Dodaj do ulubionych

wirusówka jelitowa

19.04.07, 16:16
czy Wasze dzieci przechodziły wirusówkę jelitową?
Objawia m.in. rzadkimi kupkami u dziecka
Konieczne jest stosowanie diety, tj. beznabiałowej, bezmlecznej, zero soków i
owoców, można jeść ziemniaczki, marchewkę, chrupki, paluszki....
Chciałabym znać więcej szczegółów tej choroby i diety

pozdrawiam
Beata
Obserwuj wątek
    • agakapcia Re: wirusówka jelitowa 19.04.07, 17:36
      mój jasiek przechodził i strasznie źle to wspominam...
      trzeba pilonwć żeby się dziecko nie odwodniło bo wtedy tylko szpitala to już przerąbane...
      objawy: oczywiście biegunka (tu różnie) u nas kilkanaście kup strzelistych dzienie i tak przez 7 dni..
      wymioty.. nie mógł nic przełknąć..

      staraj się usilnie podawać picie
      jeśli nie chce pić to przerąbane - jest taki elektrolit ORSALIT niedobre to strasznie ale jeśli nie przyjmuje innych pokarmów ani picia to jedyny ratunek przed szpitalem... ( my zakrapialiśmy kroplomierzem do buzi i to nas uratowało)
      no i jak napisałaś marchew z ryżem, kisielek gotowany samemu (my przechodziliśmy w zimie więc z suszonych) jagód wywar z mąką ziemniaczaną, w późniejszej fazie choroby jabłko gotowane w niedużych ilościach można z ryżem... u nas tylko tyle było..
      powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia
      a u uwaga szybko się rozprzestrzenia i z reguły większość domowników przejdzie ..u mnie tylko mamę oszczędziło smile niewiem czy to to ale myłam ręce po każdym niemal kontakcie z małym... o mężu nie wspomnę hi..hi... jak byś miała jeszcze jakieś pytania to na gg napisz a ja odpiszę 5845764

      pozdrawiam aga
    • agakapcia Re: wirusówka jelitowa 19.04.07, 17:38

      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1396285.html
      • beatat114 Re: wirusówka jelitowa 19.04.07, 20:46
        Wielkie dzięki za informacje. Dały mi trochę do myślenia.....
        Emilka niedawno skończyła roczek (5 kwietnia). Więc trzeba było iść na
        szczepienie. I się zaczęło... dzień po szczepieniu gorączka - nawet 38,4 st.C i
        marudna i płaczliwa, jak goraczka sie utrzymala mimo zbijania to nastepnego
        dnia do lekarza.Okazało się, że gardło bardzo czerwone, prawe ucho też chore i
        antybiotyk w zastrzyku przepisany.W drugi dzien podawania antybiotyku wystapila
        wysypka. Po kolejnej wizycie okazalo sie,że to trzydniowka (akurat goraczka
        trzy dni i po niej wysypka), wiec koniec z antybiotykiem.Wysypka zniknęła,
        gardło i ucho ok to teraz pojawiły się rzadkie kupy (dwie na dzień) i płacz w
        nocy - zakonczony zrobieniem kupki. Przez telefon lekarka zdiagnozowała, że to
        wirusówka jelitowa, zaleciła Enterol 250 i diete i suszone jagody. Ale mała nie
        wymiotuje, jest senna i więcej śpi niż przed chorobą, bardziej marudna. czy to
        na pewno ta choroba???
    • moni755 Re: wirusówka jelitowa 19.04.07, 20:26
      My właśnie jesteśmy po...było strasznie. Wymioty i rozwolninie. Pomogla smecta,
      marchwianka czyli zupka z wody i marchwi z kleikiem ryżowym i dużo picia. juz
      wróciliśmy do formy!
      Pozdrowionka1
    • aga.kotek Re: wirusówka jelitowa 20.04.07, 10:56
      my juz to przeszliśmy ale nie wiem czy nie wróci do nas bo po kolei zarażają
      się członkowie rodziny..jak Oliwka miała jelitówkę to od razu w tym samym dniu
      mąz i ja biegaliśmy do wc na drugi dzień niani córka i mąz i moja
      teściowa..koszmar..pomogła jej smecta i clemastinum..na razie po woli dochodzi
      do siebie..mam nadzieje że bedzie coraz lepiej..
      • zebra51 Re: wirusówka jelitowa 20.04.07, 11:10
        Własnie wróciliśmy od pediatry, od wczoraj biegunka i wymioty. Masakra sad(
        Dostalismy smectę, gastrolit na zołądek nifuroksazyd i diphergan w razie
        silnych wymiotów.
        Wczoraj wymioty były bardzo mocne, biedny miał torsje, a brzuszek był pustysad((
        Kupki strzelajace, sam śluz.

        Przez dwa dni ma jeść kleik ryzowy i rozcieńczone mleko, żadnych soków, warzyw,
        owoców, itp.

        Pozdrawiamy chorowitków!
        • bogusia030 Re: wirusówka jelitowa 20.04.07, 14:55
          My to mamy za sobą, mały chorował przed świętami, potem zaraził swojego brata.
          Najważniejsze jest picie, cokolwiek - różne herbatki, ale żeby dostawał płyny,
          nie wolno dzidzi zmuszać do jedzenia. Nas ratowała pierś, my jeszcze jesteśmy
          cycusiowi i mały przez sen ciągnął. Życzę dużo zdrówka. Acha, nas trzymało cały
          tydzień,Brajanek schudł ponad kilogram, ale teraz juz nadrobił i to z nawiązką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka