Musze zaczac jakis watek, zeby nie byc tak anonimowa

Tak na powaznie: rano po przebudzeniu brzunio wydaje sie byc ciut
mniejszy niz poprzedniego wieczora i jest mi dosc lekko, oddycham
normalnie. Potem w ciagu dnia, po kazdym nastepnym posilku, wydaje
mi sie, ze mam tam coraz mniej miejsca. Skora mi sie napina a jak
oddycham, to mam wrazenie, ze moglabym wziac glebszy oddech ale
skora jest juz tak naprezona, ze nie moge. Czy tylko ja tak mam??? I
klade sie przewaznie z takim kamiennym brzuszkiem, dopiero jak leze
jest mi lzej a rano znowu ok.