Dodaj do ulubionych

Za ile dziewczynki same chodzą?

26.07.06, 17:57
Moja corcia ma 10 miesiecy i nie raczkuje,w chodziku to chodzi i za raczki
tez.Mówia ze nie kazde dziecko musi najpierw raczkowac by moglo samo chodzić
co wy na to?
Obserwuj wątek
    • mamusia111 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 18:20
      No fakt, moja córcia raczkowała w wieku 6 miesięcy, ale szybko zaczeła chodzić
      bo dwa miesiące póżniej(sama bez pomocy) chrześnica natomiast nie raczkuje a
      chodzi w chodziku już ładnie.Ale z opowieści wiem że ja najpierw zaczełam
      chodzić a potem czasami sobie raczkowałam,ale praktycznie wcale.To wszystko
      zależy chyba od dzieck.
    • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 19:26
      Generalnei, nie musi raczkować (zwłaszcza jek jest w chodziku), ale POWINNO
      raczkować, bo to wzmacnia mięśnie zapobiegając wadom postawy w przyszłosci,
      stymuluje pracę mózgu, zmniejsza ryzyko problemów z koordynacją ruchową i
      wzrokowo-ruchową. CHodziki to wróg nr1 i zmora w rehabilitacji dzieci - tak
      mówą ortopedzi i rehabilitanci. W Kanadzie juz zakazano wprowadzania chodzików
      do sklepów z akcesoriami dziecięcymi; u nas w wielu poradniach wiszą artykuły o
      szkodliwości chodzików.

      >Mówia ze nie kazde dziecko musi najpierw raczkowac by moglo samo chodzić
      > co wy na to?< A to twierdzenie, to mój osobisty wróg nr 1, bo to ciągle
      pokutujące twierdzenie ze starych podreczników dotyczących rozwoju dziecka
      (jest pzrepisywane z podręcznika na podręcznik zupełnie bezrefleksyjnie, bez
      brania pod uwagę najnowszych badań dotyczących rozwoju mózgu).

      W zwiazku z tym, zalecalabym odłozenie chodzika na pawlacz i pozwolenie dziecku
      na raczkowanie.
      • ma.pi Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 15:32
        iwpal napisała:

        W Kanadzie juz zakazano wprowadzania chodzików
        > do sklepów z akcesoriami dziecięcymi; u nas w wielu poradniach wiszą artykuły
        o
        >
        > szkodliwości chodzików.
        >


        W Kanadzie ZAKAZALI uzywac chodzikow ze wzgledow bezpieczenstwa, bo tutaj
        wiekszosc mieszka w domach i ma schody i dzieci razem z tym chodzikiem lecialy
        ze schodow. A nie dlatego, ze cos tam innego.

        Pozdr.
        • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 19:03
          >ma.pi napisała:

          > iwpal napisała:
          >
          > W Kanadzie juz zakazano wprowadzania chodzików
          > > do sklepów z akcesoriami dziecięcymi; u nas w wielu poradniach wiszą arty
          > kuły
          > o
          > >
          > > szkodliwości chodzików.
          > > > > W Kanadzie ZAKAZALI uzywac chodzikow ze wzgledow bezpieczenstwa, bo
          tutaj > wiekszosc mieszka w domach i ma schody i dzieci razem z tym chodzikiem
          lecialy > ze schodow. A nie dlatego, ze cos tam innego.<

          Ja jakiś czas temu czytałam w związku z chodzikami i Kanda argumentację właśnie
          ortopedyczno-rehabilitacyjną, nie schodową
        • stypkaa Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 28.07.06, 08:55
          ma.pi napisała:

          > iwpal napisała:
          >
          > W Kanadzie juz zakazano wprowadzania chodzików
          > > do sklepów z akcesoriami dziecięcymi; u nas w wielu poradniach wiszą arty
          > kuły
          > o
          > >
          > > szkodliwości chodzików.
          > >
          >
          >
          > W Kanadzie ZAKAZALI uzywac chodzikow ze wzgledow bezpieczenstwa, bo tutaj
          > wiekszosc mieszka w domach i ma schody i dzieci razem z tym chodzikiem
          lecialy
          > ze schodow. A nie dlatego, ze cos tam innego.

          Nie wiem która z Was ma rację, ale na zdrowy rozum to argument ze schodami
          wydaje mi sie conajmniej bzdurny. Przecież raczkujące dziecko też może spaść ze
          schodów!! A skoro są schody w domu to trzeba je zabezpieczyć, tak żeby dziecko
          nie spadło!! Proste. I wtedy nie spadnie nawet jeśli chodzi w chodziku.
          A moim zdaniem to chodzik nie jest dobrym rozwiązaniem. Moje dziecko w chodziku
          nie chodziło, za to świetnie raczkował. I mimo, że chłopak chodzić zaczął w
          wieku 10 m-cy.
    • spacey1 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 19:30
      Czytałam kiedyś, że jeśli dziecko nie raczkuje, to może być symptom
      zapowiadający w przyszłości dyskleksję i inne tego typu schorzenia. Wiem, że to
      brzmi niedorzecznie, ale było to dość sensownie wytłumaczone, niestety nie
      pamiętam argumentów.
      • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 21:01
        >spacey1 napisała:

        > Czytałam kiedyś, że jeśli dziecko nie raczkuje, to może być symptom
        > zapowiadający w przyszłości dyskleksję i inne tego typu schorzenia. Wiem, że
        to> > brzmi niedorzecznie, ale było to dość sensownie wytłumaczone, niestety
        nie > pamiętam argumentów.<

        Był taki watek, był, trzeba by go odszukac.
      • titta Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 12:57
        To nie brzmi niedorzecznie. Pewien typ dysleksi zwiazany jest z klopotami z
        koordynacja ruchowa, koordynacja oko-reka i z zaburzeniem poczucia rownowagi.
        Dziecku z takimi defektami trudniej sie poruszac. Ja nigdy nie raczkowalam
        (chodzika nie mialam), chodzilam za to w wieku 10 mies. Jestem dyslektykiem (ze
        stwierdzonymi lekkimi zaburzeniami koordynacji i rownowagi). Moj brat
        raczkowal - pisze OK. Cos w tym jest.
        Ale jak dziecko ma chodzik to moze nie miec motywacji do raczkowania.
        • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 13:06
          titta napisała:
          > Ale jak dziecko ma chodzik to moze nie miec motywacji do raczkowania.<

          Jak dziecko ma chodzik, to przede wszystkim nie ma SZANSY (okazji) do
          raczkowania; rodzic wsadza w chodzik i ma swiety spokój; jak dzieko ma
          raczkowac, gdy jest wsadzone do trgo urządzenia?? No, fizycznie sie po prostu
          nie da.
          • titta Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 13:13
            Alez ja to wlasnie mialam na mysli. Z moim IQ jest wszystko ok, nie trzeba
            wyoslac smile
      • e_r_i_n Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 28.07.06, 13:21
        spacey1 napisała:

        > Wiem, że to brzmi niedorzecznie

        To brzmi jak najbardziej dorzecznie smile
        Sa takie zaleznosci.
    • spacey1 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 19:33
      a tak btw, to odstaw chodzik i nie wiem też po co prowadzasz córkę za rączki.
      Może mam na tym punkcie skrzywienie, ale żadnego z dzieci nie prowadzałam za
      ręce, z szacunku dla moje kręgosłupa. Założyłam sobie, że jak będą gotowe, to
      same aczną chodzić i tak też się stało. Miały po 12 mies.

      A chodzik to naprawdę zły pomysł. Poza wszelkimi niebezpieczeństwami to
      dodatkowo chodzi wymusza inną pozycję stopy przy odpychaniu się (palce
      obciągnięte), co nie sprzyja nauce samodzielnego chodzenia.
      • myelegans Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 21:04
        To prawda, nie wszystkie dzieci raczkuja, niektore przemieszczaja sie w inny
        sposob, na pupie na przyklad. Jest consensus wsrod lekarzy co do chodzikow.
        1. nie ucza chodzic, nie mozna dziecka nauzcyc chodzic, kazde zrobi to w swoim
        genetycznie zaprogramowanym czasie, jedne w wieku 9 miesiecy, inne 18 i to jest
        norma. Moj synek zaczal chodzic jak mial 16 miesiecy, raczkowal od 10.
        2. chodziki obciazaja kregoslup, bo zmusza sie dzieci do spionizowania, ktore
        moze byc niefizjologiczne
        3. moze uszkadzac stawy biodrowe z powyzszego powodu
        4. niebaezpieczne, dziecko nie moze kontrolowac szybkosci, zdarzaja sie wypadki
        spdniecia ze schodow, albo wpadniecia do basenu.
        W Kanadzie chodzikow sie juz nie sprzedaje.

        Zostaw mala w spokoju, ma DOPIERO 10 miesiecy, przyjdzie na nia czas, niech sie
        porusza jak umie, moze przez to zawcznie raczkowac.
        Rzeczywiscie sa teorie, ze raczkowanie jest etapem podczas ktorego rozwiajaja
        sie polaczenia synaptyczne miedzy dwoma polkulami, ktore pozniej maja lepsza
        komunikacje, ale chyna jeszcze nikt nie udowodnil korelacji braku raczkowania z
        roznymi wadami.
        Wiem tylko, ze np. w terapii dzieci auttystycznych wprowadza sie cwiczenia
        zmuszajace dzieci do raczkowania, ze wzgedu na pomoc w korygowaniu np.
        koordynacji, ale nie jestem ekspertem wiec sie nie wypowiadam.
        • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 23:24
          >myelegans napisała:
          > Wiem tylko, ze np. w terapii dzieci auttystycznych wprowadza sie cwiczenia
          > zmuszajace dzieci do raczkowania, ze wzgedu na pomoc w korygowaniu np.
          > koordynacji, ale nie jestem ekspertem wiec sie nie wypowiadam.<
          Nie tylko w terapii dzieci autystycznych, takze w terapii neurorozwojowej
          dzieci z problemami w uczeniu sie, z zaburzeniami SI.
    • twarz2 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 26.07.06, 23:16
      basia112 napisała:

      > Moja corcia ma 10 miesiecy i nie raczkuje,w chodziku to chodzi i za raczki
      > tez.Mówia ze nie kazde dziecko musi najpierw raczkowac by moglo samo chodzić
      > co wy na to?

      My na to - odstaw chodzik i przestań ciągać małą za rączki. Pozwól rozwijać się
      jej we własnym tempie. Swoją droga jak ma raczkować, skoro wsadzasz ją do
      chodzika? W pozycji pionowej trudno jest raczkowacuncertain
    • monika_jo Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 10:07
      Wcale nie musi raczkować aby nauczyć się chodzić, ale raczkowanie wzmacnia
      mięśnie , a nie raczkujące dzieci często nie potrafią się podnieść po upadku
      kiedy już chodzą. Ale moim zdaniem duży błąd to używanie chodzika. Siedząc w
      chodziku nigdy nie nauczy się raczkować. Może też nauczyć się później chodzić.
      Po za tym może nauczyć się chodzić na paluszkach, a nie jest to zdrowe.
      Wystarczy popatrzeć na małe dzieci na ulicy. Od razu widać, które korzystały z
      chodzików.
      Dobra rada - wyrzuć chodzik i pozwól córeczce turlać sie po dywanie i wspinać na
      kanapę smile
      Pozdrawiam.
    • mama-nesika bez obaw o dysleksję:)) 27.07.06, 10:30
      Witajsmile
      dzicko wcale nie musi raczkowaćsmile)To jedyny etap w rozwoju, który może być bez szkody dla niego pominięty.
      Nie ma reguły - że dziecko które nie raczkuje bedzie dyslektykiem. Mit ten bierze się stąd, ze raczkowanie stymuluje jednocześnie obie półkule mózgowe, a to może miec dobry wpływ na jego lateralizację (każdy z nas ma jedną strone ciała dominującą, jeżeli tak nie jest, lub lateralizacja jest skrzyżowana, np. na poziomie oka i ręki - jest to zaburzeniem, a dysleksja z kolei jest często efektem takiego zaburzenia). Moge jedynie powiedzieć, że moja córeczka usiadła, kiedy miała 8 miesięcy, nie raczkowała,chodziła w chodziku (choć wiem, ze obecnie mówi sie, ze to szkodliwe), zaczęła chodzic w wieku 12 m-cy. Dzis ma 3,5 latka, jest bardzo sprawna motorycznie, zna wszystkie literki, próbuje je pisac i czyta pojedyncze wyrazy - więc na dysleksje sie raczej nie zanosismile)
      Pozdrawiam serdcznie i zycze cierpliwości - na pewno już wkrótce zacznie chodzić.
      P.S. I z pewnością dziecko, które nie raczkowało potrafi sie podnieść, gdy upadnie (odnośnie jednego z postów).
      • monika_jo Re: bez obaw o dysleksję:)) 27.07.06, 11:06
        No cóż, to nie moja opinia tylko lekarza ortopedy: dziecku nie raczkującemu jest
        się trudniej podnieść gdy upadnie. Podobnie jak szkodliwość chodzika. Wystarczy
        poszukać w internecie, jest na ten temat kilka ciekawych artykułów. Od każdej
        reguły są jednak wyjątki.
        Pozdrawiam.
      • titta Re: bez obaw o dysleksję:)) 27.07.06, 13:08
        To nie mit. Nawet jesli u malych dzieci dominacja pokol sie nie ujawnia, to
        jest u nich w duzej mierze zaprogramowana (dyslekscja moze byc dziedziczna -
        np. szwecka rodzina krolewska) I stad nie brak raczkowania wplywa na
        skrzyzowana lateralizacje ale skrzyzowana lateralizacja moze wplywac na brak
        raczkowania.
      • spacey1 Re: bez obaw o dysleksję:)) 27.07.06, 15:26
        nie jest tak, że każde dziecko nieraczkujące jest dyslektykiem. Brak raczkowania
        jest natomiast jednym z objawów dysleksji. Brak raczkowania może się brać także
        z innych przyczyn (np. dziecko preferuje inną metodę pouszania się), ale może
        również wskazywac na dysleksję.
        Nie mogę się powstrzyamć prze komentarzem: uwielbiam takie argumentację: "a moja
        mama paliła i nie miała raka płuc". A jednak palenie zwiększa prawdopodobieństwo
        raka płuc. Nie każdy jednak musi zachorowwać. To taka analogia.
      • e_r_i_n Re: bez obaw o dysleksję:)) 28.07.06, 13:26
        mama-nesika napisała:

        > Moge jedynie powiedzieć, że moja córeczka usiadła, kiedy miała 8 miesięcy,
        > nie raczkowała,chodziła w chodziku (choć wiem, ze obecnie mówi
        > sie, ze to szkodliwe), zaczęła chodzic w wieku 12 m-cy. Dzis ma 3,5 latka,
        > jest bardzo sprawna motorycznie, zna wszystkie literki, próbuje je pisac i
        > czyta pojedyncze wyrazy - więc na dysleksje sie raczej nie zanosismile)

        Mogę powiedziec, ze kiedys przeslam przez ruchliwe skrzyzowanie na czerwonym
        swietle i mnie samochod nie zabil, ale jak wynika z wieloletnich obserwacji,
        czesto takie sytuacje koncza sie wypadkiem...

        A czy dyleksji nie ma, jeszcze nie wiadomo. Tym bardziej, ze sa i inne dys.
        Oczywiscie zycze Ci, zeby nie bylo smile
        • spacey1 Re: bez obaw o dysleksję:)) 28.07.06, 13:31
          piękna analogia z tym skrzyżowaniem, dla ludzi, którzy nie rozumieją znaczenia
          statystyki.
    • bri Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 11:15
      Moim zdaniem jeśli będzie dużo wstawiana do chodzika to może być tak, że wcale
      nie będzie raczkować. Niektóre dzieci w ogóle nie raczkują.
      • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 11:20
        Wstawiam linkę do wątku z edziecka dotyczącego lezenia na brzuchu i wzorców
        ruchowych (raczkowania, przemieszczania sie na pupie)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=35671927&a=35812222
        Fakt, że niektóre dzieci nie raczkują, jenakze nie jest to prawidłowe.
    • lola211 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 11:27
      Nie kazde dziecko raczkuje.
      Moja córka tez pominela ten etap.Ma 8 lat, rozwija sie ksiazkowo.
      • iwpal Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 11:33
        >lola211 napisała:
        > Nie kazde dziecko raczkuje.
        > Moja córka tez pominela ten etap.Ma 8 lat, rozwija sie ksiazkowo.<

        Ja też lubie podawac siebie sama za przykład (i moje dzieci też) smile))
        Rozwijałam sie książkowo, bdb uczyłam, skończyłam studia, ale bardzo cieżko
        pracowałam, aby wyrobić sobie koordynację ruchową (moim raczkującym dzieciom
        przychodzi to bez problemu, z tym,ze z jedną, która raczkowała krótko
        wróciłyśmy do tego etapu, gdy była starsza, a ja mądrzejsza o wiedzę), mam nie
        wykształcona lateralizacje w zakresie oka, problemy z oceną odległości.
        Nie, od tego sie nie umeira, tylko czasem można miec życiowe problemy (n[. z
        parkowaniem).
        Czesto sobie nie zdajemy sprawy, ze "drobiazgi", które nam utrudniają dorosłe
        życie (nie mówię wcale o dysleksji, bo to skrajość), wynikają z tego, ze nie
        pełzaliśmy i nie raczkowaliśmy w niemowlęctwie.
        • lola211 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 13:09
          Ok, nawet jezeli to co? Skoro dziecko nie raczkuje to nalezy je zmuszac czy jak?
          Bo bedzie miec problemy z parkowaniemsmile? Nie sadze, zeby to byl jakikolwiek
          powod do niepokoju.Kazdy z nas ma cos "nie tak", zeby to byly tylko takie
          odchylenia od normysmile.
        • titta Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 13:10
          Ech, ja w ogole nie mam prawajazdy...
          Nieraczkujacy dyslektyk
    • neomia Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 13:43
      Czy to jest tak duży problem - zrezzygnować z chodzika, z prowadzenia dziecka
      za rękę, gdy jego mięśnie jeszcze nie są dostatecznie przygotowane do chodzenia?
      Czy nie warto "zainwestować" w przyszłość dziecka dbając o jego rozwój?
      Moze trudności z parkowaniem to drobiazg, ale jeśli dojdą inne kłopoty i
      dziecko nie będzie mogło kompensować sobie ich to co? To naszemu dziecku będzie
      ciężej w życiu, a nie nam.......
      Należę do mam których dzieci długo leżały, nie były sadzane. Same dochodziły do
      raczkowania, samodzielnego siadania, chodzenia. Efekty - upadki nie kończyły
      się rozbitą głową, nosem, krwiakiem jak u ich "chodzikowej kuzynki". Mają
      prawidłową sylwetkę, mają wyczucie przestrzeni nad soba, wokół siebie.
      Nie wiem jak będzie wyglądała sprawa szkoły, bo maluchy mają dopiero 3 lata,
      ale mam poczucie, że zrobiłam wiele dla poprawy ich jakości życia w dorosłości.
      • lola211 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 14:00
        Moja córa nie korzystala z chodzika, nie byla prowadzana przedwczesnie.Ale nie
        raczkowala.Stad moje pytanie- zmuszac dziecko do tego, uczyc go, ze koniecznie
        musi raczkowac? Aha- i nigdy jeszcze nie miala rozbitego kolana(jak ja w
        dziecinstwie), bo nie upada, widac z koordynacja ok.
        • spacey1 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 15:30
          konia z rzędem temu, kto zmusi dziecko do raczkowania. Niby jak?
          Nie dajmy sie jednak zwariować...
          • lola211 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 16:00
            No wlasniesmile, wiec po prostu nalezy zostawic sprawy swojemu biegowi.
            • bri Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 16:48
              Ale chodzik i prowadzanie za ręce ciężko nazwać zostawieniem spraw swojemu
              biegowi.
              • spacey1 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 18:52
                otóż to smile
              • lola211 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 20:46
                Totez i do tego nie namawiamsmile
          • alfama_1 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 23:24
            spacey1 napisała:

            > konia z rzędem temu, kto zmusi dziecko do raczkowania. Niby jak?

            Tak samo zareagowałam jak rehabilitantka gdy się dowiedziała, że starszy syn
            nie raczkował stwierdziła, że młodszą trzeba koniecznie nauczyć raczkowania.
            Są specjalne ćwiczenia dla dzieci kilkumiesięcznych wspomagające późniejsze
            raczkowanie.
    • vibe-b Konia z rzedem temu 27.07.06, 16:46

      kto potrafi poprawnie odkodowac pytanie tytulowe.
      • tropicana Re: Konia z rzedem temu 27.07.06, 18:27
        Czyżbyśmy miały podobne skojarzenia?
        Zdziwił mnie tytuł wątku już pierwszego dnia, jak również dziwił mnie brak
        reakcji forumowiczek. A kojarzy mi się z jednym, delikatnie mówiąc z handlem
        wymiennym. Tzn. dziewczynki oferują usługę, panowie określoną zapłatę.
        • spacey1 Re: Konia z rzedem temu 27.07.06, 18:52
          brak reakcji zapewne dlatego, że trafiły się same delikatne foremki, które
          niezręczności językowych nie wytykają. Gadyby mi sie natomiast skojarzyło,
          niechybnie bym zareagowała. Ale jakoś się nie skojarzuło smile
          • lola211 Re: Konia z rzedem temu 27.07.06, 20:48
            Pomyslalam, ze to byc moze jakas gwara, wiec nie ma sensu dociekac i prostowacsmile
        • bri Re: Konia z rzedem temu 28.07.06, 11:59
          Ciężko nie zauważyć ale gdybym miała zwracać uwagę na wszystkie błędy
          stylistyczne i ortograficzne na forum to miałabym pełne ręce roboty. Poza tym
          zapewne samej mi się czasem zdarza takie popełniać. wink
        • gotha_martik Re: Konia z rzedem temu 31.07.06, 16:07
          tez w pierwszym momencie z tymmiałam skojarzenie tongue_out
      • sbial Re: Konia z rzedem temu 28.07.06, 21:42
        ja też niekumata, bo nie wiem ni cholery
    • myelegans Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 20:28
      Tez mi sie skojarzylo, dlatego tylko weszlam na ten watek, a tu... nudy jakies
      chodziki, raczkowania,eeeee wink
    • marghe_72 Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 27.07.06, 23:44
      basia112 napisała:

      > Moja corcia ma 10 miesiecy i nie raczkuje,w chodziku to chodzi i za raczki
      > tez.Mówia ze nie kazde dziecko musi najpierw raczkowac by moglo samo chodzić
      > co wy na to?

      wyciągnij dziecko z chodzika
      i nie prowadzaj za ręce

      Niech sie samo nauczy chodzić
      Poza tym ma jeszcze czas, ma tylko 10 m-cy
      • anatemka Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 28.07.06, 21:03
        no, mój syn też nie raczkował a w wieku 10 mies szmodzielnie chodził na spacery.
        Pewnie to przypadek, ale: ma niejasna i pokręconą lateryzację i duże zagrożenie
        dysleksją.
    • gotha_martik Re: Za ile dziewczynki same chodzą? 31.07.06, 16:05
      nie ma sie co obawiać, wszystko zależne jest od dziecka, z każdym jest inaczej.
      Mój siostrzeniec tez długo nie raczkował ani nie chodził, a teraz biega jak
      oszalały. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka