córka moja kupiła sobie spodnie. Dwie pary za jedną cenę. W celu kupienia
dwóch musiała się zdecydować na jedne nieco na nią luźne. Dziecko moje biedne
mierzy się przed lustrem, matka wyrodna tymczasem wmawia jej, że ma w tych
spodniach za duży tyłek. No i co? I mam fajowskie spodnie

Oczywiście oddam
jej kaskę po wypłacie, ale jak to córka posumowała:
No i nie ruszając d... z domu zrobiłam zakupy

DD