michiko 03.11.06, 16:45 www.se.com.pl/se/index.jsp? place=mainLead&news_cat_id=1808&news_id=126449&scroll_article_id=126449&layout =1&page=text&list_position=1 albo skutecznie leczyć albo skutecznie izolować. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
michiko link 03.11.06, 16:51 www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=1808&news_id=126449&scroll_article_id=126449&scroll_ga llery_aid=126449&layout=1&page=text&list_position=1 Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: link 03.11.06, 17:00 niestety ADHD stalo sie bardzo modnym wytlumaczeniem nieudolnosci rodzicow. Nie mowie tu o faktycznych przypadkach ADHD tylko takich wymyslonych. Na forum wychowanie pisalam o dziecku mojej kolezanki, ktora wlasnie w ten sposob usiluje zreobic wszystko aby sie od jej dziecka odczepili i przymykali oczy na jego agresje i okropne zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko Re: link 03.11.06, 17:14 Pobił mnie uczeń Agresywny chłopak omal nie udusił kolegi i skopał nauczyciela WF-u! Darek działał jak w amoku. Mimo że jestem nauczycielem WF-u, nie dawałem rady dziecku FOTO ROBERT SZWEDOWSKI 12-letni Darek wpadł w szał. Chwycił kolegę za szyję i zaczął dusić. Kamil już nie miał sił się bronić. Powoli tracił przytomność. Gdyby nie szybka reakcja nauczyciela WF-u, doszłoby do tragedii. Żeby rozdzielić chłopców, musiał użyć siły. Został przy tym dotkliwie pobity przez Darka! 25 października, podczas przerwy w jednej z krakowskich podstawówek dzieci jak zwykle bawiły się w sali gimnastycznej. Po chwili radosne okrzyki grających w piłkę uczniów przerwane zostały rozpaczliwym wołaniem o pomoc. 12-letniemu Darkowi nie spodobał się uśmiech kolegi i dlatego postanowił go zaatakować. - Natychmiast podbiegłem do chłopców, chciałem jak najszybciej oswobodzić Kamila. Niestety, sytuacja zaczęła mnie przerastać. Darek działał jak w amoku, mimo że jestem nauczycielem WF-u, nie dawałem rady dziecku - opowiada z przejęciem Mariusz Zontek (45 l.). - Kamil siniał, a jego oczy były coraz bardziej mgliste. Nie chcę nawet myśleć o tym, co mogłoby się stać, gdyby zamiast mnie w sali była tylko nauczycielka. Kamil nie miał już siły się bronić, od tragedii dzieliły nas sekundy - dodaje pan Mariusz. Uczeń przeżył, ucierpiał nauczyciel Pedagog w asyście wicedyrektorki nie mogli uspokoić chłopca. Darek kopał, gryzł i przeklinał, dobrze wiedział, gdzie uderzyć, aby sprawić największy ból. Mariusz Zontek, wysportowany nauczyciel z 22-letnim stażem, dostał od dwunastolatka kilkanaście ciosów w głowę i kilkadziesiąt kopniaków w inne części ciała. Do tej pory goją się rany po ugryzieniach. Mężczyznę czeka jeszcze wizyta u neurologa i chirurga, przez najbliższych 12 dni nie wróci do pracy. - Boję się, że takie dramaty będą zdarzać się coraz częściej - mówi przerażony pan Mariusz. Oni go sprowokowali Mama agresywnego nastolatka uważa, że dzieci sprowokowały go do takiego zachowania. - Darek cierpi na ADHD, powinniście to zrozumieć. Jednak to nie był pierwszy przykry incydent z Darkiem w roli głównej. Jakiś czas temu dwunastolatek zaatakował dyrektorkę nożyczkami, uderzył w twarz wychowawczynię klasy, a jedną z dziewczynek złapał za włosy i z impetem walił jej głową w szafę. - To była naprawdę wspaniała klasa, do momentu, kiedy Darek się w niej pojawił - opowiada rozgoryczona Małgorzata Jamróz, mama pobitego Kamila. - Nie chcę, żeby Darek dostał kolejną szansę, przez tych kilka lat miał ich wystarczająco dużo. Do tej pory wykazywaliśmy zbyt dużą tolerancję, ale to się musi skończyć. Jestem wdzięczna nauczycielowi i kolegom Kamila za pomoc, mój syn czuje się dobrze, ale wciąż się o niego boję - dodaje łamiącym się głosem pani Jamróz. Sprawą zainteresowała się już policja. Darek był przesłuchiwany. O jego losie zdecyduje najprawdopodobniej sąd rodzinny. Co to jest ADHD? Zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Charakteryzuje się m.in.: impulsywnością działania, zwiększoną wrażliwością emocjonalną na bodźce otoczenia, wybuchami złości, brakiem wytrwałości w realizacji zadań wymagających zaangażowania. Panuje moda na ADHD Mówi prof. Zbigniew NĘcki, psycholog: - Z wielkim żalem muszę powiedzieć, że zapanowała moda na ADHD. Dzieci, u których stwierdzono zespół nadpobudliwości czują się bezkarne, a psychopatyczne tendencje są niestety coraz częściej usprawiedliwiane przez chorobę. U chłopca, który zaatakował rówieśnika, a potem nauczyciela, pojawiła się agresja na poziomie zwierzęcego instynktu. Ten dwunastolatek doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co robił, wiedział, że sprawia komuś ból. Dzieci z ADHD mają jedynie utrudnioną samokontrolę - nie są jej całkowicie pozbawione. Izolacja dzieci chorych nie pomoże, staną się jeszcze bardziej aspołeczne. Każdemu dziecku z ADHD powinien przysługiwać opiekun, wtedy można by uniknąć takich dramatów. Pobity nauczyciel Mariusz Zontek, nauczyciel WF-u, dostał od 12-latka kilkanaście ciosów w głowę i kilkadziesiąt kopniaków w inne części ciała Matka chłopca Uważa, że dzieci sprowokowały jej syna do agresywnego zachowania Agresywny Darek 12-letniemu chłopcu nie spodobał się uśmiech kolegi, więc postanowił go pobić. Dostało się również nauczycielowi WF-u. - opowiada nauczyciel Mariusz Zontek Odpowiedz Link Zgłoś
agnesa27 Re: link 07.11.06, 23:01 Uwazam , ze ADHD to nieliczne przypadki , wiecej jest niestety rozwydrzonych dzieci i wina obarczam rodzicow tych dzieci.Niech rodzice zrobia sobie porzadny rachunek sumienia i zaczna w koncu przeciwdziałac temu zjawisku agresjii u swoich pochech , niech przestana je usprawiedliwiac, tylko pozwalac by ponosiły KONSEKWENCJE swoich czynow.sorki ale to co sie teraz dzieje to jakis koszmar , niektorzy rodzice wychowyja bandytow. Odpowiedz Link Zgłoś
linka9 Re: ADHD choroba czy usprawiedliwienie dla rodzic 07.11.06, 23:24 Nawet fachowcy mają z tym problemy, więc tym bardziej nikt postronny, w szczególności na forum nie stwierdzi, gdzie tkwi przyczyna. To nie jest takie proste, jak niektórzy sądzą, zbyt wiele czynników nawiarstwa się, czasmi bez leków ani rusz. Znam osobiście przypadek chłopca, który jest całkiem grzeczny (jeszcze!), ułożony, jeśli ... nikt mu w drogę nie wchodzi. Wystarczy właśnie, że ktoś na niego krzywo popatrzy, nie daj Boze przezwie - rzuca się z pięściami. Co będzie za kilka lat? Strach pomyśleć. I to tłumaczenie ... bo on ma ADHD i nie panuje nad sobą. A z drugiej strony : ojciec, którego całego dniami nie ma, bo kasa, dzieciak wyraźnie tęskni; matka, która ciągle warczy , jest ogromnie surowa i wymagająca. I co z tego, że jakaś tam niby terapia, spotkania z psychologiem w szkole, lekarze, skoro jest coraz gorzej, gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś