novinka1
20.07.13, 23:28
Uczymy naszego już 5-letniego synka dziękowania. A w zasadzie dziękowania dziadkom (bo nam zawsze lub prawie zawsze dziękuje).
Wg mnie, jeśli ktoś mówi "dziękuję" to naturalnym jest, że osoba, do której jest podziękowanie skierowane jakoś to komentuje - "proszę bardzo", "na zdrowie" etc. Tymczasem moja teściowa milczy. Jakby w ogóle tego nie słyszała. Zero komentarza , dosłownie cisza. Nie wiem, co z tym fantem zrobić, bo chcę, żeby syn nauczył się dziękowania za każdą rzecz, jaką dostaje, z drugiej strony, jakbym ja dziękowała i słyszała ciszę, to by mi się w końcu odechciało cokolwiek mówić, skoro żadnej reakcji nie ma. (Jak ja dziękuję za coś teściowej to też reakcji nie ma).
Co z tym fantem zrobić?