bzeebze
24.06.04, 11:27
Zastanowił mnie wątek stokrotki o klapsach
O ile wszystkie mamy bardzo kochają swoje dzieci chcą dla nich jak najlepiej
co jest oczywiste, o tyle niektóre z nich dopuszczają klapsy w określonych
sytuacjach, dla dobrze pojętego interesu dziecka
Zgadzam się, że niejedną najcierpliwszą matkę poniesie nie raz i może nie
dwa, różnicę widzę jednak w tym, że jedne matki wstydzą się potem swojej
słabości, inne uważają klaps za celowy i potrzebny element wychowania,
Nieraz też obserwowałam na forum dyskusje o niewydolności
wychowawczej „bezstresowych” (co zawsze jest nacechowane pejoratywnie)
mamusiek
Więc jakie konkretne sytuacje wg Was zasługują na użycie ciężkiej ręki, i czy
ewentualnie można wtedy zastanowić się nad użyciem ewentualnie innych środków
perswazji nie narażając się przy tym na utratę rodzicielskiego autorytetu lub
miano - oj strzeż Panie Boże - bezstresowego rodzica
Padło kilka przykładów o gorącym piecu, celowym i uporczywym ignorowaniu uwag
rodzica, ale konkretnie, kiedy?