Co robimy źle?

07.08.07, 21:53
Mamy syna 8m-cy)i sześciolatkę. Córka b. kocha braciszka, dużo mi
pomaga. Staramy się bardzo aby okazywać jej jak najwięcej uczuć aby
nie była zazdrosna. niestety chyba nam się nie udaje. Przerabiałam
już z nią wspólne wypady damskie, np. do fryzjera, na wspólne
zakupy. Mąż zabiera ją często na pływalnię. Często przytulamy.
Zaznaczamy też (podglądnięte u superniani), że ma dużo przywilejów,
że tak dużo może już zrobić sama, pięknie maluje a Staś dopiero uczy
się raczkować. Wiem, że synkowi muszę poświęcić dużo czasu bo miał
problemy i jest rehabilitowany Vojtą ale naprawdę staram się jakoś
to córeczce rekompensować...No i już nie mamy siły na jej
zachowanie. Zaczęła wydawać jakieś piski, okrzyki conajmniej jakbym
miała w domu jakąś małpkę. Tyle razy proszę ją o ciche schodzenie po
schodach a ona ciągle tak wali w stopnie, że kilka razy myślalam
już, że już z nich zleciała....Każda nasza odmowa kończy się dzikim
wrzaskiem a próby rozmowy, wytłumaczenia powodują tylko coraz
większą histerię.Zazwyczaj stosujemy karę w postaci nie oglądania
bajek, zakazu słodyczy,itp. a jak coś nie ma ochoty zrobić to
liczymy do trzech jak nadal nie zrobi to stosujemy karę(wcześniej
uprzedzamy co to będzie). Kiedyś nie było z nią takich problemów.
Przez te ciągłe wrzaski puszczają mi i mężowi nerwy i już nie raz w
ostatniej chwili się powstrzymywałam żeby jej naprawdę porządnie nie
przylaćsadW końcu nie wytrzymam choć nie uznaję takich metod
komletnie ale mam już dość. Nie możemy sobie z nią poradzić. W
dodataku ostatnio gdy sobie leżymy, jest wesoło,itd.nie zna umiaru w
przytulaniu i wręcz kładzie się na mojego męża i "wije". Mąż czuje
się skrępowany(jak na swój wiek to duża pannica)no i boi się o swoje
przyrodzenie bo córka nie przytula się delikatnie.Żadne tłumaczenia
do niej nie docierają i znowu jest wrzask. Wszystko robi na siłę, w
niczym nie zna umiaru.Nie mam już siły. Może mi doradzicie co robić.
Jestem zdesperowana.
    • jonaska Re: Co robimy źle? 07.08.07, 22:10
      u mnie jest to samo niestey. synak ma 5 lat, mły 9 miesiecy
      niedługo. ale mój starszy synek zawsze był niezbyt grzecznysad wiem,
      co czujesz
    • zaciszanna Re: Co robimy źle? 07.08.07, 22:11
      to taki wiek
      nie mam młodszego dziecka, ale mam córkę w podobnym wieku i choć inaczej to się objawia niż u Was, to wiem co to znaczy. staram jej się wynajdować różne zajęcia - zmęczyć ją przez cały dzień, sprawić, żeby sie nie nudziła. I czekam aż przejdzie, bo robię wszystko aby była szczęśliwa, zadbana, zauważana itd.
      I wiem, że przejdzie bo jak już wspomniałam to taki wiek, swoisty bunt sześciolatka - zdarza się, dzieci dorastają pojawiają się nowe emocje nie potrafią sobie z tym poradzić, my musimy im pomagać i... czekać smile
      powodzenia smile
    • miacasa Re: Co robimy źle? 07.08.07, 22:33
      my chodzimy do pani psycholog, zachowanie córki się nie zmieniło ale nasze tak,
      odczuliśmy dużą ulgę mogąc porozmawiać o naszych problemach z kimś, kto może
      pomóc naszej rodzinie
    • milana7 Re: Co robimy źle? 07.08.07, 23:38
      karolcia44 napisała:

      Do tego co teraz napiszę, proszę, podejdź z dużym dystansem. Mogę
      nie mieć racji, moje skojarzenia są bardzo mocno zdeterminowane
      moimi własnymi przeżyciami. Jednak mam rację, czy nie, myślę, że to
      co napiszę może się przydać. Może będzie to też sposób na inne
      pięcio- i sześciolatki, o których wspominały inne mamy?

      Wycięłam z Twojego postu te zdania, które mnie uderzyły, bo brzmią
      bardzo znajomo:

      > Córka b. kocha braciszka, dużo mi pomaga.

      > jakieś piski, okrzyki conajmniej jakbym
      > miała w domu jakąś małpkę.
      > Tyle razy proszę ją o ciche schodzenie po
      > schodach a ona ciągle tak wali w stopnie, że kilka razy myślalam
      > już, że już z nich zleciała....Każda nasza odmowa kończy się dzikim
      > wrzaskiem a próby rozmowy, wytłumaczenia powodują tylko coraz
      > większą histerię.

      > córka nie przytula się delikatnie.

      A przede wszystkim:

      > Wszystko robi na siłę, w
      > niczym nie zna umiaru.Nie mam już siły. Może mi doradzicie co
      > robić.Jestem zdesperowana.

      Co do ostatniego, małe pytanko pomocnicze: czy macie na przykład
      pourywane w domu klamki? Mało zabawek, bo "sie psują", oczywiście
      niechcący?

      Wszystkie zachowania powyżej cechują mojego dwunastoletniego syna.
      Teraz już niektóre się zmniejszają, stają się mniej uciążliwe, z
      niektórych trochę wyrósł, inne udało się lekko stłumić. Oczywiście
      najgorzej pod tym względem było jak był w wieku przedszkolnym. Gdy
      zaczęła się szkoła te problemy stały się w większości mało ważne w
      porównaniu z nowymi... On po prostu ma ADHD.

      Z drugiej strony dzieci w wieku 5-6 lat są w najbardziej
      nadpobudliwej fazie rozwoju i jest to naturalne. Chyba także dlatego
      nie diagnozuje się dzieci pod tym kątem, zanim nie pójdą do szkoły.
      Proszę Cię więc, żebyś nie wbijała sobie do głowy, że to na pewno
      to.

      Ale...

      Skoro dziecko, nawet mieszczące się w zupełnej normie, będące po
      prostu w takiej fazie rozwoju, sprawia te same problemy co dziecko
      nadpobudliwe, to dlaczego nie zastosować wobec niego tych samych
      metod jak w przypadku adehadowca? Z całą pewnością nie szkodzą one w
      żaden sposób dzieciom zdrowym. Myślę, że zwłaszcza lektura
      poradników skierowanych do nauczycieli, z myślą o okiełznaniu
      nadmiernej ruchliwości, bardzo by tu pomogła. Rady skierowane do
      rodziców koncentrują się raczej na organizacji nauki, co jest u tych
      dzieci koszmarem, ale oczywiście i tu znalazłabyś wiele ciekawych
      porad jak sobie radzić z "żywym srebrem" smile

      Wklejam tu linka do innych linków, gdzie można znaleźć sporo
      konkretów
      www.awans.net/strony/adhd.html#adhdlinki
      • karolcia44 Re: Co robimy źle? 08.08.07, 19:19
        Dziękuję za tą podpowiedź. Poczytam więcej na ten temat bo narazie
        jednak nie sądzę aby to było ADHD. Moja córka nie urywa klamek,
        zabawek ma dużo i raczej ich nie psuje,tylko gubi, bo przepada
        zwłaszcza za malutkimi laleczkami, figurkami itp. Potrafi godzinami
        pięknie się nimi bawić (lubię obserwować jak sobie wymyśla rozmowy
        lalek). Kiedyś czytałam, że dzieci z ADHD nie potrafią się długo
        skupić na jednej rzeczy a ona potrafi, np. oglądać książeczkę,
        opowiadać Stasiowi co jest na obrazkach,rysować,lepić z ciastoliny i
        widać,że to ją "wciąga". Muszę jednak się bliżej przyglądnąć jej pod
        kątem tego rodzaju nadpobudliwości. Dziękuję
        • agamonia Re: Co robimy źle? 08.08.07, 20:51

          dzieci z ADHD potrafią się ładnie koncentrowac na
          zabawach/czynnosciach które je wybitnie interesują
          także ten element nie zawsze wyklucza zespól nadpobudliwości
          poza tym nie zawsze jest tak,ze dzicko prezentueje PEŁną
          game "objawów"
          mysle ze z Twojego opisu wynika,ze zbadanie córeczki przez
          specjalistę jest dobrym tropem
          poza tym 6 lat to wiek, kiedy spokojnie możnapokusic sie o diagnozę


        • milana7 Re: Co robimy źle? 08.08.07, 21:47
          karolcia44 napisała:

          > Dziękuję za tą podpowiedź. Poczytam więcej na ten temat bo narazie
          > jednak nie sądzę aby to było ADHD.

          Cieszę się, że właśnie tak do tego podchodzisz. Rozsądnie, bez
          ulegania obsesji, ale z ostrożnością smile


          > Moja córka nie urywa klamek,
          > zabawek ma dużo i raczej ich nie psuje,tylko gubi, bo przepada
          > zwłaszcza za malutkimi laleczkami, figurkami itp. Potrafi godzinami
          > pięknie się nimi bawić (lubię obserwować jak sobie wymyśla rozmowy
          > lalek). Kiedyś czytałam, że dzieci z ADHD nie potrafią się długo
          > skupić na jednej rzeczy a ona potrafi, np. oglądać książeczkę,

          Z tym brakiem skupienia się to jest pewne uproszczenie. Nie można
          tego rozumieć tak dosłownie. Ludzie z ADHD mają problemy z
          koncentracją uwagi, ale to niekoniecznie oznacza, że wcale nie
          potrafią się skupić. Czasem potrafią tak bardzo, że otoczenie jest
          zaskoczone.

          Mój dwunastolatek potrafi godzinami tworzyć stronę internetową, albo
          dłubać przy mechanice. A ADHD ma z całą pewnością. Pełnoobjawowe,
          niezbyt nasilone, przeszkadzające mu jednak wyraźnie w nauce i
          utrzymaniu przyjaźni. Dopiero w zeszłym roku zaczął więcej
          przedmiotów naprawiać niż psuć. W nauce ma na codzień ogromne
          kłopoty z koncentracją, ale, co podobno wcale u ADHDowców dziwne nie
          jest, na egzaminach ten problem znika zupełnie.

          Moja mama też ma ADHD, też pełnoobjawowe, choć nikt jej oficjalnie
          nie diagnozował. Razem doszłyśmy do tego wniosku, kiedy
          zainteresowałyśmy się tematem z powodu jej wnuka. Nie urywała nigdy
          klamek, nie miała większych kłopotów z nauką. Jej wysoka
          inteligencja kompensowała znakomicie jej problemy z koncentracją
          uwagi, a tej ostatniej z czasem się nauczyła (z części cech się z
          czasem wyrasta). Ale z całą pewnością jest jej w życiu trudniej, niż
          byłoby, gdyby nie jej impulsywność i roztargnienie. Ileż się ona w
          życiu kluczyków naszukała... Ile nadenerwowała... Może gdyby za
          czasów jej dzieciństwa wiadomo było coś na ten temat, to miała by
          dziś łatwiejsze życie?

          > Muszę jednak się bliżej przyglądnąć jej pod
          > kątem tego rodzaju nadpobudliwości. Dziękuję

          Myślę, że na razie nie ma co próbować się pod tym kątem przyglądać.
          Wiedzę dobrze będzie zebrać i wykorzystać w codziennym wychowaniu co
          się da.

          O przyglądanie się poproś nauczycielkę w zerówce, ona mając
          porównanie będzie lepiej potrafiła ocenić, czy mała jest tylko
          trochę żywiołowa, czy też wyróżnia się tą cechą mocno na tle innych
          dzieci. Ty sama, jeśli nie masz kontaktu z dużą ilością dzieci w
          podobnym wieku, to zawsze będziesz miała problem ze stwierdzeniem
          jak _bardzo_ mała jest wybuchowa (sfera emocjonalna), zapominalska
          (koncentracja uwagi) i ruchliwa (sfera ruchowa). Więc moją radą jest
          poczekać cierpliwie, aż diagnoza będzie łatwiejsza, a do tego czasu
          zebrać informacje, używać tych metod, które mogą Ci i Twojej córce
          ułatwić życie, oraz być czujnym kiedy pójdzie do szkoły.

          Jak poczytasz więcej materiałów na ten temat, to zauważysz, że jest
          tam czasem wzmianka o "nadpobudliwości psychoruchowej", co nie jest
          równoznaczne ADHD. ADHD to "nadpobudliwość psychoruchowa z deficytem
          uwagi". W tym pierwszym przypadku postępuje się podobnie jak przy
          ADHD, ale kłopoty z nauką są mniejsze.
    • misiek25 Re: Co robimy źle? 08.08.07, 21:16
      Poczytałam to co naoisałaś, i w zasadzie mogła bym napisać to samo.
      Rożnica jest taka że starsza ma 5 lat a młodsze dziecko to też córka
      początek 8 mca.
      Moja ma lepsze i gorsze dni. Czasem jest do bólu upierdliwa wręcz.
      Czasem- do rany przyłóz. Mam znajomych z dziewczynkami w wieku okoła
      5-6 letnim i bez względu na posiadanie/nie posiadanie przez nie
      rodzeństwa sytuacja jest podobna...
      Głowa do góry, nie jesteś samasmile
      • karolcia44 Re: Co robimy źle? 10.08.07, 20:06
        Znalazłam ciekawą stronkę na temat ADHD www.adhd.info.pl/
        Wydaje mi się, że warto nawet każdemu innemu dziecku wprowadzić
        podane zasady. Mam zamiar conajmniej kilka zastosować już teraz.
        Pozdrawiam
        • scher Re: Co robimy źle? 10.08.07, 20:10
          karolcia44 napisała:

          > Znalazłam ciekawą stronkę na temat ADHD

          Przede wszystkim to się zastanów, czy nadal okazujesz starszemu
          dziecku wystarczająco miłości, czy nie popełniasz tego błędu, że
          zawsze starsze musi młodszemu ustąpić, bo tu może być pies
          pogrzebany.
          • agamonia Re: Co robimy źle? 11.08.07, 11:44

            przeciez pisze wyrAźnie,ze ze wszystkich sil starają sie okazywac
            dziecku uczucie
            • karolcia44 Re: Co robimy źle? 12.08.07, 20:46
              Właśnie jesteśmy nad morzem. Ustaliliśmy z córką zasady dobrego
              zachowania" i wydaje się(po pierwszym dniu), że jest postęp. Jeszcze
              czasami się zapomina ale dość szybko uspakaja. I naprawdę staramy
              się okazywać jej jak najwięcej uczucia....Mam tylko nadzieję,że ta
              poprawa to nie jest tylko wynikiem nadmiaru wrażeń sad
Pełna wersja