Wczoraj skonczylam 2 tygodnie!Zamiast jakiejs imprezki rodzice
zafundowali mi wizyte u pediatry-pierwsza w zyciu.Mialam okazje
przejechac sie wozkiem,powdychac powietrza,ale juz u p.doktora nie
bylo tak przyjemnie.Zaczal mnie ogladac(co to?czlowieka nie
widzial?),badac,zagladac w kazda mozliwa strzeline mojego malenkiego
cialka,podciagac za lapki(a co to ja?Malpka?).Ale jak mi zaczal
odpinac pieluche to niech nie mysli ze tak bezkarnie bedzie mala
kobietke pozbawial bielizny-usadzilam mu kupe,najwieksza z
mozliwych

Niech ma za swoje!A mama stala rozanielona z boku i
szczesliwa chocby nie wiem jaka rozrywke mi dostarczyla!Juz nigdy
nie dam sie namowic na taka wycieczke,zadnym wozkiem mnie nie
przekupia!Oczywiscie nikt mojego buntu nie traktuje serio,bo mama
juz sie umowila na kolejna wizyte jak skoncze miesiac.I zas po
imprezie

Acha,jedyne czym sie moge pochwalic to tym,ze przez 10 dni
przybralam cale 14 dkg i p.doktor stwierdzil,ze to prawidlowo,wiec
tyle dobrego,ze cycusia mi nie zabiora-tylko by sprobowali!!!
Pozdrawiam wszystkie e-ciocie i kumpli-tych w brzucholkach(niech tam
siedza,tam ich p.doktor nie dorwie)i tych,ktorzy juz na tym bozym
swiecie.Martynka.