Dodaj do ulubionych

siusia do łóżka

26.06.07, 14:28
Mam straszny problem , mój synek ma 3 latka i 1 miesiąć i ciągle sika w nocy
do łóżka. Odsadzam go przeważnie ok 24 a potem nastawiam zegar na ok 5 i też
go odsadzam, Przez jakiś czas było dobrze , nawet czasem sikał tylko raz o 24
a teraz znów nie wytrzymuje , sika przed 24 i ok 2 i nad ranem. Nie wiem już
co robić, Mam folię pod przescieradłem, ale dziś np przed 24 ją zdjęłam i
spał bez bo była mokra. Przed 2 znów się zsikał oczywiście zalewająć całe
swoje łóżko. Przeniosłam go więc do naszego i nad ranem obsikał jescze nasze.
Już nie wyrabiam, nie wiem czy wrócić do pieluch ale boję się że potem bedzie
jeszcze gorzej. Kiedy wasze dzieci przestał sikać w nocy??
Obserwuj wątek
    • evchen.ol Re: siusia do łóżka 26.06.07, 14:37
      U nas podobnie było z sikaniem w nocy. Przez jakiś czas wytrzymywał od 21 do 8
      rano, a po tygodniu znów powrót do pieluchy. Ale ja nie martwię się tym, bo
      przecież każde dziecko do tego dorasta więc do 18rż mam czaswink Ja po prostu
      zakładam znowu pieluchę i już. A wysadzanie dziecka o 24 i budzenie o 5 rano to
      paranoja. Jak będzie gotowy to wytrzyma do rana lub sam się przebudzi i pójdzie
      siku zrobić. Nie stresuj się, na wszystko przyjdzie czassmile
      • oliwciu Re: siusia do łóżka 11.08.07, 22:25
        zgadzam sie. Starsza córka(4 lata)przestała obsikiwac swoje łóżko
        kiedy miała ok.3 lata.A młodszej (2 lata i 4 m-ce) wciąż zakładam na
        noc pieluche-dopuki w dzień ładnie woła uważam że nie ma problemu-
        zakładać i czekać aż dłuższy czas będzie sucha, to znak ze dziecko
        dojrzalo do spanie bez.
    • anccia Re: siusia do łóżka 26.06.07, 14:44
      Może synek złapał jakąś infekcję dróg moczowych, albo podziębił pęcherz i stąd
      te problemy? Ty go wybudzasz żeby się wysikał? Jeśli tak to chyba nie jest
      dobra metoda. Może warto skonsultować się z pediatrą. Jeśli w dzień nie ma
      problemu z sikaniem, to może jeszcze potrzebuje czasu.
      • verdana Re: siusia do łóżka 26.06.07, 15:23
        To nie jest straszny problem. Do piatego roku zycia dziecko ma prawo siusiać w
        nocy. Wysadzanie w nocy śpiącego dziecka może pogłębić problem.
        • hillroad Re: siusia do łóżka 26.06.07, 16:59
          moja córka mimo że jakiś czas ładnie przesypiała noc bez wpadki, teraz musi
          mieć pieluszkę, bo jest czasami usikana po pachy. daje jej na noc mniej pić,
          sika przed spaniem, ale nie wysadzam- szkoda mi dziecka. wolę założyc jej
          pieluszkę. jak jest sucha to dobrze, ale jak ma mokro to przynajmniej reszta
          ciałka, odzienie i pościel są suche. nie martw sie jak pęcherz będzie
          dojrzalszy suche noce staną sie rutyną. pozdrawiamsmile
    • mama007 Re: siusia do łóżka 26.06.07, 16:54
      mialam podobnie. czasem iles przespanych nocek super, a czasem kazda noc
      zasikana 2-3 razy...
      problem sie chyba skonczyl (zdarzaja sie wpadki ale nieczesto) wlasnie jak
      PRZESTALAM WYSADZAC!! nie wiem czy to rozlegulowanie jakies jest przez to
      wysadzanie czy co, ale naprawde jak przestalam wysadzac, to Asia przestala sikac
      w nocy...
      odpieluszanie nocne zaczelam jak mala miala ok 3,5 roku. teraz ma prawie 4 lata
      i nie pamietam kiedy ostatnio sie zsikala w nocy.
      powodzenia i nie martw sie tak, jest jeszcze maly.
      aha, i na Twoim miejscu nie wrocilabym do pieluch, bo dziecko sie cofnie i
      zglupieje....
      ja mam na lozku podklady nie same foliowe, tylko frote na gumce (wsiaka w to
      wszystko). a jak dziecko zsikalo sie w nocy to nie zmienialam wszystkiego i nie
      zostawialam lozka bez folii, tlyko kladlam na lozku gruby recznik (nie przemakal
      od dolu) i dopiero rano wszystko zmienialam. metoda prob i bledow to byl nasz
      najlepszy sposob....
      • myelegans Re: siusia do łóżka 26.06.07, 19:53
        A po co przerywac dziecku sen 2-3 razy w ciagu nocy? Jak bys Ty sie czula gdyby
        Ciebie wyrywano ze snu w srodku nocy i sadzano na kibelku i kazano sikac na
        rozkaz?

        Zaloz mu pieluche na noc, jak zobaczysz, ze budzi sie z sucha pielucha przez 2
        tygodnie, to moze byc gotowy na przetrzymanie nocy. Poza tym, co to za
        przyjemnosc spania w mokrej poscieli, a nawet jak ta wymienisz, to w mokrej
        pizamie. ble
    • iwpal Re: siusia do łóżka 26.06.07, 19:54
      WYbudzanie dziecka w nocy zaburza rytm snu, poza tym wcale nie uczy
      samokontroli, tylko nastawia na kontrole zewnętrzną; lepiej na jakis czas
      wrócic do nocnej pieluchy i poczekac aż dojrzeje jego układ nerwowy, hormonalny
      i moczowy
      • dorotafx Re: siusia do łóżka 26.06.07, 21:56
        ja go nie wybudzam , tylko odsadzam na śnie. No ale jak wszystko zsika to muszę
        go przebrać i zdjąć mokre prześcieradło więc wtedy się budzi. czytałam w postach
        wcześniej że nalezy dziecko uczyć spania bez pieluszki i wąsnie wysadzać bez
        budzenia w środku nocy. Dlatego zaczełam też tak postępować. Było juz całkiem
        nieźle ale teraz znów d nowa zacząl siusiać, do pieluch juz nie chcee wracac.
        • jola_ep Re: siusia do łóżka 26.06.07, 22:06
          > że nalezy dziecko uczyć spania bez pieluszki i wąsnie wysadzać bez
          > budzenia w środku nocy.

          Ale w ten sposób nieczego dziecko nie uczysz.
          To tylko taki sposób na w miarę suche przetrwanie, gdy dziecko czuje się za duże na pieluchę - do momentu, aż dojrzeje. Naprawdę wysadzanie, czy nie - nie ma wpływu na układ moczowy. Nie spowoduje zwiększenie ilości hormonu zagęszczającego mocz, ani nie powiększy pęcherza.

          Spokojnie poczekaj. To naprawdę małe dziecko smile Wyrośnie, nawet nie zauważysz kiedy smile

          Pozdrawiam
          Jola
          • e-dziunia Re: siusia do łóżka 27.06.07, 08:56
            Moja córcia (w lipcu kończy 3 latka) nadal na noc ma założoną pieluszkę. W dzień
            nie potrzebuje, przy popołudniowej drzemce, ale na noc jej zakładam. Najczęściej
            ta pieluszka jest sucha, ale jak się czasem zdarzy siusiu w nocy, to
            przynajmniej wszyscy śpimy spokojnie smile

            To wcale nie jest nic złego smile
            Nie rozumiem, czemu tak sie przed tym bronisz...
    • ewa-krystyna Re: siusia do łóżka 27.06.07, 12:01
      a ja bym sie wybrala do pediatry i z nim porozmawiala o problemie....
      • jola_ep Re: siusia do łóżka 27.06.07, 12:07
        > a ja bym sie wybrala do pediatry i z nim porozmawiala o problemie....

        Dziecko ma dopiero 3 lata. To jeszcze nie jest problem. Nawet nie podpada pod definicję moczenia nocnego (to od ukończenia 4 lat). Prozmawiać zawsze można smile

        Pozdrawiam
        Jola
        • ewa-krystyna Re: siusia do łóżka 27.06.07, 12:09
          jest problem jesli ma jakas infekcje bakteryjna.... a od tego na pewno nie
          chroni wiek ponizej 3 lat....
          • myelegans Re: siusia do łóżka 27.06.07, 13:51
            > jest problem jesli ma jakas infekcje bakteryjna.... a od tego na pewno nie
            > chroni wiek ponizej 3 lat....
            ??????? Asymptomatyczna jak nazwa wskazuje, nie powoduje czestego odczuwania
            parcia na pecherz moczowy. Symptomatyczna, no wlasnie sa symptomy, dyskomfort
            itd., o ktorym byloby juz wiadomo.
            Dziecko jest jeszcze male i moze nie kontrolowac odruchow w nocy. do tego sie
            dojrzewa, a nie tresuje.
    • ma.pi Re: siusia do łóżka 27.06.07, 15:36
      dorotafx napisała:

      > Mam straszny problem , mój synek ma 3 latka i 1 miesiąć i ciągle sika w nocy
      > do łóżka. Odsadzam go przeważnie ok 24 a potem nastawiam zegar na ok 5 i też
      > go odsadzam, Przez jakiś czas było dobrze , nawet czasem sikał tylko raz o 24
      > a teraz znów nie wytrzymuje , sika przed 24 i ok 2 i nad ranem. Nie wiem już
      > co robić, Mam folię pod przescieradłem, ale dziś np przed 24 ją zdjęłam i
      > spał bez bo była mokra. Przed 2 znów się zsikał oczywiście zalewająć całe
      > swoje łóżko. Przeniosłam go więc do naszego i nad ranem obsikał jescze nasze.
      > Już nie wyrabiam, nie wiem czy wrócić do pieluch ale boję się że potem bedzie
      > jeszcze gorzej. Kiedy wasze dzieci przestał sikać w nocy??


      No, masz straszny problem, a Twoje dziecko jeszcze straszniejszy :o), bo mu
      matka nie da sie porzadnie wyspac i w nerwice go wpedzi. Przeciez on ma dopiero
      3 lata, a nie 30. Zakladaj pieluche na noc i poczekaj. Ja tam nigdy dzieci nie
      trenowalam z siusianiem, a mam ich troje i wszystkie nauczyly sie uzywac
      toalety we wlasciwym dla siebie czasie.
      Najstarszego to nie pamietam kiedy przestal spac z pielucha, ale mial juz ponad
      4 lata. Sredni na miesiac przed 4-rtymi urodzinami. Sam jednego wieczora
      stwierdzil, ze jest duzy i bez pieluchy bedzie spal i nie zdazyla mu sie zadna
      wpadka. Najmlodsza ma niecale 2 lata i spi z pielucha.

      Pozdr.
      • dorotafx Re: siusia do łóżka 27.06.07, 19:43
        dzięki za pomoc.
      • babka71 Re: siusia do łóżka 29.06.07, 22:18
        naczytałaś sie poradników i masz problem, każde dziecko jest inne, daj dziecku
        dojrzec do spania bez pieluchy. Od jednej paczki pampersa na noc nie
        zbiedniejesz, nakładaj i poczekaj, w nerwice dziecko wpedzisz a i sama sie nie
        wyspisz!..
        Nakładaj pieluche na noc i czekaj sam dorosnie 3 lata to norma..
        Co wolisz? zasikane prześcieradła czy normalne zdrowe dziecko??
    • ewa-krystyna Re: siusia do łóżka 27.06.07, 23:29
      warto rowniez sprawdzic jakie synek oglada bajki w ciagu dnia jak i wieczorem
      tuz przed snem... czasami my nie zdajemy sobie sprawy jak niewinne bajki moga
      wplywac na psychike dziecka - to bylo zalecone mojej mamie gdy miala podobny
      problem ze mna..... jezeli ktos sie upiera,ze dziecko jest niegotowe,to ok, ale
      za duzo naogladalam sie dzieci,ktore w wieku 10-12 lat ciagle robia siku podczas
      snu i nawet w telewizji zaczyna sie je "usprawiedliwiac" ,ze to moze byc nawet
      genetyczne.... trzylatek powinien przesypiac noc na sucho,moga oczywiscie mu sie
      zdazyc wpadki,ale nie 3 razy podczas jednej nocy,jesli jest zupelnie zdrowy...
      takie jest moje zdanie.... jeszcze raz radze wybrac sie do pediatry,bo on zna
      twoje dziecko,a nie my....
      • jola_ep Re: siusia do łóżka 28.06.07, 08:53
        >to bylo zalecone mojej mamie gdy miala podobny
        > problem ze mna.....

        Kilkanaście lat temu rzeczywiście sądzono, że jedną z głównych przyczyn moczenia nocnego są problemy psychiczne dziecka.
        Ale przeprowadzono dokładne badania i okazało się, że u dzieci z izolowanym moczeniem pierwotnym bardzo często występuje zbyt mała produkcja hormonu zagęszczającego w nocy mocz dziecka i/lub dzieci mają zbyt mały pęcherz. Ostatnio się mówi też o problemie z przekazywaniem sygnałów z przepełnionego pęcherza do mózgu.

        Tak, jak napisała iwpal - trzeba poczekać, aż dojrzeje układ moczowy, hormonalny i nerwowy.

        >jezeli ktos sie upiera,ze dziecko jest niegotowe,to ok,

        Ja się nie upieram, ja WIEM. Poczytaj statystyki: ile dzieci moczy się w nocy w wieku 3,4,5 i więcej lat. Przyjmuje się, że moczenie nocne to nieświadome oddawanie mczu w nocy u dzieci _powyżej_ 4 lat. Po ukończeniu 5 lat należy zgłościć się do pediatry, który na podstawie badań określi, czy mamy do czynienia z izolowanym moczeniem pierwotnym (czyli brak wad układu moczowego). Wtedy rodzice mogą poczekać z leczeniem do około 7 lat, lub rozpocząć leczenie od razu.


        > za duzo naogladalam sie dzieci,ktore w wieku 10-12 lat ciagle robia siku podczas snu i nawet w telewizji zaczyna sie je "usprawiedliwiac" ,ze to moze byc nawet genetyczne....

        Czy to tylko moja wyobraźnia widzi w tym zdaniu oskarżenie rodziców, że w porę czegoś nie zrobili??? A co mieli zrobić???
        Problem w tym, że moczenia nocnego NIE umiemy leczyć. Koniec i kropka. Można suplementować hormon zagęszczający mocz, można podawć leki psychotropowe, których efektem ubocznym jest rozluźnienie ścianek pęcherza i spłycenie snu. Ale nie jest to terapia skuteczna w 100%, a po zakończeniu leczenia w bardzo dużym procencie problemy wracają.
        Jak dotąd najskuteczniejszą terapią okazał się ... czas smile

        Tylko bardzo ważne jest, aby swoimi działaniami zmierzającymi do "wyleczenia" dziecka mu nie zaszkodzić. Najważniejsze jest, aby moczenie nocne nie stało się problemem dziecka, bo wtedy dodatkowo dojdą problemy psychiczne. Dlatego IMHO nie powinniśmy "motywować" dziecka, nagradzać za suche noce, a tym samym karać nie nagradzaniem za mokro. Mokre i suche noce nie zależą od niego.

        Jeśli zbyt wcześnie zaczniemy uczyć, to istnieje też niebezpieczeństwo, że w końcu stracimy cierpliwość i dziecko zauważy, że mama jest niezadowolona, może to odczuje. Przykre, gdy rodzice gniewają się na nas za to, na co nie mamy najmniejszego wpływu sad

        >trzylatek powinien przesypiac noc na sucho

        Skąd te informacje? Z piaskownicy? Serio pytam, bo gdy moje dziecko moczyło się w nocy dość długo, to sama miałam doła, że wszystkie dzieci od trzech lat noce przesypiają na sucho, a moje nie. A kto się w realu przyzna? Toż to temat niemal wsytdliwy. Dopiero w Internecie odnalazłam rodziców, którzy mieli ten sam problem. To było dla mnie duże wsparcie smile Moje dziecko wyrosło z moczenia nocnego, dzieci moich internetowych znajomych też wyrosły smile
        Ale - przypominam - problem moczenia nocnego u trzylatków nie istnieje, bo to jest norma w tym wieku smile

        >ale nie 3 razy podczas jednej nocy

        Zdarza się.

        > jeszcze raz radze wybrac sie do pediatry

        Można zawsze iść. Zrobić np. badania moczu (tylko koniecznie prawidłowo pobrać mocz, bo inaczej wyjdą fałszywie dodatnie wyniki, a o to nietrudno).

        Pozdrawiam
        Jola
        • magda474 Re: siusia do łóżka 28.06.07, 09:56
          Witam,
          moja mała też "długo" sikała w nocy. Gdy poszła do przedszkola (3 lata kończyła
          w październiku)też sikała na spaniu, kilka razy w tygodniu nosiłam się z
          pościelą. Było mi wstyd, byłam jedną z nielicznych mam, których dzieci sikały
          podczas leżaczkowania. Na noc zakładałam pieluchę, nie bawiłam się w wysadzanie
          i teraz jestem sobie wdzięczna. Córka przestała sikać w nocy gdy skończyła 3
          lata i 2 m-ce, sama do tego dojrzała. Moja sąsiadka "bawiła" się w wysadzanie
          gdy jej mała miała 2,5 roku i "bawi" się nadal, podczas gdy jej córka ma już 4
          lata i 2 m-ce a moja młodsza 3 lata i 8 m-cy.
          Ja wyglądałam w jej oczach na wygodną mamę, która zakładała pieluchę i spała
          całą noc, a ona pilnowała godziny na zegarku. Tyle, że ja musiałam jeszcze
          walić kasę na pampersy, a ona sporo oszczędziła. Nie żałuję i cieszę się że
          byłam tak wygodna i nie przyzwyczaiłam córki do wysadzania. Przegapienie
          godziny u mojej sąsiadki oznacza zmianę pościeli. Organizm chyba przyzwyczaił
          się do godzin opróżniania i tak jest codziennie. Ani ona ani dziecko nie śpią
          spokojnie, bo dziecko musi być wybudzone a ona sama też musi wstawać.
          Wytrwałości i powodzenia.
      • iwpal Re: siusia do łóżka 28.06.07, 19:09
        >ewa-krystyna napisała:
        za duzo naogladalam sie dzieci,ktore w wieku 10-12 lat ciagle robia siku podcza
        >snu i nawet w telewizji zaczyna sie je "usprawiedliwiac" ,ze to moze byc nawet
        > genetyczne...<

        Bo tak jest i co gorsza moczenie nocne w tym wieku moze oznaczac np. napady
        padaczkowe (typowy napad kończy sie oddaniem moczu), dlatego,m gdy nastolatek
        moczy sie lub nagle zaczął sie moczyć, to pierwsze kroki do neurologa i na EEG
        głowy.

        A wysadzanie w nocy powoduje zaburzenia snu - zaróno u dziecka jka i u rodzica.
        Mam w gabinecie "na świeżo" 8-latke, która jeszcze (ani jej mama) nie przespały
        cało ani jednej nocy własnie z powodu wysadzania z budzikiem w ręku. Jeżeli
        tego nie przerwiemy, to chyba bedzie ją wysadzała do 18-tki, a potem tzreba
        bedzie jej znaleźć faceta, który bedzie ja w nocy budził. To sie zrobił juz
        problem wtórny, związany z zakłóceniem rytmu snu i gospodarki hormonalnej
        (wazopresyna dająca sygnał o wypełnieniu pęcherza).
      • olunia75 Re: siusia do łóżka 02.08.07, 13:50
        Niestety ewo mylisz się.
        Nie wiem na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski, najprawdopodobniej z
        braku wystarczającej wiedzy na ten temat. Mój syn ma 4,5 roku i nadal się
        moczy. Miał robione usg narządów wew. i usg narządów moczowych - wszystko ok.
        Z problemem udaliśmy się do kliniki specjalistycznej w Warszawie zajmującej się
        wyłącznie moczeniem nocnym (nie do pediatry).
        Tam profesor (de facto jej założyciel) powiedział, że zdrowe dziecko ma prawo
        moczyć się nawet do 6 r.ż. Fakt, że w naszym wypadku być może jest to wina
        przerostu 3 migdała (laryngolog uważa że jest to prawdopodobne), na ile,
        przekonamy się po zabiegu wycięcia. Jeśli wycięcie niczego nie zmieni, udamy
        się do Pana profesora drugi raz...

        ps. telewizja nikogo nie "usprawiedliwia", bo moczenie nocne niezależnie od
        wieku nie jest czyjąś "winą",i nie jest wynikiem złośliwości, czy ronienia
        komuś na złość. To jest naprawdę ogromny stres zarówno dla dziecka, jak i jego
        rodziców.
        Więc więcej wyrozumiałości proszę i bardziej przemyślanego dobierania określeń.



        pozdrawiam,
    • cyborgus Re: siusia do łóżka 28.06.07, 20:55
      zaloz temu dzieciakowi pieluche na noc, i daj mus sie wyspac, i sama sie
      wyspij, to cie tak to nie bedzie ruszalo.

      a swoja droga - jak maly tak spedza pare godzin co noc w mokrej, zimnej
      poscieli, zanim ty wstaniesz - no to rzeczywiscie predzej czy pozniej to
      zapalenie pecherza dostanie. chyba nie o to ci chodzi???
      • oliwciu Re: siusia do łóżka 29.06.07, 10:25
        Starsz córka miała 2 lata kiedy urodziła jej sie siostra, nie wiem czy to
        dlatego ale sikała co noc, często po 2 razy.Szybko przebierałam piżame,
        podkładałam przeznaczony do tego koc pod tyłek i czekałam.W wieku 3 lat
        zdarzało jej sie to już sporadycznie-przeważnie budziła sie na nocnik a kiedy
        miała niecałe 4 lata zaczęła przesypiać na sucho całe noce bez budzenia na
        nocnik.Młodsza ma 2 lata i śpi z pieluchą która rano przeważnie jest w połowie
        pełna-w dzień ładnie woła, z nia jeszcze poczekam.
        • cyborgus Re: siusia do łóżka 29.06.07, 19:18
          no i prawdopodobnie osiagnelabys to samo, gdybys dala dziecku spac w pieluszce.
          Moja ma 27 miesiecy, z pieluch wyszla raptem miesiac temu, na noc jej jednak
          zakladam - mimo ze prawie zawsze sa suche. ale czasem nie. i jakos z tego
          powodu corka nie cofa sie w swoim rozwoju nocnikowym...........
    • mama303 Re: siusia do łóżka 29.06.07, 21:39
      Nie przejmuj sie tak. 3 lata to jeszcze maluszek, często sie zdarzają wpadki.
      Mój siostrzeniec sikał w nocy gdy miał ponad 4 lata i juz pieluch dla niego nie
      było bo jest bardzo duzym dzieckiem. W wieku około 5 lat przestał i "wpadki"
      sie jeszcze zdarzaja ale rzadko.
    • marta406 Re: siusia do łóżka 29.06.07, 23:18
      Wysadzanie przez sen wydaje mi się bezsensowne bo nie dość że nie uczy dziecka
      kontrolowania moczu, to jeszcze jest dla ciebie i dziecka męczące (nawet jeśli
      robi to przez sen).

      Ja bym się nie przejmowała i ubrała pieluchę. W końcu zdrowie psychiczne
      ważniejszesmile

      Jeśli jednak wyjątkowo nie chcesz już wracać do pieluch to obok łóżka postaw
      nocnik i powiedz synowi, że jak w nocy zachce mu się sikać to nocnik stoi obok.
      Może taka odpowiedzialność go zmotywuje...
      • jola_ep Re: siusia do łóżka 05.07.07, 07:11
        > Jeśli jednak wyjątkowo nie chcesz już wracać do pieluch to obok łóżka postaw
        > nocnik i powiedz synowi, że jak w nocy zachce mu się sikać to nocnik stoi obok.
        > Może taka odpowiedzialność go zmotywuje...

        Nie zmotywuje. W moczeniu nocnym powinniśmy unikać słów: "odpowiedzialność" i "motywowanie". Jest ono związane z niedojrzałością układu moczowego i nerwowego. Dziecko nad nim nie panuje. Nie odczuwa też sygnałów z przepełnionego pęcherza. Zrób proszę eksperyment: wstań o 2-giej w nocy i idź do łazienki. Bez budzika. Uda się? Choć może po kilkunastu-kilkudziesięciu nocach budzenia uda będziesz wstawać.

        Pozdrawiam
        Jola
        • marta406 Re: siusia do łóżka 06.07.07, 07:19
          Zrobiliśmy tak z naszą córką, gdyby się nie udało mieliśmy wrócić za kilka dni
          do piechuch... Miałam wrażenie, że córa poczuła się bardzo doceniona. Po
          godzinie już siedziała na nocnikusmile Udało się nam pozbyliśmy pieluchy na noc
          bezstresowo, choć pewnie i "dojrzała" do tego.
          • jola_ep Re: siusia do łóżka 06.07.07, 08:49
            >choć pewnie i "dojrzała" do tego.

            Myślę, że właśnie tak smile
            Moje pierwsze dziecko bardzo długo dorastało do suchych nocy. Próbowałam wielu rzeczy (podstawowe badania łącznie z USG też robiłam). Tego z nocnikiem też. Wcielałam w życie rady z czaspism o wychowaniu dzieci. Skutek był ... żaden. Tylko zauważyłam, że zaczynam odrobinkę tracić cierpliwość. A do pieluch trudno było wrócić, bo moje dziecię przyzwyczaiło się bez nich spać.
            Więc machnęłam ręką na tę całą naukę i zaczęłam w nocy wysadzać córę - bez budzenia. Wyłącznie w trosce o suche łóżko. Niedługo potem zaczęła budzić się sama, a parę tygodni później przestała się budzić, tylko spokojnie (i sucho) spała. Mimo, że wysadzenie bez budzenia u nas zadziałało, to nie posunęłabym się do tego, aby doradzać ten sposób. Pomogło, bo moje dziecko w końcu dojrzało, a zbieżność czasowa jest moim zdaniem przypadkowa.

            Oczywiście spróbować z nocniczkiem można. Byle nie za wcześnie. Jeśli jednak dziecko trzeba wysadzać więcej niż raz, to ja radziłabym jeszcze spokojnie poczekać smile

            Pozdrawiam
            Jola
    • kubuspietruszka Re: siusia do łóżka 04.07.07, 23:49
      miałam taki przypadek w rodzinie. wiem że wystarczyła wizyta u piediatry który
      wykluczył infekcje i zapisał dziecku lek. po dwóch dniach nie było śladu po
      nocnym siusianiu.
      • jola_ep Re: siusia do łóżka 05.07.07, 07:22
        > miałam taki przypadek w rodzinie. wiem że wystarczyła wizyta u piediatry który
        > wykluczył infekcje i zapisał dziecku lek.

        Czy tym lekiem był hormon zagęszczający mocz? Rzeczywiście u wielu dzieci działa (choć raczej na zasadzie suplementacji). Prawidłowo powinno się jeszcze wykluczyć wady układu moczowego, ponieważ jeśli istnieją, lek ten może zaszkodzić.

        Na pewno jednak 3-latek jest za mały na taką kurację. Warto po nią sięgnąć, gdy moczenie nocne staje się problemem (dla dziecka). Czyli moim zdaniem najwcześniej gdzieś po ukończeniu 5 lat. Jeśli przeprowadzone wtedy badania nie wykażą jakiś wad czy chorów, to niektórzy pediatrzy piszą, że można poczekać nawet do 7-go roku życia.

        Pozdrawiam
        Jola
        • verdana Re: siusia do łóżka 05.07.07, 13:03
          W dodatku wysadzanie w nocy dzieck bez wybudzania go to uczenie go - codziennie
          i systematycznie - oddawania moczu bez budzenia się. A wiec dziecko jest uczone
          bezwiednego siusiania przez sen. Dluzszy taki trening - i problem może utrzymac
          się na całe lata.
    • kasia_fk Re: siusia do łóżka 25.07.07, 00:36
      moja córcia będzie miała 5lat i też siusia do łóżka wysadzamją około północy
    • steffa Re: siusia do łóżka 25.07.07, 15:53
      Mój 4,5 latek sika do lozka w nocy. Nie ma zadnych problemow fizjologicznych,
      po prostu pozno dojrzewajacy uklad moczowy. Zeby nikogo nie stresowac zakladam
      mu na noc pieluche.
    • r0sie Re: siusia do łóżka 26.07.07, 13:57
      Mam dziecko w tym samym wieku - 3 latka z kawalkiem.
      Dopoki nosila pieluche w dzien i w nocy noce konczyly sie sucha pielucha. Od
      kiedy w dzien chodzi bez pieluchy i na noc tez nie zakladamy, to zaczela sie
      moczyc w nocy. Wpadki nocne mamy ostatnio codziennie, hmmm..
    • franklin76 Re: siusia do łóżka 27.07.07, 09:32
      W wieku 3 lat nawet nie próbowałam córki uczyc spania bez pieluchy, dałam jej
      czas na aklimatyzację w przedszkolu, wiadomo ze emocje wpływaja na suche lub
      mokre noce. Nie śpi od 2 roku życia w dzień, wiec w nocy naprawdę śpi snem
      kamiennym i po prostu zakladalam na noc pieluche i juz. Nocnik ma tuz przy
      łóżku, więc sama robiła siusiu od razu po przebudzeniu. W wieku około 3 l 8
      mies. córeczka zbuntowała się na pieluchę, więc zaczęło się wysadzanie w nocy.
      Po kilkunastu porażkach wróciłyśmy do pieluchy na około 50 nocy (czyli duuuża
      paka pieluch)wink)
      Teraz na wakacjach córka śpi na podkładzie nieprzemakającym pod pościelą.
      Czasem wysadzam ja koło północy, jeśli więcej piła, czasem wstanie o 5 rano
      wysiusia się i spi dalej, czasem spimy bez wysadzania i jest sucho.
      Róznie bywa, uczymy sie na błędach...
      Moja córcia sika w nocy conajwyżej raz, coraz częściej od 21 do 7 jest sucho.
      Chyba takie próby kiedy dziecko sika 2-3 razy w nocy, są przedwczesne...
      Ja tam mam w domu jeszcze kilka pieluch na wszelki wypadek...
    • agusia99 Re: siusia do łóżka 01.08.07, 00:36
      Drogie koleżanki!
      Mój najstarszy syn siusiał do łóżka jeszcze po swoich 5 urodzinach. Też miałam
      ogromny stres w związku z tym. Pytałam wielu osób co robić i każda radziła
      przeczekać. Pediatra kazała jeszcze poczekać nawet 1-2 lat. Przeczekaliśmy,
      wciąż wysadzając czasem 1, czasem 2 razy na noc, syna. Kilka razy mąż (bo to on
      zajął się tym obowiązkiem) przespał wysadzanie. Od 2-3 miesięcy synek już śpi do
      rana w suchym łóżeczku. Dzięki Bogu! (i mężowi też smile Pozdrawiam i życzę WIELE
      cierpliwości. Aga
      • nangaparbat3 Re: siusia do łóżka 01.08.07, 01:06
        Agusiu! Wysadzanie w srodku nocy to nie jest przeczekiwanie. Wysadzanie podczas
        snu prawdopodobnie utrwala nawyk sikania w nocy.
        Przeczekać - to dac dziecku sikac w pieluche tak długo, aż rano bedzie sucha.
        Ty szczęśliwie masz juz to wszystko za sobą (ale czy nie szkoda przerwanego snu
        Twego lub męża? a moze to własnie dzięki temu, ze mąż zaspał, dając dziecku
        wreszcie spokój, syn przestał sikać?), szkoda jednak, zeby inni meczyli siebie i
        dzieci.
        Tak sobie myslę, ze sprawa "uczenia" dzieci zalatwiania sie do nocnika pokazuje,
        jak bardzo nie umiemy zrezygnować ze złudzenia, ze mozemy wszystko kontrolować,
        na wszystko miec wpływ - To nie do Ciebie osobiscie, agusiu, taka dygresja tylko.
    • mamakajetanka Re: siusia do łóżka 01.08.07, 16:51
      też walczę z nocnym sikaniem dziecka. Najważniejsze to ustalić godziny kiedy
      dziecko trzeba wysadzać i robić to. Powinnaś kupić matę/prześcieradło
      nieprzemakakalne (jest to jakby guma powleczona z dwóch stron bawełną) jak się
      zsiura to wystarczy że złożysz prześcieradło np na pół i prześcieradło nadal
      jest suche. Szukaj w sklepach medycznych
      • verdana Re: siusia do łóżka 01.08.07, 17:01
        Jeżeli ustalisz godzine, kiedy dziecko trzeba wysadzać i robisz to to
        masz suche łóżko, co najwyraźniej jest celem nadrzędnym
        - i dziecko systematyczni uczone o określonej godzinie oddawać bezwiednie mocz
        przez sen lub w półśnie. W ten sposób wzmacnia sie w dziecku nawyk siusiania
        przez sen - niewysadzone oczywiscie zsiusia sie do łóźka. A że jest tego uczone
        co noc, nie wykluczone że do okresu dojrzewania (gdy zwykle moczenie
        przechodzi) nie będzie mogło nigdzie wyjechac bez rodzicow. Bo kto wysadzi 10-
        latka na szkolnej wycieczce?
        • d.o.s.i.a Re: siusia do łóżka 02.08.07, 00:52
          Verdana, masz absolutna racje. Nie rozumiem logiki tego postepowania. Dziecko ma
          problem z siusianiem przez sen, a rodzice... utrwalaja ten nawyk wysadzajac go
          przez sen. W ten sposob najwyzej naucza dziecko siusiania bezwiednie przez sen o
          okreslonej godzinie. Chcialabym zrozumiec w jaki sposob rodzice tlumacza sobie
          slusznosc swego postepowania, bo za Chiny Ludowe nie moge skumac, czego niby
          takie nocne wysadzanie ma dziecko nauczyc. Skad ludzie wymyslaja te cudowne metody??
          • nangaparbat3 Re: siusia do łóżka 02.08.07, 09:23
            I są to metody u nas rozpowszechnione, wiem ze nawet moje naprawdę madre i
            wykształcone kolezanki cos takiego robily,
            Mnie sie zdaje, ze ma to związek z przymusem działania - trudno nam uwierzyc, że
            coś dzieje się bez naszego, rodziców, udziału. Trudno nam czekać.
          • franklin76 U nas SUKCES!!! 02.08.07, 09:34
            No i żegnajcie mokre noce!!!
            Ja wysadzałam córkę cierpliwie - z tym, że jeśli w nocy mi się wstać nie
            chciało, to nie wstawałam. Nocnik stoi koło łóżka i zawsze córci powtarzam, jak
            będzie chciała siku, to na nocnik. Chodzi o nawyk korzystania z nocnika.
            Od miesiąca bardzo kontroluję picie przed snem, w razie czego folia na łóżku.
            zauważyłam jakis czas temu, że Córcia wierci sie, kiedy chce się jej siku.
            Wtedy ja sadzałam błyskawicznie na nocnik, chwaliłam, tuliłam i spała dalej.
            Od ponad tygodnia w ogóle w nocy nie wstajemy. Jeśli córcia chce siusiu a
            zwykle nad ranem - sama sobie radzi. A wczoraj tak szybciutko to załatwiła, że
            nawet nie wiedziałam co i jak, choć spie zaraz za ścianą. Tylko o 6tej nie
            mogłam się nadziwić skąd pełny nocnik - a córcia spała do 9!
            Myślę ze dorosła -mocz z nocy jest zagęszczony, poza tym jeśli nie pije dużo
            przed spaniem, może przespać od 20 do 8 rano bez siusiania. pomogła nam pogoda,
            z pewnością przy upałach byłoby trudniej...wink
            Uważam, że wysadzanie wcale nie jest złe, trzeba tylko nie przesadzić i trafić
            w dobry moment. Moja córcia po prostu pewnego wieczxora dostała spazmów na
            widok pieluchy -= wtedy spokojnie powiedziałam jej - ok ale będziesz nawet w
            nocy siusiać na nocnik. Trwało to trochę, ale było warto!!!
            Jestem przygotowana na wpadki, ale tez strasznie dumna!!
            Pozdrawiam i życzę cierpliwości i sukcesów!
            • nangaparbat3 Nie wysadzałam 02.08.07, 15:45
              nie stawiałam nocnika, nie ograniczalam płynow, nie przygladalam się, czy spi
              niespokojnie, nie chwaliłam i nie calowałam - kiedy miala miedzy 2,5 a 3
              (dokładnie nie pamietam, na pewno mniej niz 3) zaczęla budzic sie z sucha
              pieluchą. Więc przestalismy zakladac pieluche na noc.
              • michulanka Re: Nie wysadzałam 02.08.07, 16:10
                Gratulacje i ciesz sie, ze nie mialas takich problemow jak autorki wiekszosci
                tutejszych postow!
                A tak przy okazji to nie rozumiem swoistej krucjaty przeciwko wysadzaniu, ktore
                ma rzekomo utrwalac nawyk siusiania przez sen!!! To dopiero jest bzdura!
                Przeciez spimy w nocy nie bedac pod wplywem hipnozy w trakcie ktorej cos mozemy
                sobie utrwalic lub nie! Jezeli dziecko nie oponuje zbytnio to znacznie lepiej
                podniesc je z lozka o okreslonej godzinie i wysadzic na stojacy obok nocnik,
                mowiac przy tym glosno co sie robi. Dzieci w wieku przedszkolnym (3 lata i
                wiecej) siusiajace w nocy czesto niechca juz zakladac pieluch na noc, a mokre
                lozko rano strasznie je stresuje. Dzieki wysadzaniu unika sie tego stresu. W
                koncu moczenie nocne u malych dzieci to zwiazek pomiedzy niedojrzaloscia
                ukladu moczowego, a bardzo glebokim snem. Dzieci po prostu nie czuja w trakcie
                spania, ze siusiaja bo jeszcze nie wykształcily sie u nich odpowiednie odruchy.
                Z drugiej strony jestem zdania, ze to zbyt dlugie pieluchowanie w nocy
                rozleniwia i utrwala zle nawyki. Moja corka gdy tylko uswiadamiala sobie, ze ma
                zalozona pieluche zaraz w nia sikala, bo bardzo nie chcialo sie jej rano
                wstawac z lozka (mysle, ze mnie by sie tez niechcialosmile)
                • nangaparbat3 stąd krucjata 02.08.07, 17:45
                  ze energię i dzieci, i rodzicow, wydatkowana na wysadzanie w nocy, warto
                  naprawdę zainwestować w cos przyjemniejszego. I stad, ze pomysł o wyrabianiu
                  nawyku nocnego zalatwiania się nie jest absurdalny - znam wiele osob doroslych,
                  ktore są zdrowe, a mimo to muszą w nocy wstac i sie wysikać. Ja wole, by moje
                  dziecko przesypiało calą noc.
                  Dziecko nie chce pieluchy wtedy, kiedy dowie sie od doroslych, ze uzywanie jej
                  to cos zlego. Samo na to nie wpadnie.
                  Dla mnie wysadzanie śpiącego dziecka jest po prostu sprzeczne i z naturą, i ze
                  zdrowym rozsądkiem, podobnie jak karmienie niemowlat przez sen, również często
                  praktykowane i z pewnoscia szkodliwe.
                  • michulanka Re: stąd krucjata 03.08.07, 17:32
                    "ze energię i dzieci, i rodzicow, wydatkowana na wysadzanie w nocy, warto
                    > naprawdę zainwestować w cos przyjemniejszego" A niby co? Niestety w tym
                    przypadku przyjemnosc lub jej brak nie ma nic do rzeczy. To znaczy ma: znacznie
                    mi bylo przyjemniej kiedy widzialam rano moja wysadzona w nocy corke zadowolona
                    z faktu, ze budzi sie i ma sucho.Takie wysadzanie niczego jej nie utrwalilo i
                    zadnych spustoszen nie uczynilo. Pomoglo jedynie w miare bezstresowo i sucho
                    dotrwac do chwili kiedy po prostu przestala sikac w nocy i juz.
                    "Dziecko nie chce pieluchy wtedy, kiedy dowie sie od doroslych, ze uzywanie jej
                    > to cos zlego. Samo na to nie wpadnie." Moze nie wpadnie na to dwuletnie
                    dziecko, ale przedszkolak juz cos na ten temat bedzie wiedzial. Raczej trudno
                    trzymac zdrowe dziecko w takiej nieswiadomosci do okresu szkolnego...
                    Fakt, ze sa dorosli, ktorzy wstaja w nocy na siku nie ma nic wspolnego z
                    nawykami! Najczesciej wstaja osoby, ktore maja ogolnie problemy ze snem lub
                    układem moczowym. Wstaja i to jak czesto kobiety w ciazy - i co to ma do
                    rzeczy?. Jedna z bardzo skutecznych metod na odzwyczajanie od moczenia nocnego
                    u starszych dzieci, jest stosowanie elektronicznego wybudzacza, ktory spelnia
                    poniekad role wysadzajacego dziecko rodzica. Urzadzenie poza innymi zaletami ma
                    i taka, ze rodzice smacznie sobie spia kiedy wybudzone dziecko wstaje i idzie
                    do lazienki na sikusmile
                    • nangaparbat3 Re: stąd krucjata 03.08.07, 18:37
                      A uczyłas swoje dziecko siadac, wstawać, raczkować, chodzić?
                      Podobnie nie było powodu uczyc nie sikac w nocy - a prawdopodobnie szybciej by
                      sikać przestało. Moje nieuczone dziecko, niewysadzane i spiace z pieluchą
                      przestało się moczyc noca zanim skonczylo 3 lata. Nie sądze, by było jakies
                      nadzwyczajne, w kazdym razie w tym aspekcie.
                      A jeśli nie wiesz, na co spozytkować energie zaoszczędzona dzięki spokojnie
                      przespanej nocy - hmmm, przyznam sie ze i ja w tej sytuacji nie mam pomysłu.
                      • jola_ep Re: stąd krucjata 04.08.07, 10:02
                        > Podobnie nie było powodu uczyc nie sikac w nocy - a prawdopodobnie szybciej by
                        > sikać przestało.

                        Wysadzanie w nocy nie jest oczywiście żadną nauką. To jasne.
                        Rozumiem jednak mamy, które wysadzają dziecko - ja też tak robiłam. Powód: miałam duże dziecko, które nie dało już sobie wcisnąć pieluchy. A mokre łóżko w pewnym momencie zaczęło się stawać dla niej problemem (dla mnie trochę też).
                        Wysadzałam raz, zanim poszłam spać, więc snu mi to nie zaburzało. Nie budziłam. Trwało to jakieś dwa miesiące.

                        > Moje nieuczone dziecko, niewysadzane i spiace z pieluchą
                        > przestało się moczyc noca zanim skonczylo 3 lata. Nie sądze, by było jakies
                        > nadzwyczajne, w kazdym razie w tym aspekcie.

                        Myślę, że jednak było smile Przestało się moczyć nocą w bardzo wczesnym wieku smile)

                        Pozdrawiam
                        Jola
                      • franklin76 Re: stąd krucjata 05.08.07, 11:41
                        Niektórzy zapominają że każde dziecko jest inne i każdy rodzic ma prawo robic
                        to czy tamto po swojemu. A forum słuzy wymianie doświadczeń,a nie zjadliwych
                        uwag! Gratuluję Nangaparbat sukcesu, ale nie daje Ci to prawa do uogólnień!
                        Miałaś to szczęście że Twoje dziecko odrzuciło pieluchę wcześniej, zanim
                        zaczęłaś zastanawiać się nad sikaniem dziecka w nocy. Każda mama martwi się po
                        prostu o swoje dziecko. Ja bardzo się bałam żeby moja córcia nie spała z
                        pieluchą dłużej niż do 4 roku. Wysadzanie jej nie przeszkodziło, a raczej
                        pomogło. Zazdroszczę mamom które nie wysadzają i problem znika sam. Teraz nie
                        wysadzam, nocnik stoi koło łóżka, nawet jeśli chce siku w nocy, ja to teraz
                        przesypiam.
                        A nawiasem mówiąc, nangaparbat3 napisała:

                        > A uczyłas swoje dziecko siadac, wstawać, raczkować, chodzić?<
                        - gorszej bzdury nie słyszałam.
                        Żadnej z tych czynności dziecko nie nauczyło się bez pomocy rodziców -
                        mniejszej czy większej. Pomoc, wsparcie jest konieczne na każdym etapie rozwoju.
                        Ostrożnie z sądami
                        • jola_ep Re: stąd krucjata - może błędne założenia? 06.08.07, 11:35
                          > Ja bardzo się bałam żeby moja córcia nie spała z
                          > pieluchą dłużej niż do 4 roku.

                          Dlaczego się bałaś? Skąd ten lęk? Martwiłaś się, co odpowiesz, gdy inna mama Cię o to spyta? Przecież moczenie się w nocy to norma co najmniej do piątego roku życia (dopiero od tego momentu zaczyna się według definicji moczenie nocne), a i tak badania warto zacząć robić dopiero, gdy dziecko ukończy pięć lat. Poczytaj statystyki. Cała masa dzieci moczy się w nocy w wieku 4 lat, czy też pięciu lat. A ile rodziców się do tego przyznaje? Bo nie wypada, temat delikatny. Jeśli więc Ty piszesz o lęku, to czy nie obawiasz się, że niechcący przeniesiesz ten lęk na dziecko??? To bardzo ważne, aby z mokrego łóżka nie robić problemu. Pamiętaj o tym.

                          > Wysadzanie jej nie przeszkodziło, a raczej
                          > pomogło.

                          Nie wiesz tego. Bo jaki jest mechanizm tego "pomagania"? Jeśli jest tak, że wysadzasz dziecko, bo akurat się wierci, a i to nie miesiącami, to może trochę przyśpieszyłaś cały proces. Ale tylko dlatego, że właśnie rozwój systemu nerwowego dojrzał już niemal do budzenia dziecka w nocy (wierci się). Wysadzanie nie powiększy pęcherza dziecka, nie wzmoże produkcji hormonu zagęszczającego mocz. Każde dziecko rozwija się w innym tempie. Gdy ma trzy lata, nie wiesz, czy ma zaprogramowane suche noce w wieku 4 lat, 5, czy może nawet prawie 6. Co się stanie, gdy Ty boisz się, że dziecko będzie moczyło się do wieku 4 lat, zaczniesz je wysadzać, a ono pełną dojrzałość osiągnie w wieku 5 lat? Zachowasz cierpliwość, pogodę, przekonasz dziecko, że te mokre łóżko to normalna sprawa, którą nie warto zawracać sobie głowy? Pamiętaj, że tylko część przekazu to słowa, pozostały to przekaz niewerbalny, na którym tak bardzo nie panujesz, a który doskonale odczyta Twoje dziecko. Czy przeczyta niepokój, zawiedzione nadzieje (bo np. minął suchy miesiąc, a tu znowu...).

                          Uwierz mi. Przeszłam już uczenie dziecka, wszelkie sposoby i metody (niektóre ponoć bardzo skuteczne). "Sukces" osiągnęłam, gdy machnęłam już ręką. Czyli jasno z tego wynika, że "nicnierobienie" jest najlepsze wink Albo zwyczajnie: moje dziecko dorosło.

                          O tym, jakie negatywne skutki dla dziecka przynosi _długotrwałe_ wysadzenie z budzeniem i wysadzenie bez budzenia nie piszę, poszukaj w necie. Bardziej szkodzi chyba to z budzeniem. Wysadzenie staje się czasem wyborem mniejszego zła (o tym pisałam wcześniej). Ale trzy-czterolatek spokojnie śpiący w pieluszce jest dużo lepszym rozwiązaniem.

                          > > A uczyłas swoje dziecko siadac, wstawać, raczkować, chodzić?<
                          > - gorszej bzdury nie słyszałam.
                          > Żadnej z tych czynności dziecko nie nauczyło się bez pomocy rodziców -

                          smile))
                          A nauczysz chodzić 6-miesięczne dziecko?

                          Ale masz oczywiście rację. Rodzice powinni pomóc: _nie przeszkadzać_ smile
                          Poważnie. Kilkanaście lat temu byłam już na tyle oczytana, że wiedziałam, iż mam nie sadzać dziecka, tylko poczekać, aż usiądzie samo. Ale przy nauce chodzenia już pomagałam. I uczyłam, jak przespać na sucho noce.
                          Przy drugim dziecku byłam mądrzejsza. Nie uczyłam siadać, wstawać, raczkować, chodzić. I co? Nauczył się smile)) Chodził w tym samym wieku, co starsza siostra, a pierwszą suchą noc (w pieluszce) miał dużo od niej wcześniej.

                          Jedynym wyjątkiem jest rehabilitacja dzieci: ale oczywiście ze wsparciem wiedzy i umiejętności rehabilitantów. W przypadku moczenia nocnego też czasem potrzebne jest fachowe wsparcie. Tylko jakoś nie czytałam, aby radzili wysadzać...

                          Pozdrawiam
                          Jola
                          • franklin76 Re: stąd krucjata - może błędne założenia? 07.08.07, 15:35
                            Ojoj...
                            dawno mi już nikt takiego długiego postu nie napisał...;-P
                            Może z tym że się bałam, to przesadziłam.
                            Jak na razie córka śpi spokojnie i ja nawet nie sprawdzam już w
                            nocy, bo wiem, że mamy suche noce. Jestem przygotowana na to, że we
                            wrześniu z pójściem do przedszkola moga być wpadki, córka właśnie w
                            przedszkolu dowiedziała się że spanie z pieluchą w "tym wieku" to
                            coś złego,a moczenie się to już w ogóle...
                            Więc chciałam jej pomóc ujarzmić ten strach, jakiego nabawiła się w
                            przedszkolu w sumie, gdy widziała jak panie reagują na dzieci
                            moczące się na leżaczek. W domu to ja wolałam założyć jej pieluchę
                            na noc i juz. Sikanie w nocy przeżywała bardziej niz myślałam.
                            Uświadomiłam sobie dopiero niedawno, jak trochę rozmawiałyśmy o tym
                            i dziwiłam się z jaką dumą mówi, że w nocy nie sika.

                            Może błędnie sobie założyłam, ale wysadzanie u nas trwało - hm 2-3
                            tygodnie i pewnie bym się już poddała, a tu niespodzianka!
                            Błądzić ludzka rzecz...
                        • nangaparbat3 Franklin 12.08.07, 18:42
                          franklin76 napisała:

                          > Niektórzy zapominają że każde dziecko jest inne i każdy rodzic ma prawo robic
                          > to czy tamto po swojemu. A forum słuzy wymianie doświadczeń,a nie zjadliwych
                          > uwag! Gratuluję Nangaparbat sukcesu, ale nie daje Ci to prawa do uogólnień!
                          > Miałaś to szczęście że Twoje dziecko odrzuciło pieluchę wcześniej, zanim
                          > zaczęłaś zastanawiać się nad sikaniem dziecka w nocy. Każda mama martwi się po
                          > prostu o swoje dziecko. Ja bardzo się bałam żeby moja córcia nie spała z
                          > pieluchą dłużej niż do 4 roku. Wysadzanie jej nie przeszkodziło, a raczej
                          > pomogło. Zazdroszczę mamom które nie wysadzają i problem znika sam. Teraz nie
                          > wysadzam, nocnik stoi koło łóżka, nawet jeśli chce siku w nocy, ja to teraz
                          > przesypiam.

                          Masz troche racji w tym sensie, ze ja rzeczywiscie reaguje bardzo nerwowo na
                          wysadzanie nocą, bo dla mnie sen jest swiety - niewiele jest w zyciu = tak
                          dzieci, jak i rodziców - wazniejszych niz dobrze przespana noc. To jedno z moich
                          niewzuszonych przekonańwink

                          Co do pomysłu, ze rodzice mogą z dzieckiem robic co chcą, absolutnie sie nie
                          zgodzę i sądze, ze się rozpedzilaś po prostu i tak wyszlo.


                          > A nawiasem mówiąc, nangaparbat3 napisała:
                          >
                          > > A uczyłas swoje dziecko siadac, wstawać, raczkować, chodzić?<
                          > - gorszej bzdury nie słyszałam.
                          > Żadnej z tych czynności dziecko nie nauczyło się bez pomocy rodziców -
                          > mniejszej czy większej. Pomoc, wsparcie jest konieczne na każdym etapie rozwoju
                          > .
                          > Ostrożnie z sądami

                          Teraz Ty piszesz bzdury. Wiem na pewno, bo stawałam na głowie, zeby tylko moje
                          dziecko NIE zaczęlo wstawać - z powodow ortopedycznych miała zakaz. Wiec nie
                          tylko nie pomagalismy jej nauczyc się stawac na nożki, ale wręcz robilismy co
                          sie dało, by jej to utrudnić (na przykład usunęłam z kojca o b. gestej siateczce
                          uchwyty, zeby nie miala sie czego zlapać - stawała na nozki opierajac sie pupą o
                          sciane kojca)- i poniesliśmy klęskę.
                          Zanim dalismy jej do raczki widelec, zlapala olówek i jadla nabijajac sobie
                          kawalki chleba na niego.
                          I na pewno nie pomagałam w zaden sposób raczkować - bo nawet nie mam pojęcia,
                          jak by to miało wyglądać.
                        • faq Re: stąd krucjata 13.10.07, 21:29
                          > > A uczyłas swoje dziecko siadac, wstawać, raczkować, chodzić?<
                          > - gorszej bzdury nie słyszałam.
                          > Żadnej z tych czynności dziecko nie nauczyło się bez pomocy rodziców -
                          > mniejszej czy większej. Pomoc, wsparcie jest konieczne na każdym etapie rozwoju
                          > .
                          > Ostrożnie z sądami

                          rozumiem, ze sama siebie temperujesz... i slusznie. Wsparcie i pomoc nie odrobia
                          za dziecko lekcji ani nie przyspiesza fizjologicznego rozwoju.
                          A ze kazde dziecko jest inne to swieta prawda, rodzice maja prawo miec wlasne
                          medtody, tez prawda choc juz nie taka swieta.
                • d.o.s.i.a Re: Nie wysadzałam 02.08.07, 19:55
                  Siusianie do lozka nie wiaze sie z "widzimisie" dziecka i nie zdarza sie
                  dlatego, ze dziecko za gleboko spi, albo nie chce mu sie wstac na nocnik.
                  Oddawanie moczu w nocy odbywa sie zupelnie nieswiadomie i ma spowodowane jest
                  tym, ze informacja otrzymywana z mozgu o tym, ze pecherz jest pelen nie wybudza
                  dziecka.

                  Takie rzeczy zdarzaja sie takze doroslym np. pod wplywem stresu.

                  Jezeli obudzisz dziecko i wysadzisz je w nocy oznaczac bedzie tylko tyle, ze
                  uprzedzilas siusianie, a nie to, ze "nareperowalas" system nerowy dziecka. Plus,
                  zaburzasz mu sen (i sobie tez), co dodatkowo moze poglebic problem.
    • madzioras Re: siusia do łóżka 18.08.07, 23:33
      jak moj synek mial 3 latka i jakies 3 m-ce to tez mialam ten
      problem.zaczelam szukac w internecie informacji na ten temat. do
      czasu jak przeczytalam opinie fachowca ze do 4 lat to naturalne. (tu
      czytam ze nawet do 5 lub 6) wtedy przestal to byc dla mnie problem :-
      ) maly za 2 m-ce konczy 4 latka i ciagle spi z pieluszka.
      postanowilam i tak mu tez powiedzialam, bo pare razy chcial spac
      bez, ze jak przespi 5 nocy z rzedu i pieluszka bedzie sucha, to mu
      nie naloze. przyjal to no i ja tez. na razie rekord pod rzad to 3 :-
      ). ale bywa 3 noce z rzedu a pieluszka bardzo ciezka i mokra. jestem
      w ciazy i nie bede w nocy zmieniac calej poscieli, poza tym latwo
      przeziebic sie od mokrego i zimnego. my z siostra tez dlugo
      siusialysmy w nocy, i co? juz nie siusiam smile. zreszta po co w
      sprzedazy sa takie wielkie pieluchy dla dzieci?? komus jednak
      porzebne czyli problem nie jest tylko Twoim problemem, o ile w ogole
      nim jest. spokojnie wroc do pieluszek i nie martw sie, bedzie Ci
      wygodniej, a kazdy ma swoj czas na odstawienie tej fantastycznej
      pomocy.
      • jelska Re: siusia do łóżka 03.10.07, 22:50
        Ja pamiętam jak sama siusiałam do łóżka (do ok 7-8 roku życia). Pamiętam to jak
        najgorszy koszmar. Jak byłam młodsza rodzice wysadzali mnie w nocy, pamiętam jak
        nawzajem się napominali: tylko jej nie obudź, a ja jakoś zawsze tak łatwo się
        budziłam i było mi strasznie wstyd że sikam do łóżka. Koszmarem były też
        wszystkie wizyty u lekarzy i porady w stylu: "niech Panstwo nie dają jej tyle
        pić wieczorem". Od około 17 chciało mi się zawsze tak potwornie pic, ze czasem
        nie mogłam zasnąć, albo budziło mnie pragnienie. Badania nic nie wykazały,
        wszystko było w normie. W tym całym zamieszaniu nikt nie pytał się mnie dlaczego
        sikam do łóżka. A siusiałam bo po prostu za każdym razem jak chciało mi się siku
        w nocy śniło mi się że idę do łazienki, siadam na sedes...budziło mnie albo
        mokre prześcieradło, albo rodzice. Wiem że pierwsze wspomnienia jak bardzo
        wstydze się że zasiusiałam pościel sa z okresu jak mialam ok 3,5 roku
        Dlatego pomyslcie drogie mamy w pierwszej kolejnosci o uczuciach waszych dzieci,
        zycze powodzenia zarowno Wam jak i Waszym pociechom
    • mag2004 a jakie pieluszki macie;) 04.10.07, 11:21
      witamsmiledołączam do gronasmileMoj Misio 3 lata 5 mcy tez siusia w nocy;
      nie robię z tego problemu, bo po pierwsze my z mężem tez dlugo
      siusialismywink a po drugie poki co nie przeszkadza mi zakladanie
      pieluchy; probowalismy kilka razy, efelt zawsze ten sam -Michal
      smacznie spi, obsiusiany po pachywink wiec widac niegotowy jeszcze...
      w kazdym razie pielucha zawsze jest pełna i cięzkasad uzywamy
      pampersów nr 6, ale moze są jakieś chłonniejsze dla starszych
      maluchówwink ? nasze czasami przemakają, czasami tatus źle zapnie,
      czasami siusiak sie przesuniewink
      także czekam na Wasze opinie nt pieluchsmile
      pozdrawiamsmile
      • monika9710 Re: a jakie pieluszki macie;) 05.10.07, 11:52
        moja córcia ma 2 latka, w nocy już prawie nie sika (może raz na dwa tygodnie)
        ale nadal zakładam pieluszkę. powyżej wyczytałam o podkładach - dobry pomysł,
        mysle ze z niego skorzystam ale jak przyjdzie na to czas, na razie jest jeszcze
        mała a i tak mam duży zapas pieluch, jak sie skończą wprowadzę podkłady.
        • ala11 Re: a jakie pieluszki macie;) 14.10.07, 13:39
          Moj bedzie mial w grudniu 5 lat i leje w pampers rowno i naprawdz
          nie mam zamiaru dziecka ani siebie stresowac wysadzaniem w nocy. Jak
          dorosnie to przestanie.
          • kasiaceg Re: a jakie pieluszki macie;) 20.10.07, 14:54
            Witam
            Widzę że nie jestem osamotniona , nasz Kuba w marcu 5 lat i w
            dalszym ciągu robi w pieluchę , oczywiście próbowałam juz wiele
            razy , ale stwierdzam że to bez sensu , nasz Kuba ma tak twardy sen
            że nawet się nie budził gdy był mokry , przez to raz nabawił się
            zapalenia pęcherza , tak więc czekam ,pozdrawiam serdecznie i życzę
            cierpliwości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka