halev 26.08.07, 19:17 Byle tylko rodzice nie wymyślali nieistniejących problemów... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
winka53 Dar przyjaźni 26.08.07, 19:37 <i tu wiek nie odgrywa zadnej roli...!!!!!!!!!!!! "przyjaciel potrzebny od..zaraz" Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Umiejętność życia w społeczności 26.08.07, 22:01 halev napisał: > Byle tylko rodzice nie wymyślali nieistniejących problemów... Umiejętność życia w społeczności ludzkiej jest ważna. Dobrze jeśli dzieci takiej umiejętności się nauczą. Poźniej w życiu dorosłym trzeba umieć współżyć zarówno w małych grupach jak w dużych typu Unia Europejska. Polska ma duże problemy z umiejętnością ułożenia sobie przyjacielskich stosunków z sąsiadami z którym graniczy jak i z nieco dalszymi. Może mama Kaczyńskich nie miała umiejętności zalecanych w tym artykule? Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_dolar Re: Umiejętność życia w społeczności 27.08.07, 13:24 człowiek nie jest istotą społeczną, człowiek jest zwierzęciem stadnym, i postępuje dokładnie w ten sam sposób co zwierzę stadne, kierując się tymi samymi instynktami, zmieniając jedynie środki potrzebne do tego celu, na conajwyżej bardziej wyrafinowane w swej niezmiennie prymitywnej naturze. Człowiek jeżeli miałby być w dosłowynym znaczeniu człowiekiem, czyli z założenia czymś więcej niż zwierzęciem, powinien kierować się dobrem kolektywnym odrzucając uprzednio swoje "ciągotki genetyczne" wypierając je ze swej świadomości którą zastąpić powinna eugenika. Przyjaźń jako taka ma znaczenie póki co jako tylko i wyłącznie ochrona wzajemna genotypów. Wszystko co do tej pory ludzie robią jest podszyte tymi samymi prymitywnymi instyktami jakimi kierują się zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś