teselka
18.11.08, 23:00
Mam wspaniałego ośmiolatka niskiego wzrostu. Zawsze był drobny,
medycyna twierdzi, że może jeszcze wystrzeli. Jest dość
wysportowany (klasa sportowa), raczej lubiany. Od pewnego czasu
zacząl się skarżyć na uwagi ze strony zarówno dorosłych jak i
dzieci, że jest mały. Tłumaczę, nie wzrost w życiu najważniejszy,
podkreślam w czym jest dobry, ale chciałabym też nauczyć go jakoś z
humorem "odcinać się"...