asiamamusia
04.11.08, 15:47
Cześć dziewczyny. Nie odzywałam się całe miesiące, może nawet rok,
już nie wiem. Teraz jestem już mamą dwójki z niezłym stażem, synek
ma 7 miesięcy a córka 2,9. Wszystko jakoś szło. Od września mała
poszła do żłobka i zaczął się cyrk z chorobami, co chwila coś, mały
też jest oczywiście chory od niej i jęczą oboje. Ona jest w tych
swoich chorobach wściekła jak osa i właśnie bezustannie jęczy. Ja
już momentami nie wyrabiam nerwowo i wrzeszcze, bo jest okropna,
robi na złość, celowo budzi brata, rzuca wszystkim itp. No ale nie
chce tego robić, nie chce na nią wrzeszczeć... Straszne mam potem
wyrzuty sumienia bo widzę, że ona sie boi tego krzyku i w ogóle bez
sensu.. Jak zapanować nad sobą w takiej sytuacji? Wiadomo, że
normalnie panuję, mówię o sytuacjach skrajnych, noce całe
nieprzespane bo od jednego do drugiego, a w dzień to samo. Na
codzień sobie radzę i jest ok, ale jak zapanować nad sobą w takich
chwilach??? Macie jakieś sposoby?