ala3333
21.01.04, 20:04
Wczoraj zdarzyła się rzecz, której się nie spodziewałam. Czytałam mojej
pięcioletniej Kamilce bajkę o Czerwonym Kapturku i gdy zakończyłam,
powiedziała: "Biedny wilczek!" A dziś, koło pierwszej po południu, usłyszałam
z jej pokoju śmiech i jakieś wesołe rozmowy (jest jedynaczką). Poszłam
sprawdzić co się dzieje. Siedziała na łożku i gadała do siedie. Gdy
zapytałam "do kogo mówisz?" odpowiedziała "Do wilczka". I gada z "wilczkiem"
dalej. Drogie eMamy, pomóżcie! Czy jej przejdzie, czy zostanie i czy to
normalne? POMOCY!!!!!!!!!!!