Dodaj do ulubionych

Nocnik - ile można??

06.07.06, 15:16
Ja już zwariuję. Wiem ze było juz wiele takich wątków ale żadne rady które
tam znalazłam nie działają...
Syn ma 2 lata i 2 miesiące.
Jest lato więc nauka nocnika.
1. Jak chodzi w majtkach to sika od razu jak w pieluchę. Puszczam go więc po
mieszkaniu bez majtek i tłumaczę ze na nocnik się robi. GDy tylko odwrócę się
na troche to zaraz się gdzieś schowa i narobi np na łóżko czy podłogę. A
kupy to moze ze 3 dni nie robić, albo wyczeka okazję aby narobić za firankę.
Parę razy zrobił w życiu do noncika, była radość itp. Ale co z tego jak i tak
NIC NIE ROZUMIE!!JA juz nie mogę. Najpierw nie zwaracałam uwagi ze mam
wszysto zasikane. Teraz tłumaczę mu WYRAŹNIE ze nie wolno sikać na łóżko
tylko do nocnika i co?? Ryczeć mi się chce... Ile mozna? Do przedszkola
pójdzie z pieluchą?? A moze do szkoły??
Tak jestem sfrustrowana!! I niecierpliwa! Ale jak czytam ze innym nauka
zajmuje weekend to mnie szlag trafia!!!!

Co robić??

Acha do kibelka po męsku to nie ma szans (juz nawet tata mu pokazywał jak to
się robi). Nakładka tez mu nie pasuje...
Obserwuj wątek
    • stypkaa Re: Nocnik - ile można?? 06.07.06, 15:19
      A nie przechodzi on teraz akurat okresu buntu? Może odpuść na kilka tygodni.
      Załóż z powrotem pieluchy i spróbuj za jakiś czas. Od nowa, bez nerwów, stresu,
      lato jeszcze się nie kończy w końcu smile
      Trzymam kciuki
    • jacksparrow1 Re: Nocnik - ile można?? 06.07.06, 15:24
      A probowalas gacioszki z tetra?Przeszkadza mu jak mam okro?wiem ze to troche
      upierdliwe, ale moze pomoze.Moja corka dbala o to zeby miala czyste majciochy
      wiec szybko sie nauczyla siadac na kibelek bo z nocnikiem tez mialam wojne.
      • m-mg Re: Nocnik - ile można?? 06.07.06, 15:38
        tetry nie próbowałam jeszcze ale jemu raczej nic nie przeszkadza. Nigdy nie
        powiedziała ze ma mokro albo ze zrobił kupę. Jak nie zuważe to zaraz tyłek
        odparzony, a i tak nie za bardzo chce zmieniać pieluchę.

        Ja niestety cierpliwości nie mam i zazdroszczę mamą które potrafią mówić
        spokojnym głosem do rozwrzeszczanego dziecka... Mnie juz sie ryczec tylko chce.
        Czy Deprim działa? Ktoś brał? Albo coś w tym stylu, bo tabletki uspokajające
        ziołowe nie działają ...
        • mk2003 Re: Nocnik - ile można?? 06.07.06, 16:14
          Mój synuś ma 2,5 roku i dopiero od trzech tygodni sika do nocnika ,wcześniej
          nawet nie pozwolił zdjąć sobie pieluchy a teraz sam leci do łazienki i siada na
          nocnik.Myśle że dzieci muszą same do tego dorosnąć złość tu nic nie pomoże
          tylko cierpliwośc powodzenia.
          • funduszzdrowia Re: Nocnik - ile można?? 06.07.06, 19:27
            Rozumiem doskonale autorkę wątku... ile mozna??? Można do skutku niestety wink
            Całkiem możliwe, że synuś nie panuje jeszcze nad zwieraczami albo wprost
            przeciwnie, widzi że mamie baaardzo zależy, to on pokaże jak jemu nie wink))

            Nasz synek też ma 2 lata i 2 miesiące i chciałabym go w te wakacje oduczyć od
            pieluch, ale jeśli nie da rady, to poczekamy jeszcze, nawet rok... bo tylko
            cierpliwości trzeba mieć pokłady w temacie nocnik. Starszę dziecię jak było
            gotowe, załapało w tydzień, po prostu gotowe było.

            Życzę duzo cierpliwośći i konsekwencji, bez krzyków i nerwów pójdzie Wam obojgu
            łatwiej. Powodzenia!!!
      • de_la_hoya Re: Nocnik - ile można?? 07.07.06, 11:41
        jacksparrow1 napisała:

        > A probowalas gacioszki z tetra?


        My tez własnie jestesmy w trakcie przestawiania sie z pieluchy na
        nocnik/kibelek... Miki ma 2 lata i 3 miesiace i... no wlasnie, wie do czego
        sluza nocnik i kibelek, biega po mieszkaniu bez pampersa, rano po sniadanku sika
        i robi kupke do nocnika, nawet mu przypominac nie trzeba. Siada, robi swoje a
        potem mnie wola bo nagroda jest samodzielne (no prawie) wylanie zawartosci
        nocnika do wc i spuszczenie wody. Niestety po 16-17 nagle traci tą umiejetnosc,
        jak mu sie mowi: jak bedziesz chcial siusiu lub kupke to pamietaj o nocniczku,
        to moze czasem cos tam upchnie ale tak to leje pod siebie az miło. Na dworzu
        zapytany czy chce, mowi ze nie i za jakies 5 minut tonie w sikach...
        Nie mam pojecia o co chodzi, nigdy go nikt do tego nie zmuszal bo wychodzimy z
        zalozenia ze jak przyjdzie czas to sie nauczy. Pomagamy mu oczywiscie troszke
        ale nie robimy awantury jak siuski trafia na podloge. Wtedy mowie z usmiechem:
        ojej, siuski sie wylały, moze nastapnym razem bedą w nocniczku?
        Z pielucha tetrowa tez probowałam ale Miki pozostaje niewzruszony jak mu sie
        kompres miedzy nogami obija a w butach ma potop...
        Czekamy namiętnie, mimo ze to upierdliwe az sie nauczy. Rozmawiałam z paniami w
        złobku i wiem, ze Miki zalatwia sie tam do nocnika. Pewnie papuguje po innych
        dzieciach ale na podworku, mimo ze sa chlopcy sikajacy na stojaco i dziewczynki
        ktore kucaja on nie planuje po nich papugowac...
      • ps18 Re: Nocnik - ile można?? 07.07.06, 12:17
        ja mojego Antosia tez trzy razy probowalam nauczyc i dopiero za trzecim raznem
        nagle sie udalo tzn on wiedzial o co chodzi tylko poprostu jeszcze nie
        chcial .Trzeci raz wygladal tak ze siedzial na nocniczku i akurat ktos szedl z
        psem na spacer i ten pies zacza szczekac i Antos chcial go zobaczyc wiec mu
        powiedzialam ze jak zrobi szybciutko siku i kuopke to mu pokaze i odrazu bylo
        co trzeba smile.Zycze duzo cierpliwosci .y i nie tylko ...

        dodam ze wczesniej tez mialam caly dom zasikan
    • sowikoj Re: Nocnik - ile można?? 07.07.06, 10:59
      Wiesz mój syn ma już 7 lat. CóreCZKA 13 miesięcy. Syn nauczył się panować nad
      zwieraczem koło 3go roku dopiero. Myślę, że jak odpuścisz teraz to za miesąc
      spokojnie możecie powrócić do prób. Jak już odpocznie to mu dobrze zrobi
      przykład jakiegoś rówieśnika, botatą to go tylko w kompleksy wpędzasz. U nas
      był ogródek regularnie podlewany - a to kwiatek, a to krzaczek i zadziałało
      dopiero jak to potraktował jako zabawę.
      Druga moja rada jeśli chcesz być konsekwentna - to (choć trudno Ci to
      przyjdzie ) nie krytykuj i nie tłumacz. Rób dalej swoje (znaczy wycieraj,
      sprzątaj itd)a jak tylko przez przypadek zrobi do nacnika albo podleje kwatek
      na spacerku to chwal (100x więcej niż proporcja nakazuje). A co do konsekwencji
      to na noc zakładasz mu pampka?
      Jak masz jeszcze jakieś pytanka to napisz na priwa, bo tu na forum rzadko
      bywam smile
      DUUUUUUUUŻŻŻŻŻŻOOOOO cierpliwości i wytrwałości.
      PS - ja odpuściłam sobie męczarnie. Podpatrzył u starszego o 2 lata kuzyna o co
      chodzi i poszło w 2 tygodnie przy drugim podejściu. Teraz żałuję, że tyle mu
      zdrowia napsułam smile
    • neomia Re: Nocnik - ile można?? 07.07.06, 13:09
      Aż się nie nauczy...
      Może jeszcze nie dojrzał do nocnikowania, nie panuje nad zwieraczami. Łatwiej
      będzie z kupką, bo to dzieci szybciej wychwytują.
      Niektóre przedszkola przyjmują dzieci pieluchowane, więc tu nie ma problemu.
      Zrób przerwę i wróć za dwa tygodnie.
      Ubikacji może się bać - jest wysoko, jest duża, nieprzyjazna dla malucha,
      podkładka się rusza... Mojedzieci jeszcze pół roku temu bały się siedzieć na
      ubikacji, teraz, po obserwacji wszystkich domowników już zdarza im sie
      skorzystać z toalety. Ale prym wiedzie nocnik. Wiem, że już zdają sobie sprawę,
      że coś idzie, ale zdąrzyć na czas to dla nich nadal problem. Mają 33 miesiące.
      A wcześniej mieli więcej ważniejszych spraw, np. mowa, skakanie, sprawnośc
      manualna.
      Odpocznij, zrelaksuj się. Czy to jest najważniejsza umiejetność w tym wieku, by
      szarpać sobie nerwy?? Nauczy się w swoim czasie. Popatrz ile się twój syn już
      nauczył .
      Może podstawiaj mu nocnik w jego ulubione miejsce za firanką. Moja córcia miała
      takie przy swojej kuchence pod oknem, a synek na środku pokoju na dywanie.
      Wtedy częściej coś udało się złapać do nocnika.
    • m-mg Re: Nocnik - ile można?? 07.07.06, 14:49
      Doszło do tego że synkowi bardzo chce sie siusiu i jak posadzę go na nocnik to
      zrobi parę kropel tylko i zatrzymuje specjalnie. A zaraz ucieka i obserwuje
      mnie czy patrzę. Jak nie patrzę to sika na podłogę...
      Chyba juz mu się wszystko pokręciło. Odpuszczam... WYjeżdzamy na wieś na 2
      tygodnie i niech robi sobie co chce. A myślałam ze właśnie w lato się nauczy...

      Jestem do bani sad

      Porażka sad(((

      Dzięki za dobre słowo. Chociaż tu się mozna wygadać.
      • myelegans Re: Nocnik - ile można?? 07.07.06, 15:40
        Jejku, nie bierz sobie tego personalnie, jaka porazka? Czy porazka byloby gdyby
        dziecko zaczelo chodzic w wieku 18 miesiecy, zamiast 12. Gotowosc nocnikowa tez
        jest genetycznie uwarunkowana.
        Jedne dzieci zaczna wczesnie, inne dociagna w pieluszce do 3 roku zycia, chocby
        byly wysadzane od 7 miesiaca zycia, nie ma regul. Przede wszystkim nie rob z
        tego problemu, bo mozesz doprowadzic do tego, ze synek bedzie wstrzymywal i
        nabawi sie zaparc nawykowych i wtedy bedziesz miala problem. Im wiecej szumu
        wokol tego robisz, tym wiekszy opor bedziesz napotykala.
        Moj maly ma 22 miesiace, na nocnik jeszcze nie usiadl, chociaz wie do czego
        sluzy, kontrole nad zwieraczami ma, bo potrafi w wannie na zawolanie sikac, ale
        korzystanie z toalety/nocnika to nie tylko kontrola nad zwieraczami, to
        bardziej zlozone.
        Sama nie znioslabym zeby mi dziecko sikalo gdzie popadnie, mam wykladziny i TO
        by mnie doprowadzilo do szalu, jak bedzie gotowy, bedzie chcial, to TYLKO na
        nocnik, albo toalete, bo tam sie ludzie zalatwiaja, nie na podloge.
        W lozku sie spi, przy stole je, zalatwia do toalety.
    • kura17 Re: Nocnik - ile można?? 08.07.06, 10:14
      dziecko najpierw musi sobie zdac sprawe, ze cos takiego jak wyproznianie
      istnieje i go dotyczy... czy Twoj syn wie, ze zrobil kupke lub siusiu? czy tez
      potrafi latac z kupa w papmersie przez godzine, jak nie zauwazysz? jesli tak, to
      znaczy, ze nie jest gotowy na nocnikowanie, nie zdaje sobie jeszcze sprawy ze
      swoich potrzeb fozjologicznych. odpusc mu, az zacznie zauwazac kupe w pieluszcze...
      dopiero wtedy zacznij probowac od nowa...
      ... moze i on wtedy zalapie w weekend? smile

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
    • mamamareczka Re: Nocnik - ile można?? 08.07.06, 13:43
      u nas zadecydował o siusianiu na ubikację przekry przypadek
      ale zaczne od początku
      mój synek ma 2 lata i 4 miesiące i u niego siusianie na nocniczek wyglądało
      mniej wiecek tak:
      wołał "siusiu" wiec ja mówiłam "chodz na nocnik szybko" a on mi na to "tu
      zrobiłem siusiu" a ja dalej swoje "chodz na nocnik" i mimo tego że sie
      posiusiał na dywan czy gdzie bądź to i tak sadzałam go na nocnik i zrobił
      jeszcze troszeczke siusiu a nocnki zagrał i była radość
      ale później zaczął mieć problemy z napletkiem i konieczny był zabieg
      odklejania, a po tym zabiegu nie było mowy o siusianiu do nocnika bo boli wiec
      mowie choć na ubikację, posadziłam go i kazałam sie trzymać i tak zrobił siusiu
      oczywiście bolało ale każde następne siusiu na ubikacje bolało mniej i nocnik
      poszedł w zapomnienie bo teraz mówi "siusiu do dziury" i od razu biegnie do wc

      życzę ci dużo wytrwałości i cierpliwości bo przykładowo mój mały zanim zaczął
      wołać ze chce siusiu i zdąrzył(!) usiąść na nocnik potrzebował pół roku bo
      zawsze było za późno czyli siusiu w majteczkach
      także głowa do góry

      pozdrawiam
      • kuka9 Re: Nocnik - ile można?? 09.07.06, 14:42
        witam!
        my od tygodnia intensywnie ćwiczymy sisianie do nocnika i kibelka i jest super.
        Mala biegnie jak chce i robi bez problemów. Jeszcze nie wychodziliśmy na spacer
        bez pampersa. No i problem dotyczy snu. Dzisiaj pierwszy raz poszła spać bez
        pieluchy i mokro - nie wiem jak to rozwiązać - macie jakieś rady?
        • mamamareczka Re: Nocnik - ile można?? 09.07.06, 21:52
          witaj, mój mały w sumie jeszcze do spania ma pampersa i nie ma mowy o tym żeby
          mu go nie dać bo łóżko będzie zsiusiane dokładnie
          ale moja szwagierka zrobiła tak że dawała maluchowi (teraz ma 3,5 ) pampersa
          tak długo aż sie nie posiusiał i jak wstał to miał suchego pampersa
          od pewnego czasu w ciągu dnia spi bez pieluchy i w nocy też tyle że czasami -
          sporadycznie - nie zdąrzy i się zsiusia ale to juz naprawde żadko
          pozdrawiam i cierpliwosci
    • michmaja Re: Nocnik - ile można?? 09.07.06, 22:48
      Mój obecnie sześciolatek rozstał się z pieluchą, gdy miał 2lata i
      8m-cy.Próbowaliśmy wcześniej, ale nie był zainteresowany. Pamiętam rozmowy z
      koleżankami na temat najdłużej sikających w pieluchy znajomych dzieci - wyszło
      2l i 9m-cy.Przejęta, że mój synek będzie rekordzistą założyłam mu majtki,
      zwinęłam dywany i w ciągu kilku dni pożegnalismy pieluchę. Wydaje mi się, że
      wcześniej po prostu nie był gotowy, udało się, gdy przyszedł na to czas.
      Obserwując Miśka w różnych innych dziedzinach widzę, że najlepsze efekty osiąga
      wcale nie po długim treningu, tylko wtedy gdy jest na to gotowy, uczy się jakby
      mimochodem.
      Mam też córeczkę-21 m-cy, łapie się za pieluszkę, gdy robi siusiu, czy kupkę,
      każe ją sobie zdejmować, mówi "aa", czasem zrobi parę kropli do nocniczka, a
      później kałuże obok. Jej przygoda z nocnikiem rozpoczyna się rok wcześniej niż u
      syna.Może się uda.

      • dorotakgg Re: Nocnik - ile można?? 10.07.06, 09:41
        moja córka pod koniec lipca skonczy 2 latka. Wie, ze robi siusiu, czy kupke.
        Kupka jej przeszkadza, natomiast 100 kg pampers po siku niesad Wisi jej przy
        kolanach i nic. Starałam sie ja parę razy przetrzymac, ale to nic nie dalo.
        Czasem siada na nocnik, czesciej jednak preży sie ak ja sadzam i bardzo placze.
        Ma chyba teraz okres buntu chyba, wszystko jesy na"nie". Ni ekocha mamy, nie
        kocha taty, nie chce sie ubierqac, potem nie chce sie rozbierac, chce tylko jecs
        mleko i isc na spacer. Moze jeszczr jest dla niej za wczesnie i moze nie warto
        córci zmuszac??
        D.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka