Dodaj do ulubionych

nocnik - regresja

11.02.07, 21:12
Witajcie

Wiem, że o nocniku jest co chwilę jakiś post, ale przeczytałam ich bardzo dużo
i znalazłam tylko krótką wzmiankę o problemie, który jest u nas.

Córeczka ma 2lata i 1 miesiąc. Chodziłą bez pieluchy, sikała na podłogę,potem
starałam się ją wysadzać i łąpać siusiu, po każdym siusiu w nocniku było brawo
i radość. I misiu tez bił brawo, tak jej sie to spodobało, że zaczęła wołąć
siuku i bez problemu siadała na nocnik i brawo i szła dalek się bawić. To
trwało tydzień, a pewnego dnia woła siku, ja ją na nocnik, a ona się wyrywai
nie chce, odchodiz i siku na podłogę. Od tej pory coraz rzadziej woła, a i
trudno ją wysadzić, bo protestuje. Udaje się to tylko przed spacerkiem. I co
robić, odczekać, puszczać bez pieluchy i ścierać, łąpać siku podstęnie. Czy
może zapytać, czy chce pieluszkę i założyć.

Tak sobie pomyśleliśmy z mężem,że ona chyba traktowała to jak dobrą zabawę,
teraz się znudziła i już nie chce. Nie wiem, a może to coś innego.
Nauczyła się, a potem regres?
Co radzicie?
Pozdrawiam
Ela
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: nocnik - regresja 11.02.07, 21:29
      Dokladnie tak, wyglada na to, ze jak to byla zabawa to bylo fajnie, teraz sie
      znudzilo. POza tym masz do czynienia z DWULATKA, ktora i tak jest w poprzek i
      bedzie na "nie" dlatego ze,... jest dwulatka.
      Zostaw ja w spokoju, nie lap, nie pros, nie rob sprawy, jest szansa, ze jak
      odpuscisz i dziecko zobaczy, ze nie wywoluje pozadanego efektu, samo sie upomni
      o nocnik. Nie zmusisz jej, zreszta i po co, jak nie bedzie chciala sie
      zalatwiac do nocnika to nie bedzie i juz.
      To jeszcze male dziecko! Ma prawo isc krok do przodu i dwa do tylu.
    • makurokurosek Re: nocnik - regresja 12.02.07, 09:34
      hej u mnie było podobnie, najpierw mnie to straszne wkurzyło ale później
      odczekałam kilka dni i ponownie zaczęłam próby z nocnikiem. Podobno jest to
      częste u dzieci co mnie trochę pocieszyło. Chyba lepiej troszkę odczekać, ale
      przypominać o nocniku, za tydzień lub dwa spróbuj ponownie.
      • barcina Re: nocnik - regresja 12.02.07, 14:33
        Dzięki za rady.

        Teraz założyłam pieluszkę i kupka zrobiona już po kilku godzinach,a wcześniej
        były problemy, bo wołała, ale nie hcciała jej zrobić. Pochodzimy z tydzień, dwa
        w pieluszce i ściągnę jej znowu i zobaczymy.

        A ile to trwało u Waszych maluszków (chodzi mi o ostatrcznie sikanie do nocnika
        po takim regresie).

        Pozdrawiam
        Ela
        • makurokurosek Re: nocnik - regresja 12.02.07, 15:45
          ja jestem teraz na etapie chodzenia bez pieluszek , więc ponownej nauki .
          Stwierdziłam, że jak przez dwa tygodnie nie załapie to znów zakładam pieluchę.
          Po tygodniu jest tak, że po przyjściu ze żłobka chce siku (woła już po drodze) a
          później wysadzam lub się pytam pod wieczór sama woła
    • aldona_t1 Re: nocnik - regresja 13.02.07, 20:43
      To jest bardzo częsta sytuacja, niestety...
      Mój synek miał identycznie- nie zakładałam mu jednak z powrotem pieluszki nie
      chcac, by sie "uwstecznił". Regres trwał mniej niż tydzień, później samo
      wróciło do normy.
      Ale niestety te kilka zasikanych dni musiałam przeżyć...
    • kamilak9 Re: nocnik - regresja 14.02.07, 13:10
      Witam moje dziecko nie używalo nocnika wcale. Nie wiadomo dlaczego. Z pieluch
      przszlo na sedes. Pewnego ranka wstal i poszedl wysikać się do lazienki. Mial 2
      lata i 6 miesięcy i tak porzucil pieluchy. Mówiliśmy jemu, że jest już duży, że
      inne dzieci siadają na nocniku i nie noszą pieluch. Również po domu chodzil bez
      pieluchy ale sikal na podlogę . Ale z czasem zrozumial sam żeby korzystać z
      ubikacji. Myślę, również rozmawialam ze znajomą koleżanką psycholog, że dziecko
      musi dojrzeć psychicznie aby kontrolować zalatwianie się do nocnika lub
      ubikacji,musi panować nad zwieraczami. Może opowiadajcie,że rano mama i tata
      wstają i idą siku do lazienki, dajcie misie lale niech to wejdzie w nawyk, jedno
      miejsce, musi kojarzyć się z zalatwianiem poczeb. Tak jak jemy przy stole, śpimy
      w lóżku. Powodzenia, pozdrawiam.
      • makurokurosek Re: nocnik - regresja 14.02.07, 15:55
        chyba nie zrozumiałaś problemu, nie rozmawiamy o sytuacji gdy dziecko nie
        kontroluje się i nie wie o co chodzi. mówimy o sytuacji gdy dziecko jest
        świadome tego co robi, potrafiło wołać i załatwiać swoje potrzeby do nocnika lub
        na sedes i w pewnym momencie przestaje to robić. Z doświadczeń mojej siostry i
        bratowej wiem, że czasami tak jest. One czekały aż ich dzieci dorosną, małe
        miały ponad dwa lata jak zrezygnowali z pieluch i w obydwu przypadkach po jakiś
        czas był refluks. Wnioskuje z tego, że nie jest to zależne od wieku lecz innych
        czynników.
        • kocianna Re: nocnik - regresja 15.02.07, 14:32
          U nas na regres pomogła ponowna lektura książki "Kamyczek na nocniczku".
    • kubinka Re: nocnik - regresja 18.02.07, 00:57
      jedno tylko powiem-nie zmuszajcie. My nie zmuszaliśmy ale konsekwentnie nie
      zakładaliśmy pieluchy i okazywaliśmy swoje niezadowolenie mówiąc mu, że źle
      zrobił sikając po nogach- skończyło się tym, że mały nauczył się wstrzymywać i
      robic dopiero jak zakładałam pieluchę na noc. teraz w trosce o to, żeby mu to
      nie zaszkodziło-wróciliśmy na jakiś czas do pieluchy, żeby przestał
      wstrzymywac. Za jakis czas spróbujemy znów. Mam nadzieję że będzie
      lepiej.Najtrudniej nauczyć podstawowych czynności, nie uważacie?
      • adusia74 I tak macie dobrze 19.02.07, 20:08
        Moj synek w maju skonczy trzy lata i dalej robi w pieluchy. Moze chodzic caly
        dzien z kupa i mu nie przeszkadza, nic nie powie. Nigdy nie mowi, ze zrobil, ze
        chce mu sie itd. Jak mu zalozylam majtki, przez dwa tygodnie lal stale po
        nogach, robil kupe...nic sie nie posunelo na przod...wiec stwierdzilam ze
        przeczekam, ze moze jeszcze nie jego czas na nocnik. To bylo jakis czas temu.
        Teraz jak chce go posadzic na nocnik to sie wkurza i nie chce usiasc. Juz nie
        wiem co robic ;-(
        • makurokurosek Re: I tak macie dobrze 20.02.07, 09:06
          Wydaje mi się,że powinnaś zapytać się lekarza, w tym wieku to wydaje mi się, że
          czuje co robi. Może problem ma inne podłoże. Mama_kotula miała problem chyba z
          czterolatkiem, chodziło chyba o wrażliwość sensoryczną, spróbuj się jej zapytać
          jak to zostało zdiagnozowane, może ona ci coś poradzi, oprócz jej oczywiście
          słynnego tekstu czekać.
      • zeb1 Re: nocnik - regresja 27.02.07, 18:00
        Ja tez nie wiem co sie dzieje u nassad( Dzieciaki maja 2 latka i 4 miesiące i od
        grudnia zaczęly wołac siku. Zajelo im to 3 tyg. Ale od jakiegos miesiąca sie
        cofają. Nadal wołaja ale zazwyczaj maja juz popuszczone mniej lub wiecej, reszte
        robią na kibelek. Czasem tez zsikaja sie na maxa. Jednym słowem musze ciągle
        przypominac i pytac bo inaczej same zapominają. Czasem tez mówią ze nie chcą a
        za chwile mokre gacie. Czy to znaczy ze to jeszcze nie ich pora? Czy tzw. regres
        moze trwac az miesiąć?
    • barcina Re: nocnik - regresja 01.03.07, 15:07
      Witajcie!
      Minęło trochę czasu, więc chciałam się zapytać, jak tam u Was z tą nocniczkową
      regresją?

      My spróbowałyśy jeszcze raz po tygodniu i zaczęła znowu wołać siku, ale to było
      mniej więcej tydzień temu. A dzisiaj znowu najpierw siku na podłogę potem
      wołanie. Wiem, że to za krótko, aby powiedzieć, że znowu sie cofamy, ale... ile
      razy to może się powtarzać? Jak po ostatnim cofnięciu założyłam pieluchę to
      znowu przestałą zauważać kiedy robi siusiu, chociaż na początku patrzyła się,
      gdzie to leci, jak robi siusiu, że nie po nogach na podłogę.

      Czy to cofanie oznacza,że to jeszcze nie czas na nią? I co wtedy wracamy do
      pieluchy, czy ścierać kałuże? Jak myślicie?
      Pozdrawiam
      Ela
      • makurokurosek Re: nocnik - regresja 02.03.07, 09:47
        hej, ja wróciłam do pieluch, bo mnie za bardzo wyprowadzało to z równowagi, jest
        jeszcze wiele czynników które wpływają na burzę hormonów w moim organizmie, więc
        wolałam na razie odpuścić, teraz ją po prostu wysadzam co godzinę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka