w1paula
24.06.06, 23:23
Kiedyś w Warszawce bywaliśmy co najmniej raz w miesiący, na zakupy, do kina,
teatru itp. A teraz z Hubciem to trochę trudniej się wyrwać no i małego jakoś
mi szkoda tak ciągać więc bywamy rzadziej. Tak chodziliśmy po parku i
centrach handlowych i mijały nas mamusie z wózeczkami a ja sobie myślała ile
tych mamuś znam właśnie z naszego forum. Takie zagęszczenie wózeczków nie
często widuję, bo w moim lasku raczej trudno i wózkowe towarzystwo. Ciekawa
jestem czy gdzieś się minęłam z którąś z was.
A może warto byłoby się poznać i zorganizować spotkanie? Gdzieś już był ten
wątek poruszony...
A poza tym, to zauważyłam, że strasznie dużo Emmaljung jeździ w stolicy. A
jak byłam w Jupiterze to przy mnie kupowano aż trzy. Więc przyznam rację, że
ci sprzedawcy muszą być rzeczywiście na jakimś ogromnym % u dystrybutora.
Sama miałam ten wózeczek i jest fajny (chociaż Teutonia jest o niebo lepsza)
ale na warunki miejskie chyba aż taki nie jest potrzeby. No ale to moja taka
mała refleksja