Dodaj do ulubionych

mięcho, mięcho, mięcho...

14.04.08, 16:33
jest zupełnie jak w ciąży z Kinią smile
cały czas mam ochotę na mięso, bez żadnych przypraw, tylko odrobina soli.
Codziennie zjadam z pół kilo mięsa, koszmarek uncertain

Ta ciąża jest tak podobna do tej z Kinią, że mam coraz większą nadzieję na
kolejną babę w domu...baby fajne są smile))
Tylko biedny Kubek byłby rozczarowany bo jemu się brat marzy
Obserwuj wątek
    • olensia Re: mięcho, mięcho, mięcho... 14.04.08, 16:45
      Ojej zazdroszcze smile Ja miesa nie jeadlam juz dlugo, zawsze mialam odruch
      wymiotny. Wczoraj sie skusialam pierwszy raz i zjadlam kawalatek i o dziwo nic
      mi nie bylo smile Za to wedliny wcinam na okraglo...
      • claudia84 Re: mięcho, mięcho, mięcho... 14.04.08, 20:42
        Mnie odrzuca od zapachu pieczonego, smażonego, gotowanego, po prostu pod każdą
        postacią przygotowywanego mięsa! Co chwilę mam wrażenie, że będę wymiotowała.
        Pierwszy kęs też jest fatalny do przełknięcia, mimo, że generalnie ochotę na
        mięso mam. No i będzie chłopak. Drugi! Chłopaki też fajne są. smilesmilesmile
      • aniaresz Re: mięcho, mięcho, mięcho... 14.04.08, 20:49
        Ja zawsze byłam mięsożerna ale w ciązy mi się troche odmieniło i raczej wole inne rzeczy podjadac niż mięso. Na początku ciązy mnie odrzuciło od słodyczy ale od 2 tyg jem słodycze już ze smakiem! Ciekawe co będzie u mnie? Chciałabym parkę/ moje marzenie./
        • akun73 Re: mięcho, mięcho, mięcho... 14.04.08, 20:55
          Od swiatecznego przejedzenia mam niechec, rzucam cos na kanapke, ale
          przestalo mi pachniec, jaks bardziej estetyczna sie zrobilam wink
          • lotos2004 Re: mięcho, mięcho, mięcho... 14.04.08, 23:10
            Mnie tez na poczatku ciazy odrzucilo od miesa,ale teraz chetnie jem mieso i inne
            przysmakismilenajbardziej mam ochote na sery i zupe pomidorowasmile))moglabym ja jesc
            codzienniesmile
            • kamymama Re: mięcho, mięcho, mięcho... 15.04.08, 08:28
              Z natury jestem mięsozerna ale od jakiegos miesiąca ciągnie mnie do
              roslinek. Pomidory z mozzarellą codziennie obowiązkowo.
              • 80misia Re: mięcho, mięcho, mięcho... 15.04.08, 09:44
                No a mnie od mięsa odrzuciło. Tylko ser biały, wiejski, jogurt
                naturalny, ogóry zielone, owoce w nieograniczonych ilościach. A
                ostatnio zafiksowałam się na dżemie truskawkowym. Poza tym
                zachciewajek na razie żadnych, no i wstręt do pizzy (przed ciążą
                lubiłam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka