Dodaj do ulubionych

problem z nocnikiem

16.08.05, 16:27
Witam,
nie wiem, jak sobie poradzić z problemem.
Synek ma 2 lata i mówi, kiedy chce siusiu, załatwia się na stojąco do wc albo
pod drzewko i nie ma praktycznie żadnych "wpadek". Natomiast za nic nie chce
usiąść na nocniku lub wc z deseczką dla malucha, więc z kupą jest dramat.
Załatwia się "w spodnie", co mi w sumie umiarkowanie nie przeszkadza, ale on
się tym potwornie denerwuje, płacze i krzyczy i boję się, że zacznie
zatrzymywać kupę. Już tak raz było - 3 dni bez kupy. Dodam, że nigdy nie był
stresowany przy nauce sikania ani sadzany na siłę na czymkolwiek. Raczej
okazujemy zachwyt przy sikaniu oraz pocieszamy, gdy zrobi kupę na podłogę
albo w majtki. Czy to trzeba przeczekać i on sam załapie, że trzeba siadać,
czy jakoś go namawiać - no nie wiem. Dodam, że starszy synek, 5-latek, już
pokazywał mu wielokrotnie, że siedzenie na sedesie jest ok., ja zresztą też.
Magda
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: problem z nocnikiem 17.08.05, 18:18
      mój też długo robił kupę w pampersa(sam wołał, żeby załozyć, bo chce kupę),
      potem przekonał się do robienia na nocnik. Ale nie siadał na nim. Ja musiałam
      go tzymać w powietrzusmile) i lulać.
    • amb25 Re: problem z nocnikiem 18.08.05, 08:39
      Przeciez on jest jeszcze mały. Ja bym mu odpusciła smile)
      Mój ma 2,6 roku ale załatwia się tylko w pieluchy. Oczywiście czasem ma takie
      okresy, że np. przez tydzien robi kupkę tylko do ubikacji, a potem już znów w
      pieluchę. Albo np. przez parę dni woła kiedy chce siusiu (wtedy kupka w majtki)
      i załatwia się do ubikacji, a potem znów mu przechodzi i wraca do "normy" tj.
      pieluszek. A nocnik to mój mały uzywa najwyżej do włożenia sobie na głowę,
      kiedy mama nie widzi. smile
      Myslę, że samo wcześniej czy później mu przejdzie i raczej nie zamierzam go
      naciskać.
      • janiotonio Re: problem z nocnikiem 18.08.05, 11:28
        Mi by nie przeszkadzało, gdyby robił kupę do pieluchy, proponowałam mu, ze
        zalożymy pieluchę i zrobi kupę, ale on nie chce. A z sikaniem był pośpiech, bo
        w listopadzie mamy badanie urologiczne (gdyż przypadł nam w udziale refluks)
        polegające na wysikaniu się do sedesu. Kupy naprawdę się nie czepiam, w
        pieluchę byłoby mi nawet wygodniej. Ale on za nic nie chce, a na niczym nie
        usiądzie, tylko na stojaka. Więc gdy kupa "idzie", to dostaje histerii, miota
        się, wyrywa i jesteśmy wszyscy trochę ubabranisad
        Może faktycznie musi dojrzeć troszkę, zeby zrozumieć, że siadanie na nocniczku
        czy wc niczym nie grozi, a nawet jest nagradzane aplauzem...
        pzdr
        Magda
        • amb25 Re: problem z nocnikiem 18.08.05, 13:39
          a może coś go boli?
          mój Dzidziuś wpadał w histerię gdy robił kupkę. Myślałam, że się boi
          kupki...Okazało się, że boli go pupcia gdy robi kupkę i musiał brać na to
          lekarstwa. Teraz mu przeszło i nie płacze gdy robi kupkę. Może u Was jest
          podobnie?
    • karina1974 Re: problem z nocnikiem 18.08.05, 13:55
      a może spróbuj bez niczego go posadzić na ustęp - tzn. bez desek dla maluchów.
      Paulina nie chciała, ani na nocnik, a nie na nakładkę, ale bezpośrednio na
      deskę usiadła.
      To odnośnie załatwienia sie na ubikacje, a co do kupy, to może sie zablokował?
      Paulinka też tak miała. Może spróbuj podczas kąpieli, żeby mały sie rozluźnił,
      namydl go i wtedy posadź? Wiem, ze tak robili znajomi i ich córcia nauczyła sie
      robić kupę na ubikację.
      • maksimum Re: problem z nocnikiem MALUCHY KUPKAJA NA STOJACO 19.08.05, 06:03
        Zauwaz ze maluchy robia kupe na stojaco,a Ty nagle karzesz im przy robieniu
        kupy siadac i to im nie pasuje.Wytlumacz im,ze jak Ty bylas mala,to tez robilas
        kupe na stojaco,a pozniej nauczylas sie siadac na sedesie.
        Pamietam,ze moje dzieci w wieku 2,5 roku nawet na noc nie chcialy pieluchy
        zakladac,a moze jakies pol roku wczesniej nauczyly sie siadac na sedesie.
        • janiotonio Re: problem z nocnikiem MALUCHY KUPKAJA NA STOJAC 19.08.05, 13:08
          Dziękuję za pociechę, to fakt, nie przyszło mi do głowy. A więc agitując będę
          czekać cierpliwie demonstrując mojego 5 letniego syna na sedesiku. Dzieci sątak
          różne, ze starszym w ogóle nie było takiego problemu, usiadł, zrobił i jużsmile
          Pzdr.
          Magda
          • jermaldan Re: problem z nocnikiem MALUCHY KUPKAJA NA STOJAC 19.08.05, 14:16
            No to ja się też dopiszę, aby ostatecznie Cię pocieszyć. Mój synek tez przez
            jakiś czas siusial juz do nocnika, a jak chciało mu się kupkę to zaczynał
            plakać i koniecznie musial sie do mnie przytulic. Za nic w świecie nie chcial
            usiasc na nocniku. Bywalo tak, ze musialam mu podawac czopki, a nawet robic
            lewatywe. Trwalo to kilka miesiecy, az tu ktoregos dnia problem zginal. Czekaj
            cierpliwie. Moze podaj mu jakies srodki doustne, albo sok z suszonych sliwek,
            bo moze rzeczywscie cos go boli przy wyproznianiu sie. Pozdrawiam
            Malgosia i Dante
          • bibi2 Re: problem z nocnikiem MALUCHY KUPKAJA NA STOJAC 22.08.05, 00:44
            Podzielę się też moim (naszym) doświadczeniem. Czekać i to spokojnie to chyba
            jedyna dobra rada. Eksperymentować bardzo delikatnie, bo może się odbić
            negatywnie jak maluch wyczuje nasze oczekiwania, a wyczuje na pewno i wtedy
            może być nie 3, a 5 dni (jak u nas). Nie dać się stresować babciom (nawet
            kochane jak same tego nie przeszły, to mogą nie rozumieć). Mnie próbowała
            wmówić, że za późno wzięłam się za trening siuśkowo-kupkowy. Ale mały jest z
            zimy i jak nie wyszło latem na 2,5 roku, to poczekałam żeby nie latał na mokro
            zimą. A potem chciałam przeczekać narodziny siostrzyczki (nie chciałam dodawać
            stresów) i tak doszliśmy z pieluchą do 3 urodzin. Po powrocie ze szpitala i pod
            wpływem nagabywań mojej mamy, że to już czas najwyższy (czytaj po czasie)
            zdjęłam pieluchę i po 3 dniach z siusianiem było super. Nawet noc OK. Wcześniej
            mały sikał tylko przed kąpielą świadomie (do nocnika lub gdzieś indziej), a
            reszta to pielucha. Za to z kupą był okresowy horror. Mały trzymał ją tak długo
            jak mógł. Robił kupę dopiero jak nie mógł jej utzrymać. Jak się zorientowałąm
            co jest grane, to powiedziałam wszystkim bardzo stanowczo, żeby dali mnie i
            jemu spokój, że ten moment przyjdzie itd. Wszelkie nagabywania pogarszały
            sprawę i wydłużały przerwy między wypróżnieniami. Jak był spokój i bez
            interwencji to przynajmniej w miarę spokojnie i regularnie w najtki. Absolutnie
            wykluczone były nocniki, sedesy, nakładki itp. Były bajki o kupach, słoniach,
            mrówkach co nie chciały robić kupki. Opowiadałam dlaczego robi się kupę i co
            zrobić żeby ją zrobić (rozluźnić się i stękać, ale nie vuzią tylko pupą, bo
            buzia mały stękał koncertowo). Aż przyszedł moment, że dał się na chwilę
            posadzić na sedesie(ja go cały czas trzymałam) i ćwiczyliśmy stekanie. Jak
            nauczył się ,że trzeba wołać jak "idzie" kupka to lataliśmy po parę razy do
            łazienki - już wszystko rozumiał i wiedział tylko jeszcze nie mógł skoordynować
            sygnału o chęci zrobienia kupy, z siedzeniem na sedesie (to trudna sztuka) i
            rozluźnieniem się tylko jeszcze nie wychodziło. Aż wreszcie przyszedł moment,
            że wszystko zagrało - chwyciłam chwilę, kiedy po zejściu z sedesu (znowu się
            cofnęło) byliśmy jeszcze w łazience i znowu poczuł, że chce kupę. Szybciutko
            go posadziłąm i przypomniałam o rozluźnieniu się itd. I udało się. Od tego
            momentu jest OK. Trwało to około 2 miesiące. I gdybym nie słuchała, że to już
            czas itp. to chyba byłoby mniej stresu dla nas obojga. Dodam, że najpierw z
            małym "robiliśmy" kupę w majtki - opanowaliśmy stres na tyle, że nie płakał i
            był w miarę spokojny. Dopiero potem ta reszta. Na dodatek nawet kochające mamy
            (babcie) mogą zrobić sporo złej roboty pouczając i ponaglając. Robią to w
            dobrej wierze, ale jak czegoś same nie przerobiły to zwalają na pampersy i
            różne inne. Przestałam słuchać i zrobiłam po swojemu. Wsłuchałam się w dziecko.
            Pomogło. Zyczę powodzenia.
    • karina1974 parę linków... 18.08.05, 13:59
      do wątków nocnkiowych

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=27496448&a=27497161
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=27257865&a=27257865
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=25284374&a=27212114
      poszukaj jeszcze w wyszukiwarce smile
    • matgraf1 Re: problem z nocnikiem 19.08.05, 21:49
      5-latek, już
      > pokazywał mu wielokrotnie, że siedzenie na sedesie jest ok., ja zresztą też.
      >niech starszy syn zabawi sie razem z mlodszym w robienie zolwikow,niech malec
      narazie mysli ze kupka to żółwik a sedes to jego domek i ze trzeba go spuscic
      razem z woda do jego golegow to zadzialalo na corke mojej kolezanli -gdy mala
      przyzwyczaila sie do siadania na sedes mama delikatnie wytlumaczyla ze zolwik
      to poprostu kupka ktora nalezy spuscic.
      powodzenia
    • izia30 Re: problem z nocnikiem 23.08.05, 10:34
      a moze wasz nocnik mu sie nie podoba? jest niewygodny? nie lubi go? moze trzeba
      go wymienic na inny, isc z dzieckiem do sklepu i pozwolic mu wybrac? my mamy
      taki z pozytywka, mala go uwielbia, sika do niego co 20 minut, z kupa tez nie
      trzeba jej naklaniac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka