syrenka70
07.06.05, 17:28
3 razy byłam z synem ( prawie 4 lata) u dentysty, który wychodził z załozenia
ze trzeba dziecko oswajać i nie robić nic na siłe, mały jest uparty i bystry
więc trzy wizyty i efektów tzn plomb w zębach zero. W koncu znajoma
dentystka, którą syn zna od dawna podjęła się leczenia. Ja musioalam wyjsc z
gabinetu a jego trymaly dwie osoby. Darł się na tym fotelu , ja pod dzrwiami
że mi się serce kraje. Zszedł z fotela i nie uciekał nawet, a po wizycie
nawet zajrzał w okno pani dentystki, porozmawial z pomocą dentystyczną
wkrotce kolejna wizyta, boję się czy będzi chciał jeszcze tam pójść. I tak
się zastanawiam nad tą siłową metodą???