Dodaj do ulubionych

wczesne nocnikowanie - jak mi idzie

05.07.07, 13:14
dziekuję za liczne wpisy na moim poprzednim wątku o wczesnym nocnikowaniu
chcę sie z wami podzielić moimi postępami w nocnikowaniu

zaczęłam od tego, że daje dziecku dobry przykład
- kiedy ja siadam na sedes - stawiam naprzeciwko mnie nocniczek i sadzam
córeczke na nocniczku
- po 2 dniach kiedy tylko otwieram drzwi do WC córeczka leci choćby i z końca
domu z nocniczkiem w reku i uśmiechem na buzi i sama juz sobie stawia
nocniczek naprzeciw mnie smile
- puki co udaje nam sie siusianie zaraz po przebudzeniu i po drzemce,
pozostałe siusianka wychodzą różnie wink
- jak jest ciepło to mała biega po domu w majteczkach
- jak jest chłodniej i na wyjścia w pampersie
- czasami córeczka po zrobieniu kupki w pampersa przybiega i daje znać np.
ostatnio przyniosła mi nowego pampersa do kuchni tongue_out
- na razie jestem bardzo dumna z postepów córeczki a i ona widze dobrze sie
bawi

puki co traktuje temat 'lightowo' zobaczymy co będzie dalej wink

Obserwuj wątek
    • paacynka Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 05.07.07, 22:40
      no z tym siusianiem wspólnym to bym nie przesadzała, bo dziecko nie zrozumie
      później towjego sprzeciwu na wspólne siusianie wink

      ale tak poza tym gratuluję.
      • makurokurosek Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 06.07.07, 09:04
        nie przesadzajmy, mała też w pewnym momencie poczuje dyskomfort z powodu
        obecności osób trzecich przy załatwianiu swoich potrzeb. osobiście uważam, że to
        bardzo fajny sposób, gratulacje
        • ksyffka Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 06.07.07, 09:26
          Gratulacje!Każdy sposób dobry jeśli przynosi pozytywne rezultaty.Jak czasem
          moja córcia wejdzie za mną do łazienki- a jest mi to nie na rękę- to mówię że
          mama będzie robiła kupę i będzie brzydko pachniało.Wychodzi sama i zamyka
          drzwi smile
    • kakuba kolejny etap nauki 12.07.07, 09:53
      kolejny etap nauki:

      mała chyba zaczyna łapać po co jest nocnik
      wczoraj (chyba) poczuła, że chce siusiu
      przyniosła nocnik, wiec szybciutko ją rozebrałam i posadziłam na nocnik
      chwilę posiedziała i nic, chciała zejść - ok
      zanim zdążyłam odstawić pusty ncniczek i małą ubrać zrobiła siusiu na podłogę
      dosłowie 15 sek. po tym jak chciała z niego zejsć tongue_out

      ale i tak sie ciesze, że mała zaczyna kojarzyć siusiu-nocnik smile

      po tym jak moj dziś juz 3 letni pies uczył sie czystości i przez 3 miesiace
      regularnie zasikiwał podłoge nic mnie juz nie ruszy - luuuuuzik smile
      • ewa-krystyna Re: kolejny etap nauki 12.07.07, 19:56
        kakuba gratuluje i zycze wytrwalosci!
        • mrockata Re: kolejny etap nauki 14.07.07, 10:35
          Gratuluje!!
          a w jakim wieku jest coreczka??
          • kakuba Re: kolejny etap nauki 16.07.07, 12:03
            córeczka 14 miesięcy skończy w czwartek

            ostatnio zauważyłam, że córcia jak zaczyna robić kupkę i posadzę ją na nocnik,
            to niestety na nocniku wstrzyma kupkę i zrobi ja dopiero po zejsciu z nocnika
            hmm.. czyżby niewygodny nocnik?

            uczymy sie dalej smile


            • mama_kotula Re: kolejny etap nauki 18.07.07, 23:47
              kakuba napisała:

              > córeczka 14 miesięcy skończy w czwartek
              >
              > ostatnio zauważyłam, że córcia jak zaczyna robić kupkę i posadzę ją na nocnik,
              > to niestety na nocniku wstrzyma kupkę i zrobi ja dopiero po zejsciu z nocnika
              > hmm.. czyżby niewygodny nocnik?

              Nie niewygodny nocnik, tylko do tej pory robiła kupę na stojąco w pampersa i nie
              umie zrobić w innej pozycji smile
    • lolab2 Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 18.07.07, 21:56
      czesc , mój syn ma 15 miesiecy i też zaczęłam uczyc go na nocnik trzy dni temu.
      Po prostu zdjełam mu pieluszkę w domu i ogrodzie. Na razie sukcesów brak, gonię
      za nim z nocnikiem jak głupia. Staram się go wysadzać co godzinkę. Na razie
      zobzczył, że coś się dzieje, czyli jak sie zsika, jest mokro. Możemy sie
      wymieniać doświadczeniami.
      • mirunia22 Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 18.07.07, 23:03
        Kochane mamy.
        Jestem już babcią i nie pamietam jak było z nauką nocnikowania u moich dzieci
        (ale to były czasy pieluch tetrowych więc chyba lepiej niż obecnie).Ale jak
        slucham o uczeniu 14-to czy 15-to miesięcznych dzieci korzystania z nocnika
        to ...żal mi i mam i dzieci.Moją dzisiaj juz 5-letnia wnuczkę też rodzice
        usiłowali nauczyc wczesnego korzystania z nocnika.Efekty były mizerne,bo
        zabrakło wyrwalosci.Kilkakrotnie rozpoczynali naukę,aż pewna mądra pani doktor
        powiedziala im,żeby nie stresowali siebie i dziecka i ,że jak przyjdzie pora to
        pampesy przestana być potrzebne.Chodziła z pampersami do 2,5 roku.Jak sie
        kończyła paczka powiedzieli jej ,ze musi robić do nocnika,bo już nie sprzedaja
        pampersów dla takich dużych dziewczynek.Z dnia na dzień zaczęla korzystac z
        nocnika i problem sam sie rozwiazał.Pozdrawiam.M.
        • ewelina238 Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 19.07.07, 10:05
          Ale jak
          > slucham o uczeniu 14-to czy 15-to miesięcznych dzieci korzystania z nocnika
          > to ...żal mi i mam i dzieci.

          a dlaczego pani żąl?????? to naturalne, że dziecko musi się uczyć a rodzic
          przekazywać wiedzę, a jakby wnuczka w wieku 2.5 lat nie chciała korzystac z
          nocnika to co by było? a jakby w wieku 3.5, 4.5 nadal nie chciała? kazdy rodzic
          wie kiedy przychodzi ten czas, oczywiście dziecko musi opanowac pewne
          umiejetność, ale właśnie wiekszość 14, 15- miesieczniaków juz je posiada więc
          nic nie stoi na przeszkodzie żeby dziecko wdrażać do samodzielnego załatwiania,
          spokojnie, bez nerwów, na pewno od razu sie nie uda, ale trening czyni mistrza......
          • mirunia22 Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 19.07.07, 23:12
            > a dlaczego pani żąl??????
            -dlatego,że z problemu nocnikowania robi się rodzinny problem nr 1.Często cała
            rodzina jest zestresowana,a najbardziej dziecko,ktore nie wie o co chodzi.

            >to naturalne, że dziecko musi się uczyć a rodzic
            przekazywać wiedzę,
            -oczywiście,że tak,ale wszystko w odpowiednim czasie.Nie sądzę ,zeby 14-to
            mies.dziecko potrafiło sygnalizować potrzeby fizjologiczne.

            >a jakby wnuczka w wieku 2.5 lat nie chciała korzystac z
            nocnika to co by było? a jakby w wieku 3.5, 4.5 nadal nie chciała?

            -tu nie chodzi o to czy chce czy nie chce korzystac z nocnika,tylko czy jest
            już gotowa.Widocznie w róznym wieku dzieci osiagaja tą umiejętność,ponieważ
            pampersy są produkowane nie tylko dla roczniaków.
            Pozdrawiam.M.




            • ewa-krystyna Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 20.07.07, 04:10

              > -tu nie chodzi o to czy chce czy nie chce korzystac z nocnika,tylko czy jest
              > już gotowa.Widocznie w róznym wieku dzieci osiagaja tą umiejętność,ponieważ
              > pampersy są produkowane nie tylko dla roczniaków.
              > Pozdrawiam.M.
              >
              >
              > jesli chodzi o pampersy lub pieluchy jednorazowe tego typu to sa one
              produkowane dla kazdego wieku lacznie z doroslymi... a to nie oznacza,ze sa one
              wyznacznikiem kiedy dziecko jest czy nie gotowe do nocnikowania... niektore w
              wieku 14- miesiecy nie maja problemu z tym a inne nawet w wieku 11 lat
              potrzebuja pieluchy na noc...
              >
              • myelegans Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 20.07.07, 04:32
                NO wiec wytlumacz w takim razie dlaczego w krajach, gdzie wczesne nocnikowanie
                to swoista egzotyka i matki po prostu czekaja na gotowosc i dojrzalosc dzieci,
                one porzucaja pieluchy w wieku 2.5-3lat jak fizjologia i rozwoj neurologiczny
                nakazuje. Robia to bezbolesnie i niefrustrujaco dla wszystkich w ciagu paru dni.
                Tak postepujac, moj syn zdecydowal w wieku 2lat 10 miesiecy rozstac sie z
                pielucha, NIGDY go nie sadzalismy, zrobil to z dnia na dzien, i nie bylo ZADNEGO
                wypadku, raz tylko troche popuscil, bo sie zamknal w pokoju i zanim otworzylam
                drzewi, to sie ulalo. Przymierzal sie do tego od paru miesiecy, ale go nie
                naciskalismy, chcial zalatwial sie do kibelka, nie chcial to tez dobrze.

                Nie demonizujcie i nie dorabiajcie teorii, ze 11 letnie dzieci sypiaja w
                pieluchach. Moze, ale sa to dzieci chore. Jak ktos ma ochote wysadzac od 8
                miesiaca i robic to rok, poltora zanim dziecko opanuje sztuke, chwala mu za to,
                ale sa inne metody, przynoszace taki sam skutek.

                Moj maz i cale jego tutejsze pokolenie za czasow przedpampersowych tak zostalo
                odpieluchowane, dano im wybor, to one decydowaly kiedy wyjsc z pieluch, nie rodzice.
                • kropkacom Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 20.07.07, 08:56
                  Bo nauka panowania nad pęcherzem rozkłada sie na lata a nie miesiące. Tak jak
                  już pisałam, między 1 a 2 rokiem życia dziecko uświadamia sobie w ogóle potrzebę
                  oddawania moczu. Siusia wtedy bardzo często. 3-letni maluch może już na chwilę
                  powstrzymać siusianie, a 4-letni oddać mocz na polecenie. W wieku 5-6 lat
                  zdobywa umiejętność oddawania moczu przy różnym stopniu wypełnienia pęcherza.
                  Taka jest natura.
                  Wiem że niektóre dzieci potrafią szybciej utrzymać mocz. Od każdej zasady są
                  wyjątki. Ale z tego co pisze większość(nawet zwolenniczki wczesnego
                  nocnikowania) dzieci pozbywają sie ostatecznie pieluchy około drugiego roku.
                  Więc jaki sens jest wysadzać ośmiomiesięczne dziecko? Rozumiem że jest pęd do
                  tego żeby w końcu nie wydawać pieniędzy na pampersy i dziecko ładnie wyglądało
                  bez pieluchy.

                  PS.Trochę nie do tematu. Już dwa razy natknęłam sie na tym forum argument że
                  skoro szczeniaka można wcześnie nauczyć załatwiania potrzeb fizjologicznych to
                  czemu nie dziecko. Krew mnie zalewa jak to czytam.
                  • myelegans Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 20.07.07, 17:57
                    Widzialam tez metode wsadzania mordki szczeniaka w siuski, celem nauczenia,
                    Moze przelozyc te metode na dzieci, szybciej sie naucza.

                    Kropka nie ma sensu tlumaczyc, zwolenniczki wczesnego nocnikowania beda dalej
                    wysadzac 8-miesieczniaki co godzine i uwazac roczniaka, ktory pokazujac na
                    nocnik a sika obok za sukces, i beda tez takie, ktore pozostawia to dziecku i
                    beda tylko zachecac nie robiac z tego celu samego w sobie. Byc moze dzieci
                    wysadzane wczesniej troche wczesniej rozstaja sie z pielucha, ale jest to
                    zawsze 2-2.5 roku, niz dzieci nie wysadzane, ktore moga to robic 2.5-3. Jaka
                    roznica w porownaniu do nakladow energetycznych.

                    Dla mnie w tym wszystkim jest jeszcze inny aspekt. Matka, ktora wysadza od
                    miesiecy, czy nawet lat, i nie widzi duzych postepow, a musi sprzatac i
                    wycierac i prac, nie ma sily, musi kiedys pokazac swoje niezadowolenie i
                    frustracje, chocby nie wiem jak sie starala. Dzieci to lapia i jakie dostaja
                    sygnaly? Mama niezadowolona ze mnie, z czegos nad czym ja nie mam kontroli i
                    nie potrafie jej zadowolic. Co sie staje z samoocena?

                    Psychology np. uczulaja, zeby nie dawac dziecku zabawek nad wiek, bo prowadzi
                    to do frustracji, ktora czasami rodzice chcac nie chcac moga powiekszyc,
                    okazujac, ze dziecko ich jakos zawiodlo, ze np. nie potrafi puzla ulozyc, albo
                    bawi sie zabwaka, niezgodnie z jej przeznaczeniem. Z nocnikiem jest podobnie,
                    rodzice maja oczekiwania, ktorych dziecko nie jest w stanie spelnic, bo po
                    prostu nie jest dojrzale. Wiec za cala sfera fizjologiczna, tej slynnej
                    zdolnosci nad panowaniem nad zwieraczami, dochodzi sfera emocjonalna, ktorej
                    jakos malo ludzi bierze pod uwage.
                    I juz sie zamkne.
    • lucerka Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 22.07.07, 19:37
      Moje dziecko ma 1,5 roku i od jakiegos czasu zaczelo mi sygnalizowac potrzeby
      fijologiczne. Z dnia na dzien zrezygnowalam z pieluch i teraz syn siada na nocnik.
      W drugim dniu nocnikowania odbylismy podroz pociagiem. Bezstresowo. Zawsze jak
      chcial do toalety to mowil. A jak sie cos wymsknelo to go po prostu przebralam i
      po krzyku.
      • barbaram1 Re: wczesne nocnikowanie - jak mi idzie 22.07.07, 19:53
        No właśnie o tym tu piszemy!!!! Lucerka jest przekonana, że jej 1,5 roczne
        dziecko już zajarzyło o co chodzi z tym siusianiem. Tymczasem, gdy się cos
        wymksnie to przebiera i po krzyku. Dziecku podejrzewam jeszcze z półtora roku
        bedzie sie wymksnywało a Lucerka pałna entuzjazmu bedzie opowiadać innym
        mamusiom jak to jej półtoraroczne dziecko nie potrzebowało już pieluch.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka