kikunia407
21.03.07, 08:45
Jak sobie radzicie z niechęcią tatusiów do zajmowania się dziećmi. Ja mam
dwóch synów 5 i 7 lat. Wyobrażałam sobie rodzinę jako partnerstwo - we
wszystkich sprawach - w wychowywaniu też. Niestety - mój mąż ma inne zdanie -
dla Niego liczy się tylko praca. Dzieci traktuje jak zło konieczne, jest zły
i niezadowolony jak musi odebrać ich z przedszkola czy zająć się nimi w ciągu
dnia....Ja już nie mogę słuchać tych narzekań...przecież to są Jego dzieci i
bardzo Go lubią, jest dla nich autorytetem a on się opędza od nich jak od
much......Ręce mi opadły kompletnie. Czy macie (lub miałyście podobne
sytuacje? Jak sobie radzicie z tym?