Gość: Padlinka
IP: *.*
26.02.03, 10:13
Moja dwuletnia Julka nie mowi za wiele. Wiekszosc rzeczy nazywa po swojemu. Wiekszosc jej slow sklada sie z dwoch tych samych sylab. Wszystko rozumie, jest bardzo madra, ma dobra pamiec i jest bardzo spostrzegawcza. I ma to, czego mi zawsze brakowalo: doskonala orientacje w terenie. Tak wiec wszystko byloby dobrze, tylko jak widze inne dwulatki, to one mowia juz wszystko, nawet calymi zdaniami. Moja Julka potrafi powtorzyc poszczegolne sylaby (prawie caly alfabet) ale caly slow nie powtarza. Czy to normalne, czy powinnam sie jednak udac po porade do specjalisty? Help!