Dodaj do ulubionych

kiedy dać klapsa i czy juz wie?

19.05.05, 17:49
Mam 11 miesięcznego synka. Nie wiem, czy jego zachowania są już świadome i czy dając mu klapsa w tym wieku mogę go wychować, czy też bez sensu bić dziecko, bo i tak nie wie o co chodzi i to co robie, robi nieświadomie? Nie wiem jak reagować na to np. że udeży mnie lub męża w twarz lub też gryzie mi peirś w trakcie ssania. Nie chcę go bić, ale też same słowa, że nie wolno nie skutkują. Jestem mało doświadczona, prosze doradzcie mi.
Obserwuj wątek
    • r.nest Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 18:41
      Klapsa droga Pani to radziłbym sobie w mózg dać, bo jak można myśleć o cielesnym
      karaniu 11 miesięcznego dziecka?????Może gdy synek ugryzie Panią w pierś,
      należało by wprowadzić mu kilku dniową głodówkę albo przypalanie żelazkiem?
      Gratuluję inteligencji, współczucie dla synka.
      R.nest
      • mamkakai1 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 18:53
        Bić dziecko za to że ugryzło w pierś podczas karmienia??? to nienormalne!!!!Pani
        pyta na serio??
        Tu chyba nie chodzi o doświadczenie a o pełnię władz umysłowych.
        Radzę poszukać psychiatrę a nie pisać takie głupoty na forum
        Szkoda mi tylko Pani synka
        Próbuję sobie teraz wyobrazić matkę karmiącą piersią, która uderza dziecko za to
        , że ugryzło ją w pierś- brrrrrrrrrrrrrrrrrrr
        • agi777 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:02
          Widzę, że niezłe juz zdanie o mnie wyrobiły Panie. a szkoda, że na podstawie dwóch zdań tak szybko osądzacie. Nie pisałąm, że biję tylko zastanawiam się o klapsie. i też nie pisaąłm, że go stosuję. Trzeba widzieć co sie czyta a nie dorabiać sobie własne teorie. A to chyba jest zasadnicza różnica. Ale nic. Szkoda czasu.
      • agi777 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 18:57
        No własnie tego się obawiałam. że ktoś odczyta mój post, że jestem wredna matka, która katuje własne dziecko. Otóż o dziwo nie. Nie udeżyłam dizecka ani razu i się tylko zastanawiam jak i kiedy zacząć wychować. Prosiłam o poradę a nie krytykę i to w tym stylu. Nie jestem zwolenniczką bicia, po prostu nie wiem - a chyba mam prawo nie wiedzieć skoro wcześniej nie miałam dziecka - co robić, aby nauczyło się pewnych rzeczy. I tylko tyle.
        • mamkakai1 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:13
          samo to że bierze Pani pod uwagę bicie dziecka wszystko mówi. Bicie nie jest
          żadną metodą wychowawczą!!! Jak obawiała się Pani krytyki to po co pisać takie
          posty??
          Mnie oburzyło to co przeczytałam i wyraziłam swoje zdanie. Jak 11 miesięczne
          dziecko może "nauczyć się pewnych rzeczy"??
          ja też jestem początkującą mamą a takie pomysły nie przychodzą mi do głowy.
          Dalej nie zmieniam o Pani zdania
          • diagnosta7 r.nest i mamkakai 19.05.05, 19:23
            Jedynie sluszne oburzenie zostalo wyrazone, zlosc odreagowana i cel pewnie
            osiagniety.Podejrzewam,ze aga juz sie ze swymi problemami tu nie pojawi(czemu
            sie nie dziwie).Grunt to wsparcie na Forum dla Potepiajacych.
            W zaden sposob nie dalo sie w tych wypowiedziach zauwazyc wyzszosci
            intelektualnej nad pytajaca.Trudno tez bylo dopatrzec sie rady na temat
            gryzacego dziecka, i co oczywiste, bolacej w zwiazku z tym piersi.
            • mamkakai1 Re: r.nest i mamkakai 19.05.05, 19:37
              masz rację bijmy dzieci bo przecież nas bolą pogryzione piersi!!!
              Głupot nie będę wspierać nawet z dobrymi chęciami.
              wyższość intelektualna?? cóż jesteśmy różni... na szczęście!
              • diagnosta7 Re: r.nest i mamkakai 19.05.05, 20:09
                mamkakai1 napisała:

                > masz rację bijmy dzieci bo przecież nas bolą pogryzione piersi!!!
                > Głupot nie będę wspierać nawet z dobrymi chęciami.
                > wyższość intelektualna?? cóż jesteśmy różni... na szczęście!

                Mam wrazenie,ze nie rozumiesz w czym rzecz. Nikt tu nie napisal,ze nalezy bic
                dzieci.Przeczytaj swoj post i np. roseanne to moze zrozumiesz co mam na mysli.
                Mam wrazenie,ze rozmawiasz z wyimaginowanym wrogiem. Merytorycznie wszyscy sie
                w tym watku zgadzaja, chodzi o forme Twojego przekazu.

                • mamkakai1 Re: r.nest i mamkakai 19.05.05, 20:19
                  Mama która rozpoczęła ten wątek zapytała czy już moze dawać dziecku klapsy- i
                  czego ja mam tu nie rozumieć
                  nikt nie napisał, że nalezy bic ale zapytał w jakim wieku?? Oczywiście to nie to
                  samo
                  Forma mojego przekazy wynika z oburzenia
                  samo zdanie:Nikt tu nie napisal,ze nalezy bic
                  > dzieci. wskazuje na niezrozumienie w czym rzecz
                  • diagnosta7 Re: r.nest i mamkakai 19.05.05, 20:37
                    mamkakai1 napisała:
                    > Forma mojego przekazy wynika z oburzenia
                    Jezeli nie jestes w stanie skontrolowac formy, to dlaczego piszesz?

                    Zalaczam dwie wypowiedzi :roseanne i nulleczki. Pomocne, nieoceniajace, bez
                    inwektyw.
                    zaczepienie zabkiem moze sie zdarzyc i nie trzeba reagowac, gdy natomiast
                    dziecie ma ochote po prostu pogryz piers to nalezy delikatnie wsunac palec
                    pomiedzy buzke i piers, rozchylic i piers wyjac, tlumaczacm ze cie to boli i
                    powtarzac to dzialanie az dziecko zrozumie, ze jak specjalnie gryzie to piersi
                    nie bedzie
                    klaps raczej nie bedzie zrozumiany, predzej surowa mina rodzicow i konsekwencja
              • anusia271 Re: r.nest i mamkakai 24.05.05, 22:22
                a gdzie Twój inetelkt sie podział. Kobieta grzecznie pyta a Ty zaraz z
                niewyparzoną buzią. pewnie twoje dzieci poobgryzały Ci już sutki z korą mózgową
                włącznie i dlatego tak napadasz na ludzi. Ja mam mniejsze dziecko i od czasu do
                czasu jak już mnie zezłości na maxsa daję lekkiego klapsa. Wtedy dopiero się
                uspokaja i mogę coś do niego powiedzieć. Nie matrtw się kobieto, od klapsów
                jeszcze nikt nie umarł!!!! ( rozsądnych oczywiście)
                • mamkakai1 Re: Anusia271 25.05.05, 09:57
                  Rozsądne klapsy???
                  A jak się czujesz bijąc małą, bezbronną istotkę??
                  Za co może do tego stopnia zezłościć taki maluch??
                  Jak ja mam nie wybuchnąć gdy czytam takie durnoty??
                  rozsądna to może być matka( choć jak widzę nie w Twoim przypadku) a nie
                  klapsy!!!!!!!!
            • r.nest Re: r.nest i mamkakai 19.05.05, 20:42
              Droga Pani co tu radzić jak matka pyta czy ma bić 11-miesięczne dziecko (klaps
              nawet najlżejszy jest przejawem użycia siły przez rodzica) gdy ono gryzie ją w
              piersi przy karmieniu?
              Ciekaw jestem czy jak synek zasika pieluszkę też ta wspaniała mama rozpatruje
              taką ewentualność: dać klapsa czy nie dać...
              r.nest
              • diagnosta7 Re: r.nest i mamkakai 19.05.05, 22:30
                Drogi Panie, jezeli posiada pan odpowiednia wiedze oraz doswiadczenie, byloby
                bardziej pomocne dla pytajacej, gdyby sie pan z mloda mama wyznawanymi
                wartosciami podzielil.Jaki efekt miala przynisc Pana reakcja? I po ludzku
                pytam:wszyscy jestesmy bez grzechu?
                • anusia271 Re: r.nest i mamkakai 24.05.05, 22:29
                  Co się dziwisz może jego dzieci są wychowywane bezstresowo i robią co chcą a on
                  nawet uwagi nie zwróci bo dziecko, niedaj boże się zestersuje!!!! ja słyszałam o
                  takiej metodzie, że jak dziecko na przykład bije po twarzy to należy stanowczo
                  odsunąć go od siebie i powiedzieć "nie wolno" aż do skutku. U mnie to
                  podziałało. Ale przy pierwszym razie to musiałam mieć groźną minę bo aż zrobił
                  duże oczy co ja od niego chce?? :o))) A teraz wie że jak mam taką mine to znaczy
                  że mi się coś nie podoba. Ale oczywiście nie zawsze pomaga mina nie raz trzeba
                  go przestawić z miejsca brojenia.
          • agi777 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:24
            nie zależy mi aby Pani zmieniła zdania o mnie. ciągle sie Pani koncentruje wokół wyrazu bić, mi chodziło o zwykły klaps, nie wierzę, że jego nigdy Pani nie stosuje, chyba, że Pani jest zwolenniczką wychowania bezstresowego i dziecko Pani siądzie na glowę jak wyrośnie. Ponieważ nie jestem rodowitą Polką miałam prawo sie pomylić i użyłam słowa bić wymiennie do słowa klaps, aby sie nie powtarzać. a teraz naskakuja na mnie mile Panie. Widze ze nie ma co dyskutowac. Wazne i tak nie to jest co o mnie mysla. Zycze milego wieczoru i udanego wychowania dziecka.
            • lola211 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 20:25
              mi chodziło o zwykły klaps, nie wierzę, że jego nigdy Pani nie st
              > osuje, chyba, że Pani jest zwolenniczką wychowania bezstresowego i dziecko
              Pani
              > siądzie na glowę jak wyrośnie.

              Wychowanie bezstresowe to nie to samo co wychowanie bez przemocy(do czego
              zaliczam i klapsy).Klapsy nie sa konieczne, by dziecko nie weszlo na glowe.

              • anusia271 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 24.05.05, 22:32
                Ja znam dziecko wychowywane bez klapsów i bezstresowo. Ojciec mu mówił jak ma
                się zachowywać a on broił niesamowicie. I jak się go zapytało czy tata daje
                klapsy i czy się go boisz to mówi, nie nie boję się bo tata tylko gada i gada i
                gada. Zero respektu i poszanowania rodzica.
                • moofka Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 26.05.05, 20:39
                  anusia271 napisała:

                  > Ja znam dziecko wychowywane bez klapsów i bezstresowo. Ojciec mu mówił jak ma
                  > się zachowywać a on broił niesamowicie. I jak się go zapytało czy tata daje
                  > klapsy i czy się go boisz to mówi, nie nie boję się bo tata tylko gada i gada
                  i
                  > gada. Zero respektu i poszanowania rodzica.
                  ___________________________________________
                  prezentujesz tu dwie niby metody (wartościując jak widzę) bicie i gadanie
                  a wg mnie ani biciem, ani gadaniem dzieci sie nie wychowuje
                  bez klapsów to jedno, bezstresowo to drugie, a bez wyraźnych granic o czym
                  chyba Ty piszesz, to jeszcze co innego
                  ojciec (czyt. dorosły męzczyzna) który podniósł by ciezką rękę na bezbronne
                  dziecko to dla mnie gnida i ostatni łachudra
                  widze ze bardzo lekceważaco wypowiadasz sie o ojcu, którego dziecko sie nie boi
                  dla mnie to prawidłowe
                  gdyby moje dziecko powiedziało ze boi sie ojca uznałabym to za porazke
                  wychowawczą i problem psychologiczny
                  a klapsem jeszcze nikt nie wybił ani wspomnianego respektu ani poszanowania
          • nulleczka Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:25
            To jest jeszcze malutkie dziecko i niewiele rozumie. Klapsy bym sobie darowała -
            nie jest to dobra metoda wychowawcza. Jak moje dzieciaki gryzły mnie podczas
            karmienia, odstawiałam od piersi i mówiłam bardzo poważnie, że nie wolno.
            Wiadomo, że nie od razu zrozumie, trzeba cierpliwości. Jak Was bije, to
            najlepiej przytrzymać rączkę i tez poważnie powiedzieć, że tak nie mozna.I duzo
            cierpliwości - taki maluch musi przejść długą drogę, żeby nauczyć się, co wolno
            a czego nie.
            • agi777 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:31
              Dziękuję za dobre słowa. Nie biję dziecka, ale jestem sama z nim całymi dniami i jestem po prostu zmeczona i niecierpliwa nieraz, stad pytanie, bo slowa nie skutkuja. Chcialam tylko porade i dziekuje Wam, bede starala sie byc bardziej cierpliwa i dalej mowic konsekwentnie do niego. Pozdrawiam.
          • miko31 dajcie spokoj kobiecie!!! 20.05.05, 12:59
            nie popieram bicia, nawet klapsow-prosze przeczytac moje zdanie na dole forum,
            ale nie krytykujcie matki ze pyta, sama pewnie byla wychowywana przez klapsy
            jak wiekszosc z nas i trudno samemu domyslic sie innych metod-polecam
            przeczytac co napisalam na samym dole smile
            pozdrawiam.
            czytajcie literature pedagogiczna-to pomaga
        • lolinka2 Re: :)) 23.05.05, 12:51
          Spokojnie, na tym forum większość mam uważa osoby posiadające jakiekolwiek
          wątpliwości i nie stawiające własneo dziecka na ołtarzyku ażeby bić przed nim
          pokłony za wyrodne matki. Proszę się nie przejmować!!! Wszystkie osoby o
          odmiennych opiniach są niemalże linczowane.
          A co do poruszonej kwestii: moja córeczka ma w tej chwili prawie 4 lata.
          Sięgając pamięcią wstecz wiem, że takie nieposłuszeństwo to nieme pytanie o
          granice, o to co wolno a czego nie. I tę wyraźną odpowiedź dziecko musi
          otrzymać. To jest mu potrzebne żeby mieć poczucie bezpieczeństwa i układać sobie
          swój własny mały świat. Klaps...chyba ciut za wcześnie, zresztą to zawsze
          ostateczność. Proponowałabym inne metody, u nas skutkowało złapanie młodej za
          ręce, przerwanie danej czynności i powiedzenie głośno i stanowczo "nie". Jeśli
          kilka razy nie skutkowało w ramach konsekwencji zabawa dobiegała końca. I
          wiedziała że to nie przelewki i że zakaz jest bardzo ważny. Z drugiej strony
          tych "nie" nie może być zbyt wiele. Muszą dotyczyć naprawdę fundamentalnych
          rzeczy typu bicie, gryzienie, szczypanie, sypanie piachem, prąd etc a nie w
          każdej kwestii (chociaż tak jest wygodniej). Świetna ksiażka która o tym mówi to
          "Drugi i trzeci rok życia dziecka" (z tej samej serii co oczekiwanie na dziecko
          i pierwszy rok życia dziecka). Tam jest sporo o dyscyplinie u roczniaków i
          dwulatków. Polecam!
    • roseanne Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:31
      zaczepienie zabkiem moze sie zdarzyc i nie trzeba reagowac, gdy natomiast
      dziecie ma ochote po prostu pogryz piers to nalezy delikatnie wsunac palec
      pomiedzy buzke i piers, rozchylic i piers wyjac, tlumaczacm ze cie to boli i
      powtarzac to dzialanie az dziecko zrozumie, ze jak specjalnie gryzie to piersi
      nie bedzie


      klaps raczej nie bedzie zrozumiany, predzej surowa mina rodzicow i konsekwencja
      • mamkakai1 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 19:39
        klaps to też bicie dziecka. Są inne metody od bicia aby dziecko nie weszło na głowę
        • roseanne a przepraszam,ze sie wtrace 19.05.05, 19:57
          mamkakai1 napisała:

          > klaps to też bicie dziecka. Są inne metody od bicia aby dziecko nie weszło na
          głowę

          jak to ma sie odnosic do mojej odpowiedzi?, rozumiem oburzenie na klapsy i
          biecie dzieci, ale to juz przynajmniej dwa razy w tym watku wpisalas, wystarczy
          • mamkakai1 Re: a przepraszam,ze sie wtrace 19.05.05, 20:02
            moja ost wypowiedź nie była skierowana do ciebie
            • ania970 Re: a przepraszam,ze sie wtrace 19.05.05, 20:31
              Czy wy, kobiety, naprawdę myślicie, że ta młoda mama zamierza BIĆ
              dziecko. Ja słowo klaps rozumiem inaczej. Nie jest to bicie, które
              sprawia ból, ale klepnięcie, które pozwala w niektórych sytuacjach
              opamiętać się dziecku i przerwać niedozwolone działanie. I właśnie
              u maluchów sprawdza się dlatego, że słowa nie docierają.
              Teraz do agi777: nie przejmuj się zdaniem doskonałych mam. One mają
              anielską cierpliwość i doktoraty z psychologii zapewne (trochę mnie
              ponoisło, ale cóż). Gdy dziecko gryzie pierś, to mu ją wyjmij z buzi
              i zdecydowanym głosem powiedz NIE. A jak zdarzy ci się kiedyś zdenerwować
              i klepnąć w pupę to nie miej wyrzutów, byle nie mocno i nie za
              często. Mama też człowiek.
              Możecie na mnie nakrzyczeć.
              • r.nest Re: a przepraszam,ze sie wtrace 19.05.05, 20:47
                Droga Pani, a cóż takiego to ten klaps? Łaskotka, rodzaj zabawy? Klaps jest to
                nieskuteczna forma wychowawcza nie zostawiająca śladu po uderzeniu.
                r.nest
                • magda270519761 Re: a przepraszam,ze sie wtrace 19.05.05, 21:37
                  bezstresowo to wychowuje dziecko moja siostra i jest to 3 letni rozwydrzony
                  dzieciak , którego nikt nie lubi , poprostu potwór , a mamusia jest nim
                  wykonczona i nie panuje nad nim wogóle , a klapsa dasz jeszcze nie raz i
                  niestety stanowczość też bardzo sie przydaje , bo takie dziecko właśnie zaczyna
                  się uczyć pewnych zachowań , a jakich to będzie zależało od ciebie i nie
                  słuchaj co ci piszą te panie , bo albo mają bardzo małe dzieci i jeszcze nie
                  zdezyły się z rzeczywistością , albo jadą na prochach uspakajających i
                  bynajmniej nie pisze tu o jakims katowaniu , tylko o zwykłym klapsie
                  pozdrowienia
                  • mamkakai1 Re: stereotypy muszą same wyginąć!!! 19.05.05, 22:08
                    tak jak antysemicie nie wytłumaczysz, że Żydzi to tez sa ludzie tak zacofanym
                    mamom nie wytłumaczy się, że klapsy to metody przestarzeałe i nieskuteczne (to
                    jest udowodnione)
                    Owszem wygodniej jest dać klapsa niż poszukać innej metody perswazji ( dla
                    wygody mamusi bez wyobraźni)
                    A więc żyjcie sobie w Waszym średniowieczu
                  • r.nest Re: a przepraszam,ze sie wtrace. Pani Magdo! 19.05.05, 22:21
                    Droga Pani Magdo!
                    Pani siostra popełniła z pewnością sporo błędów przy wychowaniu swojego malucha.
                    Nie rozumiem stwierdzenia: "klapsa dasz jeszcze nie raz" oraz "nie słuchaj co ci
                    piszą te panie , bo albo mają bardzo małe dzieci i jeszcze nie
                    zdezyły się z rzeczywistością, , albo jadą na prochach uspakajających i
                    bynajmniej nie pisze tu o jakims katowaniu".
                    Droga Pani, wychowałem trójkę dzieci (jestem mężczyzną co chyba widać w nicku, a
                    nie "tą panią") i żadne nie było bite (klaps to rodzaj bicia).
                    Zderzyłem (zderzyć piszemy "rz")się z rzeczywistością i mam nadzieję, że postawy
                    podobne do Pani będą dla mnie natchnieniem i pozwolą mi obronić przewód
                    doktorski z pedagogiki o błędach wychowawczych w XX wieku.
                    pozdrawiam
                    R.nest (ERNEST)
                    • magda270519761 do r.nest! 20.05.05, 10:11
                      drogi panie zderzyły napisałam nie przez ż , tylko zgubiłam r , a nawt jakby
                      to co inteligencie , muszę być polonistką , żeby tu pisać i jeżeli wychowałeś 3
                      dzieci inigdy nie puściły ci nerwy i nie dałeś klapsa , to może odreagowujesz
                      karząc w inny sposób , bo jak czytam jak mnie zaotakowałeś to wydaje mi się ,
                      że niezły z ciebie dyktator i pamiętaj znęcanie psychiczne jest gorsze od
                      małego klapsa
                      pozdrowienia
                      • zyta35 Re: do r.nest! 20.05.05, 10:13
                        Lepiej bym tego nie ujęła, pozdrowienia dla magdy2705...
                      • r.nest Re: do r.nest! 20.05.05, 11:35
                        Znęcanie psychiczne? Rozbawiła mnie Pani w pierwszych godzinach pracy- dziękuję.
                        R.nest
                        • kama_75 Re: do r.nest! 26.05.05, 14:16
                          Tak Pana bawi znęcanie psychiczne???
                  • lola211 Re: a przepraszam,ze sie wtrace 19.05.05, 22:44
                    Kolejna, ktora nie rozumie co to znaczy "bezstresowo".
    • anek.anek Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 22:18
      Najpierw do mamaykakai i r.nest: jeśli chcecie naprawdę dobra dzieci i
      jesteście przeciwne biciu, to nigdy nie powinnyście reagować agresją jak ktoś
      pyta o takie rzeczy. Teraz właśnie jest szansa na to żeby dziewczynie POMÓC i
      żeby maluch ani teraz ani nigdy w przyszłosci nei został uderzony. Agresywny
      ton i sposób w jaki napadłyście na agę777 jest zupełnie bez sensu - nic dobrego
      nie przyniesie.
      Do agi: dziewczyny powyżej już właściwie napisały co robić.
      Poza tym musisz pamiętąc, żeby jednak znaleźć częściej chwilę tylko dla
      siebie. Może masz kogoś (babcia, sąsiadka, przyjaciólka? opiekunka?) z kim
      będziesz mogła dziecko na godzinę, dwie zostawić? Na pewno takie systematyczne
      wolne chwile pomagają, mniejszą ochotę się ma odreagowaywać zmęczenie na
      dziecku. Uderzenie dziecka jest wyłącznie upustem własnych emocji. Nic nie da,
      a już na pewno nic dobregosad Maluch będzie Cię wyprowadzał z równowagi jewzcze
      tysiąc razy i to pewnie bardziej niż teraz kiedy cię ugryzie czy klepnie w
      policzek. Teraz za każdym razem odstawiaj go od piersi albo tę rączkę
      przytrzymuj zanim uderzy. A jak się zezłoscisz to wyjdź do drugiego pokoju i
      ochłoń. Życzę powodzeniasmile
      • r.nest anek 19.05.05, 22:25
        Fakt, moje wypowiedzi napewno nie były pomocne ale nie potrafię inaczej reagować
        na głupotę (dojrzałych zdawać by się mogło) ludzi.
        jestem mężczyzną co często nie jest zauważane!!!
        R.nest
        • anek.anek Re: anek 19.05.05, 22:30
          ups... przepraszam.
        • diagnosta7 Re: anek 19.05.05, 22:38
          Jesli jest pan pedagogiem, to nie ma juz nic na Panskie wytlumaczenie.Nawet
          plec nie pomoze smile.
    • kapyl Re: do mamykakai1 19.05.05, 22:57
      Jestem ciekawa czy jest pani tak samo cierpliwa wobec swoich dzieci jak tu na
      forum. Z pani wypowiedzi ewidentnie zieje agresja. Dziewczyna poprosila o pomoc
      doswiadczone matki a zostala potraktowana jak ostatni psychopata. Jezeli pani
      ma do dyspozycji serie pomocnikow w stylu meza, babci (moze nawet dwoch) to
      super - stać jest wtedy czlowieka na bezgraniczna cierpliwosc. A jezeli jest
      sie samym z dzieckiem? kiedy jest sie zmeczonym a dziecko ugryzie lub uderzy to
      mimo wszystko czlowiek sie zlosci i niecierpliwy.
      Ann - ja wychowuje moje dziecko sama, jak mala byla mlodsza miala faze na
      gryzienie (teraz ma 12 miesiecy i tez jej sie czasem przypomni), wtedy
      zabieralam piers i wkladalam dziecię do kojca a sama szlam na minute do innego
      pokoju zeby ochlonac. Bicie dziecka nie jest zadnym wyjsciem - dziecko nie
      rozumie tego rodzaju kary, dla niego to coś strasznego. kiedy bije cie po
      twarzy przytrzymuj raczke i powtarzaj do znudzenia: NIE WOLNO. za ktoryms razem
      berbec zalapie smile))
    • kapyl agi - przekrecilam Twoj nick w poprzednim poscie.. 19.05.05, 22:59
      Przepraszam smile))
    • mifka Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 19.05.05, 23:09
      nie mam cierpliwosci czytac wszystkich postow bo wkurza mnie oburzanie sie na
      bledy i niedoswiadczenie innych ludzi, wiec byc moze moja wypowiedz bedzie
      powtorka czyjejs tam.
      wychowanie (czyli uczenie dziecka o swiecie i zasadach nim rzadzacych) zaczyna
      sie wlasciwie od kolyski choc wiele osob wcale tego nie dostrzega. w ciagu
      calego zycia przekonasz sie wielokrotnie, ze dzieci rzadko sa niegrzeczne z
      premedytacja a czesciej raczej z braku swiadomosci, ze to co czynia jest zle.
      my jako rodzice musimy nasze dzieci doiero tego nauczyc. nie polecam klapsa
      jako metody wychowawczej bo na dlusza mete ma za duzo skutkow ubocznych. w tym
      wieku dzieko potrzebuje wielokrotnego powtarzania zanim zrozumie i przyswoi
      sobie informacje. jezeli za kazdym razem gdy zacisnie zeby na piersi wysuniesz
      mu ja z ust(koniuszek malego palca wkladamy w kacik ust dziecka i stanowczo
      wycofujemy piers)mowiac przy tym, ze boli i proszac aby tak nie robilo po
      jakims czasie przestanie gryzc. nie spodziewalabym sie ekektow przed
      trzydziestokrotnym powtorzeniem. ta sama metode mozna zastosowac w stosunku do
      bicia. stanowczo mowic "nie wolno" i odsunac od siebie dziecko. po wilu razach
      zrozumie i przestanie.
      polecam spedzic jakis czas w bibliotece i poszperac w podrecznikach o
      wychowaniu,albo wrzucic temat w wyszukiwarke i skorzystac z rad forumowiczow
      jakie ksiazki sa najlepsze.w ten sposob zdebedziesz informacje i poznasz wiele
      niefizycznych a bardzo skutecznych metod, ktore pomoga ci byc bardziej swiadoma
      i pewna siebie mama.
      nie daj sobie wmowic, ze bicie to metoda wychowawcza pomocna w budowaniu
      autorytetu rodzicielskiego i nauczeniu dziecka prawd o swiecie. uwierz mi mozna
      miec bardzo grzeczne, dobrze ulozone dziecko nigdy go nie bijac czy nawet nie
      dajc klapsa-ten sposob wychowania wymaga jednak wiecej cierpliwosci,
      kreatywnosci i samokontroli dlatego tak czesto jest odrzucany przez rodzicow.
      mam nadzieje, ze uda ci sie dolaczyc o grona rodzicow, ktrozy dobrze wychowali
      diecko bez bicia. zycze powodzenia.
      • agi777 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 09:44
        Dziękuję za wszystkie dobre słowa, porady. Widzę, że rozpętałam 3 wojnę światową smile a chciałam tylko się upewnić, doinformować. Dziękuję tym wszystkim co nie anskoczyli na mnie, ale dobrym słowem wytłumaczyli w czym rzecz. Bardzo trudno jest opisać swój problem w 3 zdaniach szczególnie jak nie jest się dobrym w pisaniu. Oczywiście szukam między innymi na forum, ale i w książkach jak wychowywać dziecko. Kocham synka i chciąłbym jak każda mama dla niego jak najlepiej. Mój mąż, który bardzo kocha też dziecko uważa,że czasem jeden klaps nie zaszkodzi, ja jestem bardziej łagodna i przeciwna, ale już poprostu zwątpiłam, bo też nie chcę, aby nasze dziecko wyrosło na kogoś kto będzie nami żądziło. Pewnie znacie to zjaście, jak malec w autobusie rozrabiał, skakał, kopał ludzi. Jak zwrócono uwagę matce, to odpiwedziała, ja wychowuję dziecko bezstresowo, niech robi co chce. Na co po pewnej chwili, młody mężczyzna podchodzi do matki i nakleja swoja gume do żucia na jej czole i mówi: Mnie też wychowano bezstresowo. Ot poprostu tego chce uniknąć i nic więcej. Nie chcę bić i wyrzywać się na dziecku. Poprostu chcę tylko doinformować co będzie dla niego najlepiej i teraz juz wiem, że musze być bardziej cierpliwa i mówić zdecydowanie, powtarzać, znależć więcej czasu dla siebie, kiedy moge ochłonąć, aby potem jeszcze bardziej kochać i być cierpliwym do swojego dziecka. Ale się rozpisałam, ale to emocje. Bo nie ukrywam zabolały mnie te ostre słowa, jakbym była jakimś potworem, która znęca się i katuje własne dziecko.
        Ale nie ma co. Jeszcze raz dziekuję Dziewczyny.
        • anek.anek Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 09:49
          Ostrymi słowami się nie prejmuj. Spotkasz się z nimi jeszcze nie raz, choćby z
          tak błahych powodów jak to, że zdaniem obcej pani na ulicy za lekko ubierasz
          dziecko.
          Super, że zamiast dać klapsa szukasz pomocy w wychowaniu malucha.
          ja sama świeta nie jestem, bo mój syn dostał ode mnie kilka klapsów w życiu. I
          uważam to za powód do wstydu a nie dumy. Zapewniam Cię, że w żaden sposób nie
          wpłynęło to pozytywnie na jego zachowanie.
        • r.nest Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 11:41
          Droga Pani, proszę zapoznać się co znaczy "bezstresowe wychowanie" a nie
          rozpisywać jakieś bzdury na temat gumy do żucia przyklejanej na czoło.
          • mamkakai1 Re: HIPOKRYZJA 20.05.05, 11:55
            Prawie każda z mam pisze tutaj, że nie należy bić dzieci a właśnie to robi. To
            nazywa się hipokryzja!!! Dziwicie się, że istnieją mamy, które nie biją dzieci.
            Jedna mama tłumaczy to w zabawny sposób- ponoć mam tyle osób do pomocy, że sama
            nic nie muszę przy córci robić. Tak trudno uwierzyć w rodziców nie bijących??
            Patrząc na Wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku, że jestem jednym z wyjątków.
            Pamiętajcie- dając klapsy maluchom uczycie je, że tak trzeba, one będą bić swoje
            dzieci i tak w kółko ( w taki sposób społeczeństwo nie oduczy się tych
            bezsensownych stereotyóm wychowania... tak wogle to najpierw należy zrozumieć,
            że nawet tracąc cierpliwość klaps nie powinien być brany pod uwagę a o tym jak
            widzę nie wiecie)
            • anek.anek Re: HIPOKRYZJA 20.05.05, 12:00
              To nie jest hipokryzja. Ja nie udaję świętoszka. Przyznaję siędo tego, że moje
              dziecko dostało ode mnie kilka razy klapsy. Jestem o te doświadczenia
              mądrzejsza i wiele bym dała za to żeby ofnąć czas. Nie da się tego zrobić. To
              jest powód do wstydu, ale nie znaczy, że nie nalezy o tym mówić! Wręcz
              przeciwnie. Im więcej będzie takich rozmów tym mniej dzieci te klapsy dostanie.
              Ale chodzi o rozmowy a nie agresję!
              Dla mnie niezrozumiałe jest to, jak można zaatakować w tak nieładny i ostry
              sposób osobę, która szuka pomocy. Jesli dziewczyna się pyta na forum to jest to
              sygnał bardzo wyraźny, że ona nie chce uderzyć. Dwadzieścia razy zastanówcie
              się najpierw co napiszecie i w jakiej formie. Perswadować dawanie klapsów można
              w sposób łagodny. I o wiele większe efekty to przyniesie.
              • agi777 Re: HIPOKRYZJA 20.05.05, 12:05
                Swiete slowa anek.anek smile
              • mamkakai1 Re: do anek.anek 20.05.05, 12:16
                droga Anek.anek sądzę ,że taka forma wypowiedzi łatwiej zostanie zapamiętana niz
                głaskanie i miłe słówka. Odpowiedzi typu: staraj się nie bić, bicie jest złe
                itp. nie docierają do sedna. Sądzę, że prowokacja była udana i teraz Agi777
                pomyśli 10 razy zanim da klapsa
                pozdrawiam
                ps z waszej strony to też była agresja( choć ja bym tego tak nie nazwała) pod
                moim adresem
                • anek.anek Re: do anek.anek 20.05.05, 12:56
                  Na temat formy wypowiedzi faktycznie można dyskutować długo. Mamy inne zdania.
                  Ale w tej konkretnej sytuacji moim zdaniem naprawdę zupełnie niepotrzebna była
                  aż tak ostra reakcja. Inna sytuacja byłaby gdybyś zobaczyła, że ktoś własnie
                  bije dziecko (czy daje klapsa - wszystko jedno).
                  W sytuacji kiedy ktoś chce się poradzić, to ostre słowa spowodują tylko to, że
                  zamiast rozmowy będzie kłótnia, a potrzebujący zamknie się i nigdy więcej nie
                  zapyta się o nic. A to może rodzić problemy.
                  Ja sobie po prostu wyobrażąm przy takich wątkach, że forum staje się pewnego
                  rodzaju gabinetem pomocy psychologicznej. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w
                  której whodzę do psychologa dziecięcego i mówię, że czasem mam
                  ochotę "zamordować" dziecko jak mnie wytrąci z równowagi. Nie wyobrażam
                  sobietego, że mądry psycholog w takim momencie zamiast POMÓC miesza mnie z
                  błotem. Dla mnie na forum i w życiu zasada jest jedna: jeśli ktoś pisze o
                  poważnym problemie, to nie wolno krytykować w sposób niemiły, ostry. Najpierw
                  trzeba spróbować pomóc.
          • agi777 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 11:59
            Widze, ze Pan sie uwzial na mnie i nic tego nie zmieni. Ale to nic. Zycze milego dnia!
            • r.nest Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 12:28
              Nie uwziąłem się na Pani a na głupocie cielesnego karania dzieci. Kończę
              debatownie nad tym wątkiem i powiem jedno: Agresja stosowana wobec dziecka nie
              przynosi rezultatów wychowawczych a przy dzieciach starszych ma skutek odwrotny-
              niech to Pani zapamięta bo to jest udowodnione naukowo. Cierpliwość,
              konsekwencja, cierpliwość, konsekwencja, cierpliwość, konsekwencja, cierpliwość...
              pozdrawiam-R.nest
            • pade Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 23.05.05, 00:12
              Pocieszę Cię: moja córcia biła mnie i swojego tatę po twarzy przez około pół
              roku, a może nawet dłużej (zaczęła kiedy miała 7mies.). Próbowałam różnych
              metod i jedyna która poskutkowała to ...cierpliwość. Powtarzałam do znudzenia
              surowym tonem "nie wolno", i przytrzymywałam jej rączkę, a ona biła z uśmiechem
              na twarzy. Dla niej to chyba była zabawa! Pewnego dnia znudziło jej się, albo
              wreszcie zrozumiała. Czasem zdarza się jej uderzyć brata, ale rozumie juz
              słowo "nie wolno", i udaje (łobuz jeden), że nic nie zrobiła. Niestety
              słowa "nie wolno" będziesz powtarzać jeszcze z milion razy, ale na pewno
              odniosą skutek.
              Przeczytałam wypowiedź pewnego Pana: konsekwencja, cierpliwość, konsekwencja
              itd i zaczęłam się zastanawiać: co Pan bierze? Mnie by się bardzo przydało coś
              na opanowanie. Może by mi Pan coś zaordynował?
    • miko31 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 12:55
      jestem doswiadczona i z wyksztalcniem opiekunka do dzieci i powiem Ci,ze klapsy
      i wszelkie bicie jest kompletnie nieskuteczne. Taki maluch nie rozumie za co
      dostal klapsa i mysli sobie ze jest zly,ze go nie kochasz i ze jego wina,
      zaczyna sie bac ze go zostawisz (przy czestych klapsach i biciu)-dlatego z
      pozoru jest to skuteczne, bo jak dzieciak kilka razy dostanie za takie samo
      zachowanie to skojarzy ze mama tego nie chce, ale jak mamy nie bedzie to on i
      tak zrobi swoje. Zreszta czesto z zalem patrze jak mamy daja klapsy dzieciom z
      byle powodu-bo mama mowi ze chce isc do domu a dziecko nie slucha np. Moim
      zdaniem to porazka mamy, bo najprosciej dac dziecku w tylek i wtedy ono z
      placzem wlecze sie za nia,ale tak sie nie wychowa, dziecko musi zrozumiec
      dlaczego cos ma robic (np. isc do domu kiedy tak fajnie sie bawi), ale mam np.
      tlumaczy w momencie gdy ono jest totalnie zajete i nawet nie slucha.
      dobra bo sie wymadrzam wink)) generalnie- klapsom nie!!! na dluga mete nic nie
      daja! kazda mama chyba chcialaby zeby jej dziecko samo z siebie zachowywalo sie
      przyzwoicie,-bez upominania, ale tego klapsami sie nie osiagnie.
      • andreidy Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 18:42
        Drogie Panie dlaczego oceniacie age777.Robicie z niej największą jędze i
        małpe.Nie rozumiem jak inni ludzie mogą oceniać kogoś tak surowo, po
        przeczytaniu jednego postu.I zamiast udzielić tej Pani rady, wy na nia z
        nagonką.Naprawde bardzo mądre, tylko pogratulować!!!!!
        • diagnosta7 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 18:46
          andreidy napisała:

          > Drogie Panie dlaczego oceniacie age777.Robicie z niej największą jędze i
          > małpe.Nie rozumiem jak inni ludzie mogą oceniać kogoś tak surowo, po
          > przeczytaniu jednego postu.I zamiast udzielić tej Pani rady, wy na nia z
          > nagonką.Naprawde bardzo mądre, tylko pogratulować!!!!!

          Takie wypowiedzi byly tylko dwie, z czego jedna nalezala do mezczyzny.
          • andreidy Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 18:58
            diagnosta7 napisała:
            > Takie wypowiedzi byly tylko dwie, z czego jedna nalezala do mezczyzny.

            O dwie za dużo.Kobieta prosi o pomoc, a nie o napstliwe zachowanie.
        • andreidy Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 20.05.05, 18:55
          Wiele razy już czytałam, że dawanie dziecku klapsa, jest tylko upustem
          emocji.To chyba logiczne.Przecież matka nie daje klapsa dziecku w przypływie
          radości, tylko0 w przypływie złości.Trzeba troche pomysleć, a nie pisać bzdury i
          się wymądrzać.
          A ciekawa jest jak te matki nie bijące dają upust swoim emocją.Co
          robią???Krzyczą, szarpią???
          Sama mam dwoje dzieci:Teodora i Anastazje.Teodor ma 6 lat i dostał odemnie
          tylko raz.Jak miał 2 lata, klepnęłam go lekko podczas kąpieli.Było to w
          przypływie emocji.Anastazja ma narazie kilka miesięcy i nie wiem czy będę jej
          dawać kalpsy czy nie.Raczej nie.
    • patunia11 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 22.05.05, 13:32
      Witam ! agi777 widzę, że masz taki sam problem. Ja również siedzę w domu z moją półtoraroczną córeczką i zauważam, że nie mam na nią czasami żadnego wpływu. Przy karmieniu Kasieńka nie chce mi siedzieć na krzesełku, wierci się, nie słucha a ja ją stale proszę raz, drugi, trzeci i nie wiem, co robić! Prośby nie pomagają, krzyk nie pomaga(to jest tylko jeden przykład). Ja też zastanawiam się co robić. Już pytałam się mamy i innych osób, one mówią, że klaps nie zaszkodzi! ale mimo wszystko nie miałam odwagi podnieść ręki na córeczkę i już miałam do siebie o to żal, że jestem miękka i w przyszłości Kasieńka wskoczy mi na głowę a tak bardzo chcę ją dobrze wychować. Jednak po całej tej burzliwej dyskusji cieszę się, że jednak tego nie zrobiłam. Spróbuję prosić jeszcze tysiąc razy, zobaczę może poskutkuje. To rzeczywiście chodzi o nas, że brak nam cierpliwośći. Takie ciągłe siedzenie w domu z dzieckiem daje w kość i niech inne mamy się nie dziwią, że takie myśli z bezsilności przychodzą do głowy, bo przecież wszystkie wiemy jak zachowują się nie wychowane dzieci i tylko zastanawiamy, jaki błąd popełniły ich mamy! czy my pzrypadkiem nie robimy tego samego, mimo że chcemy jak najlepiej i kochamy nad życie swoje dzieci. Pozdrawiam.
      • moofka Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 26.05.05, 20:56
        patunia11 napisała:

        > Witam ! agi777 widzę, że masz taki sam problem. Ja również siedzę w domu z
        moją
        > półtoraroczną córeczką i zauważam, że nie mam na nią czasami żadnego wpływu.
        > Przy karmieniu Kasieńka nie chce mi siedzieć na krzesełku, wierci się, niesłuc
        > ha a ja ją stale proszę raz, drugi, trzeci i nie wiem, co robić! Prośby nie
        pomagają, krzyk nie pomaga(to jest tylko jeden przykład).
        ______________________
        a co chciałabyś osiągnąć tym krzykiem albo klapsem przy karmieniu
        dziecko sie kręci ciebie to drażni, chcesz ją karać, za co?
        za to ze nie je czy za to ze sie kręci?
        i tu dochochodzimy do najczestszego powodu bicia dzieci,
        zwykłe przedmiotowe traktowanie, czy wazne jest to czego ona chce?
        nie jest głodna i sie kreci - czy tego co ty chcesz, zeby jadła i sie nie
        kreciła
        gdybysmy nawet malenkie dzieci zechcieli traktowac jak ludzi z godnością,
        własnym zdaniem i nietykalnością nie było by takich idiotycznych dyskusji o
        klapsach
        gdybym za krecenie przy jedzeniu miała bić dziecko, to dlaczego nie gości
        imieninowych?
        oj wtedy to by zebrali, zwłaszcza tesciu po kilku głębszych smile)
    • ooo Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 22.05.05, 15:05
      forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=3826
    • dula5 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 24.05.05, 16:30
      witaj!
      Kiedyś również uważałam, że danie dziecku od czasu do czasu klapsa jest
      wychowawcze, uważałm tak aż do momentu przeczytania w pewnej książce (Tracy Hog)
      że "bicie słabszego bezbronnego człowieka (jakim jest dziecko) jestpo prostu
      podłe", jak potem nauczyć takie dziecko bty nie biło innych dzieci, zwierząt
      skoro jego rodzice to robią? Mam 16 miesięczną córkę, często puszczaja mi nerwy
      ale od tego momentu nigdy jej nie zbiłam (wcześniej dałam jej klapsa 2 razy)i
      nikomu nie pozwolę jej zbić czy szarpać czy stosować jakąkolwiek przemoc. W
      krytycznych sytuacjach tłumaczę, choć nie wiem ile rozumie, mówię, że nie wolno
      a jak nie skutkuje to przytrzymuję rączkę, nóżkę, odsuwam od danego miejsca lub
      całą trzymam mocno ale ze spokojem i tłumaczę, że nie wolno aż się uspokoi - to
      skutkuje.
      Pozdrawiam
      • mamkakai1 Re: kiedy dać klapsa i czy juz wie? 25.05.05, 10:14
        Piszecie tu o klapsach:zwykłych, rozsądnych, z umiarenm, od czasu do czasu.
        Nie jesteście w stanie zrozumieć, że niektórzy rodzice wogle nie biorą pod uwagę
        czegoś takiego jak KLAPS- to pojęcie dla mnie nie istnieje, nie ma go w moim
        słowniku. A skoro go nie ma to przy zdenerwowaniu wogle takiej ewentualności nie
        biorę pod uwagę( w głowie szukam innych pomysłów na pokazanie córci, że źle robi)
        Części mam myślenie jest bardzo proste: dziecko przesadziło-klaps, straciłam
        cierpliwość-klaps. Oczywiście szkoda czasu na chwilę przemyślenia( a może jakoś
        inaczej należy karać dziecko. Bijąc uczę je, że przemoc jest dozwolona. Potem
        mamy dziwią się jak ich pociechy biją dzieci w piaskownicy)
        Kolejny schemat: beztresowe wychowanie= wchodzenie na głowę( no jeśli uważacie,
        że jedyną metodą są klapsy to rzeczywiście możecie tak mylnie sądzić)
        Wydaje mi się, że ten watek zmierza do nikąd. Każdy ma swój pogląd i już nic go
        nie zmieni, cóż pozostałości tego jak my byliśmy wychowywani.
        • mamkakai1 Re: do Agi777 25.05.05, 10:19
          Patrząc na moją pierwszą wypowiedź doszłam do wniosku, że przesadziłam. zdanie
          moje na ten temat znasz, ale przepraszam za to uniesienie.
          Życzę madrych decyzji wychowawczych
          pozdrawiam
          • anek.anek Re: do Agi777 26.05.05, 21:13
            czapki z główsmileZaimponowałaś mi tym swoim "przepraszam". Za rzadko się to na
            forum zdarzasad(
            • agi777 do mamkakai1 11.06.05, 22:04
              Przyjmuję Twoje przepraszam smile Rozumiem, że każdego czasami może unieść. Dziękuję za życzenia, mam nadzieję, że sprostam im. Bo najważniejsza jest miłość....
              • magda474 Re: do mamkakai1 14.06.05, 14:56
                Mimo wszystko uważam, że mały klaps nie zaszkodzi a nawet pomoże (nie piszę tu
                o katowaniu dziecka). Moja sąsiadka nigdy nie dała klapsa swojemu dziecku,
                przyszło co do czego to sama od niego dostawała po brzuchu - była wtedy w
                ciąży, a wystarczyło, że tatuś dziecka tylko się popatrzyły - mały od razu
                wiedział o co chodzi.
                Nie ukrywam, małej dałam nie raz klapsa, ale musiał być on zasłużony. Wie co to
                znaczy. Zauważyłam, że dziecko jest świdome co znaczy klaps w wieku ok 1,5 -
                2l. Pierwszy raz mała dostała "po łapkach" gdy skończyła rok, próbowała wkładać
                paluszki do gniazdka, miało ono zaślepki, ale napewno robiłaby to samo u babci
                gdzie nie ma zaślepek. Tłumaczenie i inne działania nie dawały rezultatu, a
                danie "po łapkach" dało taki rezultat, że sama zaczęła innych bić.
                Kategorycznie zaprzestałam tego do czasu gdy skończyła 1,5 r. Klaps był
                ostatecznością i przyniósł oczekiwane rezultaty. Teraz klaps nie jest
                konieczny, wystarczy tłumaczenie a w ostateczności groźba klapsa.
                Uważam że czasem można zastosować taką karę - bez przesady, ale tylko wtedy gdy
                inne metody wychowawcze zawiodą. W przypadku mojego dziecka wystarczy teraz
                jedynie groźba klapsa, ale najpierw musiała doświadczyć co on oznacza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka