mlaskanie

26.04.05, 21:31
czy uczycie dzieci, że nie należy jeść z otwartą buzią? Odnoszę wrażenie, że
tylko mnie razi głośne jedzenie. Kelnerki, ekspedientki, studenci na
wykładach, współpasażerowie w autobusie żują gumę mlaszcząc soczyście. Mnie
osobiście to drażni, ale wygląda na to, że jestem dziwaczką. Zastanawiam się,
czy przekazywać owo dziwactwo moim (na razie małym) dzieciom.
    • zona_mi Re: mlaskanie 26.04.05, 22:06
      Jeśli Ty jesteś dziwaczką, to ja też. Uczę swoje dzieci, że powinno się jeść
      tak, aby jak najmniej było słychać. Sama potrafię nawet rosół z makaronem zjeść
      bez chlipania, gdy się mocno postaram smile)
      Razi mnie ostentacyjne żucie gumy, mlaskanie, nawet ławeczkowe czy tramwajowe
      pocałunki zakochanych, jeśli podkreślone są soczystym siorbnięciem smile(te ciche
      mi nie przeszkadzająsmile) Nie warczę na mlaskaczy, ale nie czuję się dobrze
      słuchając takich odgłosów.
      Uczmy nasze dzieci kultury!
    • anek.anek Re: mlaskanie 26.04.05, 22:10
      ja też się podpisuję. To chyba kwestia dobrego wychowania, które jest w coraz
      więkzym zaniku. albo inaczej - normy się zmieniająsad Mlaskanie, jedzenie z
      otwartą buzia, albo co gorsze mówienie z pełnymi ustami jest po
      prostu "niesmaczne" - i jak dla mnie obrzydzające.
    • roseanne Re: mlaskanie 26.04.05, 23:03
      wlacze z tym u dzieci bardzo,
      moim zdaniem nie ma niczego bardziej niemilego oku przy stole, jak odzywanie
      sie z pelna paszcza
      ale niestety zucie gumy w czasie rozmowy w miejscach publicznych jest przyjete
      za cos jaknajbardziej ok - Stany, Kanada
      mnie to razi......
      • maksimum Re: mlaskanie 27.04.05, 00:42
        Ludziska ,glownie te biedniejsze chca sie pochwalic ze maja co zjesc i dlatego
        robia to glosno,by podzielic sie ta radoscia z innymi.
        Na gume do zucia tez nie wszystkich stac.
    • rrhadane Re: mlaskanie 27.04.05, 01:55
      jestem przeci mlaskaniu i zuciu gumy (ostentacyjnemu), ale tez przeciw uczeniu
      dzieci niemlaskania. One i tak sie tego uczą, obserwując Ciebie, będa jadly
      podobnie jak Ty. Takie sztuczne uczenie nie jest potrzebne, a może powodowac
      niepotrzebne zadrażnienia.
      • zona_mi Re: mlaskanie 27.04.05, 08:35
        To chyba oczywiste, że wychowanie należy zacząć od samego siebie.
        Uczyć przykładem, a nie gadaniem smile
      • anek.anek Re: mlaskanie 27.04.05, 09:25
        zgadzam się, że dziecko uczy się głównie obserwując nas samych. Ale synkowi
        zwracam delikatnie uwagę, żeby starał się jeść ładnie. Ma 3,5 roku. Wiadomo, że
        jak miał rok to nie zwracałam uwagi, bo niebył w stanie panować nad swoim
        ciałem do końca. Teraz jest na etapie kiedy bardzo go śmieszy mlaskanie,
        siorbanie itd. Ja go tylko proszę żeby jadł ładnie. Nie ma kar typu odchodzenie
        od stołu jeśli mlaszcze. Z drugiej strony jak się mnie pyta jadąc w metrze i
        żując gumę (co w sumie rzadko się zdarza) dlaczego ma tego głośno nie robić, to
        widzę, że nie bardzo rozumie dlazego to jest "brzydko", "nieładnie". Sama nie
        do końca potrafię mu wytłumaczyć co w tym jst nie taksad Z jedzeniem przy stole
        nie ma problemu, bo jak mówi z płenymi ustami to po prostu go nie jestem w
        staniezrozumieć, albo opluwawszystko naokoło - łatwo więc mu pokazać o co
        chodzi, ale z głośnym żuciem gumy mamy problemsmile
        • sylweno Re: mlaskanie 28.04.05, 17:30
          po prostu uważa się to za niekulturalne, tak jak publiczne bekanie, czy
          puszczanie bąków. Społeczeństwo samo ustala normy. Mlaskanie niestety zyskało
          ostatnio przyzwolenie. Nawet 50-cio letnie pane dziamdzają głośno gumę.
          Mlaskanie jest modne. Niestety, bo według mnie ciamkający człowiek wygląda
          równie inteligentnie, co krowa żująca trawę. Nie mówiąc o dźwiękach, które
          wydaje. Ciekawe, kiedy puszczanie bąków stanie się "cool"?
          • rrhadane Re: mlaskanie 30.04.05, 23:06
            sylweno napisała:

            > Ciekawe, kiedy puszczanie bąków stanie się "cool"?
            Jużbyło, w sredniowieczu, zalecane zwłaszcza przy stole. smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja