proszę o pomoc :)

18.05.04, 17:04

drogie mamy i tatusiowie,
poszukuję informacji na temat odbioru reklamy przez dzieci.
bardzo was proszę o wszelkie komentarze na temat tego, czy reklama jest
ważnym elementem w kontaktach waszych dzieci z rówieśnikami - czy rozmowy i
zabawy dzieci często obracają się wokół tego tematu;
będę bardzo wszystkim wam wdzięczna za pomoc smile

dorota
    • aprze Re: proszę o pomoc :) 18.05.04, 17:10
      Mam dwoje dzieci Bartuś 6 lat i Ewelinka 4 latka, podczas rozmów w ciągu dnia nie mówią o reklamach.
      Pozdrawiam, Agnieszka
      • dorotis5 Re: proszę o pomoc :) 19.05.04, 00:16
        dzięki za pomoc smile
    • groszek19 Re: proszę o pomoc :) 19.05.04, 07:03
      6:56 dobry czas by coś napisaćsmile
      jestem mamą 12 i 7 latka.
      Starszy:
      - nie jest podatny na reklamy, wyłapuje te interesujące dla niego ale nie
      ciągnie mnie potem do sklepów, prawdę powiedziawszt jest bardzo sceptyczny do
      wszystkiego i dlatego moje tłumaczenia odnośnie wpływu reklam na dziecko
      trafiają do niego.
      - jest dzieckiem spokojnym, siedzącym w książkach, sport nie jest jego mocną
      stroną, czas wolny spędza nad książką (nie szkolną) lub ciekawym czasopismem,
      gry komputerowe!!
      Młodszy
      - całkowite przeciwieństwo, żyje reklamą, bardzo podatny na reklamy,
      łatwowierny ale też szybko się zraża gdy coś obiecane nie jest dotrzymane
      (zapamiętuje różnice między ofertą a rzeczywistością)
      - siedząc przed telewizorem chłonie wszystkie informacje dla dzieci!!
      - ruchliwy, "żywe srebro", wypoczynek tylko w formie ruchu, nie lubi książek,
      opowiadania bajek, trudności w skupieniu się.

      Jeden i drugi ma ograniczony kontakt z telewizją.
      • dorotis5 Re: proszę o pomoc :) 19.05.04, 08:44
        dziękuję,
        zgodnie z tym, co mówią mądre książki, młodszy za kilka lat też wejdzie w fazę
        sceptycyzmu wobec przekazów reklamowych smilepozdrawiam!
    • dianka2 Re: proszę o pomoc :) 19.05.04, 15:20
      Mikolaj - 3 latka cieszy sie gdy oglada reklamy czegos z czym mial kontakt w
      rzeczywistosci np. wola mnie gdy jest reklama Actimel i mowi: mamo patrz, moje
      ulubione.
      Bartek - 10 miesiecy, telewizja jest mu zupelnie obojetna, natomiast gdy jest
      spot zapowiadajacy reklamy - z kazdego miejsca w mieszkaniu raczkuje przed
      telewizor.
      • aprze Re: proszę o pomoc :) 19.05.04, 15:27
        Mój Batruś ma 6 lat, kiedyś była reklama, że żółwie latały syn chciał mieć koniecznie takiego latającego.
        Problem był też z początku przy reklamie Red-bul, myślał, że jak go wypije będzie latał.
        Teraz jako 6 latek wie, że reklama ta taka bajka
        Ewelinka 4 latka i ja tylko trochę interesują reklamy np. chce serek reklamowany, lalkę ale można jej wytłumaczyć, żę coś jest lepsze
        Agnieszka
        • agatka_s Re: proszę o pomoc :) 19.05.04, 15:40
          Olek (lat 9), zawsze traktował i traktuje reklame (tę telewizyjną) jako fikcję,
          rodzaj filmiku, dowcipu, historyjki, śmiesznej scenki, jakoś nigdy nie
          zauważyłam aby wiązał to z rzeczywistością i konkretnym produktrm. Reklamy
          bardzo go fascynują ale ze względu na dowcip w nich zawarty (ostatnio babcie
          wykonujące break dance, czy kiedyś narzekająca teściowa w reklamie toyoty
          avensis, która bardzo nam przypomina naszą ukochaną babcię), albo że coś jest
          fajowe (np reklamy z piłkarzami, bo piła to fascynacja mojego syna). Na ogół
          tak samo jak jego mama często nie zdaje sobie sprawy co dana reklama akurat
          reklamuje. Potrafi o reklamach opowiadać, ale własnie bo coś go rozśmieszyło i
          było fajne a nie bo jakiś tam produkt mu się spodobał.

          Nigdy nie było ze strony syna żądania kupna czegos bo było w reklamie, ale on
          generalnie mało kiedy domaga się aby mu coś kupić, bo i tak wie, że małe
          szanse...
    • ilonjap Re: proszę o pomoc :) 20.05.04, 13:46
      Mój synek ma 3,4 interesuje sie reklamami, szczególnie podobaja mu sie te dla
      dzieci: np. soczek Kubuś, Zozole - pyta: co to są te zozole, ale nie pragnie
      tego wszystkiego co w reklamach jest pokazywane, nawe jezeli są to zabawki.
      Ostatnio bardzo zaintrygowała go reklama: Śmierdzieli. Bardzo zabawnie łączy
      znaczenia wyrazów, więc twierdzi, że jak sie strzeli do kogoś i się go zabije,
      to śmierdzi (od słowa śmierć) - stąd może fascynacja tą reklamą. Bardzo lubi
      też reklame butów "Bartek" - więc jezeli mu kupuję jakieś buty, jest
      przekonany, że to buty "Bartek". Lubi także reklamy produktów dla dorosłych,
      jeśli są reklamowane przez uśmiechnięte kobiety - gdy je widzi twierdzi, że ta
      pani zostanie jego żoną.
    • gocha71 Re: proszę o pomoc :) 24.05.04, 22:23
      Mój piecioletni syn chłonie reklamy jak gąbka - niestety. Actimel jest bardzo
      zdrowy, danonki są dobre na kości, koniecznie chce śmierdziela (po moim
      trupie!!!), a do usuwania plam najlepszy jest Vanisch - cytuję (syna i reklamę
      zarazem, choc ja doslownie zrobic nie potrafię): na bardzo uciążliwe plamy
      nalezy zrobic pastę mieszjąc odpowiednia ilość Vanischa z wodą. Po obejrzeniu
      kilku reklam zabawek typowo dziewczęcych, stwierdzil, ze musimy kupic takie
      młodszej siostrze (19 miesięcy), która z kolei uwielbia reklamę "Hejah" -
      gdybyście widziały ten usmiech na jej gębuli z jakim powtarza to slowo za
      reklamą!!!
      Gocha
Pełna wersja