Dodaj do ulubionych

sierpień 2003

    • kaachna Re: sierpień 2003 04.10.03, 13:21
      A Kuba dla odmiany zaczął lepiej sypiać. W nocy ostatnio budzi się raz, góra
      dwa. Mam nadzieję, że mu tak zostanie. W dzień też potrafi sobie uciąć solidną
      drzemkę. Poza tym zauważam już pewną regularność w jego przerwach na spanie.
      Ale żeby nie było tak pięknie, to właśnie jest cały wysypany sad Żyję już na
      powietrzu, a jego wysypuje coraz bardziej. Czy ktoś ma podobny problem?
      • nena5 Re: sierpień 2003 04.10.03, 13:40
        Hej Kaachna,
        moja Luizunie tez wysypalo nawet za uszkami. Ale lekarz mowi, ze to calkiem
        normalne - taki tradzik niemowlecy, ktory sam zejdzie.

        Pozdrawiam
        • dz_joanna Re: sierpień 2003 04.10.03, 20:10
          Dziewczyny, a może to nie jedzenie tylko jakieś kosmetyki, albo cudowna
          Warszawska woda? Mój Michałek po oliwce Johnsona robi się cały jak muchomorek -
          czerwony w białe kropeczki.
          • elmira_k Re: sierpień 2003 04.10.03, 21:14
            Dziewczyny, pediatra mojej Zuzi kazał kategorycznie odstawić oliwkę i tylko do
            kąpieli używać Balneum Hermal Plus. Używamy tego od kilku tygodni i Zuzia ma
            śliczną skórę a wcześniej miałyśmy problemy. Tak samo z buzią - krem Balneum
            raz dziennie. Mówię wam rewelacja - buzia Zuzi stała się aksamitna i taka
            gładziutka. Bardzo polecam !!!
            Ewa mama Oli(12.06.1990r.) i Zuzy (10.08.03r.)
            • paulina.p-m Re: sierpień 2003 05.10.03, 11:37
              Bruno na początku miał bardzo suchą skórę, zgodnie z zaleceniem położnej
              stosujemy maść z wit. A zamiast oliwki. Efekt genialny. Wprawdzie u nas nie
              było reakcji uczuleniowej (odpukać!), ale moze i Wam pomoże... Acha... i
              mydło Oilatum (drogie, ale bardzo pomogło).
              Pozdrówka!
              P&B
    • anifloda Re: sierpień 2003 06.10.03, 09:33
      Cześć dziewczyny!

      Helenka skończyła wczoraj osiem tygodni i od czterech tygodni przesypia całą
      noc (dziewięć godzin). Niby wspaniale, ale kiedy się budzi bardzo się najada i
      wymiotuje, jest głodna, znowu się najada i znowu wymiotuje, albo dużo ulewa
      (dzisiaj już trzy razy). Zdarza się to tylko rano. Po południu wszystko wraca
      do normy (no może minimalnie ulewa). No i nie wiem, może powinnam ją budzić w
      nocy? Albo odciągać mleko przed porannym karmieniem? A może to refluks?
      (wymioty raczej nie są chlustające, ale kto wie...). Dodam, że przybiera bardzo
      ładnie - przez sześć tygodni 1900 g. Dziewczyny ratujcie, bo ja już nie mam w
      co ją przebierać :-0.

      Kaachna, czy Wy już jesteście po drugim badaniu słuchu?

      Pozdrawiamy

      Agata i Helenka - ulewający aniołek
      • paulina.p-m Re: sierpień 2003 06.10.03, 11:29
        Hejka!!
        Uściski dla ośmiotygodniowej Jubilatki i wyspanych Rodziców! W sprawie
        ulewania Wam nie podpowiemy, specjalizujemy się natomiast w kolkach. Ostatnio -
        odpukać - lepiej (Vivat Plantex! Vivat Gripe Water!).
        Biję sie w mleczne piersi za mailowe milczenie. Ostatnio prowadziliśmy baardzo
        intensywny żywot... Napiszę wkrótce.
        Buziaki!
        Paula z Bruniakiem

        PS
        • gemma.v Re: sierpień 2003 07.10.03, 11:28
          Tak za bardzo to się w te piersi nie bij, bo wiesz, zastoje,
          zapalenia.. wink
          Mam pytanie odnośnie Gripe Water - czy naprawdę u Was
          pomogło? Tzn. czy kolki są dużo mniejsze, czy może
          występują rzadziej? A ile kosztuje Gripe Water?
          Heh, ja juz nie wierzę, że na to paskudztwo istnieje jakiś
          skuteczny lek...
          POzdrawiam smile)
          gemma
          • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - do Gemmy 08.10.03, 11:39
            Hejka!
            Pochwaliłam się za wcześnie...sad. Wczorajsza całodniowa kolka sprawiła, że
            Niedźwiadek aż zachrypł. Na szczeście była u nas Położna. Zalecenia: karmić
            nie częściej, niż co 2h (wczesniej mówiła o tym Pediatra, ale bywało, że się
            nie stosowałam, bo czym innym pocieszyć Malucha, jak nie cycem...?), lakcid 1
            raz dziennie (pomaga tworzyć florę bakteryjną jelit) i Viburcol N - homeopat
            łagodzacy stany rozdrażnienia. Noc była przespana ( z przerwami na papu - po
            5, a potem po 3h), a dzisiaj - odpukać - nieco lepiej, niż wczoraj, ale nie
            idealnie. Masujemy i rozgrzewamy brzucho i jakieś efekty są...
            Pozdrawiamy wszystkie, a szczególnie "kolkowe" May i Dzieciaczki
            P&B

            PS Dotychczasowe srodki pomagały przez pierwsze dni, a potem coraz mniej....
    • wepio Re: sierpień 2003 07.10.03, 12:51
      Oh! Cóż za piękna pogoda! Dziś nie pójdziemy raczej na spacer bo wózek porwie sad
      Ale jutro sie to nie uda, trzeba będzie odebrać starszą z przedszkola (dziś
      jest tatuś do uzytku, a jutro w pracy) a wcal;e z pogodą nie ma być lepiej.
      Mam jednak wewnętrzne przekonanie, że spacer dla 10 tygodniowego brzdąca nawet
      w najgorszą pogodę jest najlepszy i sie miotam. A co Wy na to?
      Klara póki co odsypia spacer w łóżku - na brzuszku - to nasze najnowse
      odkrycie. A lekarz kazał ćwiczyć takie leżenie i dżwiganie głowy bo b\nasza
      córcia to leń i niezdara w tej kwestii sad alew szybko sie poprawia.
      a może to panika?
      Pozdrawiam Weronika
      • magda6811 ANIFLODA - budź Helcię! 07.10.03, 15:07
        Witaj Agato, pojawiam się na chwilę w Waszym Sierpniowym wątku, żeby podzielić
        się z Tobą doświadczeniem moim i moich przyjaciółek. 9 godzin przerwy w
        jedzeniu to dobre dla Ciebie, ale nie dla 8 -tygodniowej Helenki. Oprócz
        porannych sensacji, które opisujesz, możesz też szybciej stracić mleko, co się
        niestety zdarza, choć przypełnym biuście rano pewnie trudno w to uwierzyć. Te
        nocne karmienie jest ważne właśnie także dla laktacji a i pewnie Helenka będzie
        jadła spokojniej swoje I śniadanie. Spróbuj, na pewno będzie lepiej!
        Pozdrawiam, Magda
    • magenta28 Re: sierpień 2003 07.10.03, 16:16
      Hejka,
      No to my też ...Kaja wyskoczyła 24 sierpnia o 20:15 54 cm i 3800 kg.Zgodnie z
      moimi przewidywaniami kudłata na czarno jak jej siostra Kacha. Wszystko udało
      się świetnie dzięki cudnemu jej cudnemu Tatusowi, który spisał sie paluszki
      lizac. Bez niego byłoby strasznie. Pozdrawiamy Mamuchy i Maluchy - idę teraz do
      tego hipczaka bo juz wrzeszczy. Trzymajcie się
      Marzena z Kajką
    • kaachna Re: sierpień 2003 08.10.03, 20:57
      A my jesteśmy po ponownym badaniu słuchu. Wszystko jest w najlepszym
      porządku smile))) Ufff
      A co do naszych specjalizacji, to nadal specjalizujemy się w wysypkach,
      właśnie pojawiła się nowa na buzi. Nie wiem po czym, bo jem już tylko chleb
      razowy i królika...
      A jutro Kuba jedzie na pierwszą wycieczkę do Wrocławia smile

      Buziaczki,
      Kasia
      • elmira_k Re: sierpień 2003 08.10.03, 23:03
        Kasiu skąd jesteś? Z okolic Wrocławia? To może my sąsiadki jesteśmy....Ja
        mieszkam w Namysłowie. Zuzia była już dwa razy z rodzicami na zakupach we
        Wrocławiu. Rośnie jak "na drożdżach". Jedyny kłopot to Zuzinkowe bioderka. Po
        usg mamy zalecenie pieluchowania. Muszę jej wkładać 2 pieluszki przez co
        wygląda jakby była z niej wielka baba. Za 5 tygodni do kontroli i mam
        nadzieję , że będzie wszystko ok.
        trzymajcie się cieplutko
        Ewa mam Oli(12.06.1990r.) i Zuzy (10.08.03r.)
        • kaachna Re: sierpień 2003 10.10.03, 23:20
          Jesteśmy z Wrocławia, ale chwilowo mieszkamy w Warszawie. Przyjechałam teraz
          tylko na tydzień, aby pozałatwiać kilka`spraw, spotkać się ze znajomymi i
          pokazać Jakubowi jego prawdziwy domek smile
          Nie martw się bioderkami, na pewno wszystko będzie ok, tylko musisz pilnować
          tego szerokiego pieluchowania.

          Pozdrawiam,
          Kasia mama Filipka (13.11.2001) i Jakuba (02.08.2003)
    • gemma.v Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 10:55
      Mam pytanie - czy kładziecie dzieci spać na brzuszku w nocy? Bo ja ostatnio
      zauważyłam, że Wojtuś śpi o wiele dłużej, jeśli się go położy właśnie na brzuchu.
      Wiem, wiem, zespół śmierci łóżeczkowej - ale czy rzeczywiście się tym
      przejmujecie? Zuzka całe swoje niemowlęce życie przespała na brzuszku - z
      powodu kolek, "ładnej główki" wink itd., poza tym czuła się tak chyba bezpieczniej niż
      na plecach czy na boku. Mam wrażenie, że u Wojtusia to też kwestia poczucia
      bezpieczeństwa. No więc kładę go na brzuchu, ale co chwilę biegam i sprawdzam,
      czy oddycha. smile) I nawet jeśli Wojtek spi przez trzy godziny w nocy (a już mu się
      zdarzyło big_grin), to ja i tak nie śpię, stresując się, że nie powinien spać na brzuchu...
      Potem sobie powtarzam, że nie można przesadzać, ale jednak...
      Heh, ciężkie jest życie matki niemowlęcia wink)

      Pytanie drugie - dajecie dzieciom smoczek?

      Tyle chciałam smile
      POzdrowienia
      gemma

      • barbamama Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 11:52
        Hej Gemma! Wszystkie moje dzieciaki spały na brzuchu o wiele spokojniej i
        dłużej niż na pleckach. Takie spanie zaleciła doktor Alusi jak była
        niemowlęciem. Zastrzegła tylko że Maluch nusi spać na mataracu obciągniętym
        jedynie prześćieradłem z gumką aby nie miał szans coś podciągnąc pod nosek,
        czy tego noska gdzieś wtulić.smile Maciuś narazie na brzuchu śpi tylko w dzień,
        bo śpi w koszyku wiklinowym i materac jest wg mnie zbyt miękki. Smoka
        próbowałam i Mały tylko kochał "ciumkać " w szpitalu kiedy to miał dużą
        potrzebę ssania i cycuś mamy wcale nie był taki konieczny wystarczyło
        gumowe "byle coś nie coś".
        Natomiast mam problem innej natury (choć naprawde nie wiem czy to jest
        problemsad ) pisałam juz dawno że Maciejka pięknie śpi, no własnie czy nie za
        pieknie???? Zasnął na dobre ok 0:30 i śpi do tej pory z jednym karmieniem o 9
        rano. Jest 11:43 czyli prawie 12 godzin.. Czy to nie za długo??? Maciej jest
        duzym facetem i potrzebuje zjeść, pokarmu mam cały czas duzo, boję się że to
        się może zmienić. Martwie się też czemu On się nie dopomina o jedzenie sad Poza
        tym ładnie się załatwia, moczy sporo pieluch, zaczyna gaworzyc i śmieje się
        cudnie jak jest rozbudzony- tylko że zdarza się to niezwykle rzadko w ciągu
        dnia. Naprawdę nie wiem czy to błogosławieństwo czy problem? Dzisiaj mam
        wizytę profilaktyczną o 14:30 więc chcę o tym porozmawiać z lekarzem, a co Wy
        myslicie?
        Barba
        • kaachna Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 23:33
          Hej Barba,
          Ciesz się, że masz takiego śpiocha i nie martw się. Mój Filip też tak spał,
          właściwie pierwsze pół roku przespał. W nocy spał po 12`godz. a po karmieniu
          potrafił zasnąć na następne 6. Też oczywiście się martwiłam, ale jak się okazuje
          niepotrzebnie. Bardzo ładnie się rozwijał i często wyprzedzał rówieśników.

          Pozdrawiam,
          Kasia
      • elmira_k Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 12:18
        Moja Zuzia nie chce spać na brzuszku, a powinna bo ortopeda ze względu na
        bioderka kazał tak sypiać. Może leżeć ale jak się zmęczy to krzyczy i nie ma
        mowy by tak usnęła. A jak wy usypiacie żeby dziecko spało na brzuszku?
        Co do smoka to Zuzia jest mistrzynią w pluciu w dal smoczkiemsmile)Czasem chcę by
        sobie pomociała jak jest niespokojna ale ona uważa ze "smoczek to twój wróg"
        Chyba już się nie nauczy mociać. Za to jej starsza siostra mociała do 2,5 lat.
        Sama nie wiem co jest lepsze. Czy wasze dzieciaczki też są tak rozchichotane
        jak moja Zuzka? Ona prawie cały czas ma roześminą buźkę i ślicznie gaworzy a
        teraz smacznie sobie śpi na moich rękach. Jeszcze trochę to mój biceps osiągnie
        rozmiary jak u kulturysty smile
        buziaczki
        Ewa mama Oli(12,06,1990) i Zuzy (10,08,03)
        • zyna Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 13:42
          No właśnie, troche się martwię, bo mój Wojtuś wprawdzie się czasem uśmiecha,
          ale jest to naprawdę sporadycznie. Głównie to płacze, je albo śpi na moich
          rękach.
          Czy Zuzka to śmiejący wyjątek, czy Wasze dzieciaczki też tak chichoczą w wieku
          8 tyg.?
          Mam nadzieję, że jednak wyjątek, bo bardzo się martwię.
          A wogóle to Wojtek ma wzmożone napięcie mięśniowe, asymetrię, anemię, ogromny
          refluks i okropne problemy z brzuszkiem. Całe szczęście, że chociaż dobrze
          przybiera na wadze.
          Pomarudziłam troszkę, bo i samopoczucie kiepściutkie.
          Pozdrowionka
          • elmira_k Re: sierpień 2003 - sonda ;) 09.10.03, 15:09
            Grażynko! nie wiem czy Zuzia to wyjątek, ale naprawdę jest bardzo wesołym
            dzieciątkiem, kiedy do niej mówię lub jej śpiewam to ma buzię uśmiechniętą od
            ucha do ucha.Pisząc rozchichotana miałam na myśli, że się często uśmiecha i
            robi to świadomie a nie, że dosłownie chichocze. Moja starsza córka nie była
            taka wesoła , dopiero w wieku 5 miesięcy usłyszałam jak się głośno śmieje.
            A Zuzia potrafi grzecznie poleżeć w leżaczku a jak jej się znudzi to sobie
            zaśnie (na 15 min).Uspakaja ją również karuzela zawieszona na lampie z
            melodyjką "Panie Janie".Osobiście Panie Janie wychodzi mi już bokiem ale skoro
            Zuza lubi....Puszczam jej również piosenki dla dzieci w wykonaniu Maryli
            Rodowicz i też jej się podobają zwłaszcza jak mama z Zuzią na rękach
            tańczy smile.Oczywiście też dużo czasu spędza na rączkach i lubi na nich pospać
            ale dzieciaczki po to są by je "niunić". Na spacerze potrafi pospać nawet 4
            godz. W nocy za to budzi się około 5 razy na cycusia. Ogólnie muszę
            powiedzieć, że mam grzeczne dzieciątko (oby jej się nie zmieniło bo wiem, że u
            dzieci to tak jest jak z pogodą w marcu)
            Gorące pozdrowienia
            Ewa mama Oli (12.06.1990) i Zuzy (10.08.03)
      • anifloda Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 10:13
        Pytanie 1: kładziemy. Nie codziennie, ale dość często

        Pytanie 2: nie dajemy.

        Barba, moja córeczka też tak dużo śpi. Doszłam do wniosku, że jeśli ładnie
        przybiera, to nie ma sensu się martwić. Pokarmu mam na razie aż nadto smile)

        Kaachna, dobrze że już wszystko w porządku. My jeszcze czekamy na drugie
        badanie. Jesteśmy zapisani dopiero na grudzień sad.

        Agata i Helenka dzisiaj w złym humorze.
        • nena5 Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 11:46
          wiesz zyna, moja Luisunia-Marie tez usmiecha sie sporadycznie
          • zyna Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 12:00
            Pisząc, że rozchichotana nie miałam na mysli dosłownego chichotaniasmile))),
            tylko właśnie to, że często i dookoła się uśmiecha. Mój Wojtuś robi to bardzo
            rzadko więc stąd moje pytanie. Może to przez te jego dolegliwości?
            Pozdrawiam wszystkie "śmieszki" i "ponuraczki".
            Grażyna
        • ewamyk Witajcie!:) 18.10.03, 18:57
          Cześć Dziewczyny!
          Jestem tu pierwszy raz, bo dopiero zainstalowali mi net. Żałuję, ze nie byłam
          wcześniej - widzę, ze miałyście wiele tych samych problemów i wątpliwości co ja
          1 - 2 mies temu, jak dobrze byłoby się wtedy podzielić swoimi troskami.
          Mój Maciuś urodził się 14 sierpnia. Uśmiecha się już do nas i mówi w swoim
          języku (meee, leee) - to jest rozkoszne! W nocy śpi tak mniej więcej od 23 do 3
          potem od 4 lub 5 karmie go właściwie non stop do 8-9, po czym przesypia
          godzinke.
          O 12 chodzimy na 2 godz spacer- zazwyczaj pięknie śpi. Wieczorami jest niestety
          marudny - obawiam się , że to może być kolka, chociaż jestem na diecie.
          Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamy.
          • elmira_k Re: Witajcie!:) 18.10.03, 22:51
            Witaj!
            Miło , że do nas dołączyłaś smile

            Ewa mama Oli (12.06.1990) i Zuzy (10.08.03)
            • ewamyk chropwata skórka - uczulenie? 20.10.03, 22:02
              Mam pytanie. czy któreś z waszych dzieciaczków ma lub miało chropowatą skórkę?
              U Maciusia zaczęło się od łydek - skóra wygląda na gładką, zdrową, ale jest
              chropowata w dotyku, reszta ciała jest jedwabista, potem to samo z ramionami,
              dziś (po ok 2 tyg.) zauważyłam, że całe ręce (oprócz dłoni) takie się zrobiły.
              Nie mam pojęcia co to może być. Kąpię małego w Oilatum na zmianę z krochmalem
              po czym smaruję maścią cholesterolową. Czy myślicie, że to może być uczulenie
              (staram się trzymać diety, ale nie wiadomo właściwie co na pewno nie szkodzi).
              Napiszcie, jeśli miałyście podobnie.

              Elmira, dziękuje za powitanie!
              Pozdrawiam
              • elmira_k Re: chropwata skórka - uczulenie? 21.10.03, 10:18
                Moja malutka miała taką skórkę bo ja codziennie rano wypijałam szklankę wody z
                jedną łyżeczką miodu (na lepszą przemianę materii). Po odstawieniu miodu Zuzia
                ma śliczną skórę. Może coś jesz co uczula Maciusia, bo z opisu wynika że to
                sprawa uczuleniowa.
                Ewa
                • ewamyk Re: chropwata skórka - uczulenie? 21.10.03, 21:38
                  dzięki Ewa, będę próbować ograniczać dietę, choć dziś wydaje mi się, ze jakby
                  jest troszkę lepiejsmile
                  pozdrowienia dla Ciebie i Twojej Córeczki
      • kasia_mm Re: sierpień 2003 - sonda ;) 10.10.03, 14:18
        co do spania w nocy na brzuszku - nie; może dlatego że po operacji ciągle mam
        opory żeby go kłaść na brzuchu a na tak długo - tzn na kilka godzin snu - chyba
        bym siębała; poza tym Marek jest strasznie silny i leżąc ( tak mało!) na
        brzuchu raz już nawet wyprostował łapy! nie mówiąc o trzymaniu sztywno głowy -
        musi się bardzo zmęczyć zeby mu zaczęła opadac łepetyna...
        co do smoczka - daję a raczej próbuję nauczyć z marnym skutkiemsad(( próbuję bo
        mistrzu zaczyna mieć ciągotki do ssania własnej pięści lub wybranego palca -
        a po ssącej do tej pory Marcie (prawie 5 lat!!!) i jej krzywym zgryzie , palcu
        etc etc- wolę nauczyc smoka ssać niż palce
        Marek ma wogole straszną potrzebę ssania i jak już zassie smoka to mu idzie -
        ale nie daj Boże niech sysol mu wypadnie - tragedia!! krzyk na pół bloku hehhe
        no niech przynajmniej sąsiedzi słyszą że mamy dziecko hihi

        • zyna Re: sierpień 2003 14.10.03, 15:30
          I jak się mają wszystkie dwumiesięczniaki?
          Wojtuś już lepiej, nawet troszkę posypia w dzień.
          Anemia mam nadzieję mija i brzuszko też jakby mniej boli.
          Nawet przekonał się trochę do smoka i nie robi miny jakbym go mordowała.
          Moich urwisów możecie obejrzeć na "Zobaczcie"
          Pozdrawiam

    • gemma.v Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatwo 14.10.03, 18:15
      Wieści z frontu:
      Wojtuś w piątek, za trzy dni, skończy 8 tygodni, waży 5800, pięknie się śmieje, nie
      znosi być poza centrum uwagi - nawet leżąc na moich kolanach chce, żeby do
      niego gadac, śmiać się, robić miny, grzechotać zabawkami itd. - w przeciwnym
      razie jest ryk i wrzask. Trochę mnie to zaskakuje, bo Zuzia od samego początku
      potrafiła się zając sama sobą.
      Dziś znów go nie zaszczepili, bo ciągle walczymy ze śluzowatymi kupkami. sad Żeby
      jednak nam się nie nudziło, pani doktor odkryła u Wojtka przepuklinę pępkową (tak
      naprawdę to sama ją zauważyłam, tylko nie wiedziałam, że to przepuklina) oraz
      sinienie wokół ust - podobno to może być objaw niezamkniętego przewodu Bottala.
      Co do przepukliny, to mamy nalepiać specjalne plastry, natomiast sinienie tylko
      obserwować, bo ten przewód ma czas do trzeciego miesiąca, potem się ma
      zamknąć - przynajmniej teoretycznie. Jeśli się nie zamknie, będziemy się martwić.
      Żeby jednak nie było mi za mało atrakcji, Zuzka złamała palec u nogi (żaliłam się
      na Salonie) - złamanie jest u nasady, więc ma gips od palców po kolano i zakaz
      chodzenia. Mam teraz w domu dwoje niechodzących dzieci, przy czym jedno
      niestety do tego chodzenia się rwie, a ja w jakiś sposób mam temu zapobiec.
      Pytanie tylko, w jaki sposób... Wymyśliłam już, że przez te trzy tygodnie będziemy
      chodzić na spacery w taki sposób - Zuzka do wózka, Wojtuś do nosidełka. Niestety
      dziś się okazało (poprosiłam fachową siłę o ocenę wink), że Wojtuś nie potrafi zbyt
      dobrze trzymać główki - pomysł nosidełka upadł.
      Heh, no ale tak jak napisałam w tytule - nikt nie obiecywał, że będzie łatwo...
      POzdrawiam
      gemma zmęczona
      • zyna Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatw 15.10.03, 07:56

        Oj, Gemmo faktycznie nie masz lekko....
        Mój Wojtuś kończy dziś 9 tygodni. Waży już 4700 i wreszcie się śmieje! Gada do
        zabawek, a szczególnie do karuzelki.
        Anemia chyba pomału mija, a wczoraj byliśmy na kontroli u neurologa i napięcie
        z nóżek już zeszło, teraz bierzemy się za rączki i barki, no i żeby to
        wyginanie wreszcie przeszło. Trochę się uspokoiłam, ale nawet pani neurolog
        powiedziała, że jak go oglądała 4 tyg.temu to była nim bardzo zaniepokojona.
        Zresztą sama widziałam, że wczoraj była jakaś uradowana po badaniu.
        Tak więc mam nadzieję, że wszystko idzie ku lepszemu.
        Pozdrowionka
      • barbamama Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatw 15.10.03, 09:32
        Oj nie jest łatwo..... Nawet nie wiem co ci poradzić w sprawie tych spacerków,
        my mamy taki podnózek doczepiany do wózka, Macius spi w wózeczku a Zuzia nasza
        stoi na podnózku. Można kupić w sklepie z wózkami. No i trzymam kciuki zeby
        wszystko sie pozamykało.
        U nas oki, dzieciaczki zdrowe- to dla mnie najważniejsze, Maciej chłop
        olbrzymi, dzis kończy 9 tyg, waży 6500, śpi jak spał. Jednak lekarka na
        kontroli w zeszłym tyg. stwierdziła ze lepiej budzić Małego na jedzenie w nocy
        bo sie moze nabawić hipoglikemii. Mam mieszane uczucia....
        Pozdrawiam Was serdecznie
        Barba
      • kasia_mm Re: sierpień 2003 -nikt nie mówił, że będzie łatw 25.10.03, 19:23
        Marek wczoraj skończył 11 tygodni
        mały bilansik:
        kolossmile) oceniam go spokojnie na 7 kilo w tej chwili (wizyte mamy 4.11 i
        ciekawe jak wtedy wyjdzie wagowo)
        długość 67 cm - mierzyłam go ze sto razy wink bo od 59 cm przy porodzie to 8 cm w
        3 miesiące aż mi się wierzyć nei chce = ale podjerzewam że był źle zwazony po
        porodzie...smile
        w nocy- dzisiaj rekord od 24 do 8 rano; poza tym średnio co 4 godziny miauczy
        na jedzonko
        kolki - nie ma !!!!!!!! na szczęście
        uczulenia - skaza białkowa - ale też chyba już mija bo wczoraj na swoje
        urodziny walnęłam sobie porządny kawał sernika na zimno (na mleku oczywiście) i
        ZERO wysypkismile))
        zmartwienia:
        1. ciemieniucha z którą walczę od 2 tygodni
        2. przeżeranie się hehe - czasme tak się obje ze aż mu mleko spływa z buzi bo
        nabierze do dzioba i nie ma już siły połknąćsmile) artysta smile))

    • dz_joanna sierpień 2003 - dziwne rzeczy 17.10.03, 20:10
      Miś w czwartek skończył 10 tygodni i od paru dni dziwne rzeczy się u nas
      dzieją. Maluszek mocno się ślini, wpycha do buziaka piąstki i niemalże pożera
      smoczek (choć wcześniej go w ogóle nie akceptował). Głodny nie jest bo dopiero
      co najadł się "do pełna", wydaje mi się, że brzuszek go nie boli, ale jest
      dosyć niespokojny i nie chce zasnąć.
      I co to może być? Może macie jakiś pomysł? Przecież na zęby jeszcze za wcześnie!
      • elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 17.10.03, 20:53
        Moja Zuzia za dwa dni będzie miała pełne 10 tyg. i tak jak twój Miś ślini się
        okrutnie , rączki też jej smakują i dzisiaj nawet smoczka chwilkę pociągnęła...
        Do tego doszło dźwiganie głowy. Robi się aż czerwona z wysiłku i bardzo jej się
        to podoba. Czy twój Miś umie się przewracać z brzuszka na plecy ? Mojej Zuśce
        już się to udaje smile Poza tym gorzej sypia w nocy, budzi się bardzo często i
        chce cycusia do mociania a nie do jedzenia. Mam nadzieję , że jej to przejdzie.
        Gorące buziaczki
        Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
        • dz_joanna Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 18.10.03, 20:57
          Nie, Miś jeszcze nie przewraca się na brzuszek, za to ostatnio pokochał kopanie
          nóżkami i juz od jakiegoś czasu znielubił leżenie na boku. Natychmiast
          przekręca się na plecki.
          A jak Twoja Zuzia z trzymaniem główki, kiedy leży na brzuszku? Michał całkiem
          nieźle sobie radzi, choć generalnie leżenia na brzuchu nie lubi.
          Zobaczymy co będzie dalej z tym ślinieniem się. Daj znać jak rozwija się
          sytuacja. Ja też zauważyłam, że częściej budzi się w nocy na cyca. Hmm,
          zupełnie nie pamiętam takiego etapu u mojej starszej córci.

          Joa
          • elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 18.10.03, 22:49
            Oczywiście zanim uda się Zuzi przewrócić z brzuszka na plecki to się sporo
            namęczy i nastęka ale chyba sprawia jej to przyjemność. Z tym ślinieniem to
            przechodzi pojęcie. Chyba będę musiała jej zakładać śliniaczek bo całą
            bluzeczkę zapluła. Jej strasza siostra całe niemowlęctwo spędziła ze
            śliniaczkiem a zęby dostała dopiero w 8 miesiącu smile Na spacerze Zuzka sypia 3-4
            godz. a moje nogi odmawiają już posłuszeństwa bo jak Zuza śpi to wózek musi
            jechać. Mogę się zatrzymać najwyżej na kilka minutek. Oczywiście nie ma mowy o
            zrobieniu zakupów. Wtedy muszę mieć kogoś do wożenia Malutkiej.
            Co do leżenia na brzuszku to też nie lubi za bardzo ale jak trzeba to dobrze
            sobie radzi. Od dwóch dni zaczęła za to podnosić głowę jak leży na pleckach.
            Coś to moje dzieciątko lubi się siłować smile
            Aaaaaaaa ostatnio Zuzia zaczęła robić mini mostki pod czas przewijania przez co
            ucieka mi czasem z pampersa smile

            Trzymajcie się cieplutko
            ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy (10.08.03)
      • andzelika2 Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 21.10.03, 14:04
        Moja Oliwia skonczy w niedziele 10 tygodi i tez zauwazylam ze strasznie pcha
        raczki do buzi robi banki ze sliny cos niesamowitego. U starszej corki jakos
        sobie nie przypominam zeby tak wczesnie zaczelo sie zabkowanie!
        Martwi mnie tylko z eoliwka strasznie placze i prezy sie przy jedzeniu jets
        doslownie wygieta w luk! malo je a w zasadzie to wpychanie jak zje 90 to jestem
        wniebowzieta, przecietnie jest to 60-80 ml co 2 - 3 godz.
        Czyzby byla niejadkiem? Je tylko Bebiko1 , a jak wasze bable ile zjadaja?
        • ena_paczkow Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 21.10.03, 18:11
          Witajcie.Mój Adaś ( 8.08.03r.) też ostatnio się strasznie ślini i pcha rączki
          do buzi, choć na zęby to za szybko. Śmieje się ślicznie, zaczyna gaworzyć,
          robi mostki, ale nie przewraca się z brzuszka.W ogóle nie lubi leżeć na
          brzuszku.No i oczywiście mniej śpi i wymaga zaangażowania i inwencji z naszej
          strony. Na spacerku śpi tylko, gdy wózek jest w ruchu. Zgadza się więc
          wszystko z tym, o czym napisałyście - sierpniowe mamy.
          Pozdrawiam i czekam na nowe doniesienia- Bożena z Adasiem.
          • kaachna Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 21.10.03, 22:30
            Hej,
            u nas to samo - Kuba zaczął się bardzo ślinić i wpycha co chwilę piąstki do
            paszczy. Jak ma dobru humor to nawet na smoczka się skusi, ale generalnie
            smoczek to wróg nr 1.
            Ślicznie gaworzy i śmieje się do nas, na brzuchu nie lubi leżeć, zabawiany
            wytrzymuje jakieś 2 min, ale główkę podnosi ładnie ( pod warunkiem, że nie
            jest zajęty ssaniem piąstki smile ) Podciągany za rączki trzyma też już sztywno
            łepetynkę.
            Śpi generalnie ładnie, w nocy znacznie lepiej niż w dzień, chociaż na spacerze
            wytrzymuje nawet 5 godzin!
            W ogóle jest super smile I waży już 8 kg ! Widziałyście kiedyś takiego kolosa?
            • elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 22.10.03, 10:42
              Kasia, dawaj zdjęcie Kubusia to zobaczymy tego koloska smile Moja Zuzia waży 5500
              więc współczuję twoim rączkom o ile Kubuś lubi być noszony. Smoczek dalej służy
              do plucia na odległość i chyba tak zostanie. Przez wstrętną pogodę nie możemy
              chodzić na długie spacerk i Zuzia uczy się spać w domciu zamiast na dworze i
              jeżdżę wózkiem w przedpokoju jakieś 2 godz. a później ona śpi jeszcze następne
              dwie.
              Trzymajcie się cieplutko.
              Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy (10.08.03)
          • new5 Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 22.10.03, 18:37
            Witam.Moja Emilka ur.27 08 03 z waga 4200.Pierwszy miesiąc nie byl za ciekawy-
            plakala nawet na dworze.Obecnie na spacerach śpi nawet kilka godzin,przesypia
            nawet karmienie.W nocy też lepiej,naje się i śpi dalej-wczesniej tak nie
            było.Na brzuchu nie lubi leżeć,smoczka jej daję na uspokojenie ale nie zawsze
            chce,zresztą jak zaśnie to i tak go wypluwa.Właśnie zaczeła nuplac stale swoją
            rączkę.Mam też problem bo wygina się i pręży przy jedzeniu a także jak nie może
            zasnącMała jest karmiona Bebiko1-powinna jeszcze pić ccccchociaż glukozę a ona
            nie lubi żadnych innych płynow-co mam zrobić jak wypluwa?Pozdrawiam.
            • ewamyk Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 24.10.03, 23:49
              Cześć Dziewczyny, Maciuś skończył wczoraj 10 tyg!
              Śpi coraz dłużej w nocy, chociaż coraz częściej z nami w łóżku. Cóż,
              postanowiliśmy sobie od początku, ze będziemy go odnoisić do łóżeczka po
              karmieniu, ale tak słodko u nas śpi, ze czasem nie mamy serca. Nie wiem czy
              dobrze robimy. Jedna z lekarek która badała Maciusia nakrzyczała na nas, że
              chcemy zgnieść dziecko, że niehigienicznie, natomiast druga pani dr
              stwierdziła, ze to b. zdrowo z rodzicami spać. I bądź tu człowieku mądry.
              Argument o niehigieniczności mnie nie przekonuje, ale to ryzyko
              przygniecenia... Wiem, ze śpi się czujnie, ale jednak, czy można sobie 100 proc
              zaufac? Dziewczyny, czy wy śpicie ze swoimi maleństwami? I czy dzidzia jest pod
              waszą kołdrą czy w swoim śpiworku?
              Druga sprawa, która mnie niepokoi to podnoszenie główki w pozycji na
              brzuszku.Maciuś od 2 tyg, może nawet dłużej, pięknie unosił główkę, gdy
              kładliśmy go po kąpieli na przewijaku na brzuszku. Chyba bardzo to lubił -
              stawialiśmy mu np z przodu lusterko i się przeglądał. A od 4 dni nie podnosi
              główki. Widać, że próbuje, ale mu nie wychodzi. Szybko zaczyna płakać. Martwimy
              się strasznie. czy waszym dzieciaczkom coś takiego się zdarzało?
              czy wozicie już maleństwa na spacery w śpiworkach czy w samym kombinezonie?
              maciuś ma kombinezon, ale taki średnio gruby, pod to kaftanik, pajac i polar,
              dodatkowo owijam go kocykiem i oczywiście klapa na wóżek. Czy myślicuie że to
              wystarczy? jak Wy opatulacie wasze skarby?
              Pozdrawiam wszystkie sierpniowe Mamy i ich Maleństwa
              • barbamama Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 00:30
                Cześc Ewa!!! Ja tez mam Maciusia (10 tyg. i 3 dni) Śpimy różnie, mój Synek
                przesypia już całe noce, zdarza się że z jakiegoś powodu nie moze zasnać, albo
                obudzi sie krótko po karmieniu z krzykiem (to pewnie te bodźce w ciagu dnia ,
                dziewczynki non stop szaleja mu nad główkawink )wtedy nawet nie chce piersi
                tylko sie do nej przytula , poprostu sie wtula w cycusia i jak tu odnieść do
                koszyczka taką słodycz smile)))) Bardziej od zgniecenia boję się że moze mi w
                jakis sposób spaść gdy karmie go na leżąco od brzegu łóżka i samej mi się
                przyśnie. Z podnoszeniem główki nie mamy problemów ale musimy Małego juz
                bardzo pilnować- nie ma leżenia na złożonej wersalce, ponieważ za wąsko.
                Maciej juz stara się przewrócić na plecy z pozycji na brzuszku i musze
                przyznac sprawnie mu to wychodzi (mozna to zobaczyć na zobaczcie są tam takie
                zdjęcia tuz przed przewrotem, te najnowsze z ostatniego tyg.).
                Poza tym Macius nauczył sie rewelacyjnie łapać w rączki przedmioty, np
                pieluche , kocyk, czy przy przebieraniu swoje ubranka i tak trzyma body ,
                podciaga je prawie pod szyję(oczywiście by trafic do buziaka) przypatruje mi
                sie bacznie jakby chciał powiedzieć :dobrze mamusiu trzymam? Poprostu
                rewelacjasmile
                Na spacery ubieram Macka chyba o jedna warstwę mniej: body, bluzeczka,
                rajstopki, sweterek, skarpetki frotte, kombinezon(srednio gruby), czapeczka,
                kocyk, wkładam go jeszcze do takiego śpiworka zeby wszystko trzymało sie razem
                (cieniutkiego, letniego)+ klapa na wózek, śpi jak suseł więc pewnie nie jest
                mu zimno.
                I jeszcze sprawa ze slinieniem. Dziweczyny to chyba normalne, bo my tez mamy
                bąbelki, piana z ust i do ust wszystko co tylko dostanie sie do rączek. No
                cóz :piersi sie pogoiły, karmienie unormowało, dzieciaczki zaczynają spać to
                wymysliły coś aby mamy sie nie nudziły wink
                Bardzo sie cieszeze jest dwócj Mackówsmile))) Zaraz opowiem o tym Synkowi smile
                Pozdrawiam
                Barba
                • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 10:54
                  Witajcie Mamuśki!

                  Melduję posłusznie, że Bruno:
                  - ślini się jak dziki (nie tylko na widok cyca wink
                  - śpi z nami od samego początku (już w szpitalu brałam go do łóżka), mamy
                  materac 180x200cm, więc miejsca jest dość dla wszystkich,
                  - ładnie sypia w nocy (jakieś 1-2 przerwy na karmienie, z czego pierwsza po 5-
                  6h., zresztą i tak ich nie odczuwam boleśnie, bo zasypiam zaraz po podaniu
                  strawy - odpina się sam), za to w dzień tylko na spacerze... chyba zbuduję
                  sobie wigwam...
                  - nie lubi leżeć na brzuchu, chociaż łepek ostro dźwiga (chyba ze złości),
                  - waży 4310, chili niecały kg do przodu od masy urodzeniowej (3450), ale ponad
                  kilo od najniższej (3290), jest długaśny (ubranka na 62 lub 68 - zależy od
                  firmy) i ma ogromne stopy i dłonie...hmmmm....
                  - jeszcze trochę kolkuje, ale jest dużo lepiej, niż bywało (obecnie
                  infacol+lakcid+gripe water)
                  - jest jeszcze bardziej kudłaty, niż po urodzeniu
                  - jest kochany.

                  Pozdrawiam Was gorąco!
                  Paula

                  PS Zapraszamy do galerii Bruna qzyn.w.interia.pl
                  Należy kliknąć na zdjęcie z USG - tam znajdziecie zdjęcia z 1 miesiąca, a
                  potem na zdjęcie ze smokiem - tam sa ostatnie.
                  • barbamama Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 12:12
                    buuuuu Otwierałam tę stronkę, ładna ale nie wczytują mi się zdjęcia buuu. Ja
                    taż chcę zobaczyć Bruna!!!
                    • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 27.10.03, 21:09
                      Barba, te zdjęcia dość długo się ładują, a poza tym kwestia szybkości
                      połączenia z netem... mam nadzieję, że Ci się uda. Po raz pierwszy od dawna
                      nie piszę z Bruniakiem na ręce i mogłam spokojnie zajrzeć do Twoich Maluchów.
                      Super są!! Czy Maciejka ma czarne oczyska, czy tak wyszło na zdjęciu??
                      Pozdrówka
                      PAula
                  • elmira_k Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 25.10.03, 16:31
                    Paulina, masz przecudnego syneczka! A tak szczerze mówiąc to razem z Olą
                    stwierdziłyśmy , że On jest podobny do naszej Zuzi smile
                    Super strona o maluszku...szkoda , że ja nie umiem takiej zrobić o mojej
                    kruszynce sad
                    Buziaki
                    Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi(10.08.03)
                    • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 27.10.03, 21:13
                      DZięki! smile) No to mamy "wirtualne rodzeństwo", skoro tacy podobni wink A
                      stronkę tworzył Żonek, bo ja "w piśmie nie uczona" (ale jeszcze się wyszkolę ;-
                      )
                      Ściskamy
                      P&B
                    • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 27.10.03, 21:17
                      DZięki!! smile) No to mamy "wirtualne rodzeństwo" skoro tacy podobni wink))
                      Chętnie zobaczyłabym Zuzankę!!
                      A stronkę tworzył Żonek, bo ja "w piśmie nie uczona", ale jeszcze sie
                      wyszkolę... kiedyś...

                      Uściski
                      Paula
                      • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - dziwne rzeczy 28.10.03, 10:12
                        Mówiłam, żem w piśmie nie uczona... sad
                        A tak serio, kiedyś zamorduję kompa!
                        Buziaki!
                  • ewamyk do barbamamy 28.10.03, 23:27
                    Cześć Barba!
                    właśnie obejrzałam zdjęcia Twoich dzieciaczków - cudowne urocze ślicznoty!
                    Maciek ma piękne oczyska - będzie z niego przystojniaksmile))
                    Mój Maciek jest tylko o 1 dzień młodszy od Twojego - 14.08.03 (3400, 56cm) i
                    wyobraź sobie, że w pierwszych dobach życia nosił na łapkach identyczne
                    niebieskie skarpety z ptaszkami jak Twój Maciek! Do tych skarpet mamy zresztą
                    sentyment, bo to pierwsze ubranko i w ogóle pierwsza rzecz jaką Mu kupiliśmy.
                    Maciuś jest kochany, codziennie coraz mądrzejszy i słodszy. Ostatnio strasznie
                    się rozgadał - leeee, a-gu, meee, brrr (takie francuskie rrrwink - strasznie
                    fajnie brzmi)i robi bańki ze śliny.
                    Największymi przyjaciółmi Maciusia są 1) cyc 2)cyc 3) żyrandol(Maciuś gada do
                    niego i wpatruje się z ogromną fascynacją - obwiesiliśmy go ostatnio zabawkami,
                    więc jest jeszcze ciekawszy).
                    Buziaki dla Ciebie, Dziewczynek i Maciusia
                    Ewa i Maciuś
                    • barbamama Re: do ewamyk 29.10.03, 09:09
                      Dziekismile Całuski dla Mackasmile
              • elmira_k Re: sierpień 2003 - do ewamyk 25.10.03, 11:00
                Cześć Ewa!
                Moja mała Zuzia jutro skończy 11 tygodni. Mam ten sam problem co Twój Maciuś.
                Zuzia również od kilku dni nie chce podnosić główki jak leży na brzuszku.
                Zaczyna zaraz płakać a jeszcze kilka dni temu tak ładnie jej to wychodziło.
                Zmartwiło minie to bardzo ale skoro i twój Maciuś tak ma, to może nie jest tak
                źle, może to normalne? Za to podnosi głowę leżąc na pleckach i jak ją podciągam
                za łapki.
                Zuzia śpi ze mną w łóżku, Tatę wygoniłyśmy do drugiego pokoju smileJest nam tak
                wygodnie w nocy kiedy cycusiamy. Tata przychodzi rano na przytulanki smileKołyska
                stoi nie tknięta Zuza baaaardzo nie lubi kołyski.
                Mam pytanie jeszcze. Czy spacerujecie z dzieciaczkami teraz jak jest zimno po 3
                godz.? Ja tak. Jak wracam do domu to Zuzia jest cieplutka. Ubieram ją w: body,
                koszulka, rajtuzki, polarkowy pajacyk, kurteczka, czapka, rękawiczki , w wózku
                do śpiworka (jesienny) , na to kocyk i przykrywka.

                Trzymajcie się cieplutko w te zimne dni.

                Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
                • elmira_k Re: sierpień 2003 - do ewamyk 26.10.03, 22:35
                  Ewa jak tam Twój Maciuś z podnoszeniem główki? Dzisiaj moja Zuzka dźwigała
                  głowkę jak się patrzy. Kamień spadł mi z serca. Za to starsza córka zafundowała
                  mi trochę stresu, Obudziła się w nocy około 3 ze strasznym bólem brzucha.
                  Podałam jej pyralginę i to jej pomogło na jakąś godzinę. Około 4 ból brzucha
                  był tak silny że biedactwo leżało na podłodze zgięte w pół. Byłyśmy same bo
                  tatuś dziewczynek pojechał służbowo na Ukrainę. Wezwałam pogotowie. Ola dostała
                  zastrzyk. Zmęczona usnęła. Ale o 8 rano ból brzucha powrócił jeszcze
                  mocniejszy. Nie wiedziałam co mam robić. Na szczęście mam miła sąsiadkę, która
                  chętnie została z małą Zuzią a ja z Olą do szpitala. Tam okazało się , że
                  powinna zostać w szpitalu na obserwacji ale od 1 października zlikwidowano u
                  nas oddział dziecięcy i nie wiadomo gdzie ma się położyć. Ostatecznie dostała
                  następny zastrzyk i kroplówkę rozkurczającą. Cały dzień przeleżała osłabiona w
                  domu. Teraz biedactwo śpi. Obie śpią słodko. mam nadzieję , że z Oli brzuszkiem
                  jest już w porządku i nie będzie powtórki dzisiaj w nocy.
                  Buziaczki
                  Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi(10.08.03)
    • kaachna Re: sierpień 2003 25.10.03, 19:20
      Kubuś dziś kończy 12 tyg. i z tej okazji po raz pierwszy przespał w nocy 8
      godzin bez pobudki i wszyscy mamy nadzieję, że już tak mu zostanie smile Dzisiaj
      też zauważłam, że trąca sobie zabawkę wiszącą nad fotelikiem już chyba
      świadomie a nie przez przypadek.
      Niestety dalej uczula go prawie wszystko co jem, więc prawie nie jadam sad
      Czy wasze dzieciaczki mają już ustalony tryb życia? Kuba już regularnie
      zasypia o północy, śpi do 8-9, potem 2-3 godziny baraszkowania, następnie az
      do 17 - 18 śpi snem kamiennym przeważnie z jedną pobudką na szybkie jedzonko,
      ale zdarza się, że zapomina w tym czasie o jedzeniu, a potem już do północy
      szaleje bez żadnej drzemki, je co chwilę, trzeba go nosić, zabawiać, itd.

      Pozdrawiamy,
      kasia z wielkoludem Kubusiem
      • elmira_k Re: sierpień 2003 25.10.03, 21:45
        Moje dzieciątko ma już ustalony tryb życia. O 6-7 pobudka, zabawa do 9 potem
        jedzonko i krótka drzemka (20 min) po spanku zabawa do 11:30, następnie cycuś i
        dłuuugi spacer, o 15:00 - 15:30 znów cycuś i zabawa , jedzonko i drzemka o
        17:30 następnie igraszki do kąpieli czyli do 19:30. O 20:00 wieczorny cycuś
        (cycamy przez godzinę albo i dłużej) i spanko. A w nocy cycamy 3-4 razy,
        pobudka o ........ i tak dzień za dniem upływa nam na zabawie , mocianiu
        ukochanego cycusia i spanku. Każdy dzień jest prawie taki sam tylko moja
        Perełka jest większa , mądrzejsza i z każdym dniem kocham ją jeszcze bardziej.
        Kiedyś moja starsza córka, jak miała ze 3 latka powiedziała mi , że kocha mnie
        jak kółeczko , nie ma początku i końca. Ja też tak kocham obie moje córeczki :
        tą wielką (165cm) i tą malutką (jakieś 65cm)

        Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi (10.08.03)
        • dz_joanna Re: sierpień 2003 26.10.03, 00:36
          elmira_k napisała:

          > Kiedyś moja starsza córka, jak miała ze 3 latka powiedziała mi , że kocha
          mnie
          > jak kółeczko , nie ma początku i końca.

          To prześliczne! Moja córcia (6,5 roku) mówi, że kocha mnie jak stąd do gwiazd i
          do nieskończoności (ostatnio jej ulubione słowo), a ja mówię, że jeszcze dalej
          i tak się licytujemy smile
          Michałek w czwartek skończył 11 tygodni i zrobił się strasznie żarłoczny he,
          he. Je częściej i więcej, ale myślę, że za kilka dni mu się to wyreguluje i
          rytm dnia też wróci do normy.
          Dalej się ślini i jeszcze bardziej wpycha piąstki do buzi. Ostatnio mój mały
          leniuszek trochę się rozbrykał - kopie, bryka nóżkami i kręci "rowerki". No i
          jeszcze częściej słodko się uśmiecha. Najczęściej do mnie, ale na widok Anusi
          też mu się buzia śmieje, co ją bardzo rozczula. Przy karmieniu patrzy mi
          głęboko w oczy. Jest cudowny.
          Ku mojej ogromnej radości uspokoiły się kolki. Zaczynam powolutku sprawdzać,
          które potrawy mogę wprowadzić do mojego jadłospisu i jest coraz bardziej
          optymistycznie. Pozytywny test przeszły już winogrona, brzoskwinie, pomidory.
          Trochę nam się skróciły spacery, bo ja nie wytrzymuję tak długo na tym zimnie,
          ale nie poddajemy się.
          Trzymajcie się ciepło Sierpniówki. Cóż za ironia - jeszcze niedawno
          narzekałyśmy na upały w ciąży, a teraz marzniemy na spacerach! smile
          Joa
      • elmira_k sierpień 2003 - zmiana czasu 28.10.03, 11:08
        Hej dziewczyny!
        Jak wasze maleństwa po zmianie czasu? U nas jest wszystko poprzestawiane. Zuzia
        chodzi spaćo 19:00 bo dłużej nie może wytrzymać i wstaje o 5:30-6:00. Do
        spaceru o 12:00 śpi ze trzy razy i je a potem na dworze nie chce. A tak było
        fajnie, miałyśmy ustalony rytm sad((((
        Napiszcie jak poradziłyście sobie z tym problemem. A może tylko ja mam
        problem....

        Buziaki
        Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzi(10.08.03)
        • ewamyk Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 28.10.03, 23:09
          Cześć Ewa!
          Jak się czuje Ola?
          Super, ze Zuzia podnosi główkę, Maciuś też już sobie przypomniał jak to się
          robi, chociaż wcześniej podnosił chętnie, a teraz szybko się nudzi i po paru
          minutach żąda natychmiastowego przełożenia na pleckismile
          ze zmianą czasu problemu specjalnie nie mieliśmy, bo chociaż Maciuś ma już
          ustalony pewien dzienny rytm, to nie jest on aż taki precyzyjny, co do godziny.
          budzimy się między 5 a 6, karmimy się, przysypiamy, znowu karmimy, przytulamy i
          tak do 10 mniej więcej, potem zabawa przeplatana karmieniem do 12, o 12 (czasem
          11 czasem 13) spacer dwu-trzygodzinny, potem do wieczora zabawy, noszenie,
          noszenie, noszenie (kupiliśmy nosidełko, bo nasze kochane 6 kg dało się we
          znaki naszym rękomsmile)), karmienie, karmienie, ok. 20-21 kąpiel, karmienie-
          tulenie, spanie do 23-24, dłuuugie karmienie, spanie do 5-6.
          Buziaki, E.
          • andzelika2 Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 29.10.03, 08:46
            Czesc Ewa,
            u nas na razie nic nowego, badanie us wyszlo dobrze natomiast musialam
            powtarzac badanie og. moczu, bo pierwsze wyszlo jak to powoiedziala pani
            doktor "watpliwe", mam nadzieje ze teraz juz bedzie ok., nie zmienia to jednak
            faktu, ze oliwka caly czas urzadza cyrki przy jedzeniu, w zaSADZIE GDYBYSMY JEJ
            NIE USYPIALI I WTEDY NIE KARMAILI TO ZA CALY DZIEN ZJADLA BY MOZE 90 ML, a co
            to jest nic. no i tak sie z nia mecze jesli chodzi o to jedzenuie, bp poza tym
            jest z dnia na dzien coraz fajniejsza, usmiecha sie rozkosznie pokazujac
            dziaselka po prostu rewelacja, na brzuszku tez dosc chetenie baraszkuje nie
            wspominajac juz o noszeniu na raczkach. wczoraj tak strasznie sie domagala a ja
            ja przetrzymywalam a ona dostala takiej histerii ze myslalam ze sie zaplacze
            taka cwaniara mala, a na raczkach nic cisza jak makiem zacial, ciekawe czy twoj
            macius tez taki szantazysta!!czy tylko moja taka wygodnicka. na dodatek ada
            przeziebiona smarka i kicha boje sie ze zarazi oliwke, a szczepilam ja niedawno
            wlasnie po to zeby nie zarazila malej a tu nagle katar....ubolewa ze nie chodzi
            do zerowki, bo wciaz powtarza ze jej sie nudzi mam nadzieje ze po niedzieli juz
            bedzie ok.
            buziaczki





            • zyna Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 30.10.03, 08:54
              A my wczoraj byliśmy na kontroli i Wojtuś waży już 5150smile), ładnie ciągnie
              główkę z pozycji na pleckach, a na brzuszku też jest już lepiej z dźwiganiem
              główki. Męczą go cały czas kolki, więc głównie płacze, ale rośnie i jest
              zdrowy więc to najważniejsze.
              A jak Wasze dzieciaczki? Mają jeszcze koleczki?
        • barbamama Re: sierpień 2003 - zmiana czasu 30.10.03, 09:40
          Cześć mamusie! U nas zmiana czasu jakos nie narobiła bałaganu smile Staram sie
          tylko przestawiać Macka z zasypiania o 1 w nocy na troche wczesniejsze, żeby
          choć zasypiał o 22 to bedzie super. 17.12.03 wracam do pracy i bedę musiała
          wstawac miedzy 5:30- 6 rano i nie bardzo wyobrazam to sobie sad(((((((((((((.
          Poza tym nie bardzo chce wracać , zaraz sprawdze totka......
          Maciuś jest super, bardzo gaworzy, piszczy z uciechy, jak przychodzi Olo z
          pracy to o mało głowa mu sie nie urywa za głosem Taty, nie ma rady- musi z
          Synem zamienić kilka słów smilePoza tym jest super, spi cały czas od 1 w nocy
          (jest 9:37), karmiłam gpo ok 8 rano i powinien pospac jeszcze ok 40 minut.
          Jesli ja tylko dam rade wyjśc z łózka to cały ranek mam dla siebie, a więc
          sniadanko, prysznic, net- jest na to troche czasu.... aha więc pod prysznic smile
          Pozdrówka, Matka Polka czyli Barba vel Beata
    • paulina.p-m Re: sierpień 2003- 2 miesiące 01.11.03, 20:57
      Hej!

      Dzisiaj Bruno skończył 2 miesiące. Niektóre waszych Dzieci mają już prawie
      3... A niedawno kibicowałyśmy sobie wirtualnie przy porodach! Czy Wam też się
      wydaje, że Wasze Maluchy są takie "dorosłe" i, że są z Wami od zawsze?
      Przed chwilą weszłam do sypialni, gdzie moi Faceci prowadzą "męskie rozmowy",
      odezwałam sie do Mensza, a Bruno leżący na przewijaku odwrócił głowę w moją
      stronę i rozkosznie się uśmiechnął... Nogi miękną!!!

      Pozdrówka gorące!
      Paula
      • barbamama Re: sierpień 2003- 2 miesiące 02.11.03, 16:55
        Wszystkiego najlepszego dla Bruna!!!
        Tiaaa.... tak to już jest ze w ciąży nie mozna sobie wyobrazić jak to bedzie z
        Maluchem a potem dziwimy sie jak to było na swiecie bez Niego smile)))) Ach te
        dzieciaczki! Myśmy w piątek goscili u siebie Juleczkę która 3 listopada
        skończy 2 m-ce, raptem dwa tyg. młodsza od Macka. Takie maleństwo ze Oj!!! na
        długośc sięgała może do kolana mojego Smoka, główeńka jak moje dwie dłonie..
        Tak maciupka, piękniutka i żaden tam wczesniak.... Za to mój "ogromniasty"
        Synek z namiętnością zaczął ssac kciuka, więc my namiętnie zakładamy "łapki" i
        dajemy "cumelka", "dydola", "gumiaka" smile)) Ala też tak ssała, pamiętam
        chowalismy jej raczkę w pieluchę, potem czytałam ze dzieci tak mają, silna
        potrzeba ssania ble ble, tylko jak odzwyczaić takiego Małucha od ssania kciuka-
        bo zwykle samo nie przechodzi potem jako przedszkolaki w sytuacjach
        stresowych przypominają sobie o kciuku. Wolę gumowy smoczek, który w pewnym
        momencie pewnie się "zgubi"...wink
        Paulina wgrało mi się narazie 12 zdjęc ze stronki Bruna, reszta to same ramki
        z białym kwadracikiem w lewym górnym rogu sad
        Bruniak cudo- mały "elfik". Co do oczu Maćka- tak cały czas są takie mocno
        granatowesmile
        Pozdrawiam Maluchy i Mamusie
        Barba z Pociechami
        • wepio Re: sierpień 2003- 2 miesiące 04.11.03, 09:02
          A moja Klara ma tych miesięcy juz 3! Az trudno uwierzyć, że tak niedawno
          leżałysmy plackiem nic nie robiąc. Teraz tylko można wspominać to z łezką w
          oku. Ja też nie mogę już wyobrazić sobie życia bez naszego Maluszka. KOnstancja
          pokochała siostrzyczkę całym sercem!
          A Klara? Śpi ładnie w nocy (choć urządza mleczną samoobsługę - ja tylko mam za
          zadanie koło 5 przewrócić sie na drugi bok) W dzień śpi tylko na spacerze -
          czas trwania zależny od pogody. Uwielbia byc noszona, a ostatnio też sadzana na
          kolanach, przy stole. Wesoły z niej łobuz. Umie duzo, tylko jeszcze nie
          zauważyła swoich raczek co mnie nieco niepokoi. Ale cierpliwie poczekam smile
          Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzieciaczki i pędzę do Klarci
          Weronika
    • kasia_mm Re: sierpień 2003- skończyliśmy 12 tygodni:))) 04.11.03, 10:12
    • kasia_mm Re: sierpień 2003- skończyliśmy 12 tygodni:))) 04.11.03, 10:19
      właśnie wróciliśmy z przychodni
      szczepienie Marka (polio i tripacel) ok - mały nawet nie pisnął
      za to jego siostra owszem i to nieźle dała nam w kość (5 latka) tradycyjnie nie
      chciała dać się zbadać potem o szczepieniu na grypę mowy nie było- ryk i
      histeriasad no ale wspólnymi siłami z pielęgniarką - też zaszczepiona

      teraz uwaga: podaję wniki młodego:

      waga.....8 kg
      wzrost...65 cm

      hihihi i co powiecie>?
      centyla wzrostowego na taki wynik nie ma - przekracza to 97 maxymalny a
      wzrostem jest w 97
      na szczęście nie ma już w przychodni tej głupiej piguły co mi przy Marcie
      ciągle dogadywała jakie to zaduże za grube etc
      wszyscy mi Marka oglądali a on podrywał wszystkie piguły i lekarkę swoim
      zabójczym uśmiechem

      a teraz podjadł znowu i śpi

      oh jak dobrze.......smile

      pozdrawiam
    • gemma.v Re: sierpień 2003 - a my mamy dopiero 10 tygodni:) 04.11.03, 21:24
      Meldujemy się. smile
      Skończywszy 10 tygodni pan Wojciech zaczął trącać łapką grzechotki i inne
      wiszące cuda. Wygląda to super - otwarte szeroko oczy, buzia w ciup, wygląda
      jakby siłą woli próbowal zmusić nieposłuszne ręce do ruchu. Ręce, wredne jakieś
      takie, nijak nie chcą Wojtka słuchać, latają jak im się podoba... Czasem jednak
      nadludzkim wysiłkiem uda się - i wtedy jest radość wielka (nie jestem pewna, czy
      po jego stronie równie wielka, jak po mojej wink). Co ciekawe, Wojtek wyraźnie
      preferuje lewą rękę - mąż się już zaczął martwić, że syn zostanie mańkutem, jak
      teściowa męża... To straszne, gdyby najukochańszy synek odziedziczył cokolwiek
      po teściowej, prawda? wink
      Od dawna przecudnie się usmiecha, rozbawia go byle co. Nawet lekarkę w
      przychodni, jak sama to nazwała, zauroczył. Ona do niego z zimną końcówką
      stetoskopu, a on jej promienny uśmiech...
      Kolki jakby minęły, chociaż nieregularne bóle brzuszka zdarzają się dość często,
      zwlaszcza jak za mocno nagrzeszę i podjem różnych świństw (ostatnio cierpiał po
      Karmi, buuu). Ciągle popijamy to sab simplex, to Gripe water, chyba pomaga.
      Zamiast kolek natomiast pojawiło się wieczorne marudzenie...
      Poza tym Wojtuś jest duży - może nie tak duży, jak np. Marek Kasi_M wink ale też
      sobie nieźle wygląda. Ostatnio w szpitalu spotkaliśmy znajomą z coreczką starszą o
      dwa miesiące - wyglądali na rówieśników... Tyle że moje maleństwo wink słabiej trzyma
      główkę.
      Co do zmiany czasu, to nie zrobiła nam wielkiej krzywdy, bo cały Wojtulkowy dzień
      jest nieuregulowany. Śpi kiedy i ile chce. No, można się jedynie spodziewać, że
      rano pośpi do 8.00, a nawet 9.00, a potem, że utnie sobie dłuższą (około godziny)
      drzemkę koło południa. Ale ciągle nie wiem, czy w danym dniu uda nam się zjeść
      obiad bez ryków zostawionego na pastwę losu (czytaj w foteliku) niemowlaka...

      Barba, widziałam zdjęcia Maćka - to jest cały tata, czy tylko mi się wydaje, ze
      wiem, jak barbapapa wygląda? wink)
      Swoimi zdjęciami nie omieszkam się pochwalić już wkrótce, jak tylko mąz dołoży
      trochę nowych.
      To chyba tyle. smile
      POzdrawiam cieplutko smile)
      gemma
    • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - do pracy :-((( 05.11.03, 19:54
      A ja z innej beczki... Na począyku marca czeka mnie powrót do pracy
      (poskładałam urlopy) ale juz panikuję, jak to będzie. Zdecydowaliśmy się na
      żłobek, bo jakoś ciężko zaufać obcej osobie (niani), którą zostwialibyśmy z
      Młodym zupełnie bez kontroli... Moze dzicy jesteśmy...
      Może któraś z Was ma tez takie plany albo "Starszaka" w żłobku i pocieszy
      mnie, ze to nie tragedia...? Wiem, do marca jeszcze dużo czasu, ale on tak
      szybko ucieka... Wychowawczy nie wchodzi w grę (chyba, że dostaniemy spadek po
      nieznanej ciotce)
      Sorki za pesymistyczny ton.
      Buziaki dla Waszych Maleństw - tych duzych i tych mniejszych.
      Paula
      • elmira_k Re: sierpień 2003 - do pracy :-((( 05.11.03, 22:56
        Ja do pracy wracam 18 stycznia i nie wyobrażam sobie jak to będzie. Z malutką
        zostanie moja mama. Planuję przez luty i marzec pracować na 1/2 etatu a od
        kwietnia na cały. Szczerze mówiąc to z chęcią poszłabym na wychowawczy i
        siedziała z Niunią w domciu bo kto się Nią tak zajmie jak ja.....ale niestety
        nie mogę sobie pozwolić na ten "komfort" Zuzia ciągnie tylko cycusia a butelki
        nie chce i to mnie martwi bo co ona będzie jadła jak będę w pracy a moją mamę
        przeraża karmienie łyżeczką. Oj, co to będzie...już mi się chce płakać sad((
        Strasznie szybko czas leci. Dopiero co się Zuzia urodziła a już ma prawie trzy
        miesiące.... ech jakoś smutno mi....

        Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
        • zyna Re: sierpień 2003 - do pracy :-((( 06.11.03, 08:17
          A mi macierzyński kończy się 16 grudnia, jak poskładam wszystkie urlopy to do
          pracy powinnam wrócić od 1 marca (Wojtuś będzie miał już 6 m-cy), ale nie wiem
          czy tak zrobię, bo mój synek na razie jest strasznie absorbujący i nie
          wyobrażam sobie zostawić go z opiekunką. Będę się starała wrócić na pół etatu,
          ale czy mi się to uda to jak na dzisiaj wielka zagadka.
          To są straszne dylematy, ale cóż takie jest życie.
          Jednak dużo bym dała, żeby posiedzieć z Wojtusiem tak jak ze starszym synkiem
          do trzech lat (super było).
          Pozdrowionka
          • kasia_mm a jak to jest z urlopami??? 06.11.03, 10:14
            pytam o urlopy te zaległe wypoczynkowe i potem za rok biezący

            mi wychowawczy kończy sie 11 grudnia potem mam zaległy urlop wypoczynkowy za
            2003 w ilości 26 dni czyli do 20 stycznia i teoretycznie nabieram z dniem 1
            stycznia prawa do urlopu wypoczynkowego za rok 2004
            tylko nie wiem czy pracodawca przypadkiem nie musi wyrazic dobrej woli żeby mi
            tego urlopu udzielić czy może odmówić... orientujecie się może? pytałam już o
            to na forum Prawo i Pieniądze ale jakos bez odzewu było...
            oj przydało bymi się te dodatkowe 26 dni to miałabym płatny jeszcze cały luty!!!

            a swoją drogą to chamstwo że macierzyńskiego 18 tygodni liczy się łącznie z
            sobotami i niedzielami a wypoczynkowe urlopy tylko pon-pt.....
            • paulina.p-m Re: a jak to jest z urlopami??? 06.11.03, 15:46
              Hej Kasiu,
              Z tego, co mi wiadomo, mamy prawo do wykorzystania przysługującego nam (a w
              styczniu przysługuje Ci "nowe" 26 dni) urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po
              macierzyńskim i szefy muszą się na to zgodzić. Ja mam analogiczną sytuację
              (tyle, że szefostwo wyrozumiałe). Tak mówi teoria - o ile się nie mylę - ale
              sama wiesz, jak to bywa z tymi teoriami w praktyce...
              A co do chamstwa... to przecież polityka prorodzinna jest! I jeszcze - w ramch
              tejże skrócenie macierzyńskiego, bo przecież żadna z nas nie miała ochoty
              siedzieć z dzieckiem w domu pół roku! Eeeeh!
              Pozdrówka!
              P
            • elmira_k Re: a jak to jest z urlopami??? 06.11.03, 19:03
              Kasiu, ja zawodowo zajmuję się kadrami i z urlopem to jest tak: urlop za 2003
              pracodawca musi ci udzielić a za 2004 jeżeli to nie będzie kolidowało z
              działalnością firmy też. Zwyczajowo jest przyjęte, że po urlopie macierzyńskim
              pracodawcy idą na rękę i udzielają wszystkich urlopów wypoczynkowych.
              Ja wykorzystam cały za 2003 i kilka dni za 2004.Resztę wolę zostawić sobie na
              wakacje z dzidzią.

              Ewa
              • kasia_mm Re: a jak to jest z urlopami??? 07.11.03, 09:52
                dzięki elmira! ja na 100% zostaję z małym rok a na 50 % dalsze dwa lata - więc
                jakby nie patrzeć to by mi urlop za 2004 przepadł

                szefa mam zasadniczo ok, wręcz bardzo ok - (podpisał ze mną umowę na czas
                nieokreślony jak mu powiedziałam że jestem w ciąży a byłam świezym pracownikiem)
                tylko obawiam się że strasznie chce żebym wróciła i żeby mi pod tym względem
                nie zrobił psikusa... ja niestety nie wrócę bo dojazdy i praca zajmuje mi około
                12-13 godzin dziennie plus kasa jest taka że jak bym zapłaciła opiekunce to
                zostałoby mi na bilet miesięczny i kanapki.... więc się po prostu nie opłaca a
                plus wielki - w domu z dziećmismile)))

                dzięki jeszcze razsmile)))))
                • barbamama Re: a jak to jest z urlopami???buuuuuuuuuuuuu 08.11.03, 10:59
                  buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                  Ale Wam zazdroszczę!!!!! Ja juz MUSZĘ wrócić do pracy 17 grudnia... buuuuuuuu,
                  rany jak ja nie chcę. Nie mam innego wyjścia sad((((((( mam okropną szefową -
                  zebym mogła pracowac w jako takiej atmostferze nie wolno mi było wziąc
                  zwolnienia - cały urlop wykorzystany (bez 5 dni)buuuuu , u Ola redukcja płac
                  od 1.11.03 . W ogóle cieszymy się że ma pracę. A Macius taki grzeczny, kochany
                  i bedzie musiał do żłoba, boże jak mi smutno ale macie dobrze....
                  Załamana barba
                  • paulina.p-m Re: a jak to jest z urlopami???buuuuuuuuuuuuu 09.11.03, 18:49
                    Barba! Po przeczytaniu Twojego postu aż mi wstyd, że sama tak spanikowałam...
                    Nie wiem, co Cię moze pocieszyć, pewnie nic, ale przesyłamy bardzo dużo
                    cieplutkich myśli dla Ciebie i Maciejki! Moze troszeczkę pocieszy Cię to, że
                    zaraz po Twoim powrocie do pracy są Święta, Nowy Rok, itp. - czyli trochę
                    wolnego. Trzymajcie się!!!!
                    Paula z Bruniakiem
                    PS A jak to było z Dziewczynkami? Też "żłobkowe"? Jak to znosiły?
              • allanya Re: a jak to jest z urlopami??? 16.01.04, 14:57
                Elmiro-jestem zaskoczona bo ja nie dostalam urlopu wypoczynkowego za 2004 rok w
                pelnym wymiarze a tylko dwa dni za fakt ze do polowy stycznia jestem na urlopie
                za 2003 rok i przysluguja mi tylko dwa dni za fakt "przepracowania" stycznia - a
                jak wroce do pracy po wychowawcyzm (na szczescie moge sobie pozwolic na zostanie
                z coreczka w domu az do konca wrzesnia) to nie nabede prawa do kolejnych dni
                urlopu - dopiero po porzepracowanym kolejnym miesiacu - 2 dni.
                Zdziwilo mnie bardzo to co przeczytalam u Ciebie i Pauliny - bo pracuje w
                wymiarze sprawiedliwosci i wychodzi na to ze mnie oszukano - jestescie pewne
                swoich wiadomosci na temat urlopow? Moze potraficie podac jakies konkretne
                przepisy na podstawie ktorych jest tak jak pisalyscie.
                Bardzo mi na tym zalezy.W koncu 26 dni urlopu platnego za 2004 "piechota nie
                chodzi" jak mawiajasmile
                Pozdrawiamy serdecznie.
                Asia i Madzia (24.08.03)
    • cz.wrona Re: sierpień 2003 12.11.03, 17:51
      Nareszcie Was znalałam!!! Urodziłam 25.VIII. w IMIDZ. Dzięki Barbro za
      naprowadzenie. Sławuś jest gigant-niemowalakiem. Urodził się ważąc 4440 i
      mierząc 59 cm!!! No cóż lekko nie było, do tego jeszcze pierwszy poród... Ale
      szpital fantastico.
      Sławeczek waży teraz 7 kg! Trochę boję się czy później nie zatrzyma się nagle w
      rozwoju bo teraz wyrośnie na zapas? A może już zawsze będzie większy od
      rówieśników?- tak jak synek brata, który wygląda ciągle jakby "repetował" grupę?

      Na razie ślicznie sobie głużymy: BUUUU, łoooooo itp.

      Mam pytanie: co zrobić by nie jadł paluszków? Nie zawsze chce smoczka i nie
      chce też go nadużywać. Ciągle wkłada piąstki do buziulki a na ząbki przecież za
      wcześnie! Czy wasze dzidzie też tak robią?
      • elmira_k Re: sierpień 2003 12.11.03, 18:47
        Cześć Wronko!
        Ja właśnie dzisiaj byłam na USG bioderek mojej Zuzi. To już drugie USG. Jak
        Zuzka miała 6 tygodni miała robione pierwszy raz i okazało się że prawe
        bioderko coś tam ma nie tak i z odwodzeniem nie jest dokońca w porządku.
        zalecenia to pieluchowanie (2 pieluszki złożone na 3) i duuuużo leżenia na
        brzuszku. Z pieluchami jakoś sobie radzimy, wprawdzie Zulka wygląda jakby miała
        wielką pupę i jest sztywna jak "pal Azji" ale nic to. Za to z leżeniem na
        brzuszku jest gorzej bo Zulka strasznie nie lubi. Po dzisiejszym USG okazało
        się, że bioderka są już ok ale z odwodzeniem jeszcze nie za bardzo.
        Pieluchujemy więc przez następne 8 tygodni i do kontroli. Z bioderkami nie ma
        żartów jak dzidzia ma kiedyś ładnie chodzić.
        Co do paluszków to Zuzia namiętnie je wkłada do buzi i ja jej na to pozwalam.
        Smoczka nie chce za nic . Za to w nocy zrobiła sobie z cycusia smoczka. Mój
        kręgosłup cierpi strasznie i moje bioderka. Za te moje bóle Zuzia dziękuje mi
        roześmianą buźką. Cieszy się cały czas aż jej migdałki widać. Jest bardzo
        promiennym dzieciaczkiem
        Aaaaaa i jeszcze pani doktor kazała nam wprowadzać soczek jabłkowy. Mamy
        zaczynać od 5 kropelek codziennie o 5 więcej, a jak dojdziemy do 30 ml to mam
        dodać soczek z marchewki. Czy też wprowadzacie soczki?
        Gorące buziaki.
        Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
        • cz.wrona Re: sierpień 2003 12.11.03, 21:41
          Ojej Elmirko! Soczek już??? Słyszałam i czytałam, że jak karmi się piersią (ja
          tylko) to dodatkowe pokarmy i picie tylko od 6mca. To jak to jest? Czy ten
          soczek ma pomóc bioderkom ? Czy jak?
          U mnie z tą pieluchą gorzej ale Sławuś lubi leżeć na brzuszku, szczególnie na
          mamuni brzuszku...
          • zyna Re: sierpień 2003 13.11.03, 08:19
            Hej! Wojtusiek kończy dziś trzy miesiące, waży 5300 i zaryzykuję stwierdzenie,
            że normalnieje. Tzn. moje uszy czasem odpoczywają od ciągłych wrzasków, a ręce
            mogą chwilami zająć się czymś innym.
            Tylko plecki bolą, bo syneczek na nowo upodobał sobie całonocne cyckanie(jakiś
            skok rozwojowy czy co?). A kochaniutki już ładnie zasypiał w łóżeczku i spał
            większą część nocy.
            Idziemy dziś na kontrolę stawów biodrowych. Mam nadzieję, że wszystko będzie
            ok.
            Pozdrowionka dla maluszków i mamusiek.
            • zyna Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 18.11.03, 12:07
              Oj, coś nam się wątek zawiesił.

              Wojtuś był dziś pierwszy raz na basenie. Zdziwiony był strasznie, ale chyba
              podobało mu się, chociaż bez płaczu też się nie obeszło. A i ja się trochę
              odprężyłam. Woda to jest to.
              Pozdrowionka
              • ewamyk Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 18.11.03, 22:02
                Cześć Zyna!
                Opowiedz proszę coś bliżej o basenie.
                Też myślałam nad tym, ze by pójść z Maciusiem na basen, ale niedawno
                przeczytałam w książce "Pierwszy rok życia dziecka" rozdział na ten temat,
                gdzie podano same minusy chodzenia na basen (bakterie i takie różne) i zapał mi
                minął. Sama nie wiem. Bardzo bym chciała (chociaż raczej poczekam do wiosny,
                ale obawiam się zaszkodzić Maleństwu.
                Czy Wojtuś pływał w pieluszce? (jeśli tak, to czy nie było Mu ciężko-przecież
                pęcvznieją, jeśli nie to co z siusianiem?)
                Piszesz, ze się nie obyło bez płaczu - tzn więcej płakał czy więcej się
                cieszył? (o Boże,ale idiotyczne pytanie mi wyszło, po prostu chciałabym
                wiedzieć jak się Mały zachowywał)
                Czy byliście na specjalnych zajęciach dla niemowlaków, czy po prostu poszliście
                na basen? Jeśli na zajęcia to na czym polegały?
                Pozdrawiam serdecznie
                PS Maciuś skończył 3 mies., waży 6350, pięknie gada, dużo się śmieje i coraz
                • zyna Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 19.11.03, 08:40
                  My byliśmy na zajęciach zorganizowanych. Nie wiem skąd jesteś, bo jeśli z W-wy
                  to na basenie na Kasprzaka są takie. Maluszki są w wodzie ok. 30 minut, ale
                  jeśli któremuś się nie podoba to można wyjść wcześniej.
                  Wojtuś troszkę popłakiwał, ale nie był to jeden wielki ryk, tylko raczej takie
                  marudzenie i jakby pytanie o co chodzi smile)
                  Pani intruktorka wymyśla różne zabawy i jest bardzo sympatycznie. Ja też
                  strasznie się wahałam czy to aby nie za wcześnie i chciałam poczekac do
                  wiosny, ale rehabilitantka która ćwiczy Wojtka bardzo nam basen polecała.
                  A pediatra nam powiedział, że jak dziecko nie ma problemów dermatologicznych
                  lub alergicznych to basen mu nie zaszkodzi.
                  Zobaczymy jak będzie, zawsze można zrezygnować. Chociaż nie chciałabym, bo
                  Wojtuś po basenie spał 4 godziny ciurkiem (w dzień!!!).
                  Pozdrawiam
                  • zyna Re: sierpień 2003-byliśmy na basenie 19.11.03, 08:47
                    Aha, Wojtuś pływał w pieluszce do kapania. Kupiłam najmniejszy rozmiar
                    Huggiesów (7-12 kg).
        • kasia_mm Re: sierpień 2003 18.11.03, 19:36
          Elmira sorry ale daj sobei spokój z soczkiem i tą panią doktor.... dziecko
          spokojnie wytrzyma na piersi wyłącznie do 6 miesiąca - wiem bo tah
          wychodowałamsmile Martę i wielka i zdrowa była i jest

          też spotkałam sięz opiniami że jak dziecko duże to można wczesniej wprowadzać
          soczki zupki etc - tylko pytam po co??? ma pokarm który zawiera to co mu
          potrzebne i najlepsze
          mój młody na 12 tygodni wazył 8 kg - to znaczy że co - że jak skończy pół roku
          mam mu dawać parówki hihihi? a serio - radziłabym poczekać z wprowadzaniem
          nowych rzeczy - wiem że każda mama nie może się doczekać karmienia łyżeczką
          plucia radości ciamkania - ale uwierz - jeszcze będziesz miała dosyć
          wszystkeigo zabrudzonego i zaplutego heheh i wspomnisz czasy cycusiowaniasmile))
          potem tego strasznie brak.........sad
          • elmira_k Re: sierpień 2003 18.11.03, 21:23
            Kasiu wcale się nie palę do dawania soczków. Chciałam się tylko dowiedzieć co
            doświadczone mamy mają do powiedzenia na ten temat. Już nie pamiętam jak to
            było ze starszą córeczką (13 lat temu)która nie była zresztą karmiona cycusiemsad
            A Zuzia cyca bez granic , zwłaszcza w nocy.
            Dzięki za odpowiedź.
            Buziaki
            Ewa
            • ewamyk soczki itp - co sądzicie? 18.11.03, 22:34
              No właśnie, jak to jest z soczkami, jabłkami itd...
              Ja planuję zacząć podawać Maciusiowi inne niż cyc pokarmy po 6 mies, ale moje
              kuzynki (mamy rocznego i 1,5 r chłopców) mówią, że jestem nawiedzona, bo same
              zaczęły podawać jabłko już w 4. mies, a potem stopniowo inne rzeczy i teraz ich
              dzieci jedzą już prawie wszystko i właściwie wszystko z nimi jest OK.
              Ja mimo to na pewno poczekam do pół roku (ponieważ nie widzę powodu podawania
              papek i soczków, skoro Mały pięknie rośnie na samym cycu, który jest przecież
              dla niego najlepszy), a jakie jest Wasze zdanie?
              Pozdrawiam Sierpniowe Mamy i Dzieciaczki
    • gemma.v Re: sierpień 2003 - z innych atrakcji: pedodonta 18.11.03, 21:40
      Heh, regularne kolki się skończyły, więc Wojtek postanowił dostarczyc nam
      nowych atrakcji... Idziemy do pedodonty. :-0 Na dziąsłach pojawiło mu się dziwne
      COŚ - pojęcia nie mam, co to jest. Wygląda to jak małe, białe pęcherzyki, różnej
      wielkości, umiejscowione tylko na zewnętrznej części górnych dziąseł, i tylko po
      bokach. Widok nieciekawy, byliśmy dziś z tym u pediatry. I kolejna niespodzianka,
      lekarka twierdzi, że pierwszy raz widzi coś takiego hehe... Na pewno nie są to
      pleśniawki, nie wygląda też toto na ropę. Kazali do dentysty, może on się będzie
      znał. Daj Boże.
      Gdyby któraś z Was pamiętała coś podobnego u starszego dziecka, dajcie znać.
      Przyznam, że trochę się martwię - bo najgorzej, jak się nie wie, z czym się ma do
      czynienia.
      Poza tym u nas wszystko gra. Wojtuś zaczyna lepiej sypiać w dzień - są te jego
      drzemki bardziej zdecydowane, trwają dłużej niż dotychczas, co mnie oczywiście
      bardzo cieszy. Inna rzecz, że ich liczba zmniejszyła się do dwóch, trzech dziennie.
      Ale wolę to, niż pięciominutowe podsypianie.
      Wojtek łapie różne rzeczy, chociaz z chwilą uchwycenia przedmiotu momentalnie
      traci nim zainteresowanie. Uwielbia wprost, jak mu się śpiewa, przy czym ma swoją
      ulubioną piosenkę - o Ludmile. Jesli ktoś oglądał Teletubisie, odcinek o pasterce, to
      wie, o jakiej piosnce mowa hihi. smile)) "Kiedyś Ludmiła owieczki zgubiła, na próżno
      ich szukała..." itd. smile))
      2 grudnia idziemy się szczepic, dam potem znac, jak tam waga Wojcieszka.
      POzdrawiam smile
      gemma
      • gemma.v Re: sierpień 2003 - z innych atrakcji: pedodonta 20.11.03, 22:32
        No i proszę, mamy już pierwszego sierpniaka, który zaliczył wizytę u dentysty
        (chociaż zębów jeszcze nie ma). smile)) Znalazlam przemiłą panią doktor, szkoda, ze
        żadna z Was nie mieszka na Śląsku, bo bym mogła polecić. wink Okazuje się, że
        Wojtek ma - uwaga, uwaga, zerkam do notatek - torbiel listwy zębowej, cokolwiek to
        jest... Rzecz nie jest groźna, to jakieś zaburzenie rozwoju owej listwy, znika
        podobno około 6 miesiąca życia, a w dodatku występuje bardzo rzadko. Dentystka
        twierdzi, że w swojej karierze widziała dopiero dwa takie przypadki, licząc z
        Wojtkiem. Mam więc unikat w domu. wink
        Trochę się pomartwiliśmy, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - już
        wiem, gdzie pójdę z Zuzką kontrolować czy leczyć zęby. smile

        POzdrowienia smile)
        gemma
    • dz_joanna Do Pauliny p-m 18.11.03, 22:30
      Pytałaś o żłobek. Moja starsza córcia chodziła do żłobka, ale zaczynała jak już
      miała 1,5 roku. Najpierw chodziłam razem z nią na 2-3 godziny. Bawiłam się z
      nią i innymi dziećmi, a kiedy była zajęta odchodziłam na bok. Potem zostawała
      sama na godzinkę, dwie itd. Na początku było ciężko, bo kiedy ją zostawiałam,
      płakała u pani na rękach, a ja wychodziłam i też całą drogę płakałam. Na
      szczęście dość szybko się to skończyło i Anulka pokochała żłobek, panie i
      koleżanki. Bardzo dużo się tam nauczyła. Stała się bardzo samodzielna. Być może
      to zasługa akurat tego żłobka, a raczej pani dyrektor i pań, które naprawdę
      kochały dzieciaki.
      Jednak nie wiem, czy Michałek pójdzie do żłobka. Głównie będzie to zależało od
      tego, czy znajdziemy dobry niedaleko domu. Do "Aniowego" mamy w tej chwili za
      daleko. Szkoda.
      Mi też się kończy macierzyński, potem chcę wybrać urlopy wypoczynkowe i
      dosłownie kilka miesięcy wychowawczego. Po powrocie w pracy i tak pewnie mnie
      zwolnią (nie mnie jedną, czystki takie, że prawie zwolnienia grupowe), a nie
      wyobrażam sobie, że mogłaby zostawić Misia z zupełnie obcą osobą, a zaufanej
      niestety nie mam sad
      • cz.wrona kiedy chwyta? 18.11.03, 22:58
        Mój sunus jako jeszcze nic nie chwyta... urodzil sie pod koniec sierpnia, a
        Wasze kiedy zaczeły chwytac? przeczytałam, ze powinny juz podnosic główke jak
        pociagnie sie za raczki, czy to prawda?
        ja równiez zamierzam chodzic z dzidzia na basen ale raczej na wiosne bo teraz
        boje sie ze by sie zaziebił.
        A ile waza Wasze maluchy?
        Mój kaczorek 7 kg!smile
        • zyna Re: Trzymajcie kciuki! 19.11.03, 08:42
          Idę dzisiaj na rozmowę do pracy. Trzymajcie kciuki!!!
          Mam nadzieję, że nie postawią mi ultimatum, że albo wracam, albo mnie zwolnią.
          Strasznie się denerwuję.
      • paulina.p-m Re: Do Pauliny p-m 21.11.03, 10:34
        Dzięki, Joa! Znam kilka "sprawdzonych", dobrych żłobków (zamierzam się jeszcze
        wybrać osobiście i sama ocenic) we Wrocławiu ale.. no właśnie... Bruno będzie
        miał dopiero pół roku... Zastanawiam się cały czas nad opiekunką chociaż na
        parę miesięcy, ale po co przyzwyczajać go do kogoś a potem zmieniać? Cały
        czas "chodzi mi po glowie" wychowawczy, który wzięłabym z dziką rozkoszą, ale
        raczej nie wyrobimy z kasą.
        Nie sądziłam, ze to będzie takie ciężkie, myślałam wręcz, że będzie mi trudno
        wysiedzieć z Młodym w domu... Najwyraźniej Bruno przeorał mi psyche wink.

        Pozdrówka serdeczne!
        Paula
        • dz_joanna Re: Do Pauliny p-m 23.11.03, 23:52
          Noo, coś w tym jest. Teraz przy drugim dziecku już mnie to tak nie dziwi, ale
          po urodzeniu córki, doszłam do wniosku, że macierzyństwo to uzależnienie i
          choroba psychiczna smile
    • joanna7 Re: sierpień 2003 19.11.03, 16:17
      Witam smile)))
      ciesze sie ze znalazlam taki watek smile)))))
      Moja Lusia urodzila sie 8 sierpnia na Madalinskiego(wawa) przez CC, wazyla 4100
      i mierzyla 58 cm smile)))
      teraz wazy 6680 i mierzy 64 cm.
      od tygodnia podciaga sie do siedzenia i bardzo to lubi oczywiscie rozsadnie smile)
      niestety ja tez wracam do pracy i to juz 12 stycznia
      jeszcze raz was wszystkie witamy smile))
      pozdrawiamy
      • ena_paczkow Re: sierpień 2003 21.11.03, 16:19
        Hej, nasz Adaś też urodził się 8 sierpnia! Obecnie strasznie się ślini i
        pakuje paluszki do buzi. Ślicznie też trzyma główkę. Niestety, nie karmię już
        piersią i jesteśmy po infekcji, którą przyniosła starsza córcia z
        przedszkola.Waga ok.7 kg, długości nie znam.
        Odezwij się do mnie-Bożena.
        GG 5026219.
        • renik.w Re: sierpień 2003 :O) - ząbki 21.11.03, 17:04
          Hej dziewczyny!!!
          Widzę że wszystkie przywedrowałyście na ten wątek :o) To i ja się dołączę .
          Igorek (13.08) skończyl 14 tygodni czyli jakieś 3,5 miesiąca. Jest wesolutkim
          dzieckiem. Wlaściwie koleczki nas ominęły uffff , nie choruje , dobrze
          przybiera na wadze i cały czas jest na cycusiu surprised) bez żadnych dodatków.
          Niestety nie ma stałych pór karmienia je dość często co 2 , 3 godzinki , ale
          za to ładnie przesypia nocki (od 21 do 8 z jedna przerwą na karmienie).
          Rozwija sie prawidłowo : ładnie trzma główkę , uwielbia siedzieć (właściewie
          to od kilku dni o leżeniu nie ma mowy :o)). Przy podciąganiu do pozycji
          siedzącej również trzyma główkę. Trzyma w rączkach pacynki i grzechotki (
          tylko te mniejsze) i nawet nimi potrząsa .
          W dniu kiedy skończył 3 miesiące przebiły mu sie dwa ząbki i teraz już są
          bardzo widoczne surprised) . Czy wasze maluszki też juz ząbkują ?? Czy tylko Igorek
          jest taki szybciutki .
          pozdrawiamy serdeczni i zapraszamy na forum zobaczcie do obejrzenia naszych
          fotek :o Renik z Igorkiem
          • zyna Re: sierpień 2003 21.11.03, 20:06
            Cześć Renik!
            Witamy kolejnego braciszka astrologicznego. Mój Wojtuś i Maciuś Barbamamy też
            urodzili się 13 sierpnia smile)
            Szybciutko te ząbki wyszły u Igorka. Wojtek pcha łapki do buźki i strasznie
            się ślini, ale ząbków nie widać. Poza tym jest cudowniutki.
            Pozdrowionka i buziaczki dla Igorka
            • renik.w Re: sierpień 2003 21.11.03, 21:14
              Hej Grażynko

              Nasze synki surprised) nie tylko urodzily sie tego samego dnia ale i bawią sie takimi
              samymi zabawkami (tez mam podobne zdjęcie na macie Tiny lovesmile) .
              O której godzinie urodziłaś ja o 9.34 rano przez cc ( specjalnie wybrałam
              szczęśliwą 13 na datę urodzin Igorka :o)).
              pozdrawiamy serdecznie Renik z Igorkiem
              • zyna Re: sierpień 2003 21.11.03, 21:29
                Ja urodziłam o 15.45. Wojtuś miał zaczekać do 14.08 i zrobić tatusiowi prezent
                na urodziny (mój mąż urodził się 14.08), ale mu sie pospieszyło smile
                A mata Tiny Love jest super.
                Gorące pozdrowionka
                • renik.w Re: sierpień 2003 21.11.03, 23:36
                  tatuś Igorka urodził sie 22 sierpnia surprised) - mamy w domku dwa lewki !!!
                  • gemma.v Re: sierpień 2003 22.11.03, 21:20
                    Renik - i jaki ten tatuś Igorka jest, opowiedz wink)) Bo mój Wojcieszek urodził się 22
                    sierpnia. smile Mam teraz wprawdzie w domu tylko jednego lewka, ale pewnie
                    wystarczy... wink
                    POzdrowionka smile
                    gem
                    • renik.w Re: sierpień 2003 -tatuś 22.08 do gemma :O) 25.11.03, 22:16
                      Hejka
                      Wiesz ten nasz tatus to jest całkiem znośny , a prawdę mowiąć to drugiego
                      takiego to ze świeczka szukać :o). Bardzo pomaga w domu jest niekonfliktowy i
                      nie szuka niepotrzebnej uciechy wink) . Więc napewno bedziesz miała porządnego
                      facecika w domku surprised)
                      pozdrawionka Renik z Igorkiem

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109&a=7789109
                • renik.w Re: sierpień 2003 do Zyna 25.11.03, 22:18
                  Hejka
                  Krótko i na temat surprised) -jak się wkleja link do zdjęć -nie udaje mi się buuu:o((
                  • renik.w Re: sierpień 2003 do Zyna 25.11.03, 22:31
                    już wiem - uwaga robie próbe !!!

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109
          • kasia_mm Re: sierpień 2003 :O) - ząbki 22.11.03, 16:04
            u nas też już jest pierwszy ząb
            tzn czuć go pod palcem kiedy smaruję młodemu dziąsełka Dentinoxem - widać go
            słabiutko ale cos tam jest... trochę się martwię że tak wczesnie \ Marta
            zaliczyła pierwszego zęba 3 dni przed 1 urodzinami a Marek z kolei mega -szybko
            bo w 3 miesiącu.....sad
            no ale widać tak musi być i jakies dawne geny zadziałały - bo u nas wszyscy
            mieli późno zęby ...
    • elmira_k Re: sierpień 2003- chrzciny 22.11.03, 21:58
      Dziewczyny czy ochrzciłyście już swoje dzieciaczki? Ja jeszcze nie, ale
      pomyślałam sobie , że może to już czas? Czy do chrztu powinnam ubrać dzieciątko
      na biało? Jeśli tak to trzeba kupić białe ubranko, kurteczkę albo coś innego
      żeby malutka nie zmarzła w kościele. Później tego już nie wykorzystam, więc
      szkoda troszkę pieniążków.A może poczekać do wiosny....będzie cieplej i Zuzka
      będzie większa , fajniejsza. Sama nie wiem.... Jak rozwiązałyście ten temat?
      Teściowa mi żyć nie daje , że dziecko nie chrzczone sad
      Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
      • joanna7 Re: sierpień 2003- chrzciny 23.11.03, 09:27
        Hejka
        My zamierzamy poczekac do wiosny bedzie cieplej , a poza tym Luska bedzie
        wieksza itd jakos tak fajniej
        W kosciele jest zimno i nie chce jakos tak zima robic calej imprezy a poza tym
        nie mam nawet gdzie pomiescic tylu osob wiec jak narazie sie wstrzymujemy. Co
        do tekstow typu ze dziecko jest jeszcze nie ochrzczone to jak to biore na
        miekko, moje dziecko i ja decyduje kiedy ochrzcic a nie rodzina, w koncu to
        mnie najbardziej trzepnie po kieszeni smile)))
        Pozdrawiam
        Joanna i Luska
        • ena_paczkow Re: sierpień 2003- chrzciny 23.11.03, 10:21
          My naszego Adasia (8.08.2003) też jeszcze nie ochrzciliśmy i planujemy zrobić
          to dopiero w lutym-na ferie. Też irytują mnie pytania o termin, ale jeszcze
          bardziej o czerwoną kokardkę, której z zasady nie przywiesiłam. Co sądzicie o
          takim sposobie odczyniania "złych" mocy?
          Co robicie z katarkiem u malucha?
          Pozdrawiam- mama Adasia.
      • paulina.p-m Re: sierpień 2003- chrzciny 23.11.03, 22:18
        Hejka!
        Bruno tez jeszcze nie chrzczony, głównie z powodów organizacyjnych - u nas
        wszyscy będą przyjezdni =surprised
        Odwlekamy sprawę, jak możemy - myśleliśmy o listopadzie, grudniu, ostatnio
        jest mowa o styczniu, ale Wasze posty tak przekonująco brzmią, że chyba
        poczekamy do wiosny wink Na szczęście, nikt nam specjalnie o to głowy nie suszy
        (jeszcze).
        To białe ubranko doprowadza mnie do rozpaczy. Nie przepadam za
        bielą "odzieżową", nawet do ślubu szłam w złotej sukni i czarnych glanach, ale
        chyba w tym przypadku nie będę wymyślac, tylko ubiorę Brunusia "po anielsku".
        Mam nadzieję, że się nie obrazi wink I tu wiosna miałaby sens - zamiast
        kurteczki może wystarczy sweterek....
        Jeżeli chodzi o czerwone kokardki i okolice, to programowo nie używamy, a na
        nalegania otoczenia (zdarzają się) odpowiadam, że dziecku miłości nie grożą
        żadne uroki tongue_out
        Trzymajcie się cieputko i nie dajcie naciskom "z zewnątrz".
        P

        • dz_joanna Re: sierpień 2003- chrzciny 24.11.03, 00:07
          O co chodzi z tym czerwonym kolorem! Ostatni odwiedzałam z Misiem znajomych.
          Wszyscy się zachwycali jaki to śliczny, uroczy itd. i zaraz dodawali "dobrze,
          że ma czerwoną czapeczkę, to nie zapeszę". Ja w ogóle nie znałam takich
          przesądów. Ludzie to lubią sobie problemów dodawać. smile
      • gemma.v Re: sierpień 2003- chrzciny 24.11.03, 17:55
        Heh, a my chrzciny planujemy na 28 grudnia :-0
        Nie żebyśmy uwielbiali mroźne, grudniowe dni - po prostu tylko wtedy będzie w
        Polsce przyszła chrzestna Wojtka, która mieszka w Szwecji (a i chrzestny in spe
        wyjeżdża w styczniu do Holandii i nie wiadomo, kiedy i czy wróci wink). Dlatego nie
        mamy specjalnego wyboru - albo teraz, albo nie wiadomo kiedy... Nie wiem
        jeszcze, czy nie będzie problemów z tzw. naukami dla rodziców chrzestnych, czy
        ksiądz nie będzie ich wymagał. Mieszkamy tutaj od niedawna i jeszcze nie miałam
        przyjemności poznac proboszcza... W najgorszym razie będziemy próbować u
        Franciszkanów.
        Co do bieli - ja sobie odpuszczę, nie będę Wojtkowi kupować białej kurtki czy też
        pakować siedmiokilowego łobuza w pożyczony becik tylko dlatego, żeby był na
        biało... Mam białą polarową czapkę po Zuzce, poza tym jasnopopielata kurtkę -
        mam nadzieję, że nie będzie źle.
        Natomiast jeśli chodzi o czerwone kokardki - nieraz widziałam takie przy gondolach,
        ale dopiero na forum przeczytałam, po co to. A ja głupia myślalam, że to takie
        wątpliwej urody ozdoby przyczepiane do wózków. uncertain
        Swoją drogą, ładnie nam się teraz pomieszały dwa tematy - biel i czerwień, chrzest
        i przesądy... smile)
        POzdrawiam
        gemma
        • ewamyk Re: sierpień 2003- chrzciny 27.11.03, 20:11
          Cześć, my chrzcimy Maciusia już 21 grudnia z powodów identycznych jak Gemma -
          chrzestna bywa w Polsce tylko w okolicach Świąt.
          Trochę, prawdę mówiąc, przeraził mnie post Gemmy - jakie nauki dla rodziców
          chrzestnych?! Mam nadzieję, ze u nas w kościele nie ma czegoś takiego! nigdy o
          czymś takim nie słyszałam... Z tego co wiem potrzebne są tzw świadectwa
          moralności smile)) rodziców chrzestnych, wystawiane w ich parafiach.
          Ubrany Maciuś będzie normalnie - w swój niebieski kombinezon.
          Co do kataru - smarowaliśmy Maciusia pod noskiem maścią majerankową i dawaliśmy
          5 kropli Cebionu dziennie przez 5 dni. Nosek oczyszczaliśmy solą fizjologiczną
          w sprayu. Po 5 dniach było po katarze.
          Pozdrawiam
    • m-a-r-g-o Re: sierpień 2003 24.11.03, 08:42
      Witam wszystkie sierpniowki!
      Jestem mama malego Mateuszka.Moj synek urodził się 20 sierpnia 22.25.Teraz
      jest już niesamowitym 3 miesięcznym bobaskiem.Zadziwiające jakie zmniany
      przynosi każdy tydzień.Pozdrawiam was wszystkie i maleństwa

      Gosia
    • m-a-r-g-o Re: sierpień 2003 24.11.03, 08:51
      Hej!To jeszcze raz ja.Jestem ciekawa jak spedzacie dzionki z waszymi
      pociechami?Czy macie jakies ulubione ciekawe zabawy.Moj Mateuszek ma 3
      miesiace duzo z nim rozmawiam śpiewam tańczę w rytm muzyki.Co jeszcze można
      robić?Czy czytacie jakieś ksiażki o rozwoju dziecka lub podobne?Czy ktoras z
      was zetknela sie z ksiazkami:"365 dni z kochanym maleństwem" lub "gry i zabawy
      z niemowlakami"?A może sa jakies warte przeczytania?
      Pozdrawiam Gosia
      • cz.wrona Re: sierpień 2003 24.11.03, 13:54
        Witam emamy i emaleństwa!

        My chrzcilismy 19.10. zdecydowalismy sie tak wczesnie bo potem byłoby za zimno
        no. nie było duzo osób, dobrym sposobem jest zaprosić tylko najblizszą rodzinę-
        dziadkowie i chrzestni.Zrobilismy duży obiad+ kurczak + bigos, do tego jakieś
        słodycze a ciasto upiekła babcia. Z założenia na takiej imrezie (oraz na
        komuniii) alkoholu się nie podaje- tak zrobiliśmy i my.
        Co do ubranka- jest taka tradycja, że ubranko dla malca kupuje Matka Chrzestna+
        chusteczka (nie wiem jak się fachowo nazywa) a Ojciec Chrzestny kupuje świecę.

        Ja bardzo dużo ze Sławusiem rozmawiam-on głuży a ja mu czytam artykuły z
        gazet :=) Na razie czytam samą prasę dziecięcą nawet nie starcza mi czasu na
        inne książki.... a muszę bo seminarium już się zaczęło sad
        Pozdrawiam
    • cz.wrona Re: sierpień 2003 27.11.03, 17:05
      Bylismy dzis na szczepieniu ze Sławusiem. Mój Książe mierzy 64 cm i waży
      7600 !!! A ile ważą Wasze pociechy?
      • joanna7 Re: sierpień 2003 27.11.03, 19:44
        hejka
        moja Luska mierzy 64 cm i wazy 7 kg
        pozdrawiam
        joanna i Luska 8,08,03
        • zyna Re: sierpień 2003 27.11.03, 20:16
          Mój Wojtuś ma 64 cm i waży 5600 - taka fajna kuleczka smile)
          Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć.
      • elmira_k Re: sierpień 2003 27.11.03, 23:17
        Moja Zuzka dwa tygodnie temu ważyła 5900 a ile mierzy to nie wiem bo jej nie
        zmierzono smile
        Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
        • renik.w Re: sierpień 2003 28.11.03, 22:11
          Hej
          Igorek (13.08.03) Waga z poniedziałku 6400 i nas również nie mierzono sad(
          pozdrawiamy
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109
        • renik.w Re: sierpień 2003 - z plecków na brzuszek :O) 09.12.03, 10:39
          Witajcie
          Igorek wczoraj po raz pierwszy obrócił sie z plecków na brzuszek i teraz
          ćwiczy cały czas turlanie . Poza tym nauczył sie sam zasypiać wystarczy go
          położyć do łóżeczka i po 10 minutach smacznie śpi :o).
          Na butelke się obraził i za nic nie chce wziść jej do buzi - ja już nie
          próbuję bo kończy sie to takim krzykiem ... No cóż to tyle o Igorku . Elmira
          napisz czy udało Ci sie usypiać malucha na balkonie. Dziewczynki opowiadajcie
          jak się rozwijaja Wasze dzieciątka kochane . Jak ze spacerkami w taką brzydka
          pogodę - wędrujecie jeszcze ?
          pozdrawiamy serdecznie Renik i Igorek surprised)
          • elmira_k Re: sierpień 2003 - z plecków na brzuszek :O) 09.12.03, 10:47
            Cześć !
            Ze spania na balkonie nici bo balkon jest równy i Zuzia nie czuje że jedzie. Z
            moim zdrowiem jest już lepiej więc chodzimy na spacerki i Zuzka śpi. Poprawiło
            się jeszcze spanie w nocy. Zuzia cyca co 1,5 godz. i śpi bez cyca !!!!!!
            Opanowała już sztukę przewracania się z plecków na brzuszek i kilka razy jej
            wyszło odwrotnie smile Jest baaardzo roześmianym dzieckiem. Wystarczy, że ktoś
            na nią popatrzy i się uśmiechnie a ona cieszy się jakby nie wiadomo co. A jak
            się tylko troszkę postaram to śmieje się głośno. Mówimy na nią krówka -
            śmieszka. Jest przecudowna. Na razie tyle z "placu boju"
            Pozdrwawiam gorąco
    • elmira_k Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 29.11.03, 21:24
      Od tygodnia moja Zuzka daje mi popalić ze spaniem. Przestała ładnie sypiać na
      spacerze. Śpi teraz ok 45 min. a jak się obudzi to się drze jak "poparzona". Aż
      wstyd chodzić z takim wrzaskunem. Doszło do tego , że jak wychodzę na spacer to
      od razu jestem zestresowana i czekam kiedy się obudzi i zacznie się drzeć. W
      domu jeszcze gorzej bo pośpi 30 min. i marudzi.Takich drzemek 30 min robi sobie
      prawie po każdym jedzeniu. Wogóle je jak noworodek, najchętniej to cały czas
      wisiała by przy piersi. Najgorsze są noce. Cycuś to smoczek, jak wypadnie z
      buzi to jest wrzask. A moje plecy są już w strasznym stanie. Rano jak kładę się
      na wznak to nie mogę się podnieść. W takich chwilach straszę Zuźkę , że
      przechodzimy na butlę i z każdym dniem jestem temu bliższa. Boże ile ja bym
      dała za jedną noc przespaną na brzuchu a nie na boku.
      A tak poza tym to jest bardzo wesoła i ruchliwa i nie chce z nikim zostawać
      tylko ze mną.
      Trochę się rozpisałam ale musiałam się troszkę pożalić.
      Jak byście chciały zobaczyć moje panienki to zapraszam na "zobaczcie"
      • renik.w Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 29.11.03, 22:58
        Hejka
        Wiesz co ja robie od kilku dni i na razie zdaje egzamin (synek śpi od 22. do 9
        rano z jedna czasem dwoma przerwami na jedzonko) . A więc prze cały dzionek
        odciągam pokarm do butli i wieczorem oprócz cyca Igorek dostaje też butle (
        kupiłam Aventu jest super ze smoczkiem nr 2 ). I śpi jak aniołeczek caaalutką
        noc .
        pozdrawiamy serdecznie Renik i Igorek
        • gemma.v Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 02.12.03, 22:52
          Pytanie może głupie, ale zadam, co mi tam. wink
          Renik, ile Twój Igorek wypija tego mleka przed snem?
          Pytam, bo nigdy nie kontrolowałam ilości pokarmu zjadanego przez dziecko, a mam
          wrażenie, że Wojtek wypiłby i z pół litra... wink
          Dwa razy zdarzyło mi się odciągnąć pokarm i Wojcieszek dostał butelkę (z relacji
          świadków wynika, że był wniebowzięty szybkością przepływu wink), było tego ze 100
          ml za każdym razem - akurat mam taka butelkę. wink
          Bo pomyślałam, że Twoja metoda to faktycznie byłby sposób na wyspanie się. Mam
          podobnie, jak Elmira - całą noc ciumkanie, nie daj Boże jak cyc wypadnie -
          pobudka, ładujemy, potem znów zasypiamy, znów wypada itd...
          papatki smile
          gemma
          • renik.w Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 10:38
            Hejka surprised)
            Igorek wypija różnie 70 do 100 ml. Wczoraj np wypił tylko 60 ml , ale to moja
            wina zaryzykowałam i podałam mu smoczek trójprzepływowy - niestety mleczko
            płynęło za szybko i skończyło sie na wrzasku i prawie pustym cycusiu (potrafi
            grymasić tej mój synek :o)). Już więcej nie będę eksperymentować - napewno !!!
            Może to też pomaga, że Igorek nie śpi ze mną, tylko w swoim łóżeczku - nie ma
            cycusia przy sobie więc nic go nie kusi.
            Ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo zadowolona z zachowania synka - oprócz
            napadów złości , które zdażają się raz dziennie i trwają od 5 do 15 minut -
            jest bardzo "poukładany" tzn ma stałe drzemki , potrafi się zająć sam sobą .
            Ciekawa jestem na jakim etapie rozwoju jest Wojtuś czy już chwyta? przekręca
            się na boczki a może już na brzuszek??
            pozdrawiamy serdecznie Renik i Igorek
            • zyna Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 11:03
              Ja robię tak samo jak Renik, tzn. dokarmiam Wojtka butelką na noc, wypija ok.
              100ml. Ale ze spaniem jest różnie, raz śpi do 6.00 a raz budzi się o 3.00-4.00
              na karmienie. Ostatnio zauważyłam też, że jest mu obojętne czy dostanie
              mleczko czy herbatkę więc żeby mu nie nabijać wagi dostaje herbatkę - efekt
              taki sam jak przy mleczku, śpi. Więc może jest to tylko chęć dłuższego
              possania niż głodu. Ale nie wiem, bo cycusia wyciumka i dalej nie chce, a na
              butelkę się rzuca jakby był strasznie wygłodniały (spragniony).
              Wojtuś też śpi sam w łóżeczku, w pokoiku z Michałkiem i to jest chyba prawda,
              że jak dzieci nie czują cycusia to śpią dłużej i spokojniej. Jak spał z nami
              to ciumkał non stop.
              Chwyta już w rączki bardzo ładnie, ale nie przekręca się jeszcze. Myślę że u
              niego to wina wzmożonego napięcia mięśniowego, które co prawda już trochę
              ustąpiło, ale jednak coś tam jeszcze go hamuje.
              A co jeszcze umieją Wasze dzieciaczki?
              • elmira_k Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 11:28
                Moja Zuzka też ładnie chwyta grzechotki do rączek, udało się jej już kilka razy
                przewrócić z plecków na brzuszek i próbuje też z brzuszka na plecki ale jeszcze
                jej się bez pomocy nie udało. Natomiast nie chce podnosić główki trzymana za
                rączki. Robi się sztywna i podnosi cała. Tłumaczę jej , że głowę ma podnosić a
                nie pupę ale ona się śmieje i dalej dźwiga tyłek. Za to jak leży na boczku to
                dźwiga główkę. Taka to moja Zuzka. Jest bardzo kontaktowym dzieckiem, śmieje
                się do każdego, chociaż zdarzyło się , że zaczęła płakać na widok np. dziadka ,
                którego widzi raz na tydzień. Kupiłam jej matę edukacyjną, ale Zuza woli być w
                leżaczku. Z maty najbardziej zadowoly jest pies. Pcha się na siłę, żeby choć
                chwilkę poleżeć. Muszę więc gonić "dziada". Jak tylko zostawię matę na podłodze
                to Kenzo kładzie się na plecach , rozkracza łapy, skręca się w prawo lub lewo i
                jest najszczęśliwszym psem pod słońcem. Niestety jego szczęcie nie trwa długo...

                Pozdrawiam gorąco
                • renik.w Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem - do Renik 03.12.03, 22:50
                  Chyba prawdziwe jest powiedzenie "nie chwal dnia przed zachodem słońca" .
                  Igorkowi odwidziała sie butla - wystarczy że włoże mu ją do buziulki i od razu
                  jest krzyk przez następne 5 minut (mam synka z charakterkiem ) . Więc
                  skończyło sie dokarmianie wieczorne sad( , ale co mu nagle sie odmieniło nie
                  rozumiem .
                  Dziewczynki kochane widzę że nasze dzieciaczki podobnie się rozwijają - są
                  malutkie różnice, ale przecież nie moą być identyczne. Igorek np nie lubi
                  leżeć na brzuszku co sygnalizuje baaaardzo głośno . Oj ten charakter to ma
                  napewno po mnie :o) bo nie po tacie - tatuś jest za spokojny .
                  pozdrawiamy was serdecznie
                  ps .niedługo wrzucę nowe zdjęcia na forum "zobaczcie"
      • paulina.p-m Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 02.12.03, 15:39
        Nasz Bruniaczek już dawno uznał spanie w dzień za zabawę nie dla niego -
        jedynym wyjątkiem były spacery. Były... W tej chwili, kiedy wkładam Łobuza do
        wóza jest przez chwilę spokój a potem "się zaczyna". Ratuję się nosidełkiem
        (mam takie z usztywnionumi pleckami i podpórką pod łepetynkę) - niosę dopóki
        nie zaśnie a potem cichaczem do wózeczka razem z nosidłem. Działa na Bruniaka,
        moze zadziała i na Zuziaka...?
      • aolka Re: sierpień 2003 - kłopoty ze spaniem 21.12.03, 20:52
        witam! mam pytanko, udalo Ci sie jakos z tym spaniem? moj synek zajada sie co
        dwie godziny i w dzien jest mi to w miare obojetne, ale w nocy cholery dostaje!
        chcialabym wreszcie sie wyspac! od tygodnia (za rada lekarza) podaje mu grysik
        wieczorem, ale to tez nie pomaga.... ratunku!!! pozdrawiam ola
    • iwa9 Re: sierpień 2003 30.11.03, 01:16
      hej sierpniówki,
      od dłuższego czasu śledzę ten wątek, ale jakoś nie mogłam się zebrać i
      dołaczyć do was. Jestem mamą Kajtusia (06.08.03 4,02kg!),który jest
      przeuroczym bobasem, wazy juz 7,2kg i powoli zaczyna przypominać ludzika
      Michelin. Namiętnie pcha piąstki do buzi, ślini się bez opamiętnia,często się
      śmieje czyli zupełnie tak samo jak cała reszta sierpniowych dzieciaczków.
      Mam pytanie do mam: co sądzicie o naświetlaniu maleństwa lampą kwarcową?
      Moja mama straszy mnie ,ze bede miała garbate dziecko, ze krzywica, ze słońca
      mało... Taka pora roku w końcu,mały dostaje wit D3 4 krople (zaczął się bardzo
      pocić na głowie ostatnio), a takie naświetlania to chyba nie jest coś super
      bezpiecznego? Co o tym sądzicie?
      pozdrawiamy,
      iwa&kajet
      • ena_paczkow Re: sierpień 2003 30.11.03, 09:26
        Nie tylko ja mam ten problem! Nasz Adam (8.08.2003) też od jakiegoś czasu
        podczas spaceru drze się jak opętany i trzeba z nim biegiem lecieć do domu
        mijając po drodze zdziwione twarze. Zawsze idziemy po jedzeniu, ubieram go
        dość lekko, odsłaniam budkę, no i czekam w domu aż się trochę zmęczy, czyli
        biorę go na przetrzymanie. Jak zaśnie jest super, ale gdy nie śpi...Same
        wiecie. Mnie też już stresuje samo wyjście z domu i choć to druga pociecha, to
        ręce mi opadają.Córka na spacerach była aniołem.Spała i gugała do wszystkich,
        a ten taki wrzaskun. Pomaga czasem jeżdżenie po kostce brukowej, ale znowu nie
        będę go tak telepać po wybojach.Może to minie,jak zacznie siadać?
        A tymczasem czapka na oczy (nasze) i na spacer, bo pogoda ładna.
        Pozdrawiam- nie jesteś sama- mama krzykacza.
        • elmira_k Re: sierpień 2003 30.11.03, 10:10
          Właśnie , robię tak jak ty. Zuza jest najedzona, trochę zmęczona więc
          wypadałoby żeby spała. Jazda po starych chodnikach - wózek telepie ale ona jak
          ma się obudzić to i tak się obudzi a jak ma dzień na spanie to śpi. Moja
          starsza córka to spała jak aniołek. Jeden warunek tylko , wózek musiał jechać.
          A z Zuzką jak już zejdę z II piętra po uprzednim zniesieniu wózka, walce z
          krzykami pod czas ubierania to jestem dosłownie mokra. Ale może masz rację
          poczekajmy do siadania. A swoją drogą to jakie podobne zachowania mają dzieci z
          opolskiego.
          Buziaki
    • kasia_mm Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 09:12
      widzę że dajecie różnie - od 1 do nawet 4 kropli - ja nie daję wcale
      raz że młody człowiek ma ciemięczko malusieńkie wręcz na opuszek palca, więc co
      mu będe jeszcze przyspieszać jej zarastanie
      dwa że jest taki wielkolud czyli rośnie sam z siebie i ma ogrom siły więc takei
      wspomaganie nie wydaje mi się konieczne
      trzy że ze zdziwieniem wyczytałam że tylko w Polsce tak popularne i powwszechne
      jest dawanie D3! i wcale nie ma to nic wspólnego z naszymi pogodowymi zmianami
      czyli że lato krótkie i potem słota i brak słońca- w Anglii czy Szwecji czy
      zimnej Norwegii D3 się WOGÓLE nie podaje!! coś w tym musi być - podaje się
      tylko w przypadku zmian krzywiczych a ostatnie badania jakie robili szwedzi
      wykazały że podawanie regularne D3 nie zapobiega wcale zmianom krzywicznym ze
      ta witamina ma tylko pozytywne działanei jeśli krzywica już jest - wtedy jest
      rodzajem panaceum na tą chorobę... dziwne to no ale akurat ja z powodu pkt 1 i
      2 i tak nei daję więc ta teoria mi że tak powiem pasujesmile)

      a i dziewczyny co do pocenia się główki - moja pediatra mówiła ze teraz w
      okresie "czapkowym" na dworze i grzewczym w domach nalezy bardoz ostrożnie
      móiwć że główka dziecku się poci - może się zgrzać z ciepła a nie z objawów
      krzywiczych no bo na zdrowy chłopski rozum - odzywiamy się karmicielki zdrowo,
      wiele z nas trzyma dietę, dzieci jak pąki w maśle każde grubas to i skąd by
      krzywica?? to jest choroba dzieci niedożywionych i słabych od startu....

      pozdrawiam i czekam co wy na to wszystko
      • zyna Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 12:53
        Ja też nie daje Wojtusiowi witaminy D3, bo również ma malutkie ciemiączko.
        A najśmieszniejsze jest to, że każdy lekarz radził inaczej. Jeden, że nie
        dawać wcale, drugi że jedną kropelkę, a trzeci nawet kazał dawać trzy (?) Sama
        więc zadecydowałam i nie daję. Wojtuś jak na razie ma się dobrze, rośnie i mam
        nadzieje bedzie tak nadal.
        • nena5 do Zyny 02.12.03, 16:34
          Hej Zyna,
          czuje relax w Twoic mejlach. Wydaje mi sie, ze Wojtus juz jest spokojniejszy.
          Napisz czy kolki ustapily? Od dawna sledze Twoje cierpienia i trzymam kciuki

          pozdrawiam
          • zyna Re: do Neny5 02.12.03, 17:35
            Dzięki Nena za zainteresowaniesmile)
            Rzeczywiście Wojtuś daje trochę pożyć, ale w sumie jest rozdartym dzieckiem.
            Chwała bogu, że chociaż w nocy śpi (z jedna przerwą na karmienie).
            Zastanawiam się ciągle kiedy te jego wrzaski wreszcie się skończą, bo czasami
            to już mam dość wszystkiego.
            Śmiejemy się już z mężem, że gdyby to było nasze pierwsze dziecko to za żadne
            skarby byśmy się na nastepne nie zdecydowali.
            Serdecznie pozdrawiam
            • nena5 do Zyny 03.12.03, 00:59
              czyli zycie jest piekne. A wrzaski??, to znak, ze charakterek ma i silna
              osobowosc. Najwazniejsze, ze zdrowy-ze zdjec widac, ze tryska energia.

              pozdrawiam
      • elmira_k Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 20:45
        A ja daję 2 kropelki wit. D3. Tyle kazała pediatra, ale jak czytam, że nie
        dajecie tej witaminy bo ciemiączko jest małe to zaczynam się zastanawiać czy
        dawać. Moja Zuzia ma bardzo małe ciemiączko tak jak kasia_mm napisała na
        opuszek palca. No i sama nie wiem co robić. Chyba "krakowskim targiem" będę
        dawała poprostu 1 kropelkę.
        A z Zuźkowym spaniem na spacerach jest troszkę lepiej. Niestety w nocy bez
        zmian. Dziękuję dziewczyny za rady.
      • iwa9 Re: sierpień 2003- witamina D3 02.12.03, 21:50
        tak o tą witamine D3 pytam, bo Kajecik faktycznie miał całą mokrą główkę leżąc
        w samym bawełnianym body, podczas gdy ja z mężem siedzieliśmy w swetrach.
        Od kiedy, za zaleceniem lekarki, zwiekszyłam ilość D3 do 4 kropli/dzień, już
        tak się nie poci, więc może faktycznie coś jest na rzeczy, sama już się gubię
        w domysłach. Po dwóch tygodniach mamy wrócić do 3 kropli (sic!).
        Skoro niedobór D3 grozi krzywicą to czym, w takim razie, grozi nadmiar?
        Pozdrawiamy emamy,
        iwa&kajecik
        • cz.wrona Re: sierpień 2003- witamina D3 03.12.03, 00:34
          Co do dawkowania tej wit. D3 yo mnie trochę uspokoiłyście, bo ja często o niej
          po prostu... zapominałam. Czasami wpadło mi nie 1 tylko 2 lub 3 kropelki ale
          teraz jest już lepiej bo wpada mi tylko1- doszłam do wprawy smile)) A jak tam z
          przesypianiem nocy? Śledzę Wasze losy i przyznam się , że chyba nie mam na co
          narzekać. Mój Synuś już 4. raz przespał noc! Tak od ok. 23 do 6/ 7 rano. Na
          razie nie zaobserwowałam od czego to zależy, czy Wy wiecie od czego? Pewnie to
          kwestia każdego dziecka ale ciekawa jestem jak tam Wasze dzidzie śpią. Mój
          Książe w nocy zazwyczaj budzi się ok. 3/ 4. Wtedy biorę Go do nas do łóżka,
          włączam dystrybutor i zasypiam. Czasami budzi się jeszcze raz ok. 6 Ostatnio
          udaje mi się dosypiać nawet do 10, bo jak za każdym razem budzi się moja
          pociecha to daje mu cyca i zamykam oczy a on... bierze ze mnie przykład. Może
          jak widzi , że mama nie ma ochoty się bawić to uznaje ,że nie ma nic lepszego
          do roboty jak pospać???
          Buziaki dla esierpniówek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka