    Karol napoczatku sie cieszyl ale na koniec roche plakal lzy krokodyle mu ciekly
                    ale tylko jak robil na ta strone na ktoera nie lubi sie ukladac

                    wiec staralam mu sie wytlumaczyc ze wlasnie dlatego tu przychodzimy

                    pewnie nie dokonca zrozumial

                    no coz musimy cwiczyc
                    lepiej teraz niz pozniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka