Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 22.03.01, 22:50 Droga Ewolo(u)\nAlbo nie przeczytałaś tej dyskusji, albo jesteś zbyt tępa, aby zrozumieć tekst w języku polskim. Napisałem wyraźniem że dla mnie to telewizja jest przeżytkiem i sprawą dobrą dla osób niemajętnych (jeśli rozsądnie używaną). Pytałem, czy są takie pozytywne aspekty telewizji, których nie można zastąpić innymi nowocześniejszymi (telewizja ma chyba już ponad 60lat) mediami (jak komputer i internet). Szkoda, że się wypowiadasz zanim przeczytasz argumenty Twojego rozmówcy. Być może je przeczytałaś, lecz w amoku po prostu nie zrozumiałaś. Jako wytłumaczenie Twojej wypowiedzi może służyć też(być może) wrodzona Ci tępota (jeśli tak jest to szczerze współczuję) Szkoda, tylko, że tacy ludzie jak Ty zawracają innym za przeproszeniem dupę.\n\nPozdrawiam i życzę dużo radości przed czarodzieską skrzyneczką\n\nKristoVelMefisto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 23.03.01, 09:47 Do Natalii:\nDlaczego uważasz, że robimy dużo szumu? To forum służy do prowadzenia dyskusji i chyba dobrze jest od czasu do czasu "rzucić" temat "kontrowersyjny" (ilość postów świadczy o zainteresowaniu). Nie uważam, żeby nieposiadanie tv było aktem heroizmu. \nNie rozumiem jednego, dlaczego niektórzy użytkownicy tego forum zwykły temat podany do dyskusji traktują jako atak na swoje przekonania lub na swoją osobę?\nMy również od prawie pięciu lat nie posiadamy tv i wiemy, że nie jesteśmy wyjątkami. Chciałam poznać poglądy innych na tę kwestię . A swoją drogą - nie uważasz, że jednak duże jest przywiązanie ludzi do tv? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 23.03.01, 11:46 Droga ewalo!\n \n Wcale nie musisz sie zgadzac z pogladami piszacych tu. Ja takze nie uwazam, ze telewizja to ZŁO, jednak staram sie zrozumiec tych wszystkic co znienawidzili tv.\n W twojej odpowiedzi brakuje argumentow - dlaczego tak sadzisz???\n Kazdy moze powiedziec ze to banda snobow czy pozorantow, postaraj sie nam jednak wytlumaczyc dlaczego tak sadzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 23.03.01, 18:45 Mefisto, z twoje3go postu wioskuje ze to ty jestes niedouczonym tepakiem i w dodatku chamem, takim z urodzenia.......\nTelewizja bowiem ma juz pewnie z 80 lat...... ale to przeciez..........ehhh.... szkoda mi na ciebie impulsow.... ty majetny snobie.......\nNie mam nic do ludzi, ktorzy dokonuja wyboru nie posiadania tv z przekonania ale ci ktorzy chca w ten sposob zrobic wrazenie na innych sa po prostu smieszni i beznadziejni........\nNie jestem za ogladaniem wszystkiego jak leci, ale przeciez jest wiele kanalow, na ktorych jest naprawde duzo ciekawych programow, chocby wspomniany wyzej Discovery, Animal Planet, czy chocby nasze polskie 1 i 2....... W tezie ze tv jest zlem istnie3je blad zalozenia, ze tv trzeba ogladac 24 godzin na dobe, a to prtzciez od nas samych zalezy co kiedy i ile ogladamy. Jesli ktos sobie nie potrafi poradzic z oderwaniem sie od szklanego ekranu, to moze i dobrze z sie go pozbyl, ale dorabiac do tego filozofie to juz lekka przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 23.03.01, 19:50 Droga Ewolu!\nPo raz kolejny muszę powtórzyć swoje tezy. Lecz tym razem skłaniam się niestety bardziej w kierunku braku możliwości zrozumienia przez Ciebie treści napisanych na tym forum... Jeśli ja piszę, że "telewizja ma już chyba ponad 60 lat", to zdanie to nie kłoci się z wiekiem lat osiemdziesięciu.\nOczywiście nie zmienia to faktu, że pierwszy przekaz obrazu drogą radiową miał miejsce w roku 1923 (w tym momencie możemy mówić o powstaniu pierwszego telewizora - Władymir Zworykin USA), natomiast pierwsze regularne nadawanie telewizji miało swój początek w roku 1936 (Berlin) - czyli tak jak napisałem ponad 60 lat temu. Jeśli upierasz się przy swoim, że telewizja ma ponad 80 lat, to ciekaw jestem źródeł tak odkrywczych wiadomości. \nNie bardzo w całej tej dyskusji mogę również znaleźć tezy jakoby telewizja była złem. Do tej pory wszyscy się zgadzali, że w telewizji jest mnóstwo tandety i głupoty i nieliczne warte obejrzenia perełki. Szkoda, że nie jesteś w stanie objąć tego faktu umysłem i piszesz kolejne bzdury ośmieszając się po raz kolejny. \nCo do mojego wrodzonego chamstwa to zgadzam się z Tobą w stu procentach, lecz dodam tylko, że każdy z mojej osobowości czerpie to na co zasługuje i nic więcej.\nZ Twoim zdaniem:\n"Nie mam nic do ludzi, ktorzy dokonuja wyboru nie posiadania tv z przekonania ale ci ktorzy chca w ten sposob zrobic wrazenie na innych sa po prostu smieszni i beznadziejni........"\ntrudno się nie zgodzić - niech to będzie jakiś promyk nadzieji, że zdolna jesteś do jakiegoś w miarę rozsądnego myślenia.\n\nPozdrawiam Cię będąc pogrążony w smutku z powodu tego co Cię spotkało ze strony mej jakże snobistycznej i paskudnej osobowości...\n\nKristoVelMefisto\n\nP.S. To w jaki sposób człowiek wyraża publicznie swe myśli świadczy także o jego kulturze i poziomie. Mogę zrozumieć błędy ortograficzne - sam ich robię wiele, ale te megawielokropki po prostu przeszkadzają w czytaniu, a w języku polskim przyjęło się, że trzy wystarczą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 23.03.01, 21:39 Widze ze masz w domu encyklopedie, hmmmmmmmm ))))). Jestem zaskoczona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 24.03.01, 10:28 Moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze swary głupie...\nNawet się nie znacie, a na podstawie kilku zdań budujecie swą opinię o sobie nawzajem.\nMoże lepiej, by to forum pozostało miejscem dyskusji na dobrym poziomie, a nie stawało się polem bitwy o ostatnie słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 24.03.01, 12:45 Droga Ewolu!\n\nZnowu się mylisz! Nie mam w domu encyklopedii. Podobnie jak telewizję uważam ją za przeżytek i rzecz dobrą dla osób niemajętnych. Nie widzę sensu kupować źródła wiedzy, które w momencie publikacji jest już nieaktualne. Zdecydowanie preferuję internet, w którym mogę znaleźć oprócz masy szczegółowych opisów zagadnienia także kilka definicji o charakterze encyklopedycznym (elektroniczne wersje encyklopedii tradycyjnych - zwykle jednak aktualniejsze). Szkoda mi czasu na wertowanie kilku tomów, skoro mogę to samo osiągnąć w kilkanaście sekund (tyle zajęło mi zweryfikowanie mojej wiedzy na temat wieku telewizjii). Uprzedzając Twoje puste drwiny dodam jeszcze, że powieści, eseje i inne gatunki literackie czytam w formie tradycyjnej - książkowej. Tak jest o wiele wygodniej i przyjemniej.\nWracając przy okazjii do dyskusji o telewizji mogę Cię zapewnić, że dobra książka ma dla mnie większą wartość niż 99,9% programów telewizyjnych.\nPozdrawiam\nTwój pseudoerudyta, snob, nieuk, pozorant i cyklista wszelkiej maści KristoVelMefisto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 24.03.01, 15:22 Jestes po prostu, niestety, typowym tworem kultury masowej, chociaz sie od tego tak mocno odzegnujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 24.03.01, 16:04 Droga Ewolu! \nTo staje się już nudne. Znowu piszesz o sprawach o których nie masz pojęcia. Po pierwsze jetem produktem moich rodziców, i to na tyle starym, że pojęcie kultury masowej było za czasów moich nardzin mało znane. Po drugie nie odżegnuję się od kultury masowej - po raz kolejny już wychodzi na to, że nie rozumiesz treści zawartych w tym wątku. Pisałem wyraźnie, że lubię oglądać filmy na DVD (a repertuar ten póki, co to tylko nieco lepszej klasy masowa rozrywka, oczywiście są wyjątki). Jeśli jednak mam oglądać coś rozrywkowego, to nie widzę sensu robić tego przy użyciu telewizora, albo kino, albo kino domowe. Taki film jak "Gniew oceanu" oglądny w TV jest nudny jak flaki z olejem, dobre efekty dźwiękowe są w stanie uratować go na tyle, abym obejrzał go do końca. To jest ostatni mój głos w dyskusji z Tobą. Jeśli chcesz pogadać to zapraszam na forum na www.autocentrum.pl. Polecam pogaduchy lub Salon (do dyskusji na poważniejsze tematy). Tam będziemy mogli wymienić poglądy nie przeszkadzając innym dyskutować na poruszony w wątku temat.\nPa Pa\nKristoVelMefisto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 24.03.01, 16:40 Nawet nie wiesz kim jestem i czym sie zajmuje, wiec nie opowiadaj na czym sie znam a na czym nie.\nFIN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 26.03.01, 17:59 Zgadzam sie z z ewoola - kvm to produkt kultury masowej (internet, DVD to dla niego idealy) i dalsze dyskusje z nim uwazam za bezsensowne.\n \n pozdrowienia ewoola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 26.03.01, 20:45 Następny, który nie umie czytać. Czy ja gdzieś twierdziłem, że DVD i internet to złe rzeczy? DVD jest ideałem pod względem jakości obrazu i dźwięku dostępnego w domu - dlatego właśnie, uważam go za lepsze źródło filmów niż TV. Internet to idealne źródło wiedzy, ponieważ mam dostęp do różnych (nawet tych najgłupszych) danych na interesujący mnie temat i to ja decyduję co będę czytał/oglądał, a nie jakiś realizator - dlatego uważam, że jest lepszy niż TV. To ja decyduję kiedy będę to robił, a nie ramówka TV - dlatego preferuję Internet i DVD + radio w samochodzie, albo podczas mniej absorbującej pracy. Czy ja na prawdę piszę w tak niezrozumiały sposób, że po raz kolejny muszę powtarzać to samo?\nNa koniec z uporem maniaka będę lansował tezę, że jestem "produktem" moich rodziców, a nie kultury masowej. Swoją drogą o produktach kultury masowej zwykło się mówić w odniesieniu do gwiazd i gwiazdeczek, a nie odbiorców tejże kultury (Ja w MTV jeszcze nie występowałem ).\nPozdrawiam\nKristoVelMefisto\n\nP.S. Mam rozumieć, że uważasz dyskusję ze mną za bezsensowną dlatego, że mam inne podejście do świata niż Ty i potrafię to uargumentować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 26.03.01, 22:47 Widze drogi kolego, o jakze pretensjonalnym nicku, ze to racej Ty nie potrafisz czytac, ani tym bardziej dyskutowac... Jednak czasem troche staromodnego wyksztalcenia nie zaszkodziloby nawet Tobie. Troche to przykre, ze nie masz jak sprawdzic znaczenia sformuolwania "kultura masowa". I nie sil sie na wyszukane srodki stylistyczne, bo brzmi to w Twoim wykonaniu bardzo pretensjonalnie.\n P.S.\nA co Ty potrafiles uargumentowac??? Chyba tylko tyle, ze jestes potwrnym snobem. Przeczytaj jeszcze raz uwaznie swoje posty i zastanow sie kto tu jest niedouczony, i nie rozumie tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.04.01, 00:39 Piękne. Poprostu czyta się z zapartym tchem i turlając po podłodze. Przeczytajcie to sobie jak będziecie odprężeni, bo zupełnie nie rozumiem waszego zacietrzewienia.\nBłagam tylko bez wykazywania mojej indolencji. Ze świetnego tematu wyszła kasza z grochem, a może groch z kapustą.\nPozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.04.01, 18:29 W pełni się z Tobą Gosiu zgadzam, starałem się kilka razy wrócić do zasadniczego tematu, ale jak widać nie dałem rady.\nKristoVelMefisto\nP.S.\nFajnie, że ktoś coś z tego miał (niezły ubaw) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.04.01, 00:03 Tylko jedno pytanie: czemu pada tu tyle epitetów i niezbyt miłych słów.\nPrzecież każdy może mieć swoje zdanie i bronić go. Czy gdy brakuje argumentów albo gdy ktoś jest odporny na naszą argumentację trzeba obrzucać go błotem? \nPozdrowienia dla KVM i ewoola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.04.01, 10:10 Witam Gosiu.\nYrudno się nie zdenerwować, kiedy dyskutujesz z kimś, że telewizję można zastąpić nowszymi mediami (wynika to wprost z dyskusji), a nagle ktoś Ci zarzuca chęć rozpalenia w domu ogniska, wyrzucenia lodówki ctc.. Dla mnie wygląda to tak jakby ktoś albo nie przeczytał dyskusji albo nie potrafił zrozumieć prostych zdań w językyu polskim. Zauważ, że odnosiłem się wyłącznie do tego aspektu, cały czas obracając docinki ewoli w żarty. Mniejsza zresztą z tym. Poważniejszą i bardziej przykrą rzeczą jest dla mnie to, że na tym forum cenzuruje się posty (wycinając je) o ile mogę zrozumieć takie działanie jeśli ktoś reklamuje konkurencję, to nie bardzo jeśli ktoś się źle wypowiada. Konkretnie ktoś nazwał mnie idiotą i ta wypowiedź została wycięta (bynajmniej nie znajduję żadnych wartości w tym poście - uważam, że takie treści świadczą źle jedynie o autorze tej wypowiedzi - brakowało jakichkolwiek argumentów). Jeśli wycinane są takie posty, to nie czuję się tu zbyt pewnie... (nie wiadomo co mogą jeszcze wyciąć) ...chyba, że jest gdzieś spisany regulamin tego forum, a ta wypowiedź była z nim sprzeczna (w tym wypadku przepraszam adminów)\n\nPozdrawiam wszysktich\nKristoVelMefisto.\n\nP.S. Chciałbym ponowić prośbę o powrót do zasadniczego tematu, czyli wpływu telewizji na dzieci. Byliśmy niedawno u znajomych, ich niespełna roczne dziecko rozpoznaje i żywo reaguje na reklamy w TV, jeśli przełączają reklamy na inny program ich dziecko wpada w złość! Dodam tylko, że telewizor nie gra u nich 24h/dobę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 08.04.01, 17:54 Witam. Michal ma 16 miesiecy. Telewizor w moim domu raz gra, raz nie, szczegolnej wagi bym do tego nie przykladala, gdyby drobne ale....wlasnie reklamy. Na jej dzwiek maly pedem biegnie do telewizora, staje nieruchomo, zadziera glowe /tv wisi na scianie/....i tak jakby go nie bylo. Poza reklama nic nie widzi, nic nie slyszy....jest po prostu nieobecny. Reklamy to byl pierwszy telewizyjny twor jaki Michal zauwazyl. Na jej dzwiek potrafil sie budzic w nocy, podnosil glowke i nasluchiwal. Teraz na szczescie przynajmniej bedac w lozeczku juz tak histerycznie nie reaguje.Albo taka sytuacja. TV gra, /u nas w miare cicho, nie znosze halasu/, siedzimy z Miskiem w lazience, maly przyglada sie co ja robie. Nagle zryyyyywwww.....Michala obok mnie nie ma...juz jest na srodku pokoju i wpatruje sie w ekran...NO BO WLASNIE PUSCILI REKLAME!!Nie mam pojecia o co chodzi, ale jest w nich cos, na co malenki, wrazliwy organizm dziecka reaguje, a nam, doroslym umyka uwadze. Mialam juz takie okresy, ze z wsciekloscia myslalam, iz tworcow reklam pozwe do sadu...ale wlasciwie za co? .....Jedyne wyjscie z sytuacji jakie znalazlam..to jak najrzadsze wlaczanie telewizora, a jezeli juz cos chce obejzec, to mam w pogotowiu pilota i reklamy wyciszam do minimum....ale i tak nie moge uniknac faktu, ze maly po prostu wpatruje sie w ekran.... Jezeli dojdzie do takiej sytuacji jak u Twoich znajomych, ze dziecko zacznie sie zloscic, denerwowac gdy nie bedzie moglo ogladac reklam,pozostanie jedno wyjscie...TV do lamusa. Tak sadze.PozdrawiamMalgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 18.04.01, 10:53 Cieszę się, że powrócił zasadniczy wątek tej dyskusji. Włączam się.Moja córka ma 3 lata. Nie mamy w domu telewizora. Problem nie leży w programie telewizyjnym, bo w tej chwili jest tak duży wybór, że często chcielibyśmy nagrać na video kilka ciekawych (przeważnie nocnych) programów. Mamy za słabą wolę, żeby telewizor był w domu i nie grał. Przyznajemy sie do tego otwarcie. To tak jak ze słodyczami. Jesteśmy podatni na nałogi i dlatego zdecydowaliśmy się na odwyk.Jak każdy odwyk - ma ujemne strony, na przykład w nauce obcego języka niezastąpione są dla mnie seriale (w wersji oryginalnej oczywiście).Jeżeli chodzi o naszą córeczkę - ogląda bajki na video u babć. Na razie my decydujemy jakie. Obawialiśmy się, że będzie traktowała telewizję jak owoc zakazany, a więc coś fascynującego. Takie niebezpieczeństtwo rzeczywiście się pojawiło, ale wyjaśniliśmy jej po prostu całą sytuację posługując się kategorią czasu. Można oglądać, a można w tym czasie słuchać muzyki, grać w różne gry, rozmawiać. Argument pożerania czasu zrobił duże wrażenie. Myślę, że w miarę dorastania córki wiele się zmieni. Może nawet dojrzejemy do posiadania odbiornika telewizyjnego, nie wiem.(Wątpię, bo z nałogu obżerania się słodyczami wyjść nie możemy.)Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 13.05.01, 00:16 Pocieszę cię - z reklam się wyrasta. Nie ma co się dziwic maluchowi, że namietnie je ogląda - są krótkie na tyle, by dziecko moglo skupic uwagę, kolorowe, z milą muzyką - dokladnie takie, jak potrzebuje dziecko w wieku kilkunastu miesięcy. Nawet nie zawierają przemocy... Oczywiście, nie jest to dobry "program" dla dziecka, ale zrozum - mlodziutki umysl przeciwstawiony rzeszy specjalistow od psychologii konsumenta nie ma szans. Mój synek też uwielbial reklamy, jak je widzial, to nic nie moglo go oderwać, a teraz już mu przeszło - jak ma ważniejsze sprawy (na przyklad pilne zamazywanie rachunku telefonicznego czarnym flamastrem), to nie zareaguje na sygnał bloku reklamowego.A teraz opowiem wam horror. Jeden facet, znajomy znajomych, przyuważył, ze jego dzieci są zafascynowane reklamami, poświęcił jeden dzień i nagral na 4-godzinną kasetę video same reklamy. I włączał to dzieciom, jak chciał miec spokoj, a dzieci jadly przy tej kasecie, spaly, bawily sie...A, jeszcze jedna historyjka mi się przypomniała, z mojego podwórka. Rok temu moj syn zainteresował się moją obrączką, więc wlączylam mu kasetę z naszego slubu, chciałam mu pokazać ten moment. Mały oszalał na punkcie tego filmu - codziennie musial lecieć ze dwa razy, nawet jak byl w innym pokoju, nie moglam wylaczyć, bo zaczynał płakać, moglam przyciszyć do minimum, ale wyłaczyć nie mogłam. Na szczęscie, ponieważ magnetowid był pozyczony od rodzicow, przyszedł czas zwrotu i wielka ulga dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 11:44 Wiele reklam jesli nie wszystkie tworzonych jest przez specjalistow i maja m in na celu dzialanie na podswiadomosc. Zreszta to nie pierwszy tego rodzaju przypadek-istnieja rowniez filmy ,programy czy muzyka ktorycj kazda sekunda jest `dopracowana` pod tym wzgledem. Swego czasu czytalam o fragmenciku muzyki pod wplywem ktorego ludzie(niezalezni od siebie) popelniali samobojstwo.Film `Wielki Blekit` mial podobny skutek.Nawet w ktoryms polskim pismie dla rodzicow pisano o tym jak sie komponuje reklamowki- glowny watek to wizja szczesliwej rodziny, bliskosci(mama,tato, dzieci, dziadkowie)-wszyscy sie usmiechaja, przytulaja- dla malego dziecka to jest jak magnes-bo dla niego swiat obraca sie wlasnie wokol tej bliskosci. Nastepny element to podswiadomy przekaz " jesli kupisz ten produkt, zapewni ci on wlasnie takie szczescie" a ze milosc i cieplo to tak naprawde wszystko co sie w naszym zyciu liczy( i tylko czasem probujemy ich pragnienie zaspokoic na rozne sposoby-chocby na drodze materialnej)to jest to niesamowita pokusa.Dzieko jest szczegolnie uwrazliwione na tego typu `atmosfere`i ciagnie do tej `wizji` pseudo-szczescia. Ten artykul byl chyba w zeszlorocznym numerze` Mamo to ja`Tu w anglii swego czasu opracowano program majacy `useksulanic `spoleczenstwo. Juz nie bede w nikac w szczegoly ale sprowadzalo sie to do tej samej metody-dzialanie na podswiadomosc, czytanie miedzy wierszami itp.Jednym slowem pranie mozgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 23:12 Poczytajcie trochę teorii marketingu a potem krytykujcie ludzi, którzy zarabiają na chleb.Pozdrawiam,Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 12:33 Zupelnie mie rozumien Twego zaniepokojenia.Wartosci ponadczasowe maja to do siebie,ze nie poddaja sie zawierusze czasu. Skoro zawod,ktory wykonujesz jest jak najbardziej uczciwy, pozyteczny i przysluzy sie ludzkosci to zadne uwagi wypowiedziane przez nieoczytanych laikow nie maja szansy tego zburzyc czy w jakis sposob podwazyc.Mysle,ze trzeba miec nieco wiecej wiary w ponadczasowosc i wartosc tego co sie robi, czyz nie?Spokojna glowa, chleba na stole nie zabraknie( o ile powyzsze kryteria sa oczywiscie spelnione).Z drugiej strony jednak`klient placi, klient wymaga`. Jesli produkt ( czyt :TV, reklama itp)mi sie nie podoba badz wydaje mi sie podejrzany mam jak najbardzie prawo go nie `kupowac`-jeszcze jedno prawo marketingu,prawda?Co wiecej, niezawodnie podziele sie moimi spostrzezeniami z sasiadka,ktora przyjdzie sie poradzic (taki jest m in cel istnienia jednego z forow na edziecku(patrz:Zakupy))A co z czarnymi listami, prawami konsumenta, stronami ktore prowadza ocene produktow przez konsumenta, co z naszymi upodobaniami i wolna wola? Cos mi sie nie spodobalo, ba, uwazam to w jakis sposob za szkodliwe- oczywiscie,ze powiem co mysle. Prawo konsumenta! Nie ma potrzeby sie dasac i boczyc czy brac opinii laika do siebie. To niczym jak niektorzy(podkreslam `niektorzy`) dystrybutorzy w direct marketing wyznajacy zasade kumoterstwa-jestes kumplem to kupuj i nie gadaj. Nie kupisz to sie na ciebie pogniewam albo-Jak smiesz!!!!!Prawa marketingu? Czlowieku ,ja jestem konsumentem-laikiem marketingowym. Ty chyba sobie kpisz!!! Po coz mialabym siegac po profesjonalna lekture?!Jednak nie odbiera mi to prawa do decydowania o tym co wybieram o czego nie. Owszem siegne po lekture ale te wlasciwa konsumetowi: `jak kupowac by nie dac sie naciagnac`,`triki reklamowe`,`frugal living`.............zrodel jest wiele i przyznam,ze wiele mnie to nauczylo. A poza tym od lat juz sie trabi na ten temat: sugestia, oddzialywanie na podswiadomosc, zmyslu (oswietlenie, zapach, kolorystyka, muzyka....- moglabym tu zacytowac cala liste powszechnie znanych trikow).Oczytanie- zrodel jest cale mnostwo- istnieje jeszcze cos innego poza podrecznikami do marketingu. Poza tym nie jestem bynajmniej wyjatkiem bo tego typu rzeczy sa dla wiekszosci oczywiste.Przeciez to nic nowego!!!! Ok, ktos to akceptuje i mu nie przeszkadza-niech bedzie. Mi przeszkadza wiec z tego rezygnuje- znowu moj wybor i wolna wola.Nikt nie ma prawa tego oceniac.A co do zasady `przedszkolnej`:to wolno a tego nie...daj spokoj, kazdy rodzic sie do niej stosuje w mniejszym badz wiekszym stopniu. Telewizja rowniez (patrz:film dla doroslych)A jesli to przedszkole...coz z tego. Nasze dzieci sa mniej wiecej w tym wieku czyli zasada jak najbardziej na czasie.Czyzby bylo w tym cos zlego?Chyba nie bedziesz mi dyktowal jak mam wychowywac wlasne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 14:28 I znowu powiem wprost skoro na około nie działa.1/ Nie jestem marketingowcem.2/ To praca jak każda inna.3/ To, co mówicie to tak, jakbyście mieli pretensje do lekarza, że wypisuje te, a nie inne lekarstwa.4/ Jak się okazuje wszyscy Polacy to nie tylko lekarze i informatycy ale też członkowie korespondenci KRRiTV (mimo, że przeczy to Waszym niektórym innym wypowiedziom).5/ Nie neguje możliwośći wybru i nigdy nie negowałem.6/ Rownież jestem za nie kupowaniem produktów, które budzą moje wątpliwości, ale nie o to tutaj chyba chodzi. WY OCENIACIE PROFESJONALNĄ ROBOTĘ SPECJALISTÓW! (o jejku!!!) Nie kupujcie czego nie chcecie a tylko (o ile wiem) reklama podprogowa jest zabroniona nieprawdaż?7/ Nikomu nie mówię jak ma wychowywać swoje dzieci. Chciałbym tylko żeby jak najwięcej rodziców zaczęło myśleć a nie bezmyślnie powtarzać to, co mówią inni.Pozdrawiam,Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 14:47 Chciałbym tylko żeby jak najwięcej rodziców zaczęło myśleć a nie bezmyślnie powtarzać to, co mówią inni.~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Gdyby to mialo miejsce to najprawdopodobniej to forum by nie istnialo.A dla scislosci-nasze poglady sa jak najbardziej przemyslane i NASZE - co oczywiscie nie znaczy,ze nie patrzymy wokol i nie wybieramy tych przykladow,ktore uznajemy za najlepsze.Bardzo chialabym skomentowac reszte ale nie widze w tym jakiegokolwiek sensu.I Tu `POWTORZE`[moze nie zupelnie bezmyslnie] jedna rzecz ktora trafila mi do serca: ` Zanim wdasz sie z kims w antagonistyczna dyskusje zastanow sie ile to bedzie dla ciebie znaczylo: za 5 lat, za rok, jutro....`Prawdopodobnie niewiele(to dla mnie) tym bardziej,ze poruszone przez Ciebie aspekty juz dawno zostaly w tym domu przerobione( i to nie tylko teoretycznie)- ech ,dluuuuga historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 18.04.01, 11:12 uhahahahhahMszę powiedziec, że nieźle się ubawiłam tą dyskusją, którą przeczytałam dopiero dziś, a szkodaAle najbardziej szkoda, że dyskutanci zaczęli sobie ubliżać, no cóż.Genaralnie rzecz ujmując dyskusja miała wymiar głęboko filozoficzny, w stylu "co było pierwsze, jajko, czy kura" czyli jedna strona nigdy nie przekona drugiej.I zadziwijące, jak można łatwo się dać wyprowadzić z równowagi, tracąc klasę.Z telewizorami lub bez, wszystkiergo najlepszego Wam życzę.ignis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 18.04.01, 13:15 Macie racje z tym telewizorem , ja nie moge nic w domu z tym zrobic gdyz moj maz wprost uwielbia telewizor. jak tylko moge ograniczam Michałkowi (3) ogladanie , często ogladam razem z nim program MINI MAX gdzie są bajki z naszego dziecinstwa Miś Uszatek, Maja, Koziołek Matołek itp po obejrzeniu rozmawiamy na tematy bajek , Czesto jest to dla mnie szansa aby cos zrobic w domu gdy leci bajeczka , gdyzz po pracy niemam innej szansy ale jak tylko moge to wyłąvczam to pudło . Za to mój mąz spędzza czas na Play Station razem z synkiem gdy mnie nie ma (bo ja nie pozwalam) Brak mi argumentów . Ale Podoba mi sie wasze zdecydowanie Ogólnie popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 10:47 Dorotko,My tez zrezygnowalismy z telewizji i wyglada to dokladnie jak u Was...mamy CAAAAALE mnostwo czasu na rozmowy ze soba ,na dzieci i dla dzieci, czytanie, zainteresowania itp.Naprawde bardzo sobie to chwale a juz chyba najbardziej gdy idziemy np na zakupy i widze mamusie wlokace za soba dziecie,ktore z krzykiem dopomina sie jogurciku z pokemonem czy lalki Barby(!!!!!!!) U nas nic z tych rzeczy. Dzieci jesli chca to tylko to co naprawde je zainteresuje a nie to co ktos im powiedzial,ze ma sie podobac.Z wplywem rowiesnikow nie bedzie akurat u nas problemu bo postanowilismy tez prowadzic domowe nauczanie. mamy jednak video i misternie dobieramy co wartosciowsze kasety-bardzo czesto sa to filmy przyrodnicze ale czasem tez kreskowki i inne-programy dla dzieci na video, piosenki, zabawy.....ogladamy je razem z dziecmi i w malych dawkach-jest to tez nasz wartosciowy czas razem a dzieci naprawde niesamowicie na tym zyskuja-bardzo duzo sie ucza i nie maja problemow natury emocjonalnej. Moim zdaniem to byla jedna z najlepszych decyzji jakie podjelismy w swoim zyciu.Nawet jesli kiedys tam przyjdzie im stawic czola pytaniom:jak to??? nie wiesz co to........` to chcemy im wpoic takie poczucie wlasnej wartosci i pewnosc siebie by m in wiedzialy jak zachowac swoja odrebnosc i wyjatkowosc.Przeciez popularnosc nie zawsze jest synonimem dobra. Tak bedzie wiele razy w ich zyciu a to ile milosci i czasu im poswiecimy w tych najmlodszych latach bedzie proporcjonalne do pewnosci siebie kiedys tam i umiejetnosci powiedzenia `NIE`. Wiesz jak to jest-ludzie slabi, ci ktorzy czuja sie niekochani i odepchnieci przez najblizszych czesciej ulegaja presji otoczenia bo wynika to z leku przed odepchnieciem, brakiem akceptacji. Takie osoby beda raczej szukaly tez akceptacji i probowaly za wszelka cene zaspokoic potrzebe milosci(chocby tej pesudo-milosci) Dlatego warto naprawde inwestowac nasze serce i cenny czas w nasze skarby bo w przyszlosci pomoze im to stawic czola nieporzadanym rzeczom. A takie sytuacje jak telewizja badz jej brak to jakby pierwszy trening. "Nie ogladam i juz-moj wybowr i wcale nie uwazam,ze to jest `dziwne`".Teraz wielu ludzi tak robi(rezygnuje z telewizji) a pewnie bedzie ejszcze wiecej. Gdy juz dziecko znajdzie przyjaciol to beda to ludzie ceniacy ja za to co soba reprezentuje a nie za to ze ma czy nie ma telewizji w domu.To bardzo piekna lekcja na temat hierarchii wartosci prawda?Zycze wytrwalosci i przepraszam za wymadrzanie sie,ale przerobilismy z mezem ten temat juz nie jeden raz i otarlismy sie o przerozne sytuacje i reakcje.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 23:06 Nie za bardzo rozumiem te Wasze wymądrzanie. Telewizja tak, jak dawniej tysiąc innych rzeczy "deprawuje dzieci i niszczy ich osobowość". Co to za bzdury!!!??? Czy Wy nie potraficie wybierać tego co dobre dla Waszych dzieci? I po co tym epatować??? Jak Was czytam, to jakbym był ciągle w przedszkolu. Tego nie wolno, tamte jest lepsze, to bardziej wartościowe. A kontakt z rówieśnikami, a zabawa z rodzeństwem, a rodzina, a babcie... i jeszcze tysiąc rzeczy (w tym telewizja) nie otaczają naszych dzieci?? Nie sposób udowodnić że czegoś nie ma (odsyłam do mądrych filozofów...). Telewizja jest i będzie wokoło naszych dzieci, wyrzucenie telewizora nic nie zmieni, jedynie rozbudzi w dzieciach ciekawość do czegoś, czego nie poznały w domu. A to już prawie krok do potajemnego smakowania "zakazanego owocu". Myślcie ludzie a nie poddawajcie się "nowoczesnym" wzrocom wychowania!Pozdrawiam i życzę skutecznej "cenzury" zawartości internetu, który ma o wiele więcej nieodpowiednich dla dzieci "prezentów" niż program telewizyjny. A tak a propos co robią Twoje dzieci Bogusiu, kiedy Ty tyle czasu na tej stronie spędzasz??? Same się wychowują?Pozdrawiam,Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 23:38 Michał napisała/ł:A tak a propos co robią Twoje dzieci Bogusiu, kiedy Ty tyle czasu na tej stronie spędzasz??? Same się wychowują?> Pozdrawiam,> MichałMam cudownego meza,ktory bynajmniej nie stroni od spedzania czasu z wlasnymi dziecmi...to chyba nie jest cos ,co mozna okreslic jako `samowychowanie`prawda? Pomijam juz fakt,ze jest to pytanie `nieco` wscipskie.Reszte wypowiedzi pozostawie bez komentarza. Dyskusje takim tonem do niczego nie prowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 07:44 Można i tak choć to wcale nie jest odpowiedź na kilka merytorycznych uwag. Ale wolnoć Tomku w swoim domku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 11:18 `Merytoryczne uwagi`...hmmmmmmmmm ,to tak to sie teraz okresla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 14:21 No więc skoro na około nie działa to będę mówił wprost.1/ Po co epatować złem telewizji? Wydaje mi się, że jest wiele rzeczy na świecie, dużo gorszych od telewizji przed którymi, choćby nie wiem jak bardzo byśmy chcieli, nie ochronimy swoich dzieci. TO ONE MUSZĄ WIEDZIEĆ CO JEST DOBRE A CO ZŁE!!! My zawsze przy nich nie będziemy. Albo to zrozmiecie albo życzę powodzenie w leczeniu ich psychicznych i fizycznych ran. Również, podkreślam również dzięki temu, co można znależć w telewizji możemy Je uczyć wybierać. Świadomie z tego rezygnując wiele (potencjalnie) ryzykujecie. No chyba, że potraficie zapewnić im dostęp do wszystkiego co dobre i złe na świecie i nauczycie wybierać na tych przykładach. Wtedy co innego, ale wątpię byście byli do tego zdolni (patrz: śmierć czy wojny?? urządzicie jakąś małą wojnę na ulicy obok, żeby o tym porozmawiać z dzieckiem???)2/ telewizja jest częścią świata, któy otacza nasze dzieci czy się to komuś podoba czy nie. Jeśli nie teraz to za rok, pięć, dziesięć i tak się z Nią zetkną. No chyba, że jesteście mormonami i potraficie zapewnić im szczęście w wyizolowanym społeczeństwie. Wtedy to znowu "inna bajka".Przygotujcie swoje dzieci do świadomego odbioru bodźców. Wykorzystajcie do tego również, podkreślam również telewizję. Trudno dostrzec w tym coś złego, przyznacie?3/ A co z Iternetem? Czy siedząc tu całymi godzinami nie dotarczamy dzieciom wzorców do naśladowania?? I ani się obejrzymy jak zaczną buszować po sieci. A tam co? Przemoc, faszyści, pornografia, instrukcja budowy bomby atomowej, anarchiści, zboczeńcy... wymieniać dalej? No chyba, że myślicie, że internet to "co innego", że jest porządny (w przeciwieństwie do telewicji hihi) i nic złego z niego dla Waszych dzieci nie wyniknie. Tu znowu istotna jest umiejętność wyboru. Tylko pytam, jak nauczycie tego wyboru Wasze dzieci? 4/ Trochę abstrakcyjny problem brzmi: skąd wiesz że zabójstwo jest złem? No skąd to wiesz? Zastanówcie się i odpowiedzćie sobie sami. To społeczeństwa kształtują normy, określają granice tego co dopuszczalne a co zakazane (zresztą nie jest to takie jednocznaczne - odsyłam do mądrych książek z zakreu prawa). Taki mały człowiek nie wie nic z tego co wiemy my dzięki obcowaniu z całym światem, podkreślam z CAŁYM światem. Telewizja i internet (i jeszcze wiele rzeczy) są jego częcią a wyrzucenie odbiornika nic tu nie zmieni.5/ przepraszam Bogusiu za osobistą wycieczkę w poprzednim poście. Była zbyteczna.I proszę przemyślcie choć troszkę to, co napisałem zanim usiądziecie do klawiatur i odpowiecie.Pozdrawiam,Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR - do Micha IP: *.* 02.07.01, 12:07 Michale,Ja mam telewizor (b.mały) ale niewiele z niego korzystam. I ograniczam do minimum czas oglądania telewizji przez moje dziecko. Argumenty, które podajesz np. że za kilka lat dziecko samo odkryje TV i jak wtedy się zachowamy ... Wtedy mam nadzieję moje dziecko będzie miało choć trochę ukształtowany system wartości, będzie potrafiło odróżnić co dobre a co złe. Nie pozwolę aby TV uczestniczyła w kształtowaniu podstaw moralnych mego dziecka (zabijanie jako forma osiągnięcia celu), jego postrzeganiu świata (nierealnego w TV), estetyki (te Pokemony!) . Mówimy tutaj o dzieciach, które dopiero poznają świat. Nie mogę i nie chcę zabraniać dziecku oglądania TV gdy będzie w okresie decydowania o sobie. Nie chcę mu tego odbierać i nie mam prawa tego robić. Ale teraz jest w tym okresie życia, gdy poznaje świat poprzez swoich rodziców. Otrzyma to, co mu dam. Daję mu to, co uznaję, że jest dobre i mam do tego prawo i taki jest mój obowiązek. System wartości, jaki pragnę w nim zbudować, będzie silną podstawą do oceny świata w przyszłości. Małe dziecko nie potrafi dokonywać jeszcze świadomych wyborów. Wiem, że nie pozbawiam swego dziecka niczego, co by go zubożyło. Często się pisze, że dziecko może czuć się inne wychowane w domu bez telewizora ("nie znasz Pokemonów?????"). W wypadku mego synka będzie miał na pewno o wiele więcej powodów, by czuć się innym w środowisku rówieśników (np. z powodu, że jest "dwunarodowościowy") i z tym będzie się musiał nauczyć żyć i przekonać siebie i innych, że przez to nie jest INNY w pejoratywnym znaczeniu.... Inność może być ( w większości wypadków, nie liczę tu ekstremów) pozytywna. Michale, nie trzeba pokazać naocznie wojny by dać do zrozumienia dziecku, że jest zła. Ja pragnę nauczyć swoje dziecko, że śmierć, ból zadana drugiemu człowiekowi jest zła. Nie zamierzam tego przekazać wprost, bo to pewnie mniej skuteczne. Pragnę, by sam to zrozumiał, doszedł do tego... EWA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR - do Micha IP: *.* 03.07.01, 19:56 Życzę i Tobie Ewo i sobie i wszystkim rodzicom, żebyśmy potrafili przekazać naszym dzieciom wszystko co chcemy i nieważne czy zrobimy to przy pomocy telewizji czy bez jej pomocy. Nadal jednak będę się upierał, że wyrzucając telewizor nie spowoduje się że telewizja zniknie. I o to w tym chcodzi moim zdaniem, o nic innego. Nie udawajmy, że całe zło tkwi w tym małym pudełku, bo to hipokryzja. Zło jest wokół nas i nie zniknie razem ze znikającym telewizorem...Pozdrawiam,Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Osobista wycieczka do Michała IP: *.* 26.07.01, 22:40 Drogi kolego.Piszesz aby czytać Twoje posty przed odpowiedzią a sam nie raczysz czytać tego co piszą inni! Nie pamiętam aby gdzieś padły słowa, że telewizja to zło tego świata i że to zło zniknie wraz z telewizorem (no chyba że podobni Tobie w poglądach głosili takie tezy, ale na pewno nie ja ani moja żona). Mam wrażenie że przez Twoje słowa przemawiają jakieś problemy emocjonalne. Jest to dla mnie jedyne wytłumaczenie faktu, że wkładasz komuś w usta słowa, których nie wypowiedział. Zrozum, że to jest projekcja Twojego umysłu i nic poza tym. Teraz do rzeczy. Chcesz przy pomocy telewizji uczyc dzieci świata, tego, że jest zło, wojny itp. Kompletnie nie rozumiem jak przy pomocy szklanej bańki można nauczyć kogoś co to znaczy ból, głód, czy cierpienie. Dopiero człowiek poprzez empatię, mając własne doświadczenie (czyli będąc już jakoś rozwinięty) może na podstawie obrazu wyobrazić sobie co przeżywają oglądani ludzie. Telewizja małemu dziecku może co najwyżej wypaczyć obraz świata, dać złudzenie, że w zasadzie wojna pokazana we wiadomościach to sprawa tej samej wagi, co reklama proszku do prania. Ja za takie coś dziękuję. Podsumowując telewizja jako narzędzie edukacji moim zdaniem jest fatalnym medium. W kwestii internetu. Oczywiście, że zawiera On treści wiele drastyczniejsze niż telewizja, ale co z tego? Różnica polega na tym, że korzystając z internetu generalnie decydujemy sami o treści przekazu. Telewizja serwuje nam papkę, na którą nie mamy wielkiego wpływu. Nawet jeśli precyzyjnie wybierzemy program edukacyjny, to zostanie on poprzedzony i przerwany i zakończony reklamami, zapowiedziami debilnych programów, brutalnymi scenami itp. Faktem jest, że także w internecie można natknąć się przypadkowo na treści niewłaściwe dla dziecka. Mam zamiar jednak tak wychować dzieci, aby w takim wypadku reagowały poinformowaniem mnie o takim fakcie. Dzięki temu będę (lub moja żona) mieć szansę dogłębnie omówić sprawę (obojętnie czy to będzie pornografia, przemoc, czy religia). Jeśli będzie to występowało na zasadzie wyjątku, a nie normy, to jestem przekonany, że moje dzieci nabędą właściwego systemu wartości. Kompletnie nie rozumiem też Twojego wartościowania - dlaczego zabicie człowieka jest złe. Odpowiedź jest oczywista i uniwersalna dla każdego społeczeństwa. Wyjaśnia to zasada "nie czyń drugiemu..." Dla mnie jest to zasada elementarna, z której wywodzę praktycznie wszystkie inne zasady postępowania. Owszem ma ona sens tylko w społeczeństwie, ale właśnie w społeczeństwie głównie ludzie żyją.Podsumowując wolę, aby moje dzieci uczyły się życia i zasad moralnych z własnego doświadczenia, rozmów z rodzicami, a nie obserwując świat na szklanym ekranie. Zwróć uwagę, że paradoksalnie narażam swoje dziecko na daleko większe konsekwencje (presja równieśników) nie dając mu dostępu do telewizora. Nie jest dla mnie problemem fakt, że dziecko obejrzy telewizję u kolegi. Z pewnością po przyjściu do domu opowie z wypiekami co widziało, a ja będę miał szansę porozmawiać z nim na temat tego co widziało.Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 11:26 Dodam jeszcze dla uzupelnienia,ze nie wszystkie dziecki dopominaja sie uwagi przez 24 godziny na dobe. Istnieje rowniez cos takiego jak sen, samodzielna zabawa, dziecieca kreatywnosc i wyobraznia i tysiace innych rzeczy ktore nie wymagaja od rodzicow ciaglego zabawiania pociechy.Wszystko zalezy od umiejetnosci podsycania tego w dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Bogusiu IP: *.* 26.07.01, 22:08 Ja myślę bardzo podobnie jak Ty. Jeśli dziecko będzie pewne siebie, będzie znało swoją wartość, będzie miało oparcie w rodzicach, którzy je kochają i szanują, wówczas nie będzie dla niego problemem, że jego rówieśnicy żyją w kręgu produkcji telewizyjnych. Na pewno nie raz dziecku będzie z tego powodu przykro, lecz wierzę, że dzięki temu jeśli zawiąże jakieś przyjaźnie, to będą to przyjaźnie szczere, a nie oparte na szpanerstwie (ja mam najnowszego pokemona, czy jakieś tam inne cudo) Wiem, że to działa. Sam byłem kiedys odpychającym dziwakiem, dziś mogę się cieszyć, że byłem odrzucany przez ludzi, którzy nie mieli ochoty poznać mnie głębiej. Nieliczne grono, które tego dokonało mam nadzieję, że nie żałuje tego kroku (do kręgu takich osób zalicza się przede wszystkim moja żonka).Dzięki za chyba jedyną merytoryczną wypowiedź na temat poruszony przez Dorkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 22:50 Uważam, ze przesadzasz. O "naszych" bajkach też mówiono, że sa to horrorki. Twoim zadaniem jako rodzica jest wybrać programy i filmy odpowiednie dla Twojego dziecka. Powinnaś oglądac je sama, czytać recenzje, rozmawiać z innymi rodzicami. Ale uważam za bzdure (przepraszam że ta piszę) udawać, że talewizja nie istnieje. Oprócz horrorków jest masa ciekawych i wartościowych programów. Oglądałaś ostatnio jakiś program edukacyjny? A co z rozmowami. Ciekawie jest porozmawiać z mnężem, rodziną, czy później z dzieckiem na temat obejrzanego programu czy filmu. Znam, osobiście kilkoro dzieci, które wychowywane są czy były be z telewizora. Zyją, są inteligentne i ... takie same jak te, co oglądaja ( w rozsądnych granicach) telewizję. I jeszcze jedno, one są z boku, gdy rozmawia sie na temat obejrzanych programów. Sporo tracą.Basia Jestem za ograniczaniem telewizji w domu ale nie jej likidowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 30.06.01, 23:06 Basiu,nie jestem do koncz pewna czy to do mnie skierowana ta wypowiedz ale jesli tak to nie rozumiem na jakiej podstawie twoierdzisz,e nie czytam recenzji i nie sprawdzam wczesniej gruntu. O tak, robimy to i to jak najbardziej ( czerpiemy informacje z wielu niezaleznych zrodel).Nie musze jednak ograniczac sie do telewizji by znalezc dobre programy dla dzieci. W telewizji angielskiej jest ich (tych dobrych)prawdopodobnie jeszcze mniej niz w polskiej- a niby z jakiej intencji mam sleczec nad programem i wybierac z niego te nieliczne kruczki (pozniej na nie czekac)skoro to samo a nawet wiecej znajde tak na kasetach video(w wypozyczalni na przeciwko) jak i w innych zrodlach o ktorych tu juz wspomniano. Szczerze mowiac nie rozumiem do konca twych zarzutow. Nie musze i nie chce ograniczac sie do telewizji a skoro tak jest wygodniej i mi i mojej rodzinie to tylko i wylacznie nasz wybor prawda. Kazdy ma prawo do wlasnego. Prosze bardzo - to jest tylko moja skromna opinia. Ty napewno masz wlasna i skoro Ci odpowiada, czemuz bym miala nazywac to bzdura????Ja nie widze sensu placenia 100 funtow za licencje telewizyjna tylko po to by sobie wybrac z tego pare programow-takich,do ktorych roznie dobrze moge dotrzec innymi drogami. Telewizja nie ma juz monopolu na informacje.Wole te pieniadze przeznaczyc na cos co uwazam za bardziej wartosciowe niz na wspieranie watpliwej jakosci wyrobow(m in reklam rowniez). Poza tym wychodzi nam to jak najbardziej na zdrowie. Mamy wiecej czasu nie tylko dla dzieci ale i dla siebie nawzajem-na rozmowy, ktore w malzenstwie sa szczegolnie cenne i maja wieksze znaczenie w wychowaniu dziecka niz czynniki intelektualno-artystyczne. Milosc miedzy rodzicami, ich wzajemna bliskosc i zrozumienie zapewniaja dziecku niesamowite poczucie bezpieczenstwa przez co staje sie ono rowniez bardziej chlonne na wiedze m in. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 09:41 Cześć Bogusiu. Mój post nie był skierowany do Ciebie lecz do Doroty. Niestety nie mam czasu aby tyle siedzieć w internecie i czytać wszystkie posty. Zauważyłam, że wszystko bardzo bierzesz do siebie. Pisane tutaj słowa są ogólnymi wypowiedziami pokazującymi nasze, moje poglądy. Zauważyłam również, że gdy ktoś coś powie szczerz od razu atakujesz. Niestety, przyznam się, coraz mniej lubię czytać Twoje posty. Juz kilka razy mnie obraziłaś i skrytykowałaś. A Ty? Krytykujesz a sama tej krytyki nie przyjmujesz.Wracając do tematu, to dalej jestem za wyśrodkowaniem. Czyli posiadaniem telewizora i jego wykorzystywaniem ale w rozsądnych granicach. To jest moje zdanie. Uważam, że wszystko jest dla ludzi.Napisałaś o kosztach utrzymania telewizora. W POlsce nie jest to aż tak drogie. Gdybym, przeliczając funty na złotówki i miałabym wydać 600 zł miesięcznie, też bym zrezygnowała. Ja płacę 30 zł i wiem że za tę kwotę nie wyporzyczyłabym kaset z ciekawymi programami, które mogłabym obejrzeć. Wyporzyczenie dobrego filmu kosztuje u mnie na osiedlu 5 zł.DAlej. Zródłem moich informacji, rozrywki itd nie jest, jak sugerujesz tylko telewizja. JA i oglądam telewizję, i "buszuję" w internecie, i oglądam wybrane rzeczy na kasetach wideo, i chodzę na długie spacery (mam psa i piękny las w okolicy). Chodzę też do kina, teatru, czytam książki, spotykam sie z ludźmi. Uważam, że wszystko co robię jest wartościowe. Większość z tych rzeczy robię wraz z moim 8-miesięcznym synem i moim mężem.A co do wpływu telewizji. Do dzisiaj dziękuję mojej Mamie za to, że po obejrzeniu Pana Wołodyjowskiego, dała mi, przepiękne imię, Basia. Ja swoją córkę nazwę Matylda ("Leon", "Matylda") No a programy. W Anglii, z tego co słyszałam od znajomych, rzeczywiście macie takie sobie. W Polsce jest bardzo dużo ciekawych programów godnych polecenia typu:: Jedyneczka-program dla dzieci, Rower błażeja - program da młodzieży, Wieczorynka- dobranocki dla dzieci itd.Muszę już kończyć, bo idę zjeść truskawki z ryżem, które przygotował mi mój mąż. Miłej niedzieliBasiaAha. Mam w pilocie od telewizora, czerwony przycisk, który wykorzystuję gdy widzę np. "Pokemona". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 11:16 Basiu, przepraszam za pomylke. Twoj post byl bezposrednio po moim i w duzym stopniu go dotyczyl tak czy inaczej. Oczywiscie,ze masz prawo wyrazac swoje opinie ale wyrazanie opinii a ocenianie cudzego postepowania w wymiarze `bzdura-nie-bzdura` to zdecydowanie dwie rozne rzeczy.Bez wzgledu na to do kogo to bylo skierowane, moja odpowiedz pozostaje bez zmian.Kazdy ma prawo do wlasnych pogladow a Dorota wyszla z tym tematem poniewaz ma dylemat. Czy mamy doprowadzic do tego,ze jesli ktos bedzie mial problem i zechce wyluszczyc go tutaj na forum to musi sie liczyc z faktem,ze oberwie po glowie i posypia sie na niego slowka z kategorii `bzdura`. Czy naprawde koniecznie musimy narzucac innym swoje poglady???? Ty jestes za telewizja selektywna-OK. Twoj wybor i bynajmniej nie zamierzam Cie przekabacac na nic innego czy chocby oceniac. Dorota wybrala cos innego. Czy w zwiazku z tym zasluguje na ostre slowa ?W porzadku,zalozmy: martwisz sie,ze jej dziecko bedzie z boku podczas dyskusji o programach telewizyjnych...masz do tego prawo ale z drugiej strony...czy na tym swiat sie konczy? Coz z tego? No i kolejne pytanie: Czy naprawde nie mamy juz innych tematow w zyciu i zakladamy,ze nasze rozmowy beda oscylowaly wokol telewizji?Ja sie o to nie martwie i bynajmniej nie widze by w moim (i tu powtarzam: MOIM zyciu) telewizja byla niezastapiona. Jesli ktos inny tak uwaza to ok ,jesli jestem wyjatkiem to coz z tego?Nie martwi mnie fakt,ze ktos ma inny poglad .Martwi mnie natomiast ocenianie w stylu `bzdura`. Niby dlaczego mamy czyjs poglad nazywac bzdura? Co nas do tego uprawnia? Czy moze fakt,ze sie z tym nie zgadzam ?Krytyka a wyrazanie sprzecznych opinii to dwie rozne rzeczy.Nasze opinie moga sie roznic ale to nie znaczy,ze mamy sie tu obrzucac epitetami. Jesli tak to ,niestety ,jak juz ktos madrze powiedzial, swiadczy to tylko i wylacznie o autorze i moze rzeczywiscie powinno sie ignorowac takie posty.Basiu, zdaje sobie sprawe,ze moje posty nie przypadaja Ci do gustu ale ja nie pisze po to by Ci sie przypodobac. Znasz to przyslowie:`jeszcze sie taki nie urodzil...`Bynajmniej mnie to nie zbija z tropu. Ja tez bardzo czesto wybieram sobie posty osob ktore np darze sympatia i z pewnoscia nie czytam wszystkich bo nie mam nawet na to czasu.Oczywiscie bywa roznie ale wszyscy mamy swe sympatie i antypatie, gusty i gusciki....coz w tym zlego? Nie da siew szystkich lubic i ze wszystkimi dogadywac ale tak juz w zyciu bywa. Wiem,ze to nie nasze pierwsze starcie i pod wieloma wzgledami z pewnoscia sie roznimy...coz,nic na sile.Widac nie jestesmy `z jednego plemienia jozefowego`I coz z tego? Kazdy z nas dobiera sobie przyjaciol zaleznie od upodoban. Szalenstwem by bylo walczyc o akceptacje kazdego...robi sie tu troche personalnie wiec moze po prostu pisz do mnie na priva jesli masz jakies dodatkowe refleksje. Adres znasz, prawda?Acha, i smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 26.07.01, 23:01 Wiesz, Basiu, Przeczytałam teraz po długim czasie mój pierwszy post i jakoś nie widzę tam niczego, co wskazywałoby na udawanie, że tv nie istnieje. KvM już napisał, że nie widzi w telewizji niczego, czego nie mógłby znaleźć w innych mediach. Po co ma mi w domu stać pudło, które włączałabym raz, dwa razy w tygodniu? Ja wolę porozmawiać z moim mężem nie o filmie, lecz o życiu, postrzeganiu świata i relacjach międzyludzkich. Jako bodźca do dyskusji nie potrzebuję szklanego ekranu.Ach, szkoda mi czasu na rozmowy z ludźmi, którz nieuważnie czytają /słuchają wypowiedzi innych.Uszanowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Droga Basiu (Wołodyjowska?) IP: *.* 26.07.01, 23:16 "I jeszcze jedno, one są z boku, gdy rozmawia sie na temat obejrzanych programów. Sporo tracą"Zastanawiam się cóż te biedaki tracą? Możliwość pogadania o Izaurze? Jeśli myśleć takimi kategoriami, to trza sobie powiedzieć jasno: Ty tracisz ogromnie codziennie nie oglądając tych setek kanałow, które lecą w TV! Nie masz poczucia, że to ogromna strata? Ja bym chyba popadł w depresję na Twoim miejscu. Wybacz, że być może przejaskrawiam, ale Twój argument wydaje mi się co najmniej śmieszny. Nie sposób jest oglądać nawet skromnego procenta z tego co ofeuje TV. A gdzie setki tysięcy nieprzeczytanych książek, sztuk teatralnych oper itp? Ileż to człowiek traci w życiu... Jak o tym myślę, to chyba sam zaczynam popadać w depresję. . Zadziwiające dla mnie jest to, że Dorota nie zaczęła tej dyskusji po to aby dyskutować o telewizji. Oznajmiła, że podjęła konkretną decyzję i prosi o radę jak sobie radzić z jej konsekwenacjami. Większość osób jednak woli się odnosić, do wymyślonych przez siebie problemów, które przypisują potem Dorocie, niż rzeczowo odpowiedzieć na pytanie postawione w poście. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Droga Basiu (Wołodyjowska?) IP: *.* 07.08.01, 19:58 Tez nie mam telewizora przez 9 lat. Nie mam rowniez DVD ani video, rzecz jasna, wiec pewnie moje dzieci bedza uposledzone strasznie...Ale nie, moje nieedukowane corki graja w Pokemony i bawia sie w jakies telenowele, oraz Wielkiego Brata. Czasem smeca mi, ze nie ogladaja jakiegos filmu, ale za to do kina chodzimy na prawie wszystko, maja sie czym pochwalic. Zmieniamy meszkanie, myslimy o kupnie telewizora, ale zapewne sie skonczy na mysleniu. A moze ine.... niezaleznie od tego, to jest nasz dom. Telewizor bedzie, gdy my tego zapragniemy, a nie nasze dzieci i bedzie przede wszytkim dla nas. Dla dzieci robimy wiele, ale uleganie ich zachciankom przychodzi nam z trudem. A juz zupelnie chybiony jest argument Basi, ze pozna porozmawiac o filmie. Mozna. O ksiazce mozna. I o zachodzie slonca. O Grze komputerowej mozna. Mozna isc do kina i porozmawiac wreszcie. Jesli zauwaze ze moje dzieci cos wartosciowego traca, ze nie maja tego co inni dobrowolnie pojde na wygnanie. Ja wlasnie z calych sil pragne nauczyc je tego, ze do szczescia nic nie jest potrzebne z rzeczy materialnych...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 15:24 Ja sobie poprostu nie wyobrazam zeby nie bylo telewizora w domu i tu nie mam namysli tego ze wszyscy domownicy siedza cale poludnie i ogladaja telewizje nie nie i jeszcze raz nie ! Wybieramy programy ktore nas interesuja krotko i zwiezle. Ja osobiscie wole obejrzec wiadomosci niz czytac je z internetu luz z gazety , ogladanie ich w telewizji jest poprostu wygodniejsze dla mnie nie wyobrazam sobie zamienic tego na czytanie ich w internecie . Co do Michala postu faktycznie ma racje jesli chodzi o internet jest tutaj wiele przemocy , pedofili , pornografie ach i cale mnostwo . Postanowilam zupelnie przypadkowo wejsc na jedna strone , ktora jest niesamowicie reklamowana ostatnio , po wejsciu na nia wiecie co przeczytalam :" Jesli masz 18 lat dzien dobry jesli ich nie masz do widzenia " Teraz czy takich trzech pietnastoletnich chlopcow z ktorych jeden z nich ma internet w domu dostosuje sie do regulaminu ??? Watpie w to , natomiast jesli pojda do wypozyczalni kaset video pani zapewne poprosi dowod ukonczenia 18 lat . Czyli co z tego wynika sami wiecie do stron internetowych moze sie dobrac kazdy ze wzgledu na wiek prawda ? To czy ktos chce miec telewizor czy nie to faktycznie prywatna sprawa , ale ludzie niektorzy przesadzaja chca byc bardzo nowoczesni wyrzucajac telewizor czy go nie kupujac . Przeciez rownie dobrze mozna obejrzec swoj ulubiony program w telewizji a pozniej wylaczyc go i isc na spacer na basen i miec jeszcze czas na rozmowy z mezem i zadzwonic do tesciowej Z tego co tu czytam nie ktore osoby nie posiadaj telewizora ale wzamian tego caly czas siedza przed internetem czy to ma sens w takim przypadku ? Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 15:34 Alu, jesli chodzi o internet,istnieje cos takiego jak blokada(parent guard). w tej chwili tego nie uzywamy bo dzieci sa zbyt male by sie obsluzyc przy komputerze ale w przyszlosci napewno!Poza tym wiekszosc osob negujacych telewizje nie negowalo video czy DVD. Wiadomosci to oczywiscie rzecz indywidualna.Ja osobiscie wole serwisy radiowe.Telewizja interaktywna -owszem, moze kiedys ale poki co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 16:57 A w pilocie nie ma przycisku "power" albo "shut down"???A co z przykładem dla dzieci? Siedząc przed komputerem nie jest tak, jakbyś siedziała przed telewizorem? Poszukaj troszkę racji w wypowiedziach oponentów Bogusiu!Pozdrawiam,MichałPS. Trzymam kciuki za Twoje "trzeźwe" spojrzenie Alu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 19:51 Michale,jesli Cie rzeczywiscie to pytanie tak bardzo nurtuje to prosze bardzo- komputer w tej chwili w ogromnej wiekszosci wykorzystuje do pracy (tlumacza)-owszem w domu. Jesli to jest zly przyklad dla dzieci to coz, trudno. Powiem wiecej, chcialabym aby w przyszlosci dzieci rowniez nauczyly sie z tego korzystac(bo ,powiedzmy to sobie jasno,komputer to nie tylko e-mail i surfowanie)...nie bede sie dalej rozpisywac bo to kolejna osobista wycieczka.W gruncie rzeczy to moja i wylacznie moja sprawa jaki przyklad daje dzieciom i czy mam ochote na telewizje czy nie. Rezygnacji z TV bynajmniej nie uwazam za heroizm i nie spodziewam sie tutaj,ze ktos mi bedzie bil z tego powodu uklony(to do Ali)Poza tym bynajmniej nie odczuwam braku TV. Czyzby to nie byl wystarczajacy powod? Znam osoby ,ktore wychowaly sie bez szklanego ekranu ( z wyboru)i nie sadze by byly jakimis wywrotowcami- wrecz przeciwnie. Czemu po prostu nie jestescie w stanie przyjac i uszanowac takiej decyzji? Co to ma wspolnego z Wami?Rzecz zaczela sie od pytania dziewczyny jak sobie poradzic w pozniejszym okresie w sytuacji gdy przyjelo sie taka a nie inna forme - bez TV.Jesli komus odpowiada posiadanie odbiornika-czemu nie? My doceniamy dobre strony rezygnacji z TV i bardzo dobrze sie z tym czujemy. Kazdy ma inna recepte na zycie.Owszem ,mamy swoje powody ale tu ich nie przytaczam bo to tylko i wylacznie nasza sprawa.Naprawde bezsensowna jest ta dyskusja w momencie gdy zaczynamy oceniac decyzje podjete przez innych-tym bardziej,ze nie maja one bynajmniej zwiazku z nasza rzeczywistoscia. Czyzby to sumienie dawalo o sobie znac?Obiecalam sobie,ze nie bede reagowac na zaczepki i osobiste przytyki- juz nie bede- sa o wiele bardziej ekscytujace sprawy w zyciu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.07.01, 10:07 Tez mialam i mam nadal troche watpliwosci na temat internetu w domu (teraz np. maly spi, a ja zamiast kurze scierac albo sie zajac czyms pozyteczniejszym, to sobie stukam w klawisze). Nie wymyslilam jeszcze, co zrobimy, gdy synek sie usamodzielni na tyle, ze sobie bedzie umial sam wlaczyc i sie obsluzyc i jak go przekonamy, zeby nie przesiadywal przy komputerze zbyt dlugo zamiast np. wyjsc na dwor i kopac pilke.Mimo wszystko mysle jednak, ze stawianie znaku rownosci miedzy telewizja a komputerem nie jest do konca uprawnione. I nie chodzi mi nawet o mozliwosc wartosciowych czy edukacyjnych programow komputerowych, gier, ciekawych stron, zdobywania informacji, bop zaraz powiecie, ze w telewizji tez mozna to znalezc. Po prostu moim zdaniem jest jedna zasadnicza roznica - telewizor, jak sie go wlaczy, to gra i migocze, mozna klapnac na fotelu i gapic sie 5 godzin, a tam cuda, dziwy, tylko raczka sama po popcorn siega... Komputer za to wymaga pewnej aktywnosci, bo nowa strona sama sie nie wyswietli, a i gierke trzeba sobie umiec zainstalowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.07.01, 19:34 OK. Ale niestety, a wiem to od dzieci i ich rodziców (jestem nauczycielkśą) w domu gdzie jest komputer i telewizor nie istnieje problem telewizora tylko KOMPUTERA. To przed jego monitorem dzieciaki przesadują godzinami. Ile dzieciaków wyszukuje informacje (ale to dla nich ciekawe hahaha!) a ile gra w głupie gierki?Osobiście wolałabym aby moje dzoiecko, codzienni, siedząc wygodnie oglądało Teletubisie, czy JEDYNECZKĘ niż grało w tym samym czasie w głupkowatą gierkę.Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 11:11 Basia napisała/ł:> OK. Ale niestety, a wiem to od dzieci i ich rodziców (jestem nauczycielkśą) w domu gdzie jest komputer i telewizor nie istnieje problem telewizora tylko KOMPUTERA.Mozliwe. Jednak wybor mam taki - bez telewizora spokojnie sie obejdziemy. Bez komputera nie, bo oboje z mezem uzywamy go do pracy. Wiec nie napisze tu postu pt. "wyrzucilismy komputer"...Ile dzieciaków wyszukuje informacje (ale to dla nich ciekawe hahaha!) Zdziwilabys sie, ze sa takie. Syn znajomych np., starsza podstawowka, pasjonuje sie biologia i m.in. z internetu czerpie swoje wiadomosci. Opracowal wlasna strone poswiecona hodowli chomikow syryjskich - wiec mozna i tak. A gierki nie wszystkie sa takie glupie, jak ci sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 12:51 Agnieszka napisała/ł:> Wiec nie napisze tu postu pt. "wyrzucilismy komputer"... A czemu nie!! Znam kilka osób zainteresowanych tym tematem.Więcej ci nie odpowiem, dalej żyj w swoim dziwnym świecie i nieświadomości. Dzięki Bogu rzadko spotykam takie osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 18:03 Nie wiem co to za wymyslanie z tymi blokadami na internet . Co za problem miec telewizje i poprostu ogladac ja kiedy cos nas interesuje , dla dzieci jest tyle super programow , ja sobie nie wyobrazam wyporzycac im ciagle bajek i programoww przyrodniczych to chyba duzo drozej wynosi jak posadanie telewizji . Nie bede sie powtarzac ale dla mnie osoby ktore twierdza ze telewizor jest nie potrzebny chca sie bardzo wyroznic i mysla ze sa nowoczesne . Ale Ok to ich sprawa niech robia jak chca , kazdy ma prawo wyboru .Dodam jeszcze mojej siostrzenicy kolezanki ze szkoly (8lat ) smieja sie ze dziewczynka nie ma telewizora w domu bo TAK rodzice postanowili , nie moze ich zaprosic na ulubiny program w TV. wiecie co dzieczynka zrobila poszla do innej kolezanki aby obejrzec program Namawia rodzicow na kupno telewizora aby nie musiala korzystac u sasiadki czy to nie szmieszne!!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 01.07.01, 21:23 Cześć Alu. Niestety też spotkałam się z takimi sytuacjami. Nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. A i tak tacy rodzice uważają, ze w ich domu, w ich rodzinie nie ma telewizora, bo go nie potrzebują, a ich dzieci mają o czym rozmawiać z rówieśnikami, z którymi często ..... spotykają się .... poza domem. Ciekawe co wtedy robią!? Oczywiście, posiadanie telewizora to sprawa i wybór tej redziny. Ich prawo. Ale czy jego brak to naprwdę takie dobre rozwiązanie? Tak przy okazji dodam, że znam rodzinę z 8 dzieci, gdzie telewizję oglądać można tylko kilka godzin w tygodniu. Ilość czasu, im stersze tym trochę wiecej, zależy od wieku dziecka. Natomiast o rodzaju programu, oczywiście odpowiedniego dla dzieci, decyduje samo dziecko. Dziecko może wybierać, czy oglądać czy nie i który program. Dzięki temu nie siedzi przed telewizorem niewiadomo ile czasu i ogląda program odpowiedni dla siebie, który pozwoli mu rozmawiać na jego temat z rówieśnikami. Chyba jest to lepsze rozwiązanie. Przynajmiej bardziej kształcące, uczące dokonywania wyboru i co wg mnie bardzo ważne nie uczenie klamania, czy oszukiwania.Według mnie, wszystko jest dla ludzi, pamiętać tylko trzeba o zdrowym rozsądku.Serdecznie pozdrawiamBasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 02.07.01, 00:11 Basiu dokladnie jak piszesz ciekawe co wtedy robia ?! Ja mam sasiadke ktora ma szesnastoletniego chlopca jego kochana mamusia zabrania mu ogladania tv. bo ona sama nie oglada , czy to normalne ?! Chlopak czesto przychodzi do kolegi ktory mieszka dwa domki dalej a jego mama jest moja przyjaciolka i co robi?? Oglada tv , ja kilka razy bylam u niej akurat jak chlopcy ogladali film i wiesz co chlopak zrobil podszedl do mnie i poprosil abym nie mowila jego mamie otym . Och mowie Wam czy to jest normalne ? Zal mi tego chlopca osobicie ,bo jest na tkzw. kiwniecie paluszkow przez rodzicow , jego rodzice sa wyksztalceni na poziomie bardzo nowoczesni , maja jeszcze jedno dziecko ktoremu wtykaja tylko ksazki przed nos , bron boze telewizja . Starszy chlopak czasami przychodzi do nas i oglada z moim mezem programy sportowe ale to tylko wtedy kiedy jego mama i tata sa na pogawedkach z przyjaciolmi . Chlopak nie moze sie doczekac kiedy skonczy te 18 lat coby mogl zyc na wlasny rachunek i kupic sobie telewizor . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.07.01, 08:17 My nie mamy telewizoraa, bo doslownie, kilka lat temu, wyrzucilismy stary, czarno-bialy, ktorego juz sie nie oplacalo naprawiac. Nie robilismy zadnych deklaracji typu miec-albo-nie-miec, po prostu duzo pracowalismy i nie bylo czasu sie zajac kupowaniem nowego pudla, zreszta zawsze sa wazniejsze wydatki typu pamiec do komputera.Potem ze zdziwieniem spostrzeglam, ze naprawde mam wiecej czasu na rozne rzeczy, znalazlam droge do biblioteki osiedlowej, do ktorej jakos wczesniej nigdy nie moglam trafic, znalazlam czas na posadzenie kwiatow na balkonie, na smazenie konfitur... Kolezanki nie moga zrozumiec, skad mam na to czas, skoro chodze spac o 22?Wiedze o tym, co jest grane, czerpiemy glownie z wizyt u tesciow, gdzie swieta i weekendy spedzane sa w towarzystwie non stop wlaczonego telewizora, i mowie wam, nedza i beznadzieja zwala mnie z nog. Naprawde 4-5 lat temu czegos takiego nie bylo, o ile pamietam, a zdarzalo mi sie i sledzic seriale, i teleturnieje. Nie wierze po protu w te ambitne filmy przyrodnicze i programy edukacyjne, o ktorych tu pisaliscie.I, kurcze, nie chce, zeby moje dziecko pasjonowalo sie programami typu "Kiepscy", "Big Brother" czy "Idz na calosc", albo zmuszalo mnie do kupienia tej nowej, reklamowanej zabawki... A dodatkowo w mocnym postanwieniu, ze ngdy w zyciu telewizora, umacnia mnie wspomnienie wizyty trojga moich siostrzencow, kochanych dzieciakow zreszta. Bylo tak: przyszly,rozejrzaly sie, "Nie macie telewizora???!!!" - no to zalozyly rece i miny obrazone, "to co my mamy robc??". Ja mowie, sluchajcie, jest was troje, bawcie sie, mozecie robic co wam sie podoba, pozwole wam na wszystko, bo jestem dobra ciotka.No nie, nie wiedzialy naprawde, co ze soba zrobic, w koncu wygrzebalismy cedeka z jakas gra, chyba SimCity, i sie tym zajely... Chyba juz jestem okropnie stara, skoro mi sie na usta cisnelo, ze "ja w ich wieku...", ale choc jestem jedynaczka, to zawsze sie mialam czym zajac, a juz zwlaszcza u ciotki, u ktorej mozna bylo i powywalac rzeczy z szafy, i zbudowac dom pod stolem, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.07.01, 19:25 Agnieszko. Nie jestem jedynaczką, zaś wychowałam się z telewizorem i nie przeszkadzało mi to w bawieniu się z moją mamą, siostrą czy innymi osobami. Bawiliśmy się też w dom i przedmiotami z domu,i klockami, i w piasku na podwórku. Zasypiałam, tak mówi moja mama, przy telewizorze, mieszkaliśmy w jednym pokoju, a mimo to uważam się za osobę twórczą, co wykorzystuję w swojej pracy. Agnieszka napisała/ł:> A dodatkowo w mocnym postanwieniu, ze ngdy w zyciu telewizora, umacnia mnie wspomnienie wizyty trojga moich siostrzencow, kochanych dzieciakow zreszta. Bylo tak: przyszly,rozejrzaly sie, "Nie macie telewizora???!!!" - no to zalozyly rece i miny obrazone, "to co my mamy robc??". Ja mowie, sluchajcie, jest was troje, bawcie sie, mozecie robic co wam sie podoba, pozwole wam na wszystko, bo jestem dobra ciotka.> No nie, nie wiedzialy naprawde, co ze soba zrobic, w koncu wygrzebalismy cedeka z jakas gra, chyba SimCity, i sie tym zajely... Tym co napisałaś zaskoczyłaś mnie. MASZ DZIECKO I NIE WIESZ, ŻE DZIECOIM TRZEBA POKAZAĆ JAK I W CO SIĘ BAWIĆ, że nie wystarczy powiedzieć: bawcie się! Czy myślisz, że dzieci każdym miejscu i o każdej porze są twórcze? A co z zakłopotaniem związanym z wizytą czy u kogoś czy jakiś gości. Dzieci też się wstydzą. Poza tym wyczuwają, że coś jest nie tak. Czy przyoadkiem nie traktowałaś ich jakoś inaczej z powodu niepotrafienia zorganizowania sobie czasu. Dalej. Uważam, że wszelka przesada jest zła. Ty czy np. Bogusia, moim zdaniem przeszłyście w skrajność. Jedna to przesadne ślęczenie przy telewizorze (ale to chyba rzadkość) a druga to udawanie że nie istnieje telewizja i potrzeba jej oglądania (do tej grupy zaliczyłabym właśnie was). Poza tym coś mi się wydaje, ze część osoób, które nie posiadają telewizora i motywują to tak jak np. ty, nie ufają sobie. Boją się go mieć, bo nie wierżą że będą nad nim panowały! Ja "telemaniaczka" wiem kiedy włączyć i wyłśączyć telewizor!!!Może to właśnie dzięki mojej mamie potrafię wybierać!Mam telewizor, wideo, radio, magnetofon, komputer, książki. WSZYSTKIE te rzeczy wykorzystuję do samorozwoju, relaksu, a także wychowania i kształcenia m. in. dzieci szkolnych i swojego.>Nie wierze po protu w te ambitne filmy przyrodnicze i programy edukacyjne, o ktorych tu pisaliscie.A kiedy je oglądałaś? Znowu wpadasz w skrajność. Tak przy okazji, programy edukacyjne, przygotowywane są przez specjalistów, przez osoby o odpowiednim wykształceniu. Założę się, ze nie jesteś z wykształcenia pedagogiem? A szkoda!!! Nie pisałabyś takich rzeczy.> Potem ze zdziwieniem spostrzeglam, ze naprawde mam wiecej czasu na rozne rzeczy, znalazlam droge do biblioteki osiedlowej, do ktorej jakos wczesniej nigdy nie moglam trafic, znalazlam czas na posadzenie kwiatow na balkonie, na smazenie konfitur... Kolezanki nie moga zrozumiec, skad mam na to czas, skoro chodze spac o 22?Może jesteś dobrze zorganizowana? Moze nie mas tyle obowiązków co twoje koleżanki? Powinnaś chyba porozmawiać z koleżankami a nie traktować je jako przykład tego złego. Ciekawe co usłyszałabyś od nich ?Czy myślisz, że ty robisz to co robisz dlatego, że nie masz telewizora, że my, przepraszam np. ja, tego nie robię? Chyba zaskoczyłabym ciebie swoją listśą. A i moje dwa balkony są ukwieconę. Hoduję nawet słoneczniki.No i jeszcze jedno. Ja już w wieku dziecięcym trafiłam do biblioteki miejskiej.Dalej. REKLAMA. Madrze napisał o niej MICHAŁ. Ma rację. Pozdrowienia dla Michała Kończę, bo idę poczytać mojemu synkowi. Wam też radzę nie siedzieć tyle przed komputerem! Wiecie....zły przykład!!!!!!Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 03.07.01, 20:08 No jest i baba i placek!Może już, szanując swój i Wasz czas zaproponuję danie sobie spokoju z tym telewizorem co?I tak mnie nie przekonacie...I tak Was nie przekonam...Pozostańmy przy swoim a kiedyś nasze dzieci się spotkają, pogadają, wymienią doświadczenia i zdecydują co było lepsze.Skoro wszystkim nam zależy na tym, żeby wychować ich na mądrych obywateli świata dajmy im szansę wyboru - niestety w oparciu o nasze przekonania, ale ulicy ich wychowania nie oddam!!!Pozdrawiam,Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 09:53 Basia napisała/ł:> Zasypiałam, tak mówi moja mama, przy telewizorze, mieszkaliśmy w jednym pokoju, a mimo to uważam się za osobę twórczą, co wykorzystuję w swojej pracy. Grrrratulaacje!!!!Ja do 7. roku zycia nie wiedzialam co to telewizja, potem mama kupila, i owszem, rowniez nie przeszkodzilo mi to w dalszym burzliwym rozwoju, ze z wypiekami na twarzy ogladalam "Isaure".> MASZ DZIECKO I NIE WIESZ, ŻE DZIECOIM TRZEBA POKAZAĆ JAK I W CO SIĘ BAWIĆ, Nie musisz, kochanenka, na mnie wrzeszczec (tak odczytuje powyzsze kapitaliki).Dziecko mam od niedawna.Mnie nikt nie musial pokazywac jak i w co sie bawic, moze bylam nadpobudliwa, jak to sie teraz mowi, ale obojetnie, czy bylam 100 raz z wizyta u ciotki, czy u nowych znajomych, to zawsze cos sobie organizowalam sama lub w towarzystwie poznanych osob, czasem zreszta dochodzilo do tego, ze nie chciano mnie wiecej zapraszac, bo wywracalm dom do gory nogami.A tu tylko chcialam podac przyklad, z mojego zycia, ktory wg. mnie ilustruje, ze dzieci zbyt wiele ogladajace telewizje cos jednak traca. Ich pierwsza reakja na brak telewizora bylo zdziwenie i bezradnosc, bo byly przyzwyczajone, ze jak gra telewizor, to jest na czym oko zawiesic, a jak nie, to jest nudno. Nie pisalam, ze wogole sa to dzieci mniej tworcze czy gorsze pod jakimkolwiek wzgledem od innych. Aha, niesmiale to bynajmniej nie sa, znam je od urodzenia.>udawanie że nie istnieje telewizja i potrzeba jej oglądania Nie udaje, ze telewizja nie istnieje, nic takiego nie napisalam, wydaje mi sie ze wrecz przeciwnie? Gdybym sadzila ze nie istnieje, to nie bralabym udzialu w tym temacie, bo jak mozna pisac o czyms, co wedlug nas nie istnieje?A co do potrzeby ogladania, to ja na ogol nie odczuwam takowej, a ty mozesz odczuwac. Nie ma tu nic do udawania.I nie pisze o potrzebach twoich czy czyichs tylko o wlasnych, bo tylko o nich cos wiem.>Boją się go mieć, bo nie wierżą że będą nad nim panowały! Tu masz nieco racji, ja nie chce, zeby telewizor panowal nade mna, zebym np. musialaa wracac do domu na okreslona godzine lub wylaczc telefon, bo serial sie zaczyna.>A kiedy je oglądałaś? Znowu wpadasz w skrajność. Chyba nigdy nie ogladalaam. Ale nie popadam w skrajnosc, nie napisalam, ze dobrych programow nie ma, ale ze ja nie wierze, ze jest ich az tyle, jak piszecie. Wiara jest kwestia nie podlegajaca dyskusji, no nie ?Założę się, ze nie jesteś z wykształcenia pedagogiem? A szkoda!!! Nie pisałabyś takich rzeczyJasne, ze nie, jestem zimnym, oschlym naukowcem i ne mam zielonego pojecia o dzieciach. Czytam te liste, zeby sie czegos ewentualnie od was dowiedziecc A na powyzszy temat wypowiadam sie we wlasnym imieniu, a nie dzieci, bo to ja decyduje, ze w moim domu nie bedzie telewizora.>Może jesteś dobrze zorganizowana? Moze nie mas tyle obowiązków co twoje koleżanki? Powinnaś chyba porozmawiać z koleżankami a nie traktować je jako przykład tego złego. Jestem doskonale zorganizowana, to fakt. A kolezanek nie traktuje jako nic zlego, po prostu moim skromnym zdaniem tajemnica tego, ze ja mam na cos czas, tkwi miedzy innymi w tym, ze nie trace go na ogladanie telewizji. Ale wcale nie mowie, ze moj sposob spedzania czasu jest lepszy bezwzglednie. Jest lepszy dla mnie i tyle. I nikogo nie oceniam, kto nie smazy konfitur, to sobie kupi w sklepie, i tez jest happy, po prostu wiele osob mnie pytalo, skad ja na to wszystko biore czas, wiec sie zaczelam zastanawiac i do powyzszych wnioskow doszlam.>Czy myślisz, że ty robisz to co robisz dlatego, że nie masz telewizora, że my, przepraszam np. ja, tego nie robię? Chyba zaskoczyłabym ciebie swoją listśą. Tak, ja wlasnie uwazam, ze mam czzas na rozne rzeczy dzieki temu, ze nie mam telewizora. Nie wiem nic o tobie i o tym co robisz. Ale jesli tylko jestes zadowolona ze swoich wyborow, to suuuuuper! Ja rowniez jestem zadowolona, wiec nie widze tu problemu.>No i jeszcze jedno. Ja już w wieku dziecięcym trafiłam do biblioteki miejskiej.No to musisz byc niesamowicie oczytana. Ja korzystalam glownie ze szkolnej i czytalam tylko obowiazkowe lektury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 12:55 Uważam , że jesteś mało kulturalną osobą, przesadzasz!!!Basiu, jestem z Tobą, popieram Twoje poglądy !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 13:57 Ufff Agnieszko zal mi Cie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 15:52 Dzięki Alu. A tak przy okazji, to wiem czemu Agnieszka nie ma telewizora! Czyżby była wcześniej nałogowym oglądaczem?? Pozdrawiam telemaniaczka z pilotem Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 04.07.01, 19:39 Nie no, kobieto, czy to jest forum dyskusyjne, czy jakas pyskowka? Przeczytaj sobie uwaznie pierwszy post i temat dyskusji, on brzmi "wyrzucilismy telewizor", a nie np. "jaka cudowna jest telewizja"...Napisalam, ze wyrzucilam telewizor, dlaczego tak zrobilam, i dlaczego mi z tym dobrze, nie oceniam innych czy robia zle czy dobrze nie majac lub majac telewizora, bo to tez nie jest temat tej rozmowy. Kazdy ma prawo do wypowiedzi bo to jest publiczne forum. To nie twoja klasa, pani nauczycielko, zeby trzeba bylo siedziec cicho, jak sie ma inne zdanie niz ty.No, ale pewnie uczniowie na wakacje pojechali, wiec nie masz na kim sobie pofolgowac, i tu sie wyzywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 06.07.01, 12:05 Teraz ja wtrace moje trzy grosze... Telewizora nie wyrzucilismi, ale jest taki maly ze go wcale nie widac i pelno znajomych sie dziwi, dlaczego nie kupimy wiekszego.Mnie to bynajmnie nie przeszkadza i wole zainwestowac pieniadze w cos innego niz ekranik. Wychodze z zalozenia, spoko i bez przesady. Telewizor jest w domu, ale nie w jego centrum! Maly wie ze istnieje taka skrzyneczka w ktorej rusza sie duzo roznych dziwnych rzeczy, ale staram sie minimalizowac mu "dawki TV"!Byla juz niezla dyskusja z tesciowa na ten temat; u nich telewizor jest w kazdym pomieszczeniu (z wyjatkiem lazienki!)a maja 300m2 domu!!!!Nie podobalo jej sie jak krytykowalam pokazywanie bajek naszemu kilkunastomiesiecznemu wowczas bobasowi (ktory dobrze jeszcze nie potrafil siedziec!). I co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 06.07.01, 18:04 Ja mam telewizorek w sypialni ( bo lubie sobie przed zasnieciem obejrzec pewna powtorke i zeby przeciwnicy sie zaraz na mnie nie zucili , czytam ksiazke przed zasnieciem rowniez dla urozmaicenia , nastepnie mamy w salonie , i nasz syn ma w swoim pokoju + video gdzie oglada sobie bajki i moze rownoczesnie bawic sie ogladajac ( bo tak lubi ) + komputer i play station . Teraz zaznacze jeden fakt , pewne osoby sie wypowiedzialy w sosob taki , ze " wola zainwestowac w cos innego " ok! Sa i takie ktore moga zainwestowac w telewizory i w COS INNEGO , bo nie wiedza co z pieniedzmi zrobic . Bogusia napisala w ktoryms z postow ze ona nie bedzie placic 60 bodajze funtow , bo jej sie to nie oplaca , jak by taka osoba nie wiedziala co zrobic z pieniedzmi czy by sobie nie wykupila tej telewizji?!? Co do pani Patrycji z koloni ufff , dzieki Bogu moje dziecko nie bylo pod twoja opieka , a moze zazdroscisz innym dzieciakom tych pokemonow ?!? Jesli rodzicow stac na kupno tego typu zeczy , nie widze problemu . A ty jak bylas dzieckiem to co nie mialas swojego ulubionego miska czy lalki ? Moze to dziecko spi z pokemonkiem tak jak ty spalas z miskiem przytulanka . I ciebie wytypowano jako opiekun kolonijny ???? A moze nie sama sie zglosilas bo zalezalo ci na pieniazkach a nie na zabawach z pokemonkami ? Z twojego postu wynika , ze dzieciaki mialy tragedie skoro sie o nich tak wypowiadasz !!! Wspolczuje twojemu dziecku , a ty zastanow sie co kolejnej koloni bo w przyszlym roku w chodza w mode ROBOTY SPIEWAJACE . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 06.07.01, 14:27 Kobieto!!!Troche szacunku i kultury osobistej, jak można obrażać w ten sposób inne osoby:Agnieszka napisała:To nie twoja klasa, pani nauczycielko, zeby trzeba bylo siedziec cicho, jak sie ma inne zdanie niz ty.No, ale pewnie uczniowie na wakacje pojechali, wiec nie masz na kim sobie pofolgowac, i tu sie wyzywasz. Najlepszą obroną dla Ciebie jest atak, no cóż powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 27.07.01, 13:10 Agnieszko, gratuluję, duża klasa.Ja ,tak jak Pani Basia, mam wykształcenie pedagogiczne, ale uważam, że dzieciom to "się pokazuje", ale w szkole. W domu same się uczą korzystać z własnej wyobraźni (oczywiście pod okiem rodziców). My co najwyżej możemy pokazywać im świat, drogę do zabawy znajdą same. Wszak mają to w swojej naturze. Moim zdaniem właśnie w szkole zatracają powoli tę umiejętność, jak i wiele innych...A , swoją drogą, zadziwia mnie , że niektóre wykształcone osoby uważają, że tylko one mają monopol na wiedzę i mądrość ,uważając resztę forumowiczów za nieuków i nieświadomych ludzi. Takie wrażenie odniosłam czytając posty Pani Basi. Ale to tylko wrażenie... Mam nadzieję, że się mylę. Pozdrawiam nieświadomych bez telewizora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: WYRZUCILIŚMY TELEWIZOR IP: *.* 09.08.01, 20:25 Nie rozumiem, dlaczego tyle namietnosci wzbudzilo wyznanie o nieposiadaniu telewizora(jak zdazylam sie zorientowac-jest on dla niektorych niezbedna czescia zycia). W moim domu rowniez go nie ma i nikt nie czuje sie z tego powodu nieszczesliwy i pozbawiony sensu zycia. Dzieki jego nieobecnosci tata ma czas na baraszkowanie z dziecmi, maz ma czas na rozmowe z zona (mimo, ze wraca do domu o godz.19).Gdy chcemy obejrzec film lub bajke, ogladamy go na dvd-jest on starannie wybierany, a poza tym nie jestesmy zmuszani do ogladania czesto idiotycznych i oglupiajacych reklam. Kazdy ma prawo do swojego stylu zycia. Skad tyle nietolerancji(np.ewula) w stosunku do ludzi (Doroty i KvM), ktorzy wybrali to co uwazali za sluszne, wartosciowe i dobre dla ich rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś