ratunku - dziecko placze non stop

07.12.06, 00:26
Nasz syn ma trzy tygodnie i mamy nie lada klopot. Placze od rana do nocy, w
lozeczku zle, na lewym ramieniu zle, na prawym zle, na plecach zle itd.
Generalnie nie wiemy jak sobie z nim radzic. Calymi dniami zajmuje sie nim od
rana do wieczora, jak uspie go na rekach i odloze do lozeczka, to spi przez 5
minut. Czy mozliwe jest, ze mecza go kolki od rana do nocy? Jednego dnia chce
ssac smoczka, drugiego dnia nie ma mocnych...Poradzcie prosze, zaczynam
odczuwac, ze nie radze sobie z nim i ze soba, nie wiem co mam dalej robic,
moze ja sie nie nadaje na bycie mama? Co zrobic, zeby nasz syn zaczal
spokojnie sypiac? Moze nie pasuje mu lozeczko, moze miejsce w ktorym lozeczko
jest ustawione? Moze sa inne powody jego zachowania, o ktorych nie wiem.
Poradzcie od czego zaczac, zeby nie zwariowac...Przeciez nie mozemy go z
mezem calymi dniami nosic na rekach...
    • panda74 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 09:06
      Jak to zasypia na 5 minut, nie ma dłuższych okresów snu?
      Jeśli dziecko jest najedzone, czyste, ma czystą pieluchę, nie ma kolki i jest
      przytulone to nie powinno płakać! Nie mówiąc już o tym, że dzieci w tym wieku
      głównie śpią, a budzą sie praktycznie tylko na jedzenie. Poobserwuj synka
      jeszcze kilka dni i jak nic się nie zmieni, to pójdźcie do pediatry - możliwe,
      że dziecku coś dolega i płaczem to sygnalizuje.
      Pozdrawiam serdecznie!
    • anetkamati Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 09:13
      Cięzko coś doradzić w takiej sytuacji.Napewno trzeba go pokazać pediatrze.Dzieci
      raczej nie płaczą cały dzień bez powodu. .Napisz jak to wygada w nocy!Sprubuj go
      zawinąć tak jak w szpitalu czasem pomaga czują się bezpieczniej.Mozesz mu dać
      czopki VIBURKOL ja dawałam pół rano i pół wieczorem.kupisz w aptece bez recepty
      są homepatyczne!Ale ja bym go pokazała lekarzowi! I nie moś go cały czas bo ja
      też tak robiłam po paru miesiącach zwariujesz i nawet z łazienki nie skorzystasz
      bez niego na kolanach!Nie myśl że jesteś złą mamą głowa do góry dasz radę!
      • monis250 Re: ratunku - dziecko placze non stop 14.12.06, 11:32
        Powiem Ci jak to było u nas. Mała wyła od rana do nocy, noszenie na rekach, w
        łóżeczku nie chciała spać, była niespokojna. To samo co u was. Chodziłam do
        przychodni non stop. Mówili kolki, kolki, kolki za parę m-cy przejdzie.
        Przepisywali kropelki, które nic nie pomagały. Byłam załąmana, przecież to
        niemożliwe żeby dziecko wyło cały dzień. Przestała przybierać na wadze. W końcu
        trafilismy do mądrej pani doktor, która stwierdziła nietolerancję laktozy (stąd
        kolki). Przepisała Nutramigen, witaminki bo mała w ciagu tych 2 m-cy nabawiła
        się anemii i na dodatek przepukliny od płaczu. Poprawa przyszła po ok. 6 m-
        cach. Poradźcie się lekarza, może to akurat to. Wiem jak to jest z takim
        płaczącym całymi dniami maluszkiem i nikt mi nie powie, że takie poważne kolki
        same przechodzą. Zgadzam sie jeżeli to jest kolka, która trwa 1-2 godz.
        dziennie, ale nie jak dziecko wyje cały czas i cierpi. Trzymam za was kciuki i
        mam nadzieję, że szybko znajdziecie przyczynę.
    • blou1 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 09:27
      Moja rada idźcie do lekarza!!! Może go poprostu coś boli, mój syna zachowywał
      się tak kiedy miał 5 tygodni i pierwsze zapalenie uszka. Zasypiał lulany na
      rękach,w łóżeczku źle, w wózeczku źle, tylko na rękach. I podobnie sypiał po
      kilkanaście minut i płacz.
      Ulewał mu się pokarm nawet noskiem, efekt, chore uszka.
      Spróbuj lekko uciskać okolice uszka i za uszkiem obserwuj jak reaguje, kiedy
      ssie napina mięśnie i uszka bolą.
      • berenia Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 10:46
        Moja tez plakala non stop - okazalo sie, ze byla glodna. Zwaz go i zobacz czy
        przybiera na wadze.
        • kamymama Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 11:43
          Może być też zapalenie dróg moczowych. Pobierz mocz i daj do badania.
    • fonula nie wszystki dzieci są takie jak pisze panda 07.12.06, 13:57
      gdyby wszystkie maluchy były takie "proste" to nie byłoby forum. Uwierz mi, ze
      nie każde dziecko, które jest najedzone, ma sucho itp spi i już. Moje dziecko
      nie sypiało w łóżeczku, bo nie, odłożone do łóżeczka po 5 minutach spania
      zanosiło sie płaczem, wzięte na ręce 9na poduszkęsmile i uspione spało grzecznie,
      próba odłożenia - ryk. I tak od pierwszych dni. Spanie tylko na rekach. W
      pierwszych miesiącach dzidzi nadrobiłam zaległości w czytaniu. czytałam
      wszystko bo nieustannie siedziałam z maluchem na kolanach. Mieliśmy z dzidzią
      kupe problemów np. coś takiego jak nadwrażliwośc na dotyk. efekt porodu
      naturalnego (kłania sie św.Zofia w warszawie). dziecko sie nie uspokajało na
      rekach, uspokajało sie na poduszce trzymanej na rekach. Nie znosiło dotyku
      bezposredniego. No i jeszcze trochę różnych rzeczy, masa problemów które
      wpedziły mnie w depresje poporodową bo wcześniej myślałam jak panda, ze dzieci
      najedzone, mające sucho to śpią i nie płaczą. Moje jak nie spało to płakało a
      spało tylko na rekach, na poduszce i już. teraz ma trzy lata i jest
      rewelacyjnym wesołym, grzecznym dzieckiem. ale jest jedynakiem, nie dałabym
      rady przechodzic przez cos takiego jeszcze raz. Tak, że sawisia, na wszelki
      wypadek lec do pediatry, niech obejrzy malucha, a generalnie to albo próbuj
      odkładac do łóżeczka i niech spi, albo sie złam i usypiaj na rekach (trudne
      chwile przed tobą), albo spróbuj usypiac w wózku, wożąc do przodu i do tyłu,
      albo zafunduj dziecku kołyskę i otulone, kładz do kołyski. jezeli pediatra
      wykluczy dolegliwości, kombinuj tak, zeby dzidzi było dobrze, ale tez żebyś nie
      oszalała i nie żyła na fotelu. Ja tak żyłam a co lepsze, nie karmiłam piersią,
      tylko butla a dziecko po wypiciu 20 ml wypluwało smoczek i ryczało, kolejne
      jedzenie po 1/2 godz, po godzinie. Wiec kolejna butla (bo jak umyć poprzednią z
      dzieckiem na kolanach??). Po całym dniu miałam na stole 5 brudnych butelek
      (ciepła woda w termosiesmile i zjedzoną paczke herbatników leibninz (schudłam w
      tempie expresowym).
      Przede wszystkim musisz pojąć, ze nie wszystkie dzieci sa idealne (wbrew
      pozorom jest ich mniej). Będzie ci trudno, nie ukrywam. Ale każde dziecko jest
      inne, kazde czego innego oczekuje, z każdym trzeba inaczej postepowac. trzymaj
      się.
      • panda74 Re: nie wszystki dzieci są takie jak pisze panda 07.12.06, 14:16
        Ależ ja w 100% zgadzam się z Tobą, że są takie dzieci! Napisałam, a może raczej
        miałam na myśli to, że teoretycznie najedzone i czyste nie powinno tak non-stop
        płakać, ale oczywiście, że nie jest to regułą! Uważam, ze jednak należałoby
        sprawdzić u pediatry, czy nie ma jakiejś infekcji, jeśli ze zdrowiem wszystko
        jest w porządku, to widocznie dziecko ma taki "charakterek" - co zresztą za
        jakiś czas może się zmienić smile
        Pozdrawiam!
    • m.fiorella Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 14:02
      moj tez plakal, a przeszlo mu jak zaczal jesc mleko sztuczne czyli jak mial 1,5
      miesiaca, jak zaczol pic sztuczne to calkiem inne dziecko, spokojne, smacznie
      spiace, sprobuj
      • barbaram1 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 20:00
        Moje tez non stop na poczatku plakalo. We wszystkich ksiazkach bylo napisane, iz
        taki maluch spi 20 godz, a czuwa 4. U mnie bylo dokladnie odwrotnie. Potrafilo
        spac non stop max. 15 min. No chyba,ze ssalo piers - wtedy spalo sobie nawet 2
        godziny. Efekt byl taki, ze bylam kompletnie wycienczona, zdarzalo sie, ze
        sniadanie jadlam dopiero ok. 5, gdy wracal maz z pracy - nie moglam sie nawet
        wykapac, bo kapiel konczyla sie po 5 minutach niepokojacym pukaniem meza, iz
        dziecko nie placze tylko sie pruje. Ok. 4-5 tygodnia moja tesciowa nie mogaca
        tego zniesc namowila mnie na butelke. Bylo mi bardzo ciezko dac ta butelke, tyle
        sie naczytalam, ze najlepsze dla dziecka jest tylko mleko matki, a wiadomo kazda
        matka chce dac to co najlepsze. W koncu dalam i... myslalam, ze otrulam dziecko!
        Co chwile podchodzilam i sprawdzalam, czy dziecko oddycha, nie moglam uwierzyc,
        ze dziecko moze spac non stop przez 5 godzin. Lekarka, a wlasciwie health
        visitor (bo rzecz dziala sie w Anglii) caly czas mowila zebym karmila piersia,
        ze wszystko sie unormuje, ze dziecko potrzebuje wiecej milosci. Na moje pytanie,
        ze moze mam za malo mleka rozesmiala sie mowiac, ze to niemozliwe, ze kazda
        matka jest w stanie wykarmic swoje dziecko. Po wprowdzeniu butelki opowiedzialam
        jej, ze teraz dziecko swietnie spi - byla baaardzo zdziwiona, ale przyznala mi
        sie, ze miala juz kiedys taki przypadek. Matka miala czworke dzieci - trojke
        wykarmila piersia, a czwarte dopiero zasnelo gdy dostalo sztuczne mleko.
        Dodatkowo kupilismy smoczek, bo dziecko sie przy nim wyciszalo.
    • onika27 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 21:01
      kolejna mam czyli ja smile moje też płakało non stop i cały dzień i nic wisiało na
      cycku na wadze przybierał książkowa w końcu nie wytrzymałam dałam butlę i
      przespał 8 godz aż mi sie ręce trzęsły jak szykowałam kolejną butlę bo myślałam
      ze umrze z głodu smile
      • bulkaz Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 22:20
        dla spokoju sumienia pokaż go lekarzowi, ja dostałam jakieś kropelki i syrop -
        wiele nie pomogło. Córcia przestała ryczeć mając kilka miesięcy. Wcześniej tak
        jak mówisz,płacz w łóżeczku, na rękach, rano, wieczorem i w nocy. Jadła dwie -
        trzy minuty i wyła. Spróbuj przejść na dietę, u nas trochę pomogło jak
        odstawiłam nabiał, owoce itp. Córka budziła się co kwadrans - godzinę, do dwóch
        lat nie przespała nocy. Starszy syn spał zawsze w swoim łóżeczku, z córką
        wymiękłam po kilkunastu dniach, spała ze mną od chwili gdy zasnęłąm w nocy, z
        nią na rękach w fotelu. Przy łóżku miałam kartkę i zapisywałam o której
        godzinie ją karmiłam, bo po kilkunastu pobudkach w nocy nie wiedziałam czy
        płacze bo lubi, czy dlatego że jest głodna. Nie chcę Cię załamywać ale niestety
        takie płaczące też się zdarzają i trudno znależć na nie sposób, a zrobienie
        czegokolwiek w domu graniczy z cudem, zwłaszcza że samemu myśli się tylko o tym
        żeby się wyspać.
    • joa8 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 22:26
      a mój ryczał godzinami, bo był...przekarmiany i bolał go brzuszek z
      przejedzenia wink. Każde kwilenie, ja myk do piersi. A że apetyt zawsze miał
      ogromny, to jadł i jadł. Dopiero, jak unormowałam godziny karmienia, to się
      uspokoiło.
      Poza tym, przy ogromnym płaczu, owijałam ciasno w kocyk. Pomagało.
      No i nic nie zaszkodzi pokazać go mądremu lekarzowi.

      Aha,tTo, że dziecko płacze, nie oznacza, że nie nadajesz się na mamę!

      Jest o tym świetna książka: "Płaczące niemowlę" Sheili Kitzinger.
    • aga_pod.1 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 23:19
      Jeżeli pediatra wykluczyl u twojego bobaska schorzenia, przypuszczalnie
      zasugerowal kolkę (szkoda że nie piszesz nic na ten temat).
      Moja córeczka waśnie z tego powodu (podobno) plakala calymi dniami , ale za to
      w nocy robila pauzy na spanie. Lekarz przepisal nam na to DEBRIDAT, LAKCID i
      SAAB SIMPLEX ( z niemiec), ale nic tak nie koilo bólu jak ramiona i specyficzny
      sposób lulania - góra /dól.
      Bylam wyczerpana, plecy mnie bolą do dziś, ale po uplywie 3 miesięcy KOLKI
      ZNIKNĘLY!!!! Dziś Matylka ma 11 miesięcy, caly czas lubi być noszona na rękach
      i być w centrum uwagi mamy. Być może to efekt uboczny tego lelania, ale nie
      wyobrażam sobie zostawić cierpiące dziecko same sobie.
      Zyczę wytrwalości, postaraj się znaleźć zmiennika do opieki, żeby nie zwariować
      ( ja wieczorami popadalam w depresję od tego placzu, bylam cale dnie sama).Za
      jakiś czas zapomnisz jak ja o wątpliwościach jakie pewnie masz, już bobasek się
      o to postara, odwzajemni Ci to wszystko co przechodzisz uśmiechem.

      pozdrawiam i życzę cierpliwości.
      • aga_pod.1 Re: ratunku - dziecko placze non stop 07.12.06, 23:30
        acha, karm bobaska piersią, tylko zwracaj uwagę na to co jesz.
        Dietę karmiącej mamy poznasz na stronach internetowych o dzieciach.
        Pomimo że wszystkowiedzące doradczynie sugerowały, że mam za malo pokarmu,
        karmilam tylko i wylącznie piersią do ukończenia 5 mies. życia. Waga dziecka
        byla idealna. Karmienie jest w glowie, trzeba myśleć pozytywnie i sluchać
        wlasnego instynktu.

        pozdrawiam raz jeszcze.
    • sawisia_kawalca Re: ratunku - dziecko placze non stop 08.12.06, 11:25
      Bardzo Wam dziękuje za wszystkie odpowiedzi-podpowiedzi. Moje maleństwo było
      oglądane przez pediatrę który nic u niego nie znalazł i powiedział że niestety
      to efekt kolki. Masaże brzucha, czoła i "gimnastyka" nóg pomogły ale mam teraz
      swoją teorię co to było. Nasz sunek po urodzeniu miał problemy z jedzeniem.
      Nonstop ulewał. Co zjadł to po godzinie wracało i tak przez prawie 5 dni aż
      któregoś pięknego dnia wszystko mineło. Teraz je jak oszalały i nie ma już
      żadnego problemu z jedzeniem. Teraz nie chciał spąc i płakał prawie cały dzień.
      Na rękach źle, w łóżku źle i co tu robić. I nagle wczoraj w ciągu dnia był
      spokój. Zasnął w łóżeczku właściwie sam. W nocy spokój i cisza. Pokwilił w
      łóżku chwile ale i tak zasypia bez specjalnego protestu. Mamy nadzieję że już
      tak zostanie smile. I tu pojawia się moja teoria. Myśle że mały ma charakter po
      tatusiu i jest uparty. Na początku uparł się że nie będzie jadł i juz ale po
      kilku dniach stwierdził że niejedzenie jest do niczego i zmienił front. Teraz
      wymyślił sobie że niespanie jest "cool" i choćby nie wiem co będzie starał się
      niespać. Ale też uznał że na dłuższą metę to się nie opłaca i chyba spasuje.
      Mamy nadzieję że dojdzie do wnoisku że takie upieranie się nic dobrego nie daje
      i że warto słuchać rodziców. smile Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za odzew!
    • barka01 Re: ratunku - dziecko placze non stop 08.12.06, 14:49
      To ,że dziecko płacze może być spowodowane kolkami i bólem brzuszka. To dobrze
      że karmisz piersią, jednakże warto wykluczyć u dzidziusie alergię.(Warto
      skonsultować się w tej sprawie z pediatrą). Często to ona jest powodem płaczu.
      Wszystko co jesz ma wpływ na skład twojego mleka. Niektóre składniki twojego
      pożywienia mogą uczulać i wywoływać u maluszka kolki, ból i niepokój. Przejdż
      więc na dietę(na początek trochę restrykcyjną-może tylko ryż,
      ziemniaki,kukurydza) i zwróc uwagę czy sytuacja ulegnie poprawie.Dietę modyfikuj
      i obserwuj.W ten sposób najlatwiej określisz co szkodzi a co nie twojemu
      maluszkowi.
      Trzymaj się dzielnie i nie poddawaj - wszystko będzie dobrze smile)
    • jj09 Re: ratunku - dziecko placze non stop 08.12.06, 20:07
      Moje dziecko płakało od urodzeniawink
      Non stop. Niezależnie jak się nosiło, kiedy,
      w czym, jak długo.
      Okazało się ze podobno kolki. Ale ja to tak
      nie za bardzo w to wierzę. Bo płakała 5 m-cy,
      potem płakanie przeszło w marudzenie i miauczenie.
      I też non stop.
      Teraz mała ma dwa latka i od czasu jak zaczęła
      samodzielnie poruszać się tzn od pół roku gdzieś
      jest PRZEMIŁYM, UŚMIECHNIĘTYM, KOCHANYM dzieckiem.
      A dlaczego? Nie wiem. Tak po prostuwink
      Wiem że w okresie płaczu pomagała huśtawka.
      Tzn. zamontowana do sufitu gondola.
      Moja siostra urodziła pół roku.
      Jej syn jest spokojnym, pogodnym, w ogóle nie
      płaczącym niemowlakiem. Nie wiedziałam że są takie dzieci.
      • joa8 Re: ratunku - dziecko placze non stop 08.12.06, 22:08
        o tak, mój syn też nabrał radości życia, jak zaczął pełzać, a potem raczkować.
        Samodzielność i możliwośc decydowania o sobie zdecydowanie poprawiała mu
        nastrój smile
    • koza_w_rajtuzach Re: ratunku - dziecko placze non stop 09.12.06, 13:15
      U mnie było to samo. Zaczęło się jak mała miała 2 tygodnie, a skończyło jak
      miała 6 miesięcy. Płacz wynikał z tego, że miała kolki, a poza tym nie
      potrafiła się wyciszyć, usnąć, każdy szelest ją wybudzał od urodzenia. Nadal
      zresztą mamy z zasypianiem spory problem, ale kolki na szczęście minęły
      bezpowrotnie smile. Trzymaj się.
      • mamunkaaa Re: ratunku - dziecko placze non stop 11.12.06, 22:49
        U mnie tak było od dnia narodzin aż do dziś.
        Moja maleńka ma już prawie 8 miesięcy i na okągło płacze. Na początku wydawało
        mi się że jest głoda, ale okazało się że świetnie przybiera na wadze. Później
        właśnie kolki ale nie ma. Chodziłam do pediatry ale on mówił że wyolbrzymiam, i
        napewno nie płacze całymi dniami.Ja już powoli wariuje nie mam siły. Obiad
        gotuje w płaczu, kąpie sie gdy płacze, a spi tylko w tedy kiedy jets na rekach
        albo ja jestem koło niej. Tak to też budzi sie co chwilkę. Uzywałam VIBRUCOL ale
        nic nie pomogło, przynajmniej ja tego nie odczułam, więc zrezygnowałam. Więc
        może ktos mi podpowie co zrobić z 8 miesięczną dziewuszką której płacz to hobby sad
    • piastka Re: ratunku - dziecko placze non stop 14.12.06, 12:43
      U mojej małej dopiero w wieku 4 m-cy pediatra stwierdziła bolesność jelit z
      powodu nietolerancji laktozy (w tym wieku zaczęły się dopiero objawy skórne).
      Zaleciła nieznaczne ograniczenie w mojej diecie nabiału i mięsa typu
      wołowina/cielęcina + zażywanie Ketotifenu na noc (blokuje alergeny w pokarmie
      matki). A małej podawanie Sinlacu + pierwszych zupek.
      Bardzo źle wspominam pierwsze miesiące płaczliwości; bardzo mi to popsuło
      radość macierzyństwa...
      Dzisiaj mała (24 m-ce)je prawie wszystko, ale pewne marudzenie i płaczliwość są
      dalej. Jednak to zupełnie coś innego niż w pierwszych miesiącach życia. Tylko
      tak jakby się troszkę utrwaliło smile
      • magda8867 Re: ratunku - dziecko placze non stop 14.12.06, 13:46
        Nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi na Twoje pytania ale powiem Ci jak było
        u nas.
        Moja Małg. też zaczęła płakać zaraz po przyjściu ze szpitala. Zbiegło sie to z
        jej 1. porządnym pojedzeniem sobie, gdyż w szpitalu spowodu żółtaczki była
        rozleniwiona i mało jadła. Płakała naokrągło, zaczynała o 5rano i tak do
        wiczora z małymi przerwami, po kąpieli usypiała ale w nocy tez były płacze. Ja
        byłam po prostu padnięta, nie wiedziałam o co chodzi, trzymałam ją wiecznie
        przy piersi bo myślałam że to z głodu. Ale M. przybywałą b. dobrz - 1kg mies. Z
        powodu tego płaczu trafiąłm z nią do szpitala, bo nawet lekarz nie potrafił mi
        nic doradzić(kiepski lekarz sie okazał). W szpitalu tez nic nie wskórali, ale o
        dziwo po wyjściu troche było lepiej(miała dawany przez 4dni antybiotyk bo
        podejrzewali zakarzenie dróg moczowych, ale wyniki były dobre). Potem poszliśmy
        do prywatnego lek. i okazało sie że to na 99% alergia na mleko i KOLKI.
        Przestałąm jeść mleczne rzeczy i trochę się poprawiło. Jak M. skończyła
        3.5mies. płacze ustąpiły, ja byłam dalej na diecie.Do tej pory (ma 19mies) jak
        dam jej na noc nawet więcej masła to budzi sie z płaczem. Poza tym jak miała
        rok zachorowała - zakarzenie dróg moczowych, po badaniach wyszło, że ma
        refluks. Ten refluks mogła mieć od początku, a bakterie w moczu podobno nie
        wychodzą za każdym razem przy pobraniu. Wtedy w szpitalu po antybiotyku
        poprawiło się, a więc już wtedy JEDNAK mogło to być od dróg moczowych. Podobno
        u dzici które mają takie uciążliwe kolki często występuje też refluks moczu do
        dróg moczowych. To jest ta niedojrzałość przewodów.Radzę zrobić badanie moczu,
        wyeliminować mleko i obserwować co się dalej dzieje. Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja