A słówko to "dzidzia" Nie żadne mama, tata tylko dzidzia. Wcześniej tylko
sylaby tatatata, bababab, gagagag, dadada .W szystko zaczęło się od tego, że
powiesiliśmy jakiś czas temu na ścianie Jej zdjęcia, które strasznie się Jej
podobały. Na słowo dzidzia odwracała się w strone zdjęć i się śmiała.
Wystarczyło się Jej spytać gdzie jest dzidza a Ona na zdjecia i w śmiech.
Dziś właśnie przechodziłam z Nią koło fotek a Ona wykrzykneła dzidza! Potem
jeszcze 2 razy

Także moja Zuza robi postępy, wczoraj np. zaczęła wszystkim robić papa;D
A co potrafią Wasze brzdączyczki kochane?