dador1 Re: Styczeń 2003 :) 08.03.04, 11:33 Witam po trzydniowej nieobecności, w piątek miałam urlop, a w weekend nie mam czasu na kompa. Szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim dużym i małym, był okres że Matiś też robił kilka kupek dziennie takich luźnych, ale na szczęście samo przeszło, u niego było to związane chyba z alergią, i zębami, muszę się pochwalić, że mamy już trzy czwórki, ale noce ostatnio makabryczne, z soboty na niedziele spaliśmy we troje, bo mieliśmy impreze i nocował mój brat, wszyscy sie nie wyspaliśmy, Matiś przyzwyczajony, że śpi albo ze mną albo z mężem miał mało miejsca, a w nocy strasznie się kręci. W piątek byliśmy ma testach Vega i już sama nie wiem co myśleć, na tym wyszło mleko, jajko, pszenica. Na Bicomie mleko nie wyszło, co prawda ten sprzęt wydawal mi się bardziej wiarygodny i lekarz bardziej profesjonalny, Matisiowi przypiął taka obręcz na raczce i odczytywał wynik na przyrządzie. Co to tego mleka to narawdę nie jestem pewna, przez ostatnie dwa tygodnie nie jadł nic pszennego ani z jajkiem, i skórę miał ładną ( a mleko i jogurty jadł normalnie). Ten ekarz powiedział, że najpierw trzeba odczulić na mleko za 7 dni, potem za kolejne na jajko, a potem na pszenice. Dotałam jeszcze takie homeopatyczne krople na infekcje i alrgie (sakombi ). W sobotę miałam trochę nerwów, bo przez moja "mądrą" teściową Mateuszek spadł ze schodów na półpiętro, myślałam że ja zabiję. Przysza do nas na górę (mieszkamy razem w domu, oni na dole my na górze) i nie zamknęła drzwi na klatkę i gadała ze mną w kuchni, ja zmywałam a mąż był w łazience, nagle słysze przeraźliwy płacz, i Mati leżał na dole, na całe szczęście nic mu się nie stało, sama się zastanawiam jak on to zrobił, że nie ma żadnego siniak, całą sobotę był wesoły, wieczorem mieliśmy gości i chyba szybko zapomniał o upadku. Ale ile się najadłam strachu, jakby mu się coś stało to nie wiem co bym jej zrobiła. Wogóle to wolę jak on zostaje z moja mamą, jestem wtedy spokojniejsza, ale do mojej mamy mąz go mysi zawozić, a teściowa jest na miejscu, same wiecie, teksty tesciów "po co ma tam jeżdzić ja mu jesteśmy na miejscu:, no i oczywiście toczę boję z mężęm gdzie Matiś ma być, bo jemu jest wygodniej jak nie musi go zawozić. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Dzień Kobiet :))) 08.03.04, 14:48 Witamy, no, kobitki, te duże i te malutkie, życzymy Wam w tak pięknym dniu: zdrówka, szczęścia i radości oraz samych serdeczności!!! Bądżcie zawsze uśmiechnięte i wesołe. Te życzenia składa wszystkim styczniowym Paniom -Maksymilian z mamą Beatą. Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Nauka usypiania. 08.03.04, 14:50 Witamy, no, kobitki, te duże i te malutkie, życzymy Wam w tak pięknym dniu: zdrówka, szczęścia i radości oraz samych serdeczności!!! Bądżcie zawsze uśmiechnięte i wesołe. Te życzenia składa wszystkim styczniowym Paniom -Maksymilian z mamą Beatą. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 08.03.04, 14:51 Faktycznie duzo sie u naszych styczniakow niedobrego dzieje - mamy nadzieje, ze wszystko co zle, szybko minie!!! Poki co u Pauli nie mija niestety, ale sie nasila - kaszel juz nie tylko w nocy, ale i w ciagu dnia dzisiaj znowu idziemy do pediatry, bo syrop juz tydzien bierzemy i nic nie pomaga. Dzisiejsza noc w miare, ale poranne spanie wypadlo, bo Paula dwa razy zasypiala i dwa razy budzil ja kaszel i wymioty. Poza tym ok, pogoda nie najlepsza, bo wczoraj po poludniu deszcz, dzisiaj snieg od rana, a teraz slonce swieci. Wszystkim maluchom zyczymy zdrowia i jak najmniej upadkow, a mamusiom, zeby zachowaly zimna krew - tak jak ja w sobote, kiedy prawie zawal mnie dopadl ... ja tez sprawdzam, czy Paula oddycha... pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 08.03.04, 20:58 Ja tez sprawdzam czy Szymon odddycha,teraz juz zadziej,ale jak byl mniejszy to budzilam sie w nocy i sprawdzalam czy oddycha. Teraz tylko jak spi dluzej niz zwykle. Dorota wspolczuje z powodu tesciowej,wyobrazam sobie jaka musialas byc wskiekla i przerazona,maz sie powinien cieszyc,ze w ogole gadasz z tesciwa. U nas nie ma problemow rodznnych,bo Grzes sam strasznie narzeka na swoich rodzicow,oni sa naprwde bardzo dziwni. Oj zaczyna sie Kochaj mnie,napisze pozniej-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 08.03.04, 21:49 Poniedzialkowa porcja lez wylana Dzisaj Szymon na dworzu lazil z lopatka kolegi i byl bardzo zadowolony az doszedl do kaluzy (snieg sie roztapial w sloncu) najpierw mieszal w niej lapata,ale to nie bylo to,wiec ku rozpaczy mamusi klapnal na pupe i zaczal mieszc raczkami On jest chory na punkie wody,jak to wodnik chyba,Wasze dzieci tez tak maja? Szymon moze nie wychodzic z lazienki,najwieksza radosc to taplanie sie w misce psa,ja po umyciu rak musze mu strzepnac kropelki na twarz,jak pije cos to on stoi i czeka,az bedzie mogl zamieszac w kubku reka.Maniak wody, po prostu Aniu jak wizyta u pediatry? Kini co z Franiem? Bulionkiu a co powiedzial gastrolog,bo chyba nie pisalas,a dzis ogladalam zdjecia i mi sie przypomnialo. Kamila jak na caly dzien pstrykania zdjec,tylko jedno na forum to naprawde marny wynik!!! Prosze sie poprawic. Paty dawno nie pisala. U nas byl kolejny przypadek Sepsy w Gdansku,roczne dziecko,na szczecie udalo sie uratowac. Moja tesciowa mowila,ze ilosc przypadkow Sepsy w calym kraju jest taka sama,tylko nie wszyscy o tym mowia i ujawniaja wyniki.Podobno zdarza sie u osob oslabionych,niedozywionych i zle odzywianych,najczescej u osob,ktore dlugo chorowaly.Mysle,ze nie ma co panikowac. U nas dzis w sloneczku bylo bardzo cieplo,czuc bylo wiosne,och jaka jestem steskniona za ciepelkiem. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 08.03.04, 22:03 Oj , nie napisze chyba za wiele, bo weny twórczej Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 08.03.04, 22:08 Hej Jola, melduje sie Chyba znowu my najczesciej na placu boju U pediatry to co zwykle, czyli syrop ten sam, czystko w oskrzelach i plucach (uffff), kaszel juz z flegma wiec pewnie niedlugo przejdzie, a Paula wymiotuje, bo ta flegma sie odkleja - dzieci nie potrafia odkaszlnac tak jak dorosli i krztusza sie (tyle lekarz). Ogolnie samopoczucie Pauli super,biega, smieje sie, swiruje wrecz. Dzisiaj cos na siebie ubrala i mowila "a ja jaj" czyli "jak ja pieknie wygladam" i karmila tatusia, ktory spal, makaronem - niestety nie udalo mi sie zrobic zdjecia, bo tatus sie obudzil No i oczywiscie kwiatki na dzien kobiet - Paula latala z wiacha mimoz (tutaj takie sie daje). Dziecka z powodu choroby nie kapie juz tydzien, wloski ma tak brudne (od rzyganka), ze szok, ale poczekam jeszcze dzien dwa. Na razie tyle, Czekamy na wiadomosci od styczniakow i grudniakow pozdrowienia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 09.03.04, 09:32 Witam, u nas dziś pobudka o 6.15, Matiś obudził się radosny i skory do zabawy, właził na mnie i przyładował mi tyłem głowy w nos aż mi się gwiazdki pokazały, i tak juz byłam całkiem rozbudzona. Mam pytanie, bo robiłam mu badanie moczu i wyszło że ma dosyć liczne bakterie i nie wiem co o tym myśleć. Nie ma goraczki, siusiak nie jest zaczerwieniony. Koleżanka w pracy powiedziała, że czasami u dzieci tak jest ale chyba i tak pójdziemy do pediatry. W weekend jadł bułki pszenne i makaron i juz widać efekty drapie się i ma szorstkie policzki. W piatek jedziemy na pierwsze odczulanie, spróbujemy chociaż wszyscy mówią że nic nie daje. A propo mycia głowy, to my myjemy dwa razy w tygodniu, bo strasznie nie lubi, jak mu sie moczy głowę. Co do jedzenia : 9- kaszka na mleku kozim 11-12 kanapeczki z szyneczką, paróweczka lub jajecznica z jajek przepiórczych 15-16 (po spaniu) obiad zupka lub drugie danie 17-18 owoce ze słoiczka ok.19 czasami ze mną troche obiadu 20 kaszka na mleku kozim w miedzyczasie pije ok.150 ml herbatki i tyle samo soczku i chrupki. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 09.03.04, 11:25 Hi dziewczyny! Z ciężkim trudem udało mi się dzisiaj wejść na Styczniaki a jeszcze dłużej mi zeszło na próbie zalogowania się aby co nie co skrobnąć do Was (w rezultacie ... zapomniałam co wogóle chciałam napisać ( - skleroza !!! Czy u Was też tak ciężko "wchodzi" strona ?! Ja ciągle dostaję komunikat: "Czas łądowania przekroczony ..." Zwariować można !!! Bulioniku mnie również (tj i Jolę) bardzo ciekawi co powiedział gastrolog, Kasiu co z wizytą Oli u neurologa ?! Aniu okropnie długo się ciągnie kaszelek u Pauli - mam nadzieję, że już się uspokoi !!! No i zmartwiłam się biegunką Franusia (i podejrzeniami pediatry). Mam nadzieję, że dziś już lepiej i że wyniki wyjdą OK. Kini koniecznie daj znać... proszę !!! Moja Wiki dzisiaj rano mnie "przypilnowała", tzn. jak tylko wstałam z łóżka to tup, tup mała przybiegła za mną do łazienki. Wstała więc o 5,4o ! zadowolona i usmiechnięta ... gorzej było gdy wychodziłam do pracy - czuła, że się zbieram i baaardzo mnie pilnowała i ciągle chciała na rączki ( Tak wogóle to po uczuleniu już ani śladu tfu tfu odpukać! Wczoraj Wiki bawiła się w szafce z garnkami. Stoi tam też frytkownica, którą mała spryciula nauczyła się otwierać. Nagle patrzę a moje dziecię bawi w najlepsze ... w oleju !!! Tłusta była ona, ja i podłoga .. a jaka Wiki była zadowolona z siebie Wiem, że jestem nudna ... ale ja naprawdę CHCĘ JUZ WIOSNY !!!!!!!!! U nas od rana pada śnieg (((( pzdr cieplutko.agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 09.03.04, 11:35 Hej dziewczynki, poczytałam i się troszkę zasmuciłam. óżne świństwa przypałętały się do naszych słodkich styczniaków. Trzeba je pogonić czym prędzej No, u nas jest troszkę lepiej. Brzuszek nie boli, nocki spokojniejsze. Odrobaczyłąm dzieciątko i chyba lepiej, za tydzień powtórze i zrobimy kał na pasożyty. Mam nadzieję, że będzie ok. Kiniu, jak będziesz robiłą badanie kały swojego maluszka, to pozbieraj z każdej kupki troszkę próbek i chowaj do lodówki /chodzi o badanie na pasożyty i lamblie/, ponieważ nie w każdej kupce wychodzą, wiesz? Najlepiej z kilu dni, np, 4-5, a jak robi w ciągu dnia kilka to jeszcze lepiej. Bez sensu natomiast codzienni enosić do laboratorium. To taka moja rada kierowan doświadczeniem w tym kierunku. Co do wizyty u gastroeneorologa to ok. Potwierdziła, że wszystkie objawy spowodowane glistą ludzką, no i leczenie, następna wizyta 20.kwietnia. Powiedzała, że bardzo szybko zareagowałąm, bo dziecko nie zaczęło tracić na wadze nie straciła apetytu. A co do wymiarów: wzrost 83 cm /97 centyl/ i waga 9,2 kg /25 centyl-50/. Jest długa i drobna, ale nie chuda, bo ciałeczka to troszeczkę ma. W ogóle troszkę sę uspokoiłam Zapomniałąbym , nawiązując do strasznych wypadków, które opisujecie /dot, bezpieczeństwa dzieci/ - wczoraj kąpałąm malutką w wanience /jeszcze tej malej - wstawiam ją po prostu do dużej wanny/ Usiadłam sobie obok, lekko zmęćzona zaczęłam sobie myśleć o wszystkim będąc 30 cm od mojej córci. W pewnym momencie usłyszałam plusk i moje dziecko zniknęło mi z oczu. Chryste, to była sekunda, zobaczyłam ją pod wodą z przeraźliwie wykrzywiona minką i otwrtymi oczkami, wyciągnęłam. Przełożyłam główką do dołu na moich kolankach i przez ręcznik klepałam po pleckach, aby wrzucić wodę z u. oddechowego. Wszystko skończyło się tylko na strachu, ale tego nie zapomnę do końca życia, do dzisiaj czuję dreszcze na to wspomnienie. Naprawdę wystarczy tylko chwilka. Kończę na ten moment i pozdrawiam Was, życzę zdrówka naszym malusińskim i dużo wytrwałości mamusiom. Zamieściłąm nowe zdjątka mojej kruszynki, m.in. robione w CZD tyż przed wizytą u p. doktor. /Mój mąż łapie każdą okazję do robienia zdjątek naszej dziecince/ Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was Mój nr gg:2767905 Pozdrawiam Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 09.03.04, 11:57 Ulenko własnie przeczytałam Twój post. Cieszę się, że wszystko w porządku i Oliwka czuje się już coraz lepiej.... ale czytając o kąpieli Oliwii dostałam gęsiej skórki !!! Musimy naprawdę strasznie uważać na naszych milusińskich ... niby coraz większe są nasze dzieci a tym samym coraz bardziej samodzielne ... ale coraz to nowe niebezpieczeństwa na nie czyhają i musimy na nie jeszcze bardziej uważać. ... ps. Oliwia jest śliczna ... ogromnie podoba mi sie jej zdjęcie w szlafroczku (te pierwsze) - jest na nim taka słodka ))) pzdr cieplutko. aga Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 09.03.04, 12:01 Witam wszystkie chorowitki i zdrowe maluszki. Niestety dzis dołączylismy do chorowitkó. Wczoraj mały zakaszlał 3 razy wieczorem, a w nocy juz świszczący oddech. Rano lekarz i okazało sie że ma poczatki zapalneia krtani i juz pojawiło sie cos na oskrzelach. Skonczyło sie antybiotykiem i syropami. A planowalismy basen w sobotę. Czy Wasze maleństwa sdostały kiedyś Duracef bo ? Dawcio to dostał. Mam nadzieję, ze pomoze w poniedziałek idziemy do kontroli. Z powodu choroby Dawcia mam strasznego doła tym bardziej, ze nie mogę z nim być bo muszę chodzić do pracy i mam przez kolejne 3 dni nadgodziny. Jeśli chodzi o myście główki to my myjemy 2 razy w tygodniu, chyba że zachodzi taka potrzeba to częsciej. Odezwie sie jeszce jak będę wolniejsza. Życzę zdróka wszystkim. W imieni Dawcia życzę Wszystkim kobitkom spełnienia marzeń i uśmiechu z okazji wczorajszego świeta. (Spóźnione ale szczere )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 09.03.04, 13:02 Jolu, tylko jedno zdjecie bo to z mamusią a Majki wątek to wogóle dawno nie uaktualniany, tylko stronka. moze wieczorem cos wysle. zrobilam najglupsza rzecz w zyciu (no moze nie, ale na ta chwile tak mysle) w sobote niechcacy wylalam Majuni soczek na ... swojego laptopa jest juz wymyty i na szczescie dziala, ale moglo sie to skonczyc przykro, szczegolnie w kieszeni bym poczula. a tak mi sie wydawalo zawsze ze jak pije kawe przy kompie to przeciez nic sie nie stanie - uwazajcie kobietki! u nas tez od rana pada snieg! DOSYĆ TEGO!!! Wyszlysmy na spacer ale bylo strasznie zimno. Oj, cos te nasze styczniaczki maja przygody... wlos sie jezy na glowie. oby tak nadal szczesliwie sie to konczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 czytam ... 09.03.04, 14:38 Czesc staram się czytać, na pisanie już nie starcza mi czasu, bo mam strasznie dużo pracy zwłaszcza po ostatnich wyjazdach. Powiem tyle w Szczyrku było cudownie, Olka wjechała wyciągiem na Jaworzynę i była zachwycona zwłaszcza możliwością tarzania się w śniegu, a przy okazji zjadła tony śniegu, zamieszczę niedługo zdjęcia Dziewczyny straszne rzeczy piszecie, koniec z tymi niebezpiecznymi przygodami no i maluchy niech wracają do zdrowia, moja Olcia już wykurowana, ale do tego trzeba było 2 serii antybiotyków. Nie napiszę o strasznych historiach, bo mamy za sobą ostatnio tylko malutkie bach bach z samochodu - koszyka w Domu Handlowym, i wywrotkę w schronisku - Olka bęc na ziemię a na nią krzesełko, ale nawet płaczu nie było. Z bardziej optymistycznych - Olka robi się strasznie opiekuńcza, nosi lalę po domu, tuli, głaszcze, łaskocze po brzuszku a wczoraj zażyczyła sobie miseczkę, łyżeczkę i trochę zupki, usiadła na krzesełku i karmiła koniki - to ostatnio jej ulubione zwierzątka, a namlaskała się przy tym, potem napoiła je i poszła się kąpać. Nadal brak zainteresowania telewizją, za to do zestawu ulubionych książeczek dołączyła o zajączkach: Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham Byliśmy z nią w "zabawowni" czy jak to się nazywa dla dzieci. Było już bardzo późno i nie było dzieci. Największe zainteresowanie wzbudził basen z piłkami, kilka razy zjechałyśmy na zjeżdżalni. Wrażenia Olka była i zachwycona i onieśmielona, ale zdecydowanie jest jeszcze za mała na takie atrakcje, zwłaszcza jak by były inne dzieci mogłoby być dla niej niebezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ciąg dalszy 09.03.04, 14:40 **** jeszcze ze spraw "mamusiowych" czyli macie może pomysł (zdjęcie, namiar na sklep, wyobrażenie) na wieczorową sukienkę - piękną, powalającą, zniewalającą, sexowną ... (na razie na 1 miejscu kreacja Nicol Kidman z 1997r. Projekt Galliano - mam nadzieję, że krawcowa da radę)**************. I uwaga WIOSNA już chyba bardzo blisko, bo mój mąż wpatrzony we mnie jak w obrazek, zakochany jak nastolatek .... A to jest niezaprzeczalny znak! Pozdrawiam Magda i Olga gg6290838 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ciąg dalszy 09.03.04, 15:10 Znalazlam sposob na zalogowanie sie,otwieram Explorera,wchodze na edziecko,na forum i sie loguje i nie ma potem problemow,na innych otwartych stronach. Tak dlugo sie logowalam,ze zapominialam co mialam napisac Zauwazylyscie ze dobrnelysmy do 2000 postow?! szok. U nas dzisiaj znowu zimno,brrrrrr,ale teraz wychodzi slonko i jak Szymon sie obudzi to pojdziemy jeszcze raz na spacerek. Mi sie zrobil czyrak na nodze,boli strasznie,ma 10 cm srednicy,zbiera sie ropa i jak sam nie peknie to trzeba bedzie isc do chirurga zeby przecial.Robie oklady i zwijam sie z bolu szczegolnie jak ktos dotknie.Podobno od oslabienia organizmu,coraz wiecej ludzi mi mowi,ze powinnam juz odstwaic Szymona od cyca,a ja chyba ciagle nie chce. Franca gdzie sie wybierasz w tej kreacji? na to welsele brata? (dobrze pamietam,ze w sierpniu idziesz na wesele brata?) Koncze,bo mnie wena opuscila. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 sukienka 09.03.04, 15:43 Jola, tak jest na wesele brata, okazało się, że to już 3 lipca. Tym razem postanowiłam podejść do sprawy z odrobiną szaleństwa, wcześniej traktowałam takie imprezy strasznie praktycznie, np. teraz siedzę sobie w czerwonym kostiumiku, w którym byłam na weselu mojej siostry ciotecznej ... Tym razem czuję powagę sytuacji zresztą chyba podejście mojego męża i jego westchnienia w moją stronę (podejrzewa mnie nawet o pryskanie się jakimiś feromonami :o) co oczywiście nie jest prawdą) sprawiło, że zależy mi żeby wyglądać i czuć się bardzo kobieco. A więc kochane pomóżcie .... Buziaczki Magda gg6290838 Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: karmienie piersią 09.03.04, 16:23 Jolu, bardzo mi przykro z powodu Twojego czyraka. Mam nadzieję, że szybko się zagoi, a póki co nie baędziesz za bardzo cierpiała. Co do karmienia piersią, to mnie równiez to sprawia olbrzymią przyjemność i póki tak jest nie mam zamiaru odstawiać córy od cyca. Dodatkową przyczyną jest również fakt, iz moje dziecie uczulone na białko mleka krowiego /właściwie nietolerancja/ zupełnie nie toleruje Nutramigenu itd, itp. Zupełnie nie słuchaj komentarzy ludzi, moja szwagierka /na marginesie - okulistka, kobieta ponad 40-letnia/ zadecydowała za mnie, że mam odstawić od cycka bo mam wodę zamiast mleka. Doświadczona lekarka, która przed zrobieniem specjalizacji była internistką. Pieprzy , za przeproszeniem, jak potłuczona zacofana zielara . Włos mi się zjeżył, dlatego nie mam zamiaru chodzić do niej z oczami: moimi ani mojego dziecka. Pozdrawiam Ula i Oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczniaki 2003): 09.03.04, 18:05 Witam! Uff!Przeczytałam wszystkie zaległe posty.No,no niektóre historie ze styczniakami to jak senny koszmar!Mój Minio na szczęsie!? tylko się obija o ściany i meble i bez poważniejszych konsekwencji!Oczywiście było kilka razy sytuacji niebezpiecznych(najczęsciej to chodzi o nie zamknięte bramki na schodach),ale jak do tej pory szybsi bylismy my !Chociaż Michałek też się bardzo stara tylko wypatruje,żeby ktoś nie domknął ,a on tup,tup i jest na schodach juz kilka razy tak się wypuścił ,ale do góry po schodach !Gorzej by było odwrotnie az nie chcę myśleć o takiej sytuacji. Wczoraj synek mnie zaskoczył i dał do myślenia!Jadł wieczorem kaszke w butelce ,ale oczywiście zaczął sie wygłupiać(to juz nie pierwszy raz) tzn.potrząsa butelka tak żeby z niej leciało mleko, a teraz jak je gęstą kaszkę to zakładam zwykły smoczek z dużym otworem.No i na około mleko tłumaczę ,proszę ale Minio nie reaguję tak więc klapnęłam go po łapce , a on ustał i tak poważnie patrząc na mnie podniósł paluszek i zrobił "no,no"aż mi sie przykro zrobiło!(a mialam być taką wyrozumiałą mama !)Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia chorowitkom!Pa,pa.Edyta i Minio. Dzięki Paty!za miłe słowa o fotkach! Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczniaki 2003): 09.03.04, 22:28 ...a ja mam grype....chyba. Wczoraj mialam goraczke i czulam sie jak potluczona, dzisiaj samopoczucie lepsze ale strasznie mnie gardlo boli (i im wiecej biore srodkow na bol gardla tym bardziej mnie boli (???)) Mam tylko nadzieje, ze Olencja sie ode mnie nie zarazi. Dzis odebralam wyniki baran krwi i moczu. Krew ok (troszke za malo wapnia i zelazo na granicy). Jesli chodzi o mocz to wyobrazcie sobie, ze w odstepie 4 dni oddalam do analizy mocz w 2 roznych miejscach....no i oczywiscie wyniki sie roznily !!! ...ale niestety i tu i tu wyszly bakterie w moczu...musimy wiec zrobic jeszcze posiew. A grupe krwi dzidzia odziedziczyla po tatusiu, co sprawilo mu wielka radosc !!! U neurologa jeszcze nie bylismy ale jak tylko wydobrzeje pojdziemy. Wydaje mi sie jednak, ze wszystko jest ok a to co robi z oczami to tylko taka zabawa. Choruski, wracajcie szybko do zdrowia!!! Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczniaki 2003): 09.03.04, 23:38 Hej! Kochane styczniaki ja bardzo proszę przystopować z tymi przypadkami. NIe bylo mnie tu kilka dnii teraz o malo zawalu nie dostalam czytajac o spadaniu ze schodow, nocnych bezdechach, nurkowaniu w wanience (o kaszlach, wymiotach, biegunkach i Joli czyraku nie wspomne)((( Udalo mi sie zgrubsza wykurowac przez weekend tylko chrypa zostala.Zosia lekko chrypi i jeszcze katar ja trzyma.Czekam niecierpliwie kiedy wyzdrowieje bo mam ja zaszczepic potrojna, potem zaczac podawac jakas donosowa szczepionke od alergologa (w zwiazku z bracmi w przedszkolu i czestym chorowaniem)no i zrobic testy. Za to Kuba przywlokl sie dzis z pracy i oswiadczyl ze jest "chorym mezczyzna".Stara sie spac bidulek a ja mu stukam nad glowa bo po rewolucji w domu komp wyladowal w sypialni. Ale swoja droga przyjemnie jest miec znowu sypialnie tylko dla siebi i moc normalnym glosem bez skrepowania pogadac wieczorem w lozku(ostatnio to jedyna okazja wymienic sie "serwisem informacyjnym") Jakos ostatnio dopadlo mnie wychowanie w praktyce i na teorie czasu nie ma (Henio ma jakis bunt siedmiolatka- gnebi Stasia jak moze i na wszystko ma ironiczne przemadrzale odpowiedzi oj musze sie pilnowac zeby nie zdolowac za bardzo mlodego, Zosia intensywnie probuje dokad wolno -ostatnio juz nie krzyczy do sinosci ale zaczela kontrolowac swoje wrzaski jest krzyk z zacisnietymi oczami a potem przerwa na nabranie oddechu i szybki rzut oka spod przymknietych powiek co ja na to -a ja musze sie pilnowac zeby zachowac powage i parsknac smiechem. Ostatnio kilka razy dosc szybko zrezygnowala po moim bardzo stanowczym i dosc ostrym "ucieciu dyskusji" za to odbija sobie na opiekunce ktora rzadzi rowno.Calkiem myslace stworzonko juz z Niej rosnie. Ja straciwszy nadzieje na wiosne postanowilam poszukac lata !!! Ostatnie dni buszuje w necie szukajac domku letniskowego nad morzem -polowa lipca i pierwszy tydzien sierpnia. Fotki slonecznych baltyckich plaz bardzo kojaco dzilaja na moje nerwy. Wyobrazam sobie chlopcow ryjacych w piachu i spacery z Zosia za raczke brzegiem morza -bo chyba do lata zacznie juz chodzic co??? A propos czy ktorys ze styczniakow porusza sie jeszcze na 4-rech czy juz sami piechurzy? Zosia nadal raczkuje jak rakieta a chodzi za dwie raczki (za jedna tez sie zdarzy pare krokow ale nie chce) Sewerynki wieki temu pytala o przepis na zupe dwodniowa -znowu bedzie ze nie odpowiadamy )))) ja niestety duzo nie pomoge, mam swoj specjalny rondel i robie na oko jak wyjdzie za duzo to ktos tam zawsze zje albo Zosia ma zupke trzydniowke i tez jest ok. Jola jako ekspert komputerowy ) poradz jak przerzucic tekst z worda na forum? Zdrowiejcie w te pedy. Buziaki Skrzynka Ps A moze tak male czary mary? Codziennie np o 9 i 21 wszystkie jednoczesnie wolamy -wiosno przyjdz!!!Co Wy na to? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczniaki 2003): 10.03.04, 09:46 Jogaj przykro mi z powodu Twojego czyraka (mam nadzieję, że jednak sam pęknie i pójdzie "pa-pa"). Ludikun cieszę się, że z Oleńką neurologicznie OK (i napewno lekarz to potwierdzi i Cię całkowicie juz na 100% uspokoi), mam nadzieję, że posiew też nie będzie taki zły i szybciutko sobie z tym poradzicie -a Ty wracaj do zdrowia !!! I inne chorowitki również ) Co do karmienia piersią - juz wcześniej pisałam - Daniela karmiłam niespełna 2 lata i Wiktorię tez tak długo bym chciała karmić (oczywiście jeżeli ona będzie chciała . Ja osobiście nie spotkałam się z krytycznymi uwagami (przynajmniej nie bezpośrednio bo co i kto mówił za moimi plecami tego nie wiem). Lekarka mojego syna (starsza pani, która "zjadła zęby na medycynie" a teraz juz jest na zasłużonej emeryturze) była zachwycona tym, że karmię i twierdziła, że mleko mamy jest doskonałym uzupełnieniem diety dziecka ! Nie zapomne lekarki-alergologa (PRYWATNIE) do której trafiłam z Wiki ( 3m-c). Kazała mi odstawic małą i przejść na Nutramigen bo cyt." to tak jakbym ją TRUŁA !!!!". Nie wytrzymałam psychicznie i tuląc ją do siebie po prostu się rozpłakałam ... a "lekarka" na to: Widać, że to pani pierwsze dziecko... nie wiem "co ma piernik do wiatraka" i dlaczego ona uważa, że tylko przy pierwszym dziecku człowiek się przejmuje (skrzynka co ty na to ?!) ale wyprowadziła mnie tym stwierdzeniem z równowagi i oczywiście odgryzłam się jej mówiąc m.in. że mam 9-cio letniego syna (była baaardzo zdziwiona ). Po wizycie u niej poszłam do dwóch innych lekarek, które zgodnym chórem stwierdziły, że najgorsze co mogłabym zrobić to przestać ją karmić !!! I co Wy na to ?!!! Myślałam, że mnie szlag żywcem trafi ! To tyle o karmieniu... oczywiscie nie uważam, że wszystkie powinnyśmy karmic i tylko mleko mamy jest OKi (nic na siłę!) ... wszystko zależy od sytuacji, od tego czy dziecko chce ssać pierś itd itp. Ale nie powinno się nikomu narzucać i drażnią mnie wszelakie "dobre rady doświadczonych " ( Skrzynka przypomniała o zapomnianym temacie poruszanym przez Sewerynke a dot. zupki : Tak w wielgachnym skrócie : Ja osobiście gdy gotuję zupę dla całej rodziny (tylko delikatnie soląc) po ugotowaniu odlewam ok. 1l do mniejszego garnuszka, do wywaru daję "rozdziabane widelcem: 2 marchewki, pietruszkę, ziemniaczki i drobno pokrojonego kurczaczka(indyka) Zagęszczam: albo 1-2 łyzkami kaszki kukur., ryzowej, lub dodaję ugotowany ryż, kaszę bądz makaron, albo też "rozbełtane" jajko. A jeśli robię zupkę tylko dla Wiki to: gotuję 2 mniejsze marchewki, pietruszkę, 2 skrzydełka z kurczaka (1 z indyka) w osolonej wodzie. A reszta jw. Poza tym Wiki je jeszcze "słoiczkowe" jedzonko i drugie dania z nami (czyli takie już "dorosle ) ojoj ale się rozpisałam. pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczniaki 2003): 10.03.04, 12:05 Hej! Taaa ja też kocham takie uwagi wszystkowiedzacych. A co do nieprzejmowania sie kolejnymi dziecmi to w jednej ze stolecznych klinik (przemilcze milosiernie ktorej) potraktowano mnie prawie jak patologie spoleczna -pani jest nieodpowiedzialna!No tak trzecie dziecko, urodzi pani na ulicy albo w taksowce i ciekawe do kogo wtedy bedzie miala pani pretensje!A chodzilo o to ze odstawiono mi leki i powiedziano ze juz nikt nie bedzie nic robil i czekamy na porod na co ja ze chetnie ale w domu -w szpitalu nie spalam, ryczalam za chlopcami, schudlam dwa kilo, mialam ciagle skorcze a Zosia szalala po brzuchu no i musialam biegac hektar do toalety.W domu przespalam jak zabita dwie doby, odrobilam kilo do przodu, Zosia przestala sie rzucac a rodzina skakala i glowy z poduszki nie pozwala podniesc.Zosia zostala w brzuszku cale poltora TYGODNIA DLUZEJ i urodzila sie komfortowo w szpitalu nie musze dodawac ze w innym.Lecimy na spacerek )))))Skrzynka. Ps ja tez sprawdzam czy Zosia oddycha -zgadzam sie z Danwik to jest nieuleczalne Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Testy alergiczne 10.03.04, 13:02 Hej Dziewczyny chciałabym zapytać o testy alergiczne takich maluchów jak nasze. Fildek przez ostatnie parę dni znów cierpiał z powodu suchej skóry i strasznego swędzenia. Posmarowałam go w końcu elocomem - ale to steryd więc staram się nie nadużywać. Płakał, drapał się, ni mógł spać. Lekarze konsekwentnie omijają temat testów alergicznych. Wiele spodziewaliśmy się po wizycie w Centrum Zdrowia Dziecka - ale tam poradzono mi podać Fildkowi jogurt - po którym wysypało go na buzi, a o testach ani słowa. W necie owszem jest o testach ale nikt nie pisze o roczniakach, testy zalecane są dla dzieci np. 5-cio letnich. Czy ja mam gdzieś iść prywatnie, czy w CZD nalegać na testy. Jeżeli coś mi możecie doradzić - mieszkam w okolicach Warszawy. Mimo zmian w diecie - nic się małemu nie poprawia, ani zmiana z cycka na nutramigen, ani zmiana nutramigenu na Bebilon Pepti ani zmiany zupek. Coraz mniej wierzę że ta alergia jest pokarmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Testy alergiczne 10.03.04, 13:22 Hi Alabama ! Niestety z alergią to nie takie proste. Przede wszystkim wysyp może wystepować do ok. 2 tygodni po zmianach w diecie. Po drugie ważne są też kosmetyki, ktorych używasz oraz proszek do prania. Co do testów - można zrobić albo tradycyjne z krwi (określenie IGE ) ale one są mało wiarygodne u tak małych dzieci jak nasze (koszt - panel pediatryczny ok. 200 zł - przynajmniej tyle kosztują na śląsku). Mozna też zrobic Bicom - tj. medycyna naturalna no i trochę takie czary-mary - ale z tego co się orientuję są zdecydowanie pewniejsze. Są to bezbolesne (nieingerencyjne) testy i cena też "ciekawsza" - u nas ok. 100 zł za 100 alegenów ! Są też testy metodą Alcat (ponoć dobre - ale cena kosmiczna !!!). Co do maści - to na zmiany dobry jest Elidel ( bez sterydu a działa jakby nim był) bądź Protopic 0,03%, do codziennego użytku polecam maść cholesterelową. Acha piszesz o zmianie mleka i zupek - a co np. z jajkiem, czekoladą, cytrusami, glutenem itp. ? To tak na szybko. Jeśli będziesz miała do mnie jakieś pytania to chętnie służę (o ile będę umiała pomóc). Napewno inne dziewczyny też coś poradzą bo alergiczków i atopików jest tutaj więcej. Podam też mój nr gg - ale jak będę w domu, bo nie pamiętam. Ps. dzisiaj (chyba) pojdę odwiedzić koleżankę, która ma baaaardzo i nieuleczalnie chorą córeczkę. Załatwiłam jej lampę Bioptronu (na odleżynki). Czy któraś z Was nie wie przypadkiem czy ta lampa pomoże ? pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 13:27 Witam, Alabamo u nas było podobnie eliminowałam z diety Matiego rózne rzeczy i nic nie pomagało, cały czas miał takie suche plamy głównie na plecach i strasznie się drapał, najpierw zrobiliśmy testy z krwi, które niczego nie wykazały (Ige niskie), potem Bicom na którym wyszło jajko, pszenica i morela, i to się zgadza, bo jak teraz nie dostaje tych rzeczy to jest duzo lepiej, dla sprawdzenia czy wyjdzie to samo w zeszły piatek zrobilismy jeszcze testy Vega, wyszło to samo, tylko jeszcze dodatkowo mleko, w co nie bardzo wierze bo jadł kaszki mleczne, serki, jogurty i go nie obsypywało. W ten piatek idziemy na odczulanie, spóbujemy choć ponoć nic nie daje. Byliśmy u dwóch alergologów, i każdy powiedział, że to nie alergia tylko nietolerancja, i żeby eliminować podejrzane rzeczy, trwało to pół roku i nic nie wykryłam, go głowy mi nie przyszło, że może go uczulać pszeniaca i morela, jajko podejrzewałam i odstawiłam. Jak mówiłam lekarzom o testach biorezonsowych, to mówili, żeby głowy sobie nie zawracać takimi testami i nie robić, ale to właśnie dzięki nim wiem co uczula Matisia. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 14:01 Dzięki Danwik, Dzięki Dador1 Dla Fildka takie rarytasy jak jajko, czekolada, cytrusy nie istnieją. Wysypki się zaczeły jak był oseskiem i do dziś ma dość ubogą dietę. Maść cholerstrolowa w jego wypadku nie jest najlpsza, Lipobase fajniejsze. Ale kremy wiele nie pomagają - jak go trafi świąd i suchość to go mogę co godzinę smarować i jest suchy jak pieprz. Kąpany co 4-5 dni, codziennie tylko dupkę mydłem. Zastanawiające jest to że chorował jak był tylko na cycku i po zmianie na pokarmy stałe - i tak i siak źle. Nie mam z kim pogadać na ten temat, ślubny zagubiony kompletnie bo technicznie nie potrafi się z lekarzami dogadać więc zostawia wszystko na mojej głowie, a lekarze ani mru mru po angielsku. O jakie testy mam pytać: 1. Biorezonans 2. Testy z krwi i pewnie prywatnie trzeba biec. Pobiegnę jak trzeba, ie może się ten maluch męczyć. Dzięki. Alabama & Sheffield (15.01.2003) community.webshots.com/user/iiswise Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 14:32 Alabamo, u nas testy z krwi nic nie wykazały, już lepiej zobić Biorezonansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 14:33 Alabamo, u nas testy z krwi nic nie kakazały, chyba lepiej Biorezonansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 22:22 Witajcie jestem tak zmęczona ze wszystko mogę pokręcić. Co u nas: kupki poszły do analizy, wyniki za kilka dni, dzięki za rady, nie wiem dlaczego ale mamy zrobić tylko jedną próbę. Poza tym wszystko od wczoraj się poprawiły, czyli biegunki przystopowały. NIc już z tego nie rozumiem....Ciągnęlo sie caly tydzeiń i nagle stop. We wtorek mamy alergologa, zobczymy co na to wszsytko powie, Franek ma ostatnio mocno szorstką skórę na udach (ale u nas jest tak fatalna woda, zę to moze przez nią). W testach też wyszło nam tylko jajko, z obserwacji wynikało ze mleko też (a robiliśmy testy z krwi na mleko i jajko i testy z krwi panelowe, ale one byly robione gdzieś prywatnie i ich wynik nie zadowolil naszej p. alergolog - tam wyszło uczulenie na mleko, jajko, pszenice, pomidory). Dieta Franka tez jest dosyć uboga, cycem nie karmię wiec myślałam że moze coś sie wyjaśni, a tu nic...(a propos cyca: dziewczyny karmcie ile chcecie, jeśli Wam z tym dobrze ,pal licho tych wszystkich "doradców"). Jejku znowu zapomniałam co miałam napisać jeszcze... zganialiśmy się dziesiaj po sklepach meblowych za jakąś sofą, czas wreszcie troche przemeblować mieszkanie (zwłąszcza zę mebli nie posiadamy, jej litereki mi się mylą. Franek usnął w drodze powrotnej w samochodzie i chyba uznał że to już sen nocny, bo śpi. W pt idziemy na "Pasje" i mam ochotę na jakąś " wódkę" ze znajmymi, wieki tego podłego trunku nie piłam, wiem ze trochę to głupio brzmi: tu film o takiej tematyce a tu procentyFranio zabukowany u dziadków, ciekawe czy bedzie chciał zostać, ajkoś po doświadczeniach z teściową nie mam dobrych wspomnień. Mam nadzieję ze skończyła sie już era "dziwnych przypadków" u Styczniaków. Ach, Aniu, tak przyszło mi go do głowy, ze nasza lekarka jak Franek miał tak długo kaszel i ciagle spływała mu wydzielinka, zeby odstawić syrop, bo to on wymuszał kaszel i wydzielinę. I faktycznie wszystko ustąpiło.Co do Duracefu, to owszem używałam, ale ja - jakiś tydzień temu skończyłam brać z okazji zapalenia dróg moczowych.Ot taka moja wiedzan aten temat. Jolu mam nadzieję, ze boli już troszkę mniej i "samo" się rozejdzie))Ze słownika Franka: dach, duch (byl w jednej z bajek)(ulubione słówka ostatnio), nieszczęsne "kułde" poszło w zapomnieniePozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 22:37 hej, ja tez ledwo zywa dzisiaj i tak juz od tygodnia. Kaszel nadal jest, Paula budzi sie w nocy, w dizien tez nie moze spac (ale dzisiaj juz nie wymiotowala). Dzisiaj w nocy byla pobudka ok. 3 i do 4 non stop kaszel - Kini, dzieki za rade - jutro nie podam, zobaczymy co bedzie. Do tego Pauli pojawily sie na nozce jakies suche placki, szorstkie (?????) Ja tez jestem za tym, zeby styczniaki przestaly dreczyc koszmarne przygody!!!! Bulionik, ja kupilam Pauli takie siedzonko przyklejane na przyssawki do wanny - wiec jestem spokojniejsza jak ja kapie, chociaz i tak nie zostawiam jej na chwilke samej! Co do zupek, to ja tez "na oko" Maluchy zyczymy Wam zdrowka!!! Mamusiom tez (Jola, co to za czyraki? PRECZ!!!) Pozdrawiamy zakatarzona znowu Ania i nadal kaszlaca Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 10.03.04, 22:52 aaaa, Kasia, zaklinamy zaklinamy - tutaj tez zimno i wietrznie a my chcemy wiosny, spacerow i slonca!!!! paaaa A & P Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 08:44 jakies czary mary dzieją mi się dzisiaj z forum, albo nic nie ma, albo czcionka nie taka, albo czarne tło o! ale dam radę. Maluchy co Wy wracajcie do zdrowia, wiosna idzie - chyba dobrze zaklinamy, bo dzisiaj takie piękne słonko aż miło wyszło się o tej 7 z domu. Olka pożegnała mnie pokazując na drzwi: meme nie tam czyli mama nie idz do pracy! Zamieściłam nowe zdjęcia (będą jeszcze 3 z gór, bo wczoraj coś mi nie wyszło) na "zobaczcie" no i zapraszamy do oglądania. Czy Wy też macie wrażenie, że Wasze maluchy bardzo ostatnio urosły, bo ja znowu muszę zrobić przegląd Olkowej garderoby. Jola mam nadzieję, że już lepiej? A z sukienką nikt mi nie pomoże? pozdrawiam słonecznie Magda mama Olgi Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 11:03 Kiniu, widzę , że Franio tak jak mój Mati też uczulony na jajko, mleko i pszenice. Powiedz jak wyglada jego dieta. Bo mam problem z drugim sniadaniem i podwiedczorkiem, bo na śniadanie i kolacje kasza na mleku kozim. Nie wiem czy może jeść zupe zaprawianą mąką pszenna (taka robi moja mama), no i nie chce jeść pieczywa żytniego bo zna smak bułeczek pszennych. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Maks piechur + teoria kuzynki. 11.03.04, 14:01 Hej dziewczyny, Wczoraj próbowałam wejść na forum i prawie jasny sz….g mnie trafił- albo czekałam cale wieki aż się strona otworzy, albo czas ładowania się wyczerpał- co jest, do czorta??? W końcu dałam sobie spokój, a dzisiaj już całkiem nieżle. Jak czytam o tym jak Wasze dzieci ładnie i dużo mówią to się zastanawiam dlaczego język Maksia taki niepokażny: ciągle tylko „dać”, „pić „ i „ jeść” i wsio. No i oczywiście coś tam po swojemu gada. Dzisiaj się zlitowałam i wypuściłam małego na spacerku z wozka – ach, co za radocha! Chodził w tę i z powrotem, zaczepiał wszystkie dzieci ( i nie tylko ), upatrzył sobie jednego chłopczyka ( na oko 2 latka) i wciąż okazywał mu wyrazy sympatii, aż w końcu chłopiec uciekł bo mu Maks deptał po piętach, co stało się dla niego denerwujące. No a na koniec Maks wszedł w psia k…ę i się zabawa skonczyła ,ale nie protestował przy wkładaniu do wózka ,taki był zmęczony. Franko, odnośnie sukni to niestety nie pomogę Ci, bo sama mam zawsze kłopot z ubiorem Kini zazdroszczę Ci tego wypadu do kina i na „wódkę”,już dawno nigdzie nie wychodziliśmy, no ale niestety nasi dziadkowie nie zajmą się małym bo mieszkają 500km. dalej ,jak to fajnie mieć babcie pod ręką… Mam pytanie dziewczyny: otóż kuzynka stwierdziła, że jeśli Maksio nie chorował przez pierwszy rok życia ( a tak rzeczywiście było, poza lekkim kanarkiem) to jak będzie w wieku przedszkolnym ,to dopiero zaczną się kłopoty z jego zdrowiem. (?)A ja myślałam ,że to tylko dobrze że moje dziecko taki okaz zdrowia- a ona mi tu wyjeżdża takimi teoriami… Prawda to??? Jak myślicie? Kuzynka stwierdzila,że jego układ odpornościowy nie będzie umial walczyć z wirusami , w razie czego (??)Mnie się wydawało ,że jak dziecko małe to ukł.odpor. nie jest jeszcze tak dobrze rozwinięty jak u starszaka, i gorzej sobie radzi z chorobą. No nie wiem, może się myle- ale tak sobie kombinuje, że: jak takie malenkie dziecko chore (nie tylko zresztą maleńkie) to mama smutna i zmartwiona, a jak dzidzia czuje się dobrze to i mamuśka jest szczęśliwa. A ze słów kuzynki wynika ,że powinnam się martwić ,bo Maks jest zdrowy… Pozdrawiamy z Wawy, gdzie nieśmiało zagląda wiosna. Beata i Maks - póki co zdrowy, i niech tak zostanie ,czego życzymy wszystkim dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Maks piechur + teoria kuzynki. 11.03.04, 18:47 Piszę szybciutko i króciutko: 1. Ebeatka - wygląda to tak że dzziecko właśnie chorując wyrabia sobie ukłąd odpornościowy, inaczej być nie moze, to zupełnie naturalne, zwykle własnie w okresie przedszkola dzieci przechodzą tzw. trening immunologiczny, mając częstszy kontakt z rówieśnikami łatwo załapują rozmaite choróbska. Czyli wszystko jest w normie jeśli dziecko w okresie przedszkola choruje, podobno jeśli się nie wychoruje w przedszkolu to nastąpi to w okresie szkolnym, chyba że dziecko jest wyjątkowo odporne, bo i o takich zdrowych okazach słyszałam. No a pierwszy raz słysze żeby się zdrowym dzieckiem przejmowć! Beatko!Tylko Opatrznosci dziękować i tyle! 2. Menu Frania - pszenicy używam tzn. mąki pszennej i bułeczki też wcina, dlatego ze nasza alergolog nie bardzo uwierzyła w tamte badania, wiec w ograniczonych ilościach ale je. Poza tym: kaszki nestle bananowa-ryzowa na mleku Bebilon Pepti, sinlac (ostatnio podejrzany), chrupki kukurydziane, jabłka, zupki na kurczaku, prawie wszystkie warzywka oprócz pomidorów, ostatnio wprowadziam kisielo-budynie, bo mam problemy z podwieczorkami. A wy co dajcie na podwieczorek? Bo nie bardzo mam pomysły, jescze ostatnio kluseczki robiłam takie jabłkowe, nawet zjadliwe. Franuś uwielbia banany, ale ostatnio też je podejrzewamy. No i miało być krótko a jak zwykle gaduła jestem... 3. Nasza "wódka" pod znakiem zapytania jak my mozęmy to znajmomi nie, i tak już od ponad roku zgrać się nie mozemy 4. Mam pewne podejrzenia co do powodów biegunki Franka, ale o tym później po dalszej obserwacji. jej kończę wreszcie, ide sprzątać, macie pojęcie jaki bałagan w domu, czuję ze przyszykuję wielki wór i połowę tego bałaganu na śmietnik wyrzucę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Maks piechur + teoria kuzynki. 11.03.04, 20:40 Czyli wychodzi na to ,że kuzynka poniekąd miała rację... Ale żeby zaraz mnie straszyć, że nie powinnam być taka szczęśliwa w związku z dobrą kondycją Maksa to chyba lekka przesada... Pzdrawiam, Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 19:19 Witam po dlugasnej przerwie. Od zeszlego czwartku nie mamy netu w domu, a Pan dostawca nie odpowiada na telefony, smsy i maile, bo sie zakochal i ma firme w d... rece opadaja. Zastanawaimy sie nad neostarda, bo juz nam sie cierpliwosc wyczerpala. Teraz siedze u meza w biurze i czytam zaleglosci. Po kolei zatem: 1. Kini ciesze sie, ze z Franiem juz lepiej. Z doswiadczenia wiem, ze na biegunke pomaga rozgotowane w niewielkiej ilosci wody jablko (nam pomoglo). Czy ja dobrze zrozumialam, ze w Szczecinie ma byc H & M?? Osobiscie nie zam tego sklepu, ale maz z Niemiec przywiozl Oli super ciuszki. A kiedys ide sobie na prom (bo w S-ciu sie plywa promami - dla niewtajemniczonych) i widze dwoje dzieci, z roznych rodzin, bo jedno z rodzicami w aucie a drugie z rodzicami na lawce w wozku w takich samych sweterkach jak moja Ola z H&M ma!!! A MYSLALAM, ZE MAMY COS NIEPOWTARZALNEGO ) Samochod odbieramy na poczatku maja i mozesz byc Kini peewna, ze sie w jakis majowy weekend spotkamy ) Juz sie nie moge doczekac 2. Jola mam nadzieje, ze z noga lepiej i gratuluje wytrwalosci do tesciowej Moja mieszka ponad 1000 km ode mnie i szczerze mowiac jeszcze Oli na zywo nie widziala - co pozostawie bez komentarza. 3. Kamilcia co do aparatu. mamy Conon Powershot A40. Teraz sa juz nowsze z tej serii, chyba A60 jest jakby nastepstwem A40. Jestesmy z niego bardzo zadowoleni a uzywamy go juz poltora roku i napstykalismy juz jakies 2 tys zdjec albo i wiecej. To jest taki sredniak cenowy, tzn kosztuje ok 1600 zl, ale na takie domowe pstrykanie jest zupelnie wystarczajacy. Jak masz jakies konkretne pytania to pisz a postaram sie odpowiedziec. ja wszystkim polecam cyfrowke, bo to naprawde wspaniala sprawa. Wslanie zarazilismy nim znajomych, pozylismy nasz na tydzien i jeszcze bardziej zapragneli cyfrowki 4. No i faktycznie te przygody styczniakow mroza krew w zylach. Zyczymy tez wszystkim zdrowka. Paula dosc juz chorowania!! Inne styczniaki tez niech juz przestana chorowac i WIOSNY!!!!!!!! 5. Zupki odlewam dla Oli czesc naszej zupy poprostu, kroje miesko, zageszczam zoltkiem albo kleikiem ryzowym, albo wcale jak jest duzo warzyw i juz. 6. kapiele codziennie pod prysznicem, glowke myjemy raz na 3-4 dni. Ola ma malo wlosow, wiec nie stanowi to problemu jakiegos. 7. Ola tez przylepka jest straszna. Czasem ma dzien na trzymanie sie mojej nogawki. Lubi sie przytuylac. Mieszkamy z moimi rodzicami, wiec jest tez bardzo zwiazana z babcia. Ale w sytuacjach awaryjnych tylko mamusia, czasem w nocy jak sie przebudzi i tatus ja przytuli to potrafi sie rozplakac i dopiero jak ja ja przytule to sie uspokaja. 8. Skrzynka najprosciej jest zebys jak sie zalogujesz na forum i otworzy Ci sie okienko do pisania posta, otworz wtedy dokument w wordzie ten z zapisanym tekstem, zaznacz, skopiuj i wklej w okienko na posta. Moja Ola tey yacyzna pokazywac pazurki i robic cos specjalnie mimo zakazu. A ze zlosci gryzie i nie bardzo wiem jak reagowac. mowie, ze nie wolno ale jakos jej to nie trafia do przekonania i nic sobie nie robi z moich zakazow i z tego, ze mowie, ze nie wolno to chyba na tyle, nie pamietam co jeszcze mialam napisac pozdrawiam jeszcze raz zyczac zdrwoka wszystkim zaflukanym, kichajacym i cierpiacym na inne dolegliwosci Maluszkom ps. nie wiem kiedy znow sie odezwe, bo nie wiem kiedy bede miala w domku net : (( Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 21:41 Wreszcie jakaś ładniejsza pogoda i słońce!!! Aż się chce żyć. Nawet pranie powiesiłam w ogrodzie – uwielbiam jak pachnie. Maja też ma suche placki na nogach brzuszku, pleckach i nie wiem jak to zlikwidować, pomimo nawilżania nie ustępują. Podobno to alergiczne. Po wizytach u różnych lekarzy wreszcie trafiłam na panią doktor, która sama ma małego alergika i odradza odczulanie tak małych dzieci. Wiec nie idę z Majką na IGE bo mi jej szkoda męczyć a to czy ma wysokie czy niskie i tak mi do niczego nie potrzebne. Boję się jej podać immunoglobuliny, wiem, że to może kontrowersyjny pogląd, ale jak najmniej ingerencji dzisiejszych lekarzy, do których nie mam zaufania, jak najmniej leków. Majci powoli przechodzi uczulenie, jednak myślę że to po szczepionce. Uważamy z dietą, Majcia się wkurza, bo jadła z nami posiłki a teraz nie je bo ciagle chce coś czego jej nie wolno wiec lepiej jej nie robić smaku. Powoli może nam się uda wrócić do poprzedniego stanu, tzn wszystko w rozsądnych ilościach. Zobaczymy Jolu, nie zazdroszczę, mi się kiedyś zrobił czyrak i to na urlopie! Paskudztwo. Mi też raz forum chodzi dobrze, raz tragicznie! Nie wiem co jest, nie wnikam, ważne że w końcu mi się otworzy Paty, dzieki za uwagi w sprawie aparatu, o tym właśnie myśleliśmy. Majka na wiosnę i lato już ubrana, tak się składa, że moje dwie przyjaciółki mieszkają jedna w Brighton, druga w Chicago i mają fioła. Ostatnio Majka dostała po małej Angielce cały wór ciuchów za 20£, cudne, niektóre sukienki jeszcze z metkami. No i tam już wiosenna kolekcja w H&M. na wyprzedaży : ) i w GAPie. Ja też jej czasem coś kupuję i efekt taki, że Majki szafa pęka w szwach,. Aż jej zazdroszczę, bo sama już sobie dawno nic nie kupiłam, jakoś mnie ciągnie tylko do dziecięcych – to przechodzi mam nadzieję. Dziewczyny, zbliżają się cieplejsze dni, może pomyślimy o jakimś spotkanku ‘w realu’ ? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 22:15 Uff! Wyczeszczenie noska z resztek glutkow i napojenie woda usatysfakcjonowalo Zosie i znowu poszla w objecia misia. A propos spotkanie wstepnie mam rezerwacje na ostatnie dwa tygodnie lipca i pierwszy sierpnia do Poddabia -spodobalo nam sie tam -co Ty na to Aniu? No i bede naciskac na zahaczenie o 3-city! Zosia tez ostnio podrosla -widze po ubrankach i z niemowlaka robi sie coraz bardziej dziewczynka. Zrozumialych slow nie przybylo -nadal trzy na krzyz ) ale za to opowiada teraz cos calymi "zdaniami" z bardzo bogata intonacja, "liczy" klocki przy wyjmowaniu z wiaderka -powtarza tooo, tooo , tooo z taka intonacja jakby powoli liczyla raaaz, dwaa, trzyy no i "czyta" ksiazeczki. A wczoraj kupilam jej komore zeby wreszcie skonczyly sie awantury o piloty, domofon, telefon i komorki reszty rodziny. Na razie podzialalo siedzi naciska guziki i "gada" do niej z powazna mina. Niestety nie znalazlam takiej nadajacej sie dla malucha do trzech lat wiec nie pozwalam sie jej bawic samej a tylko pod kontrola. AA nie napisalyscie czy ktos tu na styczniakach jeszcze raczkuje )) Czyzby juz tylko Zosia? Buziaki i czarujemy dalej wiosne )) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 21:58 Hej! Wcale mi to dziadowstwo nie chce dzisiaj chodzic(( Jola sie nie odzywa (( mam nadzieje ze wszystko ok i czyrak sie goi? E-beatko troszke kuzynka ma racji co do teorii ale zeby kazac Ci sie martwic zdrowym dzieckiem!!! gruba przesada albo zazdrosc Henio nie chorowal wcale jak byl maly i pierwszy rok przedszkola byl koszmarny a potem tylko ciut lepiej, tak naprawde widze ze dopiero jakies poltora roku temu nastapil przelom w bulwie i nie choruje juz za kazdym razem gdy ktos kichnie w odleglosci kilometra. Ale prawda jest taka ze jak przedszkolak ma katar to ma go tydzien i z grzywki a Zosia meczy sie po dwa, trzy tygodnie no i ja sie duzo bardziej denerwuje -teraz to i tak juz pestka ale jej choroby jak byla niemowlakiem kosztowaly mnie sporo zdrowia i nerwow bo u maluszka latwiej o powiklania, ciezej podawac lekarstwa i o wiele bardziej sie meczy. Ciesz sie wiec zdrowym Maksiem i nie przejmuj na zapas- a moze nie bedzie chorowa? znam takie przedszkolaki co choruja rzadziej niz ja. Co do pszenicy to jesli dieta ma miec sens to trzeba ja wyrzucic calkiem - zaprawianie maka odpada. Niestety rowniez zwykly razowy chleb ma dodatek maki pszennej , trzeba zapytac w piekarni lub poszukac czysto zytniego w sklepach z ekologicznym jedzonkiem. Takie maluchy na szczescie dosc latwo jeszcze przestawic na inne jedzenie -Henik zajadal glownie buly i kaszki ryzowe na bebilonie sojowym kiedy okazalo sie ze uczulaja go wszystkie te trzy rzeczy ale po poczatkowych protestach dal sie przekonac do zytniego chleba (jest jeszcze chrupkie pieczywo zytnie Chaber)i bebilonu amino -straszne swinstwo brrr. Ja dawalam chlopakom w ramach urozmaicenia rowniez pieczywo bezglutenowe -sa koncentraty do pieczenia w domu bezglutenowych bulek -wychodza akceptowalne - sama wcinalam je rok karmiac Stasia.Spadam bo Zosik sie obudzil Calusy Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 11.03.04, 22:59 Moj maz teraz inaczej chodzi na doby do pracy i jakos nie udalo mi sie o tym napisac,potem cos tam mu wyskoczylo i w koncu prawie dwa dni nie bylo nas w domu. Jak fajnie wrocic i zobaczyc tyle postow,juz sie nie moglam doczekac az towarzystwo pojdzie spac,zebym mogla poczytac Nie wiem o czego zaczac. Czyrak nadal rosnie,podobno musi urosnac i dopiero wtedy jak juz bedzie biala glowa musi peknac,jak nie trzeba rozcinac.Okladam go mascia ichtiolowa lub rozgotowana cebula,no i juz boli troche mniej,ale codziennie Szymon i Gines musza mnie walnac w niego,a wtedy skrecam sie z bolu,a oni ni wiedza o co chodzi. Skrzynka kopiowanie tak jak napisala Paty,otworzyc okno posta,otworzyc domunemnt w Wordzie,zaznaczyc tekst,Kopiuj,przejsc do okna posta i Wklej i juz. Oj duzo tych naszych dzieciatek ma jakies problemy skorne. U nas jakby lepiej dawno,tfu tfu,nic nie wysypalo,wiec moge zaczac sprawdzac,jutro jajo. Franca z sukienka nie pomoge,bo ja w ogole sie nie interesuje,zawsze w spodniach,styl spotowo-mlodziezowy, jak mnie wiekszosc ludzi zobaczyla w sukience slubnej to mnie nie poznala,hihihi. U nas jakby cieplej,czasem juz slonko wyjzy,no i dzien jaki dlugi,super,a podobno od piatku juz znaczne ocieplenie ma byc. Ja na spotkanie w okolicach Trojmiasta,a nawet Slupska dojade w lato,na pewno,wiec Skrzynka spotkamy sie na bank. Dzis Szymon szalal na podworku ze swoja lapatka (w 10 sklepie byly lopatki),przerwocil sie w mokry pach,a potem jeszcze w wozku,przytulal sie do tej ubrudzonej czesi lopaty,wygladal jak dziecko wojny,caly w pachu,buzia,rece,kombinezon z granatowago zrobil sie szrawo-brazowy wiec po powrocie do domu znowu caly do prania.Ja sie nie przejmuje,bo przeczytalam,ze dzieci dziela sie na te czyste i te szczesliwe )))))) Choruski wracac do zdrowia!!!! Dobranoc-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 07:41 WItam serdzecznie w śliczny, piątkowy poranek ! Och mam nadzieje, że ten odczuwalny powiew wiosny utrzyma się ... do lata ) Ja naprawdę już nie chcę zimy (przepraszam nasze narciarki ) Co do chorób to owszem - w wieku przedszkolnym dziecko może łapać więcej infekcji ale raczej za dużego związku z "niechorowaniem" w wieku niemowlęcym to chyba nie ma ?! Bez przesady, tzn. że ktoś kto ma chorowitego maluszka ma się cieszyć - bo jak pójdzie do przedszkola to nagle będzie okaz zdrowia ?! I vice versa. Potwierdzam opinie, że dziecko które się "wychoruje" jako przedszkolak w wieku szkolnym ma spokój ale ma to związek przede wszystkim z przejściem chorób wieku dziecięcego typu świnka, różyczka, ospa itd. Co do sukienki ... ja preferuję styl baardzo prosty (jesli chodzi o suknie wieczorowe - skromne a przy tym eleganckie). Czy np. długa, wąska sukienka na ramiączkach z baaaardzo długim rozcięciem na nodze. Jolu moja Wiki (zresztą Daniel też choć to już taki "koń") do czystych nigdy (albo przynajmniej bardzo rzadko) należą. Daniel jak był młodszy a na dworze było sucho i słonecznie to i tak przychodził do domu wytaplany w błocie (on potrafił sie wymoczyć dosłownie w łyżce wody !) ) Wczoraj Wiki trochę mi pokasływała - mam nadzieję, że to przejdzie i się dalej nie rozwinie !!!! pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 08:50 Witam wszytkie chorowitki i zdrowe maluszki. Niestety Dawcio dalej chory w środę znów się dusił, ta krtań soędza mi sne z oczy. Śpie a właściwie czuwam całę noce przy m,ałym czy sie nie dusi. Oczywiscie na rozkurczenie wczoraj dostał 2 razy sterydy, a w środke jeden. Podejrzenie jest ze ma to zwiazek z alergią lub skłonnosci genetyczne bo mój slubny ponoć chorował czesto w dxieciństwie na krtań, raz wyladował w szpitalu. Jak mały wyzdrowieje idzieny do alergologa i zobaczymy co powie, zastanawiamy sie też nad testami. Jolu też miałam czyraka i to na brodzie. Mi akutrat rozcinali a potem sama sobie wyciagałam igłą. Poczekaj az peknie i dlaej go smaruj maścią. Szczerze współczuje, bo wiem jaki to ból. Dawcio tez jest okropnym rozujnikiem i ciagle gdzieś sieubrudzi albo zachlapie, ale najważniejsze, że jest zadowolony bo dobro i szczeście dziecka przede wszystkim, to są słowa mojego wujka i podzielam je. Co do ciuchów to tez musimy zrobic przegląd szafy bo " chyba sie skurczyły". Magda co do sukieni to ja tak jak Dawnik preferuje skromna z rozcięciem i najlepiej czarną, zresztą ja nie lubię sukienek i spódnic uwielbiam spodnie i dżinsy. Nawet ostatnio do pracy ubieram sie luźniej bo jakos po porodzie nie mogę sie przekonać do kostiumów, żakietów itd. Ja w sobotę idę na Pasje pod wrunkiem, że z małym bedzie lepiej. Rzucam siew wir pracy, żeby nie mysleć o chorobie małego Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 11:03 Powitanie wiosenne ! Ja tez czekam na ta wiosne jak na zbawienie. Zwlaszcza, ze niedlugo (30.03) wybieramy sie do Wisly na pare dni. Tak strasznie sie ciesze. Tylko, zeby mi Warszawianki nie zorganizowaly w tym czasie lokalnego spotkania, no no no Didi23, na Pasje tez sie wybieramy, choc nie sadze, zeby mi to humorek poprawilo, ale mysle, ze trzeba to zobaczyc.Za to w ramach totalnego relaksu polecam "Nigdy w zyciu" - baaaardzo przyjemny film, bez ambicji, ladne widoki, ladni ludzie, lekkie problemy i lekki dowcip. Wlasnie wczoraj wybralam sie z kolezanka i z Mama. Smialysmy sie jak glupie do sera, a moj maz byl potem zazrosny Co do sukienek, to na duze wyjscie poleacam jednak cos bardzo ekscytujacego typu dluga, prosta mocno czerwona suknia zapinana za szyja lub czarna ale polyskujaca. Ale to Ty znasz swoje atuty i Ty musisz sie w tym dobrze czuc. A z innej beczki. Zaczynam sie martwic o rozwoj mowy u Iwo. Ja podobno zaczelam bardzo wczesnie, a on w sumie nawet przestal mowic mama i tata. Nie powiem, jest rozmowny, ale nie mowi zadnego zrozumialego slowa. Ja wiem, ze chlopcy podobno troche pozniej, ale zaczytam sie martwic, ze nawet nie probuje nas nasladowac. Co o tym myslicie ? Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 11:24 A ja na Pasje nie ide bo wiem na bank, ze i tak bym nie wytrzymala calej tej przemocy. Moja mama z tego powodu smiertelnie obrazona no bo jak chrzescijanin moze nie zobaczyc tego filmu. Wczoraj po zamachu w Madrycie, po raz kolejny uswiadomilam sobie, ze strach gdziekolwiek wyjezdzac. A my prawie kazde wakacje spedzalismy w Hiszpani...Ja wiem, ze niemozna dac sie zwariowac, ale ja jestem straszny cykor i zawsze wyobrazam sobie najgorsze. Skrzynka, chyba tylko nasze niunie nie chodza. Z mowa u Olki tez nie jest najlepiej, choc ostatnio tak jakby cos ruszylo. Dzisiaj rano, oczywiscie bezwiednie, powiedziala TOSIA - tak ja nazywamy !!! Camilcia, ja sie oczywiscie pisze na spotkanie w realu, teraz w Warszawie a w wakacje nad morzem. Nad morze wybieram sie w towarzystwie damskim + dzieci i bardzo sie z tego ciesze !!! Co tam chlopy....Tym bardziej, ze z Tomkiem znow nie moge sie dogadac. Szczerze wam powiem, ze jestem troche przerazona jak on sie zmienil na niekozysc. To nie jest ten sam czlowiek. A teraz cos milego (dla mnie!!!) schudlam 2 kg !!!!!!!!!!!! I jestem z siebie baaaaaaaaaaaaardzo dumna !!!!!!!! Jola a jak Twoje postepy ? Mam nadzieje, ze tez sie jakos trzymasz. Ojejku zapomnialam kto sie jeszcze odchudzal ( czy u nas same chudziaki!!!) i nie wiem komu jeszcze dopingowac. To wszystko na razie, ide dalej chorowac, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 12:30 Mnie prosze dopingowac ! Od paru dni bardzo ograniczam jedzenie, choc niestety caly czas o nim mysle Ale na razie sie trzymam. Wagi nie moge sprawdzic,bo nasza sfiksowala od kiedy Iwutek pare razy nia o ziemie postukal. Na Pasje ide bynajmniej nie z chrzescijanskiego obowiazku (brrr straszne okreslenie, przywodzi na mysl palenie na stosie), ale dlatego, bo mysle, ze Gibson po prostu pokazal,jak to na prawde bylo. A bylo okrutnie, wiec film tez jest okrutny. Zobaczymy, zrecenzuje po zobaczeniu. Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 12:26 Czesc Dziewczyny Dzięki za porady w sprawie sukienki - ja tez bardzo lubię prosty i spokojny styl, taki elegancki, ale ostatnio mam ochote na odrobinę szaleństawa. Dzisiaj idę do fryzjera! A w planach zakup turkusowej, wściekle turkusowej bluzeczki Musze się pożalić - moje dziecko nie wróciło wczoraj na noc! Rozumię, że musiało to kiedyś nastąpić, "młodzież" teraz szybko dorasta i takie ble ble, ale czy musiało to nastąpić tak szybko?! Męża też nie było, Olcia została u teściowej, bo wróciłam bardzo późno i już nie było jej jak przywieść, ale mi było smutno, pusto i cicho, to zupełnie co innego niż wyjazd służbowy, mam za swoje. Dziewczyny popieram SPOTKAJMY się! Ja mam najbliżej do Wa-wy i bardzo chętnie przyjadę na spotkanko. A my w niedzielę do zoo, bo zapowiada się piękna pogoda i jeszcze w planach odwiedziny u mojej babci, niech kobieta nacieszy się swoją prawnuczką (mną jakoś nie miała ochoty się cieszyć ale co tam nie będę pamiętliwa) Podwieczorki - ja tez nie mam pomysłu - ostatnio jakaś pyszna drożdżóweczka, owoc, albo serek - bieluch oczywiście, bo to ulubiony. Czy nasze maluchy mogą już wszystko jeść czy jest jeszcze coś czego nie powinny np.. Bigos, może go już jednak mogą albo śledzie? Co Wy na to? Danwik - ja mama narciarka też już chcę wiosny! Pomagam codziennie zaklinać, pewno Didi też się dołączy! No to pa Magda i Olga Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 konkurs foto - dla używających aparatów cyfrowych 12.03.04, 12:31 dziewczyny podaję link do konkursu, nagroda wycieczka do Indii: www.hp.com.pl/konkurs_foto pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: konkurs foto - dla używających aparatów cyfro 12.03.04, 12:56 Madzia to może coś z dekoltem ... do samej pupy albo "krzywa" sukienka czyli z jednej zakryta a druga ...???? Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: różności 12.03.04, 13:17 To znowu ja. Na Pasje wybieram się, żeby oderwać sie od wszystkiego. Nigdy w życiu widziałam i jest fajny.Co do wakacji to ja planuje drugą połowę lipca, al;e mój ślubny cos przebąkuje o Grecji zobaczymy. Kolejna narciarka tez chce wisony i zaklina i przeklina zimę. Co do sukienki to Magda jak masz gdzieś srt. ze zdjeciem jej to mo prześlij. A swoja drogą Ola wczesnie zaczyna dorastać :- |))))) Ula oczywiscie z przyjemnoscia zostanę teściową Oliwki. Co do spotkamia mam i dzieciaczków jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Spotkanie w Lazienkach 12.03.04, 14:37 To co, moze faktycznie idac za dobrym przykladem Ani (Paulowej) i Joli (Szymonowej) spotkamy sie, np. w Warszawskich Lazienkach*, dla kogo one osiagalne. Co prawda moja znajoma twierdzi, ze zadna impreza nie jest za daleko, ale wiadomo Zapraszam chetne Mamy do podawania odpowiadajacych terminow i wybierzemy optymalne rozwiazanie. POzdraiwam Sowa (organizator od siedmiu bolesci) * choc loaklizacja jeszcze nie zatwierdzona - jestesmy otwarci na propozycje Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Spotkanie w Lazienkach 12.03.04, 16:01 mi odpowiada weekend praktycznie każdy (chyba że coś nieprzewidzianego wyskoczy) warunkiem jest tylko ładna pogoda, bo ja nie mam prawa jazdy i będę mogła dojechać tylko komunikacją miejską (jak już dotrę pociągiem do Wa-wy). Fajny jest też park przy ludnej (blisko mostu poniatowskiego a wlasciwie pod niem) - jest tam też plac zabaw dla dzieci: domki, zjezdzalnie, piaskownica itp. no i laweczki. Dla mnie wygodniejszy dojazd, ale moga byc tez Lazienki jezeli odpowiadaja wiekszosci - dam rade dojechac pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: konkurs foto - dla używających aparatów cyfro 12.03.04, 14:30 Danwik ty to masz pomysły - ten dekold do pupy bardzo mi się podoba, kto wie, Didi jak mi się uda znaleź zdjęcie w necie to prześlę, na razie mam w gazecie pozdrawiam sloniecznie i pewno juz weekendowo gdyby nie udalo juz mi sie pojawic do pa pa do poniedzialku Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: hej hej 12.03.04, 16:09 Włąsnie wychodzimy wiec w skrócie: idziemy do kina i jeszcze Franka trzeba odstawić do dziadków a czas leci... Ej a moze tak do Szczecina co???????/ ktoś by przyjechał? No Paty z Oleńką są juz "zaklepane" i niedługo zacznę Was wyglądać przez okno Bardzo się cieszę zę sie zobaczymy! Co do urlopu nad morzem i spotakania tam jestem bardzo elastyczna , zależy mi tylko na w miarę rozsądnej odległości od Szczecina, przyzwyczajona jestem bowiem do krótkiej jazdy nad morze...Gdzie jest Jarosławiec? a gdzie Poddąbie?A morza na pewno sobie nie odpuszczę bo uwielbiam, wiec na dluższy pobyt z przyjemnoscią się piszę! My w weekend imieninowo - urodzinowo, czyli w trasie Jutro recenzja z Pasji, Gratulacje dla Kasi Ludikun - piękne efekty!!! pa pa Franek mnie już szarpie.. Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 16:56 Witam, ja też się piszę na spotkanie w Warszawie, praktycznie wszystkie weekendy mam wolne, i możemy dojechać w każde miejsce, jestem zmotoryzowana i mieszkam 30 km od W-wy. Może w jakimś miejscu, gdzie byłoby dużo atrakcji dla dzieci, mam nadzięję że już bedzie ciepło. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 20:38 Hej, hej kochane No, oczywiście my też chętni jesteśmy na spotkanie ze Styczniakami i muszę przyznać, że pomysł spotkania w Łazienkach by mnie satysfakcjonował. co prawda nie jestem z W-wy / 40 km / ,ale moja mama mieszka na Chełmskiej od strony ul. Dolnej, do Łazienek 10 minut spacerkiem. Na spotkanko ze wszystkimi narazie nie ma szans, a szkoda, chętnie bym sobie pooglądała morze, no i Styczniaki na żywca. Chyba wiosnę zaczarowujemy, zbliża się wielkimi krokami, słuchałam chmurki i od poniedziałku temperatury nawet 13 stopni, oby tak dalej. Wczoraj moje dziecko mnie zdziwiło i rozbawiło jednocześnie. Najpierw poprzenosiła mi gary z kuchni do pokoju na dywan i tłukłą w nie przez pół dnia. Później /jak już się oczywiście znudziły/ na moje polecenie /rzucone ot tak sobie, nie licząc nawet na realizację/ moje kochane dziewczynisko pozanosiło te gary do kuchni i poustwiało w szafce. Naprawdę postęp, niesamowite. Nie wspomnę już o tym, że nagminnie chodzi do kuchni po ścierkę, przynosi do pokoju, ściąga ze stołu serwetkę i wyciera stół, a później podłogę w kuchni. Chyba podpatrzyła mamusię. Jestem z niej dumna, jak zresztą Wy wszystkie ze swoich niesamowitych dzieciaczków. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Otóż moje dziecko nie zostanie z nikim innym jak tylko ze mną, nie mogę się nigdzie ruszyć. Już pomijam fakt, że nikt jej nie uśpi, nawet tata, bo histeryzyje jak szalona, ale mój mąż nie może jej nawet wykąpać, bo krzyczy "mama" i wychodzi z wanienki jak nie przyjdę do łązienki. Boże, mam nadzieję, że to minie.Owszem, od zawsze było tak, że to tylko ja mogłam być przy niej przy zasypianiu i tak jest do tej pory /tatusiowi robi papa/, ale w dzień zawsze mogłąm zostawić ją z mężem, kąpał ją także bez problemu więc coś się musiało zakodować w tej małej łepetynce. No niestety popełniłam ten błąd, że moje dziecię nie toleruje swojego łóżeczka, ale myślałąm o swojej wygodzie. Nawet teraz budzi się średnio dwa razy w nocy na cyca więc to naprawdę jest ułatwienie. Tłumaczę sobie, że po odstawieniu od piersi chcemy nauczyc ją spać w łóżeczku w swoim pokoju. Mam nadzieję, że to nie czcze mżonki. Kasiu Skrzynko - Ty ze swej strony co mogłąbys mi podpowiedzieć. Zwracam się do Ciebie - jako do doświadczonej mamci trójeczki. Myślisz, że to przejdzie? Nawet nie chcę słyszeć, że nie. Przepraszam, że się tak rozpisałam, pewnie dość chaotycznie, ale spieszę sie, żeby o wszystkim napisać, ale i tak zabrakło mi czasu. Zaraz wraca do domu mój spracowany mąż, którego muszę nakarmic i napoić. A on o tej porze w dni powszednie jada obiad, który jeszcze "w polu" WSzystkim życzę zdrówka, Aniu mam nadzieję że z Paulą już jest troszkę lepiej, didi - Twoje dziecie też chore? Mam nadzieję ,, że szybko wydobrzeje, przepraszam Cię, ale coś pochrazniło mi się z bramką gg i jak widzisz już zmieniony mam swój nr /dlatego nie odpisałam/ Mam nadzieję, że mi wybaczysz Teraz już naprawdę koniec. Pozdrawiam wszystkich b. serdecznie, w weekend zawitam tutaj, tylko coś jakos ostatnio kiepsko przędzie to nasze forum, może mi sie wydaje? No dobra, dobrej nocy, i udanego weekendu /to dla naszych leniuchów forumowych/ Ula i Oliwia /która juz słodka pciuńka/ Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 21:46 Bulioniku fajowska masz coreczke,zeby po sobie posprzatac,fuj fju fju. Moj Szymon jeszcze sie kreci w lozeczku,ale jast tak padniety,ze nie ma sily stac. Oj szlag mnie trafia,Szymon juz od poltorej godziny wisi na cycu z malymi przerwami,juz sie boje,ze to jakas choroba,bo to do niego nie podobne. U mnie efektow brak,dzis zaczelam cwiczyc w domu,a jak zrobi sie cieplej chce jezdzic na rowerze,dzis znowu bilam sie z lodowka,bo rozpakowywyalam zakupy,juz bylo kolo 20.30 i kielbaska,serek i chlebek strasznie do mnie gadaly,ale sie nie dalam,zeby jeszcze kg zaczely ubywac byloby super. Czasem mam ochote isc spac jak najszybciej jak mnie tak kusi,zeby wytrzymac Zazdroszcze Wam spotkania,dla mnie troche za daleko,w niedziele jest spotkanie wszystkich trojmiejskich mam z edziecka i maluchow,zastanawiam sie czy isc. Jutro imieniny mojej mamy,imprezy nie ma teraz tylko za tydzien,bo zaraz ma tata i robia wspolna,ale jutro idziemy na obiadek rodzinny. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 22:29 Paula spi, ja co prawda padnieta, ale jeszcze mam sily na pisanie Moje sloneczko jeszcze lekko pociagajace, ale kaszel prawie minal, a na pewno ten nocny powodujacy wymioty.uffff.... Bulionik, moja corcia tez porzadnicka wyrzuca do kosza swoje pampersiki (nawet nowe wyciaga z lozeczka i potem je w koszu znajduje jak rowniez skarpetke. Poza tym tez biega ze sciereczka i wszystko nia myje - kochane dziecko. Tez zauwazylam, ze moja niunia coraz wiecej rozumie, wlasciwie to nie musze jej dwa razy powtarzac, tylko mowie, a ona to robi Ale mimo wszystko mam na nia oko, bo rozne rzeczy przychodza jej do glowki. Dzisiaj w sklepie Paula dorwala nocnik z polki i biegala z nim po sklepie i mowila "Psiii" - moze to juz czas... Poza tym spotkalismy dzisiaj mojego lekarza, ktory powiedzial ze Paula moze miec jakas alergie (obejrzal jej buzke) Paula ostatnio nie budzi sie w nocy (dzisiaj raz i mial byc cycus, ale jej jakos wyperswadowalam i troche zaplakana zasnela). W dzien spi raz, jezeli pozno rano wstanie. Na podwieczorki dostaje kisiel, owoce - jakos nic innego nie przychodzi mi do glowy ja na pasje raczej nie pojde bo nie mam z kim Pauli zostawic, ale mam juz prawie caly film i moze jakos przezyje ogladanie na komputerze A co do spotkanka - fajnie maja mamy warszawskie - mam nadzieje, ze Wam sie uda spotkac i potem zdacie relacje My bedziemy w skrzynkowym terminie w Polsce, wiec Kasia szykujemy sie na piwko, moze jakies grillowanie. Kini - do Slupska ze Szczecina 250-270 km, a ze Slupska do Poddabia ok. 15. Jaroslawiec lezy po drugiej stronie od Ustki www.mapapolski.pl/index.php3?Z_CITY_NAME=Podd%B1bie&form_t=1 Mam nadzieje, ze dolaczysz, podobnie jak Jola i moze inne mamusie )) Didi, zycze zdrowka Dawciowi i wszystkim innym chorujacym maluchom pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 12.03.04, 23:39 Heja, czytam i czytam i same chorobska sie przypaletaly do tych naszych dzieci. Niedobrze. Trzeba robic wiosenne porzadki i wygonic cholerstwo. Zeby nie zapeszyc Zuzia na razie w porzadku. Oprocz siniaka na policzku efekt przytulania sie z noga od stolika. Zuzia tez robi porzadki. Ostatnio skladalam jej ubranka a ona oczywiscie wszystko rozrzucala wiec dalam jej skarpeteczki i powiedzialam zeby zaniosla na miesjce. I wtedy... moje dziecko poszlo do sypialni otworzylo wlasciwa szuflade w komodzie wlozylo skarpety i zamknelo szyflade. Moze przynajmniej ja uda mi sie nauczyc porzadku ( z tatusiem nie dalam rady) Kapiemy sie 2 razy dziennie, bo Zuza to fanka wody na "idziemy sie myc" biegnie w te pedy do lazienki i stoi przy wannie. Glowe myjemy co drugi dzien. Zero z przeciwu. Poniewaz miala sucha skore uzywamy kosmetykow Topylasse (nie wiem czy tak sie pisze nie chce mi sie wstac i sprawdzic) - gel do mycia i mleczko do ciala. Fajnie nawilza. Zuza ostatnio coraz lepiej sypia. Zdarzylo sie nawet do 7 rano w swoim lozeczku Cudowne dziecko. A ja wstalam bez bolu plecow. A wlasnie czy Wam tez dokucza kregoslup bo mnie okropnie. Spacery dalej bez zmian istne szlaenstwo. Jak tylko dojrzy kaluze (a jest ich teraz nie malo) to wskakuje w sam jej strode i robi tup-tup. Wczoraj to ona byla cala zablocona i ja tez. Ale pal to licho przynajmniej byla szczeliwa. Pilnuje tylko zeby kombinezon nie przemokl. Dzis na spacer zabralysmy samochodzik. Zuzia szybko stracila nim zainteresowanie wiec mamusia musiala jedna reka ciagnc samochodzik a druga nadzorowac Zuzie. Ale jak podeszla do nas dziewczynka (6 miesiecy starsza) i usiadala na nim to sie zaczelo. Na poczatku myslalam ze Zuzia chce ja poglaskac a ona najzwyczajniej w swiecie spychala ja z "bryki". Jak tamta zeszla Zuzia chwycila autko i powiedziala "nu-nu". Zatkalo mnie. Moja malenstwo walczy o swoje. Aha dolaczam sie do spotania w W-wie. Powiedzcie gdzie i kiedy. Mam autko wiec nawet moge kogos zabrac. Zuzia tez wymawia swoje imie - Dudzia lub Niunia. Ja dopiero teza uswiadomilam sobie ze tez kontroluje czy Zuzia oddycha. Ale ja juz to robie bezwiednie. My tez jutro imprezujemy u Krystynki - tesciowki. To na tyle. Jak cos mi sie przypomni to naskrobie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 13.03.04, 09:48 my tez dojedziemy na spotkanie w Warszawie, ale tylko w weekend bo ja pracuję w tygodniu. Miejsce pewnie w zależności od pogody, mogą być Łazienki. wkurzam się, bo wczoraj cały dzień nie mogłam się zalogować, dzisiaj też mi to wszystko jakoś wolno i dziwnie chodzi, raz wejdę, raz nie. i z tego wszystkiego nie wiem co miałam napisać jeszcze. Skrzynka, to że Zosia jeszcze na czworaka to dla Ciebie chyba dobrze? jak Majka zaczęła chodzić to bardzo jej musiałam pilnować bo wogóle nie uważała na sprzęty i meble i ciągle miała zderzenia i guzy. polecam wycieczkę do Zoo w kwietniu, my w ubiegłym roku byliśmy i dużo zwierzaków miało małe - słodkie kangurki, małpeczki i inne. Majka była za mała oczywiście, może w tym roku będzie zainteresowana. Aniu, dobrze że z Paulą lepiej, a Kini, Franiowi już przeszło? Kasiu, gratuluję zrzucenia kilogramów. My noce jeszcze niestety nieprzespane, właściwie już się przyzwyczaiłam, gorzej odczuwam jak Majce zdarzy się wstać skoro świt i mnie zmusza do wstania np dzisiaj. cały dzień potem chodzę rozbita i zaspana. a jaki termin spotkania proponujecie? jeszcze przed Wielkanocą czy może już po? My planujemy w maju tydzień w Grzybowie (taką tam mamy upatrzoną kwaterę z wakacji). jakoś nad morzem mi się ładują 'akumulatory' moje wewnętrzne Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 13.03.04, 10:08 Kamila gdzie jest Grzybow? Moj Szymon tez jak widzi wode to az piszczy,kazda jest fajna. A Wy chodzice na spacer bez wozka? Ja kilka razy bylam,ale wtedy zawsze Szymon chce na rece,a jak mam wozek to tylko by chodzil. Ot taki czort. Juz mam dosyc kombinezonu zimnowego,WIOSNY!!! Wczoraj mialo bc takie ocieplenie,a u nas swiecilo slonko,ale bylo bardz,bardzo zimno. Musze konczyc,bo Szymon jeczy-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 13.03.04, 10:26 Co jest ponoc dzisiaj mialo byc cieplo? A tu za oknem jakas szaruga. Moze jescze sie rozpogodzi. NAm sie zdarza chodzic na spacer bez wozka. W najgorszym razie biore Zuzie na barana ale ona i tak by tylko chodzila. Wlasnie wpadla na genialny pomysl:wyciagnela sobie reke w pizamce przez otwor przeznaczony na glowe. jest z siebie bardzo zadowolona O i wlaczyla sobie telewizor, bo sie nia nie zajmuje. Ale chyba kanal jej nie pasuje bo wlaczy z pilotem. Zapomnialam Wam powiedziec ze ostatnio moje diecko stalo sie milosnikiem szpinaku. Caly obiad znika w oka mgnieniu. A ostatnio zrobilam jej rybke z sosie pomidorowym z kaszka kuskus. Mniam! No dobra koncze odezwe sie wieczorem, bo Zuzia poszla sie juz kapac Pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - WIOSNA!!! 13.03.04, 14:34 A u nas dzisiaj piekna pogoda!!! Paula szalala na placu zabaw - najlepsze oczywiscie bylo "buubuu" (czyli hustawka), uciekala nam w druga strone, jak juz wracalismy do domu Maluchy niechodzace - pociesze Was - dzisiaj spotkalysmy chlopca starszego od Pauli o tydzien (z 30 grudnia), ktory tez nie chodzil, wiec na wszystko jest czas )) Poniewaz powoli i do nas zaglada wiosna - dzisiaj +16 C (w sloncu w kurtce nie wystoisz), zaraz po obiadku smigamy na spacer nad morze (100 km, ale czego sie nie robi dla cudnego spacerku). Pozdrawiamy Was slonecznie i zyczymy jak najszybszego i najcieplejszego nadejscia Pani Wiosny Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) - WIOSNA!!! 13.03.04, 19:51 Na poczatek podaję mój numer gg (bo mam skleroze i ciągle zapominam) 3229776. Niestety moja Wiki tez się rozłożyła - normalka robi się piękna pogoda a moje dziecię chore ( Ma katar, lekki kaszelek, gorączkę ... ech szkoda gadać. Aniu cieszę się, że Pauli lepiej )a tej pogody i temperatury to Ci okropnie zazdroszczę !!!! Dziewczynom mieszkającym w W-wie i okolicy zazdroszczę z kolei (cholera straszna ze mnie zazdrośnica się zrobiła !!!) planowanego spotkania. Ja niestety się nie zjawię (trochę za daleko), gdybym przynajmniej miała kogoś w okolicy to na parę dni bym się przykulała ale niestety... no ale ciągle aktualne jest tez moje zaproszenie - ciepłą wiosną do ZOO i Wesołego Miasteczka !!!!! Co do kąpieli - my codziennie a główka co drugi dzień. Jola jak tam czyrak - mam nadzieję, że lepiej. Chorowitki wracać do zdrowia !!! A pozostałym duuuużo słoneczka i pięknych spacerków. pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) - WIOSNA!!! 13.03.04, 22:29 U nas tak zimno,ze do wiosny chyba daleko,zapowaiadaja niby ciplejsze dni,ale z deszczem,buuuuuuuu. Kinga Ty kapiesz Zuize dwa razy dziennie? tak cala normalna kapiel? Wiki nie choruj! Moj czyrak w koncu zrobil sie mniejszy,ma juz wieliki bialy leb i chyba niedlugo peknie (mam nadzieje,ze obedzie sie bez chirurga),boli juz znacznie mniej. Bylismy na imieninach rodzinnych u mamy,bardzo fajnie,choc wiesci niedobre,siostre meza mojej siostry napadli w Londynie w mieszkaniu,trzech murzynow,na szczescie nic sie jej nie stalo,ukradli sporo pieniedzy,no i strachu duzo,moja siostra tez mieszka w Londynie i troche sie o nia boje jak slysze o takich rzeczach.Do zla na siecie chyba sie nigdy nie przyzyczaje. Ide spac,bo poprzednia noc mocno do tylu. Ania przyslij troche ciepla do nas!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) - WIOSNA!!! 14.03.04, 10:19 Jolu zapomnialam Ci napisac w sprawie kapieli. Tak, ja ja kapie 2 razy. kiedys pakowalam ja do umywalki rano ale juz jes za duza i niewygodnie mi, wiec ja wsadzam do wanny. Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 podly poranek 14.03.04, 10:15 hej, pisze z samego rana bo jestem negatywnie naladowana. codziennie rano jak wstaje to podomu walaja sie kleby klakow sedana kuchnia cala zalana woda, bo on w noct pije. wiec kazdy poranek zaczynam od odkurzania. czy ja przesadzam? Wojtek mowi ze przeginam, bo kiedys mi to nie przeszkadzalo, ale kiedys pracowalam i nie mialam dziecka. Teraz dostaje aktaku furii jak wysprzatam sobie mieszkanie a po 10 minutach jest tak jakbym nic nie robila. JA wiem ze to nie wina psa, bo ktos kiedys madrze powiedzial ze owczrki lnieja 2 razy w roku - od stycznia do czerwca i od lipca do grudnia. Ale zaczynam wariowac i wyrzywam sie na nim (na psie). On oczywiscie nie wie o co chodzi ja za chwile mam wyrzuty sumienia i czuje sie jeszcze gorzej. Ostatnio doszlam do wniosku ze ja nic innego nie robie tylko sprzatam. Czy Wy tez rak macie? A jak jest u dziewczyn ktore maja psy? Jolu czy Ty tez tak szlalejesz. Pewnie Wasz bokserek az tak nie lnieje co? No dobra sorry za to ale musialam sie wykrzyczec. Wczoraj bylismy na imprezce u tesciowki. Zuzia pochlonela niesamowite ilosci jedzenia. Najpierw indyka z brzoskwinia (czy ona juz moze jesc owoce z puszki?) potem byl ukochany sledz, a na koniec zagryzla tortem z kremem (wlasnej roboty). Mylsalam ze bedziemy mieli ciezka noc, ale jkos spokoj. Dobra koncze moze uda mi sie jeszcze wpasc do Was. Wojtek wzial Sedana i poszedl go czesac Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: podly poranek 14.03.04, 14:16 Wczoraj pojechaliśmy na plac zabaw ( niełatwo o taki u nas, wszystko poniszczone) i Majcia zapamiętale kopała łopatką dołki. Tatuś też miał zabawę – kopał z nią. Oczywiście wpadłam na to po preczytaniu o miłości Szymusia do łopatki. Tylko jeszcze trochę jednak za zimno było. Jolu, to Grzybowo jest obok Kołobrzegu, w lato zaletą było to, że mało ludzi i na plaży luźno, jak pojechaliśmy na plażowanie do Kołobrzegu to nie było gdzie nogi postawić, co dopiero wózkiem. A tak mi się przypomniało, w Kołobrzegu jest sklep, nazywa się ‘moda dziecięca’ czy jakoś tak, facet sprzedaje rzeczy z H&M. 3x drożej. Szok – ostrzegałam przed nim i jedna e-mama napisała, że gość to niezła szycha – tak się robi interesy... Chodzimy czasem na spacer bez wózka, ale wtedy idziemy jakieś 10 m. od domu, bo Majka ogląda każdy patyczek, papierek, trawkę, wraca się i idzie, tak mija godzina i wracamy , więc się nie nachodzę. Z wózkiem chodzimy najchętniej karmić kaczuszki, jak jej tak powiem to siedzi spokojnie aż do kaczek dojedziemy. Kinga, mi kiedyś też dużo rzeczy nie przeszkadzało, ale teraz jest inaczej – biedny pies bo niczemu nie winien, ale wcale Ci się nie dziwię bo mnie by szlag trafił. Buuuu, deszcz pada! jeszcze Wam muszę napisać - wczoraj robiłam obiad - kurczak się za mocno przypiekł, ziemniaki już utłuczone odstawiłam na kuchnię, poszłam usypiać Majkę i się spaliły, bo zapomniałam wyłączyć gaz, chyba zmęczona jestem. dzisiaj jemy u teściów Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: sprzatanie 14.03.04, 17:06 Kinga ja tez nic innego nie robie tylko sprzatam,a efektow nie widac.Gines tez ciagle siersc zostawia,bo on ma alergie i ciagle sie drapie,tam gdzie siedzial zostaje kupka wlosow,poza tym po spacerze z lap przez 2 godziny odpadaja mu drobinki piasku.Do tego moj maz jest strasznym balaganiarzem,wiec........ Szlag mnie trafia,mam granattowy dywan,bardzo jasne panele i biale kafle na podlodze w lazeince,mam pisac cos jeszcze?! Czasem sama nie wierze,ze dopiero co posprzatalam. Ja tez czesto sie wkurzam na Ginesa,a potem zaluje,bo moj pies jest naprawde super,jak sie bawia z Szymonem to najpiekniejszy widok. Dzis mialam dzien porzadkow przed wiosennych,chlopaki poszli na deszcz,a ja wysprzatalam koty pod lozkiem,to nie takie proste,bo my mamy malo mebli wiec miejsce pod lozkiem jest pelne roznych rzeczy,zrobilam przeglad,poukladalam,no i na dluzszy czas mam spokoj. Ide odpoczywac przy kawce,bo Szymon zasnal-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: sprzatanie 14.03.04, 18:05 Jola, podziwiam Cie za to przedwiosenne sprzatanie. Ja na razie nic nie ruszam, z dnia na dzien mniej wiecej przecieram kurze, podloge, odkurzam, ale za nic wiecej sie nie biore. Ja psa nie mam, ale mam meza balaganiarza, wiec zawsze gdzies znajde rzucona koszule, znajde slady na dopiero co umytej podlodze echhh.Ale jak trzeba, to mi bardzo pomaga - teraz bawi sie z Paula, a ja przed komputerem z kawka sie relaksuje po ...2,5 godzinach snu )) Wczoraj kupilismy Pauli nocnik - nie dalo sie inaczej, bo jak juz go zobaczyla, to wziela do raczek i poooooszlaaaa - biegala po calym sklepie korzystajac z okazji, ze my spacerowki ogladamy )) zaluje, ze nie mialam glowy do nagrania jej, bo byla przesmieszna. A jak ktos do jej rzeczy sie dobiera, to reaguje jak Zuzia - krzyczy "NO" i odpycha delikweneta Kupno spacerowki mamy z glowy, bo akurat byla oferta i chrzestni kupili Pauli w ramach zaleglego prezentu urodzinowego ) wiec dostala Peg perego pliko matic (u nas chyba takich nie ma, ale sa bardzo podobne do pliko p3) Sluchajcie - wczoraj i dzisiaj do 15 byla cudna wiosna, slonce, + 18 C a teraz....((( jakies chmury, maz mowi, ze zimno ale na jutro + 15 zapowiadali i slonce, wiec mam nadzieje, ze "ochrzcimy" wozek. Mam juz "Pasje" w domu, ale na razie nie moge sie zebrac, zeby obejrzec - zniecheca mnie to, ze musze ogladac na komputerze. Koncze kawke i pisanie,pozdrawiamy wszystkich goraco Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: sprzatanie 14.03.04, 21:46 Ja dzis tez sie wzielam za porzadki rozkrecilam caly prysznic bo byl juz taki brudny ze nie moglam patrzec. Potem oczywiscie nie potrafilam go skrecic Meza wyslalam z Zuzia. Jak wrocili to nie wiedzialam ktore z nich najpierw do wanny wlozyc Opowiem Wam jak moje rodzone dziecko zrobilo mnie w konia. Poszlam do ubikacji i uslyszlam ze cos podejrzanie puka w pokoju. Bylam przekonana ze to w duzym pokoju, wiec pobieglam spawdzic co jest grane. Spodnie trzymalam w garsci. Okazalo sie ze tam jej nie ma ale uslyszlam plusk wody. Co sie okazalo: moje dziecie otworzylo szuflade wyciagnela Eurespal, pobiegla do ubikacji bo nie domknelam drzwi i do kibelka wrzucila buteleczke syropu. Byla z siebie bardzo dumna. Na wlasnej piersi wychowalam gada. To na tyle. do czytania za tydzien. Buziaki P.S. Zamiescilam dzis nowe zjecia Zuzy. Jutro pewnie beda. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: sprzatanie 15.03.04, 11:02 Oj pusto dziś na forum. Zazdroszczę mamom, które mogą pospacerować z maluchami, nie dosć że ja siedzę w pracy to Dawcio chory i niestety w piatek siepogorszyło. Teraz dostaje 2 razy dziennie antybiotyki biedulek. W dodatki mnie i ślubnego chyba zaraził bo obydwoje źle sieczujemy. Mam nadziję, że małęmu te oskrzela szybko miną. Dzis mamy kontrolę i zobaczymy co dalej. Szkoda, ze nie mieszkam w Warszawie, bo chetnie bym sie z Wami spotkała. Ja też byłam kiedys w Grzybowie i było fajnie nawet, prawie codzinnie byliśmy w Kołobrzegu, niestety wówczas pogoda nam za bardzo nie dopisała. Wakacje chyba spędzimy jednak w Polsce i tak jak w zeszłym roku 6 km od Karwi, ale to sie jeszcze okaże. Dawcio też jest kochany co do sprzątania. W sobotę ścierał kurze, a jak zobaczy jieś ubranie tatusia bałąganiarza to zanosi do kosza na bileizne w łazience lub wkłada do szafy. Śmieci natowmiast wyrzuca do kosza, mała bestia rozróżnia. Co do sprzątania sierści i piasku też miene to wkurza bo kilka razy dziennie trzeba to robić. vW sobotę wkurzyłam sie i stwierdziłam, że legowisko naszej suni nie bedzie pod łóżeczkiem tylko do kucni i dzie i koniec spania w naszym łóżku bo ta sierść mnie dobija wszędzie sie zakreci,p pomimo, że wyczesuje ją raz na tydzień. Na naszej Czice też się wyżywam a co ona winna, że limieje i ma długą sierść winna jest jedynie, że włazi na łóżko. Też wielbiam patrzeć jak sie bawią z Dawciem. Pasje odladałam. Poszłam w sobiotę majac podły humor chorobą Dawcia i jeszcze sie zdołowałam. Jako realziacja, muzyka i film jest fajny, ale choc uwielbiam horrory i nic mnie nie przeraża to uważam ż było za bardzo realistycznie, zbyt okropne. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: sprzatanie 15.03.04, 18:15 Didi jakiego masz pieska,bo nie pamietam.Nasz Gini tez spi w naszym lozku i mnie to wkurza,ale Grzes mu pozwala,no i taki bezsens,ze jak jestem sama w domu to pies na lozko nie wejdzie (ani na kanape czy fotel),ale jak GG wraca to pies od razu wlazi na lozko.Wszystko byloby dobrze gdyby nie ta siersc i piasek w poscieli. Z nas sie smieja zajmoni,ze pies spi z nami,a dziecko nie No wlasnie Szymon ostatnio okropnie sypia,juz trzecia noc pod rzad,budzi sie czesto i jak go odkladam po karmieniu to sie budzi i placze,a na raczkach spi przy cycu.No i codziennie wczesniej laduje u nas w lozku.wczoraj juz przed 24 mial kryzys,ale sie nie dalam,godzine z nim walczylam,zamin zasnal u siebie. Rano wstaje kolo 7 a ja jestem ledwo przytomna. Dzis byla u mnie kumpela ze swoimi chlpakiami,znou sajgon w domu,my wlasciwie codziennie idziemy razem na spacer,a potem raz do jednej,raz do drugiej na kawke,fajnie jest miec taka kolezanke na osiedlu,to moja kolezanka jeszcze z podstawowki.Poza tym na dworzu zawsze spotkamy kilka do kilkunastu znajomych- podworkowych. Grzybow troche daleko,ale Karwia bliziutko wiec z Didi koniecznie sie spotkamy. Moj maz idzie araz na siatkowke,a jutro do pracy na dobe wiec my znowu sami. A w ogole gdzie sa wszyscy? Ja tak pozno weszlam,zeby poczytac,ale nie ma co. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re:wiosna!!!!! 15.03.04, 20:57 my dzisiaj tyle na dworku! jak cudownie, rano wyszłyśmy już przed 9, trochę muszę się wziąć za porządki w ogrodzie, dużo nie zrobiłam bo Majka mi zabierała grabie i krzyczała żeby ją wozić na taczkach - co robiłam, potem jej się spodobało siedzieć na huśtawce ogrodowej i tak do 12, Majcia padła spać a ja do pracy, m-dzy 4 a 5 znowu ja wzielam i dalej do pracy, całe szczęście jutro mój wolny dzień szkoda mi że nie mam tu znajomych, mało jest mam z dziećmi dookoła, albo się chowają gdzieś, albo są niechętne do wspólnych spacerów i zabaw. a Majcia chyba lubi dzieci inne bo do wszystkich biegnie i przytula i ciągnie za sobą itd aż dzieci zwiewają przed nią, nie raz z płaczem! idę poczytać, może mi się uda nie usnąć po 2 akapitach Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:wiosna!!!!! 15.03.04, 22:58 No u nas jeszcze nie tak cieplo,znowu wial silny wiatr,a potem padalo,ale i tak juz znacznie cieplej. Dlaczego tak malo wiadomosci?! Gdzie sa wszyscy? Ania jak nowy wozek? probowaliscie go? Nie mam co czytac Buziaczki i dobranoc-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:wiosna!!!!! 15.03.04, 23:14 Ja od kilku dni walcze z forum, bo nie chce mi sie otwierac (( Wozek ok, ale wole graco - wiekszy, kola duze dmuchane, stabilniejszy, raczka normalna. Ale za to z pegiem moge sama zlezc z 5 pietra z Paula na rekach - dzisiaj bylysmy na spacerku w parku - piekna pogoda, prawie 20 C, Paula jak zwykle okupowala hustawke (chyba sobie wylacznosc zrobi na nia , troche pozjezdzala ze slizgawki i znowu bujubuju. Po poludniu spala 3 !!! godziny a ja w tym czasie obejrzalam sobie film , kawke wypilam i ciasto zjadlam (niestety nadal chudne Po podwieczorku (pomarancze - dajecie juz?) znowu spacerek, potem do domu, kolacja i kapiel - moje dziecko uwielbia sie kapac. A tak w ogole to sie pochwale, bo ona od urodzenia tak lubila, potem zawsze daje mi sie wytrzec, nosek i uszy wyczyscic, ubrac - podaje raczki i nozki bez zadnych problemow Ale ostatnio dopadlam ja z patyczkiem ktory ladowala sobie do ucha Jola, Paula tez tak sie budzila, dopoki jej czworki nie wyszly. Teraz potrafi cala noc spokojnie przespac Gdzie sa wszyscy???? Znowu styczen spadnie pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 16.03.04, 09:13 Witam, Jolu u nas też były noce nieprzespane dopóki Matiemu nie wyszły czwórki, trwało to ok.2 tyg., wieczorem dawałam mu Viburkol, Ibufen ale i tak około pólnocy przestawało działać bo się budził i potrafił do rana nie spać tylko sie wiercił po całym łóżku, spaliśmu z nim na zmianę z mężem, bo ja już nie dawałam rady. Teraz jest już dobrze, dzisiejszej nocy wzięłam go do siebie ok.24 i spał ładnie do 7, a ja budziłam się co chwila, chyba z przyzwyczajenia. Aniu, ja też daję pomarańcze (sama nie wiem czy już można), jak mu dałąm pierwszy raz na początku nie chciał, do wszystkich nowości podchodzi sceptycznie, potem jak posmakował, to chyba zjadł pół pomarańczy. Teraz jak powiem czy chce pomaraczńcze, to idzie do koszyczka z owocami i sam przynosi żeby mu obrać. Macie jakieś pomysły na podwieczorek oprócz owoców i kiślu? (mleka i pszenicy nie może) Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 16.03.04, 09:18 no właśnie Jola, Ania pozostałe dziewczyny co tak pusto? Olka w weeken wyszalała się, wytarzała w błocie i najchętniej cały dzień spędziłaby na dworzu. Jak prośby nie pomagają to staje z kurtką pod drzwiami i czeka aż ktoś się nad nią zlituje. A od wczoraj cały czas mówi ma ta - co może oznaczać nie ma mydła - bo krzyczałą to po tym jak zabrałam jej mydło podczas kąpania, bo chciała umyć sobie nim język. A dzisiaj wstała przed 6 i też krzyczała ma ta i pokazywała puste rączki. Nie napisałam Olcia ma już 4 zęby - wyszły jej 2 górne jedynki i już widać następne zębiska. A ja ledwo żyję i nie wiem dlaczego, lekarz zlecił i całą listę badań idę dzisiaj i muszę być na czczo rany jak ja wytrzymam do południa .... kawy też nie można trzymajcie się dziewczynki i maluszki też Magda mama Olgi Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 16.03.04, 10:02 właśnie przegladam foteliki rowerowe - kurcze myślałam że są tańsze, ale my jak jest ciepło to baaaardzo dużo jeździmy wieć musimy kupić. myślałam też o przyczepce rowerowej, są takie do przzewozu dzieci, ale kosztują u nas ok 1600 zl! to wiecej niż mój rower! szkoda. może pojedziemy gdzieś na zakupy, np do Wawy musze namówić męża, mam dobry argument - dzisiaj nasza rocznica ślubu... Majcia nie rozstaje się z bobasem i wózeczkiem, jest jeszcze bardziej opiekuńcza niż przedtem. na spacer też chce brać lalę. o zgrozo! już sobie wyobrażam ile nam zajmie spacer z wózkiem dla lalek. to pewno tak będzie, że im cieplej tym mniej postów. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 16.03.04, 10:26 Wlasnie koncze sniadanie - jak zwykle przed komputerem Kamila, masz racje - im cieplej, tym mniej postow, jak rok temu No,a le wieczorkiem mozna wskoczyc na chwilke - skrzynka,ludiku, bulionik, dulko,danwik, ebeatka gdzie jestescie? i inne mamusie??? ze nie wspomne o Joli???????? My tez zaraz na spacerek mkniemy, a raczej na hustawke I mamy ten sam problem, co Kamila - nie ma za bardzo mamus z maluchami (( Co do rowerow, to mam ten problem z glowy - tutaj sa takie roznice wysokosci, ze nie dalabym rady sama, a co dopiero z Paula. No chyba, ze do Pestum pojedziemy... Dorotka, ja tez mam problem z podwieczorkiem - kisiel, owoce i koniec. Moglabym zrobic np kaszke manna ale tutaj takowej brak no nic to, pedzimy pozdrawiamy ze slonecznej Potenzy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 16.03.04, 15:35 No co sie mnie czepiasz? Wczoraj na 5 postow 2 sa moje wiec chyba nie jest zle. Dzis rano padalo i bylam rano u kumpeli,bylo 4 rozbojnikow,potem spacerek i nie dawno wrocilam do domu. Szymon wstanie,zjemy obiad i znowu na dwor,my sie nie ruszamy z domu bez lopaty. Znowu cieplej,ale tak wieje,ze glowy urywa i dzieci przewraca. Jutro znowu wybieramy sie do kina. Na razie koncze,odezwe sie wieczorem,no wlasnie gdzie Skrzynka,Ludikun,Kini Bulion? Kamila jak rozeznasz troche temat fotelikow to daj znac,bo mi sie tez marzy jezdzenie na rowerze z Szymonem Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) Pasja 16.03.04, 16:25 Wlasnie obejrzalam ten film...bardzo mnie poruszyl...ogladalam go nie tyle z perspektywy osoby wierzacej, co z perspektywy matki. Jaki to straszny bol, patrzec na chorobe swojego dziecka...jaki to straszny bol, patrzec na smierc dziecka, a nieopisany, gdy sie widzi meczenska smierc wlasnego dziecka...Ogladalam na komputerze, w kinie pewnie jeszcze bardziej pewnie by mnie poruszylo... Przepraszam, ze pisze na naszym forum o tym...smutny temat... pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) protest :) 16.03.04, 21:20 Ja protestuje przeciwko nic-nie-pisaniu!!!! Co to za porzadki,nie ma co czytac! A jeszcze Danwik nic nie napisala od trzech dni,do niej to tez nie podobne,gdzie sa wszyscy? topia marzanne? Dzis mialam zwariowany dzien,kazdy taki,a do wiosny nie bedzie mnie widac,hihihi Mieszkam na drugim pietrze,rano bylam z Szymkiem z psem,pies do domu,z Szymkiem do kolezanki na 2 pietro,potem jeszcze po wozek,spacerek,wstapilam po psa,do domu,obiad,spanie Szymona znowu spacerek,wieczorem wyproawdzenie psa.Chyba gdzies 8 razy latalam na 2 pietro z obciazeniem w postaci Szymona,ew wozka lub zakupow.A waga stoi w miejscu Moj organizm chyba potrzebuje wstrzasu w postaci np. diety 400 kalori,bo nic innego,go nie rusza. Oczy m sie zamykaja,a jutro rano czeka nas znowu wyjscie z psem,on by wytrzymal,ale mi go zal,no i latam z nim jak ta glupia,dobrze,ze juz nie jest tak zimno. Chyba ode spac tu i tak nic sie nie dzieje. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) protest :) 17.03.04, 13:38 No nareszcie cos skrobnę, udało mi się dopaść do komputera, bo wiecznie go Franek okupuje..., a wieczorami ledwo patrze na oczy, albo mąż wiecznie woła z pokoju...Jak chodzę na spacery, to w głowie ciągle do Was mówię, a jak zasiadam przed monitorem to klapa, zresztą dosyc tych rozważań przejdźmy do konkretów: 1. Pogoda piękna nas zaskoczyła, nie mamy wiosennej kurteczki a w zimowej Franek jak mops spocony..., dziś pomimo pięknego słońca śpi w domu, wyjdziemy na spacer popołudniu (tzn. wyslę Marcina), nasze spacery głównie w wózku - 2-3 godzniny z czego 2 snu. Ale chyba nadszedł czas zmian, bo Franek zasypia już w domu a z łopatką stoi gotowy do wyjścia przy drzwiach. 2. Weekend mieliśmy - bardzo pyszny, nic tylko jeść i spacerować, dziadkowie świetowali swoje imieniny i urodziny, dziadek nawet dla Franka upiekłs specjlaną szarlotkę i ten oczywiscie wtrącił pół blachy! 3. Pasja - cóż , to dla mnie bardzo osobiste przeżycie i w kwestii wiary i jako matka bardzo mocno ten film przeżyłam , połowe przepłakałam. Jest naprawdę niezwykły choć tu trzeba przyznac - drastyczny. Aniu, miałam napisac właśnie to co Ty tak świetnie ujęłaś wiec nie bedę już sie powtarzać. Na pewno film wart jest obejrzenia, zwłaszcza w kinie, moją wiarę zdecydowanie wzmocnił. 4. Wakacje - skłaniamy się do Poddąbia - czy macie jakieś namiary moze? Ania? Skrzynka? Jarosławiec chyba jednak za daleko... 5. Byliśmy u alergologa - zrobiliśmy dodatkowe testy na mąke pszenną i roztocza. Wyniki z posiewu kalu niczego nie wykazały, jeszcze tylko lamblie zostały. Sama jużn ie wiem co o tym myśleć. Jutro szczepionka skojarzona, bardzo się boję, bo Franek jest uczulony na białko, a one sa własnie na białku robione, ale uzgodniliśmy z lekarzem ze szczepionka ważniejsza.(( 6. Jej przez okno widzę ludzi w krótkich rękawach!!!!Wiosna ach to Ty!!!???? 7. Do słownika Frania dopisuję: koło i pała (para), choc na topie jest ciągle dach (widzi go wszędzie- w przychodni chłopiec miał na głowie taki zabawkowy kask robotniczy - a Franek wykrzyknął z podziwem: "Dach!"Zaczynamy Frania wykorzystywać przy drobnych pracach"Franiu wyłącz telewizor, podaj mamie ściereczkę, zanieś bajeczki do pokoju" O dziwo na razie nie prostestuje! Kończę bo obiad do zrobienia (pierwszy w tym tygodniu!) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) protest :) 17.03.04, 13:41 A co do sprzatania, szlag mnie trafia z tym piachem, zwłaszcza ze my nie mamy przedpokoju, wiec żadnej bariery ochronnej, do tego dołączają okruchy wyskubane przez Frania z bułeczki, podarte gazety (ja ich nie drę, tylko polać to wszystko wodą i ulepic bałwana Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) protest :) 17.03.04, 14:54 Hej Dziewczyny, jak zwykle z przyjemnością poczytałam i dla spokoju sumienia też coś napiszę: Mój Fildosław Fildusiński w poniedziałek przeszedł inicjację piaskownicową, nabyliśmy łopatkę, grabki, kubełek, w piachu (błocie) pogrzebał łapą potem zaczął używać łopatki jak łyżki ładując piasek prosto do buzi - musiałam ostro protestować. Na spacerkach dochodzimy tylko do najbliższej uliczki osiedlowej gdzie Fiddy spędza czas na śledzeniu samochodów i nijak się go nie da odpędzić, żeby go dociągnąć na plac zabaw muszę pakować kurdupla do wózka - bo bez tego nigdy byśmy nigdzie nie doszli. W domu spędza czas na fotelu dociągniętym do okna przez które namiętnie ogląda ulicę, samochody, facetów na rowerach, matki z wózkami i ptaszki na niebie. Każde z powyższych oznajmia namiętnym okrzykiem "ka" (car), "ba" (bicycle), "be" (bird), "płam" (pram) ... oooo Kochane mamusie - nadchodzi czas wiosennego ławeczkowania - czyli spędzania sennych godzin na osiedlowej ławeczce przy piaskownicy. Kto tego nie przeżył - nie czuje grozy sytuacji. W najlepszym przypadku spotkacie interesujące, elokwentne, zabawne mamuśki - takie jak nasze forumowe koleżanki, w najgorszym - upierdliwe babcie, znudzone opiekunki. Teraz to dopiero się zacznie wyścig szczurów. Ostatnio napotkana babcia dziewczynki w wieku naszych styczniaków - na widok Fildka informowała swoją pociechę "o .. zobacz, lala, powiedź lala" ... jaka kurde lala? Fildek to niby lala? Chwileczkę, wypraszam sobie! Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.03.04, 15:04 wczorajszy dzień był bardzo udany, pojechaliśmy na zakupy, nie kupiliśmy fotelika, ale się rozeznaliśmy (po uprzedniej lekturze forum zakupy byłam 'obcykana' w temacie aż zaskakiwałam sprzedawców, niech żyje forum!) wybraliśmy Hamax kiss (lub sleepy ale o 120 droższy) ale czekamy na niebieski. może za tydzień będą a jak nie kupimy srebrny. odbyłyśmy z Majką jazdę próbną, jejku wcale nie czułam że ją wiozę! SUPER!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.03.04, 15:15 wczorajszy dzień był bardzo udany, pojechaliśmy na zakupy, nie kupiliśmy fotelika, ale się rozeznaliśmy (po uprzedniej lekturze forum zakupy byłam 'obcykana' w temacie aż zaskakiwałam sprzedawców, niech żyje forum!) wybraliśmy Hamax kiss (lub sleepy ale o 120 droższy) ale czekamy na niebieski. może za tydzień będą a jak nie kupimy srebrny. odbyłyśmy z Majką jazdę próbną, jejku wcale nie czułam że ją wiozę! SUPER!!!!! Były też inne foteliki, tańsze, ale myślę że akurat w przypadku bezpieczeństwa dziecka warto dać więcej i być spokojnym. Jolu, zobacz na forum zakupy, mogę Ci przesłać wiecej info jak chcesz. przy okazji pieszych spacerów - jestem przerażona ludzmi, którzy podchodzą do Majki (jak ona się ociąga i idzie 3m za mną a ja mówię - Majcia no chodź) i mówią np 'pojdziesz ze mną?' 'zabiorę Cię' itp, no jakieś chore to jest. nie wiem zupełnie o co im chodzi? chyba zacznę zwracać uwagę bo mnie to wkurza. wczoraj byliśmy też w centrum zabaw w Parku Wola, Majka zachwycona! ślizgawki, baseny z piłkami, klocki, wielkie piłki, domki itd itp. śmiała się, ganiała dzieci i naprawdę dobrze się bawiła. wiec tym którzy się zastanawiają czy nie za wcześnie - nie! super zabawa. zakupiliśmy zapas sojowych produktów, deserki, mleko i inne. bo w Rawie to nic nie można dostać (wrrrrr) i nawet smakują mojej córci, dobrze bo wyglada na to że jest lepiej jak nie daję jej nic na mleku krowim. Jeszce muszę napisać, że uczciliśmy rocznicę ślubu romantycznym wieczorem, chociaż trochę późnym bo jak na złość Majusia nie chciała usnąć no, tyle napisałam, ale ja też proszę - piszcie chociaż parę słów. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) protest :) 17.03.04, 14:57 Hej Kini, u nas tez bez przedpokoju, ale ze na czwartym mieszkamy, to piachu do nas nie donosimy My tez wykorzystujemy Paule )) dobre z niej dzieciatko i pomaga mamie jak umie )) Na Poddabie jako takich namiarow nie mam - wrzuc w wyszukiwarce i na pewno sie znajdzie, ew. kontakt ze Skrzynka, bo Ona juz ma zarezerwowane (Kasia!!! odezwij sie!!!). Wiem, ze Didi tez myslala o Poddabiu... Wczoraj polala sie pierwsza krew Paula przewracajac sie uderzyla buzka o hustawke i przerwala wedzidelko nad jedynkami - lalo sie, oj lalo, ale placzu duzo nie bylo. Hustawke w parku juz mamy prawie na wlasnosc wykupiona dzisiaj pol godziny bylo "buu buu", a ja myslalam o wielkiej wygranej w superenalotto raptem 42 mln euro trzymajcie kciuki, to sie podziele ;D a teraz dopije kawke ogladajac "Pod sloncem Toskanii" pozdrawiam Ania i Paula PS. Czy Wam tez tak opornie forum chodzi??? Wczoraj juz sie mialam obrazic na nie Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) protest :) 17.03.04, 15:19 poszło kawałek a potem w całości bo pisałam z ssakiem u piersi i mi się coś wcisnęło Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) wiosna!!! 17.03.04, 16:03 U nas od dzisiaj wiosna,jest cieplutko i codownie,no lae mam problem,bo nie wiem w co Szymona ubierac,co nosza Wasze dzieci? Bylsimy w kinie na Dziewczyny z kalendarza,fajny film,taka rozrywka z paroma fajnymi tekstami,Szymon zasnal przy cycu i przespal 3/4 filmu wiec bylo super. Kamila ile kosztuje taki fotelik? a co z takimi zwyklymi z Geanta,sa teraz w promocji za 100 zl,wiesz cos? a kask? moze byc zwykly z Geanta za 27 zl? Mi tez forum chodzi fatalnie,te kilka posow czytalam prawie godzine,bo sie nie chcialy otwierac. Lecim na spacerek.Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) wiosna!!! 17.03.04, 17:52 hej, hej, chłopaki w piaskownicy (to śmieszne ale grabki i łopatkę nabyłam już prawie rok temuwiaderko nie przetrwało próby czasu), wzięli też wywrotkę i coś tam budują (widzę z okna), cała dziciarnia wyległa + psy + dorośli - u nas jak ciepło to jak na wsi...wszyscy przed blokiem. To się dopiero zacznie, alabama wiesz co mówisz, już drżę na myśl co też to się wydarzy w tym roku w piaskownicyCo do ciuchów - Jola co myśmy teraz przeżyli na termometrze 18 stopni a Franek ma tylko kurtkę zimową, no to w te pędy zaczeliśmy kopać w ciuchach - wielkich worach w garderobie, bo coś mi zaświtało ze powinien miec taki wiosenny ortalion z przypinanym polarem - zeszłoroczny naturalnie, no i znalazł sie i dziecko miało w czym wyjsć - choć rozmiar 74 to jakoś go upchnęliśmy Jutro po zakupy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.03.04, 21:02 właśnie Majcia padła - poszłam z nią na spacer jak wróciłam z zajęć (19.30) i był to super pomysł, przyszłyśmy, szybka kolacja i kąpiel i Majka usnęła w 2 minuty! no niesamowite Jolu, zwykłe foteliki jakie oglądaliśmy były wszystkie z niskim oparciem, tzn mniej więcej do połowy plecków. wydaje mi się, ze Majka jest jeszcze za mała i szukałam wysokich tzn nawet głowa jest oparta, chociaż nie ogranicza to widoków. ważne było żeby miał regulowane podnóżki, w miarę solidny plastik i mocowanie na ramę a nie na bagażnik, bo my nie mamy bagażników. Rozmawiałam z jednym sprzedawcą i on mówił, że wszystkie foteliki muszą mieć atest żeby były dopuszczone do sprzedaży, więc takie z Geant'a za 100 też pewno są dobre, no a nad kaskiem się zastanawialiśmy czy wogóle kupować, bo w tym wysokim foteliku to w kasku mało wygodnie, Maja ostatnio nawet czapki zdejmuje na spacerze. nie wiem, najtańszy widziałam za 49 zl i taki jej przymierzaliśmy - był strasznie za duży, wiec bez sensu. zobacz sobie na www.hamax.no foteliki, kiss kosztuje 209, sleepy 324 (odchyla się do tyłu, np jak dziecko zaśnie) a te prostsze sto ileś, nie pamiętam. jeszcze poszukam używanego ale nie wiem czy są duże szanse. aaa, są do wagi 22kg, więc będą jeszcze trochę służyć. Jakoś tak chaotycznie to napisałam, przepraszam. Kini, napisałaś, ze rozmawiasz z nami w myślach - ja tak mam czasem, nie mam chwili żeby wejść na forum ale piszę w myślach posta, cokolwiek się dzieje myślę żeby Wam napisać a potem myślę 'e, o takim głupstwie pewnie nie chcą czytać'... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 17.03.04, 22:13 Z tym ubieraniem to nie wiem,bo Szymon ma kurteczke,niby wiatrowke,no ale chyba musialabym wlozyc pod nia kilka rzeczy a wtedy nie wiem czy sie dopnie,no i ma kamizelke ciepla,ale ja niigdy w czyms takim nie chodzilam i wydaje mi sie,ze zimno w rece,sama nie wiem co mu zakladac,dzis malo rzeczy pod kombinezom i lzejsza czapka,ale nie wiem co dalej. Dzis dzien Patryka,patrona Irlandii,wiec trzeba wypic Guinnessa,niestety w jednynym pubie,gdzie mozna sie napic dobergo straszny tlum,wiec kupilsmy w sklepie w butelce,ale to nie ten gatunek,sa chyba ze trze rozne rodzaje Guinnessa,ale w Poslce nie mozna kupic tego najlepszego. My uwielbiamy to piwo,wlasciwie to jedyne piwo,ktroe lubie Kamila mi sie wydaje,ze na rowerze koniecznie w kasku! bezpieczenstow przede wszystkim. Buziaczki ide na Guinnessika,bo Szymon wlasnie zasnal-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 17.03.04, 22:33 Hej! Padl nam komp i od kilku dni jestem odcieta od netu ((Wkurza mnie to strasznie bo okazalo sie ze przywzwyczailam sie juz do zalatwiania roznych spraw przez internet -w weekend jedziemy do Krakowa i Kubek strasznie sie smial ze zrobilam sie zwierze komputerowe bo nagle okazalo sie ze mam problem z wyszukaniem noclegu, znalezieniem knajpy na obiad i zaplanowaniem zwiedzania. O odcieciu od styczniakow nie wspomne ( Mam nadzieje ze w przyszlym tygodniu wszystko wroci do normy i bede normalnie tu zagladac. Tymczasem pozdrawiam wszystkie styczniaki cieplo -nawet nie wiem co u Was\slychac bo nie mam warunkow na czytanie((. Ale obiecuje nadrobic po niedzieli. Caluski i tesknie za Wami Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 18.03.04, 10:17 My już od 7 na nogach zdażyłam ugotować Majci pulpeciki, których nawet cholernica mała nie chce spróbować i poszłyśmy pobawić się z psem, Majka tarzała się na trawie tak jak Mafia, tak ją nazwał poprzedni właściciel teraz moja sąsiadka wzięła małą na krótki spacer, a ja miałam myć głowę, ale jakoś mi się usiadło do kompa Majka jest ubrana w spodenki z podszewką, body, bluzeczkę z długim, polar i lekką czapeczkę i apaszkę. ale ja jej nigdy grubo nie ubierałam, tak jak siebie zresztą, mi było gorąco w krótkim + polar. Dobra, lecę myć te włosy bo nie zdążę. Skrzynko i Paty - wielka szkoda, że macie awarię komputerków! my też za Wami tęsknimy Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 18.03.04, 13:30 hej, hej, Franuś znowu śpi w domu...a pogoda za oknem piękna, ale co ja mam robić jak on podczas ubierania płacze i marudzi, nie chce iść na dwór tylko główka na boczek i śpi? To oznacza popołudnie w piaskownicyWczoraj wielki płacz i lament przy powrocie do domu, przekupiłam kisielkiem owocowym Mieliśmy iść na szczepienie do 15.00 ale nie wiem czy zdąże a u nas w przychodni raz w tyg. szczepią.. wiec chyba jednak jutro w alergologicznej w szpitalu zaszczepimy (boję sie troche o reakcje Franka). Co mam zrobic z dzieckiem które MUSI spac między 13 - a 15!?Stasznie jest regularny ten mój Franio i systematyczny, pobudka 7.00 rano obowiazkowo bula w rękę, potem kaszka, a wieczory też takie same: przed 20.00 MUSI się znależć w wannie a przed 21.00 w łóżku! Niech no bym tylko sprobowała się nie podporządkować! Od kilku dni przednie zabawy to: wspinanie się na fotele i tapczany, skakanie po nich, najlepiej po pościeli - jeszcze lepiuej z czymś do jedzenia w ręku, chowanie sie w różne kąty (pupa wystajeczyli robienie po frankowemu"kuk". Dobra śmigam dalej, camilcia myj włosy!) Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) Piękna pogoda :-) 18.03.04, 14:05 Hejka, No, ale pustki tutaj…ale się nie dziwię bo końcu wiosna przyszła i trzeba zażywać świeżego powietrza. Ja od kilku dni próbowałam wejść na forum ,coś napisać ,poczytać ,ale nie dało rady .Forum nie chciało mi się otworzyć (( U nas w Wawie taka piękna pogoda dzisiaj, że aż miło…16 st.C,słonko i błękitne niebo! No i mam taki sam problem jak Wy - jak ubrać Maksa w takie ciepełko?Druga sprawa, podobnie jak u Kini, odkryliśmy,że nie bardzo mamy W CO SIĘ UBRAĆ .To za małe, tamto za krótkie albo przyciasne, no tragedia…O mamo! Trzeba iść na zakupy, bo ani wiosennej czapki, ani kurteczki, ani w ogóle nic . I to samo dotyczy się mamy – szafa ziejąca pustkami!! My dzisiaj idziemy na imprezę urodzinową do jednej z zaprzyjaźnionych mam. I znowu objem się ciastek, a miałam się odchudzać bo przybyło mi tu i ówdzie .Ale ja taki łasuch jestem…zazdroszczę dziewczynom, które postanowiły trzymać dietę – chyba muszę wziąć z Was przykład Wczoraj byliśmy na placu zabaw koło bloku jednej z moich „psiapsiółek”, która ma córcie w wieku zbliżonym do Maksia i muszę Wam powiedzieć, że moje dziecię wyglądało po tej zabawie jak” rumuniątko”- umorusane jak święta ziemia, no ale trzeba było wszystkiego dotknąć ,potaplać się w kałuży która jeszcze się ostała, poprzesypywać kamyki z jednej strony na drugą, i próbować zjeść jednego ( przeraziłam się, mając w myśli opisywany przez Bulion przypadek glisty i z okrzykiem na ustach : „nie do buzi !!!”pognałam w stronę Maksa jak opętana)Coś nie cos jednak liznął z tego kamyka, no cóż był szybszy niż ja…mam nadzieje że nic się nie stanie. A w sobotę „babskie popołudnie” czyli ja i kilka innych mam idziemy : Do kina Na kawę Na plotki Już nie mogę się doczekać… a tatuś będzie robił za niankę No to papa i życzymy wszystkim zdrowia i ładnej pogody Aha, co do spotkania w łazienkach – to my bardzo chętnie! Najlepiej w sobotę, jak już się pogoda na dobre wyklaruje, czyli może… w kwietniu ? Pozdrawiamy ze stolicy, Beata i Maks, który na dobre zasmakował spacerków na własnych nóżkach ) Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) Piękna pogoda :-) 18.03.04, 14:53 Czesc dziewcznki, Ostatnio sie troche obijalam ale obiecuje, ze sie poprawie !!! U nas wielkim wydarzeniem byla moja pierwsza samodziel;na podroz z Olka samochodem (dotychczas zawsze ktos prowadzil a ja siedzialam z Olka z tylu) Obawialam sie, ze dzidzia bedzie bardzo marudzic i bede musiala zawrocic ale byla bardzo grzeczna i nawet nie usnela w drodze powrotnej, choc bylo juz pozno !!! W kazdym razie Tomus nie pozwolil mi jechac moim samochodem (bo grat!!!) i musialam pozyczyc od mamy. moja dieta ma sie 'swietnie' wczoraj na obiad pochlonelam paczke czekoladek 'zloty orzech', 3 paczki gumisiow, i paczke 'bake rolsów'+ normalny obiad !!! Moi rodzice zartuja sobie, ze ja mam chyba 2 żołałądki bo nie mozliwe jest,z eby normalny czlowiek tyle jadl !!! Moj maz przy wzroscie 192 je mniej ode mnie !!! Ale ja sie nie poddaje, bedzie lepiej !!! Jesli chodzi o wakacje to wybieram sie razem z dzieciatymi kolezankami (same baby !!!) gdzies nad morze ale mam stres bo nie moge znalesc zadnej fajnej miejscowki. Najlepszy bylby domek z 3 sypialniami, kuchna i living - roomem. Moze znacie takie miejsce? Ostatnio Olka wprawila mnie w oslupienie - kiedy Gizmo - nasz piesek - dostal piszczaca zabawke, Olka wpadla w histerie !!! Czy wasze maluszki tez sa tak zazdrosne o pieski ?? I jeszcze chcialabym sie wam pozalic - odkad zostalam mama moje kolezanki uznaly, ze jestem mniej fajna....nie bolaloby mnie to tak bardzo, gdyby nie byly to moje 2 najlepsze przyjaciolki...W kazdym razie odkad Olka sie urodzila widzialam sie z nimi moze 5 razy a od kilku miesiecy wcale...A co powiecie na to, ze jedna z nich jest matka chrzesna Olki ???!!!! Dziele sie z wami tymi smutkami dopiero teraz, bo dopiero teraz pogodzilam sie z tym, ze stracilam swoje wieloletnie przyjaciolki. Bardzo dlugo mnie to bolalo strasznie i nawet teraz nie ma dnia kiedy bym o tym nie myslala i nie zastanawiala sie dlaczego...ale czas leczy rany...na szczescie... Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) Piękna pogoda :-) 18.03.04, 15:20 Witam gorąco po dłuuugiej przerwie ! Jeszcze nie zdążyłam doczytać wszystkich postów ale najpierw coś naskrobię do Was bo nie wiem ile Wiki pośpi. Nie pisałam, bo miałam doła ... i nic mi się nie chciało (nawet nie otworzyłam kompa) .... WIKI MA ZAPALENIE PŁUC !!!!!!!!!!!!!!! Od poniedziałku bierze bardzo mocne zastrzyki. Dzisiaj byliśmy na kontroli , na szczęscie jest lepiej ale zastrzyki do pn rano a potem może ?! przejdziemy na antybiotyki doustne. Lekarka była w szoku jak ją zbadała - niby nic jej nie było, w sobotę nawet dzwoniłam do lekarki ale kazała przyjść w poniedziałek. Gorączka max. 37,8 lekki kaszel i katar a tu ... zapalenie płuc. Lekarka stwierdziła, że w zasadzie powinna ją skierować do szpitala !!! Dlatego prosze o wybaczenie za "niepisanie" ale chyba mnie rozumiecie ... Boże, jeszcze 8 zastrzyków a ona tak strasznie cierpi i płacze , chyba nigdy nie zapomnę jej pełnego żałości wzroku, te biedne ufne oczka tak patrzą na mnie jakby chciała spytać MAMO DLACZEGO ?! ... sorry za wprowadzenie smutnego nastroju (znowu !) ale muszę się Wam wyzalić... najważniejsze, że zastrzyki działają i jest poprawa ... byle do poniedziałku no i żeby więcej nie musiała ich brać (i Wasze maleństwa też !!!!!!). pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) Piękna pogoda :-) 18.03.04, 15:45 Agnieszka trzymaj się będzie dobrze, musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Do Danwik. 18.03.04, 20:50 Agnieszko bądż dzielna!Życzymy Wiki szybkiego powrotu do zdrowia!! Beata i Maksio. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 18.03.04, 15:41 czesc no i dopadlo mnie okropne chorobsko, i siedze, leze, mam zwolnienie i ledwo zyje ... a za oknem tak pieknie Olka tez by mogla cale dnie spedzac na dworzu, wczoraj od rana siedziala i grzebala w piachu przyszla cos zjesc i zasnela nad zupa potem po 3 godzinkach wstala i znowu na dwor wrocila chyba po 20, kapiel i spanie amiejemy sie ze w domu bedzie tylko jak bedzie spala. Camila napisz gdzie kupilas ten fotelik? my tez szukamy jakieos sensownego i czy mozna mocowac go do roweru gorskiego? Co do ubierania do body, polar i kurteczka jeansowa no i obowiazkowo kapelusz w paski wyglada jak rybak. Wczoraj najpierw zmoczyla i ubrudzila kombinezon, potem 2 polary i byla awantura ze trzeba sie przebierac ... lece sie polozyc, bo beda krzyczec no i wraca dziecko poszla z babcia do sasiadow na herbatke ustalac szczegoly wesela wujka pa do poniedzialku chyba ze nie wytrzymam bez Was Spotkanie - moze pierwszy albo 2 weekend po swietach - w Lazienkach oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) Spotkanie w Łazienkach 18.03.04, 17:32 Halo, tu Sowa zapracowana. Jak widac Podsumowanie chetnych na spotkanko w Łazienkach w tydzien lub dwa po Świętach, czyli 17-18 lub 24-25 kwiecien : W kolejnosci zglaszania : 1. Kamila i Majunia (Camilcia) 2. Kasia i Ola (Ludikun) 3. Magda i Olga (Franca1) 4. Sowa i Iwo (Sowa) 5. Dorota i Mati (dador) 6. Ula i Oliwka (bulion) 7. Beata i Maks (ebeatka) Jesli kogos pominelam (w koncu nie mam takiego doswiadczenia w statystykach, jak Jola), to prosze krzyczec, plakac, tupac i machac rekami. Pozdrawiam Sowa, co juz sie cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) Spotkanie w Łazienkach 18.03.04, 19:19 Hej dziewczynki, ale Wam zazdroszcze tego spotkania w lazienkach!!! Ale mam nadzieje, ze latem uda nam sie na pewno spotkac w Poddabiu, badz innej miejscowosci nadmorskiej... Danwik, przykro mi bardzo z powodu Wikusi (( i wierze, ze szybciutko wyzdrowieje i bedzie cieszyc sie piekna sloneczna wiosna!!! Dzisiaj mnie wzielo na przemeblowanie - wiecej miejsca na szalenstwa dla Pauli )) Oj, musze konczyc, bo ksiazka czeka i jeczaca Paula pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) wszystko 18.03.04, 22:33 Ja tez zazdroszcze spotkania,mam nadzieje,ze wszyskim uda sie dotrzec i bedzie tak super jak bylo gdy spotkalam sie z Ania. No i rosnie mi apetyt na spotkanie w lecie. Danwik duzo,duzo zdrowka dla Wikusi,przesylamy buziaczka. Ludikun moze spotkaj sie z przyjaciolka mi na szczera rozmowe,moze to wina jakis niedomowien,szkoda przyjzani.Moze one nie chca Ci przeszkadzac,moze czuja sie odsuniete,moze nie chca Cie odciagac od dziecka,moze im sie wydaje,ze ich towarzystwo nie jest dla Ciebie atrakcyjne.POROZMAWIAJ Z NIMI,koniecznie,jezeli Ci zalezy na tych przyjazniach. Moja przyjazn tez przechodzila rozne kryzysy,ale jakos udalo nam sie ja utrzymac, choc raz mialysmy chyba z roczna przerwe.Teraz nie jest latwo,kiedys mieszkalysmy dwa kroki od siebie,a teraz moja Ania (przyjaciolka nie myslic z siostra) mieszka w Birmingham,ale nasza przyjazn trwa,to jedna z najblizszych mi osob,znamy sie juz 18 lat. Kamila zabilas mnie tym ubiorem,u nas chyba jest jadnak zimniej,Maja nie ma rajstop pod spodnami? U nas bylo dzis bardzo cieplo,ale od jutra ma znowu sie ochlodzic. Skrzynka,Paty my tez teskinimy za Wami. Podziwiam Frania,u nas totalny chaos,codziennie inaczej My sie jutro wybieramy na szczepienie HIB,bo chcialam tylko raz,a po potrojenj kazali odczekac i wyliczyli,ze jutro mamy sie stawic. Beatka fajne chyba takie relaksujace spotkanie z kumpelami,marze o takim wyjsciu,ale najpierw musze odstawic Szymona od cyca. My dzis caly dzien u rodzicow,pomaganie przd imieninowe,dzis robilysmy ciasto na jutro do pracy dla taty i pasztet juz na sobotnia impreze.Jutro i w sobote tez pomagamy. Nasze spacery to glownie ogladanie samochodow,ale lopatki nie wypuszczamy z rak Jestem panieta,ide spac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wszystko 18.03.04, 22:53 Hurra dopadlam kompa!!! Danwiku trzymaj sie dzielnie -najwazniejsze ze zastrzyki pomagaja i nie musicie do szpitala ja swietnie wiem co czujesz -Stas mial zapalenie pluc jak byl malutki przy zastrzykach krzyczal az do bezdechu ((. Na pewno bedzie dobrze trzymaj sie !!!!! Franca nie daj sie wirusom! Ubranie -ostatnie dni body, bluzka, sukienka (bezrekawnik) rajstopy cienka czapka -no ale Zosia glownie jeszcze spi na spacerze i nogi ma przykryte spiworkiem. Bulioniku nie martw sie przeciez kazde dziecko w koncu kiedys uczy sie spac samo -znasz takie co by do matury z rodzicami spalo )))Chlopcy spali od poczatku w swoich lozeczkach a ja mloda i naiwna wstawalam do karmien (Stasinkowy rekord to pobudki co 45 min -nie musze mowic jak sie czulam nastepnego dnia)Okolo roku wymowilam mlodym nocne stolowanie i zaczeli z grubsza przesypiac noce albo budzic sie tylko na lyk wody i przytulaska. Zosia spala z nami -nie ten kregoslup i kondycja ) i tym razem puszczalam mimo uszu zbawienne rady ze jak sie przyzwyczai to koniec. Jakos stopniowo noce coraz lepsze. Ja nie chcialam jednoczesnie zabierac jej i karmienia i spania z mama wiec najpierw wylecial cycus -z Jej udzialem bo przestala sie domagac karmien w nocy ale nadal jak sie budzla to bralam ja do nas. Po przeprowadzce spi duzo lepiej wlaczam elektroniczna nianie wiec slysze nawet jak tylko podmarudza zanim sie na dobre rozplacze. Teraz juz staram sie najpierw uspac ja z powrotem w jej lozku a dopiero jak widze ze nie idzie przynosze ja do nas. W Poddabiu nie mam stalej mety w zeszlym roku bylismy w osrodku ktory nas nie zachwycil a w tym wrzucilam w wyszukiwarke Poddabie i wybieralam interesujace oferty a moja Mama dzwonila -szukalismy wiekszego lokum bo jedziemy cala rodzinna banda z moimi rodzicami, wujkiem ciocia i ich wnukami. Z tym ze trzeba sie sprezyc bo bardzo duzo miejsc jest juz pozajmowanych -oczywiscie przede wszystkim te atrakcyjne cenowo. Dopisuje sie do spotkania w Lazienkach -oba terminy mi pasuja !!! Ale sie ciesze na ten Krakow ))Pozdrawiam cieplutko i wiosennie i napisze po powrocie jak bylo Skrzynka Ps szlag mnie trafil aparat zacial sie i Kubek porwal klisze przy wyciaganiu - przepadly zdjecia Zosi jak uczyla sie stawac, jak "straszy" - a ostatnio juz nie che straszyc ( i cale narty moich synkow. WRRRRRRR Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Re: Styczeń 2003 :) wszystko 19.03.04, 08:44 Witam po bardzo długiej przerwie...Sto lat tutaj nie pisałam, choć czytałam regularnie, nie powiem. Poprostu mój Patryczek to strasznie ruchliwe i pomyslowe dziecko na sekunde nie mozna go z oka spuścić, bo za chwilę stoi na parapecie albo przysuwa pufę i wspina się po meblach. Wszyscy znajomi narzekajacy na swoje dzieci po zobaczeniu Patryka w akcji stwierdzają że ich dzieci sa grzeczne. Patryczek mówi ,ze piesek robi "kau kau", kotek "mau", kaszka czyli "kak" robi "kwa", piesek Fokus to "Koku" itd. sprząta po sobie jak rozleje picie, idzie wtedy po sciereczkę i wyciera, ostatnio kijem od mopa próbuje sciągać kwiatki i bawi się z psem w chowanego. Wrzuca też wszystko do muszli klozetowej albo magnetowidu. Ma podobne przyzwyczajenia jak Franio. Rano 7 pobudka- bulka do rączki, godz 14- 16 musi byc spiochem, potem przed 20 musi być kolacja i kąpiel a przed 21 łózko. Zastanawiamy się nad letnim wyjazdem nad morze, ale nie mamy pojęcia gdzie, moze ktoś ma jakiś dobry pomysł, aby niezbyt daleko od Szczecina i gdzieś gdzie sa warunki do urlopowania z dzieckiem. Najlepiej aby nie było to az takie wielkie skupisko ludzkie jak Międzyzdroje i pokrewne. Czekam na propozycje. Do Kini mam pytanie. Nie znasz moze jakiegoś dobrego lekarza w Szczecinie do którego moznaby sie zwrócic z problemem stulejki? Chciałabym,zeby obejrzal synka bo tutaj w stargardzie bagatelizują problem i myslą ze masaz baz niczego nawet jakijś maści zalatwi wszytsko a małego ten masaż boli i efektów brak... Wyszliśmy ostatnio na dzialke, dużo roboty( odziedziczyliśmy razem z mieszkaniem do którego ostatnio sie wprowadziliśmy), trzeba zrobic ogrodzenie, posiać trawe i ogolnie odgrodzić się jakos od wscibskich sąsiadów, ktorzy podczas pierwszych porządków wylegli nagle wszyscy śmieci wyrzucać...Tutaj same stare dziadki, zupełnie jak na wsi gapią sie przez okna gdy coś sie dzieje a jeszcze,ze jestesmy tu nowi to ciekawość podwojna... No uciekam na spacerek. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, mamy nadzieję ze bedziemy zaglądac tu teraz częsciej. Magda i Patryczek Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) Spotkanie w Łazienkach 19.03.04, 09:19 Zgłaszam się do Łazienek 8. Iwona i Sheffield (Alabama & Fildek) - My tes cemy do łazienki! - Cicho Fildek! Nie kompromituj się! Łazienki to park. - Taa? To my tes cemy do parku! Konicenie! - Na pewno? No dobra. To pakujemy manatki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 19.03.04, 09:59 Moje odchudzanie jakos opornie idzie,wczoraj przygotowanie to podjadanie,dzis imieniny taty,jutro imprezka u znajmych,ech same pokusy. Jedno co to jestem twarda i nie jem po 19-20,a to juz duzo,no i zaczelam cwiczyc,od zeszlego czwartku,wczoraj tak sie zmachalam,ze mam dzis zakwasy,to lubie. Nawet jak nie chudne to lepiej sie czuje,ze cos robie. Szymon spi,za oknem pada,a ja mysle w co go ubrac na dwor. Skrzynka,a Ty juz Zosi na to co napisalas nic nie zakladasz? no to u nas jest duzo zimniej. Koncze,bo gadam jeszzce na gg z trzema osobami i mam rozdwojenie jazni Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) Spotkanie w Łazienkach 19.03.04, 10:05 Ładna mi kompromitacja ! "cemy do łazienki", no, no. A szanowny Iwutek ani be, ani me, ani kukuryku, że zacytuję klasyka. Może po Świętach chociaż "hau, hau" się nauczymy... Po kim to takie lakoniczne... Hmmm... impreza łazienkowa się rozkręca Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) Spotkanie w Łazienkach 19.03.04, 12:18 part_two napisała: Ładna mi kompromitacja ! "cemy do łazienki", no, no. A szanowny Iwutek ani be, ani me, ani kukuryku, że zacytuję klasyka. Może po Świętach chociaż "hau, hau" się nauczymy... Po kim to takie lakoniczne... Kochana, to były taki moje fantazje z dialogiem z dzieckiem. Przecież to roczniak, owszem może i bystry ale no bez przesady, "cemy do łazienki" to napewno nie powie! Chociaż w repertuarze ma już pierwszy czasownik: boję (bo), i nagminnie boi się teraz wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) Spotkanie w Łazienkach 19.03.04, 13:01 Hejka Oj jak Wam zazdroszczę tego spotkania. No cóż jak sie mieszka " prawie na wsi" to tak jest. U nas walka z choróskiem trwa. Dacwio wziął 10 zastrzyków antybiotyku podobnież bardzo silnego i 6 rozkurczowych. Teraz jesteśmy na doustnym antybiotyku i innych lekach. Do tego mały nas pozarażał, ślubny lepiej ale ja jestem na antybiotykach w środę myślałąm, że sie przekręcę temperatura a ja latałąm za szalejacym Dawciem.Niestaty o zwolnieniu nie ma mowy, wziąłam 1 dzień urlopu i tyle. Moze w weekend dojdę do siebie. Taka fajna pogoda a my uziemieni. Co do piachu i psa to problem znam dokonale, bo pomimo, że mieszkamm na wysokim 3 pietrze to i tak wnios sie piach a u nas przedpokój jakby go wcale nie było. Dawcio siedzi w domku okaże siew poniedziałek na kontroli ile jeszcze i porblemu nie mam z ubieraniem. Co do diety to ograniczyłam jedzenie, jem pieczywo Wasa i duzo owocó, ale i tak ciagle kołuje mi sie w głowie, moze od tych leków. W tym miesiacu aerobik muisałam sobie odpuscić ze wzgledu na brak czasu i chorobę, ale moze włączę Club w kablówce i tam są programy joggi i aerobiku i fajne nawet ćwiczenia i mozę poćwiczę. Życzymy wszystkim zdrówka i dobrego humoru. Jalu udanej imprezki, jak sobie raz odpuscisz to sie nic nie stanie. Co do szkudzacych dzieci to Dawcio tez jest nieły potrafi włązić na okno, wywala ciuchy ze swojej szafki i szafki z garami i szuflad, nie wspomne, że siłącz odsunie cieżką pufę, no i oczywiscie o biciu psa i kopaniu. Wikuniu wracaj do zdrówka aniołku. Magda nie daj sie choróbsku. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik jesteście kochane ! :o) 19.03.04, 14:03 dziewczyny dzieki za wsparcie (wiedziałam, że na Was zawsze można liczyć), naprawdę Wasze słowa otuchy podnoszą mnie na duchu ) Co do spotkania w Łazienkach - aż Wam zazdroszczę i bardzo proszę o zrobienie zdjęc i oczywiście umieszczenie ich na forum !!!! (O dłuuuugim opisie nie wspomnę !). Dzisiaj jest lepiej tzn. widać, że są efekty leczenia. Wczoraj byliśmy również u alergologa, która stwierdziła, że przyczyną zapalenia płuc u Wiki jest bardzo ciężkie ząbkowanie - Wikusi idą obydwie górne czwórki i maa bardzo obrzmiałe aż fioletowe dziąsła. Ponoć w takim przypadku odporność dziecka = zero !!! Ale na szczeście już możemy wychodzić na krótkie spacery w wózeczku. Więc dzisiaj byliśmy. Wiki była taka szczęśliwa a teraz smacznie spi. pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: jesteście kochane ! :o) 19.03.04, 14:08 Didi teraz przeczytałam Twój post - biedny Dawcio też brał zastrzyki ((( my też życzymy całej rodzince szybkiego powrotu do zdrowia a wszystkim maluszkom zasyłamy buziaczki (oczywiście bez zarazek !!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: jesteście kochane ! :o) 19.03.04, 21:26 Witam dziewczyny. Napisze tylko króciutko co u nas i wyślę to – spróbuję bo tydzień temu mi się nie udało wysłać, choć napisałam bardzo pozytywnego maila. No a dzisiaj. Nie będę psuć wam humorków ale jeśli ktoś walczy z choróbskami i zmęczeniem materiału to nie jest sam. Było super, ciepło kończył się Bactrim zaczęliśmy chodzić na spacerki, kupiliśmy buty i fajne pantofle Gucio w których nóżki się nie pocą, super. Tylko mnie zaczęło bardzo boleć gardło, myślałam że to afta, płukałam i robiłam co mogłam i nie pomagało. Do lekarza chciałam iść wcześniej ale nie dało się ,potem lekarz nie mógł, byliśmy wczoraj i okazało się że mam straszną ropę na migdałkach, dostałam Klacid i właściwie już przechodzi gdyby nie to że wsyzstko bardzo wsklazuje na to że zaraziłam Wojciecha. Noc straszna, katar i kaszel jakiego jeszcze nie było, bardzo suchy i praktycznie cały czas. Mamy nic nie dawać i w pon. Zrobić posiew, morfologie, mocz i IGE. Posiew najważniejszy - na co to coś co siedzi w Wojciechowym gardełku podziała. Do pon. Musimy przemęczyć więc kończę tym optymistycznym akcentem – muszę wcześnie iść spać i mieć sily na całą noc. Acha i bardzo dziękuję wszystkim za słowa wsparcia dla mnie w moim dołku 2 tyg temu. Dobrze jest mieć kogoś jak wy – kto może sobie wyobrazić i zrozumieć przez co przechodzimy. Będzie lepiej. Musi być pa, iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Nasze maluszki 19.03.04, 22:31 Hej, witam w tym wspanialym prawie wiosenny dniu . My tez chodzimy lekko ubrane u nas na termometrze w cieniu 20 st. Nie znosze jej przegrzewac. U nas na placu zabaw przyszedl chlopiec ubrany w puchowa zimowa kurtke i czapke kominiarke (chodzil w niej jak byl mroz). Jak go zobaczylam to cala sie spocilam. Ja mam o tyle szczescie ze dostaje od moich przyjaciolek rzeczy po ich dzieciach. Ale oprocz tego kupila wczoraj Zuzi taki ladniusi plaszczyk. JA dzis spedzilam dzien towarzysko z dwoma przyjaciolkami i 4 dzieci. Istny dom wariatow. NIe moglysmy opanowac sytuacji. Trzeba bylo je nakarmic, przewinac, ubrac. W zwiazku ztym wychodzilysmy z domu prawie godzine. POtem kazde hcialo jechac w nie swoim wozku. W koncu udalo nam sie dostac na plac zabw. Zuzia zachwycona chustawka, chociaz piaskownica tez byla calkiem calkiem. Oczywiscie nie omieszkala najesc sie piachu. POza tym Zuzia uwielbia zjezdalnie szczegolnie wchodzic po niej od tzw. d.... strony. Wspina mi sie na wszystkie drabinki musze diablika pilnowac. Najgorsze jest to ze swoim temperamentem bije dzici starsze od siebie. Niczego sie nie boi wszystkiego chce sprobowac. A najgorzej to czegos jej zabronic. Oczywiscie po takim spacerze wyglada jak marusek, ale wedle zasady dziecko brudne to dziecko szczesliwe. Dlatego daje jej robic co chce i tylko ja kontroluje. Dzieki temu z tyle czasu spedza na dworze straszenie sobie opalila buziaka. Najwieksza zabawke ma teraz skaczac po lozku. Najchetniej na golasa. Ja tez bylam w tym tygodniu w kinie z Zuzia na "Dziewczyny z kalendaza". Zuzia biegala po calym kinie, dzieciaki krzyczaly, biegaly, plakaly. Swoiskie klimaty. W nastepnym tygodniu tez ide. Co do spotkania w lazienkach to prosze dopisac Kinge i Zuzie. Termin nam pasuje. Duzo zdrowka dla malutkich chorowitkow. Dzieciaki podnosimy odpornosc!!!! Kinga i Zuzia (19.01.03) Aktualne zdjecia www.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9384298 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Nasze maluszki 20.03.04, 00:03 Niedaqno wrocilismy,Szymon dopiero padl,tata juz dawno,a ja tez padam na pysk ze zmeczenia,a jutro ciag dalszy przygotowan,na wieczor juz sie umowilismy ze znajomymi,bo do rodzicow nie idziemy imprezowac,bo ja nie lubie takich spotkan. koncze i ide spac. Szymon zaszczepiony na HIB,prawie poklocilam sie z lekarka badajaca go,bo ona w ogole przeciwniczka szczepien.Szymon wazy 13 kg. Ubranie-body kr.,cienka bluzka z dlugim,sweter i cienka kurtka,rajstoy i spodnie,no i czapka.Obydwoje zadowoleni choc bylo chodno na dworzu. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Nasze maluszki 20.03.04, 09:03 Moja corka wlasnie "meczy" parowke z mozarella i pomidorem ,wiec mam czas na skrobniecie. U nas tez piekna pogoda, chociaz dzisiaj od rana wiatr bardzo wieje. Ja ubieram Pauli body z dlugim, cienka bluzeczke, kurteczke jeansowa i na to pikowana cienka kurteczke, apaszke i kapelusik, rajstopki, spodnie - moze dzisiaj zdjecia wrzuce, to w poniedzialek zobaczycie mojego szkrabka. Wczoraj jak kazdego dnia okupowalysmy hustawke - no i ...wypadek, poniewaz jest to hustawka na lancuchach i bez oparcia, wiec musze ja ciagle podtrzymywac, ale wczoraj jakos sie zamyslilam i Paula fiknela - cale szczescie, ze nic sie nie stalo! Ogolnie moje dziecko to maly rozrabiaka, ale na placu zabaw jakby jej nie bylo - hustawka, pare razy zjedzie na slizgawce i znowu hustawka. Lece, bo dziecie bawic sie chce Pozdrawiamy goraco, slemy buziaki i wszystkim chorowitkom zyczymy jak najszybszego powrotu do zdrowia: Dawciu, Wojtek, Wikusia trzymamy mocno kciuki, zeby chorobska poszly precz ! mamusiom oczywiscie tez! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Nasze maluszki 20.03.04, 20:51 Aga, mam nadzieję że z Wikusią już lepiej! Biedna : ( Ale mieliśmy wczoraj awarię, pękł zbiornik na wodę (grzeje się w tym i jakoś z OC połączone) strasznie szybko się ciepła woda kończyła, zaglądamy do piwnicy a tam wszystko zalane! Wody na 20 cm! Trzeba kupić nowy, a to dopiero w poniedziałek, wiec grzejemy do mycia – koszmar! Kupiliśmy dzisiaj fotelik na rower Hamax kiss, dla zainteresowanych – w Decathlonie za 209,95 szary z wysoką wyściółką, szukałam niebieskiego, ale miał tylko wyściółkę pod pupę i wszędzie był o jakieś 30 – 40 zł droższy, więc mamy szary, zamontowałam już i wygląda bardzo fajnie, i można go łatwo wypiąć nie rozkręcając głównego uchwytu na ramie. Majce się podoba jazda, szczególnie, że kołysze : ) jedzie i mówi buuuu (buju buju) Kupiliśmy jej też kalosze i adidasy, chyba godzinę się zastanawiałam – kupowanie butów takiemu dziecku mnie przerasta – jak mam wiedzieć, że wygodnie, nie za małe, nie za duże itd. Itd. Itd. Macie jakieś sposoby na to? Jolu, to na pewno w Geancie promocja kasków? Byliśmy dzisiaj i były tylko jedne za 55 zl i w dodatku na Majkę o wiele za duże. A co do ubierania, u nas cieplej, jak w zeszłe lato pojechaliśmy nad morze to ubierałam Majkę zupełnie inaczej niż tu w centralnej Polsce. Nie ma wiatru, powietrze inne. Dzisiaj było chłodniej i miała rajstopy a nawet kurtkę zimową. Jak się cieszę, że się spotkamy! Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) dlugo 21.03.04, 12:22 Witajcie, po dlugasnej przerwie. Netu nadal brak i już nam rece opadaja. Czekamy bo w kwietniu na naszej wsi ma zaczac neostrada funkcjonowac i niestety znow musimy z Telekomuny korzystac . Wzielam się na sposób i w trakcie spaceru wpadam do meza otwieram forum, kopiuje do Worda i potem w domku przynajmniej czytam. Dzieki temu jestem na bierzaco co u Was słychać. Odpisuje tez w Wordzie a przez modem wysle. Wiki zyczymy duuuuzo zdrowka, Aga nic się nie przejmuj będzie dobrze. Doskonale rozumiem, ze cierpisz widzac jak kuja Malutka. No ale najważniejsze, ze pomaga i nie musi Wiktusia do szpitala isc. U nas tez wiosennie się zrobilo. Dwa dni temu ukrop wrecz był ale tylko w słońcu. W cieniu powietrze znacznie chłodniejsze, bo niby kiedy się mialo nagrzac. My jak wiecie nad morzem a wiec wiaterek sprawia, ze nie jest tak goraco. Ubieram Oleńkę w rajstopki, spodenki polarowe, body z dlugim albo bluzka i na to kurteczka i kapelusz. Butki tez już takie mniej pelne. Jak zasnie to kocykiem ja nakrywam. Kini i jak zakupy?? My już na szczescie po zakupach, wiec nas wiosna nie zaskoczyla. Wydalismy ostatnio fortune na Oleńkę, bo i buty trzeba było kupic i z kapci Postępu wyrosla i ze spodni prawie wszystkich. Pisałam już, ze moj Maz kupuje dla Oli wrecz hurtowo. Ostatnio pojechaliśmy do Szczecina, bo chciał sobie kupic buty i spodnie. Skończyło się, ze kupil sobie t-shirta a dla Oli reklamowke ciuchow . Mnie nabardziej przerażają ceny butow, ponad 100 zl trzeba na Bartki wydac, a na ile takie butki ? 2 gora 3 miesiace i nowe i jeszcze wszedzie pisza, ze buty absolutnie nie mogą być uzywane. Przy okazji mam pytanko: na jaki wzrost kupujecie ubranka? A buciki? U nas ubranka na 86, niektóre bluzki nawet na 92 a buciki rozm. 20. Ola tez już kazdorazowo czesc spaceru na wlasnych nozkach i nawet ostatnio idzie w dobrym kierunku, szczególnie jak piesek tez idzie, bo wtedy on ja mobilizuje, żeby do niego podeszla. Przy okazji spacerkow to faktycznie spawdzaja się przepowiednie Alabamy. Mnie już dwa razy w ciagu ostatniego tygodnia wkurzyly dwie baby, bo lapy do mojej Olenki wyciągały i ja buch za raczke. A mnie ciśnienie od razu rosnie i mowie „Proszę jej nie dotykac. Ona nie lubi jak ja OBCY dotykaja” Ola naprawde nie lubi, ale w tych dwóch przypadkach chyba była zbyt zaskoczona, żeby zareagowac. Mnie naprawde trafia szlag jak ktos OBCY dotyka mojego Dziecka, może to dziwne, ale tak odbieram i chyba zmienie uwage na „A Pani by chciala żeby każdy przechodzien Pania dotykal??” No ja tego po prostu nie rozumiem, nigdy nie wyciągam ani nie wyciągałam rak do nieznanych mi dzieci. Takie uwagi jak opisala Camilcia tez mi ciśnienie podnosza, ale mniej niż to macanie. Moje odchudzanie tez czesciowo w leb wzielo, bo od tygodnia cierpie na reumatyzm (chyba) reki i ledwo się ruszam a co za tym idzie nie mogę ćwiczyć. Poza tym dzis dostalismy paczke od teściów teściów tam….dwa ciasta! No i jak tu się odchudzac? Moj maz przestal jesc słodycze, tak jak ja i nie jemy kolacji, tylko pomarancze i On już schudl prawie 10 kg a u mnie waga ani drgnie a ja jeszcze ćwiczyłam a On nie i gdzie tu sprawiedliwość??? Przy okazji, ktos pytal czy dajemy pomarancze już Dzieciom. Ola je już z nami od jakiegos czasu, oczywiście sparzone. Skrzynka jak ja Ci zazdroszcze tego Krakowa . My się wybieramy w czerwcu i już nie możemy się doczekac. Pozdrow ode mnie Rynek i rzuc pare okruszkow tym zapasionym Golabkom Jeśli lubicie kawe to polecam Cafe Tribeca przy ul. Karmelickiej – najlepsze capuccino w Krakowie Olenka tez troche pomaga, a wyglada to tak: najpierw wyrzuci mi bielizne z szuflady i potem mowie „chodz pomoz mi powkładać” i pomaga Poza tym tez podaje rozne rzeczy o które się ja poprosi I ciagle mnie napawa zdziwieniem, ze Ona już tyle rozumie. Niedługo naprawde trzeba będzie uważać co się mowi Poza tym ostatnio chyba ma wiekszy apetyt. Czasem jestem zaskoczona ile potrafi zjesc. Niedawno, po zupce zjadla dwa normalne, czyli duze naleśniki z serem, a miałam nadzieje, ze chciał pol mi zostawi Wczoraj podczas spaceru: banana, potem drożdżówkę z serem (prawie cala), a zaraz po przyjsciu do domu kurczaka z rozna. Zapomniałam dodac ze przed spacerem wmlucila półtora jajka na miekko z chlebem. Ani Ja karmic ani ubierac Ufff napisałam się strasznie duzo. Mam nadzieje, ze wybaczycie, ale przeciez chyba z tydzień się już nie odzywalam Pozdrawiamy wszystkich wiosennie i słonecznie i raz jeszcze CHORÓBSKOM PRECZ! PS. Dzis w nocy śniło mi się spotkanie Styczniowych mam w realu. Odbywalo się w mieszkaniu Joli, w dwóch pokojach (czy tyle masz?) i było nas coniemiara, bo poza dziecmi byli tez mezowie. Było super, bawiliśmy się do 4 rano ))) a wszystkie Dzieciaczki spaly w jednym pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 21.03.04, 19:33 Straszliwie jestem zmeczona,wczoraj po calym dniu pomagania u rodzicow poszlismy do znajomycj i myslalam,ze zasne,chcialam isc do domu,lae nie chceli mnie puscic,a potem przeszedl mi kryzys i w koncu przyszlismy do domu o 2.Wiec znowu sie nie wyspalam,choc Szymon spal od tej 2 do 7,a pottem jeszcze przy cycu do 9. Dzis bylismy na wyzerce poimieninowej,ja sie smieje,ze na resztkach z panskiego stolu Pogoda tragiczna,wieje tak,ze nie mozna chodzic,nawet mnie chcialo przewrocic,pojecchaloby sie na deske jakby bylo cieplej,ale tak to strach z domu bylo wyjsc. Kamila nie widzialam osobiscie,ale w ofercie sa kaski dla juniorow po 27 zl w promcji. Paty mam nadzieje,ze Twoj sen jest proroczy i sie u mnie spotkamy,mamy 3 pokoje,ale jeden z aneksem,no i nie ma w ogole drzwi,poza drzwiami do lazienki i wejsciowymi.No to kiedy przyjezdzacie wszycy??!! Nie lubie weekendow,bo nie ma co czytac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 a ja chora i Fasolka też .... 22.03.04, 12:40 Czesc a ja nadal choruję i wcale nie jest lepiej, co najgorsze Olka też się rozłożyła dostała wczoraj gorączki, gardło czerwone i pewno znowu będzie antybiotyk. Rany zaraziłam własne dziecko!!!! Ma zakaz wychodzenia z domu, ale będzie rozpacz. Pierwsza rzecz jaką robi po obudzeniu to jest wejście na parapet, przyklejenie nosa do szyby i pokazywanie i opowiadania jak to fajnie jest za oknem i jak bardzo chce tam iść. Zaraz znowu zmykam do domu i zwolnienie do końca tygodnia. No i co ja bez Was pocznę. Paty Olka nosi ubranka ... To zleży od firmy, bo część na 80 jest jeszcze dobra, większość ma na 86 a zdarzają się też na 92, ale ona jest dosyć drobna, choć wysoka. Buty roz. 20 - ale chyba już niedługo, bo 20 jest już prawie akurat. No i muszę się jeszcze Wam pochwalić, no bo komu jak nie Wam, w sobotę byliśmy z Olką na sesji zdjęciowej w Dziecku, może będzie na okładce, potwierdziło się rośnie nam modelka, pozowała na całego. Na początku przez pierwsze 10 minut stała w miejscu i się wdzięczyła do fotografa, i do Pań z redakcji. W sumie spędziłyśmy tam 2 godzinki. Pewne jest, że naszej córce ukochanej niezmiernie się to podobało, przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia, że ją ciągam niewiadomo gdzie. Łazienki - jak się nie mylę to wszystkim pasują oba terminy - to może wybierzemy pierwszy weekend o świętach żeby za bardzo tego nie odwlekać. No i co Wam bardziej odpowiada sobota czy niedziela no i która godzina? Ja skłaniam się delikatnie ku sobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: wieje oj wieje:( 22.03.04, 13:35 Witamy po przerwie, nadrobiłam posty, notatki mam przed sobą wiec długa przede mną pisanina. Najpierw życzenia dla wszystkich chorutkich Dzieciaczków i Mam, trzymajcie się Mam nadzieję, że Wiki, Wojtuś i nasza mała modelka Olga mają sie lepiej Precz z choróbskami! My jako tako - odpukać zdrowi - mamy problem ze szczepieniem potrójnym, i mam pytanie czy któreś z waszych dzieciaczków jest uczulone na białko i miało to szczepienie?, bo alergików i atopowców jest tu dużo, ale co kto na co , nie pamietam dokłądnie.nIe mozemy dogadać się z lekarzami, długa to historia i szkoda gadać...Magda z Patryczkiem niestety nie pomogę co do lekarza, sama nie trafiłam na najlepszego i zastanawiam sie nad zmianą..... Pogoda obrzydliwa za oknem, gdzie ta wiosna? Byliśmy dziś na krótkim, pieszym spacerku, ale nas wywiało, wiało nam prosto w noch - tak Franek mówi na nosFrankowa mowa rozwija się pięknie, do repertuaru doszły m.in. "koła" (od ukochanego samochodu), chleps (chleb)pach (piach)i nowa wersja kota - tok.Co dalej, - w sobotę miałam niespodziewane wyjście "babskie", wybrałam sie do miasta na wernisaż organizowany w jednym z klubów przez znajomą z Krakowa i tak się zasiedziałam, ze już do domu nie wróciłam, tylko spałam u rodziców, ale mi było smutno bez chłopaków, na szczście oni też sie stęsknili i już o 9.00 byli po mnieA wieczór ogólnei udany spędziłam, lubie takie wypady, gdyby tylko nie te paskudnie zadymione pomieszczenia (gdzie ta klima???). W piatek robiliśmy w zakupy, było otwarcie H&M - tłok obrzydliwy, ale zdecydowaliśy się na kurteczke dla Frania, co do reszty, trudno mi powiedzieć bo zmykaliśmy stamtąd szybko. A półbuty z Tombutu, po promocyjnej ceneie 49 zł!!!ale to już w innym sklepie oczywiście, Ciuszki kupujemy na rozmiar 92, a buty 23. Co dalej poskarzę sie ze Franio wstaje o 6.00 już od kilku dni - i ja jestem półprzytomna...., a on w najlepsze znosi zabawki i próbuje zachęcić mnie do zabawy.Ponadto szykujemy małe przemeblowanie i drobny remoncik, sprzątanko wiosenne itp. na mojej liście spraw do załatwienia jest 48 pozycji! jej ja zawsze robię takie listy! Jolu musze Cię złapać na gg bo kwiecień blisko i już planuje nasz pobyt w 3-City..a w maju lub czerwcu na tydzień do Krakowa jadę z Franiem, coś widzę Kraków bedzie oblegany? Oj to na tyle w nadrabianiu zaległosci, pa pa, idę odświeżać starą walizkę (mam takie trzy w domu, jedna drewniana, dwie kartonowe), dla mnie istne cuda Pozdrowionka cieplutkie w ten wietrzny poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Re: wieje oj wieje:( 22.03.04, 14:36 HURA HURA HURA !!!! Nareszcie mamy zdjęcia. Mieliśmy tez maly wypadek, mąż lutował a Patryczek złapal znienacka za lutownice. Mamy teraz trzy wielkie bąble, ktore trzeba smarować i zawijać, bo jak niechcący pękna to będzie straszny ból. Poza tym, o zgrozo, Patryczek nauczył się mówić "kulde" i strasznie mi glupio jak mowi to przy ludziach. Nie zwracamy uwagi moze samo mu minie. Mówi tez pięknie "kokodyl" byliśmy w szoku. "Kokodyl" to teraz jego ulubiona zabawka. Czy wasze dzieci tak jak Patryczek próbuja bic inne ? Moj bije psa i inne dzieciaczki... Zapraszam do obejrzenia zdjęć!!Takie wyczekane i wyproszone u męza.. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń2003:) 22.03.04, 17:12 Witamy po dłuuuugiej przerwie! Nareszcie mam kontakt ze swiatem.Padł nam komputer pożniej neostrada nam szwankowała ,ale wszystko jest juz ok.(szkoda tylko ,że straciłam wszystkie zdjęcia zeskanowane do kompa tyle mojej pracy?) Cała nasza rodzinka jest chora, a zaczęło sie od mężusia załapał gdzieś wirusa grypy(leżał biedny 4 dni z gorączką 39)w między czasie ja sie zaraziłam od niego,ale obyło sie bez goraczki Minio się nie dawał chorobie aż do dzisiaj.W nocy budził się bo mial zapchany nosek , mam nadzieje że przejdzie mu to szybko .Poszłam do pracy na 3 godz. i wróciłam zeby zająć się dziećmi(bo tata to jak drugie dziecko jak przy niemowlaku trzeba skakac jak jest chory-całe szczeście ,że b.rzadko choruje ,bo jest wtedy taki biedny ,nieporadny! Michałkowi robiłam inhalację,bo niestety nie umie jeszcze wydmuchać noska ,ale strasznie mi się wyrywal i płakał tak wiec teraz jak zasnął wzięlismy czjnik bezprzewodowy i super nawilzyliśmy i Minia nosek i przy okazji i ja swój. U nas też przez chwile byla wiosna Minio jak wyszedł na dwór to nie chciał wracać tak mu było fajnie ,razem z dziadkiem porzadkowali ogród jak wrócił to rączki miał całe czarne buzia zresztą tez nie lepsza??A tu znowu ochlodzenie nadają?(i ta okropna wichura nas szczęśliwie ominęła,ale blisko była!) Michałkowi ubranka kupuję na 86-92(co firma to inna rozmiarówka mam bluzę polarowa nawet na 98 ,ktora jest teraz dobra)Ostatni mój zakup to sandałki roz.22,ale tak teraz myślę ,że mogłyby byc wieksze o nr. Zyczymy duuuużo zdrówka chorowitkom.Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: wieje oj wieje:( 22.03.04, 20:56 Ufff z WIki duuuużo lepiej. Dzisiaj byliśmy na kontroli i lekarka była zachwycona no i oczywiście THE END Z ZASTRZYKAMI !!! Jeszcze przez 3 dni mam jej podawać antybiotyk ale ogólnie jest OK :o) Mam nadzieję, że inne chorowitki (Wojtuś, Olga ...)też szybciutko wrócą do zdrowia a biednemu Patryczkowi zagoją się ranki i znikną bąbelki. Ubrańka kupujemy na rozmiar 86/92 ale coraz więcej równiez na rozm. 98 (piżamkę mamy nawet na 104 ) ale to chyba jakaś pomyłka bo jak na mój gust to jest na max. 86). Buciki 21-22. Teraz kupiłam jej śliczne półbuciki skórzane )firmy Kornecki) po 49 zł. Gratulujemy Oldze udanej sesji zdjęciowej ))) Dzis pogoda u nas w miarę fajna (nie padało i nie wiało zbyt mocno) więc Wiki popołudniową drzemkę miała na dworze. Od razu humorek jej się poprawił. A dzis wieczorem rozbroiła nas "pożegnaniem" z wodą w kąpieli tzn. najpierw pocałowała wodę a potem zrobiła i powiedziała PA PA ...po czym wyszła z kąpieli ) pzdr cieplutko i życze wszystkim (i tym małym i tym dużym) duuużo zdrówka i słoneczka !!! agnieszka A tu moje dwa brzdące przekochane :o) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866 Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: wieje oj wieje:( 22.03.04, 22:08 Hej! Danwiku super!!! Wojtus i Patrys Ola i inne chorutki (bo juz nie wiem czy kogos nie pominelam) nie dajcie sie!!! Co o spotkania w Lazienkach to ja z kolei delikatnie glosuje za niedzielnym poludniem ale oczywiscie jak przeglosujecie sobote to tez sie stawie!!I tez popieram pierwszy weekend po Swietach bo juz sie nie moge doczekac ) Krakow jak zawsze magiczny wrzucam tylko kilka wspomnien zwiazanych z Zosia - taniec przy rurze na Rynku !!! Piatkowy wieczor cieplutko restauracyjny ogrodek z widokiem na wieze Mariacka i Zosia podrugujaca przy rurze parasola przy dzwiekach kapeli. Wawel -zachwyt sredniowiecznym drewnianym osiolkiem z Chrystusem na grzbiecie naturalnej wielkosci -Ooooo ooooo!!! na caly glos i wyciagniete raczki -komentarz przewodnika -jak panstwo widza po reakcji dzieci ta rzezba jest naprawde urocza ))Nastepnie raczkowanie po krolewskich marmurach glownie w kierunku przeciwnym niz reszta wycieczki z glosnym smiechem -hmm na szczescie wszyscy patrzyli na to z cieplym rozbawieniem raczej niz z gniewem. Potem na szczescie Zosik padl w wozku dzieki czemu Katedre kontemplowalismy juz z naleznym skupieniem. Msza w Kosciele Mariackim -gotycka ambona to fascynujace zajecia na cala godzine. No i caly szereg knajp -Zosia je co 2-3 godziny a poniewaz pogoda nie sprzyjala -poza piatkowym wieczorem komsumcji plenerowej to my razem z Nia. Kopiec Kraka zdobyla w nosideku majtajac nozkami. Coraz latwiej sie z NIa podrozuje )) Do slownika dopisujemy -bu bu -bujac sie i bu pelne zalu co znaczy boli, bam - cos spadlo albo Zosia sie uderzyla glowa o cos. Do gryzienia i bicia braci doszlo ...szczypanie (( Ubranka 86/92 na szczescie prawie w calosci dziedziczone po pierworodnych z mlodszymi bracmi dzieki czemu prawie wszystko superdziewczece, buty nowe 20 Pozdrawiam cieplo Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: bedzie wialo :( dlugo 22.03.04, 22:26 U nas dzis calkiem przyjemnie,ale zapowiadaja znowu porywisty wiatr. Oj ciagle sie cos przyczepi to naszych biedbych dzieciatek,mamusie tez nie oszdzedzaja chorobska.WIOSNY!!! Dobrze,ze z Wiki juz dobrze,Magda ja tez dotyklalam lutownice jak bylam mala,nie mam sladu,podobno dobrze pomaga na takie oparzenie rozbeltane jajko,mialam ze 2 latka,a pamietam moczenie palcow w tym jajku Szymon na cos uczulony,ale kompletnie nie wiem na co,nic mi sie nie zgadza,po szczepieniu potrojna mial tylko lekka wysypke przez 3 dni i jakby katar,ale nic powaznego,no ale on chyba nie jest uczulony na bialko kurze. Dzis mialam spiecie z facetem,szlam z kolezanka w sumie troje dzieci i pies,ktory zrobil kupe na terenie budowy,wkolo pelno papierow i bloto,jak to na budowie >DYGRESJA mieszkam na nowym osiedlu,duzo ladnych terenow.ladnie zagospodarowana zielen,pies robie kupy w lesie lub wlasnie na terenie budowy,a jak mu sie zdarzy na czystej trawie to raczej sprzatam< akutar ta budowa w srodku osiedla,no i widze jakis facet w samochodzie gapi sie na nas,zostawil woz z otwartymi drzwiami na srodu ulicy i drze sie na mnie,ze mam posprzatac,ja mu spokojnie,ze tyle tu brudu i balaganu,ze chyba zartuje,a on zaczal sie rzucac,ze kupy i on mieszka na tym osiedlu,potem zaczal cos o kundlach,no to ja,ze moj pies nie jest kundlem,w kancu mowie,ze moze on jest kundlem,a on do mnie z lapami (hihi on szczypiorek a ja wielka baba) no,ale pies go powstrzymal,potem cos jeszcze mowil,ze sram psem pod blokiem,no i ze przyjdzie pod moj blok i sam sie zesra,no to ja mu,ze pies sie zalatwia,a on-facet moze robi co chce.Potem podjechal do mnie facet,ze on byl w pogotowiu i mam sie nie przejmowac,bo sa ludzie i klamki.W sumie juz sie przyzwyczaiam,bo ciagle ktos cos ma do psa,ale zawsze to niemily incydent. Szymon nadal nic nie mowi w normalnym jezyku,gigant jest,bo w kapieli polewa sie sam pryszniccem po twarzy i sie cieszy,uwielbiam go. Dzis rzucal Ginesowi pileczke,bedac w lozeczku,a mamy turystyczne z siatka z boku i ta pilka sie odbiejala,a pies walil nosem w ta sietke,a Szymon tak sie smial,ze ja plakalam ze smiechu,dobre pol godziny rechotalismy. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 22.03.04, 22:07 Witamy wieczorową porą, zalogowac sie tutaj graniczy z cudem, fatalna ta strona: (. Cieszę sie że Wiki ma sie już lepiej! Mam nadzieję ze jeszcze troszkę i całkowicie wyzdrowieje! Szkoda Patryczka bidulka, Magda zapewniam że kułde przechodzi bezboleśnie o ile nie jest w zasiegu słuchu zbyt często Przerabialiśmy to. Jakos udało się franka położyć spać, choć jest coraz gorzej, a to obściskuje mnie i obcałowuje otwartym pyszczkiem, a to wynajduje chwile zeby sie wymknąć z pokoju i biega z kubeczkiem, co chwila przystaje, udaje ze pije, gładzi się po brzuszku i wzdycha: " kała!" (kawa). Nie wiedziałam ,ze mój synek wieczorami kawkę popija- moze stąd problemy ze spaniem? Zmykam do łóżka, pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 22.03.04, 22:35 My ubranka na 86/92,ale duzo juz na 98,kapcie po domu jeszcze 20,ale juz blisko konca,a na dwor 23,ale to zawyzona numeracja. Kini odzywaj sie,moze zrobimy mala konkurencje Lazienkom?! Ja tez ide spac,wczoraj juz o 21 bylam w lozku,jaks przemeczona jestem,a zapomnialabym jutro jade do lekrza z noga,czyli czyrakiembo niby duzo wyszlo,ale chyba nie wszystko i wole to sprawdzic. ANIA gdzie jestes,czemu nie piszesz,juz 20 postow na nowej stronie,a od Ciebie nic? opuszczasz sie bardzo Buzaiczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 22.03.04, 22:54 Zapomnialam o rozmiarowce. Paula nosi 80-86 (chyba jednak jest najmniejsza ze styczniakow...), butki ma 20. Jola, jestem ale forum sie nie otwiera, poza tym dzisiaj odpoczywalam od kompa )) A & P Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 22.03.04, 22:50 Smutno, ze maluszkom ciagle cos dolega - zyczymy jak najmniej chorob i wypadkow!!! Ale sie usmialam z Frankowej kawy zreszta z dyskusji Joli tez U nas ok, dzisiaj szczepienie i krzyk, lzy jak grochy,ale na koniec wdzieczne papa i buziak. Mam tylko nadzieje, ze zadnych niespodzianek poszczpiennych nie bedzie... U Pauli w slowniku pojawily sie "dm" (dom), "ziu"(zolw),"kaka" (kaczka), "be" (buty, skarpetki, kapcie), "bebe " (balon, pilka), "biba" (bimba, czyli dzidzia), "psi" (siusiu) Paula z kolei jak mama wola, ze juz trzeba isc spac, pedzi do taty, rzuca sie na niego, przytula, caluje i wtedy mama nie istnieje )) Poza tym moje dziecie uwielbia jesc - moglaby caly dzien "mniam mniam", az do znudzenia - dzisiaj zajadala sie na kolacje omletem polanym smietana z cukrem (moj nowy wynalazek) Psiii uda sie zrobic do nocnika, ktory jest w uzyciu przewaznie, gdy Paula sie bawi - siada na niego ubrana i robi psiiii. Dzisiaj nie udalo sie, za to w lazience na podloge polecialo Poza tym ostatnio ja mam awersje do internetu i komputera razem wzietych. Forum sie nie otwiera, oczy mnie bola...Pogoda nie sprzyjajaca spacerkom, bo wiatrzysko tez tutaj wieje a corka ciagle chce buuu (jak skrzynkowa Zosia) Lece jeszcze zagrac w scrabble i spac pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 09:47 Witojcie ! A my już za tydzień wyjeżdzamy do Wisły. Jak się cieszę. Postanowiliśmy nie jechać jednym ciągiem, tylko dwie noce spedzić w Częstochowie, bo jestem przerażona wizją paru godzin z dzieckiem przygwożdzonym do fotelika, brrr. Może macie jakieś rady-porady zwłaszcza w cenie, bo mi po głowie chodzi stary sposób, który stosowały kobiety na wsiach idąc do pracy w polu - gaza z makiem i z cukrem zamiast smoczka ))) A właściwie to cieszę się, że odwiedzimy Częstochowę, bo jeszcze nigdy nie byłam. Ale informację turystyczną mają do bani. Jedyne info to nazwy i kontakt do noclegów, żadnych szczegółów nie mówiąc o zdjęciu. Wybraliśmy jedyny hotel, który miał swoją stronę. Robię się zwierzęciem kablowym. Niedługo stracę kontakt ze znajomymi, którzy nie mają podłączenia. To jest chore. Pozdrawiamy Sowa i Iwo, co sie świetnie porozumiewa bez używania słow Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) do part two 23.03.04, 10:09 Sowa, skontaktuj sie moze z didi - Ona jest z Czestochowy. Na pewno bedzie mogla Ci pomoc pozdrawiam Socka i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 11:08 Byalm dzis u laekrza z czyrakim,nakrzyczal na mnie,ze tak pozno przyszlam,ale byl bardzo mily i delikatne,powycinal mi,zrobil opatrunek,mam zmienic sama i przyjsc do kontroli za dwa dni. Odstalam swoje w kolejkach,a maz zamiast w pracy siedzial z Szymonem,hihihi Zaraz zbieramy sie na spacerek,od 7 do teraz walczylismy w przychodni. Leb mi peka,brak kawy i kompa Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 11:26 PODRÓŻ: możesz podróżować na przykład nocą albo pociągiem, ale widzę że wybrałaś auto. Nocne podróże są ciut męczące dla kierującego ale nie trzeba się z bobasem użerać. Kolega tak na przykład autem skoczył ze swoim trzylatkiem do Gdańska z Warszawy. Nocą szybciej się jedzie bo drogi puste. ŁAZIENKI – a ja jeszcze słowo o spotkaniu w Łazienkach. Po chwili namysłu doszłam do wniosku, że dość wygodne było by rozpoczęcie spotkania o godzinie 9- 10. Wiem że to dość wcześnie, ale jestem obrzydliwie praktyczna i uzasadnię zaraz dlaczego: wyruszamy z maluchem zaraz po śniadanku, zajeżdżamy do Łazienek na 9-10, bobas pofika godzinkę, dwie, dostanie podwieczorek, my się nagadamy a potem koło południa spanko i powrót do domu na obiadek około 13-14. Nie wiem jak sypiają wasze maluch więc trochę uśredniłam godziny. MAMA – Fildek powiedział w końcu mama pokazując na ... mamę oczywiście. Do tej pory nawet nie zauważał mnie na zdjęciach – ciągle tylko Dadi i Dadi. W końcu jestem szczęśliwą, dowartościowaną mamą. FRANIO – a Franio mi imponuje! OLGA – a Oldze zazdroszczę kariery! UBRANKA – a ubranka kupuję na miarę ... czyli mierzę stare ubranka i nowe muszą mieć określoną długość od szyi w dół i rękawy też mierzone centymetrem. Te rozmiary podawane na metkach są w ogóle nie praktyczne. Piżamka na 98 cm a na Fildka chudziaczka jest akurat. Zdrowia, Słonko świeci Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 12:10 Dawcio w koncu zdrowy. Mozemy powoli wychodzić na spacerki. Co do ubranek to zależy od firmy ale z reguły 86/92 a butki mamy 21 za dyze, ale kapcie 20 i nie duzo za duże. Musimy wybrać sie na zakupy wiosenne, w szczególnosci czapka i buty. Czapka jesienia była troche za duza a teraz jest za mała. Nie wspomnę o ubrankach, że trzeba pokupować malcowi. Mały ostatnio chodzi za autem i bziii gada. Duzo gada po swojemu, a jak cos chce to czasami uda mu sie powiedzieć da ale najczęsciej jest eee i jak zgadne to sie śmieje. Sowa jesli mam gg to skontaktuj sie ze mną 833255 lub napisz na skrzynę cool_szkrabek@poczta.fm to może Ci pomogę jak tylko będę mogła napisz tez termin kiedy chcesz przyjechać to moze sie spotkamy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 13:45 Ja króciutko bo chora jakaś jestem, mam zawrotu glowy i strasznie mnie mdli. Patryczek nosi ubranka 86, 92 choć dzisiaj mierzylismy kurtke 104 i też była w sam raz( dziwne są te numeracje), butki rozmiar 22, a kapciuszki Gucie r. 21 ale Gucie sa chyba większe od innych bucików. No i pękl Patryczkowi jeden pęcherz, teraz trzeba sie męczyć ze smarowaniem i bandażowaniem zeby sie zakażenie nie wdało. Myślimy tez nad zmiana wózka , nasz Graco Voyager zupełnie sie rozklekotał ( nie polecam tej firmy). Myślimy tez nad wiosennymi zakupami ubrań zwłaszcza ,ze dzis ładna pogoda, czuc wiosnę. Dobra, uciekam sie polozyć póki Patryk spi bo chyba dzis padnę tak cos ze mną źle. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 14:41 Dzisiaj mój skarb był rano na pogotowiu!!!Nie dośc ,że z nosa mu cieknie(taki biedny chodzi) to rano uderzył się o kant szafki tak, że az rozciąl sobie kolo ust ok cm.bużki.Tata w panice (wydalo mu sie ,że rozciął na wylot ,lecialo dużo krwi))zawiozł na pogotowie, ale wszystko dobrze sie skonczyło, bo nie trzeba bylo zszywać , zalozyli tylko plaster ściagający,który mial Minio nosic caly dzien,ale tylko wrócil do domu to go zerwał!Mam nadzieję ,że się ładnie to wygoi?Kiedys czytala w jakiejs gazecie "dzieciaczkowej",że mamy chlopcow- rozrabiaków(czasami i dziewczynek) znaja b.dobrze lekarzy na pogotowiu,bo dosyc czesto tam musza jeżdzic.Jak tak obserwuję mojego synka to tak myślę ,że to jest wielce prawdopodobne!Dużo zdrówka życzymy wszystkim.Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 20:08 Ojej biedny Minio - mam nadzieje, że szybciutko rana się zagoi i nie zostanie po niej nawet śladu. Och wogóle biedne te nasze aniołki tyle pułapek i choróbsk czycha wokoło ( Jogaj ten facet to chyba niekoniecznie całkiem normalny ?! Furiat straszny ! Ja osobiście rozumiem, że wdepnąć w psią kupę na środku chodniku to delikatnie mówiąc "srednia" przyjemność ale obsrywanie terenu budowy to chyba zupelnie nie przeszkadza ... szkoda słów na takiego upierdliwego typa. A u nas również dzisiaj na dworze było całkiem przyjemnie - efekt: 2 godzinna drzemka na dworze) oczywiście nie moja lecz Wiki bo ja w tym czasie "myknęłam" - jak to mój syn mówi - wszystkie okna (a niunia z tatusiem na spacerku). no to tyle. pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 21:45 Z chlopakami tak to jzu jest,ze cosik sobie zrobic musza,Szymona ma fioleowego policzka i szraame,wlasciwie jak cos mu sie zagoi to zaraz robie sobe cos nowego,na szczescie jeszcze na pogotowiu nas nie widzieli. Mnie znowu dopadl bol plecow i chyba zoladka,no i trzymal mnie tym razem przez9 godzin,zadne dotad wyprobowane metody nie pomagaly,ani nawet tabletki,chyba sie w koncu zawezme na lekarzy,juz raz probowalam,ale mnie lekarz,neurolog oslabil i sie poddalam,ale po dzisiejszym dniu,mam ochote sie pozbyc tych boli raz na zawsze.Wymiotowalam i plakalam tak mnie bolalo,mam takie ataki bolowe od 2 miesieca zycia Szymona. Szymon po poludniu nie spl,bo wlasnie jak odkladalam go wszedl tata i sie synek obudzil,potem oni poszli do znajomych naprawiac kompa,a jak walczylam z bolem,probowalam spac.Przyszli po 21,Szymon sie przytulil,taki byl zmeczony,szybko go przebralam i w 2 sekundy padl przy cycu. Ja tez ide spac,bo to byl ciezki dzien,a jutro do kina na Nadchodzi Poly,Kinga idziesz tez? Gdzie Kasia-Ludikun? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 23.03.04, 22:05 U nas nudnawo - pogoda nieciekawa, wiec siedzimy w domu caly dzien. Dzisiaj Paula smiala sie jak tanczylam pamietne kaczuchy - sciagnelam melodie i szalalam z nia. Jola, co jest? Trzymaj sie!!! Gdzie ludikun i bulion? Ula dala nr gg ale jakos nie odpowiada ( Nadchodzi Polly nawet fajny - taki babski, relaksujacy -dzisiaj ogladalam, jak Paula spala, a spi ostatnio tylko raz dziennie ok. 3 godz. Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Re: Styczeń 2003 :) 24.03.04, 08:54 Po kolei. Patryk do pary z rączką teraz rozbił sobie głowę. Wszedł na pufę stanął na niej ćwicząc rownowagę i zanim dobieglam upadł prosto na czoło, a że przedwczoraj uderzył się glową o kant stołu to teraz sobie doprwił i skóra mus ię w tym miejscu rozeszła tak paskudnie, że az sie wystraszyliśmy, poza tym dodał jeszcze sobie jeszcze jedną ranę prostopadłą do tel starej, wygląda jakby miał krzyz na czole.Płaczu było strasznie dużo i długo... Potem jeszcze zepsuł sie nam piecyk centralnego ogrzewania i wody. Zero ciepłej wody a w domu 12 stopni sie zrobilo. Ogrzewalismy sloneczkiem ale co to daje na 52 m kw.? Dzisiaj moze przyjdzie fachowiec, ale nie wiadomo, bo co do jakiegoś dzwoniy to on juz ma dzien zajety...Zgroza!! W nocy było nawet nie wiem ile ale tak zimno,ze patryk body z grubym rękawem, najgrubsza pidżama i skarpety a i tak mial lodowate ręce. A ja na ten " mróz" jeszcze cyca wystawiac musialam. Naprawa piecyka ma kosztować 700 zl, czyli o 100 więcej niż pensja mojego męża, musimy pozyczyć. Mielismy robić dzialke, ale w tym wypadku to raczej juz tylko marzenia. Mam z tego powodu straszny dół, nic mi się nie chce... Marzenia o nwym( tzn. nowym, ale używanym wozku) , kupno ubranek itd., marzenia sciętej glowy.. Pocieszam się,że to minie, ale w takich momentach jestem strasznie zla na rodzicow męza, którzy w ogóle nie chcą pomóc gdy mamy klopoty. Zawsze wykrecają sie brakiem pieniędzy choc maja ich co najmniej dwukrotnie więcej i są sami ( ciekawe na co wydają skoro ubrań nie kupują za barzdo a lodówka zawsze świeci pustkami). Uff, trochę się wyzalilam. Moze teraz mi przejdzie. Pozdrawiamy.Magda i Patryczek Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 24.03.04, 12:52 hej, hej, Magda trzymaj sie cieplutko - o ile to możliwe w Waszym wychłodzonym mieszkaniu na pewno wszystko się ułoży!!!Przesyłamy uściski i gorące słowa otuchy! dobrze ze napisałaś o wózku, szukamy jakiegos i na graco też się zapatrywałam, nasz wózek nie jest do końca rozklekotany, jeszcze pojeździ z miesiąc czy dwa, ale ciężki jest przepotwornie! A do Krakowa wybieram sie sama z Frankiem, wiec cięzar wózka liczy się dla mnie niezwykle! Byliśmy już dzisiaj na porannym spacerku i Franek fiknął buzią w piasek, strasznie zaczął pluć, po czym jak gdyby nigdy nic dalej kopał łopatką..., cały w piachu!Och jego miłość do piachu jest tak ogromnaA wczoraj opowiadał babci jak to wiaterek wiał mu prosto w "noch", literki h i k to jego ulubione, nawet tata to tatak. Franuś jest bardzo zaangażowany w mówienie, dlatego i ja tak często o tym piszę, mam nadzieję że nie zanudzam? Bo chodzenie (wg Franka) zostało już na tyle opanowane że nadszedł czas na inny poziom nauki. Jolu, ależ Ty śmigasz do tego kina, mam nadzieję ze bawiliście się swietnie! ok. śmigam dalej po sieci, bo Frankie nieobliczalny jest i moze nie spać za długo (choć ostatnio śpi po 2-3 godziny raz dziennie, za to pobudka bez zmian - o 6.00, wczoraj wieczorem zasnęłam razem z nim i spałam całą noc w ciuchach, mój mąż litościwie mnie nie budził, rano trochę dziwnie się czułam. pa pa - ach zazdrość mnie skręca (oczywiście pozytywna) jak słyszę o spotkaniu w Łazienkach!! Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub KINI... 24.03.04, 13:32 KINI.... Czy ty w jakiś specjalny sposób pracujesz nad mową Fania??? To jest zadziwiające, że rówieśnik tak pięknie mówi... Myślisz, że miałaś wpływ na rozwój jego mowy??? Może ty jesteś gadułą i ona odziedziczył to po tobie Podobno dziewczynki szybciej zaczynają mówić...a Franio to nie dziewczynka!!! Moja Martyka też dużo mówi ale wszystko prawie po swojemu : "byziu luziu moziu tolu .... Od czego zależy rozwój mowy dziecka, jak myślicie dziewczyny???? Pa. Magda z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: Styczeń 2003 :) 24.03.04, 13:12 Hej Dziewczyny! Dawno nie pisałam, ale cały czas czytam i w sumie jestem na bieżąco Tak naprawdę to nie wiedziałam o czym pisać... Moja Martynka zdrowa ja nigdy, żadnego katarku, gorączki tylko żąbki od czasu do czasu dają popalić. Czytam cały czas o przygodach waszych dzieciaczków i nie wiem czy się cieszyć czy smucić, ale Martyna też nie doświadczyła żadnego z nieprzyjemnych wypadków... Co do ciuszków to podobnie jak wszyscy: obecnie nosi 80, 86 ale powoli kupuję już na 92 - lepiej większe niż za małe, prawda??? Buciki rozmiar 21 i 22. Wiecie z tymi ciuszkami to jest tak, że zawsze ich za mało - nie mam żadnych ubranek ze sadków tylko wszystko sama kupuję a kasa idzie, idzie, idzie.... Ostatnio mamę naciągnęłam na 2 pary bucików, bo dziecko nie miało w czym chodzić, a za 2 pary zwykłych welurkowych spodenek zapłaciłam 40,00 zł. Kurcze a dopiero początek wiosennych zakupów Mam pytanie dziewczyny: mówicie o piżamkach swoich maluszków... Jak ubieracie swoje dzieci do spania, czy piżamki są bez stópek???? Nie zimno im w nóżki??? Słowo pocieszenia do Magdy: nie załamuj się! Głowa do góry - każdy ma upadku i wzloty, a na brak pieniędzy każdy chyba narzeka, prawda???? Pozdrawiam Magda z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 24.03.04, 14:00 Magda, mam nadzieje ze bedzie ok z mieszkaniem, grzaniem i przede wszystkim z Patrykiem!!! Trzymamy mocno kciuki Co do kasowych spraw, to my przezywamy totalny kryzys juz nawet myslalam o odlaczeniu internetu i rezygnacji ze wspolnego wyjazdu do Polski latem ( Ale najwazniejsze, ze Paula ma sie dobrze, no i my tez! Magda, ja klade Paule spac w body z krotkim i pajacyku bez stop albo pizamce - nozki nie marzna, Paula jest przykryta cienka kolderka i na to czasem klade kocyk. Ubranek troche mamy, bo rok temu byly na wyrost kupowane albo prezentowane, wiec teraz dokupilam troche i jest ok. Pewnie jeszcze cos tam dokupie, jak wypatrze... Dzisiaj spytalam Paule jaka jest ladna i odpowiedziala "na na na" czyli (a ja jaj!) )) I tak a propos to dzieki za mile opinie o Pauli - napuszylam sie jak paw pozdrawiamy i slemy buziaki z...deszczowo - sniegowej Potenzy Ania i Paula ktora jest "na na na" )) Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Aniu..... 24.03.04, 14:51 Aniu, czy twoja córeczka uczy się mówić po polsku czy po włosku??? "Na, na, na" to po polsku???!!! Fajnie jak będzie władała 2 językami, prawda???? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o mówieniu 24.03.04, 14:07 Myślę, ze to jest trochę tak, że Franek gadulstwo odziedziczył po mnie, a trochę tak ze poświęcamy duzo czasu na jego "edukację" w tym znaczeniu że dużo czytam ksiażeczek (a raczej opowiadam), mówię co robię, ot tak bez przywiązywania do tego dużej wagi, po prostu buzia mi sie nie zamyka. I rozmiawiamyWieczorem np. pytam Frania co było na spacerku, a on odpowiada; "pach" czyli ze byliśmy w piaskownicy, ja dopytuję dalej, a on dumnie po koleji odpowiada, ze widział: "pes", albo "pan", zawsze też są samochodyukochane, a jak sie pytam co ma samochód, Franio odpowiada "koła" i tak dalej, lubimy te nasze rozmówki, i ja jestem dumna i Franio wielce zadowolony z siebie, podobnie przy opowiadaniu bajeczek, okazuje sie że bardzo wiele zapamiętał. Wczoraj np. jak zobaczył butelkę z wodą krzyknąl "jyby", i dopiero po chwili skojarzyłam ze chodzi o rybki które widział w akwarium, nasze dzieci duzo mówią często tylko trzeba nauczyć sie ich słuchać No ale wracając do poczatku, gaduła jestem z rodziny gadulskich, moja siostra moja mama, a nawet mój ojciec to przekupkaCzytałam też że najpierw dzieci musza nacieszyć sie chodzeniem, wspinaniem itp. a potem przychodzi czas na mówienie..., jej kończę juz, ciekawa jestem Waszych opinii Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: o mówieniu 24.03.04, 14:58 Kini ma rację, najpierw pacholę koncentruje się na motoryce - łażenie, wspinanie, a zaraz po osiągnięciu podstaw tych umiejętności musi się zająć czymś innym - czyli gadaniem. Wczoraj małżonek mój odegrał scenę jaka miała miejsce rano zaraz po moim wyjściu do pracy. Fildek pożegnał mnie a po zamknięciu się drzwi zaczoł kręcić się i opowiada: mama papa, mama go (idzie), ki, ki (wzieła klucze), mama płam (mama weźmie pram=wózek z wózkarni), ooo ... baba, baba (na dole mieszka baba, pewnie poszła do baby), i jak mu się baba przypomniała to pędem do kuchni poszedł pokazać garnek w którym baba nam wczoraj sprezentowała kapuśniak, baba tale (baby tależ) baba ple(ple - plate=tależ), jak mu się przypomniał ów tależ to natychmiast zażyczył sobie żeby mu obrać jabłuszko - ap pil (apple-jabłko, pill-obierać) ... i już dalej nie pamiętam, uśmiałam się do łez. A jeżeli chodzi o gadane - to ja raczej cicha jestem, tylko przy małym coś we mnie wstępuje i gadam jak najęta - może dlatego że Fildek wymaga dużo uwagi, i gdybym go nie zajęła opowiadaniem to by mi szkód i wrzasku narobił. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o mówieniu 24.03.04, 16:14 ja tez staram sie jak najwiecej czytac i opowiadac Pauli. To "na na na" to raczej po polsku Paula w ogole po wlosku prawie nie mowi,ale duzo rozumie. Czasem jest tak, ze tata cos mowi po wlosku, a ja powtarzam po polsku i wtedy Paula rozumie. To na na na nie wiem skad sie wzielo jest jeszcze "be be be" kiedy ja stwierdzam, ze jest kupa w pampersie i mowie "fuj fuj fuj" )) Niby dziewczynki szybciej zaczynaja mowic, a na styczniakach to chlopcy wioda prym I do tego dwujezyczny Fildek!!! Ja tez wychodze z zalozenia, ze jak minie jeden etap fascynacji, to zaczyna sie kolejny. Do tego czytanie i opowiadanie - mysle, ze w ten sposob dzieci "lapia" najszybciej. pozdr A&P Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: o mówieniu i nie tylko :) 24.03.04, 18:50 Michał na dobre się rozchorowałał! Musieliśmy podac mu jednak antybiotyk (augmentin).Wczoraj byliśmy u lekarza i przepisał go "w razie pogorszenia",no i się pogorszyło ,bo cały czas temperatura powyzej 38 ,kaszel no i okropny katar.Zmian w płucach i w uszkach nie miał tylko lekko czerwone gardło tak wiec lekarka kazała obserwowac,że moze obedzie sie bez antybiotyku, ale nic z tego! Aniu,Magdo pieniądze raz są raz ich nie ma ,ale najważniejsze żeby zdrowie bylo,bo i jak choroba się przyplata to wtedy jest niewesolo .Leki sa tak potwornie drogie dzisiaj sie o tym przekonałam ,gdy kupowałam zalecone przez lekarza specyfiki 7 pozycji,a to syropek taki i taki,a to wit.,maściitd.No i do tego leki dla męża,bo nadal jest chory i dla siebie kupiłam tran w kapsułkach (na odporność podobnież?!}i szok cenowy. U nas z czytaniem to kiepsko ,bo Miniowi b.szybko się nudzi i biegnie dalej ,ale staram się mu duzo opowiadać o wszystkim co jest i się dzieję wokoł nas.Michał jest na etapie "to-to"? tzn. "co to"? i co tylko zobaczy to: to-to,to-to i jeszcz super wymawia "nie" u niego to brzmi nieeeee.Pozdrawiamy.Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o mówieniu i nie tylko :) 24.03.04, 19:52 Ja raczej gadula nie jestem,no i do Szymona staram sie mowic,ale jakos tak nie zawsze gadam do niego,bo on ma swoeje sciezki i nie koniecznie bawi go co ja robie.Czytam mu,ale to zajecie na 5 sekund.Powtarzac w ogole nie chce,ale on w sumie nie tak dawno zaczl chodzic,mam nadzieje,ze na mowienie tez przyjdzie czas.A w ogole to temat dla Skrzynki i ona jako specjalistaka powinna sie wypowiedziec Co do wozkow to ja slyszalam duzo miepochlebnych opinii o wozkach chicco i graco,nie na pompowanych kolach,ale tych zwyklych,ze szybko sie psuja,kola odlatuja i lataja na wszystkie strony,ale to pewnie i tak zalezy od egzemplarza. Magda mam nadzieje,ze juz lepiej i macie ciepelko w domku.Biedne chorowitki wracajcie do zdrowia,juz wiosna i teraz sie juz nie choruje!!! Ide zmieniac opatrunek na nodze,cosik mialam napisac,ale mi wylecialo. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: o mówieniu i nie tylko :) 24.03.04, 21:35 wpadam na chwilkę, nie mam czasu nawet przeczytać postów, nadrobię w weekend, mam nadzieje że wybaczycie, tylko mi wpadło w oko że Jola strasznie cierpiąca - trzymaj się! Jutro skoro świt zawożę Marcina do szpitala i w piątek ma wreszcie operację - rekonstrukcję kolana. podobno wykonują takich tysiące i nie ma co sie martwić ale i tak mi dziwnie jakoś... Majki alergia coraz gorzej - dzisiaj buźka to jedna skorupka mimo diety - nie mam siły dobra, napiszę coś w sobotę w lepszym nastroju pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: o mówieniu i nie tylko :) 25.03.04, 12:46 Hej! A moja Martynka czasowo przestała interesować się sprzętem elektronicznym i fascynują ją teraz obowiązki domowe: sprzątanie-czyli odkurzanie, zamiatanie, ścieranie kurzy, a najbardziej na ten czas "szurowanie kibla". Tylko zobaczy dzwi od łazienki od razu się tam ładuje-otwiera muszlę, bierze szczotkę i z iskierkami w oczach miesza tam w tej wodzie, po czym wyciąga szczotkę i wkłada do pojemniczka w którym ona stoi....i tak w kółko. Po takim sprzątaniu jes cała mokra -rękawy, brzuch, buty mokre, ale jest tak zadowolona, że nic więcej jej do szczęście nie trzeba a ja mam 15 minut spokoju lecz później 5 minut przebierania Już nie mówię, że porządki w kosmetykach to rewelacja, ale od kiedy najadła się szminek to jej stanowczo nie pozwalam, a raczej chowa je Czy wasze dzieci też mają takie wesołe pomysły??? Pozdrawiam.Pa. Magda i Martynka Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Wychodzimy na prostą 25.03.04, 14:18 U nas juz ciepło. Wczoraj serwis naprawił nasz piecyk. Wieczorem z radości uraczylam się gorąca kąpiela ( bo nie wiem czy wspominalam ale cieplej wody też nie było). Patryczek do kolekcji jeszcze ma obtarty policzek. Ja nie wiem co z nim robić. Chyba mu kupie zlota klatkę, w której bede go zamykac jak będę wychodzić do toalety albo w podobie. Patryk tez uwielbia zabawy w toalecie, zwlaszcza mieszanie szczotka w kibelku, a jak schowałam szczotke to mieszał reka a ostatnio nawet pączkiem, którego potem chciał zjeść, ale zdązylam przechwycic. Mam dzisiaj wizytę u fryzjera.Wreszcie, bo czuje się okropnie w tych nijakich włosach. Zdecydowanie humor mam lepszy niz wczoraj. Nawet nie przeraza mnie brak kasy. A to dla was jakby ktoś miał taki humor jak ja wczoraj to napewno to ogłoszenie humor polepszy. OGLOSZENIE: Sprzedam encyklopedie Britanica. 40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie będzie mi juz potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie ku..a wszystko najlepiej Zapraszam tez do obejrzenia następnych dzisiaj zamieszczonych zdjęć Patryczka. Pozdrawiamy.Magda i Patryczek (Patysiak) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o wszystkim 25.03.04, 21:20 Witajcie, Sieci nadal nie mam, ale Pan dostawca się znalazł i twierdzi, ze wszystko powinno być ok., a nie jest wiec chyba jakas wieksza awaria. Na początek zdrowka zycze wszystkim, czyli Oldze, Magdzie, Dawciowi i jego Rodzicom, Wojtusiowi, Patrykowi i wszystkim innym, których nie wymieniam z imienia a tego zdrowka potrzebuja. Moja Olenka tez od przedwczoraj zakatarzona i bedulka jest taka, bo nie umie noska wydmuchac i jej buzuje i leci ciagle A mnie dzis boli gardlo. Jola Twój dialog z panem jako żywo przypomniał mi film „Dzien Świra” Kini jestem pod wrazeniem słownictwa Frania. Niesamowity!! Ola tez miala faze wstawania zaraz po 6 rano ale jej przeszlo. Teraz wstaje po 7 Magda gratulacje dla Olgi malej modelki ) Ja kupuje „Dziecko” wiec na pewno jej nie przeocze, a przy okazji spotkania poprosze o autograf Magdaraf mam nadzieje, ze już cieplej u Was. Moja Olenka nie bije zwierzakow ani dzieci, ale gryzie, najczęściej mnie jak jej czegos zabraniam. Chociaż ostatnio troche jej chyba przeszlo. Co do dzieci to Ola zlapala faze towarzyska i zaczepia na spacerze inne dzieci, smieje się do nich, wyciąga raczke, wczesniej raczej się nie rwala do towarzystwa. Ale woli raczej starsze od siebie. Dajecie już Waszym maluchom zwykle mleko? Ja już kilka razy robiłam Oli ryz albo kasze manna na mleku zwykłym i nic się nie dzialo. Z nowowsci Ola ma nowe slowo : „goool”, które wykrzykuje z entuzjazmem entuzjazmem podnosząc przy tym raczki do gory. Wystarczy, ze zobaczy jakis mecz pilki noznej w TV. Kojarzy tez emblematy i koszulki naszej ulubionej druzyny pilkarskiej MU (czyt. Manchester United) i jak je widzi, np. na misiu to tez mowi „gol”. No coz w koncu już w zyciu prenatalnym zaliczyla swój pierwszy mecz na żywo edukacja nie poszla w las Olenka ma znow faze na „mamusie” czyli jak wychodze do innego pomieszczenia to zaraz mnie wola, do zasypiania tylko mamusia, a najgorzej jest w nocy, tylko ja mogę ja utulic, jak robi to tatus to jest placz taki jakby ja ze skory obierali. Wlasnie placze w lozku, bo poszli się usypiac. Olenka sypia w pajacykach lub body z dlugim i spiochy, zawsze ze stopkami. Ostatnio kupilam pajacyka firmy Lafel czy jakos tak na 92 niby i Ola ledwo sie w niego miesci! Taka rozmiarowka super Pogoda paskudna. Wieje jak diabli i już mam dosc tej szarości i zimna. Przez ten katar od dwóch dni w domu siedzimy bo za zimno na spacerki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wszystko i jak zwykle dlugo :) 25.03.04, 21:38 Ogloszenie rewelacja ))))))) U nas znowu paskudna pogoda,wieje i pada deszcz ze sniegiem,brrrrrrr Sasiad cos pomalowal i u mnie w domu smierdzi strasznie i nie wiem co mam robic,juz mi niedobrze,boje sie czy nic nie bedzie Szymonowi,wkurza mnie to,oj chcialabym zamieszkac w domku. Kamila trzymam kciuki za Marcina,nie martw sie wszystko bedzie dobrze, zaraz bedzie biegal o jezdzil na rowerze,jestesmy z Wami. Magda (trzeba jakos rozrownic Magdy,a obie maja dlugie niki) ciesze sie,ze juz miacie ciepelko,jak czlowiek nie docenia tego co ma,cieplo w domu,ciepla woda w kranie. Szymon przestal gotowac,tzn mieszac w garach,ubikacje tez myje,ale tylko jak ktos zostawi otwarta,bo mamy bardzo ciezka klape i trudno mu podniesc,ale to dobrze,bo ja nie lubie zabaw w kibelku. Dziaj przed kapiela bawil sie w misce psa,ktora stoi teraz w brodziku,woda w sluchawce puszczona i sobie nalewal do tej miski,a po chwili odlozyl sluchawke na ........podloge,pol lazieki zalane zanim dobieglam do niego,Szymon caly zadowolony dreptal w tej wodzie w rajstopkach,a pies pil z podlogi.Rewelacja. Dzis bylam z Szymonem u lekarza,bo nie mialam co z nim zrobic,a musialam pojechac do chirurga z noga i bylo super,Szymon zwiedzil gabinet. Potem mialam wizyte tescia,ktory przyjechal ze Swinoujscia na jakis zjazd na 3 dni i nie zatrzymal sie u nas tylko tam gdzie jest zjazd,a przyjechal do nas dzis, kiedy mojego meza nie ma w domu,bo ma dzis sluzbe (doba w pracy). Ja zupelnie nie rozumiem moich tesciow,byc tak blisko i nie zobaczyc sie ze dswoim jednynym dzieckiem!!! jak to mozliwe,echhhhh. Ale tu smierdzi to farba czy lakierem,nie wiem jak wytrzymam do rana,boli mnie glowa i mnie mdli,ale ja zawsze tak reaguje na takie zapachy. Gdzie Skrzynka,Ludikun,Franca,nie mowiac juz np o Magia? O Kini tez jest na sieci,bo sieci mi sie na gg wiec tez pewnie pisze posta,ciekawe ktory bedzie pierwszy Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: wszystko i jak zwykle dlugo :) 25.03.04, 21:52 Jolu jesteś pierwsza, gdyby nie Twoje słowa skończyoby sie na czytaniu bo wymęczona jestem bardzo. Mamy noc w plecy bo wczoraj wieczorem Franek dostał gorączki i w nocy też miał, czopek wiele nie pomógł, ech nie wiadomo o co chodzi, bo żadnych objawów innych nie ma...na spacerki też teraz prawie nie chodzimy, ale co zrobić z Frankiem który wszędzie widzi tylko piach? Paty wielka szkoda ze tak rzadko sie odzywasz dobrze że przynajmniej treściwie, uśmiałam sie z piłkarskiej pasji OleńkiJolu mam nadzieję ze po wizycie teścia jesteś cała i zdrowai ciesze się ze z nogą jest ok. Mam też nadzieję, że uda się operacja męża Kamili- trzymamy kciuki! To tyle dziś z placu boju, idę położyć sie koło Franusia, oby noc bez gorączki minela... Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: melduje sie 25.03.04, 23:28 Bardzo tresciwie sie zameldowalam !!! W koncu udalo mi sie wygospodarowac troche czasu, zeby przeczytac wszystkie zalegle posty !!! Troche sie ostatnio obijalam ale sie poprawie. Mialam strasznie duzo roboty (z uczelni, pracy i domowej) + oczywiscie zla organizacja. Z ta moja organizacja jest bardzo kiepsko - zaloze sie, ze nie znacie bardziej roztrzepanej osoby ode mnie !!! Na przyklad kilka dni temu musialam sobie dorabiac plytke retencyjna (do zakladania na noc po zdjeciu stalego aparatu). Stara plytka sie znalazla ale 300 zl poszlo... Olka nadal nie chodzi...ma jakas blokade, bo kiedy ja dekikatnie trzymam pod paszki a nawet nie trzymam tyklo dotykam, to zasuwa jak wariat a jak ja puszczam natychmiast siada. Znacie jakies sposoby, zeby dziecko sie w koncy przelamalo ?? Skrzynka, a jak u was z chodzeniem ?? Z gadaniem jest coraz lepiej ale daleko Olence do Fildka i Frania (gratulujemy i zazdroscimy) Dzisiaj ku mojej uciesze Olenka powiedziala 'dajka' czyli daj - dotychczas mowila 'oooo' a jak bardzo czegos chciala 'uuuuu' Poza tym moja Punia nie daje sie dotknac, wiec zarroplenie czegokolwiek do oczka, noska lub podanie lekarstwa graniczy z cudem. Straszne jest to bo za kazdym razem jest straszny dramat - jedna osoba trzyma glowke, druga dziala. Teraz Olenka miala przez kilka dni goraczke 40 stopni i nic nie zbijalo temperatury. Na szczescie to byla tylko 3 dniowka i juz jest ok. Olka jest chyba najmniejsza ze wszystkich styczniaczkow bo ubranka nosi jeszcze 80 a nawet 80 niektorych firm sa na nia za duze. Buciki 18 ale chyba troche na nia za duze. Do spania zakladamy body z dlugim i pajaca i obie spimy pod puchowa koldra. Moja mama jest obyrzona tym faktem (koldra) i mowi, ze Olke pprzegrzewam i ze jej kosci rozmiekna. Nie wiem jak u was ale u nas w nocy jest dosc chlodno - ok 17 stopni. Bylam ostatnio w H&M bo chcialam kuic Olce kurteczke wiosenna ale wyszlam po minucie bo byly straszne tloki - a byla godzina 13 w tygodniu. Nic na mnie tak zle nie dziala jak tlok gggrrrrr !!!! Staje sie wtedy agresywna !!! Co do spotkania, ja nie moge 18, pozostale terminy jak najbardziej ok. Swoja droga ciekawa jestem czy wypali. Wiecie co dzieczyny, najlepiej juz teraz wyznaczyc date, zeby potem nie bylo... Moje odchudzanie ma sie kipsko, tym bardziej, ze juz niedlugo w sklepach pojawia sie baranki cukrowe, ktorym poprostu nie jestem w stanie sie oprzec !!! Dziennie pozeram 5 !!! A dzisiaj zjadlam 10 lizakow !!! Kamila, trzymam kciuki z operacje polowicy, napewno wszystko bedzie dobrze. Wszystkim chorym zycze powrotu do zdrowia a Joli jak najmniej incydentow z pieprznietymi ludzmi. Swoja drogo trzeba na takich uwazac. Ja zawsze nalezalam do tych raczej pyskatych do czasu...Jechalam kiedys samochodem, wyprzedzilam faceta i zjechalam na jego pas. Nie sadze, zebym mu zajechala droge ale moze rzeczywiscie troche za blisko wjechalam. W kazdym razie facet poczul sie dotkniety i postanowil mnie wyprzedzic i przy okazji sie troche popieklic. Ja na to pokazalam mu jezyk. Stanelam z a jakis czas na swiatlach i zupelnie o nim zapomnialam. Patrze we wsteczne lusterko a za mna ten gosc, wychodzi z samochodu i idzie do mnie wpieniony a nastepnie zaczyna walisc z calej sily w karoserie !!! Cale szczescie, ze sie zdazylam pozamykac !!! Niestety swiat jest pelen porąbańców i trzeba uwazac !!! Koncze i tym razem obiecuje, ze sie troche lepiej zorganizuje !!! Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: melduje sie 26.03.04, 08:55 Hejka ! Ma też się melduję. Byliśmy wczoraj na "Lepiej późno niż później", baaaardzo relaksujący filmik. Nicholson, jak zwykle im bardziej naturalny, tym bardziej sexy. Bardzo polecam. Za to Iwo zaskoczył Babcię, bo, po naszym wyjściu (już był po kąpieli) pokazał, żeby Go położyć do łóżeczka, położył się i bez słowa zasnął. Powinnam mieć zniżki u opiekunek )) Jola i ludikun, zaszokowałyście mnie. Jeszcze, na szczęście mi się nie zdarzyło, żeby facet zamierzał mnie uderzyć, ale to musi być szok. Może kupić sobie psa ... Pozdrawiam przedłikendowo Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: melduje sie 26.03.04, 09:07 Dzięki za życzenia zdrówka bo pomogły ja juz jestem prawie zdrowa a Dawcio tryska zdrowiem a o apetycie to juz nie wspomnę. Teraz na podwieczorek kupuje mu jagodziankę i oczywiscie całą spałaszuje. Kamilko trzymam kciuku za Twoja połówke, żeby wszystko było oki. Dawcio też ma tysiac pomysłów. Włązi na leżaczek na któy stawiamy konika z braku miejsca i włązi potem na konika i sie buja. Ostatnio wlazł pod łóżeczko i dostał sobie Kubusia. To szczegół ze utknął i musiałam go wyciagać ale kubusia wyciagnął. Co do mleka to Dawcio juz od chyba lutego czy stycznia jest na mleku krowim i nic mu nie jest. Gotuje mu manne, albo z sucharkami lub z płątkami kukurydzianymi albo z kaszka bobovity czy nestle. Próbowałam mu dać kakao ale nie chce budyniu też ale uwielbia jugurty. Oczywiscie znów jest na etapie mama i wszystko co chce to mama. Ostatnio nauczył sie jeździć na jeździdle do przeodu ale to jest nudne wiec siada przodem do tyyłu to samo jest na bujaku. Czasami nie mam juz sił do niego bo wszędzie wejdzie i juz żadne zasatwianie nie działa. Jutro wybieram sie na zakupy mam nadziję, że kupie brzdącowi w koncu kurtkę i jakieś bluzki o czapce nawet nie wspomnę. Życzę wszystkim zdrwóka chorowitkom. A jeszcze siepochwalę, że udało mi sie zrzucić 2 - 2,5 kg, wczoraj przeżyłam szok wchodzac na wagę. Jeszcze 0.5 kg i wrócę do wagi sprzed ciaży a ja załozyłam sobie że schudne jeszcze 5,5 zobaczymy czy sie uda. Mam zamiar zacząć chodzic na aerobik nie 1 raz w tyg., lecz 2 moze to pomoże. Trzymajcie sie ciepło w tą okropną pogodę. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: melduje sie 26.03.04, 09:21 Hej! Rzeczywiscie rzadko sie odzywam ale biegam ( Komp znowu swiruje wiec moge znowu zniknac na dluzej ((A po za tym mialam wyrzuty sumienia ze troche zaniedbuje dzieciaki przez internet-uzaleznilam sie niestety- wiec zrobilam sobie szlaban i popoludnia sa dla nich i domu a wieczorem albo padam albo forum nie chodzi albo Kubi okupuje kompa i pracuje. Mialam cala dluga liste co mam napisac ale teraz nie dam rady-Stasia znowu boli ucho ((, z Zosia ide na szczepienie a jutro caly dzien siedze w Radomiu na seminarium o jakaniu i musze to wszystko poogarniac. Moja rozprawka o wychowaniu prawie gotowa )tylko sie strasznie rozrasta -chyba mnie przeklniecie jak ja wkleje ale ciagle snuja mi sie rozne przemyslenia i to jeszce mi sie wydaje wazne i tamto. O mowieniu skrobne w przyszlym tygodniu -na razie tyle ze wszystkie styczniaki trzymaja norme -w tempie rozwoju mowy sa dopuszczalne bardzo duze rozpietosci. Zosia nadal nie chodzi ale ostatnio cwiczy stawanie bez trzymanki. Ja jej nie popedzam -chlopcy tez pozno ruszyli (rok i trzy i rok i cztery miesiace) Buziaczki i pedze wypic kawe i zajac sie logistyka domowa. Caluski dla wszystkich chorusow i wypadkowcow Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub ROCZNICA 26.03.04, 14:44 Nie wiem czy to dla WAS ważne, ale z tego co się zorientowałam jutro 27 marca jest rocznica (1 rok) istnienia tego forum! Może warto poświętować ???? Co prawda nie wkręcam się na imprezę bo jestem tu od miesiąca ale czuję się zżyta z rówieśnikami swojej Martynki... Więc...może chociaż wirtualnie poświętujemy???? Pa. Magda z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: dieta cud:))) 26.03.04, 12:54 Dieta cud "dwulatków" - ściągnęłam z forum Mama-cud. Nieźle sie ubawiłam!!! DZIEŃ PIERWSZY Śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron. Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na podłogę. Jeden raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej twarzy i obrusie. Drugie Śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść ziemniaczanych czipsów, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej) Obiad: Suchy patyk, dwie dwugroszówki i jednozłotówkę, cztery łyki rozgazowanego Sprite. Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni. DZIEŃ DRUGI Śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ją. Wypij pół butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania jedzenia. Drugie Śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę. Popołudniowa przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz na dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty. Wtedy wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan. Obiad: Mały kamyk, albo nie ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej dziurki w nosie. Wylej sok z winogron na uklepane ziemniaki, zjedz łyżeczką. DZIEŃ TRZECI Śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami, wetrzyj dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego naleśnika do reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu i zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła. Drugie śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj kilka gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj. Obiad: Miseczka lodów, garść czipsów, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj wyśmiać trochę ponczu przez z nos, jeśli dasz rade. OSTATNI DZIEŃ Śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek mydła, oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi, dodaj pół szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm psa. Drugie śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w pokoju gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca. Obiad: Połóż spaghetti na grzbiecie psa, włóż klopsy mięsne do uszu. Włóż budyń do soku i wyssij przez słomkę. POWTÓRZ DIETĘ, JEŚLI POTRZEBA Pa pa miłego dnia)))) Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: dieta cud:))) 26.03.04, 13:57 MARTYNALUB: grzebanie w kiblu szczotką? No wiesz co! Przecież wszyscy wiedzą że w kiblu to się grzebie ręką, a przynajmiej Fildkowi tak się wydaje CZYTANIE: podjełam już kiedyś próbę czytania Fildziowi Kubusia Puchatka (bo był pod ręką) ale zrezygnowałam bo mi książkę z rąk wydzierał, kartki plamił i był bardzo niezadowolony że na niego nie patrzę. Takim maluchom to najlepiej pokazywać książki z obrazkami, opowiadać, a zobaczycie że po jakimś czasie maluch też wam zacznie opowiadać. Fildek już tak wytresowany, że nie muszę nawet pytać "co to?" - palcem pokażę a on "recytuje" zadowolony te swoje sylaby. SOCKA2: napisałaś że: "kiedy ja stwierdzam, ze jest kupa w pampersie i mowie "fuj fuj fuj" ))...", a mi się przypomniało, że czytałam w jakimś czasopiśmie żeby nie wszczepiać dzieciom odrazy do własnych wydalin bo mogą mieć problem ze świadomym wypróżnianiem w wieku późniejszym. Ile w tym prawdy? Oczywiście mówienie na kupę "fuj-fuj" nie kwalifikuje się pod stwierdzenie "wszczepiania odrazy" ale już niedługo te problemy zaczną nas dotyczyć. Na wszeliki wypadek jak Fildek komunikuje że "pu-pu" to mu mówię że fajno i pódziemy zaraz umyć. Kupa jest oczywiście tylko przykładem jak możemy nieświadomie wyrobić w dziecku strach czy manipulować nim. Taka manipulacja jest jednak wskazana przy np. wyrabianiu w dziecku nieufności wobec obcych. Zaczynam chyba okropnie "filozować", he, he Ale jeszcze jeden przykład manipulacji stosowanej: Fildek owszem wchodzi na stół i usiłuje stawać na nim - kiedyś na moje prośby o zejście reagował rechotem, podeszłam więc go z drugiej strony informując że "mama boi" i pokazując jaka jestem przerażona. Na stół wciąż wchodzi, ale słysząc że "mama boi" - zaraz złazi z poważną miną. KASIA i OLA: nie poganiaj miła, nie poganiaj - Ola zacznie chodzić jak jej w duszy zagra. Fildek już prawie chodził przez całe 3 miesiące - tak sobie dobrze radził że wszystkim rozpowiadałam, że to tuż tuż - i co? I gucio. Po prostu pewnego dnia się w końcu wypuścił na zwiady. Miłego łikendu Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: dieta cud:))) 26.03.04, 14:35 Dziewczyny.....chwilkę chciałam z innej beczki! Weszłam na "Samodzielne mamy" i się zdołowałam.... Myślałam, że smodzielność to samodzielność w wychowywaniu dzieci a tam..... Wiecie jakie dziewczyny mają problemy??? Boże w głowie się nie mieści... Co druga się rozwodzi, żyje w separacji, stara się o alimenty, mąż bije ją i dziecko, same wychowują dzieci...nie mają środków do życia....jajku dalej nie wymieniam. Uciekłam z tego forum bo już mnie głowa rozbolała. Więc nie martwcie się błachymi sprawami, chwilowymi problemami... - naprawdę nie ma powodu. Pozdrawiam. Magda z Martynką. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 26.03.04, 15:16 Witamy wszystkich goraco w ten niezbyt piekny dzionek. Paula spi, wiec jest chwilka na pisanie. Wlasnie umowilismy sie na wizyte do bardzo dobrego dermatologa - niedziela godz, 11 chwila prawdy ... Alabama - moze masz racje, chociaz nigdy nie slyszalam o tym, co piszesz...jakos mowiac tak do Pauli nigdy sie nie zastanawialam, ze moze to wplynac jakkolwiek na jej psychike, zbudowac w niej jakies bariery...no coz, jednak trzeba sie non stop kontrolowac z tym co sie robi i mowi! w sumie, kiedy Paula zrobi siusiu do nocnika to dostaje brawa, calusy i jest wychwalana pod niebiosa, ze jej sie udalo - moze to jakos wyrownuje to moje "fuj" )) a wtedy pisalam to z mysla o mowie Pauli )) wczoraj Paula nauczyla sie mowic "dobranoc" i Rosario, chociaz jeszcze nie brzmi to dokladnie tak, jak powinno ) Kini, dieta jest super!!! ale sie usmialam Martyna - na takie stronki musimy wchodzic - wtedy swiat bedzie weselszy pozdrawiamy Ania i Paula PS. Co sie stalo z biulionikiem??? Juz prawie 3 tyg sie nie odzywa... Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 jeszcze choruje i o spotkaniu 26.03.04, 17:56 Ja dalej na zwolnieniu, ale mnie dopadło od tych wszystkich lekarstw dostałam jakiś plam na twarzy – okropieństwo. Olka gardło lepsze, ale kaszle, wczoraj aż zwymiotowała, poza tym brak innych objawów, więc nie daje jej jednak antybiotyku. Chorowitki wracajcie do zdrowia! Jola jak tam noga, lepiej? A nasze chłopaki Franek i Fildek to rzeczywiście gaduły. Ja też się uśmiałam z Frankowej kawy. Alabama mi też się wydaje, że dzieci skupiają się zawsze w rozwoju na jednej czynności i jak ją dopracują pędzą dalej. Olka obecnie pracuje nad mową ciała – ma cały zestawik gestów z „kłopotami” i przesyłaniem całusków na czele, lubi też wyrazy dźwiękonaśladowcze brumm, hau hau, ci ci – miau miau – tak woła kota jak tylko jakiegoś zobaczy. A teraz ćwiczy literę „t” tu, tam, to, tamto i jej ulubione „tennn” z końcówką jak chiński gong, z mniej zrozumiałych ting, tang … Piach i wodę ubóstwia, kocha i na sam widok szaleje, zawsze uda jej się zamoczyć choćby paluszek, SPOTKANIE – to może spotkajmy się 17 kwietnia około godziny 10 – 10.30 – tak sugerowała Alabama i mi się wydaje to rozsądne żeby spotkać się przed porą snu naszych maluchów. A Fasolka ma kolejnego zęba - piątego – górną, lewą „2” Kończę i lecę po moją córę – siedzi z dziadkiem i pewno rozrabia. Bawiłyśmy się dzisiaj w berka tzn. ona uciekała, piszczała i zaśmiewała się na głos a ja ją goniłam Fajnie tak nie chodzić do pracy … może lepiej zakończę w tym miejscu. Aha do MADZI – trzymaj się i bądź dzielna masz przecież kochającą rodzinkę i zdrowego malucha, a reszta zawsze jakoś się ułoży. Pozdrawiam z cieplutkiego domku Magda Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: jeszcze choruje i o spotkaniu 26.03.04, 18:04 a zapominałam dodać ulubione słowo - obok mama oczywiście - to dzidzia - uwielbia je wypowiadać. To ja dalej nadrabiam zaległości i czytam posty - ale się zrymowało Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczen 2003 26.03.04, 21:42 Z tego co ja pamietam to wlasnie rok temu zmuszono nas do przeniesienia sie na to forum,kiedys forum podlegalo pod gazete Dziecko i bylo troche inne,a potem Agora wykupila ta gazetke i z niewiadomych powodow przeniesli nasze forum do forum Gazety,wiele osob sie wtedy obrazilo i przestalo korzystac z forum,przeniesli sie gdzies indziej.Tak np. padlo calkeim forum trojmiejskie, kiedys przeznie dzialajace. Teraz juz ciezko sobie przypomiec jak bylo kiedys,ale pamietam,ze ciezko sie bylo przestawic. Szymon spi tylko w pajacyku ze stopami,cieplym fortowym. Kamila jak operacja Marcina? Franca nie mysl za duzo na tym zwolnieniu,ciesz sie chwila i nie mysl co bedzie jutro i co by bylo gdyby.... Ktos madry poweidzial,ze jak nie mozesz czegos zmienic-zaakceptuj to,ja sie staram tego trzymac. Dzis z kolezanka i trojka chlopakow bylsmy w H&M,mozna pasc,takie tam cudowne rzeczy sa dla dzieci,a im mniejsze tym ladniejsze,ja tylko zwiedzialam,ale kumpela troche pokupowala.Zawiedzina natomiast jestem dzialem dla doroslych,bo nie ma dzialu dla mnie czyli duzych kobiet,nie ma dzialu ciazowego,nie ma dzialu mezczyzn,a przynajmniej ja nie zauwazylam. Szymonowi teraz najlepiej na stole,wchodzi i chce sie tam bawic,no ale nic nie przebije lazieniki i siedzenia w brodziku,on wchodzi z dwor do domu i po sekundzie juz siedzi w brodziku,caly ubrany. Co ja jeszcze mialam napsac,ciagle sobie obiecuje,ze jak bede czytac to zrobie notatki co napisac,ale jakos mi sie nie udaje. Pogoda okropna,pada snieg z deszczem,brrrrrrr Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jeszcze raz 26.03.04, 22:04 Przeczytalam jeszcze raz ostatnie posty pisze. Mleka krowiego nie daje jeszcz w ogole,ja musze uwazac,bo Szymone jest na cos uczulony,a ciagle nie wiem na co i juz nie wiem co mam robic Paty jestem pod wrazeniem Waszego malego kibica )) Ludikun ja tez spie pod puchowa koldra,nawet w lato,poza tym jestem zimnolubna,ale w lozku jest mi dobrze tylko pod puchowka,dlatego tez mamy z mezem osobne koldry,bo on nie mogl spac po moja,a mi pod zwykla bylo zimno,Szymon natomiast chyba by sie ugotowal pod moja koldra,wiec jak go biore do nas,to z jego wlasna kolderka i spimy w trojke,kazde pod swoim prykryciem. Didi gratulacje z powodu kilogramow i oby tak dalej, u mnie skromnie jeden w dol,ale zawsze to cos. Ide spac,bo poprzednia noc koszmarna,Szymon budzil sie 7 razy do 6,a potem ze mna w lozku zmienial tylko cyca i nie chcial sie oderwac,ale wychodza mu czworki na dole,wiec sobie tlumacze,ze to przez zeby. Bulioniku gdzie jestes???!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: jeszcze raz 26.03.04, 22:35 hejka, miałam tylko przeczytać, ale moje gadulstow silniejsze i piszę. Jolu, H&M troche mnie rozczarowało, ciuszki dla dzieciaczków a i owszem rozkoszne ale w rozmiarach do 80 i przeważnie dziewczęce są prześliczne, a im wyżej rozmiarówka tym bardziej ponuro, wszystko prawie takie szare bure i wymięte, no moze przesadzam, ale trochę mnie rozczarowało....o reszcie nic nie wiem(czyli o ciuchach dla doroslych), bo był taki tłok że nie dobrnęłam , ale po dwoch dniach od naszej wizyty w sklepie dostałam od męża - majtki- spodenki z ulubionym snoopim. U nas bez specjalnych zmian, gorączka nie ustąpiła do końca i po całym dniu przerwy znowu się pojawiła, taka niewielka 38, ale jednak? Skąd to cholerstwo? Dzis po południu nie było już zadnego lekarza, brak innych objawów.. Bylismy dzis u moich rodzicow, dziadek nosił przytulonego Franka na rękach i wspólnie zastanawialiśmy się jaka moze być przyczyna tej temperatury ja myślałam ze to moze jakieś dolegliwości jelitowe po zjedzonym po raz pierwszy zółtku, i tak sobie gdybamy, wreszcie dziadek pyta: to co on mógł jeszcze zjeść? na to Franek podnosi główkę i odpowiada: "chleps"! chyba nie musze pisac że chodzi o chleb! Uśmieliśmy się mocno!Co do mówienia i pisania, jak słusznie zauwazyła alabama, że w przypadku Fildka (a ja dodam od siebie że franka to też dotyczy jak najbardziej) mówienie do niego było i jest jakby z konieczności - inaczej jeśli tak by sie nie odwróciło jego uwagi szkody byłyby znaczeneOdkąd Franuś był malutką Fasolką (choc niektórzy twierdzą, ze raczej dorodnym kabaczkiem mówienie koncentrowało się na odwracaniu uwagi Franka (od zmiany pieluchy, przebierania, wiązania butków itd.)W ciszy nic nie szło gładko koniec tych wywodów...pa pa Odpowiedz Link Zgłoś