corka klamie

07.07.08, 00:05
Kurcze mam problem emamy poradzcie prosze.
Moja corka 12lati6mcy dzis mnie oklamala powiedziala ze jutro
pojedzie do kolezanki,a ja przeczytalam na jej gg ze pojedzie z
dwoma kolezankami szukac jakiegos chlopaka.Wiec wychodzi na to ze
nie bedzie jej u tej kolezanki co mi powiedziala tylko bedzie sie
gdzies wluczyc za jakims chlopakiem z innymi 13latkami z ktorych
jedna jest w CIAZY i nie zdala 1klasy gimnazjum a druga tez nie
zdala.nie wiem co mam zrobic w tej sytuacji
    • gabrysia5 hmm 07.07.08, 00:13
      Masz trudny orzech do zgrzienia.Bo z jednej strony jakim prawem
      czytasz rozmowy córki, a z drugiej strony towarzystwo raczej
      nieodpowiednie dla dorastajacej nastolatki.Powiem ci tak.Kiedy
      byłamw wieku twojej córki moja mama przeczytała mój pamietnik.Mało
      tego napisała mi jeszcze swoja adnotację.Nienawidziałam jej wtedy
      strasznie.Później z perspektywy czasu i lat byłam jej wdzięczna,ze
      ukróciła moje zapedy w lewą stronę,że nie uszanowała mojej
      prywatności i choć nie sprawiałam wiekszych kłopotów wychowawczych
      trzymała mnie dość krótko.Dziś osiagnęłam wiele w moim zyciu i
      jestem zadowolna , a wiekszoś koleżanek z tamtego okresu , no cóż
      nie bardzo im sie wiedzie.Więc wymyśl jakis fortel , np że
      zawieziesz ja do koleżanki czy tez porozmawiasz z jej mamą itp.Albo
      po prostu poproś córke by ci powiedziała prawdę gdzie i z kim sie
      wybiera, bo twoje matczyne serce ci mówi,ze kłamie chyba.Życze
      powodzenia.
      • szyszunia11 Re: hmm 07.07.08, 00:35
        no - też myślę, że trzeba zareagować. Myśle, ze mogłabyś zainicjować taką spokojną, pełną nastroju zyczliwości rozmowę na temat wzajemnego zaufania i szczerości w relacjach międzyludzkich - ze to coś, co jest cechą ludzi dojrzałych, pozwala budować zaufanie, owocuje spokojem ducha itd. W razie czego powiedziałabym, że owszem - zerknęłam na jej gadu - bo jej zachowanie budziło Twój niepokój (skoro jej nie ufasz, to pewnie dała Ci już powody) a jesteś za nią odpowiedzialna i ważniejsze jest teraz dla Ciebie jej bezpieczeństwo i przyszłość niż to, ze chwilowo "popadniesz w niełaskę".
        Powiedz jej też szczerze, że liczysz na przyjaźń i wzajemne zaufanie dlatego zraniło Cię jej krętactwo.
        powodzenia
    • elza78 Re: corka klamie 07.07.08, 17:25
      pamietam jak sto dwa taka sama akcje z mojej strony smile
      moja mama nigdy nie byla w stosunku do mnie nadopiekuncza, jednak przejawiala
      niezdrowy niepokoj w sytuacjach w ktorych wlasciwie nie powinna sie bac wiec raz
      slownie raz ja oszukalam, prawda wylazla potem przy okazji tego z emoja mama
      znalazla moj pamietnik - zwykly zeszyt w ktorym opisalam cale "urodziny u
      kolezanki" i poprostu nei wiedzac co to jest zaczela czytac, coz, afery nie
      bylo, ja juz wiecej nei oszukiwalam mialysmy po tym calym zajsciu wiecej
      zaufania do siebie i do mojej mozliwosci oceny sytuacji jako potencjalnie
      niebezpiecznej/ bezpiecznej big_grin
      rzeczy wcale mog anie wygladac tak strasznie jak tobie sie wydaje - zle
      towarzystwo osobie ktora ma odpowiednio nakladzione do glowy z domu nic nie
      powinno zrobic, awanturujac sie pogorszysz tylko sytuacje - nastepnym razem
      bedzie sie bardziej kryla, moim zdnaiem powinnas pogadac z nia o tym ze
      przypadkowo wyszlo jej oszustwo ze czujesz sie dotknieta nie samym wyjsciem w
      poszukiwnaiu kogos tam, tylko tym oszustwem, bez sankcji zwykla rozmowa, to duzo
      daje, mi dlao na tyle ze w zyciu matki juz nie oklamalam, a po rozmowie (wiem
      mama przeczytala pamietnik to swinstwo, ale jakos tak rozmawiala z emna ze
      jednak wychodzilo na to ze ja sie gorzje zachowalam) czulam sie fatalnie ze
      wzgledu na to ze naduzylam jej zaufania...
      przypadek awantury znany mi z podworka skonczyl sie dalszym oszukiwnaiem w
      najlepsze i wlasnie na koniec ciaza...
      bez nerwow zainteresuj sie tez tym chlopakiem smile moze to on jest podstawa calego
      zamieszania wiadomo krew nie woda w tym wieku wink
    • kasiak37 Re: corka klamie 08.07.08, 00:59
      corka nie ma do Ciebie zaufania skoro Cie oklamala.Zastanow sie wiec co sie stalo?
      • plu-szak23 Re: corka klamie 08.07.08, 10:55
        nie ze nie ma do mnie zaufania ,tylko dobrze wiedzial ze nie
        pozwolila bym jej sie wluczyc byle gdzie.Poprostu chciala jezdzic
        autobusem za jakims chlopakiem i dla tego klamala.
        a ta jej jedna kolezanka to juz ma 3go chlopaka osobe DOROSLA
        23lata i meszczeyzna doroslym jest w ciazy wiec jak jej mialam
        pozwolic?
      • kornelia111 Re: corka klamie 08.07.08, 11:44
        kasiak37 napisała:

        > corka nie ma do Ciebie zaufania skoro Cie oklamala.Zastanow sie
        wiec co sie sta
        > lo?

        Może córka jest świadoma tego, że jej plany się matce nie spodobają?
    • 13monique_n Re: corka klamie 08.07.08, 12:22
      Chyba Cię nie pocieszę - kilka dni temu w tramwaju słyszałam taką
      rozmowę czterech 14-latek. Umawiały się na "taka samą wersję
      zeznań".
      Tylko z moich obserwacji wynika, że to jest możliwe, kiedy dzieciaki
      nie opowiadają o sobie, duzo, spontanicznie, a są
      jedynie "przesłuchiwane" przez rodziców.
      Warto jest popracować nad odbudowaniem kontaktu z córką. Powodzenia
      • wasil_ka Re: corka klamie 09.07.08, 10:46
        Witam! Jan też kłamałam szczegolnie kiedy chodzi o chłopaków. Nie
        wolno mi było sie z jednym takim spotykać (był z zawodówki) więc
        okłamywałam mamę. Myslę że to wina mamy bo po prostu mi zakazała.
        Dziś sama jestem mamą i od dawna już nie kłamię. Mam szczesliwą
        rozdine. Mysle zę po prostu zostałam zmuszona jakoś sobie radzić w
        obliczu tych zakazów. Do tego dochodzą oczywiście kłamstwa - wyjazd
        na obóz studencki ( a na prawde z chłopakiem pod namiot), lewe
        zwolnienia w liceum (by być z nim bez kontroli rodziców).
        • plu-szak23 Re: corka klamie 09.07.08, 18:50
          wasil_ka a teraz nie myslisz ze mama miala racje ze moze gdyby nie
          te zakazy to dzis bys nie miała tak szczesliwej rodziny?Bo moglo Ci
          ie podrodze przytrafic jakies nieszczescie np gwałt na dyskotece itp
          • wasil_ka Re: corka klamie 09.07.08, 21:16
            Jedna sprawa że mi nie było wolno i byłam straszona konsekwencjami a
            druga że badzo się pilnowałam. I pewnych rzeczy nie robiłamsmile POza
            tym może byłó łatwiej - Jak ja byłam z LO to były inne czasy -
            dyskoteki dla młdzieży od 18 do 22 a nie jak teraz. Szczęśliwa
            rodzina jest moim zadniem wypracowana przez mnie. Niejedno w źyciu
            przeszłam - rówież nieszczęśliwe małżeństwo (ale szybko je
            zakończyłam) i tu być noże dlatego że kiedyś mieszkać bez ślubu nie
            byłó tak łatwo (i nie moźna byłó okłamać trzeba byzlo już się
            dostosować do oczekiwań rodziców). ach nie wiem czy jasno pisze bo
            się spieszę.


            • wasil_ka Re: corka klamie 09.07.08, 21:17
              A poza tym sorry pluszaku ale ewidentnie trzeba jej zmieni towarzystwo
              i zainteresowania tylko z głową - tak powiedziała moja przyjacióka
              psycholog.
              • plu-szak23 Re: corka klamie 09.07.08, 22:52
                Mam racje ze musze jej zmienic towarzystwo,wlasnie nadarza sie
                okazja bo za tydzien sie przeprowadzamy dosc daleko.Do tego czasu
                musze jej pilnowac niestety, bo jak jej mowie ze nie powinna sie
                zadawac z tak zdemoralizowanym dziewczynkami to zatyka uszy i mnie
                nie slucha.Ale mysle ze mi ufa skoro mi mowi sama o ciazy kolezanki
                i innych jej problemach wiec chyba nie jest tak zle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja