Dodaj do ulubionych

Trzy objawy

05.10.05, 12:30
Jak w przypadku "rozszczepienia" objawów okreslać dzień prawdopodobnej
owulacji? Zwykle szyjka i śluz są ze sobą skorelowane, natomiast temp.
podnosi się 2-5 dni po szczycie śluzu i po zamknięciu się szyjki, i pewnie
dzięki temu III faza trwa ok. 10 dni (oznaczona przez FF), tzn. między 7 a 13
wśród ostatnich ponad 20 dokładnie odnotowanych cykli.Zatem i reguła
odliczania 6 dni od najwcześniejszego skoku dostosować do siebie i liczyć od
najwcześniejszego pojawienia się śluzu (już białka bądź wody, czy już
gęstego, małorozciągliwego) czy uniesienia się szyjki(do samej góry czy do
poziomu średniego)?
Obserwuj wątek
    • wierzgalska1 Re: Trzy objawy 06.10.05, 13:26
      kachna0 napisała:
      > Zwykle szyjka i śluz są ze sobą skorelowane, natomiast temp.
      > podnosi się 2-5 dni po szczycie śluzu i po zamknięciu się szyjki,

      u mnie szyjka zamyka się po skoku temp, a nie przed.

      szczyt śluzu na zdrowy rozum nie może się kończyć 5 dni przed skokiem (skąd to
      wytrzasnęłaś?), bo ma właśnie przez te 5 dni zapewnić przeżwalność plemnikom!
      U mnie szczyt się pokrywa z 1 dniem wyższych temp., czasami znika dzień
      wcześniej. 2 dni różnicy mogę sobie jeszcze wyobrazić, ale nie 5! Na dobrą
      sprawę wtedy u niektórych śluz musiałby się kończyć prawie równocześnie z
      miesiączką! A to byłoby pozbawione sensu, nieprawdaż?
      Książkowo:
      "Ostatni dzień wydzielania śluzu - szczyt objawu. W tym dniu lub w 2 następnych
      powinno wystąpić jajeczkowanie".

      Coś chyba poważnie namieszałaś!!!

      Dziwię, się, szczególnie, że prowadzisz obserwacje już, jak piszesz, od 20
      cykli (!). Średnio w to wierzę. Ale jak ktoś nie znający się na sprawie to
      przeczyta to się przerazi, jaka ta metoda skomplikowana, skoro po 20 cyklach
      nic się nie wie, niczemu nie można być pewnym. Piszesz nieprawdę.
      I nie chciałabym by ktoś się przez to z góry negatywnie nastawił do metody.
      Ja przez takie głupia hasła długo ją odrzucałam.

      > i pewnie
      > dzięki temu III faza trwa ok. 10 dni

      Dzięki czemu?

      I do końca precyzujesz pytanie - o co Ci na prawdę chodzi.

      > Zatem i reguła
      > odliczania 6 dni od najwcześniejszego skoku dostosować do siebie i liczyć od
      > najwcześniejszego pojawienia się śluzu (już białka bądź wody, czy już
      > gęstego, małorozciągliwego) czy uniesienia się szyjki(do samej góry czy do
      > poziomu średniego)?

      Pytasz pewnie o regułę wyznaczania okresu niepłodności względnej przed
      jajeczkowaniem = NF-6 lub NC-20 i wybierasz, która Ci daje mniej dni (dla
      pewności, nie złośliwości); NF - najkrótsza 1 faza, NC- najkrótszy cykl.

      6 dni licz od przedednia najwcześniejszego skoku, chyba, że NC-20 da Ci
      mniejszą liczbę dni.
      Tych bym nigdy nie lekceważyła, mimo, że objawy śluzu i szyjki dopiero mają
      nadciągnąć.
      Zaufałabym regule liczbowej + dodatkowo, w momencie wcześniejszego (niż
      wyliczone dni) zauważania objawów płodności np. śluz płodny + chociaż średnio,
      ale już uniesiona i miękkawa szyjka, lub nawet jedno z nich -
      - przesunęłabym swą ostrożność włączjąc te dni już jako płodne, a nie jako
      wyliczone niepłodne.

      To tak na mój rozum i rozsądek.
    • kachna0 Re: Trzy objawy 06.10.05, 14:28
      serdecznie dziękuję za nazwanie mnie kłamcą..itp. Właśnie dlatego, że
      zaistniała taka różnica w objawach, zadałam pytanie. A kwestię kłamstwa mozna
      łatwo wyjaśnieć - niestety nie umiem załączyć w linku wykresu z FF, ale jeśli
      chcesz mogę przesłać na priv.
      Może jednak ktoś umiałby fachowo udzielić odpowiedzi.
      • wierzgalska1 Re: Trzy objawy 06.10.05, 15:16
        Nie nazwałam Cię nigdzie "kłamcą".

        Po prostu Twoje objawy np. zanik śluzu 5 dni przed skokiem temperatury są
        nielogiczne.

        Mam prawo średnio wierzyć każdemu. To, że mam ograniczone zaufanie, nie znaczy,
        że nie wierzę. Po prostu podchodzę sceptycznie, po dalszych wypowiedziach
        zazwyczaj przekonuję się czy dać wiarę, czy to niemożliwe.

        Chętnie pooglądam Twoje wykresy. Wyślij na adres gazetowy. Jak masz tak
        nietypowo, to nie zazdroszczę. Prześlij.

        Pozdr.

        P.S. Ty też sceptycznie podchodzisz do mojej wypowiedzi:
        > Może jednak ktoś umiałby fachowo udzielić odpowiedzi.

        Myślisz, że powinnam czuć się urażona?
    • skrzynka3 Re: Trzy objawy 06.10.05, 18:13
      Kachna ja tez nie bardzo rozumiem pytanie :(( Zwlaszcza z tym odliczaniem dni
      od sluzu bialka lub wody. W Doringu zeby wyznaczyc czas nieplodnosci
      przedowulacyjnej odlicza sie dni wstecz od skoku tempki a nie od dnia
      wystapienia sluzu-no chyba ze chodzi ci o cos jeszcze innego??? No i nawet
      jesli z Ddoringa wychodzi ze jest czas potencjalnie nieplodny to przestaje
      takim byc jesli pojawia sie jakies objawy plodnosci!
      I drugi problem ten odstep od dnia szczytu do skoku tempki 2 dni sie zdarza ale
      5 to bardzo dlugo.Jak rozumiesz dzien szczytu sluzu? W dniu szczytu bardzo
      czesto sluzu jest minimalnie (mnie sie zdarza ze jest go tylko troche w srodku
      bo na zewnatrz juz niby sucho ale w srodku jest i ma jakas ceche plodna -u mnie
      najdluzej trzyma sie sliskosc). Owu moze byc w dniu szczytu nie musi byc w dniu
      skoku, moze Twoj organizm reaguje na progesteron z pewnym opoznieniem? Czyli np
      masz szczyt, nastepnego dnia owu a tempka rosnie dopiero za 2-3 dni? Szkoda ze
      nie ma tu ostatnio ani Burczykowej ani Praktycznego Przewodnika :((( moze
      potrafilyby dac jakis podklad teoretyczny. Napisz jeszcze raz :)) Skrzynka

      Ps oczywiscie jesli bedzie Ci zalezec na uniknieciu poczecia to niestety nie
      mozesz zalozyc ze ta owu jest w konkretnym dniu przed skokiem i na uznanie ze
      zaczela sie faza nieplodna musisz miec trzy spelniajace warunki skoku tempki.
    • kachna0 Re: Trzy objawy 06.10.05, 21:00
      U mnie w dniach, gdy szyjka jest wysoko pojawia się przemiennie śluz jak białko
      bądź woda (czyli bardzo mokro, ślisko) - czyli według tych objawów jest czas
      płodny (?). Po nich szyjka schodzi niżej, śluz staje się białawy,
      małorozciągliwy, gęsty. W minionym właśnie cyklu wyglądało to tak:
      12- 36.62,śluz gęsty,białawy,małorozciągliwy,szyjka srednie ułożenie, średnia
      miękkość
      13- 36.65, śluz j.w; szyjka wysoko, ale średnio miękka
      14-brak temp., śluz białko, szyjka wysoko, max.rozpulchniona i otwarta
      15-36.8, śluz "woda", szyjka j.w
      16-36.6, śluz woda, szyjka j.w.
      17-36.6; śluz białko, szyjka wysoko, miękka, średnio otwarta
      18-36.6; śluz krem, szyjka średnio położona, zamknięta
      19-36.68; śluz krem, szyjka j.w.
      20-36.7; sluz krem, szyjka j.w.
      21-36.82; śluz krem, szyjka nisko, twarda, zamknięta
      22-36.9; śluz "klej", szyjka j.w
      23-36.9; śluz klej, szyjka j.w.
      24-36.8; sluz pojedyncze nitki "kleju", szyjka j.w

      Pytanie o odliczanie dni:Odliczanie od wzrostu temp., które jest nieskorelowane
      z pozostałymi dwoma objawami może być mało ostrożne, jeśli się nie planuje
      poczęcia, bo dwa objawy występują wcześniej. Jeśli natomiast - tylko w moim
      przypadku - objawem płodności jest już śluz "krem" (biały, gęsty, rozciągliwy
      na ok. 0,5cm), to mam 4-6 dni bezpiecznych (bo odliczam niepłodność
      przedowulacyjną, w której taki śluz występuje czasem już następnego dnia po
      krwawieniu).
      Odnośnie fazy III: jeśli czekam na skok, to rzeczywiście trwa ona zwykle 7-10
      dni, czyli wydaje się dość krótka.
      Przepraszam za długość,ale wyjaśniam "skąd wzięłam" taki obserwacje.
      • skrzynka3 Re: Trzy objawy 06.10.05, 21:32
        Kachna ale w tym cyklu szczyt sluzu i szyjki masz 17 dnia a skok 19 czyli nic
        nazdwyczajnego bardzo czesto skok mam nie zaraz nastepnego dnia po dniu szczytu
        ale jeszcze nastepnego dnia to nie jest zadne rozszczepienie objawow, nigdzie
        nie jest powiedziane ze skok ma byc zawsze zaraz nastepnego dnia po dniu
        szczytu (choc czesto tak wlasnie jest). Faza wyzsza rzeczywiscie krotka :(( i
        warto by bylo sie temu przyjrzec jesli planujesz dzidzie.
        Teraz nieplodnosc przedowulacyjna.Dalej nie rozumiem dlaczego uwazasz ze masz
        tempke nieskorelowana z innymi objawami, masz jak najbardziej skorelowana,
        przeciez zawsze plodny sluz i objawy szyjka sa PRZED skokiem tempki i musza
        calkiem zaniknac zeby moc uznac skok.
        Patrzysz na cykl z najwczesniejszym skokiem i od niego odliczasz 7 dni (jesli
        skok jest 13 dnia lub wczesniej 6 dni) wychodzi Ci teoretyczna nieplodnosc
        wzgledna przed owu. W jej czasie patrzysz czy nie ma jakis objawow plodnosci -
        dlatego nie jest to nieostrozne bo nawet jesli z Doringa wychodzi Ci czas
        teoretycznie nieplodny ale widzisz ze szyjka drgnela, zmienil sie sluz to nie
        wazne ze jeszcze jestes "przed kreska" uznajesz ze zaczal sie czas plodny.
        Jesli stale masz wydzieline typu krem to oznaka plodnosci bedzie jakakolwiek
        zmiana w tym sluzie, jesli Twoj PMN jest "stale sucho" to za oznake plodnosci
        uznajesz jakakolwiek wydzieline.Przy bardzo krotkich cyklach moze sie okazac ze
        nieplodnosci przedowulacyjnej praktycznie nie ma.
        Skrzynka
      • wierzgalska1 Re: Trzy objawy 07.10.05, 13:18
        Droga Kachno,

        Zdadzam sie w pełni ze skrzynką. Nie masz żadnego rozszczepienia czy
        nieskorelowania objawów.

        19 dc masz wyraźny skok i to jest pierwszy dzień fazy wyższych temp.
        17 dc masz ostatni dzień śluzu najlepszej jakości (dzień szczytu) i ostatni
        dzień miękkiej i otwartej szyjki.
        Między nimi jest dokładnie racjonalne 2 dni.

        To chyba rozwiałyśmy Twoje wątpliwości. Przy poprawnych obserwacjach
        niepotrzebnie podejrzewałaś, że coś nie tak!

        P.S. Na podstawie objawów z cyklu, jakie załączyłaś, to niezależnie od obliczeń
        Doringiem niepł. wzgl. uznałabym okres potencjalnie płodny już od początków
        miękkości i średniowysokiego położenia szyjki, czyli od 12-13dc do 21dc
        włącznie.

        Pozdr.
        • skrzynka3 Re: Trzy objawy 07.10.05, 19:05
          Dodam tylko ze w tym cyklu z Doringa wyszloby 19-7=12 czyli dokladnie jak z
          objawow,a poniewaz pewnie masz w obserwacjach jakis wczesniejszy niz 19 dnia
          skok to wg Doringa czas niepl wzglednej bedzie sie konczyl jeszcze wczesniej.
          Skrzynka
        • lillavati Re: Trzy objawy 08.10.05, 16:14
          No nie, 19 dc nie ma skoku, przecież w 15 dc było 36,8 st. Chyba, że to pomyłka
          we wpisywaniu... Dla mnie skok jest dopiero w 21 dniu.
          • skrzynka3 Re: Trzy objawy 08.10.05, 16:27
            Masz racje ten 15 mi umknal :( No chyba ze byl z jakis powodow zaklocony
            pomiar, troche pozniej, po silnym zdenerwowaniu, alkoholu, gorsze samopoczucie
            itp. Taki pojedynczy pomiar Roetzer pozwala wziac w nawias i nie uwzgledniac
            przy ustalaniu poziomu nizszego.
            Kachna jak z tym 15 :))
            Skrzynka
    • kachna0 Re: Trzy objawy 08.10.05, 19:57
      "Wzrost (skok) temperatury jest to wzrost podstawowej temperatury ciała
      (ptc) o minimum 0,2°C pomiędzy najwyższą z sześciu ostatnich niższych
      temperatur, a trzecią z następujących po sobie, niezakłóconych, wyższych
      temperatur. Jeżeli 3-cia temperatura nie spełnia tego warunku, należy poczekać
      do 4-tej, która jedynie powinna znajdować się powyżej linii
      pokrywającej"(www.npr.prolife.pl). Do tej pory przyjmowałam, że skok powinien
      być właśnie o dwie kreski, stąd moje pierwsze pytanie. Sugerując się tą
      informacją (nie tylko z tego źródła), przyjęłam, że skok miał miejsce 21dc. Nie
      było żadnego obiektywnego powodu dla temp. 36.8 w 15dc.
      • skrzynka3 Re: Trzy objawy 08.10.05, 23:46
        No to jesli chodzi o 15 dzien to racje miala lilavati i dobrze ze zauwazyla.

        A reszta to kwestia nazewnictwa. Ty skokiem nazywasz dopiero trzecia wyzsza
        (spelniajaca warunek bycia o 2 kreski wyzsza od poprzedniej szostki), ja (ale
        mam wrazenie ze nie tylko ja) skokiem nazywam pierwszy wyzszy pomiar po dniu
        szczytu.A tak naprawde chodzi o caly ten ciag dni kiedy tempka sie podnosi wg.
        okreslonych zasad.

        Dopiero trzeciego dnia wyzszej wieczorem zaczyna sie nieplodnosc i dopiero ta
        trzecia musi byc o 2 wyzsza, poniewaz wyzsze licza sie dopiero po szczycie to u
        kazdego to co Ty nazywasz "skokiem" bedzie rozjechane ze sluzem i szyjka (bo
        pierwsza wyzsza jest dzien, dwa po zaniku cech plodnosci + te konieczne 3
        wyzsze i wychodzi 4-5 dni o ktorych piszesz)

        Jeszce raz zeby nie namieszac :) Pierwszy wyzszy pomiar po dniu szczytu* nie
        musi byc o 2 kreski wyzszy,musi byc tylko wyzszy od najwyzszej z 6-ciu
        poprzednich, trzeci wyzszy pomiar musi spelniac kryterium 2 kresek (jesli nie
        to wystarczy 4 ktory itd.)


        *ostani dzien sluzu majacego jakakolwiek ceche plodnego, nie jest to dzien
        sluzu o "najlepszej jakosci" ani dzien gdy jest go najwiecej!
        Skrzynka
      • wierzgalska1 Re: Trzy objawy 10.10.05, 13:25
        Wg mnie wszystko wskazuje, że 5dc - 36,8 to był zwykły fizyczy błąd pomiarowy
        (mnie też się takie zdarzają, gdzie nie mogę się doszukać żadnego
        jednaznacznego i obiektywnego uzasadnienia tego zakłócenia, jednak muszę je
        odrzucić - dla logiki i zgodności z fizjologią).

        Dlaczego błąd pomiarowy?

        Na to pytanie najlepiej odpowie Kachna.
        Kachna:
        1. Czy temp. rzędu 36,8 zdarzały się we wcześniejszych 20 cyklach w fazie
        przedowulacyjnej, jak tak, to ile razy - czy sporadycznie, lub nawet
        jednorazowo?
        2. Na jakim poziomie masz linię bazową (podstawową) - najwyższą, p o w t a r z
        a l n ą granicę temp.w większości cyklów w fazie I.
        Niepowtarzalna granica jest nieuzasadniona fizjologicznie.

        Przykład: miałam jeden pomiar zaburzony 37,00 - akurat w czasie przewidywalnej
        (po innych objawach, choć trochę przyspieszonej owulacji) Okazało się na
        następny dzień, że brała mnie infekcja, ale nie wzięła, zwalczyłam.
        W następne dni temp. były normalne tj. w granicach niższych temp. wg
        poprzednich cykli.
        Gdybym uwzględniła tą temperaturę 37,00 jako nie zaburzoną w "przedwzrostowej
        szóstce" (bo przecież ta sama pora pomiaru!, ten sam termometr!, ten sam czas
        pomiaru!) to owulację musiałoby potwierdzić osiągnięcie temp. 37,1 lub nawet
        37,2 na co najmniej 4 dni.
        Możliwe?
        Na podstawie poprzednich n - cykli obserwowanych, wiem, że maximum jakie osiąga
        mój organizm pod wpływem progesteronu (najwyższa temp. w całym cyklu = w fazie
        poowulacyjnej) to 37,05 - i takie maximum trwa zawsze 1 dzień, pozostałe temp.
        wyższe są w granicach 36,80 - 37,00.
        Doszlibyśmy więc do absurdu.
        Albo oczekiwalibyśmy osiągnięcia i utrzymywania się niefizjologicznego pułapu
        temperatur.
        Albo uznalibyśmy błędnie dany cykl za bezowulacyjny.

        Dlatego też obok temperatury łapiemy tez inne objawy, które świadczą o
        obecności zbliżającego się (m.in. objawy śluzu i szyji świadczą o ukończeniu
        czasu zapowiadającego owu)
        i odbytego jajeczkowania (że temp. po tych zapowiedziach nie spada ani na 1
        dzień, gna tylko w stronę wzrostu, choćy na początku o 0,1 nawet przez 5
        dni!...)

        That,s my opinion.
        Logiki oprócz reguł też trzba używać.
        • kachna0 Re: Trzy objawy 11.10.05, 08:07
          "Czy temp. rzędu 36,8 zdarzały się we wcześniejszych 20 cyklach w fazie
          przedowulacyjnej, jak tak, to ile razy - czy sporadycznie, lub nawet
          jednorazowo?"
          Niemal w każdym cyklu mam wyskoki - w fazie przedowulacyjnej - do 36.8, często
          temp. spada dopiero po miesiączce... Zwykle linia graniczna ustalana jest
          między 36.7 a 36.8 (w ostatnich pięciu 36.75), właśnie dlatego że pojawiają się
          temp. 36.6, 36.8 (czasem niemal naprzemiennie).
          "Najdrastyczniejsze" przykłady:
          1 36.8; mies.(01.11.2004)
          2 36.8; mies
          3 36.6; mies
          4 36.85; mies;współż.
          5 36.82; współż.
          6 36.8
          7 36.8; śluz klej, szyjka -średnie ułoż. i miękka, zamk
          8 36.7; klej, szyjka śr.ułoż, miękka, otwarta
          9 37.0 (mierz.później), śluz woda,szyjka wys. mięk,otw
          10 36.8; białko, szyjka wys, miękka, otw
          11 36.6 (mierz.późn), śluz woda, szyjka wys.,miękka,otw
          12 36.7; krem, szyjka wys., miękka, otw
          13 36.7; białko, szyjka wys., miękka, śred.otw
          14 36.55; białko, szyjka śred.ułoż, miękka, śred.otw
          15 36.8; woda, średnio ułoż, śred.miękka. śred.otw
          16 36.8; szyjka 3xśrednio
          17 36.8; klej, 3xśrednio
          18 36.8; brak śluzu, śred.ułoż, twarda, zamknięta
          19 36.65; brak śluzu, szyjka śred.ułoż, twarda, zamknięta
          20 36.6; brak śluzu, szyjka 3xśrednio
          21 36.62; białko, szyjka 3xśrednio
          22 36.9; brak śluzu, 3xśrednio
          23 36.9; brak śluzu, szyjka nisko, twarda, zamknięta
          24 37.0; brak sluzu, szyjka j.w
          25 36.9; j.w
          26 36.95; j.w
          27 37.05; klej, szyjka j.w
          28 37.02; klej, szyjka j.w
          29 36.9 (zakłóc); klej, szyjka j.w
          30 37.15; klej, szyjka j.w
          31 37.0; klej, szyjka nisko, zamknieta, średnio miękka


          1 36.8; mies. (25.01.2005)
          2 brak temp; mies.
          3 36.7; mies.
          4 36.82; plamienie
          5 36.8; szyjka nisko, twarda, zamknieta; współż
          6 36.88; szyjka j.w; współż
          7 37.0; brak danych
          8 37.0; klej, śzyjka śred.ułoż.,twarda, zamknieta
          9 36.8; klej, szyjka j.w
          10 36.8; klej, szyjka śred.ułoż, śred.miękka, zamknieta
          11 36.8;klej, szyjka, j.w
          12 36.8; szyjka 3xśrednio
          13 brak danych
          14 36.88; brak danych
          15 36.7; woda, szyjka śred.ułoż, miękka, lekko otw
          16 36.6; białko, 3xśrednio
          17 36.9; białko, szyjka wysoko, miękka, otwarta
          18 36.4; białko, szyjka j.w
          19 35.5; krem, 3xśrednio
          20 36.5; szyjka twarda ui zamknięta
          21 36.6; szyjka j.w
          22 36.7; klej, śred.ułoż., zamknięta, twarda
          23 36.8; klej, j.w
          24 36.6; klej, szyjka j.w
          25 brak temp; szyjka nisko, twarda, zamknięta
          26 36.9; brak śluzu, szyjka j.w
          27 37.0; klej, szyjka j.w
          28 37.0; brak śluzu, szyjka j.w
          29 37.0; j.w
          30 37.0; j.w
          31 36.8

          Po drugiej ciąży cykle się bardziej urozmaiciły... A co do wieku, to mam 31
          lat, więc chyba jeszcze nie czas na drastyczne zmiany związane z wiekiem...
          • wierzgalska1 Re: Trzy objawy 11.10.05, 13:05
            kachna0 napisała:

            > Niemal w każdym cyklu mam wyskoki - w fazie przedowulacyjnej - do 36.8

            To faktycznie bardzo wysoki poziom linii podstawowej.

            > często
            > temp. spada dopiero po miesiączce...

            To akurat w porządku. Niektórym spada tuż przed @, niektórym w trakcie,
            niektórym dokładnie po @ - ja też tak mam..

            > Zwykle linia graniczna ustalana jest
            > między 36.7 a 36.8 (w ostatnich pięciu 36.75), właśnie dlatego że pojawiają
            się
            > temp. 36.6, 36.8 (czasem niemal naprzemiennie).

            To że naprzemiennie to nie ma problemu, dopóki trzymają się w jakichś stałych
            granicach.

            Żebyśmy się dobrze zrozumiały:
            W nazewnictwie jakiego używam są dwie pomocne linie:
            1.podstawowa (łącząca punkty najwyższych temperatur w fazie niższych temp. =
            od spadku po @ do skoku)
            2.graniczna (łącząca punkty najniższych temperatur w fazie wyższych temp. = od
            skoku do spadku, u Ciebie po @, nawet do 2 dni po ja mam jeszcze wyższe)

            Granice te są względne (nie ma reguł, u każdej z nas są na innym poziomie), ale
            charakterystyczne i w miarę stałe dla każdej kobiety.
            Poziom linii granicznej (oddzielającej wyższe temp.) jest zawsze wyższy niż
            poziom podstawowy. Nie może być odwrotnie...

            Nie możesz ustalić, że linia „graniczna” jest na poziomie 36,75 jeżeli tak
            często zdarzają się temperatury 36,8 w
            fazie niższych temp.
            Chyba, że masz na myśli linię oddzielającą niższe temp. od reszty, czyli to co
            ja nazywam linią podstawową..
            Jeżeli w fazie NT się wahają Ci się temp. od 36,6 do 36, 8 to linię podstawową
            nie możesz uśrednić na 36, 75, tylko bierzesz najwyższą. Z tego co widzę, to
            zakres do 36,8 jest u Ciebie normą w fazie NT (dzień 10dc, 15dc – z 1 przykł).
            Więc poziom podstawowy jest do 36,8 (linia podst =36,8).

            Zaś w wyższych temp. po skoku pomiary nie schodzą poniżej 36,9. Więc linią
            graniczną dla mnie jest 36,9.

            Widać masz taką urodę, że jest tylko 0,1 stopnia różnicy między nimi.
            Z taką urodą nie czekałabym na trzeci pomiar koniecznie wyższy o 0,2 tylko
            kontrolowałabym czy w kolejne dni nie spada poniżej 36,9. Zresztą jest taka
            zasada, że jak nie wzrośnie o 0,2 w trzecim dniu to czekamy na 4 wyższą temp,
            już nie wymagając różnicy 0,2. Jak jest to jest ok.

            W 1 przykł.: skok temp. teoretycznie wyraźnie od 22dc, jednak przez objaw
            szyjki skok** liczyłabym od 23 dc.
            (**moment od którego się odlicza 3 dni WT do początku niepł.bezwgl.)

            1 przykł. Wcale nie był taki drastyczny. Nawet bardzo czytelny!

            ---------------------------------------------------------------------------
            W świetle takich tendencji Twojego organizmu, wracając do cyklu z
            wcześniejszego postu (o który pytałaś):
            „ W minionym właśnie cyklu wyglądało to tak:
            12- 36.62,śluz gęsty,białawy,małorozciągliwy,szyjka srednie ułożenie, średnia
            miękkość
            13- 36.65, śluz j.w; szyjka wysoko, ale średnio miękka
            14-brak temp., śluz białko, szyjka wysoko, max.rozpulchniona i otwarta
            15-36.8, śluz "woda", szyjka j.w
            16-36.6, śluz woda, szyjka j.w.
            17-36.6; śluz białko, szyjka wysoko, miękka, średnio otwarta
            18-36.6; śluz krem, szyjka średnio położona, zamknięta
            19-36.68; śluz krem, szyjka j.w.
            20-36.7; sluz krem, szyjka j.w.
            21-36.82; śluz krem, szyjka nisko, twarda, zamknięta
            22-36.9; śluz "klej", szyjka j.w
            23-36.9; śluz klej, szyjka j.w.
            24-36.8; sluz pojedyncze nitki "kleju", szyjka j.w”

            to: skok błędnie oceniłam już na 19dc (szyjka zamknięta, ale przeoczyłam to, że
            w j.w. kryje się też, oprócz zamknięcia, średnie jej położenie) .
            Odnosząc się do tendencji temp. z poprzednich cyklów najprawdopodobniej skok
            trzeba traktować dopiero od 21dc****, po przekroczeniu granicy 36,9.
            Więc 15dc (drugi przedmiot dyskusji)– 36,8 nie był błędem pomiarowym, tylko
            typową jeszcze widać dla Ciebie temp. w fazie niższych.

            -------------------------------------------------------------------------
            2 przykł. z ostatniego postu (styczeń 2005) Hm.... tu się zaczynają schody.
            Kilkoma dniami po @ nie przejmowałabym się, że obfitują w wysokie temp. (te do
            36,8(2) w ogóle, te do 36,9 jeszcze dopuszczalne) ale te 37,0....
            Napiszę Ci ja co ja bym podejrzewała:
            1. Jak by mnie jakieś choróbsko próbowało dołapać – że ono właśnie spowodowało
            walkę organizmu i podniesienie tempki. To był styczeń... Na pewno nie kroiła Ci
            się wtedy jakaś infekcja, przeziębionko – nie brało Cię po @ (o ile to
            notujesz)?
            2. Może tak Twój organizm reaguje na pozostałość nasienia – lekkim
            podniesieniem tempki w obszarze waginalnym. Prawie każdy „nieuzasadniony”
            progesteronem wzrost masz właśnie po współżyciu (poprzyglądaj się czy zawsze
            patrząc wstecz tak było).
            Osobiście mam tak właśnie - wszystkie pomiary (poza nielicznymi wyjątkami) po
            współżyciu o jakieś 0,05- 0,10 stopnia wyższe od poprzedzających.

            W 2 przykł. za skok temp. w zgodzie z pozostałymi objawami uznałabym 26dc.
            (o25 niewiele da się powiedzieć).
            Ważne, że się potem temp. utrzymuje powyżej 36,9.
            ... no właśnie a tu 36,8 31dc. Czy to był jedyny niższy pomiar w tej fazie?
            Nie piszesz nic o pozostałych pomiarach powyżej 32 dc. Ani ile dni trwał ten
            cykl. Ile trwał? (Jak 31 dni i to był spadek przed @ (choć masz zazwyczaj
            spadek po @) to raczej po owulacji organizm by się tak szybko nie uporał, czyli
            owulacji nie było).

            Kachna ad przykł.2 – napisz:
            Ile dni miał ten cykl? Ile więcej niż 31?
            Czy pomiar z 31 dc mógł być obarczony błędem?
            Ręczysz za termometr?

            Może warto spróbować innych termometrów, żeby nie mieć takich zagadek.

            A jakim mierzysz – elektronicznym, rtęciowym? Ile minut?

            > Po drugiej ciąży cykle się bardziej urozmaiciły...

            A jakie miałaś granice temperaturowe poszczególnych faz przed drugą ciążą? Czy
            były to pomiary tym samym termometrem co teraz?

            Pozdr.
            wierzga


            **** Zejście szyjki w tym dniu niżej jest czynnikiem potwierdzającym to, (choć
            dla mnie głównie liczy się miękkość/ twardość i otwartość/zamknięcie (bo o
            różnych porach dniach szyjka może mieć inna wysokość etc.).) Mnie### zamyka
            się dopiero w 1-2 dzień wyższych temp. Nigdy przed. Biologia/Fizjologia:
            Szyjka zamyka się jak umożliwi zapłodnienie, czyli po owu, z fizjologicznego
            pktu widzenia zamknięcie szyjki 5 dni przed skokiem (+/- owulacją) jest
            niemożliwe. Zmiana fizjologii nie jest możliwa, zmiana interpretacji
            obserwacji - tak.

            ### Zarzucasz mi, że „argument "ja mam inaczej" bądź "u mnie jest tak", są mało
            obiektywne. Nie wszyscy działają tak samo...”. – Zgadzam się.
            Jednak Ty piszesz też o sobie.
            Wg mnie do najbardziej obiektywnych wniosków dojdziemy, jeżeli każda napisze
            jak ma to osobiście i porównamy co jest wspólna regułą, a co może być osobniczo
            specyficzne tylko dla pojedynczych osób (np. okazuje się, że spadek temp. po @
            a nie przed właśnie jest taką cechą „wybranych”).

            Pozdr.
            (i bez urazy – mam nadzieję).
            Przepraszam za długość lekturki...
            :)
    • mamalgosia Re: Trzy objawy 09.10.05, 14:20
      teoretycznie powinno sie brać pod uwagę objaw późniejszy, ale wiem, że w
      późniejszym wieku ( a ile masz lat?) czasem ciałko zółte jest już trochę
      niewydolne i upłynie trochę czasu od owulacji zanim ciałko żółte wytworzy tyle
      progesteronu aby temp. sie podniosła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka