scher 08.09.12, 12:01 Myślę, że akcja warta rozpropagowania: www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/kocham,_nie_czytam_bzdur__23819 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gladys_g Re: Kocham. Nie czytam bzdur 08.09.12, 12:34 o dzięki, praktycznie gotowa lista zakupów do empiku. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 08.09.12, 12:50 gladys_g napisała: > o dzięki, praktycznie gotowa lista zakupów do empiku. Może ją zmultiplikuję: WOJCIECH WIDŁAK "PAN KULECZKA" (CYKL) (MEDIA RODZINA) Tytułowy bohater to starszy pan, który jest okrągły jak balonik. To ciekawa postać! Gdy jego trzej podopieczni – kaczka Katastrofa, pies Pypeć i mucha Bzyk-Bzyk – zawzięcie coś omawiają, kłócą się, Pan Kuleczka milczy. Wiernie towarzyszy we wszystkich wyprawach, odkryciach, spotkaniach, jednak zasadniczo – mimo że seria nosi jego imię – stoi gdzieś z boku. Pozwala na doświadczenia. Odzywa się dopiero, gdy mali bohaterowie nie znajdują wyjścia albo proszą go o pomoc. I wtedy okazuje się, jak bardzo jest mądry, a jego odpowiedzi wyważone. Urzeka ciepłem i spokojem. Nie dziwi więc, że Katastrofa, Pypeć i Bzyk-Bzyk tak do niego lgną. Pan Kuleczka to figura dojrzałego, doświadczonego opiekuna. Kaczka, pies i mucha są nie mniej wyraziste. W ich przypadku dominuje jednak element humorystyczny. Katastrofa jest rozgadana, wiecznie gdzieś wściubiająca nos i w gruncie rzeczy niezadowolona. Pypeć to postać zdecydowanie spokojniejsza, potrafi być cierpliwy i we wszystkim dojrzeć pozytywy. Choć i on miewa szalone pomysły. A mucha? Ta po prostu lata albo dla odmiany śpi gdzieś w zakamarkach ubrań opiekuna. Ich świat jest dość leniwy – mają czas na plażowanie i oglądanie gwiazd, przyglądają się wystawom i czekają na autobus. I przede wszystkim zawsze są razem. Z opowieści Widłaka bije ciepło (podobnie jak z ilustracji Elżbiety Wasiuczyńskiej). Dziecięce kłopoty, z którymi zmagają się podopieczni Kuleczki, zawsze mogą być pokonane. Najczęściej z humorem, jak wtedy, gdy niewidzialny korek zatyka umywalkę, albo dużą dawką przytulania (gdy Katastrofie robi się smutno) czy mądrą radą („Nie zawsze wszystko jest tak, jak sobie wyobrażamy”. WOJCIECH WIDŁAK "DWA SERCA ANIOŁA" (MEDIA RODZINA) Powieść została napisana z perspektywy dziecka, małego Romka, który choruje na serce i który nie rozumie wszystkiego – dlaczego choruje? dlaczego anioł z obrazka mu nie odpowiada? dlaczego mama płacze, a doktor robi dziwne miny? Być może jednak ta niewiedza pozwala mu łagodniej przechodzić przez trudne doświadczenia. Romek jakoś zaakceptował, że nie może grać w piłkę, zbiegać po schodach i że chłopcy przezywają go Drakula. To właśnie choroba i swoiste wykluczenie pchają go w kierunku pana Felicjana – który siedzi na wózku inwalidzkim przed blokiem. Chłopiec zaprzyjaźnia się ze starszym panem, który nota bene okazuje się znanym pisarzem, a przyjaźń ta dla obu chorujących będzie miała potężne znaczenie i konsekwencje. Fabuła Dwóch serc anioła jest co prawda dość przewidywalna i bardziej doświadczony czytelnik od razu domyśli się, czym to wszystko się skończy. Jednak książka przynosi radosne zakończenie, nadzieję i wiarę w cuda. Podejmuje jednocześnie trudne tematy: osamotnionej matki, chorego dziecka, odrzucenia, braku pieniędzy, śmierci… BARBARA GAWRYLUK "DŻOK. LEGENDA PSIEJ WIERNOŚCI" (LITERATURA) To książka o Dżoku, psie z Krakowa. Pewnego dnia jego pan zasłabł przy ruchliwym rondzie i zabrała go karetka. To był atak serca i pan Nikodem nigdy już po psa nie wrócił. Dżok jednak z uporem czekał przy rondzie na swego właściciela. Barbara Gawryluk opowiada jednak nie tylko ten jeden, szczególny epizod. Dowiadujemy się, w jaki sposób nawiązała się znajomość Dżoka i pana Nikodema, jak pies poinformował mieszkańców kamienicy o pożarze, co stało się z nim po tym, gdy jednak w końcu opuścił rondo. Książka o Dżoku nie jest wcale pozycją wesołą. Odnajdziemy w niej i tęsknotę, i cierpienie, osamotnienie. Nie tylko psa. Jednak książka przywraca też wiarę w człowieka (choć przecież głównie opowiada o psie), który potrafi się zatrzymać, który wciąż jeszcze ma elementarną refleksję nad drugim. BARBARA GAWRYLUK "MALI BOHATEROWIE" (SKRZAT) W sześciu opowieściach przedstawiono prawdziwe historie. Przemek uratował topiącego się chłopca, Karolinka wezwała pomoc, gdy jej mama zasłabła, mały Damian powstrzymał ogień… Autorka, dziennikarka Radia Kraków, tworzy opowieści według schematu, odkrywając przed małym czytelnikiem właściwy sposób postępowania w sytuacjach zagrożenia. Dziecko nie tylko dowiaduje się, że należy zachować zimną krew, ale ma też okazję usłyszeć, jak powinna przebiegać rozmowa z organami udzielającymi pomocy. Podkreśla w ten sposób, że trzeba znać swój adres zamieszkania, ale i telefony alarmowe. Książka ma zdecydowanie wymiar edukacyjny. Świetnie sprawdziłaby się w przedszkolach i pierwszych klasach szkoły podstawowej, kiedy dzieci uczone są numerów alarmowych. IWONA CHMIELEWSKA "PAMIĘTNIK BLUMKI" (MEDIA RODZINA) Pamiętnik Blumki to z jednej strony dzienniczek małej żydowskiej dziewczynki, która trafiła do Domu Sierot Janusza Korczaka. Jej opowieść to krótkie charakterystyki dzieci, które znalazły się na jednej z fotografii. Dziewczynka stara się wskazywać na cechy wyróżniające dane dziecko, pokazując jego wyjątkowość, nawet jeśli czasem są to cechy trudne do zaakceptowania przez otoczenie. Na przykład: „To jest Zygmuś, który ciągle jest głodny i lubi nawet tran. Zygmuś przez całą wiosnę pracował w kuchni i odkładał zarobione grosze. W Dzień Dobrych Uczynków Zygmuś za złotówkę kupił na targu żywą rybę. Zanieśliśmy ją w wiaderku nad Wisłę. I tam Zygmuś wypuścił ją na wolność. Pan Doktor pochwalił Zygmusia i dał mu na pamiątkę pocztówkę z dedykacją. (… Brat Ryfki, Chaimek, jest jeszcze mały i Ryfka go broni. Chaimek czasem pluje na inne dzieci i psuje im zabawę. Kiedyś, gdy rozwalił kijem mrowisko, Pan Doktor bardzo się pogniewał i podał go do naszego dziecięcego sądu. Chaimek płakał i żałował, więc sąd mu wybaczył, a Pan Doktor go mocno przytulił. Chaim nie jest zły, ale miał trudne życie, choć jest taki mały”. Z charakterystyk Blumki wyczytać można i dziecięce fascynacje, i prostotę myślenia, ale również cierpienie sierot. Druga część tej książki to rodzaj testamentu Doktora Korczaka spisany dziecięcą rączką. Ma więc formę krótkich zdań rozpoczynających się od słów: „Pan Doktor uczy…, Pan Doktor często powtarza…, Nasz Pan Doktor ustalił…” Piękny jest ten kodeks Korczaka i jaki mądry! Nie tylko wychowuje opuszczone dzieci, ale przede wszystkim uczy szacunku! Jednego dziecka do drugiego, ale chyba przede wszystkim szacunku dorosłych do dziecka, które ma prawo być szczęśliwe, jeść tyle, ile ma ochotę, czy szaleć i hałasować („gdyby tego zakazać dziecku, to jakby nakazać sercu, żeby przestało bić”. Pamiętnik Blumki dopowiadają ilustracje. Dla dorosłego kontekst wielu obrazów jest zrozumiały i oczywisty. Kiedy autorka pisze: „Potem przyszła wojna, która zabrała też pamiętnik Blumki”, rysuje wagon i wieczne pióro nań wskazujące. Dzieci nie zrozumieją, chyba że im wytłumaczymy. Dlatego książkę tę można czytać na kilku poziomach – po prostu jako pamiętnik małej dziewczynki, która wspomina swoich przyjaciół, jako testament Korczaka oraz jako opowieść o losie sierot i trudnym dla dzieci czasie II wojny światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 08.09.12, 13:20 Nie czytam bzdur, tylko dobre książki. Które, co zabawne, w całkiem licznym gronie znajdują na czarnej liście Frondy. O, "Mama zniosła jajko" na przykład. Bardzo dobra pozycja dla rodziców, którzy chcą dziecko uświadamiać młodo i bez szoków. O wiele, o wiele łagodniejsza i czystsza to literatura niż wielokrotnie obśmiany bardzo mocno katolicki podręcznik wychowania w rodzinie z nieszczęsnym "źródłem życia zapieczętowanym". Już nie wspomnę, że ułatwia rodzicom odpowiedź na kluczowe pytanie, czyli jak się tego, panie dzieju, te plemniki znajdują w okolicy komórki jajowej. Mała ksiązka o feminizmie - też mam, i też poważam. Tango - dziecko mam już za duże na lekturę, ale nie widze powodu, żeby nie uczyć go, że homoseksualizm jest czymś co występuje w przyrodzie, także wśród ludzi. I że nie jest powodem, aby kogoś wytykać palcami, i aby ten ktoś musiał być przez swoją orientację nieszczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kara_mia Re: Kocham. Nie czytam bzdur 08.09.12, 17:51 Kocham, myślę , mam własne zdanie. Frondę podaje jako klasyczny przykład krzewienia nienawiści do ludzi. Nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 08.09.12, 18:20 Nie będę się wypowiadać na temat frondy i tego co propaguje, uznam, że każdy rodzic wychowuje dzieci zgodnie ze swoimi wartościami. Ale niechcący lub chcący scher poruszył temat rynku wydawniczego dla dzieci. I przyznaję, czasami włosy stają dęba na głowie. W ramach każdej strategii wychowawczej i światopogląd można wybrać pozycje dobre i złe. Te złe bywają czasami tak złe, że nawet autor się do nich nie przyznaje (np " na podstawie X", ale kto to napisał "na podstawie" to już cisza). To samo dotyczy szaty graficznej. Do tego dochodzi indywidualne poczucie językowego smaku. I teraz pewnie się narażę wszystkim. Chociaż zgadzam się, że powinno się poruszać różne tematy związane z cielesnością, w tym seksem itd ale odpowiednio do wieku i odpowiednim językiem. Nie znam treści "Wielkiej księgi o ci...kach" , nie interesuję się już tak bardzo literaturą dla dzieci, ale wybrane słowo uważam za wyjątkowo niefortunne. Sama ubolewam, że język polski jest tak ubogi pod tym względem, jednak chyba nie chciałabym, żeby moje małe dziecko było forpocztą "dewulgaryzacji" tego słowa, bo jednak należy ono do rejestru niskiego, wulgarnego. Czy nam się to podoba czy nie. Mogłabym to robić jako osoba dorosła, na swoją odpowiedzialność. Ubolewam tym bardziej, że podejrzewam, iż wiele osób związanych z tym wydawnictwem ma wykształcenie polonistyczne, domniemam też że i odpowiednią wiedzę literacką i kto jak kto ale oni powinni się pokusić o wprowadzenie słowa , które nie jest tak ułomne. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kocham. Nie czytam bzdur 08.09.12, 18:26 Podpiszę się. Poza tym, jeśli chcemy powaznie pisać dla dzieci, to nie pisdzemy o "siusiakach", tylko o penisach. Księga siusiaków nie tylko nie brzmi dobrze, jest w dodatku kompletnym lekceważeniem czytelnika. Poważny temat - powazne nazewnictwo. Zastanawiam się też, jak komukolwiek mogło wpaść do głowy, aby czytać dzieciom ksiązki o aborcji czy feminiźmie. O ile nie mam nic przeciw istnieniu tych książek, to jednakze nie są to dzieła przeznaczone do czytania na głos maluchom. To problemy dla starszych, które sobie to przeczytają same, czestowbrew woli rodziców. Dzieci rodziców, którzy takie ksiażki kupią i wręczą, najprawdopodobniej wcale tych książek nie potrzebują Umieszczanie na liście ksiąg zakazanych książek uświadamiających typu "Mama zniosła jajko" jest nieporozumieniem - jeśli to jest nieodpowiednie dla dzieci, to chyba dlatego,z ę wszelkie uświadamianie przez dom ma byc dla dzieci nieodpowiednie. Czyli - ,lepiej zostawić to kolegom na podwórku? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 01:16 Książka o feminizmie nie nadaje się do czytania maluchowi - to raczej pozycja dla 12-14 latek. Analogicznie księga cipek/siusiaków. Podejrzewam, że aborcja takoż. 'Mam zniosła jajko' jest na frondowej liście odnotowana jako pornografia, co ubawiło mnie setnie. Skoro pornografię definiujemy jako treści prowadzące do podniecenia seksualnego, to frondyści naprawdę muszą mieć zaskakujące libido, skoro ekscytację moze obudzić w nich taka oto scenka: Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 08:48 Jeżeli książka o "siusiakach" jest dla 12-14 latków to...załamka. Nie komentuję treści, bo nie znam, ale tytuł co najmniej infantylny dla tej grupy wiekowej. A o "ci..kach" ... to kwestia językowa tak jak pisałam. Zmarnowana szansa językowa. Nie bardzo też widzę sensu "księgi o aborcji" - grupa wiekowa ewentualnie zainteresowana tematem sama sobie przeczyta co chce. Ale ponieważ tytuł wątku jest "Nie czytam bzdur" wnoszę, że mówimy o dzieciach poniżej 7-8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 09:11 Książki o siusiakach nie mamy, ale mamy analogiczną o kupie i mój syn w wieku 7 lat czytał ją sam, bo to chyba właśnie książki dla takich maluchów. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 10:21 Cóż, tytuł i lista autorstwa Frondy, aprobowana całym sercem przez scher. Ewentualne zastrzeżenia codo logiczności tytułu wobec zawartości merytorycznej - w tamtym kierunku, proszę uprzejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 11:18 Czy do któregoś z polecanych w artykule tytułów masz jakieś merytoryczne zastrzeżenia? Czy możesz polecić mi jeszcze inne wartościowe książki dla dziewczynki w wieku przedszkolnym? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 11:29 Czy możesz polecić mi jeszcze inne wartościowe książki dla dziewczynki w wieku > przedszkolnym? Ależ takich książek jest dużo! I dla dziewczynek i chłopców. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 11:33 joa66 napisała: > > Czy możesz polecić mi jeszcze inne wartościowe książki dla dziewczynki w wieku > > przedszkolnym? > Ależ takich książek jest dużo! Właśnie dlatego. Potrzebuję moralnych drogowskazów. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 11:42 Ksiązki nie zawsze muszą być "moralnym drogowskazem", czasami są czystą rozrywką i przyjemnością. Tak na szybko, bo książek jest znacznie więcej: Puc, Bursztyn i Goście Seria Mikołajka Plastusiowy Pamiętnik, zwłaszcza dla dzieci przed przedszkolnych jedna z moich ulubionych serii - Księgi Ziemnianiątek Jeanne Willis Miś Paddington Tuwim, Brzechwa itd itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:11 joa66 napisała: > Ksiązki nie zawsze muszą być "moralnym drogowskazem", czasami są czystą rozrywką > i przyjemnością. Dla dziecka rozrywką. Z mojego punktu widzenia, rodzica, dobra książka dla dziecka nie może promować podejrzanych wartości. > Puc, Bursztyn i Goście > Seria Mikołajka > Plastusiowy Pamiętnik, zwłaszcza dla dzieci przed przedszkolnych > jedna z moich ulubionych serii - Księgi Ziemnianiątek Jeanne Willis > Miś Paddington > Tuwim, Brzechwa A z tych współczesnych, których my w dzieciństwie nie czytaliśmy? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kocham. Nie czytam bzdur: 09.09.12, 12:21 Oczywiście, że książka nie może promować wartości, które uważamy za szkodliwe. Ale czasami po prostu bawi np seria Jeanne Willis (nota bene , własnie współczesna) A ze współczesnych? przyznam, że nie pamiętam wiele (mam już stare dziecko) .....rózne pozycje Małgorzaty Strzałkowskiej, innych nie pamiętam. Za "naszych" (lata przedszkolna mojego syna) czasów było chyba mniej literatury współczesnej dla dzieci, ale ja nigdy nie wybierałam książek pod tym kątem. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 11:46 No to weź wolny dzień i ruszaj do kilku księgarni, na fora i blogi czytelnicze i oceniaj sam/a. Masz swoiste poczucie moralności i co godne pochwały dla mnie nie będzie raczej aprobowalne dla ciebie. Mgliście pamiętam książki Piątkowskiej dla tej grupy wiekowej, parę Kamilek, Julka i Julkę, coś co nazywało się chyba 'Opowiadania dla Przedszkolaków' (tum z niemieckiego).. Bardzo lubiłam Janosha o Misiu i Tygrysku (Ja ciebie wyleczę, Dzień dobry Świnko)i cudowny cykl o kocie Findusie. Mamę Mu też. W ogóle u mnie sprawdzały się książki skandynawskie (Zakamarki) acz raz dostałam ataku szału, kiedy zwrot zapewne oznaczający podziękowania i wyrazy uznania został przetłumaczony w jednej z książek na "kadzić". Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:08 O, jeszcze Nusia! Nusia i Wilki, Nusia i bracia łosie... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 11:54 scher napisał: > Czy możesz polecić mi jeszcze inne wartościowe książki dla dziewczynki w wieku > przedszkolnym? > A czy płeć ma znaczenie w przypadku czytania książek ? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:00 Miewa. Niektórym dzieciom łatwiej utożsamiać się z bohaterem swojej płci. Acz nie jest to chyba takie istotne w wieku przedszkolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:06 olena.s napisała: > Miewa. Niektórym dzieciom łatwiej utożsamiać się z bohaterem swojej płci. Acz n > ie jest to chyba takie istotne w wieku przedszkolnym. Tak się zastanawiałam, bo ja raczej czytałam książki, które zapewne należałoby uznać za książki dla chłopców np. Indianach. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:13 Też bywa, sporo dziewczyn tak ma, chłopcy rzadziej sięgają do damskiej literatury w rodzaju tajemniczego ogrodu czy ani z zielonego wzgórza. Ale może scher chodzi raczej o książki stosowne dla dziewczynek hołdujących konserwatywnym wartościom i pielęgnującym tradycyjnie pojmowaną kobiecość oraz szczerze aprobującym patriarchalną hierarchię rodzinną i społeczną. Jak tak, to nie poradzę, co wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:19 olena.s napisała: > Ale może scher chodzi raczej o książki stosowne dla dziewczynek hołdujących kon > serwatywnym wartościom i pielęgnującym tradycyjnie pojmowaną kobiecość oraz szc > zerze aprobującym patriarchalną hierarchię rodzinną i społeczną. > Jak tak, to nie poradzę, co wybrać. Myślisz. Aż strach się bać Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:23 olena.s napisała: > Ale może scher chodzi raczej o książki stosowne dla dziewczynek hołdujących konserwatywnym > wartościom i pielęgnującym tradycyjnie pojmowaną kobiecość oraz szczerze aprobującym > patriarchalną hierarchię rodzinną i społeczną. Za bardzo się na islamistów zapatrzyłaś. Nie możesz tak łatwo ulegać wpływom. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:32 scher napisał: > Za bardzo się na islamistów zapatrzyłaś. Nie możesz tak łatwo ulegać wpływom. > Ale, czy to nie ty pierwszy powołujesz się na ultrakonserwatywne pismo, które jest wyrazicielem ortodoksyjnej myśli religijnej? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:55 Daj spokój, drobne podszczypywanie, puść mimo uszu. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:34 No to napisz po prostu, jakich podejrzanych treści chcesz uniknąć. Osobiście w proponowanych ci tytułach nie widzę niczego, co mogłoby komukolwiek wadzić moralnie, ale mówię - masz całkiem inne od moich poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 off topic - sentymentalnie 09.09.12, 12:45 przypomniałam sobie stare czasy www.youtube.com/watch?v=aeaZ3_UN18g&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: off topic - sentymentalnie 09.09.12, 12:53 joa66 napisała: > przypomniałam sobie stare czasy > > www.youtube.com/watch?v=aeaZ3_UN18g&feature=related Nie wiem dlaczego, ale nie cierpię tego miśka. Mój syn też nie chciał czytać o nim książki. Może to w genach mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: off topic - sentymentalnie 09.09.12, 13:02 My bardzo lubiliśmy Co w sumie pokazuje, że naprawdę jest duży wybór książek dla dzieci o różnych gustach, mimo zalewu taniego (nie tylko cenowo) chłamu. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: off topic - sentymentalnie 09.09.12, 13:11 Ha. Ja lubiłam, dziecko nie. A książek jest sporo, tylko trzeba naprawdę się naszukać, bo byle jakich produktów masa, z paskudnymi ilustracjami, głupich, nieciekawych, w złych tłumaczeniach i tak dalej. Zresztą w jednym się zgadzam z scher, że ważne jest wynajdywanie dla dzieci książek współczesnych, nowszych niż z naszego dzieciństwa. Jednak język i pojmowanie świata się zmienia, poczucie humoru, możliwości ilustracyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: off topic - sentymentalnie 09.09.12, 16:55 ważne jest wynajdywanie dla dzieci ksi > ążek współczesnych, nowszych niż z naszego dzieciństwa. Jednak język i pojmowan > ie świata się zmienia, poczucie humoru, możliwości ilustracyjne. Też. Zgadzam się i wierzę, że można znaleźc ciekawe pozycje , które powstały w ostatnich latach. Nie jestem jednak "na czasie". Ale już w moich czasach musiałam się przebijac przez stosy książek wydanych chyba wg zasady, że książka dla dziecka musi być posypana brokatem , mieć dwie piszczałki a reszta nieważna. Postulat scher "nie czytam bzdur" zamieniłabym na "książki wybieram uważnie". Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Kocham. Nie czytam bzdur 15.09.12, 11:19 Ja też czytałam książki o Indianach , za to nie mogłam przebrnąć przez "Anię z Zielonego Wzgórza". Ale np. moja starsza córka strasznie marudziła przy czytaniu "Mikołajka", a koledzy z klasy strasznie marudzili przy tejże "Ani". Odpowiedz Link Zgłoś
benzodiazepiny Re: Kocham. Nie czytam bzdur 18.09.12, 13:50 > Czy możesz polecić mi jeszcze inne wartościowe książki dla dziewczynki w wieku > przedszkolnym? To. merlin.pl/Grzeczna_Gro-Dahle-Svein-Nyhus/browse/product/1,866033.html Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 18.09.12, 17:58 Moje dziecko akurat nie ma z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 12:10 Obie pozycje - tę o siusiakach i tę o cipkach - przeglądałam dosyć dokładnie, bo chciałam kupić siedmiolatkowi. Nie kupiłam. Nie ze względu na pruderię, tylko z powodu języka i podejścia do tematu. Infantylizm pomieszany z treściami dla dzieci wkraczających już w wiek dojrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 17:13 Astrid Lindgren oczaruje kazde dziecko. Mozna wszystko polecic, wszystko zachwycajace. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 17:16 Nie, wcale nie. "Zwierzenia Britt-Marie" czy "Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku" uczą dziewczynki, że ich zadaniem jest prowadzić dom i opiekować się braćmi, którzy do niczego nie są zobowiązani. Uwielbiam "Dzieci z Bullerbyn", ale za to uwazam, ze np. Fizia Pończoszanka była doskonała w czasach niezwykle restrykcyjnego szwedzkiego wychowania, natomiast teraz wcale już taka fajna wychowawczo nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 18:02 Nie przesadzaj, ucza ze wszystko mozna jak sie chce. A dlaczego Fizia juz taka fajna nie jest ? Chyba pierwszy raz nie zrozumialam Verdany Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 19:26 Alez nie - ze dziewczynka musi, niezależnie czy chce - bo to jej obowiązek. Uderzyło mnie to juz wiele lat temu. Wydaje mi się,z ę Fizia była "swiatem na opak", pokazywaniem dzieciom, że nie musi się robić wszystkiego tak, jak każą dorośli, mozna robić to, co się chce. Przy powszechnym, autorytarnym wychowaniu to bardzo dobre przesłanie. W czasach, gdy dzieci są uczone, ze mają dbać o siebie, pilnować własnych interesów, robić to, co lubią(nie to, zebym ganiła takie wychowanie) Fizia nie jest "buntem" przeciw konieczności totalnego podporządkowania się - jest raczej wzmocnieniem przekazu, ze jedyna osoba, z którą należy się liczyć, to ja sam. W dzisiejszych czasach zdecydowanie wolę "Dzieci z Bullerbyn" , gdzie wszyscy liczą sie z innymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Kocham. Nie czytam bzdur 09.09.12, 23:48 Astrid ma wielka galerie postaci, najprzerozniejszych, wiec zdazaja sie i takie ktore cos kiedys musza. Zarzucano jej kiedys ze dziewczynki przedstawia jako mocne, wyraziste charaktery, chlopcow czesciej zas jako slabszych. I zupelnie nie rozumiem jak mozna Fizi bezkrytycznie nie kochac W koncu dzieci na calym swiecie nie moga nie miec racji - bez wzgledu czy to dawne czy dzisiejsze czasy. A dorosli niech sobie mysla co chca. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Kocham. Nie czytam bzdur 10.09.12, 11:15 Zaczęłam synowi czytać, ale on się znudził, a i mnie się nie podobało. Wcale nie śmieszyło mnie jej zachowanie w szkole, a i syn pytał - dlaczego tak robiła, tak można się zachowywać? Co miałam odpowiedzieć? Dzieci z Bullerbyn - klasyka i dla dziewcząt i dla chłopców, Ronja, Mio, mój Mio - absolutny hit u nas. Lotta, Emil - wolę czytać to, niż Pippi. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 18.09.12, 15:37 "Bracia Lwie Serce" też są piękną książką. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 18.09.12, 15:34 A ja uwielbiam "Dlaczego się kąpiesz w spodniach, wujku?" za to, że jest niesamowicie zabawna, płakałam na niej ze śmiechu. A prowadzenie domu jest raczej związane z wiekiem(akurat siostra jest dorosła)i nieporadnością ojca a nie z płcią. No i w Polsce ojciec podrzuciłby dzieci którejś z babć a w książce Lindgren się nimi zajmuje, może nie idealnie ale się stara. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Kocham. Nie czytam bzdur 11.09.12, 23:45 moje dziecko - o zgrozo - przeczytało wielką księgę siusiaków i cipek Mała książka o feminizmie stoi na półce "Zachęta do onanizmu jest pośrednią zachętą do oglądania pornografii" "Zastanawiające również pozostaje, czy instruktaże, jak się masturbować, jak założyć prezerwatywę, jak obejrzeć swoją cipkę w lusterku, różnią się czymkolwiek od „instruktaży”, które młodzież bez problemu może znaleźć w Internecie na pornograficznych stronach." tiaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
kara_mia Re: Kocham. Nie czytam bzdur 12.09.12, 11:17 przypomniał mi się taki stary dowcip: Wchodzi do klasy dyrektor z nowym nauczycielem i mówi -Czołem! -Czołem panie Dyrektorze! odpowiadają uczniowie. -To jest wasz nowy Pan od geografii, macie jakieś pytania? wstaje mały Jasiu -panie dyrektorze , a co to jest geografia? Dyrektor na to: -Czy wszyscy umieją naciągać prezerwatywę na globus? -Tak jest panie dyrektorze! - a wiecie co to jest globus? -Nie, panie dyrektorze! - I właśnie o tym opowie wasz nowy nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi wklejone przez moderatora 12.09.12, 14:40 domza2 08.09.12, 16:09 Właśnie ztego oto powodu my czytamy wiersze Tuwima, Misia Uszatka, wszystkie moje bajki z dzieciństwa, a córcia mając 3 latka "jedzie tekstami" Z Janka co psom szył buty Słowackiego. Nie znam tych pozycji "kontrowersyjnych", ale różowe opowieści o księżniczkach, wróżkach i Barbiach mnie osobiście dobijają, do tego dochodzą wszelkiego rodzaju dorobione na siłę opowiastki o bohaterach modnych kreskówek, np. jakieś Cars czy inne. Przeważnie te opowieści są strasznie denne. Mam jedną zasadę - zanim kupuję jakąkolwiek książkę dziecku swojemu lub innemu starannie ją oglądam, podczytuję przed kupnem - w tej materii nie uznaję przypadkowości. scher 08.09.12, 18:00 domza2 napisał(a): > podczytuję przed kupnem - w tej materii nie uznaję przypadkowości. Tak, musimy się bronić przed zalewem tandety i treści promowanych przez idiotów lub propagandzistów. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi wklejone przez moderatora 12.09.12, 14:43 hovawartka 11.09.12, 22:19 Myslałam, że wątek będzie o czytaniu bzdur na temat wychowania Co do ilustracji w książkach - mnie załamują takie, które są sprzeczne z tekstem. Przykłady: - o Plastusiu czytamy: Tosia miała dwa warkoczyki (narysowana dziewczynka z krótkimi włosami) albo pióro było czerwone (narysowane zielone) - o Panieneczce laleczce i jej kocie: "jakie oczy ma błękitne!" (narysowane zielone) itd, itp. mama303 08.09.12, 23:01 scher napisał: > Myślę, że akcja warta rozpropagowania: > www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/kocham,_nie_czytam_bzdur__23819 Przynam, że po przeczytaniu zaciekawiła mnie ta kontrowersyjna literatura dla dzieci i pewnie sięgne choćby z ciekawosci. scher 08.09.12, 23:20 mama303 napisała: > Przynam, że po przeczytaniu zaciekawiła mnie ta kontrowersyjna literatura dla dzieci i pewnie sięgne > choćby z ciekawosci. Każdy żyje na własny rachunek i na własną odpowiedzialność dokonuje życiowych wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Kocham. Nie czytam bzdur 14.09.12, 09:19 jako że moje dzieci jeszcze są malutkie u mnie selekcji podlegają przede wszystkim obrazki i cholery można dostać jak w prawie każdej książeczce na rynku jest biedny jeżyk z jabłkiem na grzbiecie, niedźwiedzie polarne bawią się z pingwinami a jelonek bambi ma mamę sarenkę. czy naprawdę tak trudno jest odróżnić gatunek sarny od jelenia, rozróżnić biegun północny od południowego (co ciekawe więcej pingwinów żyje na wybrzeżach afryki). o rysunkach przedstawiających gospodarstwa i podpisach też szkoda gadać, ale nie są to już tak bardzo rażące błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
benzodiazepiny Re: Kocham. Nie czytam bzdur 18.09.12, 14:04 Ziom, czytasz Frondę. Jak w takim razie możesz nie czytać bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kocham. Nie czytam bzdur 18.09.12, 17:59 benzodiazepiny napisał: > Ziom Brudzia razem nie piliśmy, pohamuj. Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Sentymentalnie - książki z dzieciństwa 22.09.12, 16:32 jarmila09.wordpress.com/ i ilustratorzy Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Sentymentalnie - książki z dzieciństwa 23.09.12, 09:36 graz.ka napisała: > jarmila09.wordpress.com/ > i ilustratorzy > rewelacja, łezka się w oku kręci Odpowiedz Link Zgłoś