ecomarta2
22.03.07, 08:57
Chce sie podzielić taką refleksją.Mam dwie córki(2,8 i 4,4l)do niedawna ja
byłam w domu z młodszą córką a starsza od września chodziła do
przedszkola.Codziennie był ten sam scenariusz,jak tylko obydwie były już w
domu ciągłe krzyki,bójki,zaczepki,płacze,marudzenie.Tak sie złożyło,że ja od
marca miałam możliwośc podjęcia pracy a młodsza córka pójścia do przedszkola
do jednej grupy ze starszą.Miałam mase wątpliwości:jak taki maluch w
przedszkolu bez mamy,jak one razem będą sie w tym przedszkolu zachowywać,jak
będą wyglądać popołudnia(ja zmęczona,dzieci ryczą),ale zdecydowałam sie.I
wiecie co?Nie wiem skąd ta odmiana...może nie mają czasu sie nudzić,może to
przedszkole,ale jest poprostu super.Obie świetnie bawią sie w przedszkolu,za
mamą wcale nie rozpaczają,po powrocie do domu RAZEM sie bawią,nie biją sie,są
wesołe,rozgadane.Poprostu nie te dzieci..

.Napisałam ten post aby wszystkie
mamy,które sie zastanawiają nad jakąś zmianą nie myślały,że zawsze musi być
pod górkie i że nasze dzieci też mogą nas milusio zaskoczyć