kaachna Re: sierpień 2003 04.10.03, 13:21 A Kuba dla odmiany zaczął lepiej sypiać. W nocy ostatnio budzi się raz, góra dwa. Mam nadzieję, że mu tak zostanie. W dzień też potrafi sobie uciąć solidną drzemkę. Poza tym zauważam już pewną regularność w jego przerwach na spanie. Ale żeby nie było tak pięknie, to właśnie jest cały wysypany Żyję już na powietrzu, a jego wysypuje coraz bardziej. Czy ktoś ma podobny problem? Odpowiedz Link Zgłoś
nena5 Re: sierpień 2003 04.10.03, 13:40 Hej Kaachna, moja Luizunie tez wysypalo nawet za uszkami. Ale lekarz mowi, ze to calkiem normalne - taki tradzik niemowlecy, ktory sam zejdzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 04.10.03, 20:10 Dziewczyny, a może to nie jedzenie tylko jakieś kosmetyki, albo cudowna Warszawska woda? Mój Michałek po oliwce Johnsona robi się cały jak muchomorek - czerwony w białe kropeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 04.10.03, 21:14 Dziewczyny, pediatra mojej Zuzi kazał kategorycznie odstawić oliwkę i tylko do kąpieli używać Balneum Hermal Plus. Używamy tego od kilku tygodni i Zuzia ma śliczną skórę a wcześniej miałyśmy problemy. Tak samo z buzią - krem Balneum raz dziennie. Mówię wam rewelacja - buzia Zuzi stała się aksamitna i taka gładziutka. Bardzo polecam !!! Ewa mama Oli(12.06.1990r.) i Zuzy (10.08.03r.) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 05.10.03, 11:37 Bruno na początku miał bardzo suchą skórę, zgodnie z zaleceniem położnej stosujemy maść z wit. A zamiast oliwki. Efekt genialny. Wprawdzie u nas nie było reakcji uczuleniowej (odpukać!), ale moze i Wam pomoże... Acha... i mydło Oilatum (drogie, ale bardzo pomogło). Pozdrówka! P&B Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 06.10.03, 09:33 Cześć dziewczyny! Helenka skończyła wczoraj osiem tygodni i od czterech tygodni przesypia całą noc (dziewięć godzin). Niby wspaniale, ale kiedy się budzi bardzo się najada i wymiotuje, jest głodna, znowu się najada i znowu wymiotuje, albo dużo ulewa (dzisiaj już trzy razy). Zdarza się to tylko rano. Po południu wszystko wraca do normy (no może minimalnie ulewa). No i nie wiem, może powinnam ją budzić w nocy? Albo odciągać mleko przed porannym karmieniem? A może to refluks? (wymioty raczej nie są chlustające, ale kto wie...). Dodam, że przybiera bardzo ładnie - przez sześć tygodni 1900 g. Dziewczyny ratujcie, bo ja już nie mam w co ją przebierać :-0. Kaachna, czy Wy już jesteście po drugim badaniu słuchu? Pozdrawiamy Agata i Helenka - ulewający aniołek Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 06.10.03, 11:29 Hejka!! Uściski dla ośmiotygodniowej Jubilatki i wyspanych Rodziców! W sprawie ulewania Wam nie podpowiemy, specjalizujemy się natomiast w kolkach. Ostatnio - odpukać - lepiej (Vivat Plantex! Vivat Gripe Water!). Biję sie w mleczne piersi za mailowe milczenie. Ostatnio prowadziliśmy baardzo intensywny żywot... Napiszę wkrótce. Buziaki! Paula z Bruniakiem PS Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 07.10.03, 11:28 Tak za bardzo to się w te piersi nie bij, bo wiesz, zastoje, zapalenia.. Mam pytanie odnośnie Gripe Water - czy naprawdę u Was pomogło? Tzn. czy kolki są dużo mniejsze, czy może występują rzadziej? A ile kosztuje Gripe Water? Heh, ja juz nie wierzę, że na to paskudztwo istnieje jakiś skuteczny lek... POzdrawiam ) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - do Gemmy 08.10.03, 11:39 Hejka! Pochwaliłam się za wcześnie.... Wczorajsza całodniowa kolka sprawiła, że Niedźwiadek aż zachrypł. Na szczeście była u nas Położna. Zalecenia: karmić nie częściej, niż co 2h (wczesniej mówiła o tym Pediatra, ale bywało, że się nie stosowałam, bo czym innym pocieszyć Malucha, jak nie cycem...?), lakcid 1 raz dziennie (pomaga tworzyć florę bakteryjną jelit) i Viburcol N - homeopat łagodzacy stany rozdrażnienia. Noc była przespana ( z przerwami na papu - po 5, a potem po 3h), a dzisiaj - odpukać - nieco lepiej, niż wczoraj, ale nie idealnie. Masujemy i rozgrzewamy brzucho i jakieś efekty są... Pozdrawiamy wszystkie, a szczególnie "kolkowe" May i Dzieciaczki P&B PS Dotychczasowe srodki pomagały przez pierwsze dni, a potem coraz mniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 07.10.03, 12:51 Oh! Cóż za piękna pogoda! Dziś nie pójdziemy raczej na spacer bo wózek porwie Ale jutro sie to nie uda, trzeba będzie odebrać starszą z przedszkola (dziś jest tatuś do uzytku, a jutro w pracy) a wcal;e z pogodą nie ma być lepiej. Mam jednak wewnętrzne przekonanie, że spacer dla 10 tygodniowego brzdąca nawet w najgorszą pogodę jest najlepszy i sie miotam. A co Wy na to? Klara póki co odsypia spacer w łóżku - na brzuszku - to nasze najnowse odkrycie. A lekarz kazał ćwiczyć takie leżenie i dżwiganie głowy bo b\nasza córcia to leń i niezdara w tej kwestii alew szybko sie poprawia. a może to panika? Pozdrawiam Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
magda6811 ANIFLODA - budź Helcię! 07.10.03, 15:07 Witaj Agato, pojawiam się na chwilę w Waszym Sierpniowym wątku, żeby podzielić się z Tobą doświadczeniem moim i moich przyjaciółek. 9 godzin przerwy w jedzeniu to dobre dla Ciebie, ale nie dla 8 -tygodniowej Helenki. Oprócz porannych sensacji, które opisujesz, możesz też szybciej stracić mleko, co się niestety zdarza, choć przypełnym biuście rano pewnie trudno w to uwierzyć. Te nocne karmienie jest ważne właśnie także dla laktacji a i pewnie Helenka będzie jadła spokojniej swoje I śniadanie. Spróbuj, na pewno będzie lepiej! Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
magenta28 Re: sierpień 2003 07.10.03, 16:16 Hejka, No to my też ...Kaja wyskoczyła 24 sierpnia o 20:15 54 cm i 3800 kg.Zgodnie z moimi przewidywaniami kudłata na czarno jak jej siostra Kacha. Wszystko udało się świetnie dzięki cudnemu jej cudnemu Tatusowi, który spisał sie paluszki lizac. Bez niego byłoby strasznie. Pozdrawiamy Mamuchy i Maluchy - idę teraz do tego hipczaka bo juz wrzeszczy. Trzymajcie się Marzena z Kajką Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 08.10.03, 20:57 A my jesteśmy po ponownym badaniu słuchu. Wszystko jest w najlepszym porządku ))) Ufff A co do naszych specjalizacji, to nadal specjalizujemy się w wysypkach, właśnie pojawiła się nowa na buzi. Nie wiem po czym, bo jem już tylko chleb razowy i królika... A jutro Kuba jedzie na pierwszą wycieczkę do Wrocławia Buziaczki, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 08.10.03, 23:03 Kasiu skąd jesteś? Z okolic Wrocławia? To może my sąsiadki jesteśmy....Ja mieszkam w Namysłowie. Zuzia była już dwa razy z rodzicami na zakupach we Wrocławiu. Rośnie jak "na drożdżach". Jedyny kłopot to Zuzinkowe bioderka. Po usg mamy zalecenie pieluchowania. Muszę jej wkładać 2 pieluszki przez co wygląda jakby była z niej wielka baba. Za 5 tygodni do kontroli i mam nadzieję , że będzie wszystko ok. trzymajcie się cieplutko Ewa mam Oli(12.06.1990r.) i Zuzy (10.08.03r.) Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 10.10.03, 23:20 Jesteśmy z Wrocławia, ale chwilowo mieszkamy w Warszawie. Przyjechałam teraz tylko na tydzień, aby pozałatwiać kilka`spraw, spotkać się ze znajomymi i pokazać Jakubowi jego prawdziwy domek Nie martw się bioderkami, na pewno wszystko będzie ok, tylko musisz pilnować tego szerokiego pieluchowania. Pozdrawiam, Kasia mama Filipka (13.11.2001) i Jakuba (02.08.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 10:55 Mam pytanie - czy kładziecie dzieci spać na brzuszku w nocy? Bo ja ostatnio zauważyłam, że Wojtuś śpi o wiele dłużej, jeśli się go położy właśnie na brzuchu. Wiem, wiem, zespół śmierci łóżeczkowej - ale czy rzeczywiście się tym przejmujecie? Zuzka całe swoje niemowlęce życie przespała na brzuszku - z powodu kolek, "ładnej główki" itd., poza tym czuła się tak chyba bezpieczniej niż na plecach czy na boku. Mam wrażenie, że u Wojtusia to też kwestia poczucia bezpieczeństwa. No więc kładę go na brzuchu, ale co chwilę biegam i sprawdzam, czy oddycha. ) I nawet jeśli Wojtek spi przez trzy godziny w nocy (a już mu się zdarzyło ), to ja i tak nie śpię, stresując się, że nie powinien spać na brzuchu... Potem sobie powtarzam, że nie można przesadzać, ale jednak... Heh, ciężkie jest życie matki niemowlęcia ) Pytanie drugie - dajecie dzieciom smoczek? Tyle chciałam POzdrowienia gemma Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 11:52 Hej Gemma! Wszystkie moje dzieciaki spały na brzuchu o wiele spokojniej i dłużej niż na pleckach. Takie spanie zaleciła doktor Alusi jak była niemowlęciem. Zastrzegła tylko że Maluch nusi spać na mataracu obciągniętym jedynie prześćieradłem z gumką aby nie miał szans coś podciągnąc pod nosek, czy tego noska gdzieś wtulić. Maciuś narazie na brzuchu śpi tylko w dzień, bo śpi w koszyku wiklinowym i materac jest wg mnie zbyt miękki. Smoka próbowałam i Mały tylko kochał "ciumkać " w szpitalu kiedy to miał dużą potrzebę ssania i cycuś mamy wcale nie był taki konieczny wystarczyło gumowe "byle coś nie coś". Natomiast mam problem innej natury (choć naprawde nie wiem czy to jest problem ) pisałam juz dawno że Maciejka pięknie śpi, no własnie czy nie za pieknie???? Zasnął na dobre ok 0:30 i śpi do tej pory z jednym karmieniem o 9 rano. Jest 11:43 czyli prawie 12 godzin.. Czy to nie za długo??? Maciej jest duzym facetem i potrzebuje zjeść, pokarmu mam cały czas duzo, boję się że to się może zmienić. Martwie się też czemu On się nie dopomina o jedzenie Poza tym ładnie się załatwia, moczy sporo pieluch, zaczyna gaworzyc i śmieje się cudnie jak jest rozbudzony- tylko że zdarza się to niezwykle rzadko w ciągu dnia. Naprawdę nie wiem czy to błogosławieństwo czy problem? Dzisiaj mam wizytę profilaktyczną o 14:30 więc chcę o tym porozmawiać z lekarzem, a co Wy myslicie? Barba Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 23:33 Hej Barba, Ciesz się, że masz takiego śpiocha i nie martw się. Mój Filip też tak spał, właściwie pierwsze pół roku przespał. W nocy spał po 12`godz. a po karmieniu potrafił zasnąć na następne 6. Też oczywiście się martwiłam, ale jak się okazuje niepotrzebnie. Bardzo ładnie się rozwijał i często wyprzedzał rówieśników. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 12:18 Moja Zuzia nie chce spać na brzuszku, a powinna bo ortopeda ze względu na bioderka kazał tak sypiać. Może leżeć ale jak się zmęczy to krzyczy i nie ma mowy by tak usnęła. A jak wy usypiacie żeby dziecko spało na brzuszku? Co do smoka to Zuzia jest mistrzynią w pluciu w dal smoczkiem)Czasem chcę by sobie pomociała jak jest niespokojna ale ona uważa ze "smoczek to twój wróg" Chyba już się nie nauczy mociać. Za to jej starsza siostra mociała do 2,5 lat. Sama nie wiem co jest lepsze. Czy wasze dzieciaczki też są tak rozchichotane jak moja Zuzka? Ona prawie cały czas ma roześminą buźkę i ślicznie gaworzy a teraz smacznie sobie śpi na moich rękach. Jeszcze trochę to mój biceps osiągnie rozmiary jak u kulturysty buziaczki Ewa mama Oli(12,06,1990) i Zuzy (10,08,03) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 13:42 No właśnie, troche się martwię, bo mój Wojtuś wprawdzie się czasem uśmiecha, ale jest to naprawdę sporadycznie. Głównie to płacze, je albo śpi na moich rękach. Czy Zuzka to śmiejący wyjątek, czy Wasze dzieciaczki też tak chichoczą w wieku 8 tyg.? Mam nadzieję, że jednak wyjątek, bo bardzo się martwię. A wogóle to Wojtek ma wzmożone napięcie mięśniowe, asymetrię, anemię, ogromny refluks i okropne problemy z brzuszkiem. Całe szczęście, że chociaż dobrze przybiera na wadze. Pomarudziłam troszkę, bo i samopoczucie kiepściutkie. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 15:09 Grażynko! nie wiem czy Zuzia to wyjątek, ale naprawdę jest bardzo wesołym dzieciątkiem, kiedy do niej mówię lub jej śpiewam to ma buzię uśmiechniętą od ucha do ucha.Pisząc rozchichotana miałam na myśli, że się często uśmiecha i robi to świadomie a nie, że dosłownie chichocze. Moja starsza córka nie była taka wesoła , dopiero w wieku 5 miesięcy usłyszałam jak się głośno śmieje. A Zuzia potrafi grzecznie poleżeć w leżaczku a jak jej się znudzi to sobie zaśnie (na 15 min).Uspakaja ją również karuzela zawieszona na lampie z melodyjką "Panie Janie".Osobiście Panie Janie wychodzi mi już bokiem ale skoro Zuza lubi....Puszczam jej również piosenki dla dzieci w wykonaniu Maryli Rodowicz i też jej się podobają zwłaszcza jak mama z Zuzią na rękach tańczy .Oczywiście też dużo czasu spędza na rączkach i lubi na nich pospać ale dzieciaczki po to są by je "niunić". Na spacerze potrafi pospać nawet 4 godz. W nocy za to budzi się około 5 razy na cycusia. Ogólnie muszę powiedzieć, że mam grzeczne dzieciątko (oby jej się nie zmieniło bo wiem, że u dzieci to tak jest jak z pogodą w marcu) Gorące pozdrowienia Ewa mama Oli (12.06.1990) i Zuzy (10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 10:13 Pytanie 1: kładziemy. Nie codziennie, ale dość często Pytanie 2: nie dajemy. Barba, moja córeczka też tak dużo śpi. Doszłam do wniosku, że jeśli ładnie przybiera, to nie ma sensu się martwić. Pokarmu mam na razie aż nadto ) Kaachna, dobrze że już wszystko w porządku. My jeszcze czekamy na drugie badanie. Jesteśmy zapisani dopiero na grudzień . Agata i Helenka dzisiaj w złym humorze. Odpowiedz Link Zgłoś
nena5 Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 11:46 wiesz zyna, moja Luisunia-Marie tez usmiecha sie sporadycznie Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 12:00 Pisząc, że rozchichotana nie miałam na mysli dosłownego chichotania))), tylko właśnie to, że często i dookoła się uśmiecha. Mój Wojtuś robi to bardzo rzadko więc stąd moje pytanie. Może to przez te jego dolegliwości? Pozdrawiam wszystkie "śmieszki" i "ponuraczki". Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Witajcie!:) 18.10.03, 18:57 Cześć Dziewczyny! Jestem tu pierwszy raz, bo dopiero zainstalowali mi net. Żałuję, ze nie byłam wcześniej - widzę, ze miałyście wiele tych samych problemów i wątpliwości co ja 1 - 2 mies temu, jak dobrze byłoby się wtedy podzielić swoimi troskami. Mój Maciuś urodził się 14 sierpnia. Uśmiecha się już do nas i mówi w swoim języku (meee, leee) - to jest rozkoszne! W nocy śpi tak mniej więcej od 23 do 3 potem od 4 lub 5 karmie go właściwie non stop do 8-9, po czym przesypia godzinke. O 12 chodzimy na 2 godz spacer- zazwyczaj pięknie śpi. Wieczorami jest niestety marudny - obawiam się , że to może być kolka, chociaż jestem na diecie. Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Witajcie!:) 18.10.03, 22:51 Witaj! Miło , że do nas dołączyłaś Ewa mama Oli (12.06.1990) i Zuzy (10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk chropwata skórka - uczulenie? 20.10.03, 22:02 Mam pytanie. czy któreś z waszych dzieciaczków ma lub miało chropowatą skórkę? U Maciusia zaczęło się od łydek - skóra wygląda na gładką, zdrową, ale jest chropowata w dotyku, reszta ciała jest jedwabista, potem to samo z ramionami, dziś (po ok 2 tyg.) zauważyłam, że całe ręce (oprócz dłoni) takie się zrobiły. Nie mam pojęcia co to może być. Kąpię małego w Oilatum na zmianę z krochmalem po czym smaruję maścią cholesterolową. Czy myślicie, że to może być uczulenie (staram się trzymać diety, ale nie wiadomo właściwie co na pewno nie szkodzi). Napiszcie, jeśli miałyście podobnie. Elmira, dziękuje za powitanie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: chropwata skórka - uczulenie? 21.10.03, 10:18 Moja malutka miała taką skórkę bo ja codziennie rano wypijałam szklankę wody z jedną łyżeczką miodu (na lepszą przemianę materii). Po odstawieniu miodu Zuzia ma śliczną skórę. Może coś jesz co uczula Maciusia, bo z opisu wynika że to sprawa uczuleniowa. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: chropwata skórka - uczulenie? 21.10.03, 21:38 dzięki Ewa, będę próbować ograniczać dietę, choć dziś wydaje mi się, ze jakby jest troszkę lepiej pozdrowienia dla Ciebie i Twojej Córeczki Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 14:18 co do spania w nocy na brzuszku - nie; może dlatego że po operacji ciągle mam opory żeby go kłaść na brzuchu a na tak długo - tzn na kilka godzin snu - chyba bym siębała; poza tym Marek jest strasznie silny i leżąc ( tak mało!) na brzuchu raz już nawet wyprostował łapy! nie mówiąc o trzymaniu sztywno głowy - musi się bardzo zmęczyć zeby mu zaczęła opadac łepetyna... co do smoczka - daję a raczej próbuję nauczyć z marnym skutkiem(( próbuję bo mistrzu zaczyna mieć ciągotki do ssania własnej pięści lub wybranego palca - a po ssącej do tej pory Marcie (prawie 5 lat!!!) i jej krzywym zgryzie , palcu etc etc- wolę nauczyc smoka ssać niż palce Marek ma wogole straszną potrzebę ssania i jak już zassie smoka to mu idzie - ale nie daj Boże niech sysol mu wypadnie - tragedia!! krzyk na pół bloku hehhe no niech przynajmniej sąsiedzi słyszą że mamy dziecko hihi Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 14.10.03, 15:30 I jak się mają wszystkie dwumiesięczniaki? Wojtuś już lepiej, nawet troszkę posypia w dzień. Anemia mam nadzieję mija i brzuszko też jakby mniej boli. Nawet przekonał się trochę do smoka i nie robi miny jakbym go mordowała. Moich urwisów możecie obejrzeć na "Zobaczcie" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatwo 14.10.03, 18:15 Wieści z frontu: Wojtuś w piątek, za trzy dni, skończy 8 tygodni, waży 5800, pięknie się śmieje, nie znosi być poza centrum uwagi - nawet leżąc na moich kolanach chce, żeby do niego gadac, śmiać się, robić miny, grzechotać zabawkami itd. - w przeciwnym razie jest ryk i wrzask. Trochę mnie to zaskakuje, bo Zuzia od samego początku potrafiła się zając sama sobą. Dziś znów go nie zaszczepili, bo ciągle walczymy ze śluzowatymi kupkami. Żeby jednak nam się nie nudziło, pani doktor odkryła u Wojtka przepuklinę pępkową (tak naprawdę to sama ją zauważyłam, tylko nie wiedziałam, że to przepuklina) oraz sinienie wokół ust - podobno to może być objaw niezamkniętego przewodu Bottala. Co do przepukliny, to mamy nalepiać specjalne plastry, natomiast sinienie tylko obserwować, bo ten przewód ma czas do trzeciego miesiąca, potem się ma zamknąć - przynajmniej teoretycznie. Jeśli się nie zamknie, będziemy się martwić. Żeby jednak nie było mi za mało atrakcji, Zuzka złamała palec u nogi (żaliłam się na Salonie) - złamanie jest u nasady, więc ma gips od palców po kolano i zakaz chodzenia. Mam teraz w domu dwoje niechodzących dzieci, przy czym jedno niestety do tego chodzenia się rwie, a ja w jakiś sposób mam temu zapobiec. Pytanie tylko, w jaki sposób... Wymyśliłam już, że przez te trzy tygodnie będziemy chodzić na spacery w taki sposób - Zuzka do wózka, Wojtuś do nosidełka. Niestety dziś się okazało (poprosiłam fachową siłę o ocenę ), że Wojtuś nie potrafi zbyt dobrze trzymać główki - pomysł nosidełka upadł. Heh, no ale tak jak napisałam w tytule - nikt nie obiecywał, że będzie łatwo... POzdrawiam gemma zmęczona Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatw 15.10.03, 07:56 Oj, Gemmo faktycznie nie masz lekko.... Mój Wojtuś kończy dziś 9 tygodni. Waży już 4700 i wreszcie się śmieje! Gada do zabawek, a szczególnie do karuzelki. Anemia chyba pomału mija, a wczoraj byliśmy na kontroli u neurologa i napięcie z nóżek już zeszło, teraz bierzemy się za rączki i barki, no i żeby to wyginanie wreszcie przeszło. Trochę się uspokoiłam, ale nawet pani neurolog powiedziała, że jak go oglądała 4 tyg.temu to była nim bardzo zaniepokojona. Zresztą sama widziałam, że wczoraj była jakaś uradowana po badaniu. Tak więc mam nadzieję, że wszystko idzie ku lepszemu. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatw 15.10.03, 09:32 Oj nie jest łatwo..... Nawet nie wiem co ci poradzić w sprawie tych spacerków, my mamy taki podnózek doczepiany do wózka, Macius spi w wózeczku a Zuzia nasza stoi na podnózku. Można kupić w sklepie z wózkami. No i trzymam kciuki zeby wszystko sie pozamykało. U nas oki, dzieciaczki zdrowe- to dla mnie najważniejsze, Maciej chłop olbrzymi, dzis kończy 9 tyg, waży 6500, śpi jak spał. Jednak lekarka na kontroli w zeszłym tyg. stwierdziła ze lepiej budzić Małego na jedzenie w nocy bo sie moze nabawić hipoglikemii. Mam mieszane uczucia.... Pozdrawiam Was serdecznie Barba Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatw 25.10.03, 19:23 Marek wczoraj skończył 11 tygodni mały bilansik: kolos) oceniam go spokojnie na 7 kilo w tej chwili (wizyte mamy 4.11 i ciekawe jak wtedy wyjdzie wagowo) długość 67 cm - mierzyłam go ze sto razy bo od 59 cm przy porodzie to 8 cm w 3 miesiące aż mi się wierzyć nei chce = ale podjerzewam że był źle zwazony po porodzie... w nocy- dzisiaj rekord od 24 do 8 rano; poza tym średnio co 4 godziny miauczy na jedzonko kolki - nie ma !!!!!!!! na szczęście uczulenia - skaza białkowa - ale też chyba już mija bo wczoraj na swoje urodziny walnęłam sobie porządny kawał sernika na zimno (na mleku oczywiście) i ZERO wysypki)) zmartwienia: 1. ciemieniucha z którą walczę od 2 tygodni 2. przeżeranie się hehe - czasme tak się obje ze aż mu mleko spływa z buzi bo nabierze do dzioba i nie ma już siły połknąć) artysta )) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna sierpień 2003 - dziwne rzeczy 17.10.03, 20:10 Miś w czwartek skończył 10 tygodni i od paru dni dziwne rzeczy się u nas dzieją. Maluszek mocno się ślini, wpycha do buziaka piąstki i niemalże pożera smoczek (choć wcześniej go w ogóle nie akceptował). Głodny nie jest bo dopiero co najadł się "do pełna", wydaje mi się, że brzuszek go nie boli, ale jest dosyć niespokojny i nie chce zasnąć. I co to może być? Może macie jakiś pomysł? Przecież na zęby jeszcze za wcześnie! Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 17.10.03, 20:53 Moja Zuzia za dwa dni będzie miała pełne 10 tyg. i tak jak twój Miś ślini się okrutnie , rączki też jej smakują i dzisiaj nawet smoczka chwilkę pociągnęła... Do tego doszło dźwiganie głowy. Robi się aż czerwona z wysiłku i bardzo jej się to podoba. Czy twój Miś umie się przewracać z brzuszka na plecy ? Mojej Zuśce już się to udaje Poza tym gorzej sypia w nocy, budzi się bardzo często i chce cycusia do mociania a nie do jedzenia. Mam nadzieję , że jej to przejdzie. Gorące buziaczki Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 18.10.03, 20:57 Nie, Miś jeszcze nie przewraca się na brzuszek, za to ostatnio pokochał kopanie nóżkami i juz od jakiegoś czasu znielubił leżenie na boku. Natychmiast przekręca się na plecki. A jak Twoja Zuzia z trzymaniem główki, kiedy leży na brzuszku? Michał całkiem nieźle sobie radzi, choć generalnie leżenia na brzuchu nie lubi. Zobaczymy co będzie dalej z tym ślinieniem się. Daj znać jak rozwija się sytuacja. Ja też zauważyłam, że częściej budzi się w nocy na cyca. Hmm, zupełnie nie pamiętam takiego etapu u mojej starszej córci. Joa Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 18.10.03, 22:49 Oczywiście zanim uda się Zuzi przewrócić z brzuszka na plecki to się sporo namęczy i nastęka ale chyba sprawia jej to przyjemność. Z tym ślinieniem to przechodzi pojęcie. Chyba będę musiała jej zakładać śliniaczek bo całą bluzeczkę zapluła. Jej strasza siostra całe niemowlęctwo spędziła ze śliniaczkiem a zęby dostała dopiero w 8 miesiącu Na spacerze Zuzka sypia 3-4 godz. a moje nogi odmawiają już posłuszeństwa bo jak Zuza śpi to wózek musi jechać. Mogę się zatrzymać najwyżej na kilka minutek. Oczywiście nie ma mowy o zrobieniu zakupów. Wtedy muszę mieć kogoś do wożenia Malutkiej. Co do leżenia na brzuszku to też nie lubi za bardzo ale jak trzeba to dobrze sobie radzi. Od dwóch dni zaczęła za to podnosić głowę jak leży na pleckach. Coś to moje dzieciątko lubi się siłować Aaaaaaaa ostatnio Zuzia zaczęła robić mini mostki pod czas przewijania przez co ucieka mi czasem z pampersa Trzymajcie się cieplutko ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy (10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
andzelika2 Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 21.10.03, 14:04 Moja Oliwia skonczy w niedziele 10 tygodi i tez zauwazylam ze strasznie pcha raczki do buzi robi banki ze sliny cos niesamowitego. U starszej corki jakos sobie nie przypominam zeby tak wczesnie zaczelo sie zabkowanie! Martwi mnie tylko z eoliwka strasznie placze i prezy sie przy jedzeniu jets doslownie wygieta w luk! malo je a w zasadzie to wpychanie jak zje 90 to jestem wniebowzieta, przecietnie jest to 60-80 ml co 2 - 3 godz. Czyzby byla niejadkiem? Je tylko Bebiko1 , a jak wasze bable ile zjadaja? Odpowiedz Link Zgłoś
ena_paczkow Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 21.10.03, 18:11 Witajcie.Mój Adaś ( 8.08.03r.) też ostatnio się strasznie ślini i pcha rączki do buzi, choć na zęby to za szybko. Śmieje się ślicznie, zaczyna gaworzyć, robi mostki, ale nie przewraca się z brzuszka.W ogóle nie lubi leżeć na brzuszku.No i oczywiście mniej śpi i wymaga zaangażowania i inwencji z naszej strony. Na spacerku śpi tylko, gdy wózek jest w ruchu. Zgadza się więc wszystko z tym, o czym napisałyście - sierpniowe mamy. Pozdrawiam i czekam na nowe doniesienia- Bożena z Adasiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 21.10.03, 22:30 Hej, u nas to samo - Kuba zaczął się bardzo ślinić i wpycha co chwilę piąstki do paszczy. Jak ma dobru humor to nawet na smoczka się skusi, ale generalnie smoczek to wróg nr 1. Ślicznie gaworzy i śmieje się do nas, na brzuchu nie lubi leżeć, zabawiany wytrzymuje jakieś 2 min, ale główkę podnosi ładnie ( pod warunkiem, że nie jest zajęty ssaniem piąstki ) Podciągany za rączki trzyma też już sztywno łepetynkę. Śpi generalnie ładnie, w nocy znacznie lepiej niż w dzień, chociaż na spacerze wytrzymuje nawet 5 godzin! W ogóle jest super I waży już 8 kg ! Widziałyście kiedyś takiego kolosa? Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 22.10.03, 10:42 Kasia, dawaj zdjęcie Kubusia to zobaczymy tego koloska Moja Zuzia waży 5500 więc współczuję twoim rączkom o ile Kubuś lubi być noszony. Smoczek dalej służy do plucia na odległość i chyba tak zostanie. Przez wstrętną pogodę nie możemy chodzić na długie spacerk i Zuzia uczy się spać w domciu zamiast na dworze i jeżdżę wózkiem w przedpokoju jakieś 2 godz. a później ona śpi jeszcze następne dwie. Trzymajcie się cieplutko. Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy (10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
new5 Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 22.10.03, 18:37 Witam.Moja Emilka ur.27 08 03 z waga 4200.Pierwszy miesiąc nie byl za ciekawy- plakala nawet na dworze.Obecnie na spacerach śpi nawet kilka godzin,przesypia nawet karmienie.W nocy też lepiej,naje się i śpi dalej-wczesniej tak nie było.Na brzuchu nie lubi leżeć,smoczka jej daję na uspokojenie ale nie zawsze chce,zresztą jak zaśnie to i tak go wypluwa.Właśnie zaczeła nuplac stale swoją rączkę.Mam też problem bo wygina się i pręży przy jedzeniu a także jak nie może zasnącMała jest karmiona Bebiko1-powinna jeszcze pić ccccchociaż glukozę a ona nie lubi żadnych innych płynow-co mam zrobić jak wypluwa?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 24.10.03, 23:49 Cześć Dziewczyny, Maciuś skończył wczoraj 10 tyg! Śpi coraz dłużej w nocy, chociaż coraz częściej z nami w łóżku. Cóż, postanowiliśmy sobie od początku, ze będziemy go odnoisić do łóżeczka po karmieniu, ale tak słodko u nas śpi, ze czasem nie mamy serca. Nie wiem czy dobrze robimy. Jedna z lekarek która badała Maciusia nakrzyczała na nas, że chcemy zgnieść dziecko, że niehigienicznie, natomiast druga pani dr stwierdziła, ze to b. zdrowo z rodzicami spać. I bądź tu człowieku mądry. Argument o niehigieniczności mnie nie przekonuje, ale to ryzyko przygniecenia... Wiem, ze śpi się czujnie, ale jednak, czy można sobie 100 proc zaufac? Dziewczyny, czy wy śpicie ze swoimi maleństwami? I czy dzidzia jest pod waszą kołdrą czy w swoim śpiworku? Druga sprawa, która mnie niepokoi to podnoszenie główki w pozycji na brzuszku.Maciuś od 2 tyg, może nawet dłużej, pięknie unosił główkę, gdy kładliśmy go po kąpieli na przewijaku na brzuszku. Chyba bardzo to lubił - stawialiśmy mu np z przodu lusterko i się przeglądał. A od 4 dni nie podnosi główki. Widać, że próbuje, ale mu nie wychodzi. Szybko zaczyna płakać. Martwimy się strasznie. czy waszym dzieciaczkom coś takiego się zdarzało? czy wozicie już maleństwa na spacery w śpiworkach czy w samym kombinezonie? maciuś ma kombinezon, ale taki średnio gruby, pod to kaftanik, pajac i polar, dodatkowo owijam go kocykiem i oczywiście klapa na wóżek. Czy myślicuie że to wystarczy? jak Wy opatulacie wasze skarby? Pozdrawiam wszystkie sierpniowe Mamy i ich Maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 00:30 Cześc Ewa!!! Ja tez mam Maciusia (10 tyg. i 3 dni) Śpimy różnie, mój Synek przesypia już całe noce, zdarza się że z jakiegoś powodu nie moze zasnać, albo obudzi sie krótko po karmieniu z krzykiem (to pewnie te bodźce w ciagu dnia , dziewczynki non stop szaleja mu nad główka )wtedy nawet nie chce piersi tylko sie do nej przytula , poprostu sie wtula w cycusia i jak tu odnieść do koszyczka taką słodycz )))) Bardziej od zgniecenia boję się że moze mi w jakis sposób spaść gdy karmie go na leżąco od brzegu łóżka i samej mi się przyśnie. Z podnoszeniem główki nie mamy problemów ale musimy Małego juz bardzo pilnować- nie ma leżenia na złożonej wersalce, ponieważ za wąsko. Maciej juz stara się przewrócić na plecy z pozycji na brzuszku i musze przyznac sprawnie mu to wychodzi (mozna to zobaczyć na zobaczcie są tam takie zdjęcia tuz przed przewrotem, te najnowsze z ostatniego tyg.). Poza tym Macius nauczył sie rewelacyjnie łapać w rączki przedmioty, np pieluche , kocyk, czy przy przebieraniu swoje ubranka i tak trzyma body , podciaga je prawie pod szyję(oczywiście by trafic do buziaka) przypatruje mi sie bacznie jakby chciał powiedzieć :dobrze mamusiu trzymam? Poprostu rewelacja Na spacery ubieram Macka chyba o jedna warstwę mniej: body, bluzeczka, rajstopki, sweterek, skarpetki frotte, kombinezon(srednio gruby), czapeczka, kocyk, wkładam go jeszcze do takiego śpiworka zeby wszystko trzymało sie razem (cieniutkiego, letniego)+ klapa na wózek, śpi jak suseł więc pewnie nie jest mu zimno. I jeszcze sprawa ze slinieniem. Dziweczyny to chyba normalne, bo my tez mamy bąbelki, piana z ust i do ust wszystko co tylko dostanie sie do rączek. No cóz :piersi sie pogoiły, karmienie unormowało, dzieciaczki zaczynają spać to wymysliły coś aby mamy sie nie nudziły Bardzo sie cieszeze jest dwócj Macków))) Zaraz opowiem o tym Synkowi Pozdrawiam Barba Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 10:54 Witajcie Mamuśki! Melduję posłusznie, że Bruno: - ślini się jak dziki (nie tylko na widok cyca - śpi z nami od samego początku (już w szpitalu brałam go do łóżka), mamy materac 180x200cm, więc miejsca jest dość dla wszystkich, - ładnie sypia w nocy (jakieś 1-2 przerwy na karmienie, z czego pierwsza po 5- 6h., zresztą i tak ich nie odczuwam boleśnie, bo zasypiam zaraz po podaniu strawy - odpina się sam), za to w dzień tylko na spacerze... chyba zbuduję sobie wigwam... - nie lubi leżeć na brzuchu, chociaż łepek ostro dźwiga (chyba ze złości), - waży 4310, chili niecały kg do przodu od masy urodzeniowej (3450), ale ponad kilo od najniższej (3290), jest długaśny (ubranka na 62 lub 68 - zależy od firmy) i ma ogromne stopy i dłonie...hmmmm.... - jeszcze trochę kolkuje, ale jest dużo lepiej, niż bywało (obecnie infacol+lakcid+gripe water) - jest jeszcze bardziej kudłaty, niż po urodzeniu - jest kochany. Pozdrawiam Was gorąco! Paula PS Zapraszamy do galerii Bruna qzyn.w.interia.pl Należy kliknąć na zdjęcie z USG - tam znajdziecie zdjęcia z 1 miesiąca, a potem na zdjęcie ze smokiem - tam sa ostatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 12:12 buuuuu Otwierałam tę stronkę, ładna ale nie wczytują mi się zdjęcia buuu. Ja taż chcę zobaczyć Bruna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 27.10.03, 21:09 Barba, te zdjęcia dość długo się ładują, a poza tym kwestia szybkości połączenia z netem... mam nadzieję, że Ci się uda. Po raz pierwszy od dawna nie piszę z Bruniakiem na ręce i mogłam spokojnie zajrzeć do Twoich Maluchów. Super są!! Czy Maciejka ma czarne oczyska, czy tak wyszło na zdjęciu?? Pozdrówka PAula Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 16:31 Paulina, masz przecudnego syneczka! A tak szczerze mówiąc to razem z Olą stwierdziłyśmy , że On jest podobny do naszej Zuzi Super strona o maluszku...szkoda , że ja nie umiem takiej zrobić o mojej kruszynce Buziaki Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 27.10.03, 21:13 DZięki! ) No to mamy "wirtualne rodzeństwo", skoro tacy podobni A stronkę tworzył Żonek, bo ja "w piśmie nie uczona" (ale jeszcze się wyszkolę ;- ) Ściskamy P&B Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 27.10.03, 21:17 DZięki!! ) No to mamy "wirtualne rodzeństwo" skoro tacy podobni )) Chętnie zobaczyłabym Zuzankę!! A stronkę tworzył Żonek, bo ja "w piśmie nie uczona", ale jeszcze sie wyszkolę... kiedyś... Uściski Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 28.10.03, 10:12 Mówiłam, żem w piśmie nie uczona... A tak serio, kiedyś zamorduję kompa! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk do barbamamy 28.10.03, 23:27 Cześć Barba! właśnie obejrzałam zdjęcia Twoich dzieciaczków - cudowne urocze ślicznoty! Maciek ma piękne oczyska - będzie z niego przystojniak)) Mój Maciek jest tylko o 1 dzień młodszy od Twojego - 14.08.03 (3400, 56cm) i wyobraź sobie, że w pierwszych dobach życia nosił na łapkach identyczne niebieskie skarpety z ptaszkami jak Twój Maciek! Do tych skarpet mamy zresztą sentyment, bo to pierwsze ubranko i w ogóle pierwsza rzecz jaką Mu kupiliśmy. Maciuś jest kochany, codziennie coraz mądrzejszy i słodszy. Ostatnio strasznie się rozgadał - leeee, a-gu, meee, brrr (takie francuskie rrr - strasznie fajnie brzmi)i robi bańki ze śliny. Największymi przyjaciółmi Maciusia są 1) cyc 2)cyc 3) żyrandol(Maciuś gada do niego i wpatruje się z ogromną fascynacją - obwiesiliśmy go ostatnio zabawkami, więc jest jeszcze ciekawszy). Buziaki dla Ciebie, Dziewczynek i Maciusia Ewa i Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - do ewamyk 25.10.03, 11:00 Cześć Ewa! Moja mała Zuzia jutro skończy 11 tygodni. Mam ten sam problem co Twój Maciuś. Zuzia również od kilku dni nie chce podnosić główki jak leży na brzuszku. Zaczyna zaraz płakać a jeszcze kilka dni temu tak ładnie jej to wychodziło. Zmartwiło minie to bardzo ale skoro i twój Maciuś tak ma, to może nie jest tak źle, może to normalne? Za to podnosi głowę leżąc na pleckach i jak ją podciągam za łapki. Zuzia śpi ze mną w łóżku, Tatę wygoniłyśmy do drugiego pokoju Jest nam tak wygodnie w nocy kiedy cycusiamy. Tata przychodzi rano na przytulanki Kołyska stoi nie tknięta Zuza baaaardzo nie lubi kołyski. Mam pytanie jeszcze. Czy spacerujecie z dzieciaczkami teraz jak jest zimno po 3 godz.? Ja tak. Jak wracam do domu to Zuzia jest cieplutka. Ubieram ją w: body, koszulka, rajtuzki, polarkowy pajacyk, kurteczka, czapka, rękawiczki , w wózku do śpiworka (jesienny) , na to kocyk i przykrywka. Trzymajcie się cieplutko w te zimne dni. Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - do ewamyk 26.10.03, 22:35 Ewa jak tam Twój Maciuś z podnoszeniem główki? Dzisiaj moja Zuzka dźwigała głowkę jak się patrzy. Kamień spadł mi z serca. Za to starsza córka zafundowała mi trochę stresu, Obudziła się w nocy około 3 ze strasznym bólem brzucha. Podałam jej pyralginę i to jej pomogło na jakąś godzinę. Około 4 ból brzucha był tak silny że biedactwo leżało na podłodze zgięte w pół. Byłyśmy same bo tatuś dziewczynek pojechał służbowo na Ukrainę. Wezwałam pogotowie. Ola dostała zastrzyk. Zmęczona usnęła. Ale o 8 rano ból brzucha powrócił jeszcze mocniejszy. Nie wiedziałam co mam robić. Na szczęście mam miła sąsiadkę, która chętnie została z małą Zuzią a ja z Olą do szpitala. Tam okazało się , że powinna zostać w szpitalu na obserwacji ale od 1 października zlikwidowano u nas oddział dziecięcy i nie wiadomo gdzie ma się położyć. Ostatecznie dostała następny zastrzyk i kroplówkę rozkurczającą. Cały dzień przeleżała osłabiona w domu. Teraz biedactwo śpi. Obie śpią słodko. mam nadzieję , że z Oli brzuszkiem jest już w porządku i nie będzie powtórki dzisiaj w nocy. Buziaczki Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 25.10.03, 19:20 Kubuś dziś kończy 12 tyg. i z tej okazji po raz pierwszy przespał w nocy 8 godzin bez pobudki i wszyscy mamy nadzieję, że już tak mu zostanie Dzisiaj też zauważłam, że trąca sobie zabawkę wiszącą nad fotelikiem już chyba świadomie a nie przez przypadek. Niestety dalej uczula go prawie wszystko co jem, więc prawie nie jadam Czy wasze dzieciaczki mają już ustalony tryb życia? Kuba już regularnie zasypia o północy, śpi do 8-9, potem 2-3 godziny baraszkowania, następnie az do 17 - 18 śpi snem kamiennym przeważnie z jedną pobudką na szybkie jedzonko, ale zdarza się, że zapomina w tym czasie o jedzeniu, a potem już do północy szaleje bez żadnej drzemki, je co chwilę, trzeba go nosić, zabawiać, itd. Pozdrawiamy, kasia z wielkoludem Kubusiem Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 25.10.03, 21:45 Moje dzieciątko ma już ustalony tryb życia. O 6-7 pobudka, zabawa do 9 potem jedzonko i krótka drzemka (20 min) po spanku zabawa do 11:30, następnie cycuś i dłuuugi spacer, o 15:00 - 15:30 znów cycuś i zabawa , jedzonko i drzemka o 17:30 następnie igraszki do kąpieli czyli do 19:30. O 20:00 wieczorny cycuś (cycamy przez godzinę albo i dłużej) i spanko. A w nocy cycamy 3-4 razy, pobudka o ........ i tak dzień za dniem upływa nam na zabawie , mocianiu ukochanego cycusia i spanku. Każdy dzień jest prawie taki sam tylko moja Perełka jest większa , mądrzejsza i z każdym dniem kocham ją jeszcze bardziej. Kiedyś moja starsza córka, jak miała ze 3 latka powiedziała mi , że kocha mnie jak kółeczko , nie ma początku i końca. Ja też tak kocham obie moje córeczki : tą wielką (165cm) i tą malutką (jakieś 65cm) Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi (10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 26.10.03, 00:36 elmira_k napisała: > Kiedyś moja starsza córka, jak miała ze 3 latka powiedziała mi , że kocha mnie > jak kółeczko , nie ma początku i końca. To prześliczne! Moja córcia (6,5 roku) mówi, że kocha mnie jak stąd do gwiazd i do nieskończoności (ostatnio jej ulubione słowo), a ja mówię, że jeszcze dalej i tak się licytujemy Michałek w czwartek skończył 11 tygodni i zrobił się strasznie żarłoczny he, he. Je częściej i więcej, ale myślę, że za kilka dni mu się to wyreguluje i rytm dnia też wróci do normy. Dalej się ślini i jeszcze bardziej wpycha piąstki do buzi. Ostatnio mój mały leniuszek trochę się rozbrykał - kopie, bryka nóżkami i kręci "rowerki". No i jeszcze częściej słodko się uśmiecha. Najczęściej do mnie, ale na widok Anusi też mu się buzia śmieje, co ją bardzo rozczula. Przy karmieniu patrzy mi głęboko w oczy. Jest cudowny. Ku mojej ogromnej radości uspokoiły się kolki. Zaczynam powolutku sprawdzać, które potrawy mogę wprowadzić do mojego jadłospisu i jest coraz bardziej optymistycznie. Pozytywny test przeszły już winogrona, brzoskwinie, pomidory. Trochę nam się skróciły spacery, bo ja nie wytrzymuję tak długo na tym zimnie, ale nie poddajemy się. Trzymajcie się ciepło Sierpniówki. Cóż za ironia - jeszcze niedawno narzekałyśmy na upały w ciąży, a teraz marzniemy na spacerach! Joa Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k sierpień 2003 - zmiana czasu 28.10.03, 11:08 Hej dziewczyny! Jak wasze maleństwa po zmianie czasu? U nas jest wszystko poprzestawiane. Zuzia chodzi spaćo 19:00 bo dłużej nie może wytrzymać i wstaje o 5:30-6:00. Do spaceru o 12:00 śpi ze trzy razy i je a potem na dworze nie chce. A tak było fajnie, miałyśmy ustalony rytm (((( Napiszcie jak poradziłyście sobie z tym problemem. A może tylko ja mam problem.... Buziaki Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 28.10.03, 23:09 Cześć Ewa! Jak się czuje Ola? Super, ze Zuzia podnosi główkę, Maciuś też już sobie przypomniał jak to się robi, chociaż wcześniej podnosił chętnie, a teraz szybko się nudzi i po paru minutach żąda natychmiastowego przełożenia na plecki ze zmianą czasu problemu specjalnie nie mieliśmy, bo chociaż Maciuś ma już ustalony pewien dzienny rytm, to nie jest on aż taki precyzyjny, co do godziny. budzimy się między 5 a 6, karmimy się, przysypiamy, znowu karmimy, przytulamy i tak do 10 mniej więcej, potem zabawa przeplatana karmieniem do 12, o 12 (czasem 11 czasem 13) spacer dwu-trzygodzinny, potem do wieczora zabawy, noszenie, noszenie, noszenie (kupiliśmy nosidełko, bo nasze kochane 6 kg dało się we znaki naszym rękom)), karmienie, karmienie, ok. 20-21 kąpiel, karmienie- tulenie, spanie do 23-24, dłuuugie karmienie, spanie do 5-6. Buziaki, E. Odpowiedz Link Zgłoś
andzelika2 Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 29.10.03, 08:46 Czesc Ewa, u nas na razie nic nowego, badanie us wyszlo dobrze natomiast musialam powtarzac badanie og. moczu, bo pierwsze wyszlo jak to powoiedziala pani doktor "watpliwe", mam nadzieje ze teraz juz bedzie ok., nie zmienia to jednak faktu, ze oliwka caly czas urzadza cyrki przy jedzeniu, w zaSADZIE GDYBYSMY JEJ NIE USYPIALI I WTEDY NIE KARMAILI TO ZA CALY DZIEN ZJADLA BY MOZE 90 ML, a co to jest nic. no i tak sie z nia mecze jesli chodzi o to jedzenuie, bp poza tym jest z dnia na dzien coraz fajniejsza, usmiecha sie rozkosznie pokazujac dziaselka po prostu rewelacja, na brzuszku tez dosc chetenie baraszkuje nie wspominajac juz o noszeniu na raczkach. wczoraj tak strasznie sie domagala a ja ja przetrzymywalam a ona dostala takiej histerii ze myslalam ze sie zaplacze taka cwaniara mala, a na raczkach nic cisza jak makiem zacial, ciekawe czy twoj macius tez taki szantazysta!!czy tylko moja taka wygodnicka. na dodatek ada przeziebiona smarka i kicha boje sie ze zarazi oliwke, a szczepilam ja niedawno wlasnie po to zeby nie zarazila malej a tu nagle katar....ubolewa ze nie chodzi do zerowki, bo wciaz powtarza ze jej sie nudzi mam nadzieje ze po niedzieli juz bedzie ok. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 30.10.03, 08:54 A my wczoraj byliśmy na kontroli i Wojtuś waży już 5150), ładnie ciągnie główkę z pozycji na pleckach, a na brzuszku też jest już lepiej z dźwiganiem główki. Męczą go cały czas kolki, więc głównie płacze, ale rośnie i jest zdrowy więc to najważniejsze. A jak Wasze dzieciaczki? Mają jeszcze koleczki? Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 30.10.03, 09:40 Cześć mamusie! U nas zmiana czasu jakos nie narobiła bałaganu Staram sie tylko przestawiać Macka z zasypiania o 1 w nocy na troche wczesniejsze, żeby choć zasypiał o 22 to bedzie super. 17.12.03 wracam do pracy i bedę musiała wstawac miedzy 5:30- 6 rano i nie bardzo wyobrazam to sobie (((((((((((((. Poza tym nie bardzo chce wracać , zaraz sprawdze totka...... Maciuś jest super, bardzo gaworzy, piszczy z uciechy, jak przychodzi Olo z pracy to o mało głowa mu sie nie urywa za głosem Taty, nie ma rady- musi z Synem zamienić kilka słów Poza tym jest super, spi cały czas od 1 w nocy (jest 9:37), karmiłam gpo ok 8 rano i powinien pospac jeszcze ok 40 minut. Jesli ja tylko dam rade wyjśc z łózka to cały ranek mam dla siebie, a więc sniadanko, prysznic, net- jest na to troche czasu.... aha więc pod prysznic Pozdrówka, Matka Polka czyli Barba vel Beata Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003- 2 miesiące 01.11.03, 20:57 Hej! Dzisiaj Bruno skończył 2 miesiące. Niektóre waszych Dzieci mają już prawie 3... A niedawno kibicowałyśmy sobie wirtualnie przy porodach! Czy Wam też się wydaje, że Wasze Maluchy są takie "dorosłe" i, że są z Wami od zawsze? Przed chwilą weszłam do sypialni, gdzie moi Faceci prowadzą "męskie rozmowy", odezwałam sie do Mensza, a Bruno leżący na przewijaku odwrócił głowę w moją stronę i rozkosznie się uśmiechnął... Nogi miękną!!! Pozdrówka gorące! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- 2 miesiące 02.11.03, 16:55 Wszystkiego najlepszego dla Bruna!!! Tiaaa.... tak to już jest ze w ciąży nie mozna sobie wyobrazić jak to bedzie z Maluchem a potem dziwimy sie jak to było na swiecie bez Niego )))) Ach te dzieciaczki! Myśmy w piątek goscili u siebie Juleczkę która 3 listopada skończy 2 m-ce, raptem dwa tyg. młodsza od Macka. Takie maleństwo ze Oj!!! na długośc sięgała może do kolana mojego Smoka, główeńka jak moje dwie dłonie.. Tak maciupka, piękniutka i żaden tam wczesniak.... Za to mój "ogromniasty" Synek z namiętnością zaczął ssac kciuka, więc my namiętnie zakładamy "łapki" i dajemy "cumelka", "dydola", "gumiaka" )) Ala też tak ssała, pamiętam chowalismy jej raczkę w pieluchę, potem czytałam ze dzieci tak mają, silna potrzeba ssania ble ble, tylko jak odzwyczaić takiego Małucha od ssania kciuka- bo zwykle samo nie przechodzi potem jako przedszkolaki w sytuacjach stresowych przypominają sobie o kciuku. Wolę gumowy smoczek, który w pewnym momencie pewnie się "zgubi"... Paulina wgrało mi się narazie 12 zdjęc ze stronki Bruna, reszta to same ramki z białym kwadracikiem w lewym górnym rogu Bruniak cudo- mały "elfik". Co do oczu Maćka- tak cały czas są takie mocno granatowe Pozdrawiam Maluchy i Mamusie Barba z Pociechami Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003- 2 miesiące 04.11.03, 09:02 A moja Klara ma tych miesięcy juz 3! Az trudno uwierzyć, że tak niedawno leżałysmy plackiem nic nie robiąc. Teraz tylko można wspominać to z łezką w oku. Ja też nie mogę już wyobrazić sobie życia bez naszego Maluszka. KOnstancja pokochała siostrzyczkę całym sercem! A Klara? Śpi ładnie w nocy (choć urządza mleczną samoobsługę - ja tylko mam za zadanie koło 5 przewrócić sie na drugi bok) W dzień śpi tylko na spacerze - czas trwania zależny od pogody. Uwielbia byc noszona, a ostatnio też sadzana na kolanach, przy stole. Wesoły z niej łobuz. Umie duzo, tylko jeszcze nie zauważyła swoich raczek co mnie nieco niepokoi. Ale cierpliwie poczekam Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzieciaczki i pędzę do Klarci Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003- skończyliśmy 12 tygodni:))) 04.11.03, 10:19 właśnie wróciliśmy z przychodni szczepienie Marka (polio i tripacel) ok - mały nawet nie pisnął za to jego siostra owszem i to nieźle dała nam w kość (5 latka) tradycyjnie nie chciała dać się zbadać potem o szczepieniu na grypę mowy nie było- ryk i histeria no ale wspólnymi siłami z pielęgniarką - też zaszczepiona teraz uwaga: podaję wniki młodego: waga.....8 kg wzrost...65 cm hihihi i co powiecie>? centyla wzrostowego na taki wynik nie ma - przekracza to 97 maxymalny a wzrostem jest w 97 na szczęście nie ma już w przychodni tej głupiej piguły co mi przy Marcie ciągle dogadywała jakie to zaduże za grube etc wszyscy mi Marka oglądali a on podrywał wszystkie piguły i lekarkę swoim zabójczym uśmiechem a teraz podjadł znowu i śpi oh jak dobrze....... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - a my mamy dopiero 10 tygodni:) 04.11.03, 21:24 Meldujemy się. Skończywszy 10 tygodni pan Wojciech zaczął trącać łapką grzechotki i inne wiszące cuda. Wygląda to super - otwarte szeroko oczy, buzia w ciup, wygląda jakby siłą woli próbowal zmusić nieposłuszne ręce do ruchu. Ręce, wredne jakieś takie, nijak nie chcą Wojtka słuchać, latają jak im się podoba... Czasem jednak nadludzkim wysiłkiem uda się - i wtedy jest radość wielka (nie jestem pewna, czy po jego stronie równie wielka, jak po mojej ). Co ciekawe, Wojtek wyraźnie preferuje lewą rękę - mąż się już zaczął martwić, że syn zostanie mańkutem, jak teściowa męża... To straszne, gdyby najukochańszy synek odziedziczył cokolwiek po teściowej, prawda? Od dawna przecudnie się usmiecha, rozbawia go byle co. Nawet lekarkę w przychodni, jak sama to nazwała, zauroczył. Ona do niego z zimną końcówką stetoskopu, a on jej promienny uśmiech... Kolki jakby minęły, chociaż nieregularne bóle brzuszka zdarzają się dość często, zwlaszcza jak za mocno nagrzeszę i podjem różnych świństw (ostatnio cierpiał po Karmi, buuu). Ciągle popijamy to sab simplex, to Gripe water, chyba pomaga. Zamiast kolek natomiast pojawiło się wieczorne marudzenie... Poza tym Wojtuś jest duży - może nie tak duży, jak np. Marek Kasi_M ale też sobie nieźle wygląda. Ostatnio w szpitalu spotkaliśmy znajomą z coreczką starszą o dwa miesiące - wyglądali na rówieśników... Tyle że moje maleństwo słabiej trzyma główkę. Co do zmiany czasu, to nie zrobiła nam wielkiej krzywdy, bo cały Wojtulkowy dzień jest nieuregulowany. Śpi kiedy i ile chce. No, można się jedynie spodziewać, że rano pośpi do 8.00, a nawet 9.00, a potem, że utnie sobie dłuższą (około godziny) drzemkę koło południa. Ale ciągle nie wiem, czy w danym dniu uda nam się zjeść obiad bez ryków zostawionego na pastwę losu (czytaj w foteliku) niemowlaka... Barba, widziałam zdjęcia Maćka - to jest cały tata, czy tylko mi się wydaje, ze wiem, jak barbapapa wygląda? ) Swoimi zdjęciami nie omieszkam się pochwalić już wkrótce, jak tylko mąz dołoży trochę nowych. To chyba tyle. POzdrawiam cieplutko ) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - do pracy :-((( 05.11.03, 19:54 A ja z innej beczki... Na począyku marca czeka mnie powrót do pracy (poskładałam urlopy) ale juz panikuję, jak to będzie. Zdecydowaliśmy się na żłobek, bo jakoś ciężko zaufać obcej osobie (niani), którą zostwialibyśmy z Młodym zupełnie bez kontroli... Moze dzicy jesteśmy... Może któraś z Was ma tez takie plany albo "Starszaka" w żłobku i pocieszy mnie, ze to nie tragedia...? Wiem, do marca jeszcze dużo czasu, ale on tak szybko ucieka... Wychowawczy nie wchodzi w grę (chyba, że dostaniemy spadek po nieznanej ciotce) Sorki za pesymistyczny ton. Buziaki dla Waszych Maleństw - tych duzych i tych mniejszych. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - do pracy :-((( 05.11.03, 22:56 Ja do pracy wracam 18 stycznia i nie wyobrażam sobie jak to będzie. Z malutką zostanie moja mama. Planuję przez luty i marzec pracować na 1/2 etatu a od kwietnia na cały. Szczerze mówiąc to z chęcią poszłabym na wychowawczy i siedziała z Niunią w domciu bo kto się Nią tak zajmie jak ja.....ale niestety nie mogę sobie pozwolić na ten "komfort" Zuzia ciągnie tylko cycusia a butelki nie chce i to mnie martwi bo co ona będzie jadła jak będę w pracy a moją mamę przeraża karmienie łyżeczką. Oj, co to będzie...już mi się chce płakać (( Strasznie szybko czas leci. Dopiero co się Zuzia urodziła a już ma prawie trzy miesiące.... ech jakoś smutno mi.... Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - do pracy :-((( 06.11.03, 08:17 A mi macierzyński kończy się 16 grudnia, jak poskładam wszystkie urlopy to do pracy powinnam wrócić od 1 marca (Wojtuś będzie miał już 6 m-cy), ale nie wiem czy tak zrobię, bo mój synek na razie jest strasznie absorbujący i nie wyobrażam sobie zostawić go z opiekunką. Będę się starała wrócić na pół etatu, ale czy mi się to uda to jak na dzisiaj wielka zagadka. To są straszne dylematy, ale cóż takie jest życie. Jednak dużo bym dała, żeby posiedzieć z Wojtusiem tak jak ze starszym synkiem do trzech lat (super było). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm a jak to jest z urlopami??? 06.11.03, 10:14 pytam o urlopy te zaległe wypoczynkowe i potem za rok biezący mi wychowawczy kończy sie 11 grudnia potem mam zaległy urlop wypoczynkowy za 2003 w ilości 26 dni czyli do 20 stycznia i teoretycznie nabieram z dniem 1 stycznia prawa do urlopu wypoczynkowego za rok 2004 tylko nie wiem czy pracodawca przypadkiem nie musi wyrazic dobrej woli żeby mi tego urlopu udzielić czy może odmówić... orientujecie się może? pytałam już o to na forum Prawo i Pieniądze ale jakos bez odzewu było... oj przydało bymi się te dodatkowe 26 dni to miałabym płatny jeszcze cały luty!!! a swoją drogą to chamstwo że macierzyńskiego 18 tygodni liczy się łącznie z sobotami i niedzielami a wypoczynkowe urlopy tylko pon-pt..... Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: a jak to jest z urlopami??? 06.11.03, 15:46 Hej Kasiu, Z tego, co mi wiadomo, mamy prawo do wykorzystania przysługującego nam (a w styczniu przysługuje Ci "nowe" 26 dni) urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po macierzyńskim i szefy muszą się na to zgodzić. Ja mam analogiczną sytuację (tyle, że szefostwo wyrozumiałe). Tak mówi teoria - o ile się nie mylę - ale sama wiesz, jak to bywa z tymi teoriami w praktyce... A co do chamstwa... to przecież polityka prorodzinna jest! I jeszcze - w ramch tejże skrócenie macierzyńskiego, bo przecież żadna z nas nie miała ochoty siedzieć z dzieckiem w domu pół roku! Eeeeh! Pozdrówka! P Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: a jak to jest z urlopami??? 06.11.03, 19:03 Kasiu, ja zawodowo zajmuję się kadrami i z urlopem to jest tak: urlop za 2003 pracodawca musi ci udzielić a za 2004 jeżeli to nie będzie kolidowało z działalnością firmy też. Zwyczajowo jest przyjęte, że po urlopie macierzyńskim pracodawcy idą na rękę i udzielają wszystkich urlopów wypoczynkowych. Ja wykorzystam cały za 2003 i kilka dni za 2004.Resztę wolę zostawić sobie na wakacje z dzidzią. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: a jak to jest z urlopami??? 07.11.03, 09:52 dzięki elmira! ja na 100% zostaję z małym rok a na 50 % dalsze dwa lata - więc jakby nie patrzeć to by mi urlop za 2004 przepadł szefa mam zasadniczo ok, wręcz bardzo ok - (podpisał ze mną umowę na czas nieokreślony jak mu powiedziałam że jestem w ciąży a byłam świezym pracownikiem) tylko obawiam się że strasznie chce żebym wróciła i żeby mi pod tym względem nie zrobił psikusa... ja niestety nie wrócę bo dojazdy i praca zajmuje mi około 12-13 godzin dziennie plus kasa jest taka że jak bym zapłaciła opiekunce to zostałoby mi na bilet miesięczny i kanapki.... więc się po prostu nie opłaca a plus wielki - w domu z dziećmi))) dzięki jeszcze raz))))) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: a jak to jest z urlopami???buuuuuuuuuuuuu 08.11.03, 10:59 buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Ale Wam zazdroszczę!!!!! Ja juz MUSZĘ wrócić do pracy 17 grudnia... buuuuuuuu, rany jak ja nie chcę. Nie mam innego wyjścia ((((((( mam okropną szefową - zebym mogła pracowac w jako takiej atmostferze nie wolno mi było wziąc zwolnienia - cały urlop wykorzystany (bez 5 dni)buuuuu , u Ola redukcja płac od 1.11.03 . W ogóle cieszymy się że ma pracę. A Macius taki grzeczny, kochany i bedzie musiał do żłoba, boże jak mi smutno ale macie dobrze.... Załamana barba Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: a jak to jest z urlopami???buuuuuuuuuuuuu 09.11.03, 18:49 Barba! Po przeczytaniu Twojego postu aż mi wstyd, że sama tak spanikowałam... Nie wiem, co Cię moze pocieszyć, pewnie nic, ale przesyłamy bardzo dużo cieplutkich myśli dla Ciebie i Maciejki! Moze troszeczkę pocieszy Cię to, że zaraz po Twoim powrocie do pracy są Święta, Nowy Rok, itp. - czyli trochę wolnego. Trzymajcie się!!!! Paula z Bruniakiem PS A jak to było z Dziewczynkami? Też "żłobkowe"? Jak to znosiły? Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: a jak to jest z urlopami??? 16.01.04, 14:57 Elmiro-jestem zaskoczona bo ja nie dostalam urlopu wypoczynkowego za 2004 rok w pelnym wymiarze a tylko dwa dni za fakt ze do polowy stycznia jestem na urlopie za 2003 rok i przysluguja mi tylko dwa dni za fakt "przepracowania" stycznia - a jak wroce do pracy po wychowawcyzm (na szczescie moge sobie pozwolic na zostanie z coreczka w domu az do konca wrzesnia) to nie nabede prawa do kolejnych dni urlopu - dopiero po porzepracowanym kolejnym miesiacu - 2 dni. Zdziwilo mnie bardzo to co przeczytalam u Ciebie i Pauliny - bo pracuje w wymiarze sprawiedliwosci i wychodzi na to ze mnie oszukano - jestescie pewne swoich wiadomosci na temat urlopow? Moze potraficie podac jakies konkretne przepisy na podstawie ktorych jest tak jak pisalyscie. Bardzo mi na tym zalezy.W koncu 26 dni urlopu platnego za 2004 "piechota nie chodzi" jak mawiaja Pozdrawiamy serdecznie. Asia i Madzia (24.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 12.11.03, 17:51 Nareszcie Was znalałam!!! Urodziłam 25.VIII. w IMIDZ. Dzięki Barbro za naprowadzenie. Sławuś jest gigant-niemowalakiem. Urodził się ważąc 4440 i mierząc 59 cm!!! No cóż lekko nie było, do tego jeszcze pierwszy poród... Ale szpital fantastico. Sławeczek waży teraz 7 kg! Trochę boję się czy później nie zatrzyma się nagle w rozwoju bo teraz wyrośnie na zapas? A może już zawsze będzie większy od rówieśników?- tak jak synek brata, który wygląda ciągle jakby "repetował" grupę? Na razie ślicznie sobie głużymy: BUUUU, łoooooo itp. Mam pytanie: co zrobić by nie jadł paluszków? Nie zawsze chce smoczka i nie chce też go nadużywać. Ciągle wkłada piąstki do buziulki a na ząbki przecież za wcześnie! Czy wasze dzidzie też tak robią? Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 12.11.03, 18:47 Cześć Wronko! Ja właśnie dzisiaj byłam na USG bioderek mojej Zuzi. To już drugie USG. Jak Zuzka miała 6 tygodni miała robione pierwszy raz i okazało się że prawe bioderko coś tam ma nie tak i z odwodzeniem nie jest dokońca w porządku. zalecenia to pieluchowanie (2 pieluszki złożone na 3) i duuuużo leżenia na brzuszku. Z pieluchami jakoś sobie radzimy, wprawdzie Zulka wygląda jakby miała wielką pupę i jest sztywna jak "pal Azji" ale nic to. Za to z leżeniem na brzuszku jest gorzej bo Zulka strasznie nie lubi. Po dzisiejszym USG okazało się, że bioderka są już ok ale z odwodzeniem jeszcze nie za bardzo. Pieluchujemy więc przez następne 8 tygodni i do kontroli. Z bioderkami nie ma żartów jak dzidzia ma kiedyś ładnie chodzić. Co do paluszków to Zuzia namiętnie je wkłada do buzi i ja jej na to pozwalam. Smoczka nie chce za nic . Za to w nocy zrobiła sobie z cycusia smoczka. Mój kręgosłup cierpi strasznie i moje bioderka. Za te moje bóle Zuzia dziękuje mi roześmianą buźką. Cieszy się cały czas aż jej migdałki widać. Jest bardzo promiennym dzieciaczkiem Aaaaaa i jeszcze pani doktor kazała nam wprowadzać soczek jabłkowy. Mamy zaczynać od 5 kropelek codziennie o 5 więcej, a jak dojdziemy do 30 ml to mam dodać soczek z marchewki. Czy też wprowadzacie soczki? Gorące buziaki. Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 12.11.03, 21:41 Ojej Elmirko! Soczek już??? Słyszałam i czytałam, że jak karmi się piersią (ja tylko) to dodatkowe pokarmy i picie tylko od 6mca. To jak to jest? Czy ten soczek ma pomóc bioderkom ? Czy jak? U mnie z tą pieluchą gorzej ale Sławuś lubi leżeć na brzuszku, szczególnie na mamuni brzuszku... Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 13.11.03, 08:19 Hej! Wojtusiek kończy dziś trzy miesiące, waży 5300 i zaryzykuję stwierdzenie, że normalnieje. Tzn. moje uszy czasem odpoczywają od ciągłych wrzasków, a ręce mogą chwilami zająć się czymś innym. Tylko plecki bolą, bo syneczek na nowo upodobał sobie całonocne cyckanie(jakiś skok rozwojowy czy co?). A kochaniutki już ładnie zasypiał w łóżeczku i spał większą część nocy. Idziemy dziś na kontrolę stawów biodrowych. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pozdrowionka dla maluszków i mamusiek. Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 18.11.03, 12:07 Oj, coś nam się wątek zawiesił. Wojtuś był dziś pierwszy raz na basenie. Zdziwiony był strasznie, ale chyba podobało mu się, chociaż bez płaczu też się nie obeszło. A i ja się trochę odprężyłam. Woda to jest to. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 18.11.03, 22:02 Cześć Zyna! Opowiedz proszę coś bliżej o basenie. Też myślałam nad tym, ze by pójść z Maciusiem na basen, ale niedawno przeczytałam w książce "Pierwszy rok życia dziecka" rozdział na ten temat, gdzie podano same minusy chodzenia na basen (bakterie i takie różne) i zapał mi minął. Sama nie wiem. Bardzo bym chciała (chociaż raczej poczekam do wiosny, ale obawiam się zaszkodzić Maleństwu. Czy Wojtuś pływał w pieluszce? (jeśli tak, to czy nie było Mu ciężko-przecież pęcvznieją, jeśli nie to co z siusianiem?) Piszesz, ze się nie obyło bez płaczu - tzn więcej płakał czy więcej się cieszył? (o Boże,ale idiotyczne pytanie mi wyszło, po prostu chciałabym wiedzieć jak się Mały zachowywał) Czy byliście na specjalnych zajęciach dla niemowlaków, czy po prostu poszliście na basen? Jeśli na zajęcia to na czym polegały? Pozdrawiam serdecznie PS Maciuś skończył 3 mies., waży 6350, pięknie gada, dużo się śmieje i coraz Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 19.11.03, 08:40 My byliśmy na zajęciach zorganizowanych. Nie wiem skąd jesteś, bo jeśli z W-wy to na basenie na Kasprzaka są takie. Maluszki są w wodzie ok. 30 minut, ale jeśli któremuś się nie podoba to można wyjść wcześniej. Wojtuś troszkę popłakiwał, ale nie był to jeden wielki ryk, tylko raczej takie marudzenie i jakby pytanie o co chodzi ) Pani intruktorka wymyśla różne zabawy i jest bardzo sympatycznie. Ja też strasznie się wahałam czy to aby nie za wcześnie i chciałam poczekac do wiosny, ale rehabilitantka która ćwiczy Wojtka bardzo nam basen polecała. A pediatra nam powiedział, że jak dziecko nie ma problemów dermatologicznych lub alergicznych to basen mu nie zaszkodzi. Zobaczymy jak będzie, zawsze można zrezygnować. Chociaż nie chciałabym, bo Wojtuś po basenie spał 4 godziny ciurkiem (w dzień!!!). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 19.11.03, 08:47 Aha, Wojtuś pływał w pieluszce do kapania. Kupiłam najmniejszy rozmiar Huggiesów (7-12 kg). Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 18.11.03, 19:36 Elmira sorry ale daj sobei spokój z soczkiem i tą panią doktor.... dziecko spokojnie wytrzyma na piersi wyłącznie do 6 miesiąca - wiem bo tah wychodowałam Martę i wielka i zdrowa była i jest też spotkałam sięz opiniami że jak dziecko duże to można wczesniej wprowadzać soczki zupki etc - tylko pytam po co??? ma pokarm który zawiera to co mu potrzebne i najlepsze mój młody na 12 tygodni wazył 8 kg - to znaczy że co - że jak skończy pół roku mam mu dawać parówki hihihi? a serio - radziłabym poczekać z wprowadzaniem nowych rzeczy - wiem że każda mama nie może się doczekać karmienia łyżeczką plucia radości ciamkania - ale uwierz - jeszcze będziesz miała dosyć wszystkeigo zabrudzonego i zaplutego heheh i wspomnisz czasy cycusiowania)) potem tego strasznie brak......... Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 18.11.03, 21:23 Kasiu wcale się nie palę do dawania soczków. Chciałam się tylko dowiedzieć co doświadczone mamy mają do powiedzenia na ten temat. Już nie pamiętam jak to było ze starszą córeczką (13 lat temu)która nie była zresztą karmiona cycusiem A Zuzia cyca bez granic , zwłaszcza w nocy. Dzięki za odpowiedź. Buziaki Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk soczki itp - co sądzicie? 18.11.03, 22:34 No właśnie, jak to jest z soczkami, jabłkami itd... Ja planuję zacząć podawać Maciusiowi inne niż cyc pokarmy po 6 mies, ale moje kuzynki (mamy rocznego i 1,5 r chłopców) mówią, że jestem nawiedzona, bo same zaczęły podawać jabłko już w 4. mies, a potem stopniowo inne rzeczy i teraz ich dzieci jedzą już prawie wszystko i właściwie wszystko z nimi jest OK. Ja mimo to na pewno poczekam do pół roku (ponieważ nie widzę powodu podawania papek i soczków, skoro Mały pięknie rośnie na samym cycu, który jest przecież dla niego najlepszy), a jakie jest Wasze zdanie? Pozdrawiam Sierpniowe Mamy i Dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - z innych atrakcji: pedodonta 18.11.03, 21:40 Heh, regularne kolki się skończyły, więc Wojtek postanowił dostarczyc nam nowych atrakcji... Idziemy do pedodonty. :-0 Na dziąsłach pojawiło mu się dziwne COŚ - pojęcia nie mam, co to jest. Wygląda to jak małe, białe pęcherzyki, różnej wielkości, umiejscowione tylko na zewnętrznej części górnych dziąseł, i tylko po bokach. Widok nieciekawy, byliśmy dziś z tym u pediatry. I kolejna niespodzianka, lekarka twierdzi, że pierwszy raz widzi coś takiego hehe... Na pewno nie są to pleśniawki, nie wygląda też toto na ropę. Kazali do dentysty, może on się będzie znał. Daj Boże. Gdyby któraś z Was pamiętała coś podobnego u starszego dziecka, dajcie znać. Przyznam, że trochę się martwię - bo najgorzej, jak się nie wie, z czym się ma do czynienia. Poza tym u nas wszystko gra. Wojtuś zaczyna lepiej sypiać w dzień - są te jego drzemki bardziej zdecydowane, trwają dłużej niż dotychczas, co mnie oczywiście bardzo cieszy. Inna rzecz, że ich liczba zmniejszyła się do dwóch, trzech dziennie. Ale wolę to, niż pięciominutowe podsypianie. Wojtek łapie różne rzeczy, chociaz z chwilą uchwycenia przedmiotu momentalnie traci nim zainteresowanie. Uwielbia wprost, jak mu się śpiewa, przy czym ma swoją ulubioną piosenkę - o Ludmile. Jesli ktoś oglądał Teletubisie, odcinek o pasterce, to wie, o jakiej piosnce mowa hihi. )) "Kiedyś Ludmiła owieczki zgubiła, na próżno ich szukała..." itd. )) 2 grudnia idziemy się szczepic, dam potem znac, jak tam waga Wojcieszka. POzdrawiam gemma Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - z innych atrakcji: pedodonta 20.11.03, 22:32 No i proszę, mamy już pierwszego sierpniaka, który zaliczył wizytę u dentysty (chociaż zębów jeszcze nie ma). )) Znalazlam przemiłą panią doktor, szkoda, ze żadna z Was nie mieszka na Śląsku, bo bym mogła polecić. Okazuje się, że Wojtek ma - uwaga, uwaga, zerkam do notatek - torbiel listwy zębowej, cokolwiek to jest... Rzecz nie jest groźna, to jakieś zaburzenie rozwoju owej listwy, znika podobno około 6 miesiąca życia, a w dodatku występuje bardzo rzadko. Dentystka twierdzi, że w swojej karierze widziała dopiero dwa takie przypadki, licząc z Wojtkiem. Mam więc unikat w domu. Trochę się pomartwiliśmy, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - już wiem, gdzie pójdę z Zuzką kontrolować czy leczyć zęby. POzdrowienia ) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Do Pauliny p-m 18.11.03, 22:30 Pytałaś o żłobek. Moja starsza córcia chodziła do żłobka, ale zaczynała jak już miała 1,5 roku. Najpierw chodziłam razem z nią na 2-3 godziny. Bawiłam się z nią i innymi dziećmi, a kiedy była zajęta odchodziłam na bok. Potem zostawała sama na godzinkę, dwie itd. Na początku było ciężko, bo kiedy ją zostawiałam, płakała u pani na rękach, a ja wychodziłam i też całą drogę płakałam. Na szczęście dość szybko się to skończyło i Anulka pokochała żłobek, panie i koleżanki. Bardzo dużo się tam nauczyła. Stała się bardzo samodzielna. Być może to zasługa akurat tego żłobka, a raczej pani dyrektor i pań, które naprawdę kochały dzieciaki. Jednak nie wiem, czy Michałek pójdzie do żłobka. Głównie będzie to zależało od tego, czy znajdziemy dobry niedaleko domu. Do "Aniowego" mamy w tej chwili za daleko. Szkoda. Mi też się kończy macierzyński, potem chcę wybrać urlopy wypoczynkowe i dosłownie kilka miesięcy wychowawczego. Po powrocie w pracy i tak pewnie mnie zwolnią (nie mnie jedną, czystki takie, że prawie zwolnienia grupowe), a nie wyobrażam sobie, że mogłaby zostawić Misia z zupełnie obcą osobą, a zaufanej niestety nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona kiedy chwyta? 18.11.03, 22:58 Mój sunus jako jeszcze nic nie chwyta... urodzil sie pod koniec sierpnia, a Wasze kiedy zaczeły chwytac? przeczytałam, ze powinny juz podnosic główke jak pociagnie sie za raczki, czy to prawda? ja równiez zamierzam chodzic z dzidzia na basen ale raczej na wiosne bo teraz boje sie ze by sie zaziebił. A ile waza Wasze maluchy? Mój kaczorek 7 kg! Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Trzymajcie kciuki! 19.11.03, 08:42 Idę dzisiaj na rozmowę do pracy. Trzymajcie kciuki!!! Mam nadzieję, że nie postawią mi ultimatum, że albo wracam, albo mnie zwolnią. Strasznie się denerwuję. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: Do Pauliny p-m 21.11.03, 10:34 Dzięki, Joa! Znam kilka "sprawdzonych", dobrych żłobków (zamierzam się jeszcze wybrać osobiście i sama ocenic) we Wrocławiu ale.. no właśnie... Bruno będzie miał dopiero pół roku... Zastanawiam się cały czas nad opiekunką chociaż na parę miesięcy, ale po co przyzwyczajać go do kogoś a potem zmieniać? Cały czas "chodzi mi po glowie" wychowawczy, który wzięłabym z dziką rozkoszą, ale raczej nie wyrobimy z kasą. Nie sądziłam, ze to będzie takie ciężkie, myślałam wręcz, że będzie mi trudno wysiedzieć z Młodym w domu... Najwyraźniej Bruno przeorał mi psyche . Pozdrówka serdeczne! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: Do Pauliny p-m 23.11.03, 23:52 Noo, coś w tym jest. Teraz przy drugim dziecku już mnie to tak nie dziwi, ale po urodzeniu córki, doszłam do wniosku, że macierzyństwo to uzależnienie i choroba psychiczna Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 19.11.03, 16:17 Witam ))) ciesze sie ze znalazlam taki watek ))))) Moja Lusia urodzila sie 8 sierpnia na Madalinskiego(wawa) przez CC, wazyla 4100 i mierzyla 58 cm ))) teraz wazy 6680 i mierzy 64 cm. od tygodnia podciaga sie do siedzenia i bardzo to lubi oczywiscie rozsadnie ) niestety ja tez wracam do pracy i to juz 12 stycznia jeszcze raz was wszystkie witamy )) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ena_paczkow Re: sierpień 2003 21.11.03, 16:19 Hej, nasz Adaś też urodził się 8 sierpnia! Obecnie strasznie się ślini i pakuje paluszki do buzi. Ślicznie też trzyma główkę. Niestety, nie karmię już piersią i jesteśmy po infekcji, którą przyniosła starsza córcia z przedszkola.Waga ok.7 kg, długości nie znam. Odezwij się do mnie-Bożena. GG 5026219. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 :O) - ząbki 21.11.03, 17:04 Hej dziewczyny!!! Widzę że wszystkie przywedrowałyście na ten wątek :o) To i ja się dołączę . Igorek (13.08) skończyl 14 tygodni czyli jakieś 3,5 miesiąca. Jest wesolutkim dzieckiem. Wlaściwie koleczki nas ominęły uffff , nie choruje , dobrze przybiera na wadze i cały czas jest na cycusiu ) bez żadnych dodatków. Niestety nie ma stałych pór karmienia je dość często co 2 , 3 godzinki , ale za to ładnie przesypia nocki (od 21 do 8 z jedna przerwą na karmienie). Rozwija sie prawidłowo : ładnie trzma główkę , uwielbia siedzieć (właściewie to od kilku dni o leżeniu nie ma mowy :o)). Przy podciąganiu do pozycji siedzącej również trzyma główkę. Trzyma w rączkach pacynki i grzechotki ( tylko te mniejsze) i nawet nimi potrząsa . W dniu kiedy skończył 3 miesiące przebiły mu sie dwa ząbki i teraz już są bardzo widoczne ) . Czy wasze maluszki też juz ząbkują ?? Czy tylko Igorek jest taki szybciutki . pozdrawiamy serdeczni i zapraszamy na forum zobaczcie do obejrzenia naszych fotek :o Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 21.11.03, 20:06 Cześć Renik! Witamy kolejnego braciszka astrologicznego. Mój Wojtuś i Maciuś Barbamamy też urodzili się 13 sierpnia ) Szybciutko te ząbki wyszły u Igorka. Wojtek pcha łapki do buźki i strasznie się ślini, ale ząbków nie widać. Poza tym jest cudowniutki. Pozdrowionka i buziaczki dla Igorka Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 21.11.03, 21:14 Hej Grażynko Nasze synki ) nie tylko urodzily sie tego samego dnia ale i bawią sie takimi samymi zabawkami (tez mam podobne zdjęcie na macie Tiny love) . O której godzinie urodziłaś ja o 9.34 rano przez cc ( specjalnie wybrałam szczęśliwą 13 na datę urodzin Igorka :o)). pozdrawiamy serdecznie Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 21.11.03, 21:29 Ja urodziłam o 15.45. Wojtuś miał zaczekać do 14.08 i zrobić tatusiowi prezent na urodziny (mój mąż urodził się 14.08), ale mu sie pospieszyło A mata Tiny Love jest super. Gorące pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 21.11.03, 23:36 tatuś Igorka urodził sie 22 sierpnia ) - mamy w domku dwa lewki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 22.11.03, 21:20 Renik - i jaki ten tatuś Igorka jest, opowiedz )) Bo mój Wojcieszek urodził się 22 sierpnia. Mam teraz wprawdzie w domu tylko jednego lewka, ale pewnie wystarczy... POzdrowionka gem Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 -tatuś 22.08 do gemma :O) 25.11.03, 22:16 Hejka Wiesz ten nasz tatus to jest całkiem znośny , a prawdę mowiąć to drugiego takiego to ze świeczka szukać :o). Bardzo pomaga w domu jest niekonfliktowy i nie szuka niepotrzebnej uciechy ) . Więc napewno bedziesz miała porządnego facecika w domku ) pozdrawionka Renik z Igorkiem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109&a=7789109 Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 do Zyna 25.11.03, 22:18 Hejka Krótko i na temat ) -jak się wkleja link do zdjęć -nie udaje mi się buuu:o(( Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 do Zyna 25.11.03, 22:31 już wiem - uwaga robie próbe !!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 :O) - ząbki 22.11.03, 16:04 u nas też już jest pierwszy ząb tzn czuć go pod palcem kiedy smaruję młodemu dziąsełka Dentinoxem - widać go słabiutko ale cos tam jest... trochę się martwię że tak wczesnie \ Marta zaliczyła pierwszego zęba 3 dni przed 1 urodzinami a Marek z kolei mega -szybko bo w 3 miesiącu..... no ale widać tak musi być i jakies dawne geny zadziałały - bo u nas wszyscy mieli późno zęby ... Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- chrzciny 22.11.03, 21:58 Dziewczyny czy ochrzciłyście już swoje dzieciaczki? Ja jeszcze nie, ale pomyślałam sobie , że może to już czas? Czy do chrztu powinnam ubrać dzieciątko na biało? Jeśli tak to trzeba kupić białe ubranko, kurteczkę albo coś innego żeby malutka nie zmarzła w kościele. Później tego już nie wykorzystam, więc szkoda troszkę pieniążków.A może poczekać do wiosny....będzie cieplej i Zuzka będzie większa , fajniejsza. Sama nie wiem.... Jak rozwiązałyście ten temat? Teściowa mi żyć nie daje , że dziecko nie chrzczone Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003- chrzciny 23.11.03, 09:27 Hejka My zamierzamy poczekac do wiosny bedzie cieplej , a poza tym Luska bedzie wieksza itd jakos tak fajniej W kosciele jest zimno i nie chce jakos tak zima robic calej imprezy a poza tym nie mam nawet gdzie pomiescic tylu osob wiec jak narazie sie wstrzymujemy. Co do tekstow typu ze dziecko jest jeszcze nie ochrzczone to jak to biore na miekko, moje dziecko i ja decyduje kiedy ochrzcic a nie rodzina, w koncu to mnie najbardziej trzepnie po kieszeni ))) Pozdrawiam Joanna i Luska Odpowiedz Link Zgłoś
ena_paczkow Re: sierpień 2003- chrzciny 23.11.03, 10:21 My naszego Adasia (8.08.2003) też jeszcze nie ochrzciliśmy i planujemy zrobić to dopiero w lutym-na ferie. Też irytują mnie pytania o termin, ale jeszcze bardziej o czerwoną kokardkę, której z zasady nie przywiesiłam. Co sądzicie o takim sposobie odczyniania "złych" mocy? Co robicie z katarkiem u malucha? Pozdrawiam- mama Adasia. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003- chrzciny 23.11.03, 22:18 Hejka! Bruno tez jeszcze nie chrzczony, głównie z powodów organizacyjnych - u nas wszyscy będą przyjezdni = Odwlekamy sprawę, jak możemy - myśleliśmy o listopadzie, grudniu, ostatnio jest mowa o styczniu, ale Wasze posty tak przekonująco brzmią, że chyba poczekamy do wiosny Na szczęście, nikt nam specjalnie o to głowy nie suszy (jeszcze). To białe ubranko doprowadza mnie do rozpaczy. Nie przepadam za bielą "odzieżową", nawet do ślubu szłam w złotej sukni i czarnych glanach, ale chyba w tym przypadku nie będę wymyślac, tylko ubiorę Brunusia "po anielsku". Mam nadzieję, że się nie obrazi I tu wiosna miałaby sens - zamiast kurteczki może wystarczy sweterek.... Jeżeli chodzi o czerwone kokardki i okolice, to programowo nie używamy, a na nalegania otoczenia (zdarzają się) odpowiadam, że dziecku miłości nie grożą żadne uroki Trzymajcie się cieputko i nie dajcie naciskom "z zewnątrz". P Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003- chrzciny 24.11.03, 00:07 O co chodzi z tym czerwonym kolorem! Ostatni odwiedzałam z Misiem znajomych. Wszyscy się zachwycali jaki to śliczny, uroczy itd. i zaraz dodawali "dobrze, że ma czerwoną czapeczkę, to nie zapeszę". Ja w ogóle nie znałam takich przesądów. Ludzie to lubią sobie problemów dodawać. Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003- chrzciny 24.11.03, 17:55 Heh, a my chrzciny planujemy na 28 grudnia :-0 Nie żebyśmy uwielbiali mroźne, grudniowe dni - po prostu tylko wtedy będzie w Polsce przyszła chrzestna Wojtka, która mieszka w Szwecji (a i chrzestny in spe wyjeżdża w styczniu do Holandii i nie wiadomo, kiedy i czy wróci ). Dlatego nie mamy specjalnego wyboru - albo teraz, albo nie wiadomo kiedy... Nie wiem jeszcze, czy nie będzie problemów z tzw. naukami dla rodziców chrzestnych, czy ksiądz nie będzie ich wymagał. Mieszkamy tutaj od niedawna i jeszcze nie miałam przyjemności poznac proboszcza... W najgorszym razie będziemy próbować u Franciszkanów. Co do bieli - ja sobie odpuszczę, nie będę Wojtkowi kupować białej kurtki czy też pakować siedmiokilowego łobuza w pożyczony becik tylko dlatego, żeby był na biało... Mam białą polarową czapkę po Zuzce, poza tym jasnopopielata kurtkę - mam nadzieję, że nie będzie źle. Natomiast jeśli chodzi o czerwone kokardki - nieraz widziałam takie przy gondolach, ale dopiero na forum przeczytałam, po co to. A ja głupia myślalam, że to takie wątpliwej urody ozdoby przyczepiane do wózków. Swoją drogą, ładnie nam się teraz pomieszały dwa tematy - biel i czerwień, chrzest i przesądy... ) POzdrawiam gemma Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: sierpień 2003- chrzciny 27.11.03, 20:11 Cześć, my chrzcimy Maciusia już 21 grudnia z powodów identycznych jak Gemma - chrzestna bywa w Polsce tylko w okolicach Świąt. Trochę, prawdę mówiąc, przeraził mnie post Gemmy - jakie nauki dla rodziców chrzestnych?! Mam nadzieję, ze u nas w kościele nie ma czegoś takiego! nigdy o czymś takim nie słyszałam... Z tego co wiem potrzebne są tzw świadectwa moralności )) rodziców chrzestnych, wystawiane w ich parafiach. Ubrany Maciuś będzie normalnie - w swój niebieski kombinezon. Co do kataru - smarowaliśmy Maciusia pod noskiem maścią majerankową i dawaliśmy 5 kropli Cebionu dziennie przez 5 dni. Nosek oczyszczaliśmy solą fizjologiczną w sprayu. Po 5 dniach było po katarze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
m-a-r-g-o Re: sierpień 2003 24.11.03, 08:42 Witam wszystkie sierpniowki! Jestem mama malego Mateuszka.Moj synek urodził się 20 sierpnia 22.25.Teraz jest już niesamowitym 3 miesięcznym bobaskiem.Zadziwiające jakie zmniany przynosi każdy tydzień.Pozdrawiam was wszystkie i maleństwa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
m-a-r-g-o Re: sierpień 2003 24.11.03, 08:51 Hej!To jeszcze raz ja.Jestem ciekawa jak spedzacie dzionki z waszymi pociechami?Czy macie jakies ulubione ciekawe zabawy.Moj Mateuszek ma 3 miesiace duzo z nim rozmawiam śpiewam tańczę w rytm muzyki.Co jeszcze można robić?Czy czytacie jakieś ksiażki o rozwoju dziecka lub podobne?Czy ktoras z was zetknela sie z ksiazkami:"365 dni z kochanym maleństwem" lub "gry i zabawy z niemowlakami"?A może sa jakies warte przeczytania? Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 24.11.03, 13:54 Witam emamy i emaleństwa! My chrzcilismy 19.10. zdecydowalismy sie tak wczesnie bo potem byłoby za zimno no. nie było duzo osób, dobrym sposobem jest zaprosić tylko najblizszą rodzinę- dziadkowie i chrzestni.Zrobilismy duży obiad+ kurczak + bigos, do tego jakieś słodycze a ciasto upiekła babcia. Z założenia na takiej imrezie (oraz na komuniii) alkoholu się nie podaje- tak zrobiliśmy i my. Co do ubranka- jest taka tradycja, że ubranko dla malca kupuje Matka Chrzestna+ chusteczka (nie wiem jak się fachowo nazywa) a Ojciec Chrzestny kupuje świecę. Ja bardzo dużo ze Sławusiem rozmawiam-on głuży a ja mu czytam artykuły z gazet :=) Na razie czytam samą prasę dziecięcą nawet nie starcza mi czasu na inne książki.... a muszę bo seminarium już się zaczęło Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 27.11.03, 17:05 Bylismy dzis na szczepieniu ze Sławusiem. Mój Książe mierzy 64 cm i waży 7600 !!! A ile ważą Wasze pociechy? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 27.11.03, 19:44 hejka moja Luska mierzy 64 cm i wazy 7 kg pozdrawiam joanna i Luska 8,08,03 Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 27.11.03, 20:16 Mój Wojtuś ma 64 cm i waży 5600 - taka fajna kuleczka ) Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć. Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 27.11.03, 23:17 Moja Zuzka dwa tygodnie temu ważyła 5900 a ile mierzy to nie wiem bo jej nie zmierzono Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 28.11.03, 22:11 Hej Igorek (13.08.03) Waga z poniedziałku 6400 i nas również nie mierzono ( pozdrawiamy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109 Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - z plecków na brzuszek :O) 09.12.03, 10:39 Witajcie Igorek wczoraj po raz pierwszy obrócił sie z plecków na brzuszek i teraz ćwiczy cały czas turlanie . Poza tym nauczył sie sam zasypiać wystarczy go położyć do łóżeczka i po 10 minutach smacznie śpi :o). Na butelke się obraził i za nic nie chce wziść jej do buzi - ja już nie próbuję bo kończy sie to takim krzykiem ... No cóż to tyle o Igorku . Elmira napisz czy udało Ci sie usypiać malucha na balkonie. Dziewczynki opowiadajcie jak się rozwijaja Wasze dzieciątka kochane . Jak ze spacerkami w taką brzydka pogodę - wędrujecie jeszcze ? pozdrawiamy serdecznie Renik i Igorek ) Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - z plecków na brzuszek :O) 09.12.03, 10:47 Cześć ! Ze spania na balkonie nici bo balkon jest równy i Zuzia nie czuje że jedzie. Z moim zdrowiem jest już lepiej więc chodzimy na spacerki i Zuzka śpi. Poprawiło się jeszcze spanie w nocy. Zuzia cyca co 1,5 godz. i śpi bez cyca !!!!!! Opanowała już sztukę przewracania się z plecków na brzuszek i kilka razy jej wyszło odwrotnie Jest baaardzo roześmianym dzieckiem. Wystarczy, że ktoś na nią popatrzy i się uśmiechnie a ona cieszy się jakby nie wiadomo co. A jak się tylko troszkę postaram to śmieje się głośno. Mówimy na nią krówka - śmieszka. Jest przecudowna. Na razie tyle z "placu boju" Pozdrwawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 29.11.03, 21:24 Od tygodnia moja Zuzka daje mi popalić ze spaniem. Przestała ładnie sypiać na spacerze. Śpi teraz ok 45 min. a jak się obudzi to się drze jak "poparzona". Aż wstyd chodzić z takim wrzaskunem. Doszło do tego , że jak wychodzę na spacer to od razu jestem zestresowana i czekam kiedy się obudzi i zacznie się drzeć. W domu jeszcze gorzej bo pośpi 30 min. i marudzi.Takich drzemek 30 min robi sobie prawie po każdym jedzeniu. Wogóle je jak noworodek, najchętniej to cały czas wisiała by przy piersi. Najgorsze są noce. Cycuś to smoczek, jak wypadnie z buzi to jest wrzask. A moje plecy są już w strasznym stanie. Rano jak kładę się na wznak to nie mogę się podnieść. W takich chwilach straszę Zuźkę , że przechodzimy na butlę i z każdym dniem jestem temu bliższa. Boże ile ja bym dała za jedną noc przespaną na brzuchu a nie na boku. A tak poza tym to jest bardzo wesoła i ruchliwa i nie chce z nikim zostawać tylko ze mną. Trochę się rozpisałam ale musiałam się troszkę pożalić. Jak byście chciały zobaczyć moje panienki to zapraszam na "zobaczcie" Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 29.11.03, 22:58 Hejka Wiesz co ja robie od kilku dni i na razie zdaje egzamin (synek śpi od 22. do 9 rano z jedna czasem dwoma przerwami na jedzonko) . A więc prze cały dzionek odciągam pokarm do butli i wieczorem oprócz cyca Igorek dostaje też butle ( kupiłam Aventu jest super ze smoczkiem nr 2 ). I śpi jak aniołeczek caaalutką noc . pozdrawiamy serdecznie Renik i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 02.12.03, 22:52 Pytanie może głupie, ale zadam, co mi tam. Renik, ile Twój Igorek wypija tego mleka przed snem? Pytam, bo nigdy nie kontrolowałam ilości pokarmu zjadanego przez dziecko, a mam wrażenie, że Wojtek wypiłby i z pół litra... Dwa razy zdarzyło mi się odciągnąć pokarm i Wojcieszek dostał butelkę (z relacji świadków wynika, że był wniebowzięty szybkością przepływu ), było tego ze 100 ml za każdym razem - akurat mam taka butelkę. Bo pomyślałam, że Twoja metoda to faktycznie byłby sposób na wyspanie się. Mam podobnie, jak Elmira - całą noc ciumkanie, nie daj Boże jak cyc wypadnie - pobudka, ładujemy, potem znów zasypiamy, znów wypada itd... papatki gemma Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 10:38 Hejka ) Igorek wypija różnie 70 do 100 ml. Wczoraj np wypił tylko 60 ml , ale to moja wina zaryzykowałam i podałam mu smoczek trójprzepływowy - niestety mleczko płynęło za szybko i skończyło sie na wrzasku i prawie pustym cycusiu (potrafi grymasić tej mój synek :o)). Już więcej nie będę eksperymentować - napewno !!! Może to też pomaga, że Igorek nie śpi ze mną, tylko w swoim łóżeczku - nie ma cycusia przy sobie więc nic go nie kusi. Ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo zadowolona z zachowania synka - oprócz napadów złości , które zdażają się raz dziennie i trwają od 5 do 15 minut - jest bardzo "poukładany" tzn ma stałe drzemki , potrafi się zająć sam sobą . Ciekawa jestem na jakim etapie rozwoju jest Wojtuś czy już chwyta? przekręca się na boczki a może już na brzuszek?? pozdrawiamy serdecznie Renik i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 11:03 Ja robię tak samo jak Renik, tzn. dokarmiam Wojtka butelką na noc, wypija ok. 100ml. Ale ze spaniem jest różnie, raz śpi do 6.00 a raz budzi się o 3.00-4.00 na karmienie. Ostatnio zauważyłam też, że jest mu obojętne czy dostanie mleczko czy herbatkę więc żeby mu nie nabijać wagi dostaje herbatkę - efekt taki sam jak przy mleczku, śpi. Więc może jest to tylko chęć dłuższego possania niż głodu. Ale nie wiem, bo cycusia wyciumka i dalej nie chce, a na butelkę się rzuca jakby był strasznie wygłodniały (spragniony). Wojtuś też śpi sam w łóżeczku, w pokoiku z Michałkiem i to jest chyba prawda, że jak dzieci nie czują cycusia to śpią dłużej i spokojniej. Jak spał z nami to ciumkał non stop. Chwyta już w rączki bardzo ładnie, ale nie przekręca się jeszcze. Myślę że u niego to wina wzmożonego napięcia mięśniowego, które co prawda już trochę ustąpiło, ale jednak coś tam jeszcze go hamuje. A co jeszcze umieją Wasze dzieciaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 11:28 Moja Zuzka też ładnie chwyta grzechotki do rączek, udało się jej już kilka razy przewrócić z plecków na brzuszek i próbuje też z brzuszka na plecki ale jeszcze jej się bez pomocy nie udało. Natomiast nie chce podnosić główki trzymana za rączki. Robi się sztywna i podnosi cała. Tłumaczę jej , że głowę ma podnosić a nie pupę ale ona się śmieje i dalej dźwiga tyłek. Za to jak leży na boczku to dźwiga główkę. Taka to moja Zuzka. Jest bardzo kontaktowym dzieckiem, śmieje się do każdego, chociaż zdarzyło się , że zaczęła płakać na widok np. dziadka , którego widzi raz na tydzień. Kupiłam jej matę edukacyjną, ale Zuza woli być w leżaczku. Z maty najbardziej zadowoly jest pies. Pcha się na siłę, żeby choć chwilkę poleżeć. Muszę więc gonić "dziada". Jak tylko zostawię matę na podłodze to Kenzo kładzie się na plecach , rozkracza łapy, skręca się w prawo lub lewo i jest najszczęśliwszym psem pod słońcem. Niestety jego szczęcie nie trwa długo... Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 22:50 Chyba prawdziwe jest powiedzenie "nie chwal dnia przed zachodem słońca" . Igorkowi odwidziała sie butla - wystarczy że włoże mu ją do buziulki i od razu jest krzyk przez następne 5 minut (mam synka z charakterkiem ) . Więc skończyło sie dokarmianie wieczorne ( , ale co mu nagle sie odmieniło nie rozumiem . Dziewczynki kochane widzę że nasze dzieciaczki podobnie się rozwijają - są malutkie różnice, ale przecież nie moą być identyczne. Igorek np nie lubi leżeć na brzuszku co sygnalizuje baaaardzo głośno . Oj ten charakter to ma napewno po mnie :o) bo nie po tacie - tatuś jest za spokojny . pozdrawiamy was serdecznie ps .niedługo wrzucę nowe zdjęcia na forum "zobaczcie" Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 02.12.03, 15:39 Nasz Bruniaczek już dawno uznał spanie w dzień za zabawę nie dla niego - jedynym wyjątkiem były spacery. Były... W tej chwili, kiedy wkładam Łobuza do wóza jest przez chwilę spokój a potem "się zaczyna". Ratuję się nosidełkiem (mam takie z usztywnionumi pleckami i podpórką pod łepetynkę) - niosę dopóki nie zaśnie a potem cichaczem do wózeczka razem z nosidłem. Działa na Bruniaka, moze zadziała i na Zuziaka...? Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 21.12.03, 20:52 witam! mam pytanko, udalo Ci sie jakos z tym spaniem? moj synek zajada sie co dwie godziny i w dzien jest mi to w miare obojetne, ale w nocy cholery dostaje! chcialabym wreszcie sie wyspac! od tygodnia (za rada lekarza) podaje mu grysik wieczorem, ale to tez nie pomaga.... ratunku!!! pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
iwa9 Re: sierpień 2003 30.11.03, 01:16 hej sierpniówki, od dłuższego czasu śledzę ten wątek, ale jakoś nie mogłam się zebrać i dołaczyć do was. Jestem mamą Kajtusia (06.08.03 4,02kg!),który jest przeuroczym bobasem, wazy juz 7,2kg i powoli zaczyna przypominać ludzika Michelin. Namiętnie pcha piąstki do buzi, ślini się bez opamiętnia,często się śmieje czyli zupełnie tak samo jak cała reszta sierpniowych dzieciaczków. Mam pytanie do mam: co sądzicie o naświetlaniu maleństwa lampą kwarcową? Moja mama straszy mnie ,ze bede miała garbate dziecko, ze krzywica, ze słońca mało... Taka pora roku w końcu,mały dostaje wit D3 4 krople (zaczął się bardzo pocić na głowie ostatnio), a takie naświetlania to chyba nie jest coś super bezpiecznego? Co o tym sądzicie? pozdrawiamy, iwa&kajet Odpowiedz Link Zgłoś
ena_paczkow Re: sierpień 2003 30.11.03, 09:26 Nie tylko ja mam ten problem! Nasz Adam (8.08.2003) też od jakiegoś czasu podczas spaceru drze się jak opętany i trzeba z nim biegiem lecieć do domu mijając po drodze zdziwione twarze. Zawsze idziemy po jedzeniu, ubieram go dość lekko, odsłaniam budkę, no i czekam w domu aż się trochę zmęczy, czyli biorę go na przetrzymanie. Jak zaśnie jest super, ale gdy nie śpi...Same wiecie. Mnie też już stresuje samo wyjście z domu i choć to druga pociecha, to ręce mi opadają.Córka na spacerach była aniołem.Spała i gugała do wszystkich, a ten taki wrzaskun. Pomaga czasem jeżdżenie po kostce brukowej, ale znowu nie będę go tak telepać po wybojach.Może to minie,jak zacznie siadać? A tymczasem czapka na oczy (nasze) i na spacer, bo pogoda ładna. Pozdrawiam- nie jesteś sama- mama krzykacza. Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 30.11.03, 10:10 Właśnie , robię tak jak ty. Zuza jest najedzona, trochę zmęczona więc wypadałoby żeby spała. Jazda po starych chodnikach - wózek telepie ale ona jak ma się obudzić to i tak się obudzi a jak ma dzień na spanie to śpi. Moja starsza córka to spała jak aniołek. Jeden warunek tylko , wózek musiał jechać. A z Zuzką jak już zejdę z II piętra po uprzednim zniesieniu wózka, walce z krzykami pod czas ubierania to jestem dosłownie mokra. Ale może masz rację poczekajmy do siadania. A swoją drogą to jakie podobne zachowania mają dzieci z opolskiego. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 09:12 widzę że dajecie różnie - od 1 do nawet 4 kropli - ja nie daję wcale raz że młody człowiek ma ciemięczko malusieńkie wręcz na opuszek palca, więc co mu będe jeszcze przyspieszać jej zarastanie dwa że jest taki wielkolud czyli rośnie sam z siebie i ma ogrom siły więc takei wspomaganie nie wydaje mi się konieczne trzy że ze zdziwieniem wyczytałam że tylko w Polsce tak popularne i powwszechne jest dawanie D3! i wcale nie ma to nic wspólnego z naszymi pogodowymi zmianami czyli że lato krótkie i potem słota i brak słońca- w Anglii czy Szwecji czy zimnej Norwegii D3 się WOGÓLE nie podaje!! coś w tym musi być - podaje się tylko w przypadku zmian krzywiczych a ostatnie badania jakie robili szwedzi wykazały że podawanie regularne D3 nie zapobiega wcale zmianom krzywicznym ze ta witamina ma tylko pozytywne działanei jeśli krzywica już jest - wtedy jest rodzajem panaceum na tą chorobę... dziwne to no ale akurat ja z powodu pkt 1 i 2 i tak nei daję więc ta teoria mi że tak powiem pasuje) a i dziewczyny co do pocenia się główki - moja pediatra mówiła ze teraz w okresie "czapkowym" na dworze i grzewczym w domach nalezy bardoz ostrożnie móiwć że główka dziecku się poci - może się zgrzać z ciepła a nie z objawów krzywiczych no bo na zdrowy chłopski rozum - odzywiamy się karmicielki zdrowo, wiele z nas trzyma dietę, dzieci jak pąki w maśle każde grubas to i skąd by krzywica?? to jest choroba dzieci niedożywionych i słabych od startu.... pozdrawiam i czekam co wy na to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 12:53 Ja też nie daje Wojtusiowi witaminy D3, bo również ma malutkie ciemiączko. A najśmieszniejsze jest to, że każdy lekarz radził inaczej. Jeden, że nie dawać wcale, drugi że jedną kropelkę, a trzeci nawet kazał dawać trzy (?) Sama więc zadecydowałam i nie daję. Wojtuś jak na razie ma się dobrze, rośnie i mam nadzieje bedzie tak nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
nena5 do Zyny 02.12.03, 16:34 Hej Zyna, czuje relax w Twoic mejlach. Wydaje mi sie, ze Wojtus juz jest spokojniejszy. Napisz czy kolki ustapily? Od dawna sledze Twoje cierpienia i trzymam kciuki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: do Neny5 02.12.03, 17:35 Dzięki Nena za zainteresowanie) Rzeczywiście Wojtuś daje trochę pożyć, ale w sumie jest rozdartym dzieckiem. Chwała bogu, że chociaż w nocy śpi (z jedna przerwą na karmienie). Zastanawiam się ciągle kiedy te jego wrzaski wreszcie się skończą, bo czasami to już mam dość wszystkiego. Śmiejemy się już z mężem, że gdyby to było nasze pierwsze dziecko to za żadne skarby byśmy się na nastepne nie zdecydowali. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nena5 do Zyny 03.12.03, 00:59 czyli zycie jest piekne. A wrzaski??, to znak, ze charakterek ma i silna osobowosc. Najwazniejsze, ze zdrowy-ze zdjec widac, ze tryska energia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 20:45 A ja daję 2 kropelki wit. D3. Tyle kazała pediatra, ale jak czytam, że nie dajecie tej witaminy bo ciemiączko jest małe to zaczynam się zastanawiać czy dawać. Moja Zuzia ma bardzo małe ciemiączko tak jak kasia_mm napisała na opuszek palca. No i sama nie wiem co robić. Chyba "krakowskim targiem" będę dawała poprostu 1 kropelkę. A z Zuźkowym spaniem na spacerach jest troszkę lepiej. Niestety w nocy bez zmian. Dziękuję dziewczyny za rady. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa9 Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 21:50 tak o tą witamine D3 pytam, bo Kajecik faktycznie miał całą mokrą główkę leżąc w samym bawełnianym body, podczas gdy ja z mężem siedzieliśmy w swetrach. Od kiedy, za zaleceniem lekarki, zwiekszyłam ilość D3 do 4 kropli/dzień, już tak się nie poci, więc może faktycznie coś jest na rzeczy, sama już się gubię w domysłach. Po dwóch tygodniach mamy wrócić do 3 kropli (sic!). Skoro niedobór D3 grozi krzywicą to czym, w takim razie, grozi nadmiar? Pozdrawiamy emamy, iwa&kajecik Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003- witamina D3 03.12.03, 00:34 Co do dawkowania tej wit. D3 yo mnie trochę uspokoiłyście, bo ja często o niej po prostu... zapominałam. Czasami wpadło mi nie 1 tylko 2 lub 3 kropelki ale teraz jest już lepiej bo wpada mi tylko1- doszłam do wprawy )) A jak tam z przesypianiem nocy? Śledzę Wasze losy i przyznam się , że chyba nie mam na co narzekać. Mój Synuś już 4. raz przespał noc! Tak od ok. 23 do 6/ 7 rano. Na razie nie zaobserwowałam od czego to zależy, czy Wy wiecie od czego? Pewnie to kwestia każdego dziecka ale ciekawa jestem jak tam Wasze dzidzie śpią. Mój Książe w nocy zazwyczaj budzi się ok. 3/ 4. Wtedy biorę Go do nas do łóżka, włączam dystrybutor i zasypiam. Czasami budzi się jeszcze raz ok. 6 Ostatnio udaje mi się dosypiać nawet do 10, bo jak za każdym razem budzi się moja pociecha to daje mu cyca i zamykam oczy a on... bierze ze mnie przykład. Może jak widzi , że mama nie ma ochoty się bawić to uznaje ,że nie ma nic lepszego do roboty jak pospać??? Buziaki dla esierpniówek Odpowiedz Link Zgłoś