agatazyto 22.11.03, 13:55 blagam wszystkich rodzicow: poradzcie jak odzwyczaic malucha (2latai 1 mies) od smoczka? moj syn, zeby byl spokojny potrzebuje nie jednego, a trzech smoczkow (pierwszy w buzi, drugi i trzeci w raczkach) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marchwin Re: smoczek 22.11.03, 14:24 Mialam ten sam problem, nawet kiedys pisalam, wiesz co probowalam chowac smoczka i mowic Julence ze zginal, ale ona plakala a ja go wyjmowalam i dawalam jej.Problem sam sie rozwiazal gdy Julka rzeczywiscie zgubila smoczka(mielismy tylko jednego), Julka na poobiedniej drzemce ryczalala 2 godziny, w koncu usnela, ale za pare minut sie obudzila i plakala, coz nie bylo smoka i go nie dostala, wieczorem bylam w szoku, Julka po tym jak jej tlumaczylam ze smoczek zginal, odwrocila sie i usnela, na drugi dzien tylko wspominala ze nie ma monia.Smoczek sie znalazl, ale go schowalam, po dwoch miesiacach Julka przypadkiem go znalazla i go szubciutko chwycila i uciekla pod stol wkladajac go do buzi, aler gdy tylko jej wytlumaczylam ze nie mozna to oddala i sie z tym pogodzila.Trzymam kciuki, zabierz, schowaj i nie dawaj jak bedzie plakala, tylko spokojnie jej tlumacz ze zginal i nie ma, ze moze kupicie go ale jutro bo dzisiaj sa sklepy pozamykane.Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kurkitrzy Re: smoczek 22.11.03, 20:00 My równo tydzień temu rozstaliśmy się ze smokiem. Zosia - 2 lata 7 miesięcy (do dziś nie wiem , co ją do tego skłoniło) wyrzuciła smoka do kosza na śmieci. Wykorzystaliśmy to. Niestety pożegnanie ze smoczkiem przyczyniło sie do likwidacji drzemki poobiedniej. Po prostu bez smoka nie mogło dziecię zasnąć. Wieczorem była już tak zmęczona, że po kilkuminutowym monologu zasypiała. Nie obyło się bez łez. I choć minął tydzień to jeszcze zdarza jej się wspominać o smoku. Ale my jesteśmy konsekwentni i tłumaczymy, przecież sama wyrzuciłaś. Może skorzystasz z rady, jaką kiedyś usłyszałam. Namów dzicko, aby oddało smoka MIkołajowi w zamian za prezenty. Życzę powodzenia. pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
agenciara1 Re: smoczek 27.11.03, 13:53 Mieliśmy ten sam problem. Stosowaliśmy różne metody, ale żadna nie skutkowała. W końcu 3 tygodnie temu popsuliśmy smoczek poprzez odcięcie jego końca nożyczkami. Pomyśleliśmy, że nasz synek zrozumie, ze smoczek jest popsuty i obędzie się bez niego. Niestety. Gdy go usypiałam w południe ryk był niesamowity. Nie wiedziałam co zrobić, dlatego ubrałam go cieplutko, wzięłam kocyk i poszliśmy na spacer, na którym synek zasnął. Wieczorem znowu mąż próbował go normalnie uśpić (usypiamy go na łóżku), ale po godzinnym koncercie synka zrobiło nam się szkoda sąsiadów i włożyliśmy go do wózka. Tam go ululaliśmy do snu. Sytuacja powtarzała się około 2 tygodni. Synek zasypiał w wózku, po czym był przenoszony do łóżeczka. Aha, przez pierwsze noce budził się bardzo często. potrafił nawet co pół godziny. Aktualnie, od 3 dni usypiamy go już normalnie. Trochę się buntuje, ale widać, ze przyzwyczaja się.Niestety jeszcze w dzień go kołyszemy w wózku, ale spróbujemy już za kilka dni to zmienić. Synek nie pamięta już smoczka. Nie potrzebuje go. Zresztą służył mu tylko do zasypiania. Aha! przez pierwsze 3-4 noce dostawał przed snem melisę w syropie dla dzieci. Ale to pomogło tylko ze 2 razy. Później już nie, więc daliśmy spokój, by go niepotrzebnie nie faszerować lekarstwami. To tyle. Życzę powodzenia i wytrwałości. A i jeszcze jedno: synek ma 21 mieszięcy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
nocek1 Re: smoczek 28.11.03, 08:24 Ja mam ten sam problem, synek ma 1rok i 8 mies. i chodzi uzbrojony w 3 smoki, jak schowam to pyta gdzie moczek i prosi "szukaj moczka - szibko poprose" no i jak nie poszukam to wyje w niebogłosy. Jednak boję się zabrać na siłe smoka, bo już raz tak zrobiliśmy- starszy synek był w podobnym wieku i ...znalazł sobie kciuczka, a tego się już nie dało schować i ssie go do dzisiaj, a już ma 4 lata i chodzi do przedszkola. Może nie jest to regułą, ale teraz wolę poczakać aż młodszy sam wyrzuci - wszystkie trzy! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ostrowskaanna0606 Re: smoczek 12.12.03, 00:15 Jestem taka szczesliwa ze az sie musze Wam pochwalic. Moja corka ma rok i tydzien temu przy usypianiu zaczela rzucac smoczkiem, a ja musialam wstawac i podawac.....i tak kilka razy . Az sie w koncu zdenerwowalam i rzucilam tym smoczkiem pod kaloryfer. Mala bez problemu usnela bez smoczka co mnie bardzo zdziwilo i tak jest do dzis. Smoczka schowalam i nie pokazuje a ona jakby nie pamietala ze go w ogole kiedykolwiek ssala. I takie bylo to moje zwyciestwo, mysle ze dziecko musi samo byc gotowe na to by zrezygnowac ze smoczka. No i trzeba to odzwyczajanie przeprowadzic dosc wczesnie zanim dziecko zmadrzeje. Bo z takim dwulatkiem to moze byc juz wiekszy problem. Anka. Odpowiedz Link Zgłoś
ulala72 Re: smoczek 12.12.03, 09:25 Nam też się w końcu udało. Synek podobnie żonglował kilkoma smoczkami, więc najpierw stopniowo usuwałam kolejne smoczki(jeden na tydzień), aż w końcu został ten jeden. Temu ostatniemu najpierw zrobiłam dziurkę w gumie, tak że nie zasysał sie juz tak dobrze w buzi, nie dawał 100% ukojenia. Potem stopniowo odcinałam kolejne paseczki gumy, ale synek najpierw protestował, a potem i tak wkładał ten zdefetkowany "mociu" do buzi. Odcinałam i odcinałam, aż w końcu nie było już co wsadzić o buzi. Synek zaczął zasypiać z plastikową końcówką w rączce, ale to juz nam nie przeszkadzało. Ostatecznie końcówka gdzieś się zapodziała i właśnie wczoraj (po dwóch latach!) odnalazłam ją pod lodówką. Cała operacja trwała ok 6 tygodni. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś