Dodaj do ulubionych

NIEŚMIAŁOŚĆ? WSTYD? CZY COŚ INNEGO...

31.01.05, 16:17
Mój Tomek ma 6 lat i "głowę w chmurach"
Nie rozumiem dlaczego tak się zachowuje...A mianowicie...np.
- na ulicy "nie rozpoznaje znajomych dzieci", udaje że nie słyszy kiedy mówią
"cześć Tomek"
- Kiedy wraca z przedszkolnej zerówki nie mogę się dowiedzieć co tam robił, z
reguły odpowiada "nie pamiętam" lub "zapomniałem"Tak jak by wracał z nikąd...
Pani w przedszkolu mówi "jest nieśmiały, ale ma inne zalety.."
Dobrze liczy, w pamięci dodaje lub odejmuje w granicach 20,coraz płynniej
czyta.Jego ulubiona zabawa to składanie dość wymyślnych zestawów z klocków
lego...Lubi język angielski, jego pani powiedziała, że jest jednym z lepszych
w grupie...Na angielskim moim zdaniem lepiej się czuje, bo dzieci jest tylko
6...Lubi pływać...Ale z opowiedzeniem "co widzisz na obrazku" ma już problem.
Konsultowaliśmy się w Przychodni Psychologiczno - Pedagogicznej, kiedy miał
ok. 4lat/czym wzbudziliśmy chyba niemała sensację/ bo wtedy poza "głową w
chmurach" był jakiś "dziki"np.kiedy ktoś przyszedł uciekał pod stół, zapytany
nie odpowiadał.Kiedy konsultowałam "to" z pediatrą to powiedział wszystko ok.
każde dziecko rozwija się we własnym tempie, ale po ok. 2 miesiącach Ten sam
pediatra wpisał w książeczce zdrowia podczas bilansu 4 latka ..."SłABY
KONTAKT Z DZIECKIEM" Bo na pytanie ile masz lat nic nie odpowiedział...

Teraz oczywiście pod stół się nie chowa,ale to co mnie niepokoi to Jego
zachowanie względem rówieśników. Dzisiaj np. wołał Go kolega a Tomek...
schował się za drzewo...Jakoś nie pocieszają mnie stwierdzenia wyrośnie z
tego...
Do przedszkola zaczął chodzić jak miał 5 lat na ok. 5 godzin dziennie i poza
tym, że jest "grzeczny i dużo wie" niczego się od przedszkolanek nie
dowiedziałam.Uspołecznianie przedszkolne chyba niewiele dało, bo dalej chowa
się za drzewa..
Ma młodszą o niecałe 3 lata siotrę, która jest zupełnie innym "egzemplarzem"
Martwię się jak sobie w dużej grupie poradzi w szkole, czy nie będzie na
boku, czy nie będą się z niego śmiać...
I co Wy na to?
Acha! W poradni Psychologiczno- Pedagogicznej niczego nienormalnego nie
stwierdzono.


Obserwuj wątek
    • monika.zdz Re: NIEŚMIAŁOŚĆ? WSTYD? CZY COŚ INNEGO... 31.01.05, 16:58
      Ja bym poszła z dzieckiem na konsultację psychologiczną,tylko w takie
      wiarygodne miejsce do jakiegoś Instytutu (jest taki np. na Koszykowej w
      Warszawie). Może jakaś terapia wybrana przez psychologa zmieniłaby zachowanie
      Twojego syna. On ma problem, jeżeli by go nie miał nie zachowywał by się w ten
      sposób.Mój syn ma teraz 4 lata i zachowuje się podobnie jak Twój w tym wieku.
      Na pytania obcych nie odpowiada w ogóle,nie lubi gdy obcy na niego patrzą,chowa
      się przed obcymi+ opóżnienie mowy. Chodzimy na dwie terapie od września i jest
      poprawa.
      • xxxinkaxxx Re: NIEŚMIAŁOŚĆ? WSTYD? CZY COŚ INNEGO... 01.02.05, 07:05
        monika.zda,

        a gdzie chodzicie? na koszykowa wlasnie? do kogo?

        ja mam syna 6,5 roku, ktory ma bardzo podobne problemy...

        co prawda jest coraz lepiej i, w pewnym sensie "z tego wyrasta", ale boje sie o
        rozpoczecie nauki w szkole, w nowym srodowisku....
        • monika.zdz Re: NIEŚMIAŁOŚĆ? WSTYD? CZY COŚ INNEGO... 01.02.05, 11:24
          To jest Instytut Neuropsychiatrii Dzieci i Młodzieży na Koszykowej.Nie mam przy
          sobie numeru telefonu ale poszukam w domu. Trzeba zdobyć skierowanie od lekarza
          pediatry. Potem idzie się na taką pierwszą wizytę -wywiad z samym rodzicem.
          Pani psycholog na podstawie wywiadu kwalifikuje dziecko na zajęcia. Na
          zajęciach (moje chodzi na grupowe zajęcia z elementami integracji sensorycznej)
          terapeuci (trójka) obserwują dzieci i po jakims czasie wyciągaja kolejne
          wnioski,formuują zalecenia. Z pewnych dziwactw dziecko może stopniowo wyrastać
          ale trzeba mieć świadomość,że dziwactwa są odstępstwem od normy i z czegoś
          wynikają,z jakiś problemów dziecka. Lepiej pomóc zawczasu.
      • dominika292 Re: NIEŚMIAŁOŚĆ? WSTYD? CZY COŚ INNEGO... 01.02.05, 09:43
        Niestety nie jestem z Warszawy.
        W ostatnim czasie korzystałam z konsultacji psychologów... i dalej jesteśmy w
        tym samym miejscu. Może rzeczywiście terapia, do tej pory nikt mi takiej opcji
        nie sugerował...A spotkałam się rownież z opinią, że "odstaje bo za dużo wie..."
        Obecnie z dorosłymi, mniej lub bardziej znajomymi nie ma problemów.Rozmawia...
        Ale Ci rówieśnicy...Jeżeli jest to 1 czy 2 kolegów to o.k. Ale w większej
        grupie się gubi...
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka