Dodaj do ulubionych

co u pociech z listopada 2007 :)

21.01.09, 08:02
Jesteśmy chyba wszyscy tu rzadziej, więc nie ma co się przenosić co miesiąc -
może pod takim tytułem będziemy dłużej smile
Buziaki dla Milenki smile
Obserwuj wątek
    • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 21.01.09, 10:14
      racja! a jak tam oskarek? i inne maluszki? My dopiero jutro mamy iść na
      szczepienie a igorek dostał katar na razie lekki ale nie wiem czy mi go
      zaszczepią sad pozdrowionka
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 21.01.09, 16:18
        Cmok dla Oskarka!

        Milenka mi dziś w nocy wymiotowała, chyba po szyneczce sad
        Tak się cała noc martwiłam, zeby to nie była jelitówka. źle spała,
        wierciła się, rano była padnięta. Moja małe biedactwo.
        A co u Was? Jedziecie gdzieś na ferie?
        • doro-ta06 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 23.05.09, 23:17
          Mój synek Rafał niestety jest chory znów a tak wogóle to on chory jest na astmę
          oskrzelową
          • doro-ta06 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 15.06.09, 13:29
            dziś Rafałek pierwszy raz wszedł na ławę ,jakie było zdziwienie nasze
    • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 22.01.09, 12:59
      Jak Igorek?
      U nas cały czas ząbkowanie i płacz - nie chcą mu te czwórki wyjść. Okropne. Poza
      tym w porządku.
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 22.01.09, 16:56
        Biedny Oskarek-te zęby są okropne!
        Milusi wyszła cała dopier 1 czworka, trzy czwórki się przebiły, ale
        jeszcze rosną, a tu juz wyczuwam górne kły.
        Wymioty, odpukać, minęły. Ale i tak Mi mało je i jest słabiutka.
        Co u Arturka? Agata zaglądasz tu jeszcze?
        • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 22.01.09, 17:54
          Witajcie! Dawno nas tu nie było ale ostatnio brakuje mi czasu na wszystko.Dorian bierze zastrzyki bo ma zmiany na płucach.We wtorek kaszlał ale lekarka stwierdziła że ma tylko lekko czerwone gardło i dała syropek na kaszel.Jutro mieliśmy iść do kontroli ale dzisiaj w nocy Dorian dziwnie oddychał i bardzo kaszlał więc z samego rana poszłam do lekarza.Gdybym poczekała do jutra pewnie wylądowalibyśmy w szpitalu.Dorian jest po pierwszym zastrzyku i na razie czuje się ok.To znaczy wariuje jak zwykle,śmieje się,wygłupia.Wcale na chorego nie wygląda.Jedynie jeść nic nie chce i dzisiaj właściwie nic jeszcze nie zjadł.Mam nadzieje że szybko wyzdrowieje.Zębów mamy dziesięć i kolejne się wyżynają.Dorian gryzie wszystkich i wszystko.Mam nadzieje że u was wszystko w porządku.Za jakiś czas znowu się odezwiemy. Pozdrawiamy wszystkich.
          • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.01.09, 12:10
            Jak tam Milenka i Dorianek?

            A Arturek wykonał piękny skok... Mi na razie udaje się zawsze Oskara złapać, jak
            gdzieś wlezie na szczęście smile
    • agata688 Re:jestem! 22.01.09, 21:47
      jestem teraz taka zapracowana,ze na nic nie mam czasu.tu zagladam srednio raz na trzy dni,ale z mila checia czytam co u Was.
      arturek ma 12 zebow w tym wszystkie czworki.u nas zabkowanie nie jest tragiczne.jedynie przed wyrznieciem zeba zrobi ze dwie rzadsze kupywink

      dzis moj syn ...zeskoczyl ze stolu!!!!!!!!!!byl u cioci i bawil sie grzecznie.chwila nieuwagi a on z fotela wszedl na lawe,ktora byla podniesiona na najwyzszy poziom(czyli wyzsza sporo od artura).ciocia jak go zobaczyla to nie mogla z siebie glosu wydobyc,bo nie chciala go przestraszyc.ja sie obracam a on w tym momencie zeskoczyl na nozki!nawet sie nie przewrocl,tylko skrzywil buzke do placzu bo sie przestraszyl.a ja mialam serce przy oczach.

      pozdrawiamy Was mocno.
      • alajna2 Re:jestem! 23.01.09, 16:36
        Zrosty na płucach? O rety ale się Dorianowi trafiło uncertain
        Milenka znów wymiotuje, co zje to zwraca sad ale chociaż pije.
        Dzisiaj będę całą noc sama z milenką może nie będzie źle. Już sama
        nie wiem co robić. Lekarz dał Nifuroksazyd + dieta.
        3majcie się
    • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 26.01.09, 14:02
      Dzisiaj byłam z Dorianem u lekarza i jest lepiej ale dostał jeszcze sześć zastrzyków.Na tych zastrzykach prawie nie płacze i pielęgniarki się z niego śmieją że jest taki zadowolony i uśmiechnięty jakby wcale go nie bolało.
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 26.01.09, 17:52
        No to dzielny nasz Dorianek-zastrzyki go nie ruszają smile
        Milenka wczoraj nie wymiotowała, czyli sukces. je bardzo mało lub
        wcale. Znów mi schudnie. Słabizna z niej i marudek. Dużo śpi i jest
        apatyczna. A mówili mi, że mam otyłe dziecko! po fałdkach zostało
        tylko wspomnienie... Gdzie moja Milenka-łobuz z energią
        niewyczerpalną???
        Pozdr.
        • alajna2 coś nam forum wymiera :/ 29.01.09, 14:05
          Nikt tu nie zagląda sad tylko ja sad
          Co uWas? wszyscy na ferie pojechali? My chyba skoczymy na weekend do
          Zakopca, bo trzeba ładować akumulatorki.
          Milenka miała wirusowy niezyt zołądkowy, stąd te wymioty. Apetyt
          nadal marny, pije chociaż i wraca energia powoli.
          No i od jakiegos czasu to się można super z Milusią dogadać,
          odpowiada tak/nie i wogóle duzo rzeczy nazywa. Zdolniacha smile
          Nocnik na 3 sek, ale mówi jak ma kupę w pieluszce, jak się Ją pusci
          bez pieluchy to ma swoj ulubione miejsce na siku-na dywanie uncertain
          pa
    • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 29.01.09, 13:49
      co tam u was słychać? jak zdrówko? nas odpukać narazie choroba omija, mały ma
      katarek ale da się przeżyć smile Iguś zaczął ładnie mówić np. pies, mysz, masz,
      dasz, i umie powiedzieć nasze imiona tongue_out pozdrawiam odezwijcie się!!!!
      • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 29.01.09, 14:14
        Dzisiaj mamy ostatni zastrzyk i potem jeszcze zawiesina do poniedziałku.Wczoraj byliśmy u lekarza i już wszystko jest ok.Dorian bardzo polubił chodzenie na zastrzyki i wcale się nie boi.Tak mu się spodobało że ciężko go nawet czasami wyciągnąć z gabinetu.W domu też niezły rozrabiaka.Wchodzi na łóżko a z łóżka na komodę albo na narożnik a potem na ławę.Wywala wszystkie ubrania z komody i z szafy.Dzisiaj mąż z nim był w domu sam około czterech godzin i stwierdził że ledwo da się go upilnować.W ogóle nie reaguje na słowo nie wolno.Nie wiem co to będzie jak on będzie większy.
        • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 29.01.09, 21:18
          ostatnio wogole nie mam czasu na nic,a przez ostatnie 4 dni mialam awarie
          myszki-artur przerwal kabelek i dopiero mialam dzis czas zeby kupic nowa,tym
          razem bezprzewodowawink

          Arturek tez mowi tak i nie,a ostatnio powiedzial "lodówka" a dzis jego ulubione
          slowko to "dzięki".zaczyna coraz wiecej gadac.jednak slownictwo znane tylko dla
          niego przewazasmile

          dobrze,ze waszym maluszkom przechodzi.pozdrawiamy cieplutkosmile))
    • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 31.01.09, 13:09
      Fajnie, że Milence i Doriankowi lepiej smile
      A my dzis idziemy na kawalek nocy na bal, a Oskar zostaje z opiekunką. Mamy
      tremę, bo nie wiadomo, jak on się zachowa w nocy, jak nas nie będzie, a pewnie
      jak zawsze obudzi się po godzinie spania...
      Pozdrawiamy ciepło! smile
      • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 31.01.09, 13:48
        Alu super zabawy wam życzę!!!
        Igorek w nocy miał gorączkę i nadal ma katar sad chyba czeka nas
        wizyta u lekarza...
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 01.02.09, 16:03
          tez chce na bal! tymczasem milenka po chorobie nadrabia
          łobuzowanie... juz brak mi sił, pozdr
      • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 02.02.09, 12:22
        Super było na balu smile Gdybyśmy się jeszcze nie denerwowali, co w domu, to już w
        ogóle... smile
        Pozdrowienia dla wszystkich smile
    • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 02.02.09, 12:24
      Witajcie.Dorian jest już zdrowy.Nie ma kataru ani nie kaszle i nawet apetyt mu
      dopisuje.Po tej chorobie zostało mu tylko długie spanie.W dzień śpi około trzech
      godzin i noc tez przesypia całą tj.od dziewiątej wieczorem do siódmej rano.Mam
      teraz czas na wszystko.Aha,pewnie jeszcze nie wiecie,że znów jestem na
      wychowawczym i bardzo się ciesze że cały dzień mogę siedzieć z moim łobuzem.A
      łobuz z niego straszny.Albo wchodzi na komodę albo wszystko z niej wyrzuca.Ani
      na chwile go nie można z oka spuścić.Ale jest kochany i przynajmniej się przy
      nim nie nudzę.
      • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 02.02.09, 12:26
        Też poszłabym sobie na bal ale niestety na razie mogę o tym tylko
        pomarzyć.Fajnie że wam udała się zabawa.Pozdrawiamy wszystkich.
      • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 02.02.09, 16:02
        Fajnie, że Dorianek zdrowy smile
        A nam się ten bal trafił przez zupełny przypadek - dwa dni przed dostaliśmy
        zaproszenia - może tak lepiej, bo gdybyśmy mieli czas na zastanowienie, to
        pewnie byśmy nie poszli smile
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 03.02.09, 17:00
          Dobrze, że dzieciaki zdrowe smile
          My z mężem bylismy w niedzielę w teatrze na Mayday 2. Ale się
          wyśmiałam, naśmiałam itp. To było nasze trzecie wieczorno-nocne
          wyjście razem od narodzin Milenki/ byliśmy na 2 weselach/. Nie chcę
          obciążać mojej mamy, bo i tak codziennie przyjeżdza na 4godziny
          pilnować Milenki. Niestety teściowa nie pomaga, ja tez nie pytam,
          nie proszę, może powinnam wink
          Mileiśmy ostatnio propozycję kuligu, który miał trwać ok4h, więć
          odpadało wzięcie milenki z nami, propozycja padła przy teściach, my,
          że nie mamy z kim dziecka zostawić, na co teście się ulotnili wink
          Milenka łobuzuje, bardzo xle śpi, kuż czuć przez dziąsła trzy kły.
          Pozdrówki!!!
    • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 03.02.09, 22:23
      super Ala,ze bal sie udałsmile

      pozdrawiamy.
      co u Lucy?
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 05.02.09, 17:39
        no własnie co u Lucy?
        i u Arturka?
        ilke razy w ciągu dnia śpią Wasze maluszki?
        U nas dotychczas było 2*1h, ale była ostatnio straszna masakra ze
        zasypianiem, więc testuję jedną drzemkę
        • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 05.02.09, 20:05
          W kwestii spania to wiadomo, jak u nas jest... Oskar najchętniej nie spałby w
          ogóle... Dwie drzemki to my mamy w nocy, o dniu nawet nie marze.
          Na jak długo wychodzicie teraz z dzieciakami na dwór? Oskar uwielbia chodzić - w
          ogóle nie używamy wózka - i najchętniej spędzałby na dworze cały dzień. Wychodzę
          z nim tak dwa razy na godzinę, bo mi jest zimno, a on cieplutki, jakby siedział
          w domu smile
          • luka2007 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 07.02.09, 17:59
            witamy wszystkichsmile
            luca spi raz w dzien tak ok.2 godziny ,a o godzinie 20 idzie spac i wstaje siodmej rano plus nimu 15 minut.
            nie mam co narzekac...
            ostatnio to nawet doszlam do wniosku ze ja tez nie potrzebuje tak duzo snu.straszny spioch bylam i potrzebowalam min.10 godzin .teraz to jakos czlowiek sie przyzwyczail ze trzeba wczesniej wstawac.
            wczoraj mialam urodziny ,a luca myslal ze to jego swieto i chcial wszystkie prezenty rozpakowywacsmileale sie wszyscy usmialismysmile
            dodam filmiki na bobasy bo sie zaniedbalam jesli chodzi o te sprawy.
            pozdrawiamy arturka smileno i oczywiscie cala resztesmile
            • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 08.02.09, 20:38
              Agnieszko spóźnione życzenia urodzinowe!

              Pada śnieg od 3h i jest juz około 20cm, oby do jutra wytrzymał-to
              będzie spacerek po śniegu smile
              dziś pobudka 5.20 masakra, co się porobiło, myślałam, że nie ustoję
              na nogach tak rano
              Mamy 2 kły, czyli 14zębów smile
    • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 09.02.09, 20:18
      Arturek śpi 2 razy dziennie po 2 godziny i cała nockesmile
      a byl juz czas,ze spal pol godz. dziennie,ale to chyba na te pogode mu sie poprzestawialo(i zmienil nam sie rytm dnia przez moja prace).

      na spacery chodzimy raczej przy okazji,bo pogoda jest paskudna.ja caly miesiac juz jestem chora.Arturek na szcescie w porzadku,chociaz ma katarek.

      teraz jest na etapie rozwijania mowy.
      na mnie mowi amama co znaczy mamusiasmile(mama mowi normalnie a amama jak mowie,zeby powiedzial mamusiasmile
      kiedys powiedzial "lodowka" i na tate mowi tatu(co znaczy tatus).
      ladnie mowi ciocia i cycus.z nowych slowek to mleko i kawa.
      i mowi "żyd"(dokładnie dzyd) na żyda na obrazie u babci.
      jeszcze mi sie przypomina kotek(nie umiem dokladnie tego napisacsmile
      zreszta kazde slowko juz probuje po swojemu powtorzyc.
      jego ulubione zajecie to chodzenie po mieszkaniu i pokazywanie i nazywanie przedmiotow(tak samo ksiazeczki).

      rozwoj fizyczny tez ok. bo calkiem samodzielnie wchodzi na parapety i na stoly.
      od tygodnia tez umie wychodzic i wchodzic gora do swojego lozeczka.
      trzeba miec oczy dookola glowy.
      z przednich palnikow plyty gazowej tez juz nie korzystam,bo kiedys z jednym z nich przybiegl do pokojusad az strach pomyslec co by bylo gdyby byly gorace!
      jest kochanym lobuziakiem!!!!

      pozdrawiamy Wszystkich!!!!piszcie co u Was(jak mam chwile to tu zagladam i czytam z ciekawoscia)
      • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 09.02.09, 20:57
        Zdrowiej szybko!
        Jak ja Ci zazdroszcze takiego spiocha... Zreszta kazdemu prawie. Oskar spi dwa
        razy po pol godziny w nocy i to wszystko.
        U nas tez pogoda paskudna, ale na dwor chodzimy - cos przeciez musimy robic
        przez 23 godziny na dobe. Jakies 3 kilometry spokkojnie jest w stanie przejsc i
        na szczescie nie wychciewa, zeby go nosic smile OSkar zahartowany - nic go nie lapie.
        Wlazi tez wszedzie. Z palikow przednich nie korzystamy juz dawno - niby wie, ze
        to gorace i ma nie dotykac, ale nie da sie przewidziec, co wymysli, a ja za nim
        nie nadazam.
        Ostatnio ulubiona zabawa jest chodzenie z pluszowym wielkim psem po calym domu
        (pies jest wiekszy od Oskara). W ogole uwielbia ciagnac wszystko, co duze i ciezkie.
        Mowic za bardzo nie chce - czasem jak ma jakis taki dzien, to probuje powtarzac
        wiele slow, ale raczej gada non stop po swojemu. Zna slow duzo. Jak cos
        "naprawia" z tata, to podaje mu narzedzia i nie ma problemow z rozroznieniem np.
        wiertarki od zakretarki, czy srubokreta zwyklego i krzyzakowego. Ale mowic nie
        chce i juz. Poczekamy cierpliwie smile
        Fascynuja go wszelkie zegary i zegarki - zwykle, elektroniczne...
        Nie wiem, co on robi szczegolnego - jak sie tak caly czas z nim jest, to wydaje
        sie duzo rzeczy normalnych. Po schodach na pietro wchodzi na nogach juz np.
        dawno, teraz juz probuje zejsc - nie wiem, jak Wasze maluchy? Tak naprawde to
        nie mam porownania z zadnym dzieckiem w jego wieku, wiec trudno mi cos ocenic
        czasem.

        Buziaki dla wszystkich!
        • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 09.02.09, 21:25
          Ala,Oskarek (jak i reszta maluchow) wszystko co robia jest szczegolnesmile
          ja czasem jak tak na malego patrze to potrafie sie wzruszyc z byle powodu(ze cos
          powie albo zrobi).
          wogole dziecko to chyba cud!!!

          ps. Artur na srubokretach sie nie zna,ale za to bez problemu poda mi fluid lub
          tusz do rzeswink
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 09.02.09, 21:33
          Oskarek przejdzie 3km WOW! A idzie w tym kierunku, co Ty chcesz??
          Milenka nie pójdzie tak daleko-dlatego, ze co chwilę robi
          przystanki, bo auto stoi i trzeba dotknąć kół, bo jest krawężnik i
          trzeba z 5razy na niego wejść i zejść, bo bramka do ogrodu ciekawa.
          Dziś nie wytrzymałam i powiedziałam Jej, ze jeśli nie będzie szła w
          kierunku, gdzie mama chce iść to będziemy chodzić na spacery tylko
          wózkiem i wiecie co? Posłuchała!!! Mądra mała dziewczynka.
          Też wiele słów rozumioe, wiele rzeczy wskazuje palcem, ale niewiele
          sama nazywa.
          Jak pospi rano długo czyli do7mej to ma 1 drzemkę przez południe ok
          1,5h, jeśli wstanie wcześniej to dwie po godzinie. W nocy jeszcze je
          ok 3-4tej, niestety.
          Nie wchodzi na parapety/jesxcze nie/, na kanapę też, bo jest jeszcze
          za "krótka" na takie manewry, schodzi ładnie
          Też uwielbia wielkie maskotki, ciagnie je po całym domu, psa np
          ciagnie za ogon, misia za ucho hihi
          czy Wasze dzieci używają smoka? piją z bidonu/niekapka?
          • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 09.02.09, 21:43
            artur pije z "normalnego " kubka i szklanki(choc boje sie ze moze ugryzc).
            smoka uzywal do zasypiania(jak zasnal to wypluwal)(byl u nas dlugi czas bez
            smoka,ale przy jakiejs chorobie wrocilismy do niego).
            a dzis wieczorem artur pobiegl do kosza i sam go wyrzucil!jak usypial troszke
            plakal i wolal "cycus" i mu powiedzialam,ze wyrzucil i zasnal bez.zobaczymy jak
            bedzie jutro przy dziennym zasypianiu.

            Arturek na nozkach na spacerki chodzi ladnie,choc nie wyobrazam sobie,zeby
            przeszedl 3 km.
            najbardziej fascynuja go brudne smieci(jakies rozmokle kartki albo ublocone patyki).

            ps.dzis moge sobie z Wami pogadac,bo nadrabiam zaleglosci komputerowesmile
          • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 09.02.09, 21:45
            aha..to ze Milenka nie wchodzi(JESZCZE!!) na parapety to raczej powod do szczesciasmile
          • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 10.02.09, 08:34
            Agata ma racje - ciesz sie jeszcze poki mozesz, ze Milenka sie nie wspina smile
            Oskar tez wszystkiego musi dotknąć i wszedzie zajrzec, dlatego raczej chodzimy
            na krotkie dystanse, bo to i tak zzajmuje mnostwo czasu. Jak jeszcze sa jakies
            psy i koty to juz w ogole smile
            A jak chce zeby szedl dalej gdzies, to mu wytyczam jakis cel (pamieta, co gdzies
            tam kiedys widzial, wiec mu mowie, ze idziemy zobaczyc.... -cos tam co jest na
            trasie) i pedzi przez jakis czas dalej, az go cos nie zafascynuje smile
            Jak wracamy ze spacerku, to mozna wszystko wsadzic do pralki.
            Pozdrowienia!
            • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 10.02.09, 12:57
              Hej!Dorian na spacery jeździ raczej w wózku.Przejście 200 metrów zajmuje mu chyba z pól godziny.Musi dotknąć wszystkiego,każdego zaparkowanego samochodu,każdego listka,patyczka czy papierka.Najbardziej lubi iść w przeciwną stronę niż ja.Po za tym zaczyna mówić coraz więcej słów w zrozumiałym dla mnie języku.Mówi już mama,tata,Atan(na Natana),daj,oć(chodź),ała(gdy się uderzy),gol,nie ma,gdzie,co to,halo,baba,ciocia a jego ulubionym słowem ostatnio jest nie.O co bym się nie zapytała to zawsze kręci głową i mówi nie nie nie.Ostatnio zrobiłam przemeblowanie w pokoju bo komoda stała przy łóżku i Dorian ciągle na nią właził.Na parapety nie wchodzi bo mamy wysoko ale wchodzi już na stół w kuchni i na ławę w pokoju.On po prostu uwielbia się wspinać wszędzie gdzie tylko się da.Ulubiona zabawka to tłuczek do mięsa,deska do krojenia i wszystkie inne rzeczy z kuchni.Śpi różnie,w dzień czasem trzy godziny a czasem 15 minut.W nocy od tygodnia budzi się co dwie godziny i bardzo płacze.Ma już wszystkie czwórki więc może wychodzą mu trojki.Dzisiaj byliśmy na badaniach krwi i moczu żeby sprawdzić czy to nie jakaś choroba jest przyczyną tych płaczów.Wieczorem będą wyniki to napiszę co tam wyszło.Pozdrowienia dla wszystkich.
    • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 10.02.09, 12:37
      witajcie!
      Igorek to mały rozrabiaka wszędzie włazi,wszystko wyciąga i non stop w ruchu tongue_out
      mały śpi dwa razy w ciągu dnia do południa 1.5 h i jak wracam z pracy 2 h ok 22
      idzie spać i wstaje ok 7.30 - 8.30 smile oczywiście jeszcze w nocy pije cyca ale
      już mniej. dużo mówi np.serce, nos, zimno, pies,daj, patyk, tata, taty, tatuś,
      mamu, mama, mamo, baba, babu, dziadzia, beata, grześ i wiele innych oraz po
      swojemu cały czas nadaje tongue_out po schodach wchodzi i uczę go schodzić jak na razie
      idzie mu ok. uwielbia jeździć na rowerku, słucha i ogląda teledyski dla dzieci
      na you tube, rysuje kredkami, miesza w garnkach i wyrzuca je z półki, lubi
      opierać się o pralkę gdy wiruje... ale się rozpisałam big_grin taki kochany
      łobuziak... pozdrowionka
    • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 11.02.09, 20:54
      Mam już wyniki Doriana i wszystko jest ok.Nadal nie wiadomo tylko dlaczego on
      tak po nocach płacze.Trójki jeszcze mu nie wychodzą więc to jednak nie przez
      zęby.Już się przyzwyczaiłam że Dorian zasypiał wieczorem i budził się rano więc
      teraz ciężko mi wstawać do niego po kilkanaście razy co noc.Mam nadzieje że
      szybko mu to przejdzie i będzie spał jak dawniej.
    • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.02.09, 10:34
      cześć! zagląda tu ktoś jeszcze?
      u nas śnieg sypie od kilku dni praktycznie cały czas. Byliśmy w niedziele na
      nartach ale warunki były dość ciężkie ( same muldy), Iguś jeździł na sankach smile
      piszcie co u was i u maluszków pozdrawiam kiss
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 18.02.09, 16:56
        Zaglądam tutaj często, ale nie zawsze czas cos napisać wink
        U nas piekielnie sypie, w ogrodzie śnieg po uda, do tego nie mogę do
        domu dojechać, bo mieszkam na górce sad
        Milenka była z nami w Zakopcu i było świetnie smile Snieg, sanki,
        Krupówki, tąnczyła do góralskiej muzyki w karczmach, zachycona
        konikami na Krupówkach smile Rośnie mi ta mała księżniczka smile
        Pozdrówki i czekam na posty, co u Was!
    • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 19.02.09, 13:24
      U nas jest piękna zima.Niestety od poniedziałku siedzimy w domu bo Dorian jest chory.Nie wiem czy nadal czy znowu.Przez dwa dni w zeszłym tygodniu był zdrowy i znowu zaczął kaszleć.Jest dużo lepiej i mam nadzieje że teraz to już koniec chorowania.Po za tym zaczął ładnie spać w nocy i bardzo dużo jeść.A co u waszych dzieciaczków?
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 19.02.09, 16:50
        No to zyczenia zdrówka dla Dorianka smile Renia jak dajecie radę w
        domu, bo u nas byłoby ciężko utrzymać mój mały żywioł w domku
        • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 19.02.09, 17:27
          Sama nie wiem jak wytrzymaliśmy w domu tak długo.W poniedziałek Dorian miał stawiane bańki i dlatego nie możemy wychodzić na dwór.Do tej pory wychodziliśmy w każdą pogodę,nawet jak było minus dziesięć albo padał deszcz.Dorian łobuzuje strasznie,wszędzie go pełno i ciężko go upilnować.Jutro idziemy do lekarza i mam nadzieje że już powoli będzie mógł wychodzić na dwór bo sama zaczynam szwankować przez to siedzenie w domu.
    • agata688 Re:dzis przezylam horror 19.02.09, 19:03
      Artur dzis rano sie dusil.to bylo straszne.az zrobil sie bordowy i lzy plynely
      mu ciurkiem.
      jak sie okazalo ma zapalenie krtani.
      po za tym jest calkiem zdrowy:ani nie kaszle,ani nie ma kataru,ani temperatury.
      jedynym objawem jest niewielka chrypka,ktora ma od 3 dni i w zyciu by mi nie
      przyszlo na mysl,zeby z czyms takim leciec do lekarza.gardlo ma zdrowe,osluchowo
      tez wszystko ok.
      teraz musze byc bardzo czujna (szczegolnie w nocy).
      chyba bede z nim spala.
      lekarz mowil,ze u dzieci jest to niebezpieczne,bo maja jakis tluszczyk,ktory z
      czasem zanika(chyba do 3 roku).
      jak bedzie mial ostry atak to musze pedem wzywac pogotowie albo jechac na izbe
      przyjec,zeby podali mu jakies lek.
      teraz to sie boje jak cholera a szczegolnie,ze moge w nocy nie uslyszec,bo teraz
      po calym dniu zasypiam jak kamiensad
      • alajna2 Re:alo, alo jest tu kto??? 23.02.09, 20:16
        Agata jak Arturek się miewa?? Mi się Milusia ostatnio biszkoptem
        zakrztusiła- oczy jak spodki, purpurowa, charczy- rany boskie cały
        świat mi stanął przed oczami.
        Ogladałam Wasze galerie na nk i stwierdzam, że macie dziewczyny
        ślicznych chłopczyków smile) może się moja córka z którymś na randkę
        umówi smile))))
    • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.02.09, 08:09
      Oskarek ma nową pasję - odkręcanie wszelkich nakrętek... niezła zabawa. Jak coś
      jest zbyt słabo dokręcone, to koniec smile Wczoraj odkręcił słoik z buraczkami...
      • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.02.09, 10:22
        Igrek uwielbia "gotować" zupę jak się kąpie "dosypuje" soli i pieprzu super to
        wygląda oczywiście musimy potem kosztować wodę tongue_out
        a jak ze spaniem u Oskarka?
        nie wiem czy pisałam już o tym ale Igorek "jeździł" już na nartach podobało mu
        się strasznie smile
        piszcie co u was nowego jakoś mało piszemy ostatnio sad
        pozdrowionka
        • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.02.09, 12:00
          Oskar tez "gotuje". Wyciagnal sobie z szafy ulubiony garnek, wsypuje cos tam,
          miesza smile
          A ze snem bez zmian...
          • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.02.09, 19:09
            Arturek uwielbia gotowac-garnki mamy poroznoszone po calym domu(miseczki,lyzki itp.)
            odkrecac to juz dawno umie:najgorzej jest z odpowietrznikami przy grzejnikachwink
            ostatnio jego ulubiona zabawa to stanie na jednej nozce.

            Ala powiedz kiedy Ty odsypiasz noce?!
            • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.02.09, 20:04
              Nie odsypiam...
              A Oskar tez dawno umie - tylko ze teraz ma jakis napad odkrecania - juz uwazamy,
              bo najbardziej sie rzuca na sloiki i butelki, dom mamy stary, instalacje
              grzewcza tez, wiec zawory ciagnie, ale nie drgna nawet smile
            • luka2007 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 25.02.09, 22:02
              tak gotowanie przelewanie wody z jednego kubeczka do drugiego i przyprawianie to
              tez nasze ulubione zabawy podczas kapieli.wszystko co mamy na wannie wrzuca do
              wody, myje i potem uklada spowrotem na swoje miejscesmile
              mamy akurat okres ze wszystko mkonczy sie placzem i krzykiem kiedy czegos nie
              dostanie lub nie moze robic tak jak by chcial.czasem to juz mi glowa peka!!!
              jak sobie z takimi akcjami radzicie???kara?klaps w pupe?czy reagujecie wogole
              na takie humorki?
              moj "malutki"stasznie psoci ostatnio...
              tak czy siak fajnie jest z takim malym czlowiekiemsmile

              luca mowi ze chetnie by sie na randke umowilsmile

              pozdrowionkasmile
    • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 02.03.09, 12:26
      Wiecie, ostatnio lekarz homeopata polecił mi dla Oskara na zabkowanie lek
      Chamomilla vulgaris 30. Oskar nie ten sam! Nie ma opuchnietych dziąsel, nie
      marudzi, nie gryzie bez przerwy paluszkow. Jestem pod wrazeniem, wiec pisze, bo
      moze sie komus przyda smile
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 03.03.09, 08:11
        Ala dzięki za info. Tylko ja jakos nie wierzę w homeopatię, ale
        najważniejsze, że pomogło Oskarkowi.
        Milence przebiły sie wszystkie 4 i 3, może będzie troche spokoju wink
        Mała przezywa fascynację gazetami, ogląda, przezywa co na obrazkach,
        fajny widok smile
        mamy tez czas wymuszania płaczem, ale pewnie i Wy to przerabiacie
        pozdrówki !!!
        • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 03.03.09, 10:34
          igorek też chce wymuszać płaczem no cóż taki etap. wyszły mu 2 czwórki dużo mówi
          i praktycznie nie usiądzie ani na minutkę smile
          w dużych sklepach mamy przekichane bo on chce sam chodzić a my musimy za nim
          biegać więc jak na razie większe zakupy w supermarketach odpadają tongue_out a co tam u was?
        • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 03.03.09, 11:50
          Właśnie ja też nie wierzę w homeopatię smile Dlatego pewnie tak się dziwię smile
    • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 06.03.09, 20:04
      hej!
      co u Was??

      Arturek jest juz super chlopczykiem.maly dzidzius poszedl w zapomnienie(az do
      nastepnegowink
      jest juz z nim coraz latwiej,oprocz wypadow do sklepow:w tym temacie makabra!!
      jak reagujecie jak Wasze maluchy nie chca sie ubrac w sklepie:ucieka a dzis to
      nawet polozyl sie na srodku sklepu i wrzeszczy.
      po takiej szarpaninie jestem szczuplejsza o jakies 3 kg.

      jestesmy na etapie mowy:po swojemu powtorzy juz wszystko.
      a wyraznie z nowych slowek powie np.'blender"tongue_out,i sara(na psa)."R" wypowiada tak
      gardlowo.
      a na mnie nadal wola "ama" choc umie powiedziec mama.

      a jak powyciagac łyżeczki i inne drobne przedmioty z grzejników?moze macie
      jakies rady:u babci to juz chyba pol kompletu wrzucil.

      pozdrawiamy Wszystkich.
      • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 07.03.09, 12:16
        Patentu na wyciaganie nie mamy, za to poprzeplatalismy taka mocna zylke, zeby
        sie nie dalo az tylu rzeczy wrzucic smile
    • mamaulifrania Re: co u pociech z listopada 2007 :) 08.03.09, 20:30
      Witam ! Dopiero teraz chciałam dołączyć do grona mam maluszków z
      listopada 2007. Mój Franek urodził się 22 listopada i jest cudownym
      chłopcem. Chciałabym być w kontakcie z innymi mamami aby posłuchać
      co u rówieśnikach słuchać i podzielić się swoimi
      przeżyciami.Pozdrawiam
    • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 10.03.09, 10:47
      cześć dziewczyny co u was? jak dzieciaczki?
      my jesteśmy na etapie: wszystko nie tongue_out
      26.03 idziemy na szczepienie to dowiem się ile mały urósł i ile waży big_grin teraz
      korzystamy z ładnej pogody i dużo czasu spędzamy na polu zresztą mały to
      uwielbia i są cyrki jak trzeba iść do domu tongue_out
      już nie mogę doczekać się wiosny i lata bo już to ubieranie małego w kombinezon
      iinne takie zaczyna mnie denerwować big_grin
      piszcie co u was.... pozdrowionka
      • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 10.03.09, 15:40
        U nas wszystko ok.Dorian zdrowy i nadal łobuzuje.Wczoraj wylał na panele w kuchni pól butelki oleju,ledwo udało mi się to domyć.Uwielbia wszystkie butelki,z olejem,wodą,colą czy obojętnie czym.Mówi coraz więcej a jego ulubione słowo to "ne".Pogoda u nas na razie nie ciekawa,albo pada albo wieje.Mam nadzieje że ta wiosna już nie długo przyjdzie.Piszcie co u waszych maluchów.
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 10.03.09, 20:29
          Witamy nową mamę w naszym gronie.
          Milenka to moja duża dziewczynka smile wszystko chcę sama-jeść, myć
          się, ubierać się... Tak-wyrosła pannica!
          Wiele tzeczy jest na nie, tez uwielbia byc na ogrodzie, chodzi
          dumnie z miotłą w jednej ręcę, a w drugiej np króliczek smile pomocnik
          pierwszej klasy.
          A co z nocnikiem??? milenkę nocnik parzy w tyłek, zwiewa z niego
          czym prędzej sad
          • luka2007 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 11.03.09, 12:08
            witamy nowa mamesmile
            dopiero przedwczoraj mojemu chlopczykowi pojawily sie dolne dwojki.
            czyli mamy 6 zebow.reszta chyba w drodze bo znowu zrobil sie marudny ,sa luzne
            kupki i brak apetytu.
            my bylismy 5 marca na szczepienu.
            luca wazy niecale 11 kilo.a jak u was z waga?
            jedyne co mnie troche martwi to to ze luca nie mowi zbyt duzo.nie chce chce
            powtarzac slowek-ciagle cos tam po swojemu wykrzykuje.
            drogie mamy...ja najlepiej cale dnie bym przespala.na nic nie mam ochoty.pogoda
            okropna i caly dzien siedzimy w domu.juz mam wyrzuty sumienia kiedy patrze na
            moje dziecko.oboje chodzimy tylko po mieszkaniu i nie wiemy co z soba
            zrobic.macie jakies pomysly?co robicie z dzieciakami w niepogode?
            pozdrawiamysmile
            • mamaulifrania Re: co u pociech z listopada 2007 :) 11.03.09, 17:23
              Witam serdecznie wszystkie mamy. Pogoda faktycznie jest marna i nie
              zachęca do spacerów. Tym bardziej, że Franek chory. Jak sobie
              radzicie z nocnikiem, bo ja sobie nawet nie radzę z tym, żeby Franek
              posiedział chwilę na nocniku a co dopiero, żeby był efekt siedzenia.
              Mały jest bardzo ruchliwy, biega, wszędzie zajrzy. Każdego dnia
              wymyśli nową psotę, ale przynajmniej nudzić się nie można.A zębów ma
              całą buzię i umie gryżć. Czekamy bardzo wiosny i długich
              spacerów.Pozdrawiam Agnieszka
              • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 11.03.09, 20:58
                Jak zaczynałam sadzac Oskara, to on szybciej wstawał, niz ja go byłam w stanie
                posadzic. Dalam mu wtedy spokoj. Teraz zmienilam front - rano sadzam na nocnik
                przed telewizorem (zawsze robi co trzeba). Pozniej sadzalam , jak mi sie
                wydawalo na oko, ze bedzie efekt - tez przed telewizorem. W tej chwili nie musi
                juz byc telewizora - wystarczaja ksiazeczki - siedzi grzecznie, czasem nie chce
                wstac. Zdarza mu sie wolac i niesc nocnik, z roznymi efektami.

                Dzis na dworze Oskarek rozbil sobie nos i warge (spuchla mu). Wyglada jak bokser sad
                • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 12.03.09, 16:32
                  alee miałam wczoraj stracha- Milenka mi zwiała mi goła i mokra i jak
                  wyrżnęła orła w łazience-to aż strach! Rany, ale ryczała.
                  Muszę spróbować nocnik+TV smile
                  pozdr.
                  • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 16.03.09, 21:03
                    Oj dziewczyny muszę się Wam wyzalić. Otóz moja mała Milenka jest
                    ostatnio strasznie zaborcza, uparta i potrzebująca uwagi wink Cały
                    czas wymaga uwagi, zabawiania i najlepiej, o zgrozo, noszenia. taki
                    mały terrorysta, jak coś nie pasuje to ryk na maksa, że uszy więdną.
                    jakiś ma taki "małpi wiek"
                    A już było tak fajnie, była taka samodzielna.
                    A co u Waszych pociech??? Wszystkie dzieciaczki zdrowe???
                  • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.03.09, 15:50
                    Dobrze, że nic jej się nie stało smile A jak nocnikowanie?

                    Oskar zdrowy, najchętniej nie wracałby z dworu. Dziś spał w nocy 5 godzin!!! smile)
                    Szok! Często bawi się sam - idzie sobie np. do swojego pokoju, ale woli z nami -
                    oglądanie książeczek, gazetek. Uwielbia się bawić w chowanego. Znosi też różne
                    zabawki i chce, żeby go "goniły".

                    Co Wasze maluchy lubią teraz najbardziej jeść? Bo Oskar najchętniej nie jadłby w
                    ogóle - może coś mu zasmakuje smile
                    • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.03.09, 17:34
                      Ala no to gratulacje takiej fajnej nocy!!!

                      Z jedzenia ostatnio wszystko, co "dorosłe": pierogi, kanapki, rózne
                      mięsa, kopytka. Tylko ja pracuję na cały etat i nie mam kiedy
                      gotoewać, a spagetti nie mogę Milence dać, bo jest uczulona na
                      pomidory sad
                      Nocnik nadal be, ale daje się czesać i myje zęby smile

                      Dziś lekarka powiedziała o małej KUBA ROZPRUWACZ W SPÓDNICY taki
                      łobuz!!!!!!

                      Dziewczyny podpowiedzcie jakies potrawy-obiady dla dzieci /i
                      rodziców najchętniej/ byle bez mleka, śmietany i pomidorów.

                      Jedzą Wasze dzieci pieczone? np schab w panierce?

                      Co u Arturka??? Lucy??? Olimpii??? i oczywiście reszty naszej
                      bandy????
                      • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.03.09, 18:32
                        Dorian ostatnio je tylko mleko.Tego co jadł jeszcze dwa tygodnie temu teraz
                        nawet nie ruszy.Nie chce kanapek,zupy,serków,owoców ani niczego co nie jest
                        mlekiem.Mam nadzieje że to chwilowe i że szybko wszystko wróci do normy.Po za
                        tym łobuzuje jak zwykle.Dzisiaj byliśmy w sklepie kupić trampki ale ledwo dałam
                        rade mu je przymierzyć.W radiu leciała muzyka i Dorian cały czas tańczył i nie
                        chciał usiąść ani na chwile.Nocnik oczywiście jest be i nie posiedzi na nim
                        dłużej niż minute.
    • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.03.09, 23:24
      gratulacje dla Oskarka i dla Alismile)
      moze juz mu tak zostaniesmile

      z Arturkiem problemow jedzeniowych nie mam wcale,jest wszystkozernywinkjedynie nie
      lubi brukselki.
      schaba w panierce tez je,ale woli mieso gotowane.
      owoce,warzywa i zupy wszelkiego rodzaju uwielbia.

      dzis mielismy wolne,bo Arturek rano mial 37,7 temp. pierwszy raz w zyciu i nie
      pojechalam do pracy.
      po poludniu bylo juz ok.

      dzis nawet pozwolil mi isc samej do kotlowni i nie plakal(zostal sam w domu
      jakies 3 minuty).
      to dla mnie nowosc,bo nigdy nie pozwolil mi sie zamknac za jakimis drzwiami(on
      oczywiscie moglsmile
      Arturek jeszcze "robi" w pieluchy,ale posadzony na wc zawsze cos wycisnie.

      pozdrawiamy Was wszystkich.
      • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 18.03.09, 08:24
        Poki co tylko jedna noc taka fajna - dzis juz po staremu sad
        • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 18.03.09, 10:42
          Igorek je praktycznie wszystko, a najbardziej lubi jajecznice i cyca tongue_out
          na nocniku siedzi ale tylko w ubraniu tongue_out
          straszny z niego psotnik a do tego cały czas w ruchu i buzia się mu nie zamyka smile
          wychodzą mu zęby trzonowe(?) i słabo śpi w nocy wierci się praktycznie cały czas
          sad mam nadzieję że to szybko minie...
          podajecie jeszcze wit. D3?
          • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 18.03.09, 13:40
            Oskar dostawał wit. D3 tylko przez 3 miesiące, pozniej jak juz przeszedl na
            mleko modyfikowane, to nie bylo takiej potrzeby. Za to daje mu jakis cebion
            multi albo cos podobnego, zeby teraz w okresie przesilenia wiosennego mial
            witaminki.

            A z tym jedzeniem - Oskar tez je wszystko - tyle tylko, ze wystarczaja mu ze dwa
            kęsy. Dlatego pytam - moze jakies ulunione potrawy macie i cos mu sie spodoba
            bardziej.
            • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 18.03.09, 17:35
              To jest to- Milenka tez posiedzi chwilę na nocniku, ale tylko w
              ubraniu i wtedy, kiedy i ja robię eeeee....
              a ja siedzę w pracy i czekam, aby do domku iść. pozdr.
    • krzyszton_kasia Re: co u pociech z listopada 2007 :) 20.03.09, 13:36
      witam wszystkie listopadowe bobasy i mamusie !!!

      codziennie sprawdzam co słychać u Waszych maluszków i jestem pod wrażeniem. nie odzywam się, ponieważ jesteśmy z grudnia. ale miło że ktoś jeszcze o nas pamięta.

      -Olimpusia ma chyba z 11 ząbków.
      -5 lutego zakończyliśmy przygodę ze smoczkiem. na początku było trochę płaczu, teraz zasypia po 5min no i przesypia całe noce.
      -ostatnio się uśmiałam. Olimpusia rano i wieczorem pije mleko z kleikiem z butelki, tyle że ja trzymam butelkę. mała leży jak niemowlę, ręce w górze. nie chce trzymać butelki za żadne skarby. prosiłam ją ostatnio żeby sama potrzymała sobie tą butelkę ale usłyszała tylko "nie nie nie !!!".
      -zaczyna już ładnie mówić, idzie się z nią dogadać. ostatnio nauczyła się "babcia Kysia" (babcia Krysia). bardzo lubi czytać książeczki po swojemu - ubaw mamy po pachy.
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 20.03.09, 15:33
        Widzisz Kasiu Twoja Olimpia pije kaszkę, a moja Milenka kaszki się
        nie chwyci, ani z butli ani łyżeczką. Jest bardzo "samodzielna"
        jeśli chodzi o picie z butelki, sama trzyma i nikt nie moze
        pomagać!, bo mała krzyczy sama, sama!!!! Pije też z kubka, przez
        słomkę nie umie, choć próbuję jej pokazać.
        Smoka używamy pry drzemce w dzień/zaeaz potem wypluwa/, choć często
        go wyrzuci przy zasypianiu, ja przychodzę, a ona bez smoka, a smok
        rzucony gdzieś w kąt. Wieczorem zawsze zasypiała bez. I z tego
        zawsze się cieszyłam.
        Kurcze taka niefajna pogoda, już wolałabym lkki mróz, nie takie
        błoto.
        Co U Was?????
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 20.03.09, 15:34
          lekki mróz miało być
      • mamaulifrania Re: co u pociech z listopada 2007 :) 20.03.09, 15:35
        Witam ! Nasz Franek już zdrowy ale i tak wiosny nie widać i o
        długich spacerach można tylko pomarzyć. Z nocnikiem dalej marnie
        nawet z telewizorem. Zaraz wstaje i zakłada nocnik na głowę (
        dobrze, że pusty ). Próbujemy dalej. Pozdrawiam wszystkie mamy z
        listopada i z grudnia też.
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 20.03.09, 16:28
          Ale się uśmiałam z tego nocnika na głowie smile smile smile
          Dobre!!!!
          Mała "tylko" wkłada do nocnika nogę smile
          • mamaulifrania Re: co u pociech z listopada 2007 :) 22.03.09, 14:58
            Witam ! Ciekawa jestem czy karmicie jeszcze swoje pociechy piersią ?
            U nas Franek bardzo lubi ssać i na razie nie zabraniam jemu, choć
            różne słyszę opinie. Córkę karmiłam 1 rok i 10 mies i mały pewnie
            też tyle będzie jadł. A jak u was maluchy ? Pozdrawiam
            • krzyszton_kasia Re: co u pociech z listopada 2007 :) 22.03.09, 18:52
              ja karmiłam tylko 4m-ce, ponieważ miałam bardzo mało pokarmu. Olimpia ciągła co
              godz przez godz. (porażka)
              natomiast znajoma karmiła swojego synka <b>4 lata</b>. aż mi szczęka opadła.
              • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 23.03.09, 10:34
                Ja nadal karmię piersią smile zobaczymy jak długo jeszcze tongue_out
                w sobotę byłam z małym u fryzjera wyjątkowo spokojny był tongue_out
                małemu wyszły kolejne zęby trzonowe tym razem na górze a ja zastanawiałam się
                czemu tak słabo w nocy spał teraz już wiem smile
                co tam u was? jak maluchy?
                • alajna2 wylała na sirbie kawę mocno ciepłą :( 23.03.09, 16:32
                  j/w
                  • agata688 Re: wylała na sirbie kawę mocno ciepłą :( 24.03.09, 14:58
                    biedna Milenkasad(((
                    mam nadzieje,ze nic jej sie nie stalo.
                    kurcze przy tych naszych maluszkach trzeba miec oczy dookola glowy i niezly refleks.
                    Artur tez juz chyba ze 3 razy cos na siebie wylal,ale na szczescie nigdy nic
                    goracego.
                    pozdrawiamy MOCNO Milenke i reszte dzieciaczkow!

                    ps. u nas pogoda paskudnasad
                    • luka2007 Re: wylała na sirbie kawę mocno ciepłą :( 24.03.09, 18:35
                      bidulkasad
                      ja tez mam nadzieje ze nic jej sie nie stalo...
                      u nas wlasnie zaczynaja sie akrobacje luca wszedzie sie wdrapuje takze nigdzie
                      nie moge go zostawic samego.
                      luca ma mniejszy apetyt nie bardzo chce jesc obiady.kaszki i inne slodkie rzeczy
                      (owoce mam na mysli)to jak najbardziej ,ale mieso jest ble.
                      pogoda u nas byla dzisiaj piekna wiec ubralam mlodego i chcielismy wyjsc na dwor
                      a tu nagle zaczal padac snieg z deszczem!!!
                      buziaki dla maluszkowsmile
                  • agata688 Re: wylała na sirbie kawę mocno ciepłą :( 26.03.09, 13:56
                    co slychac u maluszkow?
                    co z Milenka?

                    u nas zimno i okropnie!!!
                    nic sie nie chce.
    • krzyszton_kasia Re: co u pociech z listopada 2007 :) 26.03.09, 21:23
      u nas dzisiaj kolejny sukces.
      przed kąpaniem posadziłam Olimpię na nocnik i zrobiła siusiu, tak jak ją o to
      poprosiłam. trochę się zdziwiła jak słyszała odgłos w nocniku (choć to nie 1wszy
      raz), od razu chciała wstać.
      gdy do łazienki wszedł mój M, mówię do niej "gdzie zrobiłaś siusiu?" a ona tak
      słodko swoim paluszkiem wskazała na nocnik.
      jak ją pytam wciągu dnia gdzie zrobiła siku albo kupę to pokazuje mi na pampersa.
      czy wasze maluchy też mają swoje miejsca gdzie robią kupę w dzień. Olimpia
      zawsze idzie za narożnik koło okna balkonowego. bardzo lubi tam przesiadywać i
      oglądać "hau hau", więc nie umiem jej wyczuć.
      • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 27.03.09, 16:48
        Mam nadzieje, ze z Milenka wszystko OK?

        Gratulacje dla Olimpusi smile
        Oskar tez ma swoj kacik do robienia kupy i jest wrzask, jak go chce zabrac. Raz
        zrobil kupe na nocnik, ale jak zobaczyl, to sie wystraszyl chyba i teraz nie
        chce. Siku robi - nie wola, ale posadzony przewaznie cos tam wyprodukuje.

        Wczoraj mial wypadek. Rozhustal sie na koniku na biegunach i puscil uchwyty...
        Polecial twarza na wykladzine i ma starta z jednej strony sad
        • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 29.03.09, 19:41
          gratulacje dla Olimpii.
          co z milenką?

          artur tez zawsze robil kupe za fotelem,ale dzis rano chcial na wc i tam sie
          zalatwilsmile
          wogole ostatnio jak budzi sie rano to kaze mi od razu zmienic pieluszke,czyli
          musi mu przeszkadzac.

          od kilku dni jest na etapie Mega gadania:robi to tak smiesznie,ale tego nie da
          sie opisac.

          co u Was? pozdrowionkasmile
          • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 29.03.09, 21:59
            Gratulacje dla Olimpii smile))
            U nas tez troche sukces, bo jak małej sciągnęłam pamperka i
            zapytałam czy siadzie na nocnik-odpowiedziała tak ! usiadla na 30
            sekund, więc sukces, nic nie wymłodziła, ale juz nie zwiewa!
            Gdy jest bez pieluchy to ma kącik za kanapą, gdzie robi sisi i woła,
            żeby posprzątać-to bestia jest wink
            Na szczęście po wypadku z kawą nie ma śladu. Stało się to przy mojej
            mamie, płakała, mama Milenkę rozebrała i obkładała klatke piersiową
            mokrą ścierką. Miała przez pewien czas czerwona skórę, teraz jest
            ok.Na szczęście. Oczy dookoła głowy to mało...
            Co u WAS?
            • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 29.03.09, 22:06
              A tak na marginesie to mamy z męzem jakiś kryzys małżeński-buuuuuu
              • luka2007 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 30.03.09, 10:16
                oje kryzys...
                my mielismy taki malutki jak sie luca urodzil bo chyba nie umielismy sie jakos w
                tej roli rodzicow odnalezc.
                teraz cale szczescie wszystko jest super!!!
                a co sie stalo jesli mozna zapytac???
                jesli chodzi o nocnik i te sprawy to u nas wyglada to nastepujaco:
                luca siada wstaje siada wstaje i potem zrobi siku obok nocnika...
                pielucha wcale mu nie przeszkadza.przemoczony pampers czy kupka w srodku tez mu
                nie przeszkadzaja -moglby tak biegac caly dzien.
                miesjca na zalatwianie sprawy nie ma.podnosi tylko zawsze tylek do gory i po
                wszystkim.
                pogoda tak mnie juz denerwuje ze mam naprawde zepsuty humor jak wtaje rano i
                patrze za okno!
                buziaki dla was.

                ps.dobrze ze milenka sie mocno nie oparzyla-masz racje ,nasze oczy to czasem za
                malo.
                pozdrawiamy.
                • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 30.03.09, 21:23
                  ano mój małzonek mnie notorycznie drażni, nie wiadomo co by nie
                  zrobił-dla mnie źle i wogóle jego obecność działa mi na nerwy. Już
                  sama czasem nie wiem o co chodzi. Straciliśmy wobec siebie
                  cierpliwość. Scieramy się co chwila. Ano to pewnie zespół napięcia
                  przedmiesiączkowego wink tylko czemu taaaaaaki długi...
                  • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 01.04.09, 15:47
                    ale super wiosna! az się żyć chce! Dużo czasu spędzacie na polu???
                    • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 01.04.09, 20:24
                      u nas tez super.ja caly dzien w pracy,a Arturek w domu tylko spi-caly czas jest
                      na dworze.
                      od wczoraj Artur "rzucil" swoj nalog,czyli zasypianie ze smoczkiemwink
                      • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 03.04.09, 11:38
                        u nas pogoda wprost piękna , wybrałam się rowerem do pracy smile suppppeer!
                        w zeszłym tyg. byłam z małym na szczepieniu wzrostem jest ponad centylami a wagą
                        na 97 centylu duży chłop hehe.. ale na grubego nie wygląda wink
                        teraz większość dnia spędzamy na polu tzn. mały bo ja w pracy sad ale jak wracam
                        to też jeszcze siedzimy na polu
                        co u was?
    • ala-77 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 05.04.09, 15:28
      Oskar tez wiekszosc czasu na dworze. Myslalam, ze jak sie tak wybiega, to bedzie
      lepiej spal - ale nic sie nie zmienilo.
      Jak ubieracie dzieciaki w takie piekne pogody? Oskarek biega w krotkich
      spodenkach, co tradycyjnie wywoluje mase komentarzy.
      • renik78 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 05.04.09, 15:40
        My wczoraj na dworze byliśmy ponad siedem godzin.Dorian jak zwykle był jednym z niewielu dzieci w czapce z daszkiem.Do tego miał spodnie ,skarpetki,body z krótkim rękawem i cieniutką bluzeczkę.
        Cały dzień biega a wieczorem chodzi spać dopiero przed dziesiątą.W dzień już nie śpi od ponad tygodnia.Kładłam go a on przez dwie godziny szalał po łóżeczku zanim zasnął i stwierdziłam że widocznie nie potrzebuje już w dzień spać.Po za tym mówi coraz więcej i bardzo dużo rozumie.Na spacerze chodnikiem idzie grzecznie za rączkę i wie że ma nie uciekać.
        • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 05.04.09, 21:08
          Arturek przedwczoraj byl na dworze (przez jakies 10 minut)...w samym body z
          krotkim rekawkiemwink)
          a tak to ubieram mu spodnie i bluzeczke z dlugim rekawkiem+skarpetki i
          adidaski.czapki nie nosi.
          a dzis moja tesciowa dziwila sie,ze on JUZ bez kalesonek chodzi!!!!!!
          ciekawe czy sama wlozyla by cos jeszcze pod spodnie.

          moze wiecie gdzie moge kupic arturowi(oczywiscie oprocz neta) lozeczko
          samochod.chcemy mu takie sprawic,ale nie mam pojecia gdzie takie cos dostane.

          pozdrowionka dla wszystkichsmile))
          • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 11.04.09, 21:09
            Wesołego Alleluja dla Was i Waszych rodzin! smacznego jajka i
            mokrego dyngusa!!!!
    • beata2502 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 15.04.09, 10:54
      cześć! zagląda tu ktoś jeszcze? co u maluszków?
      Igorek nadal jest na etapie: wszystko nie chociaż jest już coraz lepiej , dużo
      mówi praktycznie już wszystko, uwielbia jeździć z dziadkiem na traktorku (
      musieliśmy dorobić pasy żeby nie spadł i był bezpieczny) i mógłby to robić
      całymi dniami siedzi po prostu zahipnotyzowany big_grin oczywiście jak jest ładna
      pogoda to w domu nie usiedzi cały czas biega na podwórku. Coraz częściej zaczyna
      wołać bee jak już ma kupę w pampersie no i zaczynamy naukę załatwiania się na
      nocnik. W nocy śpi ładnie w dzień ma 2 godz. drzemkę czasami 2* 2 godz. ale już
      rzadko. nadal pije cyca... pozdrowionka
      • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 15.04.09, 20:20
        A już myslalam, ze u tylko u nas wszystko na NIE!!!Ręce opadają
        czasem. Milenka przestawiła się na jedną drzemke przez południe,
        czasami trochę by chciała wrócoć do dwóch, bo marudzi, ale nie
        pozwalam, bo dzięki tej jednej drzemce wydłuzył sie sen nocny, z
        czego ofkors jestem zadowolona.Na polu najchetniej byłaby cały dzień.
        Na nocniku juz posiedzi, ale nic nie robi, był czas, ze ciągnęła
        pampersa przy kupce, teraz nie chce się dać przebrać pzry kupie uncertain
        dwie noce temu nie spała 3 godziny w nocy, czego efektem stał się
        nowy ząb trzonowy oraz krwiak na dziąśle, podrapane uszy i
        marudzenie, no i wcześniej mego produkcja: 6kup .
        Proszę piszcie cotam u Was..zawsze chętnie czytam smile
        No i fajne wkleiłyście zdjęcia na nk
        • alajna2 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.04.09, 18:09
          Kurcze dziś pobudka 5.30-środek nocy... dzien marudera.
          Ja dalej chora, Milenka ma czerwone gardło. Ale się nam wiosna
          zaczęła-same infekcje. Mała waży całe 10kg i mierzy 76cm, ten mój
          mały kurczaczek.
          Co słychać?
          • krzyszton_kasia Re: co u pociech z listopada 2007 :) 17.04.09, 20:38
            witam,
            we wtorek byłam z małą na szczepieniu 16-18m-cy, waży 10.540.
            2x zdążyła już kolano obić, ma dużego strupa.
            wczoraj nauczyła się siadać w kuchni na krzesło(dość wysokie), a dzisiaj
            wieczorem wkroczyła na stół na którym leżało "pasie mleczko", które mieliśmy do
            kawy.
            ale łobuziara się z niej zrobiła.
            po południu mamy od kilku dni problem z zasypianiem ale to spowodowane tym, że
            wstaje ok.9.

            przesyłamy buziaczki kiss
      • agata688 Re: co u pociech z listopada 2007 :) 27.04.09, 19:55
        Arturek mleko je przewaznie rano i wieczorem ale zdarzaja sie dni kiedy domaga
        sie mleka przed poludniowa drzemka.
        nadal ma skaze bialkowa niestety.
        Artur z lozeczka wyskakiwal gora wiec kupilismy mu "dorosle" lozeczko i spi juz
        w swoim pokoju(oddalonym od naszej sypialni 2 pomieszczenia).
        wczoraj z wlasnej nieprzymuszonej woli zrobil kupke do nocnika,choc korzysta z
        wc(ale wtedy akurat bylo zajetewink)tzn. za kazdym razem kiedy wejdziemy do
        lazienki on domaga sie ,zeby go posadzic na wc i zawsze wtedy cos zrobi.
        artur nie dosc,ze wlazi na parapety to niedawno nauczyl sie otwierac okna.

        pozdrawiamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka