marianna72
12.08.06, 14:48
Syn mojej kolezanki od jakiegos czasu stal sie b.agresywny ( 4lata i 8
miesiecy).Zawsze byl troche obrazalski i potrafil przylozyc ale to co sie
dzieje teraz jest troche wiekszego kalibru.
Lubimy sie z moja kolezanka ale przyznam ,ze po ostatniej wizycie u nich
ucieszylam sie ,ze mieszkamy daleko i nie mozemy sie za czesto spotykac .
Bylam u niej z moim 3, 5 latkiem ,ktory nie bardzo nawet potrafil sie obroni
i byl poprostu zaskoczony agresja starszego kolegi.
Popychanie , walenie przez plecy szabla, lub walenie po twarzy inna zabawka ,
bicie po twarzy , przycisanie stopy, wyginanie palcow i tak caly czas doszlo
do tego ,ze chodzilam z nimi jak pies a na koniec moj 3,5 latek wdrapal sie
na kolana i nie chcial zejsc .
Nie wiem doradzcie moze to normalna faza , moze niektore dzieci tak maja,
moze mnie tez to czeka za kilka miesiecy( mam nadzieje ,ze nie)
Syn mojej kolezanki ma mlodszego brata moze pojawienie sie brata wywolalo ta
agresje, napewno tak tylko jak zaradzic.
Pisze tem post zeby troche sie wygadac bo przykro mi ze wzgeldu na mojego
malucha ,ktory mial sie dobrze bawic a byl bity prze kolege jak rowniez ze
wzgledu na moja kolezanke , ktora widze bezradna zupelnie w tej sytuacji .
pozd