Dodaj do ulubionych

już nie mogę :( nocnik

18.03.06, 10:34
Ja wiem ze ten temat byl 100 razy poruszany ale naprawde JUZ NIE MOGE sad Moj
syn ma 2 i pol roku i kiedys wreszcie musimy zrezygnowaz z pieluch. Od 4 dni
wszedzie myje podlogi (na szczescie nie mam wykladzin..)wszedzie smierdzi juz
moczem, nie mam go w co prezbierac, on znienawidzil juz nocnik, ja prawie
placze... On robi siku strasznie nieregularnie. POtrafi zrobic co 10 minut 3
razy a potem 2 godziny nic. Ja wkladam strasznie duzo energii i emocji w
pilnowanie go i strasznie odczuwam porazki. Najchetniej bym odpuscila na
chwile ale kurde tak bede do konca zycia odpuszczac? w koncu musze z tych
pieluch wyjsc...
Obserwuj wątek
    • katklos Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 11:12
      Skoro nie lubi nocnika, to moze sporbuj z robieniem siku "po mesku" od razu do
      ubikacji? Kup mu podnóżek i moze taki sposób mu sie spodoba?? Albo nakładka na
      sedes - probowałaś??
      A tak w ogole, to chyba wlasnie zbyt nerwowo do tej nauki podchodzisz i Mały to
      wyczuwa. Denerwujesz sie, stresujesz... 4 dni posikiwania na podłogę, to chyba
      nie tak długo...naprawde śmierdzi moczem? Moj też sikał 3-4 dni, a potem
      zaskoczył o co chodzi. Miałam w pogotowiu kilka par majteczek i rajstopek i w
      kólko przebieraliśmysmile Nie pilnuj go tak! Myślę, ze wywierasz na nim za duzą
      presję (przynajmniej takie mam wrazenie po przeczytaniu Twojego
      listu)...pozdrawiamsmile
      • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 11:35
        bardzo mozliwe ze wywieram. Tylko ze ja po prostu nie mam pomyslu jak to zrobic
        bez stresowania. W ciagu 4 dni siku do nocnika zrobil jeden raz, a poza tym
        wogole. Ja chce go nagrodzic i wysciskac jak mu sie uda a bez pilnoawnia nie
        uda mu sie 2wogole bo on nie woła ... 4
    • dorotakatarzyna Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 12:05
      Naprawdę musi? Może jeszcze do tego nie dojrzał? Wyluzuj trochę, to nie jest
      dobre ani dla ciebie, ani dla dziecka. Każde dziecko samo do tego dojdzie, ale w
      odpowiednim czasie. Ja mam trójkę dzieci, nie zmuszałam ich do nocnika. Syn
      potrzebował ponad trzech lat, ale on jest nadpobudliwy. Obie córki w wieku dwóch
      lat po prostu zaczęły wołać. Koleżanka ma córkę 2lata i 8 miesięcy, przymuszała
      ją do nocnika od kiedy dziecko zaczęło siedzieć, i Julcia do tej pory leje w
      tetrę, a na nocnik nie zrobi za nic. Nie i już, bo się zraziła. A jej starszy
      brat podobno od 11 miesiąca życia nie korzystał z pieluszek, mamusia mu w nocy
      słoiczek pod siusiaka podstawiała...
      Myślę, że możesz jeszcze odpuścic, 2 i pół roku to jeszcze nie tak dużo.
      Poczekaj aż zrobi się cieplej, młody będzie mógł biegać bez ubrania, i nie
      będzie tyle prania smile
    • karolcia86 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 12:08
      A czemu ty się tak upierasz na ten nocnik. Odpuść mu trochę a zobaczysz że za
      jakiś czas sam zawoła. 2,5 latki są strasznie uparte, to jest czas buntu i im
      bardziej ty nalegasz tym on bardziej będzie się wzbraniał. Zrobi się trochę
      cieplej, będzie łatwiej, poza tym bliżej 3 roku życia dziecko łagodnieje.
      Jest wiele dzieci w tym wieku, które ani myślą o nocniku.
    • milka714 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 12:18
      Ja też miałam straszne boje o nocnik. Moja 2-letnia córka za żadne skarby nie
      chciała załatwiać się na nocniku, kupiłam 3 rodzaje bo myślałam że może w końcu
      do któregoś się przekona. Chodziła po domu bez pampersa, i kiedy tylko chciała
      siku biegła do koszyka w którym trzymam pampersy, ściągała majtki podsadzała
      pampersa i się załatwiała się. Przebierałam ją x razy dziennie, pralka chodziła
      cały czas. Schowałam pampersy i wtedy zaczęła podsadzać pod pupke cokolwiek:
      ręcznik, ścierke, ubranie szybko wyjęte z szafki i sikała. Nie chciałam dawać
      za wygraną, bo wiedziałam że ona już czuje kiedy chce siku. W końcu po 2
      tygodniach odpuściłam sobie, też już nie dawałam rady. Nie należe do tych
      cierpliwych, doszłam do wniosku że szkoda nerwów moich i jej. Na okrągło
      przebierałam ją, prałam i prasowałam no i zagadywałam żeby posiedziała na
      nocniku. Przez 4 dni nie posadziłam jej ani razu na nocniku, i wtedy mała sama
      przyniosła mi nocnik, każała zdjąć sobie "piska" i się wysiusiała. Oczywiście
      ogromny zachwyt z mojej strony i całej rodziny (mieszkamy z rodzicami) ogólne
      brawa, na zachęte lizak i jajko niespodzianka(rzadko dostaje słodycze),
      samodzielne opróżnienie nocnika i spuszczenie wody. I wtedy powoli zaczęła
      coraz częściej prosić siku. Teraz po czterech miesiącach pampersa zakładam
      tylko na noc, chociaż coraz częściej wstaje już z suchym. A był taki moment że
      miałam już dosyć tego nocnika, siusiała co 10minut po pare kropel, po to żeby
      spuścić wodę i usłyszeć brawa(bo do tej pory się tego domaga po każdej wizycie
      w toalecie).
      Życzę ci powodzenia w tej nocniczkowej edukacji.
      W końcu przecież się nauczy.
      Pozdrawiam
      • agnieszkas72 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 12:42
        Proponuję zrobić tak(jest to metoda,która rewelacyjnie sprawdziła się u trójki
        moich starszych dzieci-są zimowe więc zaczynały w wieku 2,5 lat):teraz załóż
        pieluchy i zamknij temat nocnika,schowaj go,w czerwcu gdy będzie ciepło
        porozmawiaj z synem(bez pieluchy łatwiej się biega za piłką,jeździ na rowerku
        itd-polecam też książkę"Kamyczek na nocniku"),jeśli wyrazi chęć spróbowania,kup
        fajną nagrodę(u nas to był np motocykl Duplo) i postaw na szafie.Pieluchy
        zakładaj tylko na noc i na spacer.W domu nie używaj.Zakładaj dziecku tylko łatwe
        do ściągnięcia spodenki.Za każde skorzystanie z nocnika aplauz,naklejka lub
        jakiś rysuneczek-całość zawieś na ścianie.Wcześniej kupiona nagroda po 10
        udanych "nocnikach".W razie wpadki bez komentarzy ściągaj przesikane spodnie.Nie
        wysadzaj dziecka,możesz czasem przypomnieć o nocniku gdy długo się
        bawi.Późniejsze zrezygnowanie z pieluch spacerowych i nocnych było u nas
        bezproblemowe i nastąpiło już bez żadnych nagród jeszcze w tym samym roku.
        Teraz odpuść dziecku koniecznie bo przy waszym zdenerwowaniu i napięciu nic z
        tego nie wyjdzie.Życzę powodzenia,nie przejmuj się tym,każde dziecko się kiedyś
        nauczy,nie porównuj swojego z innymi.Pamietam,jak znajoma patrząc na moją
        dwulatkę w pieluchach powiedziała z dumą że jej 4 miesięczniak korzysta z
        nocnika.Robił kupę o stałej godzinie i po prostu trzymali go nad nocnikiem.Nie o
        to nam przecież chodzi.
    • jakw Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 12:29
      Ojoj, przestań wkładać tyle emocji w ten nocnik. Traktujesz to jak grę, w której
      musisz złapać moment siusiania. A mały albo jeszcze niecałkiem gotowy albo gra w
      grę pt."nie zmusisz mnie do nocnika". Naprawdę nie warto. To, że nie robi
      jeszcze na nocnik to żadna Twoja porażka. Odpuść na trochę - niech opadną emocje
      z obu stron. A jak zrobi się ciepło, bierz dużo majtasów, spodenek i skarpetek
      na zmianę i zacznijcie chodzić na dłuugie spacery bez pampersa. Powinien szybko
      skojarzyć związek przyczynowo-skutkowy m-y "chce mi się siusiu" a mokrymi
      spodniami. A może niech tata uczy korzystania nie z nocnika, a z toalety - tak
      "po męsku"?
      • dagi80 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 12:56
        Moja mała ma 2 lata i też sika w pieluchę. czasami woła "na kibelek" ale jest to już po fakcie jak pielucha jest pełna. Posiedzi i woła nie mogę. Nie pozwoli założyc sobie majtek musi być pielucha , no czasami uda mi się założyc spodnie bez ale wtedy albo nie robi nic albo sika jak mały szczeniak co krok pare kropli i woła "co to?". Znaczy to chyba, że jeszcze nie jest gotowa, ale kiedy będzie? Nie wiem czy wysadzać ją albo puszczać z gołym tyłkiem niech leje czy odpuścić aż zacznie wołać. Ale boję się że nie zacznie bo jej za bardzo nie przeszkadza, że ma pełno w koło tylka nawet z kupą potrafi chodzić pól dnia i się nie przyzna że zrobiła.
      • dagi80 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 13:03
        I właśnie kolejna powtórka z rozrywki. Amela właśnie przyszła do mnie, smierdzi że najlepiej idź stad i pytam zrobiłaś kupke - nie . Ściagam pieluche i co widzę zasrana po kolana, tyłek czerwony i to byłoby na tyle z nocnikowej edukacji. zresztą nawet nie wiem jak jej tłumaczyć bo mówię jakbym rzucała grochem o ścianę. Mam wrażenie że ona wcale nie rozumie co do niej mówię. Też tak macie?
        • agnieszkas72 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 13:27
          Najważniejsze przy rezygnacji z pieluch to rezygnacja z pieluch.Czego od niej
          wymagasz jeśli przez cały czas nosi pieluchę.Poczekaj aż zrobi się cieplej i
          zdejmij ją.Żadne z moich starszych,które od dawna pieluch nie uzywają ,nic nie
          sygnalizowało,gdy nosiły non stop.
    • sylwia183 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 14:06
      Myślę jak poprzedniczki, że zbyt bardzo stresujesz malucha ale to już
      pozostawiam twojej ocenie.
      Zastanawia mnie jednak dlaczego o tej porze roku zdecydowałaś się oduczać
      dziecko od pieluch, taka pogoda przysparza tylko więcej problemów, co
      naprzykład jak dziecku zachce się załatwić jak będziecie na dworze, autobusie
      czy samochodzie. Oczywiście są dzieci, którym to absolutnie nie sprawia
      problemu ponieważ załatwiają swoje potrzeby przed wyjściem z domu ale są
      również takie, które nie potrafią załatwić się na zapas. Zastanów się nad tym i
      może poczekaj jeszcze miesiąc dwa.
      Jeżeli jednak bardzo zależy Ci na odstawieniu, spróbuj zaangażować tatusia,
      niech chłopaki razem po męsku załatwiają swoje sprawy i jak poprzedniczki
      wspomniały spróbuj również z toaletą.

      Tak na marginesie niedawno oglądałam program, właśnie na ten temat i jeden
      mądry Pan profersor powiedział, że dziecko jest w pełni zupełnie świadomie
      panować nad swoimi potrzebami fizjologicznymi w momencie kiedy samodzielnie
      chodzi po schodach. Chodzi oczywiście o jeden dwa stopnie i utrzymanie
      równowagi.
      • agnieszkas72 Jeszcze do dagi80 18.03.06, 14:12
        Jeśli w maju rodzisz drugie dziecko radziłabym ci w ogóle darować sobie
        nocnik.Poczekaj aż maluch troszkę podrośnie,nie łącz tych dwóch spraw.
        • lidqa Re: Jeszcze do dagi80 18.03.06, 15:46
          Dziekuje.

          Dlaczego sie zdecydowalam? bo niania zaczela szczerze mowiac. Ja nie bylam na
          to jeszcze gotowa ale ona zaczela i moj mąż doszedl do wniosku ze w sumie to
          dobrze i to on mnie cisnie. On sie angazuje bardzo w to wszystko ale glownie
          nie ma go w domu, a ja siedze z kuba calymi dniami prawie bo pracuje na 1/3
          etatu. Ja mysle ze macie racje w tym ze zbyt emocjonalnie podchodze do tego ale
          nie umiem po prostu wyluzowac jak wycieram setną kałuzę- odczuwam to jako
          porazke. A jak piszecie o tym zeby cos dziecku wyjasnic to dla mnie abstrakcja.
          Kuba jest wczesniakiem i moze dlatego, ale on nie jest na etapie wyjasnienia mu
          czegos czy rozmowy. Ze slow zna glownie liczebniki i nazwy zabawek, owszem
          potrafi powiedziec "siku" i wie co to znaczy ale do wyjasniania mu i kartki z
          buzkami to nam jeszcze daleko baaaaaaaaardzo sad
    • katklos Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 16:55
      Opiekunka zasugerowała, ok, moja też czasem coś sugeruje, ale jesli okazuje sie,
      ze na coś jest za wcześnie lub jesli jestem zdania, ze cos jest dla dziecka
      nieodpowiednie, rezygnujemy z tego. W Waszym przypadku tak bym wlasnie
      postąpiła. Sprobowałaś, ale dziecko nie jest jeszcze gotowe - piszesz, ze synek
      jest wcześiaczkiem, więc może tym bardziej potzrebuje jeszcze kilku miesięcy...
      Poczekaj az bedzie ciepło, na razie schowaj nocnik, odpocznijcie od niego, zanim
      zninawidzi go na dobresmile Cierpliowości - bedzie dobrze!
      • sylwia183 Re: już nie mogę :( nocnik 18.03.06, 21:15
        Wracając do tematu, ja swojego kubę zaczęłam sadzać na nocnik jak miał 2 lata,
        podobnie jak ty zimą, sama nie wiem dlaczego ale pewnie pod presją otoczenia.
        Totlne nieporozumienie, próbowaliśmy ok tygodnia i zrezygnowałam, postanowiłam
        spróbować wiosną, aż nagle nie wiadomo skąd, po upływie miesiąca od perwszych
        prób z nocnikiem moje dziecko budzi mnie w środku nocy i przeraźliwie płacze,
        na moje pytanie, co jest powodem takiego płaczu, odpowiada stale jedno
        " mamusiu, kuba chce siusiu", ja mu na to, zrób siusiu przezcież masz pieluszkę
        a on nie, ja chciałem do nocniczka.
        Możesz wiedzieć, że jeszcze przez tydzień zakładałam mu pieluchę i noc w noc
        sytuacja się powtarzała, wtedy przestałam i w noc i w dzień i tak jest do dnia
        dzisiejszego.
        Myślę, że sam dojrzał do takiej sytuacji, po dziś dzień cieszę się bardzo, że
        po pierwszych próbach oddałam walkowera, przynajmniej później wszystko odbyło
        się spokojnie i w sposób bardzo naturalny.
        Powodzenia.
        • amneris Re: już nie mogę :( nocnik 19.03.06, 15:06
          Oj, jak ja dobrze rozumiem tę nocnikową walkę...Jaro miał 1,5 roku, gdy został
          posadzony na nocniku- i skorzystał zeń bez oporów. Teraz ma 2 lata i miesiąc, a
          ja od 2 tygodni próbuję spowodować, by zawołał, że chce siusiu czy kupę...No, i
          porażka na całej linii. Wysadzony i przypilnowany- załatwi się, ale gdy ma sam
          zawołać, to mogę od razu przygotować się na sprzątanie kałuż i górę prania...Na
          dodatek synek bardzo mało mówi (choć rozumie paradoksalnie prawie wszystko) i
          nawet proste "sisi" jest wyzwaniem...Już nie wiem, co robić. Boję się, że latem
          będzie jeszcze gorzej, bo pojawi sie rodzeństwo, więc gdy Jaro zobaczy, ze
          maluch sika w pieluchę, to podejrzewam, że żadna siła nie zmusi go, by on nie
          robił tego samego...
          • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 19.03.06, 18:24
            smile i tak masz dobrze ze wysadzony sie zalatwi big_grin

            Ja kupilam dzis nocnik grający ale mojego dziecka nie ruszyl wogole. Za to ja
            wiem keidy on sika i moge sie zachwycac i nie musze zaraz sprawdzac czy juz
            nasikal czy nie, wiec generalnie jestem zadowolona z zakupu. Mysle ze do maja
            dojdziemy do etapu zawolania wiec moze i dobrze ze teraz zaczynam a nie w
            maju... POza tym w moim mieszniau paradoksalnie teraz jest duzo cieplej niz w
            maju...
            • asiax Re: już nie mogę :( nocnik 19.03.06, 20:54

              Powtarzam się bo napisałam o tym w innym wątku ale dziś sprawdziłam, że działa.
              Kupiłam wczoraj książeczkę o korzystaniu z nocnika z naklejkami do nagradzania.
              Już mamy jedną gwiazdkę na ścianie - udało się nasiusiać. Mały wie, że za kupkę
              dostanie jajko z niespodzianką...(w innych sprawach nie stosuję przekupstw ale
              tutaj nie ma innego wyjścia)
              Zeskanowałam okładkę i jedną stronę - może się komuś przyda. Książkę kupiłam w
              American Bookstore w Arkadii w Warszawie.

              <a href="http://img122.imageshack.us/img122/2003/potty11bv.jpg"</a>
              <a href="http://img68.imageshack.us/img68/6622/potty29ug.jpg"</a>

              Pierwsze wrażenia są niesamowite. Niby to tylko książeczka ale Adaś bardzo lubi
              książeczki i dużo z nich czerpie wiedzy. Niestety w niewielu widać dziecko na
              sedesie/nocniku. I to jest właśnie to - opowiadaliśmy sobie co widać na
              obrazkach. Jest nawet obrazek o "wypadku" czyli zasiusianej podłodze.
              Zobaczymy jak będzie dalej.
              Pozdrawiam
              Asia
              • asiax Re: już nie mogę :( nocnik 19.03.06, 20:59

                Nigdy mi nie wychodzą linki. Przepraszam.
                "img122.imageshack.us/img122/2003/potty11bv.jpg/"
                "img68.imageshack.us/img68/6622/potty29ug.jpg/"
    • schola16 Re: już nie mogę :( nocnik 19.03.06, 19:04
      Mój syn właśnie skończył 3 lata i dopiero teraz do t6ej małej główki dotarło,że
      za paczkę śmiejżelków do nocnika robi nawet kupę ( od trzech dni)
      życzę wytrwałości
      pozdrawiam
      • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 19.03.06, 22:43
        PO dzisiejszym wieczorze wiem jedno big_grin Kuba swietnie kontroluje juz swoje
        potrzeby bo 3 godziny sie nie wysikal do nocnika po mimo tego ze pil big_grin
        oczywiscie nie siedzial przez 3 godizny ale lazilam za nim bardzo a on twardo
        nie. PO trzech godzinach juz nie wytrzymal i sie do nocnika wysikal za co
        zoastal bardzo bardzo ponagradzany i pochwalony. Jak tylko zalapie ze mu sie to
        oplaca doskonale bedzie umial zawolac i wytrzymac big_grin
        • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 20.03.06, 16:24
          Powiedzcie, jest o tym jakas ksiazka??? taka dla doroslych zebym sobie
          poczytala ...
          • oleniek Re: już nie mogę :( nocnik 20.03.06, 19:25
            Witaj
            Jest super książka "Każde dziecko może mieć sucho" Gabriel Haug-schnabel.

            Co do Twoich problemów - to się tak nie przejmuj. My robiliśmy trzy podejścia.
            Pierwszy raz jak miał 18 miesięcy - po dwóch tygodniach zrezygnowałam, drugie
            jak miał dwa lata - po miesiącu odpuściłam i wróciliśmy do pampków (oj jak się
            ucieszyłam smile) ostatnie podejście jak miał ok 2,5 roku. Tu się zawzięłam! Uczył
            się około miesiąca.
            Po pierwszym tygodniu chodzenia w majteczkach odpuściłam i zaczęłam go wsadzać
            w tetrę (chociaż ja nie musiałam zmywać , a jemu było niwygodnie), raz na jakiś
            czas puszczałam bez pieluchy, żeby zobaczył jak to jest wygodnie.
            A poza tym cała masa "nagród". Kupiłam papier toaletowy Velvet, w pieski i
            synuś bardzo chciał żeby mu "pieski" suszyły siusiaczka. Mógł "zrobić psik
            psik" dezodorantem toaletowym, lubił robić na stojąco. Ale co najważniejsze -
            przebierałam go i ścierałam kałuże bez komentarza, a za każde złapane siusiu
            mówiłam, jaki to jest duży i podobny do tatusia i że "zrobił to po męsku" Cała
            nauka trwała miesiąc, pampki zakładałam na noc jakiś miesiąc dłużej, aż sam
            zrezygnował.

            Myślę, że powinnaś na razie odpuścić na miesiąc i dwa. Przeczytać książkę i
            wrócić do sprawy potem. Napisz co tam u was.
            Ola
    • mika2 Nic na siłę! 20.03.06, 21:26
      Nie widziałam dziecka 4 letniego korzystającego z pieluch. Nic na siłę. Twoje
      dziecko najwyraźniej nie jest jeszcze gotowe na zrezygnowanie z pieluch. Jak
      jest wyspane, nie głodne i w dobrym humorze to rozmawiaj z nim "ale Ty już
      urosłeś. Jestes taki duży, że niedługo to chyba będziesz chodził w majteczkach
      jak mama i tata itp." Mój syn tez miał ponad 2 lata jak zrezygnował z pieluchy.
      Wszystkie próby kończyły się nienawiścią do nocnika, więc postanowiłam mu
      odpuścić. I rozmawiałam czasem z nim. Jesli widziałam, że temat go drażni nie
      kontynuowałam. Kupiłam fajne majteczki w Smyku. Pokazywałam od czasu do czasu
      (leżały w jego komodzie). I kiedyś powiedziałam, że jest duży i w nagrodę
      dostaje czasem Mambe po obiedzie, a takie duże dzieci nie chodzą w pieluszkach.
      I on niespodziewanie jak zrobił siusiu nie pozwolił sobie założyć pieluchy
      tylko wyjął majtki i kazał je sobie założyć. Oczywiście wychwaliłam go i
      powiedziałam, że jestem dumna itd. I pieluchy poszły w niepamięć.
      Ale był powrót - miał operacje 13 stycznia i po niej znowu wrócił do pieluch.
      Ale również odpuściłam. I znowu tym samym sposobem jesteśmy przy majteczkach i
      siusianiu do nocnikasmile
      Nic na siłę! Nie każde dziecko jest gotowe w tym samym czasie...
      • wiki1710 Re: Nic na siłę! 21.03.06, 11:17
        Witajcie, ja zaś zauważyłam u mojego 2,5-letniego smyka że on wprost uwielbia
        kapiel czy zwykły prysznic i mówi mi że robi kupkę w pieluchę bo "..mamusia
        wtedy umyje pupkę.." !!! A jak zrobi na kibelek to będzie TYLKO (sic!) wytarta
        papierkiem albo mokrą chusteczką...po prostu szok - mały spryciarz.Rzeczywiście
        u nas nocnikowanie zaczęliśmy jak miał 2 lata,ale mimo wiedzy co się robi na
        nocnik za nic nie chciał odrywać się od zabawy,oglądania bajek itd.,na pytanie
        czy zrobimy siusiu wciąż odpowiadał NIE! Daliśmy spokój na razie,nie męczymy
        Go,zaczniemy znowu latem... chyba tak będzie dobrze,co?
        • amneris Re: Nic na siłę! 24.03.06, 15:00
          Hm...Mój Jaro udowadnia mi od jakiegoś tygodnia, że jestem głupia, nie wierząc w
          jego extra-możliwości...Po tym, jak poddałam się po dwóch tygodniach, i
          założyłam mu znowu pampersy, postanowiłam znów spróbować nocnikowania w miniony
          weekend. I od soboty moje dzieciąteczko przyprawia mnie o podziw, bo nagle
          okazuje się, że umie zawołać "sisi", że odróżnia owo sisi od "e-e" (jak już
          wspominałam, mówi jeszcze malutko), że potrafi powstrzymać się podczas spaceru
          (choć wtedy zakładam mu pieluchę), że budzi się "na sucho" z długiego nawet
          snu...No i cóż, pozostaje mi chyba uwierzyć tym wszystkim mamom, które
          powtarzają -"spokojnie, zaskoczy..."
    • bbbeeetttiii Re: już nie mogę :( nocnik 04.04.06, 09:41
      Mój synek ma 2 latka i 7 miesięcy i również załatwia sie w pampersy sad Bardzo
      ciżko go oduczyć. W przdszkolu "ciocie" bardzo sie strają i newet udaje im się
      od czasu do czasu namówic go na siusianie na sedesik. Natomiast w domu - nic z
      tego!!!!!!!! Krzyk, pisk - mówi,że go pupa boli... Nie wiem co mam robić sad
      Chyba poczekam faktycznie na cieplejsze dni, kupie z 10 par majteczek i będziemy
      sie uczyć wink
      Pozdrawiam wszystkich rodziców...
      • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 04.04.06, 10:03
        ja sie poddałam sad
    • mania00077 Re: już nie mogę :( nocnik 04.04.06, 11:13
      U nas trwało to tylko 2 tygodnie,ale to był lipiec i było ciepło,a do tego
      dziewczynka a one podobno łatwiej to łapią.Też miałam chwile załamania i
      kupiłam 2 pary nowych kapci bo śmierdziały nie do wytrzymania.Ale pewnego
      pięknego dnia Mała sama zawołała siusiu.Wpadłam w euforię ale później czekałam
      czy aby się z tym wołaniem nie pomyliła, ale na szczęście nie.Chociaż jeszcze
      przez kilka miesięcy później zdarzało się,że np.w sklepie zrobiła i w tym
      podobnych mało odpowiednich monentach.Pozostaje mi życzyć cierpliwości.Idzie
      wiosna więc miej nadzieje!
      Pozdrawiam.
      • aszkaadam Re: już nie mogę :( nocnik 05.04.06, 23:34
        Ja mam 9 miesięczną córcię,która już od trzech miesięcy robi na nocnik.Bardzo
        polecam tak wczesne sadzanie tzn.w momencie kiedy dziecko jest zainteresowane
        siedzeniem.Ona to poprostu uwielbiała,mówię w czasie przszłym ponieważ teraz
        już nie tak bardzo jest zainteresowana siedzeniem.Woli raczkowzać i dlatego
        bardzo szybko załatwia tą sprawę.Naprawdę sadzajcie jak najwcześniej. Taki
        maluch szybko się nauczy,że po każdym jedzeniu w nagrodę mamusia posadzi Go na
        nocniczku.Zaznaczę,że jest to moje drugie dziecko.Syn w wieku 18 miesięcy nosił
        juz majteczki.Wiem,że nie zawsze się chce siedzieć przez 15 minut nad
        nocnikiem,łatwiej est zmenić pampersa,ale naprawde się opłaca.Życzę wytrwałości.
        • bonkreta Re: już nie mogę :( nocnik 07.04.06, 00:58
          Chcesz powiedzieć, że zaczynając w wieku pół roku JUŻ po roku osiągasz efekt?
          No to zdecydowanie nie dla mnie...
          • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 01.07.06, 15:45
            w poniedzialek 3 -cie urodziny a moje dziecko nawet na nocnik nie usiądzie i
            juz. Od razu ryk. Nakladki to samo. Od wczoraj wrocilam do nauki sikania tylko
            ze na stojąco- jak tatus. I co? sciagnąć mu pieluche i za kazdym razem jak sie
            zsika pokazywac gdzie trzeba? On duzo czasu lubi spedzac sam- jak na 3 latka -
            mam chodzic non stop za nim ? woogle nie wiem jak znowu zacząć. Za pierwszym
            razem udalo mi sie skutecznie zniechęcic go do mowienia o nocniku sad uwielbia
            za to ksiazeczki o nocniku. "Czyta" je i wogole tylko nic z tego nie wynika. sad
            • cyborgus Re: już nie mogę :( nocnik 03.07.06, 07:51
              mozliwosc kontroli wydalania moczu i kalu moze zaczac sie pomiedzy 1.5 roku a
              3.5 - najwyrazniej twoj synek jest w tej koncowce. moze odpusc jeszcze raz na
              pare miesiecy. przyznam sie ze nie widizalam 4-latka z pielucha, wiec chyba w
              koncu i Wy do tego dojdziecie. za bardzo sie denerwujeszsmile
    • myelegans Re: już nie mogę :( nocnik 03.07.06, 14:17
      A moze masz jakies zaprzyjaznione nieco starsze 4-5 letnie dziecko, ktore
      posluzyloby przykladem i pokazalo i powiedzialo, ze "duzi chlopcy juz nie
      chodza w pieluszkach, tylko zalatwiaja sie do toalety" Moze jak pojdzie do
      przedszkola i zobaczy, ze wszystkie dzieci korzystaja z toalety, to tez zechce
      nasladowac.
      Tu gdzie mieszkam widok trzylatka z pielucha jest dosc powszechny, wiem, ze to
      male pocieszenie, ale tez nie dramat. Jak maly zacznie w koncu korzystac to
      bedzie ekspertem i nie bedziesz juz musiala mu wcale pomagac.
      • lidqa Re: już nie mogę :( nocnik 04.07.06, 14:11
        ale ja teraz tak naprawde mam najlepszy moment bo wakacje. Wczoraj oczywiscie
        sikal na podloge ale w momencie sikania mowi: siku. Na nocnik go nie posadze
        nei ma szans ale moze bede do nocnika lapac big_grin podpowiedzcie cos.
    • jacksparrow1 Re: już nie mogę :( nocnik 04.07.06, 21:46
      NIe wiem czy cos takiego jest w Polsce ale sprobowac mozesz z czyms
      podobnym.Moj syn dosc dlugo zaiwanial w tych majtadaskach, z pieluch wyszedl
      dosc szybko i jak zalozylam mu te majteczki to nawet na noc nie chcial
      pieluchy.A potem w wieku 3 lat jak reka odjac - nie ma pieluch i
      koniec.Sprobowac mozesz - bo to nie odciaga tak moczu jak zwykly pamper, wiec
      poczuje ze jest mokro.Chyba ze mu to nie wiele roznicy robi.Ale poddaje pomysl.
      www.pull-ups.com/na/index.asp
      No i pomysl z "meskim"sikaniem tez dobry.JAk nie lubi nocnika to zrobcie
      ceremonie wywalenia go i moze przeniescie sie na kibelek.
      • kasinekg do aszkaadam 05.07.06, 12:29
        moim zdaniem sadzanie dziecka półrocznego na nocnik może przynieść wiecej
        szkody niż pożytku, tak małe dziecko nie czuje jeszcze zwieraczy, nie robi więc
        siusiu świadomie, jest to mechanizm wyuczony (sadzasz ją po każdym posiłku).
        Niestety mam znajomego, który ma wielu dorosłych już pacjentów z różnymi
        zaburzeniami wynikającymi własnie z wczesnego sadzania na nocnik (mogą to byc
        np. problemy na tle seksualnym, nieprawidłowe napięcia mięśni). Sadzasz takie
        malutkie dziecko, które jeszcze nie potrafi panować nad zwieraczami. Mała wie,
        że jak zrobi siusiu, to mamusia się cieszy, napina się , żeby zrobić
        przyjemność mamie. Nie jestem lekarzem, więc nie opiszę dokładnie mechanizmu,
        ale polecam trochę lektury na ten temat np. Wojciecha Eincherberta.
        Nie przesadzajmy, półroczne dziecko na nocniku. Proszę nie namawiaj do tego
        innych mam. Szanujemy nasze dzieci, one naprawdę potrafią wysyłać nam sygnały i
        dawać znać na co są już gotowe.
        • lidqa pierwszy sukces 05.07.06, 23:11
          Kuba wieczorem dzis nie zsikal sie w majtki tylko do ubikacji. Ale doslownie 5
          kropeke- wczesniej nie sikal od 18-tej do 22:30. Bardzo chcialam go nagrodzic
          wiec nie kladlam spac (normalnie chodzi spac o 22) w koncu wysikal pare kropli,
          potem jeszcze kilka. WYsciskalam go i wsadzilam pod prysznic. Tam wysikal sie
          do konca i bardzo rozplakal. On jest taki spiety tym. Ja nie krzycze na niego,
          nei robie halo z sikania na podloge- wrecz przeciwnie staram sie zeby sie nei
          stresowal ale on to tak strasznie przezywa ze ja sama z nim tez. NO i juz 5-ty
          dzien nie robil kupy sad
          • cyborgus Re: pierwszy sukces 06.07.06, 01:39
            a ja mysle ze robisz z tego duze halo. wszystkie Twoje wypowiedzi sa
            przesiakniete desperacja, ze to ma byc juz, teraz, bo przeciez wakacje i tak
            latwiej.

            Nawet jak tego nie mowisz, to myslisz ze maly tego nie czuje? Sam z siebie sie
            nie zaczal stresowac. Probuje ciebie zadowolic, ale tak naprawde jeszcze sobie
            nie radzi z funkcjami fizjologicznymi. Porozmawiaj z nim szczerze, i pokaz ze
            to naprawde nie jest wazne, ze nie musi byc teraz. Inaczej stworzysz kolejne
            dziecko z wielkim poczuciem winy i malym poczuciem wlasnej wartosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka