Dodaj do ulubionych

Sposoby na nerwy...

04.11.08, 15:47
Cześć dziewczyny. Nie odzywałam się całe miesiące, może nawet rok,
już nie wiem. Teraz jestem już mamą dwójki z niezłym stażem, synek
ma 7 miesięcy a córka 2,9. Wszystko jakoś szło. Od września mała
poszła do żłobka i zaczął się cyrk z chorobami, co chwila coś, mały
też jest oczywiście chory od niej i jęczą oboje. Ona jest w tych
swoich chorobach wściekła jak osa i właśnie bezustannie jęczy. Ja
już momentami nie wyrabiam nerwowo i wrzeszcze, bo jest okropna,
robi na złość, celowo budzi brata, rzuca wszystkim itp. No ale nie
chce tego robić, nie chce na nią wrzeszczeć... Straszne mam potem
wyrzuty sumienia bo widzę, że ona sie boi tego krzyku i w ogóle bez
sensu.. Jak zapanować nad sobą w takiej sytuacji? Wiadomo, że
normalnie panuję, mówię o sytuacjach skrajnych, noce całe
nieprzespane bo od jednego do drugiego, a w dzień to samo. Na
codzień sobie radzę i jest ok, ale jak zapanować nad sobą w takich
chwilach??? Macie jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
    • volta2 Re: Sposoby na nerwy... 04.11.08, 23:36
      ja pasowałam i wysyłałam tatę, on ma więcej cierpliwości niż ja, ja
      straszny nerwus jestem
      a jak go nie było, to różnie, czasem też mi nerwy puszczały
    • martartek Re: Sposoby na nerwy... 05.11.08, 04:20
      Hej, jestem tu nowa smile, jak mam chwile to zagladam.
      Opanowac sie czasami ciezko, ale wazne jak juz ostygniesz to zeby z mala
      porozmawiac. Wytlumaczyc ze czasami krzyczymy gdy sie denerwujemy ze to
      naturalna rzecz. Podkresl ze nawet jak krzyczysz to i tak ja kochasz. Jesli
      nieslusznie to pamietaj zeby przeprosic. Powodzenia.
      --
      • asiamamusia Re: Sposoby na nerwy... 05.11.08, 09:42
        Tak robię, zawsze przepraszam, zawsze ją przytulam i rozmawiamy..
        • alkara Re: Sposoby na nerwy... 05.11.08, 16:52
          Mama też człowiek więc może się zdenerwować, wiem coś o tym chociaż
          dopiero początkujejako podwójna mamusia.
          Mi czasami w takich sytuacjach, kiedy już moja starszadoprowadza
          mnie do szału pomaga patrzenie na jej zdjęcia na lodówce na których
          jest mega roześmiana i grzeczna jak aniołek smile)) ale też krzyczę a
          potem płacze po kątach bo mam wyrzuty sumienia smile))
          musimy być silne bo natym polega proces wchowywania, nie da się
          ciagle tylko tłumaczyć spokojnie jak dziecko wrzeszczy, bije czy się
          wije na podłodze.
          trzymam kciuki
    • mbkow Re: Sposoby na nerwy... 05.11.08, 23:31
      no niestety, czlowiek odkrywa przy dzieciach, jaki to nie-jest-idealny wink sie
      dre na dzieci oczywiscie i doprawdy nie musza byc chore.... ale kocham je
      strasznie. tlumacze sie im, ze czasem nie mam sily i choc krzycze, to strasznie
      ich kocham...
      daje ciala w mnostwie sytuacji, bo nie wzbijam sie na wyzyny cierpliwosci i
      opanowania. poniekad poznalam swoje granice i czasem uda mi sie zapobiegac
      eskalacji, skoro wiem, na co kolegow i mnie stac. ostatnio: picie i miski,
      pudelko ze starymi kolczykami i innymi ozdobkami zawsze pod reka smile
      no, jakos te moje synki musza dac rade z taka mama, jaka im Bozia dala wink
      trzymaj sie smile
      • asiamamusia Re: Sposoby na nerwy... 06.11.08, 09:08
        Dzięki dziewczyny, przynajmniej wiem, że nie ja jedna smile
    • gosia-sip Re: Sposoby na nerwy... 30.12.08, 10:38
      hej! a ja właśnie miałam podobny wątek zacząć - że jestem koszmarną
      matką i nie daję rady, wrzeszczę,a potem płaczę, chociaż powinnam
      się cieszyć,że mam dwoje wspaniałych dzieci smile
      moja córcia też choruje non stop, odkąd poszła do przedszkola i
      siedząc w domu roznosi ją, stale marudzi,jęczy, a ja mam dośc nawet
      jeśli nie spędzam z nią całego dnia.
      W ramach noworocznych postanowień - już dzisiaj idę na basen, by
      trochę się wyżyć, może jak się zmęczę fizycznie nie będę już takim
      nerwusem, zwykle pomaga mi ciężka praca domowa - dzieci zostawiam
      tacie, a sama biorę się np.za mycie podłóg. to może dziwne, ale
      pomaga mi prasownie, sprzątanie, szorowanie wanny smile
      pozdrawiam gorąco
      • doros1 Re: Sposoby na nerwy... 30.12.08, 22:48
        odkurzanie, samotne wyjście do sklepu, wepchnięcie cukierka do gęby.. to
        ostatnie to na cito! wink.
        Przerobiłam też inne sposoby ale one są ocenzurowane wink...i generalnie nie
        polecam.
    • lukrecja7777 Re: Sposoby na nerwy... 29.05.09, 09:31
      Mam podobnie jak Ty i próbowałam wielu sposobów. Jedne pomagały na krótko inne
      wcale. Koleżanka widząc, co się ze mną dzieje namówiła mnie (poleciła), abym od
      czasu do czasu brała tabletki ziołowe uspokajające typu Nervomix i muszę
      przyznać, że one na mnie działają. Co ważne nie zamulają i nie otępiają.
      • piksi.dixi Re: Sposoby na nerwy... 01.06.09, 23:55
        hej, kiedys sama zalozylam podobny watek.
        wszystko mnie przerastalo, denerwowalo mnie
        zachowanie starszej corki, wrzeszczalam, ona ryczala,
        na to zaczynal ryczec maluch i robil sie
        niezly kociol.

        powoli nauczylam sie eliminowac stresujace sytuacje.
        nie robie nic, czego nie musze robic, zadnych dodatkowych prac,
        np nie gotuje.
        -jak mala ryczy i sie buntuje - wynosze ja do sypialni i
        czekamy az sie uspokoi(zazwyczaj wyje w poduchy, jest ciszej smile
        -czasami puszczam bajki.
        -czasami daje cos do zjedzenia, najlepiej jogurt, bo
        musi wtedy siedziec na krzeselku.
        -przestaje robic to co probowalam robic, biore
        ksiazeczki i zaczynam czytac ( maly wisi mi na reku, a starsza
        zazwyczaj przestaje wyc i sie dosiada)
        -wieczorem, jak jest jazda, biore ich szybciej do kapieli.
        - z gory zakladam ze wyjscie z domu zajmie nam 45 min.
        -jak jestem zmeczona, po zasnieciu malego, okolo 7;30, przekazuje
        corke ojcu i zmywam sie do lozka. bo juz wiem, ze jak ja jestem
        zmeczona, to dzien bedzie do d..py.
        - zawsze mam czekolade w szafce i sobie zjadam dla polepszenia
        humoru.
        - codziennie wychodzimy z domu. maly wtedy dluzej spi, mala sie
        wybiega/wyszaleje/wybawi, ja odpoczne i odreaguje, pogadam
        sobie z innymi mamami - to dla mnie bardzo wazne.
        - pogadaj z mezem, ja sie przemoglam i przyznalam, ze
        sobie nie radze i chce pomocy, bo nie jest fajnie. pozmienialismy
        kilka rzeczy, drobnych ale waznych i jest lepiej.

        pomysl, co cie najbardziej denerwuje, jakie sytuacje i
        wymysl jak uniknac powtorki.

        co jeszcze?
        tez myslalam, ze corka robi mi na zlosc, co chwile cos
        broila/broi choc wie, ze nie wolno. robi tak, zeby zwrocic na siebie
        uwage. moze poswiec jej wiecej czasu? tylko z tym czasem tak jest,
        ze im wiecej jej poswiecisz, tym bardziej bedzie cie o to meczyc wink)
        wymyslisz nowa zabawe misiami, zeby odwrocic uwage od szafek
        kuchennych, to bedzie pozniej cie prosic o misie.. i tak w kolkosmile

        goraco pozdrawiam,
        tu chyba kazdy przechodzil takie chwile
        wiec, wie o czym mowisz.
        trzymaj sie dzielnie!

        • mysza_myszynska Re: Sposoby na nerwy... 02.06.09, 20:37
          Świetnie wszystko opisałaś pixi - podpisuje się pod tym wszystkim, dałaś mi też
          parę pomysłów wink

          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka