claratrueba
23.10.08, 12:09
Mój syn nigdy nie należał do "wyroślaków", zwykle pośrodku. Obecnie, w wieku
lat 14,ma 164 cm i koledzy wyraźnie go przerośli. Z pomiarów "domowych"
wynika, że urósł przez rok może z centymetr. Jednocześnie wygląda już prawie
jak dorosły mężczyzna- golenie codzienne, włochate nogi, początki zarostu na
klatce piersiowej. Wczoraj zapytał mnie wyraźnie zaniepokojony czy już więcej
nie urośnie. Przejrzałam chyba cały net i nadal nic nie wiem! Z centyli
wynika,że OK, z jakiegoś wyliczenia na podstawie mojego i męża wzrostu (160 i
180) że powinien dobić do przynajmniej 173. Gdzie indziej, że już prawie
dojrzały i raczej rośnięcie się skończyło. Lekarze powtarzają "ma jeszcze
czas" a jednocześnie przyznają, że byli wyraźnie wyżsi w tym wieku i niewiele
potem urośli. Na moja uwagę o wyraźnie męskim wyglądzie nie znajdują
odpowiedzi. Babcia pociesza, że ma duże stopy (roz.43) i dłonie, więc urośnie.
Jest okazem zdrowia, dobrze, wartościowo się odżywia, od zawsze uprawiał sport
(karate, piłka ręczna, biegi, narty) kilka razy dostawał sterydy wziewne,
przez b. krótki czas- czy to mogło mieć tak duży wpływ? Proszę was o wasze
doświadczenia z własnymi dziećmi, zupełnie już nie wiem ani co robić, ani co
mówić synowi kiedy znów zapyta.