Dodaj do ulubionych

Co robić??????

21.01.04, 20:04
Wczoraj zdarzyła się rzecz, której się nie spodziewałam. Czytałam mojej
pięcioletniej Kamilce bajkę o Czerwonym Kapturku i gdy zakończyłam,
powiedziała: "Biedny wilczek!" A dziś, koło pierwszej po południu, usłyszałam
z jej pokoju śmiech i jakieś wesołe rozmowy (jest jedynaczką). Poszłam
sprawdzić co się dzieje. Siedziała na łożku i gadała do siedie. Gdy
zapytałam "do kogo mówisz?" odpowiedziała "Do wilczka". I gada z "wilczkiem"
dalej. Drogie eMamy, pomóżcie! Czy jej przejdzie, czy zostanie i czy to
normalne? POMOCY!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • fyde stuknąć się w czółko!!! 21.01.04, 21:05
      Ubawiłaś mnie kobieto!!!! Jaki Ty masz problem??? A Ty nie mialas takiego
      niewidzialnego przyjaciela??? Kazde dziecko tak ma , albo rodzice tego nie
      widzą, albo się kryją przed nimi. Dziecko ma tak cudowną wyobraźnię, żeby
      ludziom cos ze spontanicznosci i naturalności z okresu dziecinstwa zostawalo,
      świat byłby taki cudowny i ludzie ze sobą mieliby fantastyczne relacje... Nie
      sądziłam, że kobietom mogą takie głupoty przychodzić do głowy... Ciesz się
      lepiej,że Twoje dziecko jest zdrowe i, że dobrze się ze sobą czuje!!!!
    • fyde stuknąć się w czółko!!! 21.01.04, 21:08
      Ubawiłaś mnie kobieto!!! Jaki Ty masz problem? A Ty nie mialas takiego
      niewidzialnego przyjaciela? Kazde dziecko tak ma , albo rodzice tego nie
      widzą, albo się kryją przed nimi. Dziecko ma tak cudowną wyobraźnię, żeby
      ludziom cos ze spontanicznosci i naturalności z okresu dziecinstwa zostawalo,
      świat byłby taki cudowny i ludzie ze sobą mieliby fantastyczne relacje... Nie
      sądziłam, że kobietom mogą takie głupoty przychodzić do głowy... Ciesz się
      lepiej,że Twoje dziecko jest zdrowe i, że dobrze się ze sobą czuje!!!!!
      • ala3333 Re: Do fyde 22.01.04, 13:53
        Chodziło o to że dzieci zwykle lubią pozytywnych bohaterów, a nie takich co
        połykają w całości!!!!!
    • flaska Re: Co robić?????? 22.01.04, 02:50
      Moja pieciolatka zareagowala dokladnie tak samo "biedny wilk..."
      W wakacje za to prowadzala ze soba wszedzie 20 wilkow.
      Czasem rece opadaly kiedy sie spieszylam, a te dwadziescia wilkow musialo
      wsiasc do auta przed nia("najpierw wilki, jeden wilk , drugi wilk....")a potem
      wysiasc.
      pytalam i psychologa i psychatry/ choc to akurat nie wydawalo mi sie bardzo
      dziwne ; odpowiedzieli " to swiadczy o sporej wyobrazni , moze ksiazki bedzie
      pisac...."
      nie martw sie..
      pozdr.ewa
    • edziecko_gosiah Re: Co robić?????? 23.01.04, 13:22
      to że akurat właśnie wilk, to nic strasznego - może po prosu jest postacią
      znacznie ciekawszą aniżeli ten Czerwony Kapturek....
      a co do dziecięcej wyobraqźnie, to mo synek przechodzi sam siebie: od mniej
      więcej półtora roku ma córki... tak, mój teraz 4-letni syn ma córki...
      mieszkają gdzieś w drugiej warszawie, w zamku ze smokiem, i tak w ogóle są
      STRASZNIE NIEGRZECZNE!!! ciągle robią coś złego, np. wybijają szyby w
      sklepach... no i bawimy się w te córki od 1,5 roku...
      pozdrawiam, gosiah
    • mader1 Re: Co robić?????? 23.01.04, 17:45
      Czasem jest taki problem z bajkami skroconymi , innymi wersjami, bo
      mysle, ze taka wersje bajki czytalas coreczce. Otoz one niedostatecznie
      przekazuja tresc. Nie wzbudzaja taakich emocji i uczuc, jakie powinny (?).
      Zwroc na to uwage. Jezeli Twoja coreczka nie zaprzyjaznila sie z
      Kapturkiem, nie poczula,ze to podobna do niej dziewczynka, ze Wilk ja
      oszukal itd itp.- zal jej oczywiscie wilka. Moze ta wersja bajki jest dla
      niej zbyt prosta smile A teraz... to moze w ogole nie byc problem...
      to moze byc taka jednorazowa zabawa, ale w raazie czego.... Sprawdz,
      jak u niej ze wspolczuciem ogolnie. Czy mowisz jej, gdy boli cie
      glowa i co ona na to ? Czy czytasz opowiadania i bajki, oglada
      filmy, gdzie glowny bohater jest pozytywny i trzeba mu wspolczuc.. czy
      rozmawiasz z nia o tym ? Polecam bajki, gdzie jest sytuaacja
      jednoznaczna, choc smutna np. "Dziewczynka z zapalkami", "Mala Syrenka", ale
      koniecznie nieskrocona wersja Andersena. Ale pisze to w razie czego,
      nie dlatego , ze uwazam, ze z Twoja corcia cos nie tak smile Chodzi
      tylko o to, ze czasem cos w wychowaniu umyka i trzeba zmienic
      odrobine kurssmile
    • d.orka Re: Co robić?????? 23.01.04, 18:47
      He, he.
      KIlka dni temu musiałam zostać w szpitalu.
      Moja 4-letnia Sikorka na drugi dzień rano powiedziała do swej 2-letniej
      siostry, "Teraz ja będę twoją mamą, bo mamusia umarła" i pięknie się nią
      opiekowała.

      Bawi się też w Babę Jagę, która pożera Jasia i Małgosię - oczywiście ja ich
      ratuję. Potem jest zmiana ról i ona jest ratownikiem.
      Dzieci mają przebogatą wyobraźnię. Myślę, że nie trzeba się martwić, lecz
      rozmawiać i pytać, co one o danej historii baśniowej sądzą, gdyż co innego
      myśli się naprawdę, a w co innego można się bawić - tak to chyba jest w świecie
      dziecka.
      Pozdrawiam
      Dorka
      mama Sikorek
      i z całą pewnością Leonka
      • aluc Re: Co robić?????? 26.01.04, 13:02
        d.orka napisała:

        > He, he.
        > KIlka dni temu musiałam zostać w szpitalu.
        > Moja 4-letnia Sikorka na drugi dzień rano powiedziała do swej 2-letniej
        > siostry, "Teraz ja będę twoją mamą, bo mamusia umarła" i pięknie się nią
        > opiekowała.

        smile)) to mi przypomniało - trochę obok tematu - jak moja siostra rysowała w
        przedszkolu dramatyczne rysunki w ciemnych kolorach, z opisami "moja mama
        umarła, a tata pracuje w kopalni" smile)) a chodziło oto, że rodzice - pracownicy
        tzw. umysłowi - mniej przemawiali do wyobraźni, niż rodzice kolegów o bardziej
        konkretnych zawodach wink
    • mader1 w zwiazku z wilkiem :) 24.01.04, 18:59
      Jest taka lektura, a raczej czesc " Kwiatkow sw.Franciszka" o
      oswojeniu wilka - jezeli nie masz skad pozyczyc , jest w Victorze
      Gimnazjaliscie jako wkladka. To jest o wilku ,ktory stal sie dobry.
      Coreczce sie spodoba, wilk bedzie syty i owca cala smile
      • gochamasl Re: w zwiazku z wilkiem :) 25.01.04, 22:18
        Moj synak wlasnie skonczyl 2 latka, jak u niego rozwijac wyobraznie, czy ne
        jest za maly na czytanie takich dlugich bajek jak czerwony kapturek? Lubi
        krotkie np. Pawel i Gawel, okulary itp.. Ale raczej nie bardzo umie sie bawic ,
        gdy budujemy z klockow , nie zdaze nic zrobic a on juz psuje. A o wymyslaniu
        czegokolwiek przez niego nie ma mowy- mam nadzieje ze tylko na razie.
        • mader1 Re: w zwiazku z wilkiem :) 26.01.04, 11:31
          oczywiscie, ze na razie smile wierszyki sa bardzo dobre smile mozesz
          sprobowac kupic lub zrobic przy nim ze starych rekawiczek kukielki. te
          kukielki moga ze soba rozmawiac na rozne tematy, przewracac sie itd itp.
          przy ich pomocy mozna dziecku wiele wytlumaczyc. kukielka moze z dzieckiem
          gadac.... pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka